Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. christof

    christof

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      1 230


  2. Wujot

    Wujot

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 888


  3. surfing

    surfing

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      4 038


  4. WojtekM

    WojtekM

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      2 421


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.07.2020 w Odpowiedzi

  1. Niedziela: Po 100 km w Sobotę nie planowałem już szczegółowo Niedzieli, postanowiłem jechać aż poczuje, że mam dość. Tym razem prosto z Bielska na Przegibek i ponownie bardzo wczesny poranek. Podjazd od strony Bielska jest bardzo przyjemny, zwłaszcza jeśli się go robi zaraz na wstępie przejażdżki. Przy drodze chyba w 2 miejscach można spotkać sprzedawców domowego chleba (weekendy). Jeden bochenek waży chyba z 5 kg Tuz przed szczytem po lewej widok który bardzo lubię, jest tam łąka można sobie poleżeć. Dość szybko dojeżdżam na szczyt, czuje się dobrze zatem zjazd i kierunek na górę Żar. Widok na jezioro Międzybrodzkie a po prawej góra Żar - następny cel. Ale zanim w góry postanowiłem skoczyć na Karaiby Całkiem fajne miejsce jeśli ktoś lubi tłumy. Akurat jestem tu wcześnie i nikogo jeszcze nie ma ale w Sobotę przejeżdżając kolo 14:00 był ludziowy armagedon. Rano całkiem dobrze nadaje się aby przysiąść i coś zjeść przed dalszą drogą. No ale w drogę od razu zaczynamy serpentynami. Obok pierwszej znajduje sie lotnisko sportowe gdzie startują i lądują szybowce (no i samoloty które je ciągną ) Często w okolicy lądują także paralotniarze. Na następnej agrafce dolna stacja wyciągu na szczyt (stara kolejka z Gubałówki) A po minięciu kolejnej serpentyny i znaku zakaz ruchu... dostajemy turbo przyspieszenia pod górę... to znak, że znajdujemy się w miejscu przy którym strefa 51 możne się skryć. Zachwiana grawitacja, pola magnetyczne i wiele innych rzeczy o których nie mogę powiedzieć... to tutaj samochody jada pod górę na luzie, butelki toczą się jak opętane w kierunku szczytu a ja mam średnia 40km/h na podjeździe - w sumie normalka. Podjazd z pewnością jest bardziej wymagający niż Przegibek od Bielska. no i dłuższy. Odkąd jest tam kolejka droga została zamknięta dla ruchu w związku z tym nawierzchnia nie jest w najlepszym stanie. Zjeżdżając z góry radze trzymać się swojej (prawej ) strony drogi bo po przeciwnej jest sporo niespodzianek. Jeśli naszym pasem idzie grupa ludzi ( a wycieczek jest sporo), najlepiej zwolnić i nie ryzykować omijania ich na dużej prędkości lewą stroną drogi. W końcu szczyt i zbiornik elektrowni. Widok w stronę północną Kęty a może i nawet Oświęcim Widok na południe. Od lewej Pilsko (druga górka) od prawej Skrzyczne (pierwsza górka), pośrodku jezioro Żywieckie oraz zapora w Tresnej (gdzie byłem dzień wcześniej) a na pierwszym planie trasa narciarska Lub plas startowy - zależy od pory roku:) Jeszcze bardziej z prawej są single tracki ale już nie mam zdjęcia. Jeszcze ostatnie spojrzenie Emondy na kotline Żywiecka... Nyska jak Nyska ale te felgi (albo felgi jak felgi ale ta Nyska) Teraz już tylko przyjemny długi zjazd aż do jeziora. Spojrzenie na Żar i do domu. Po drodze jeszcze pojechałem do mojej ulubionej Wielkiej Puszczy gdzie załapałem się na poświęcenie pojazdów :))))) i do domu. 80 km ale za to przewyższenie 1000 m, Koniec
    7 punktów
  2. No to relacja żeby było w temacie na 100% Sobota: I tak nie mogłem spać wiec o 7 już byłem w drodze. Z Bielska w kierunku Porąbki bocznymi drogami, mały ruch i jeszcze przyjemnie chłodno. Pozdrawiam Pana jadącego na prawdziwym motorowerze (takim z pedałami) który mijając mnie znacząco zadzwonił na dzwonku, spojrzał i kiwnął głową dając do zrozumienia ze daje zmianę ... ze 3 km tak sobie przejechaliśmy :) Odbijam w prawo i kieruje sie na Wielką Puszcze, to moje ulubione miejsce na rower. Fajny asfalt droga wije się przez las a obok płynie górski potok przez większość podjazdu. Nachylenie niewielkie można się rozkoszować okolicznościami przyrody. Skręt w lewo w kierunku Targanic i ostatnie kilkaset metrów to już ostra ścianka. Pierwszy szczyt zdobyty Niestety okazało się, że z tego miejsca we wszystkich 3 kierunkach wymagane są łańcuchy! Łamiąc zalecenia zjeżdżam do Targanic i od razu ponownie w górę - tym razem Przełęcz Kocierska, Ponownie lasy... większość podjazdu jest przyjemnie ocieniona. po drodze mijam wyciąg narciarski i dojeżdżam w końcu na szczyt - tutaj tez pamiętamy Czas na przerwę zatrzymuje się góralskiej restauracji przy hotelu Kawa i ciacho zaliczone - całkiem dobre - cena 35 pln - chyba sporo. Zjeżdżam ulicą widokową, bardzo konkretne nachylenie przez niemal całość odcinka aż się ciesze, że dziś jadę w tym kierunku poniżej niewinny początek Teraz kierunek na wodopój a po drodze co chwila takie znaki Po drodze odwiedziny rodziców gdzie dostałem izotoniczna wodę z sokiem malinowym Ponownie w drogę, już widać jezioro Żywieckie a w oddali Skrzyczne Jadę wzdłuż jeziora aż do zapory w Tresnej, Widok na Jezioro a w oddali ledwo widoczne Pilsko. po drugiej stronie tamy Soła i widok na górę Żar, wyciąg, trasę narciarską oraz płaskie ścięcie szczytu góry gdzie jest zbiornik elektrowni szczytowo -pompowej na pierwszym planie - gwiazda dnia. jadę z prawej strony Soły aby uniknąć samochodów, Później mijam Międzybrodzie Żywieckie, Bialskie i jezioro Międzybrodzkie.... ignorując podjazdy po prawej (Żar) i lewej (Przegibek) az docieram do kolejnej zapory - Porąbka. Widok na jezioro Międzybrodzkie: A teraz juz do domu 100km 900m przewyzszenia. Bylo bosko. Po drodze jeszcze odpoczynek pod dębem:
    7 punktów
  3. Wszystko się zgadza - bardzo dobrze rozpoznaliście firmę i rower - Trek Emonda SL6 Pro 2021. Od "zwykłej SL6 różni się karbonowymi kołami. Na wstępie zaznaczę, że nie mam zbyt dużego doświadczenia w rowerach szosowych zatem wszystko co napisze poniżej będzie bardzo subiektywnym odczuciem leszcza Kilka ogólnych danych technicznych - nowo zaprojektowana karbonowa (OCLV 500) rama charakteryzująca się bardziej aerodynamicznym profilem, w pełni karbonowy widelec, karbonowe kola o stożku 35 mm oraz pełna mechaniczna grupa Ultegra włączenie z tarczowymi hamulcami flat mount. Aluminiowy kokpit i rura podsiodłowa. I kilka zdjęć Wycieniowana główka ramy i logo. klamkomanetki ultegra Korba 52 - 36, oraz przerzutki - mechaniczna ultegra hamulce tarczowe wycieniowana górna rura oraz aluminiowy kokpit Wewnętrzne prowadzenia kabli w ciekawy sposób - wchodzą już w główkę ramy Opony Bontrager R2 (25C) oraz karbonowe koła Bontrager Aeolus Elite 35 Waży - trochę ponad 8kg - nie mam dokładnej wagi. Rozmiar 58 Ogólnie rzecz biorąc jestem w tym rowerze zakochany... tylko popatrzcie na te kształty, malowanie, wysokie koła...:) no po prostu nie można się za nią nie obejrzeć:) Przez 2 dni udało mi się przejechać niemal 200km i jak przystało na szosę zaprojektowana do szybkiego pokonywania podjazdów było 2000m przewyższenia. Na moje nieszczęście pod szybkie podjazdy zaprojektowano tez przełożenia - 52 36 przód 11 - 30 tył no i czasem mi brakowało - ale jak pisałem jestem leszcz. Za to na podjazdach o średnim nachyleniu czułem z jaką łatwością pokonuje km i jak łatwo przyspiesza. Podobnie zjazdy gdzie utrzymywałem się za sporo cięższymi rowerzystami na fajnych maszynach bez większego wysiłku. Bardzo pewnie czułem się w wąskich i szybkich zakrętach oraz przy rozwijaniu dużych prędkości. Hamulce tarczowe... mega sprawa w górach. Tak że ten... Ja nie znajduje prawie żadnych wad w tym rowerze... prawie bo... Pierwsza to przełożenia - wymienił bym kasetę na 11-32 może nawet korbę na 50-34 aby łatwiej było pokonywać naprawdę ostre ścianki a druga to bardzo wysoka cena To był piękny rowerowy weekend i mam nadzieję, że uda się go jeszcze kiedyś powtórzyć
    4 punkty
  4. Szosa wciąga. A niedługo zaczyna się sezon w Eurosporcie.
    3 punkty
  5. Podróż samolotem 2020 w czasie epidemii strachu. Podroż z Katowic i z powrotem na Rodos (Grecja) przyjemna, odprawy sprawne, lotów mało w porównaniu do ubiegłych lat co przekłada się na komfort podróży. Przybyło trochę wypełniania papierków ale wszystko można przygotować w domu W praktyce najważniejsze jest by wydrukować PLF Passenger Locator Form- Formularz Lokalizacyjny Pasażera. Kod QR na telefonie nic wam nie da bo na RHO nie było czytników. Z naszego samolotu po przylocie do badania poproszono najstarszego pasażera- ponad 70 lat, badanie nie zmieniło jego pobytu, mieszkaliśmy w tym samym hotelu i codziennie przed śniadaniem spotykaliśmy się na treningu pływackim w morzu. Na podróż warto kupić sobie maseczkę [Maseczka przewiewna] [maseczka łatwe oddychanie] którą po wyjściu z lotniska można zdjąć na cały pobyt na wyspie. Pyrzowice - oczekiwanie na wejście do samolotu
    2 punkty
  6. Myślę, że w całej tej sprawie, braci narciarskiej, umyka, że sam wjazd dla wielu ludzi jest atrakcją "samą w sobie". Na Śnieżkę zresztą muszą jednak trochę podejść. Czyli te parę godzin to jest czas oczekiwania na "atrakcję" (do tego Śnieżka i zejście przez Strzechę i Samotnię). Podobnie jak w Energylandi gdzie czasem na główny rollercoaster czeka się 3 godziny. Ja wiem, że jak ktoś jeździł wagonikami ze szklaną podłogą (i 300 m luftu) albo zaliczył krzesełko przez grań w Espace Killy to wjazd na Kopę raczej go nie powali. Ale z drugiej strony to całkiem przyjemne jest - taka podniebna podróż w ciepły dzień. A zjazd w dół Kotliny Jeleniogórskiej jeszcze fajniejszy. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  7. Przeczytałeś tekst??? Bo mnie wygląda to na Twoje konfabulacje, które wysnułeś na podstawie zdjęcia. Przeczytaj może artykuł (raczej notkę) i zacytuj w którym miejscu jest jakakolwiek interpretacja. Bo ja poza obiektywnym i bardzo wyważonym przedstawieniem tematu nie znalazłem tam nic więcej. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  8. Wg moich wyliczeń w kolejce może być 1800 osób, długość 230m Biorąc pod uwagę że przepustowość maxymalna 600 osób może nie być osiągalna, to moje wyliczenia wskazują na 3-4h. A może na jedno krzesło wpuszcza się tylko 2 osoby? Doczytałem "Na krzesełkach można zajmować tylko skrajne miejsca. Nie dotyczy to osób wspólnie zamieszkujących lub gospodarujących, osoby z dzieckiem lub osobą niepełnosprawną." Jeśli bierzesz się za alternatywne wyliczenia, to choć trochę się przyłóż. Bo tak się tylko popisujesz swoją krytyką.
    1 punkt
  9. Zakłada się, że jeżeli jest się na granicy rozmiarów, wtedy bezpieczniej jest wziąć rozmiar mniejszy i najwyżej założyć potem dłuższy mostek. Ale ja nie o tym chciałem ... Ładne są te Treki, bardzo ładne. Tylko, że to niestety są bardzo drogie rowery biorąc pod uwagę stosunek wyposażenie / cena. No i dla amatora rzeczywiście lepiej z przodu mieć kompakt, a nie półkpompakt (nie mówiąc już o standardowej korbie).
    1 punkt
  10. 185 cm ale przekrok 91... Rożnica pomiędzy 56 i 58 to 2 cm w stacku, no i przez to ze mam d... wysoko no to pozycja na 56 była by dla mnie zbyt obciążająca. Tak stwierdzili w Treku.
    1 punkt
  11. Myślę o wymianie na nowego Tarmaka. W nowym sezonie Spec zaprzestaje produkcji Venga, a nowy T ma być petardą. Zobaczymy, czy uda mi się dobrze sprzedać Rubasa... Rubas jest świetny, ale jego areodynamika jest wolniejsza. I po niecałych dwóch latach jazdy stwierdzam, że nie potrzebuję aż takiego komfortu jaki daje mi obecny rower. Do mojej jazdy T byłby idealny 👍 Treki są piękne ale droższe... I ciekawostka z Madonką, jest cięższa od tej z zeszłego roku 😮 Obejrzyj. No ale ta Emonda? Jest po prostu kosa! Pozdro.
    1 punkt
  12. Rower bardzo mi się podoba (chyba się powtarzam ) ale miałem go tylko na weekend. Na 100% kupię szose, nadal zastanawiam się którą, jest kilka opcji może skończy się nawet na SL6... kto wie @marboru - planujesz pozostać przy Specu czy jakaś inna stajnia? Jeśli Spec to czytałem, że ludzie czekają na nowe modele.(tak jak w Treku nowe ramy) @Cosworth240 - dzieki:) opisze te wycieczki wieczorem i masz wiadomość na PW. i Pozdrawiam!
    1 punkt
  13. @christof piękny rower! Gratulacje, no i witaj w gronie szosowym 👍🚴‍♂️ Malowanie, geometria, wykonanie sprzętu bajka! Niech Ci służy 👍 Do przełożeń przywykniesz. Teraz nogę rób 😉 Pierwszy raz jak Gliczarów robiłem, to wydawało mi się ekstremalnie trudno, rok temu. W tym roku już było łatwiej...jak nie ten sam podjazd 🤔 a kasety, ani korby nie zmieniałem. Obecnie swojego Rubasa wystawiłem do sprzedaży... Jak znajdzie nowego właściciela, to jest plan na zmianę sprzętu. Jak nabywcy nie będzie, będzie jeździł dalej. Myślę o czymś mniej komfortowym i sztywnym 😉 Pozdrawiam serdecznie 👍
    1 punkt
  14. Piękny rower. Gratulacje. Jest na mojej liście - wysłałem Ci priv. W dwa dni 200 km i 2000m przewyższenia jak na początek, to w sumie już dość głęboka woda, zwłaszcza jak na "leszcza", za którego nam się tutaj podajesz. Ciekawe co będzie za parę tygodni...
    1 punkt
  15. Letnia przepustowość jest prawie dwa razy mniejsza od zimowej. O tym, że w słoneczne dni w kolejce czeka się nawet parę godzin wiadomo od momentu uruchomienia wyciągu. Zanim skomentujesz coś o "żałosnej narracji" sprawdź informację. pozdro Wiesiek
    1 punkt
  16. Czy na tym zdjęciu jest 7200 osób!? bo gazeta pisze że 6 godzin oczekiwania w kolejce- ja zliczyłem na zdjęciu 150 osób, załóżmy że poza kadrem jest drugie tyle czyli kolejka (pewnie do kasy) liczy około 300 osób, przy przepustowości 1200 osób na godzinę czas oczekiwania to 15-20 minut, a 6 godzin to pewnie czekał reporter gazety przemalowany na murzynka Rozumiem że gazeta swoich prenumeratorów traktuje jak lemingi, ale trudno zrozumieć że tak łatwo wkręcili się w tą żałosna narrację gazety użytkownicy naszego forum. Czy pół godziny oczekiwania w kolejce w miłym towarzystwie upoważnia kogokolwiek do tak żałosnego hejtu. Poniżej mamy elitę to są ci lepsi co mają prawo stać w kolejce Tez stałem w tej kolejce do NOSPR Katowice, niestety nie podjąłem alternatywnej możliwości uczestnictwa w koncercie disco polo w Spodku.
    1 punkt
  17. 1 punkt
  18. Ale czym sie przejmujecie? Tym ze ludzie kumuluja sie w kilku najpopularniejszych punktach? I bardzo dobrze, jak lubia to niech stoja do kolejki na Kasprowy, w kolejce na Giewont, w korku o " 10tej rano skoro swit" do Morskiego Oka itp Lepsza robote robia tylko galerie handlowe dajac mozliwosc wspanialego spedzania czasu i odciazaja troche lasy/gory. Gor faktycznie mamy malo wiec dlatego postuluje aby dac ludziom tego czego naprawde chca i wybudowac wiecej galerii handlowych (nie gankowych bo ta jest jedna i nie ma zbyt wielu odwiedzajacych;). Do tego wiecej atrakcji na Gubalowce i innych tego typu miejscach (koncerty, pamiatki, biale misie, oscypek grilowany, piwo itp) Podstawa to duza koncentracja w kilku miejscach....
    1 punkt
  19. Był taki pomysł a nawet jest nadal by zrobić gondolę na Małą Babią. Dywersyfikacja ruchu BPN-e, atrakcja i te sprawy. Zapewne kolejki były by takie same. I teraz pytanie co ci ludzie mają zrobić i jaką maja alternatywę? Przeciskanie się po wąskich jeszcze szlakach gdzie zapewne tworzyły by się zatory. Noto wolą odstać w kolejce. Mamy mało gór a już śladowe ilości atrakcyjnych miejsc z wysokościami pow powiedzmy 1500m. Jest jakieś ułatwienie to lecą jak pszczoła do miodu. Mnie martwi raczej to czemu ta kolejka jest taka długa a w zasadzie czemu już w połowie nie ma informacji, że limit "ludzia na km2 w PN jest już przekroczony" i zapraszamy jutro. Niestety to co widać a raczej co się dzieje w konkretnych miejscach to też wina dyrekcji tego typu przybytków. Nie mam pojęcia kiedy dorośniemy do decyzji o limitowaniu wejść w szczycie turystycznym w tego typu miejscach. Obecnie jest ku temu świetna okazja ale jak zwykle mamona rozdaje karty.
    1 punkt
  20. To amatorzy wczasów all inclusive, którym w tym roku wmówiono, że mają zostać na wakacje w Polsce. Jeżdżą w najbardziej typowe i oklepane miejsca i nie podejmują wysiłku znalezienia alternatywnych rozwiązań. Frustrację wylewają w mediach społecznościowych itp. oczekując, że KTOŚ znajdzie rozwiązanie ich problemów, tak jak dał im przysłowiowe 500+.
    1 punkt
  21. Jak już będziecie mieli dość sudeckich klimatów rowerowych to napiszcie bo... ja tak długo mogę!!! Średniaczek z Głuszycy zamieszczam ku pognębieniu @cyniczny Krótka charakterystyka Efektowna pętla mtb, średniej trudności, poprowadzona głównie po różnych w charakterze drogach leśnych. Nie grożą nam nadmiernie strome podjazdy i zjazdy (prawie wszystko w granicach 10%). Są dłuższe, piękne, fragmenty prowadzące ostro wciętymi dolinami potoków. Trasa z interesującymi atrakcjami, w górnej partii całkiem widokowa. Na pewno warto. Zalecana jazda - przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Głuszyca - Andrzejówka - Sokołowsko Czyli strona północna. Dyskretny wyjazd z miasta wzdłuż Złotej Wody. Będziemy poruszać się doliną tego "solidnego" potoku aż do momentu gdy stanie się małym strumieniem. Spad na tym odcinku przeważnie nie przekracza 10%. Później powoli wspinamy się i wreszcie na zboczach Waligóry, przed Andrzejówką, otwierają się piękne widoki na Góry Wałbrzyskie. Tam osiągamy najwyższy punkt pętli. W tym znanym (i uznanym) schronisku warto zaplanować przerwę przed zjazdem do Sokołowska. Sokołowsko - Głuszyca Zaczynamy naprawdę ostro wciętą, bardzo widokową, doliną potoku Sokołowiec Mały. Mijamy po drodze rozgałęzienie doliny i na koniec lądujemy wreszcie wyżej. Teraz czeka nas dłuższa, przyjemna "huśtawka" wysokościowa wzdłuż granicy z Czechami. Na końcu jest zjazd do Głuszycy Górnej i... wspaniały kamieniołom melafirowy "Kamyki". Gdzie można (i trzeba) oddać się metafizycznym rozważaniom, bo miejsce wprost nastraja do tego. Reszta zjazdu to formalność. Kamieniołom melafiru "Kamyki" Myślę, że zdjęcia powiedzą tu więcej jak słowa zachwytu. Od 50 lat przyroda wzięła, jak widać nad wyraz skutecznie, kopalniane wyrobisko w swoje ręce. Mnie osobiście bardzo przypomina to naturalne górskie jezioro polodowcowe. Możemy nawet wyróżnić dwie części, oddzielone wyrazistą skalną bramą. Istnieją plany aby przekształcić to miejsce w "atrakcję" turystyczną Pozdro W
    1 punkt
  22. Dwa szybkie widoki znane z filmów. Katowice rowerowo.
    1 punkt
  23. Po wejściu na Krywań pierwszego dnia naszego urlopu w Zakopanym, rano nogi nie powiem...bolały. A co na ból mięśni jest najlepsze? Ruch! Dzisiaj zapowiadali burze...ale prawdopodobieństwo ich przyjścia przed godziną 14 było 40%... wyszliśmy na rowery. Na początek trasa miała mieć ok 40 kilometrów i delikatna jazda. Na końcu wyszło jednak niecałe 30 km...i złapała nas jednak burza. Na szczęście udało się złapać taksówkę i wróciliśmy na kwaterę susi Przejazd: Foto przy ostatnim rondzie do Morskiego Oka marboru: Podjazdy fajne...a w czasie zjazdów - zimno 😮 Widoczki na trasie w kierunku Bukowiny Tatrzańskiej: Miasto TDP Część dróg z wyścigu pozamykanych - robią nowy asfalt. Powrót... ...i zabrakło nam przed tym deszczem dosłownie pół godziny Szkoda, bo pętla była by fajna. Na niecałych 30 kilometrach prawie 600 metrów przewyższeń - fajne podjazdy, zjazdy? Ja...a zwłaszcza Paula boimy się ich. Hamulce dzisiaj miały co robić. pozdrowienia marboru i Paula
    1 punkt
  24. Ok, czyli te 150 osób ze zdjęcia stało w kolejce aż 15 minut Jako czytelnik gazety od jej początków mam pełne prawo stwierdzić że nagminna kpina z ludzi odwiedzających popularne miejsca jest delikatnie mówiąc żałosna, zwłaszcza że gazeta podobno broni tolerancji i nienawiści. Nienawiści od której aż kipią komentarze pod tego typu ,,reportażami"
    0 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...