Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 09.09.2021 w Odpowiedzi
-
Niekoniecznie musi tak być - wyjazd indywidualny wypada niezbyt ekonomicznie, a na zorganizowane turnusy często jeżdżą pary lub rodziny - standardem w hotelach są raczej pokoje dwuosobowe lub większe, więc samotna osoba czasem jest trochę na doczepkę. Nie sądzę, aby wyjazdy dla singli były tylko narciarskim tinderem.5 punktów
-
Jak dla mnie to trochę spłycasz patrząc tylko na to ile ludzi stosuje dane rozwiązanie. Przecież można powiedzieć, że większość ludzi nie grzebie przy rowerach tylko oddają do serwisu i jest to objaw mody/lenistwa/nieuctwa/pójścia na łatwiznę - no takie disco polo. Czy to prawda, według mnie nie, ale biorąc pod uwagę tylko liczbę ludzi wyszło by, że tak. Generalnie mam w 4 literach fakt ile osób korzysta z danego rozwiązania. Głównie testuję na sobie i jak mi coś przypasuje to nie będę na złość "odmrażał sobie uszu", bo większość osób to wybiera. A co do gravela, ja widzę to tak. Jeśli większość czasu na rowerze spędzasz na nieutwardzonych ścieżkach/drogach (nawet niekoniecznie w trudnym górskim terenie) gravel nie jest dla Ciebie, bo zyski z niego będą bardzo niewielkie lub żadne w porównaniu do standardowego HT. Natomiast jeśli większość czasu spędzasz na asfaltach i tylko od czasu do czasu chcesz przejechać po szutrach/twardych drogach leśnych to gravel (albo szosa endurance w miarę szerokimi kapciami typu 32-35c) wiele wniesie. I piszę to ze swoich doświadczeń, gdzie klasyczna szosa ograniczała mnie zwłaszcza na dłuższych wycieczkach. Wiele razy przy planowaniu trasy miałem problem, bo czasem trzeba było wybrać albo parę km po szutrze/drodze nieutwardzonej albo na około ruchliwymi drogami wojewódzkimi/krajowymi. Aktualnie na oponach 32C nie mam strachu po zjechaniu z asfaltu, ale też się nie oszukuję, że tym rowerem wygodnie wyskoczę na kamieniste górskie szlaki czy zapiaszczone mazowieckie trasy.4 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
Pełna zgoda, doskonała technicznie i pilnowana przez psychologa. Marketingowo też mówi to co trzeba. Po prostu profesjonalistka. Jej wartość marketingowa ciągle rośnie. Nie sądziłem że jeszcze za swojego życia zobaczę zawodniczkę która będzie grała na podobnym poziomie co Agnieszka. A jednak cuda się zdarzają:;)1 punkt
-
1 punkt
-
Odebrałem rower z serwisu - Rowery Pana Marvela. Polecam. Dokonali cudu, nawet o to nie proszeni, wcisnęli mnie w kolejkę do autoryzowanego serwisu Foxa. (Gdzie dzwoniłem i termin był na październik) i sami zawieźli tam damper. Damper już zrobiony, niestety koszt to nie 200zł a równe pińcet zł. Zrobili też przegląd wszystkiego co się da. Rozebrane i wyczyszczone zawieszenie, support oraz stery. Naprawiona przerzutka, uszczelnienie opon tubeless, regulacja hamulców i zawieszenia. Rower kupiłem za 8500zł + 200zł dojazd + 60 oględziny w serwisie. Cały serwis kosztował 900zł. Razem wyszło zatem 9660zł. Niby zmieściłem się w 10k ale i tak strasznie to wszystko drogie.1 punkt
-
Kiedyś pisałem podsuwając pomysł zorganizowania dyskretnego wyjazdu narciarskiego sponsorowanego, i z uczestnictwem, np. jakieś agencji towarzyskiej, producenta alkoholu, no i oczywiscie instruktora...... narciarskiego.1 punkt
-
1 punkt
-
Chętnie bym pojechał na taki wyjazd, ale nie wiem czy dziewczynę przekona taka argumentacja Co do narciarskiego Tindera to jest to świetny pomysł. W młodym pokoleniu jest duży problem ze znalezieniem partnerki/partnera. Takie wyjazdy mogą okazać się pomocne.1 punkt
-
Kibice z piłki nożnej to osobna historia. Sportem interesuję się od zawsze i zawsze kibice (kibole) piłkarscy to inna kategoria "ludzi", obchodzi ich wszystko oprócz meczu i drużyny której ponoć kibicują. Czasami nie znają wyniku meczu który podobno oglądają. Kiedyś z ojcem w latach 70-tych wybraliśmy sie na mecz ligowy Legia Warszawa - Stal Mielec. Pamietam wynik 1-0 dla wojskowych. Siedząc wśród kibiców Legii dopingowałem Stal, dopiero ojciec zwrócił mi uwagę, że to niestosowne zachowanie. Na szczęście naokoło nas kibice byli w wieku mojego ojca i w jednym kawałku wyszedłem ze stadionu. Dzisiaj nie wiem czy o własnych siłach dał bym radę. Ostatni mecz piłkarski jaki oglądałem to jedyne zwycięstwo nad Niemcami 2-0. Atmosfera jak na futbol była wyjątkowo spokojna. Zwycięstwo, kibiców rozmiękczyło. Od lat wolę oglądać mecze piłkarskie w telewizji. Do niedawna bardzo podobało mi się kibicowanie na meczach siatkówki, ale tu już też coraz gorzej, coraz bliżej kibicowanie zaczyna przypominać te z piłkarskich boisk, czyli dno...1 punkt
-
1 punkt
-
A powinni bić bić brawa i śpiewać God Save the King ? Wygwizdanie drużyny przeciwnej jest obowiązkiem każdego szanującego się kibica.1 punkt
-
Dzicz i chamstwo w coraz większym stopniu opanowuje tenisowe stadiony (zwłaszcza w NY). Gdzie te czasy kiedy dopinguje sie obu zawodników, nagradza udane zagrania i przede wszystkim nie ma przeszkadzania przed serwisem i w czasie wymian. Początek tłuszczy na trybunach to były spotkania w Pucharze Davisa. Jeszcze trochę i zaczną rzucać w zawodników puszkami, butylkami czy kubkami. Dziwię się, że nie reagują sędziowie. Wystarczy wywalić kilku chamów ze stadionu w otoczeniu ochroniarzy i reszta się opanuje... Tradycji tegorocznego US Open stało się zadość i pary pokonanemu Włochowu starczyło na 1 seta. Trzech wielkich tenisistów w półfinale i młody Kanadyjczyk. Miejsca tylko 2 a wielki finał to już inna bajka...1 punkt
-
Mario, Dla większości ludzi ważniejsze jest by coś było modne, lub tak jak wszyscy, niż poszukiwanie optymalnych rozwiązań. Nawet jeśli temu zaprzeczą, to tak to w praktyce wygląda. Duża podsiodłówka w terenie nie ma prawa dobrze działać, bo to przeczy fizyce. Na asfalcie to nie najgorsze rozwiązanie, bo mało wpływa na aerodynamikę.1 punkt
-
1 punkt
-
Samo wykonywanie czynności serwisowych czy naprawczych nie jest trudne. Problemem jest brak literatury, narzędzi, małe doświadczenie czy też niepełne zrozumienie działania. Wszystkiego można się nauczyć. Czasem jednak lepiej zapłacić, gdy twój czas jest wart więcej.1 punkt







