Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 13 Październik 2026
-
Rok
13 Październik 2025 - 13 Październik 2026
-
Miesiąc
13 Wrzesień 2026 - 13 Październik 2026
-
Tydzień
6 Październik 2026 - 13 Październik 2026
-
Dzisiaj
13 Październik 2026
-
Wprowadź datę
30.08.2020 - 30.08.2020
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 30.08.2020 uwzględniając wszystkie działy
-
Słowacka „Orla Perć”, to był nasz kolejny cel, który osiągnęliśmy w zeszły piątek. Ok 27 kilometrów, graniowego szlaku w Tatrach Zachodnich i mniej więcej 2200 metrów przewyższeń, również po łańcuchach, i po mocno eksponowanym terenie skalnym. Całość zajęła nam 13 i pół godziny, a cała trasa w składzie ma 13 dwutysięczników i 3 niższe szczyty. Rakoń 1879 m npm Wołowiec 2064 m npm Ostry Rohacz 2084 m npm Rohacz Płaczliwy 2125 m npm Nohavica 2051 m npm Trzy Kopy, w której skład wchodzą: Przednia Kopa 2150 m npm Drobna Kopa 2090 m npm Szeroka Kopa 2090 m npm I następnie: Hruba Kopa 2166 m npm Banikov 2178 m npm Pachoł 2167 m npm Spalena 2083 m npm Mały Salatyn 2046 m npm Salatyn 2048 m npm Telaciarky 1936 m npm Przedni Salatyn 1624 m npm Zapraszam, do kolejnej, niemałej, ale obfitującej w piękne widoki, tatrzańskiej fotorelacji poniżej Auto zostawiamy na parkingu ośrodka narciarskiego Rohacze, ruszamy na szlak i po krótkim trawersie zielonym szlakiem, wchodzimy na odcinek asfaltowy... ...aż do... jak, to nazwałem "Tatusiowego" Schroniska Tutaj podchodzimy w stronę przełęczy. Jest pusto o poranku, a pogoda zapowiada się bombowa!!! Robimy sporo zdjęć i na każdym z nich znajdują się szczyty, które później będziemy zdobywać 😮 Jesteśmy na przełęczy! Zdobywamy Rakoń. W oddali? Tatry Wysokie - nie tak dawno je eksplorowaliśmy Od lewej Wołowiec, później pojawiają się Rohacze - Ostry i Płaczliwy, a w dalszej części kolejne nasze cele. Zbliżenie na drugą połowę naszej wędrówki: Bojowe nastawienie Pauli! W dole Rohackie jeziora: Wołowiec mamy szybko I idziemy dalej... Ku Rohackiemu Koniowi 😮 Spotykamy Kozice...tym razem w grupie W ogóle się nas nie boją 😮 I jeszcze raz pierwsza ambitna część szlaku przed nami. Ostry...a na dole przyjazne stadko Wchodzimy coraz wyżej. I pojawiają się pierwsze łańcuchy. Widok w dół? Proszę: Charakterystyczna grań na słowackiej "Orlej Perci": Paula walczy! Generalnie ma sporo szacunku dla graniowych fragmentów szlakowych u niej...rozmawiamy potem i okazuje się, że woli te bardziej pionowe wspinaczki Radość z pokonanego, eksponowanego fragmentu: Kolejność zdjęć w fotorelacji jest następująca... najpierw moje z aparatu, a w drugiej części będą Pauli, robione kamerą Kolejny cel - Płaczliwy! Zejście z Ostrego: Gdzieś w oddali kolejne ambitne cele Spojrzenie w tył (przed chwilą tam byliśmy): ...a na Słowacji gdzieś chyba wybuchła mała bomba atomowa...? Oto pozostałość... Zdobywamy Rohacza Płaczliwego Zbliżenie w dal...i zachwyt... ...tak... Pani też to czuje Marboru w charakterystycznym miejscu płaczącej góry: Chwila przerwy i idziemy dalej... W dole ponownie Rohackie Plesa: Nasza dotychczasowa droga... Widok w stronę Słowacji i po lewej stronie, skryty w chmurach kolejny cel naszych wędrówek tatrzańskich. Przedzieramy się dalej... ...i jest adrenalina!!! Są łańcuchy i są ekspozycje 😮 Paula radzi sobie doskonale w takich miejscach! Dochodzimy do "Narciarskiego Szczytu" Kto zgadnie, co to za wierzchołek? Tu czuję się jak u siebie Dalej? Igła... Kolejna graniówka - Paula już w przeciwwietrze oraz w kapturze. Wieje coraz mocniej. Tuż przed kolejną zdobyczą... ...i jest! Najwyższy punkt naszej wyrypy. ...i lecimy dalej! Pachoł!!! Widać od razu... ...i co? I idziemy dalej. Daleko, daleko... Krywań! Piękny jest skubaniec. ...i inne tatrzańskie kolosy. No ale komu w drogę, temu czas... trakt czeka. Niby łatwo, a łatwo nie jest. Pojawiają się łańcuchy i trochę terenu lekko wspinaczkowego. Ważne, że praktycznie sami w okolicy i to, że droga się nam skraca W oddali górna stacja w Rohaczach: Mijamy Salatyny... Serduszko... wiadomo! Schodzimy. Łagodnie, skiturowo. I w dół, i w dół...i kolejne punkty odhaczone na trasie... ...tak!!!! Można się zachwycić tym gdzie byliśmy, jak to wygląda z oddali. Panorama całego naszego szlaku - od Rakonia...aż do Salatyna: Jeszcze ostatni punkt i schodzimy na sam dół. A teraz pora na zdjęcia z GoPro Hero 8. Ręka Pauli Marboru w drodze na Wołowiec: Widok z Wołowca na Rakoń i dalej...po horyzont! W stronę Tatr Wysokich i Polski: Wołowiec i słup graniczny: Walka na Ostrym! Krew płynie wyraźnie szybciej w człowieku. Piękna grań Konia! I jestem na szczycie Teraz zejście. I kolejny wierzchołek... jest radość!!! ...i ponownie w dół ...tym razem w górę Chwila na nawodnienie i sekunda zadumy... I jest pięknie!!! Ja zdecydowanie wolę iść ku niebu, niż ku piekłu, czyli w dół Razem up...!!! Chwila płaskiego: I ponownie up, up!!! Cudownie!!! I lubiane miejsce przez Skiturowców Na koniec mapa naszej wędrówki Dotrwaliście do końca? Nam było kondycyjnie trudno, ale daliśmy radę!!! Cóż? Ponownie nogi bolo!!!! 😮 Kiedy kolejny raz odwiedzimy Tatry? Mam nadzieję, że już we wrześniu. Jesteśmy oczarowani tymi turniami... Pozdrawiam serdecznie marboru PS. Link do galerii zdjęć:5 punktów
-
3 punkty
-
Nie podałeś kasy ile masz więc nawet nie wiem w jakich ramach finansowych się poruszać. Na tą chwilę na olx wiszą dwe M-ki starszych Trance poniżej 5 tys. Tu masz fajnie utrzymaną też M-kę https://www.olx.pl/oferta/giant-trance-27-5-m-2016-doinwestowany-am-trail-bardzo-dobry-stan-CID767-IDFMIp4.html#f6d706b701 Są opcje z napędem 2x a to też co innego niż 1x a jaki chcesz to nie wiem.1 punkt
-
W sklepie w którym kupowałem młodemu rower Jamis-a, stał też full Jamis Dakar XCT. W wyprzedaży poniżej 7000 zł (choć mam wrażenie, że teraz nieco podnieśli ceny). Jak coś mogę dać namiary na priv (możesz zadzwonić i zapytać). Od roku nie mają strony WWW, dlatego pewnie mają jeszcze te rowery. Ewentualnie zobacz Jamisa Komodo (do kupienia poniżej 3000) ale to nie full.1 punkt
-
Nie wiem , jaki masz budżet , ale spróbuj może coś znaleźć w firmach "wysyłkowych" jak canyon, commencal - nie ma tu marż wszelakich importerów i pośredników...1 punkt
-
Jak ktoś nie potrzebuje roweru do ścigania, do robienia osiągów, do tego nie jest dużą osobą to wcale nie musi rezygnować z 26 cali jeśli trafiłaby się dobra oferta. Aktualnie składam rower - odchudzonego fulla właśnie na 26 cali, brat miał trochę fajnych części, część przełożonych z obecnego roweru (DH) resztę się dokupiło (części pod 26 cali są już tańsze - np. koła, amortyzator, opony). Jestem pewny że wyjdzie fajna maszyna i będzie się przyjemnie jeździć.1 punkt
-
Akurat Giantów to jest sporo w ofertach w tym praktycznie nowe jako nietrafione zakupy. Szkoda, że się ograniczasz na koło 27,5 bo o 26" to nawet nie myśl. Chcesz kupić prawie zezgonowany rower z kiepską geometrią? Wydasz lwią część pieniędzy z roweru na sam przegląd bo w tych kwotach prawie nikt nie sprzedaje fulla poserwisowego.1 punkt
-
Ja też dokładnie tak pamiętam warunki tam panujące. Byłem tam chyba 5 lat temu. p.s. W samych Druskiennikach: tanie kwatery, masa ścieżek rowerowych, kolej gondolowa, super park linowy i swego czasu fajny aqua park.1 punkt
-
Poszukaj ofert wsrod nowych rowerow. Podzwon po sklepach i targuj sie ile wlezie. Moze sie okazac ze uzyskasz cene nieznacznie wyzsza od tej ktora bys musial dac za uzywany rower w dobrym stanie ( a masz gwarancje, stan idealny i odsprzedac ew. latwiej za iles lat wiec dlugoterminowo wyjdziesz na swoje). Teraz(koniec lata) jest chyba idealny moment. Ja pare lat temu kupilem swoj rower przeceniony o prawie 40% ( ale obdzwonilem pol Polski)...za duzo mniejsze pieniadze uzywki w dobrym stanie bym nie kupil.1 punkt







