Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. MarioJ

    MarioJ

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      3 572


  3. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      2 888


  4. Jeeb

    Jeeb

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 983


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 24.05.2019 w Odpowiedzi

  1. Specialized Roubaix S-Works DA Di2 Cóż? Miałem odebrać mój nowy rower w poniedziałek - udało się dzisiaj Dzień urlopu i dzień w sklepie rowerowym. Wybór gadżetów, komponentów i dodatków do bike - zleciał cały dzień. Co to za maszyna? Nazywa się jak napisałem u góry. Zanim wstawię trochę fotek - to krótki klip dotyczący tej mojej nowej "zabawki"... Mój egzemplarz jest w trochę innym malowaniu ramy... Generalnie - zależy pod jakim kontem się spojrzy na ramę, to ma inny kolor. A kolorów jest kilka: niebieski, granatowy, czarny i fioletowy. Dane techniczne: Rama S-Works FACT 11r carbon, Endurance Geometry, Rider-First Engineered™, 12x142mm thru-axle, Future Shock suspension, 20mm of travel, flat disc mounts Widelec S-Works FACT carbon, 12x100mm thru-axle Przednie koło Roval CLX 32 Disc, Win Tunnel Engineered, carbon rim, 32mm depth, Roval AFD Hub, CeramicSpeed bearings, 21h Tylne kołoRoval CLX 32 Disc, Win Tunnel Engineered, carbon rim, 32mm depth, Roval AFD Hub, CeramicSpeed bearings, 24h Przednia opona Turbo Cotton, 700x28mm Tylna opona Turbo Cotton, 700x28mm Mechanizm korbowy S-Works FACT Carbon Wieńce Carbon fiber spider, 50/34T Suport OSBB, CeramicSpeed bearings Manetki Shimano Dura-Ace Di2 Disc 9170 Przednia przerzutka Shimano Dura-Ace Di2 9150, braze-on Tylna przerzutka Shimano Dura-Ace Di2 9150, 11-speed Kaseta Shimano Dura-Ace 9100, 11-speed, 11-30t Łańcuch Shimano Dura-Ace,11-speed Przedni hamulec Shimano Dura-Ace Di2 9170 hydraulic disc Tylny hamulec Shimano Dura-Ace Di2 9170 hydraulic disc Kierownica S-Works Carbon Hover Drop, 125x75mm Owijka S-Wrap w/ Sticky gel Mostek S-Works SL, alloy, titanium bolts, 6-degree rise SiodłoS-Works Phenom GT, 143mm, carbon rails, EVA foam, carbon base Sztyca Specialized CG-R, FACT carbon, single-bolt, 27.2mm Jak to wygląda z bliska? Korba i blaty: Fotka wyszła tak jakby była na korbie rysa - to tylko złudzenie optyczne Tak się światło odbiło od karbonu. Elektryczny system Di2 DA oraz wygląd tylnej przerzutki i zębatki (plastiku nie pozwolili zdjąć do pierwszego przeglądu): Kierownica z manetkami, światełko i komputerek pokładowy... Jeszcze nie do końca poustawiany Garmin 830 - nowość Czujnik kadencji, prędkości + pas do pomiaru tętna. Słynny amortyzator P-R W środku ceramika... Tarcze są naprawdę piękne... Koszyki karbonowe i bidony Widok razem z maszyną BMC kolegi Jacka Tył: Przód: Jutro pierwsza jazda. Teraz biorę się za konfigurację Garmina. Pozdrawiam marboru
    6 punktów
  2. Dzięki za porady serwisowe. Tak będę robił. Mam gdzieś to dokładne dobieranie sprzętu. Trochę czytam od roku o modelach i nie mam zamiaru się podniecać ciągle co mógłbym mieć lepszego i za jaką kasę. Raczej szukam okazji na coś używanego, być może już znalazłem, ale nie ten z olx 🙂 Najbardziej by mi pasowała opcja allmountain czy też trail, ale enduro też może być. Wychodzę z założenia że będzie tak jak z nartą 100 pod butem, wszystko da się na niej pojechać może poza slalomem na tyczkach.
    4 punkty
  3. @marboru - zaszalales😁😁😁
    2 punkty
  4. Musisz dokładnie się określić w sobie czego chcesz. Sprzęt o tyle trzeba dobrać, że jak kupisz padaczkę to zrobi się z tego skarbonka nawet gorsza od samochodu. Niestety rower w górach to nie narty. Pewnych rzeczy na lipnym rowerze nie przejedziesz a jak przejedziesz to za którymś razem się rozpadną. Jest takie powiedzenie, że skoku w górach nigdy za mało bo nie wiadomo kiedy się przyda. To się odnosi też do możliwości dzisiejszych rowerów i tego, że sporo ludzi najpierw coś kupiło dla jaj i tak złapali wkręt na jazdę, że sprzedali i kupili coś mocniejszego, wytrzymalszego a co najważniejsze bezpieczniejszego. Obecnie bez myk myka czyli sztycy regulowanej potocznie na nowych konstrukcjach to się nie pojeżdzi. Geomertia ramy za bardzo na to nie pozwala. Używek jest sporo tak samo takich, gdzie wkład serwisowy prawie żaden bo ktoś przeliczył się z możliwościami, czasem na jazdę albo przesiadł się na elektryka. Rowery są praktycznie nowe ale też nikt nie sprzeda za pół darmo.
    2 punkty
  5. Gratuluję i ciekawa jestem Twoich pierwszych wrażeń z jazdy tym cackiem 🤩.
    1 punkt
  6. Dzięki @marboru możemy liznąć nowych technologii, niezłe cacko. Naprawdę to jest odlot. Gratulacje !
    1 punkt
  7. No @marboru idę zbierać szczękę z podłogi. Piękny. Swego czasu byłem bliski kupienia ramy tarmaca S-works w barwach zespołu bora hans-grohe, ale jak zacząłem kalkulować co bym do tego chciał dodać i zostawiłem to z jednak stosunkowo skromna ilością kilometrów w roku, to uznałem ze mój Canyon jeszcze mi długo powinien posłużyć.
    1 punkt
  8. Zastanawiałem się, czy przypadkiem nie Tarmac…ale wybrałem opcję wygodniejszą... no i spokojnie po szutrach i bruku pojadę Waga bez bidonów i Garmina 7,65 kg. Pomiar mocy można kupić od Garmina w pedałach. Cena ok 6000 PLN odstrasza 😮
    1 punkt
  9. No przyjrzałem się dokładnie zjazdowi i to jest oczywiście do Chamonix. Zaczyna się na Aquille du Midi, trawersem nad Cosmique, jeden wyciąg na górze i ten najtrudniejszy fragment. później przez wypłaszczenie lodowca (trochę pod górę). Dołu nie udało mi się odtworzyć bo ludzie z filmiku pojechali chyba jakiś własny wariant. Oczywista droga to ta z czerwonymi kwadracikami ale ponieważ był jeszcze robiony jeden wyciąg (na przełamaniu lodowca) to podejrzewam tę drugą linię. Widać z wcześniejszych ujęć, że zjazd jest całkiem jeżdżony więc jest szansa, że można załapać się na ślady. Całość byłaby mniej więcej taka Wychodzi 7,2 km i 2600 m vertical. No, czad! Maksymalny spadek to niby 70% ale wiem, że nigdy mi się to nie zgadza i zawsze jest lokalnie sporo więcej. Narciarsko (nie mówię widokowo) wygląda o niebo fajniej jak droga klasyczna. Do wyciągu (z tej linii) jest 2 km ale być może da się podjechać bliżej. W każdym razie da się to zrobić 2x dziennie - dla tych co lubią dużo wrażeń. pees nie narysowałem początku - Aiquille - Cosmique - czyli jeszcze dalsze 250 m vertical... Razem pod 3 km w jednym kawałku (no jedna niewielka mielizna) Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  10. jest jeszcze zjazd żlebem Comiques przez lodowiec Bossons opowiadał mi spotkany w Cosmiqu Kanadyjczyk po polsku, podobno trudności do ogarnięcia dla amatorów
    1 punkt
  11. i tej okazji chcesz z czegoś większego zjechać czy na coś wjechać na MTB ?
    1 punkt
  12. Ja przerabiałem ten temat rok temu, chciałem kupic niedrogiego używanego fulla. Rozważałem różne opcje, sporo czasu na to poświęciłem i w końcu uznałem ....że nie ma sensu kupować używki. Po sezonie masz mnostwo promocji nowego sprzetu, ja zdzwoniłem po róznych sklepach w calej Polsce i sie trochę targowałem...w końcu udało mi sie znaleźć rower który bardzo mi odpowiadała o 35% przeceniony. Porównując to do cen używek to wyszło mi niewiele drożej. Osobiście uważam że lepiej dołożyć trochę kasy ...a w moim przypadku różnica pomiędzy nowym ze sklepu, z gwarancją i wszystkimi zaletami nowego roweru była naprawde nieznacznie wyższa od używanych rowerów podobnej klasy (mowie tu o rowerach kilkuletnich)
    1 punkt
  13. Cześć Życia to żeś się prawie sam pozbawił. Rower to tylko mechanizm. Pozdrowienia
    1 punkt
  14. A przedstawiciela Rose masz na miejscu, we Wrocławiu Zawsze miał w ofercie kilka rowerów testowych, więc można się umówić i popróbować. Ja kupiłem od niego Uncle Jumbo i jestem zadowolony. MarioJ - poczytaj specjalistyczne fora (np. http://endurotrophy.pl/forum/index.php) zajrzyj na https://www.1enduro.pl/. Da Ci to podstawy do świadomego szukania roweru. A nie jest to proste. Ja 2 lata myślałem co kupić. Enduro to fajna opcja, bo i wycieczki można zaliczyć, w "bajkparkach" poszaleć, a i w zjazdach sobie poradzi. Serwis nawet nowego sprzętu, to droga zabawa, amortyzator i damper obowiązkowo trzeba regularnie serwisować - przynajmniej raz w roku, oczywiście w zależności, jak często się jeździ i w jakich warunkach. Nota bene, we Wrocławiu macie rewelacyjny serwis "Wichu Workshop". Podsumowując, ten z Olx, za tą cenę, to złom. Może 1500 złoty byłby wart, choć ja bym go za taką kasę nie wziął (ale nie jestem ekspertem i mogę się mylić). I należy potraktować słowa Sariensis bardzo poważnie. Kask (przy skokach, zjazdach - fullface), ochraniacze na kolana! i na łokcie, rękawiczki. Przy ostrzejszych zabawach zbroja i ochraniacz karku. To może uratować trochę zdrowia. Choć jak się człowiek postara, to nic nie pomoże Pisze to właściciel połamanego w dwóch miejscach łokcia, obojczyka, skręconego kręgosłupa i podobno stłuczenia głowy (ale tu już lekarzy poniosło z fantazją). Dlaczego to piszę? Bo trzeba mieć świadomość, że takie rowery kuszą do szaleństw, a gleby są w standardzie. Czasami lepiej mieć gorszy sprzęt i odpuścić z racji tego Jak się już załapie bakcyla, to pozamiatane
    1 punkt
  15. Rowery w pobliskich Saalbach-Hinterglemm i Leogang ? Jest tam dużo różnych tras w dół od downhillowych po niemal rodzinne oraz w dolinie wzdłuż rzeki. Bardzo polecam ten rejon. Jeżeli będziesz chciał wjechać na szczyty pedałując lub zrobić po górach jakiegoś dłuższego "tripa" to pewnie od e-bika nie uciekniesz bo przewyższenia są spore. Ale wyjeżdżając kolejkami można sprawdzić swoją kondycję na tradycyjnym bicyklu doceniając jego lekkość i zwinność. E-bike ma wielu przeciwników, ale chyba jeszcze więcej zwolenników. Znam takich co zarzekali się, że nigdy na elektryku jeździć nie będą, a teraz nie chcą wsiadać na zwykły rower. E-bike uzależnia zwłaszcza MTB . Ja jeszcze nie posiadam i pewnie tak zostanie jakiś czas.
    1 punkt
  16. Ale jeśli chodzi o pierwszy film w wątku to jednak były piękne zjazdy! Nawet zakładając montaż, powtórki, jazda fragmentami to nadal "nieźle" to wygląda. Zaimponował mi ten fragment po żywym lodzie (każdy kto jechał to wie). Choć to była tylko sekunda, więc tak naprawdę nie wiadomo co było jechane. Jazda w lesie też przepiękna. Ale ogólnie można sobie zadać pytanie nad przyjemnością i jakością takich skialpinistycznych wyczynów jak ten żleb Mallorego a np taką jazdą z filmu gdzie co by nie powiedzieć była prędkość, elementy techniczne, płynność i finezja. I powiedzmy sobie szczerze, że też zabić się można było. Od pewnego czasu to drugie wydaje mi się o wiele fajniejszą drogą. Oczywiście na moją miarę, stoki 35-40 stopni są niestresujące a potrafią dostarczyć multum radochy... Pozdro Wiesiek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...