Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 20.04.2022 w Odpowiedzi
-
10 punktów
-
Przed wyjściem kontrola kamery na Lucni Bouda, chwilowo było bez wiatru i dobra widoczność ,prognozy nie sprawdzałem a w praniu wyszło jak zwykle tj mgła , wiatr i deszczośnieg. Trasa :Karpacz, Kopa centralnie pod wyciągiem, Dom Śląski, Lucni Bouda i powrót trasą z Kopy Podejście pod wyciągiem chyba ciężej niż nartostradą. Kopa zjazd mimo wystających chwastów nawet dla mnie bezstresowy. https://www.strava.com/activities/7012465464?segment_created=true5 punktów
-
"Na Kasprowym Wierchu mamy rekordową w kończącym się sezonie zimowym pokrywę śniegu: 190 cm." https://24tp.pl/n/938964 punkty
-
Nie wiedzialem czy wrzucic do działu z sylwetkami sportowcow czy do sprzętu ale ogląda sie fajnie2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Podstawa to dobry prawnik. Pięć lat sądziłem się, co prawda w zupełnie innej sprawie, mam więc doświadczenie. W sądzie trzeba się liczyć z terminami, odpowiednimi zapisami zeznań, precyzowaniem odpowiednich i ścisłych roszczeń, takich z powołaniem na konkretne przepisy prawa, na orzecznictwo w sprawach podobnych itp. Nawet najbardziej elokwentny człowiek, logicznie myślący, nie da sobie rady w tej machinie. W tym przypadku dochodzi jeszcze sprawa obcego państwa i jego prawodawstwa. Współczuję ojcu. Mam nadzieję że szybko wróci do pełnej sprawności, czego mu serdecznie życzę. Pomyśl o pomocy sprawnego prawnika. Inaczej druga strona "wciągnie was nosem" tak jak będzie chciała.1 punkt
-
Ja takich nie lubie , trochę mokry śnieg na dole , wyżej czasem puchowaty bo widać napadało , czasem twardy....wolę zjazdy ubitą trasą, wtedy wiem czego się spodziewać......a tutaj z mojej strony to pełna asekuracja, żeby nie skończyć jak Schumacher. Na szczęscie temp była w okolicach (-) to się śnieg nie przyklejał i podejście bezproblemowe. Na samej górze w okolicach Śląski Dom/Lucni Bouda/ Równia to nie wiem jak się taki nazywa ale bardzo dobrze się szło.1 punkt
-
Nie wiem o jaką grań Ci chodzi, ale zjeżdżałem do Pieca. Dalej zniosłem narty (co chwila kamienie na ścieżce). I jeszcze kawałek przez Halę Upłaz i 300 m dalej. Potem już brak śniegu. Zjazd z Hali Upłaz - jeśli się trafi śnieg musi być koszmarny. Tam jest wąska stroma ścieżka momentami szerokości 2 m, gdzie trzeba hamować pługiem. Dla mojego pokontuzyjnego kolana to jest średnio fajne, dlatego w sumie chyba wolę tam znosić narty i celować tam w okresie wiosennym kiedy na tej ścieżce i tak nie ma śniegu. Obok w lesie wszędzie okropne wiatrołomy. Zastanawiałem się czy nie dałoby się zjechać Szerokim Żlebem albo Krowim Żlebem? Oczywiście to nielegalne. Tak czy siak wycieczkę tam, i niedogodności noszenia sprzętu rekompensuje to co jest od Pieca wzwyż. Przyjemny teren narciarski, widokowy, niezbyt trudny, z widoczkami. Żleb nie jest jakiś bardzo duży i stromy ale 1-2 razy w sezonie warto się tam przejść. W trudniejszej opcji zawsze można iść na Chudą Turnię lub Ciemniak. Przy tym żlebie mógłby być jakiś stary orczyk 😄1 punkt
-
Nie czekaj, tylko już znajdź w swojej okolicy kancelarię odszkodowawczą, lub skorzystaj z pomocy prawnej swojego ubezpieczenia. Zapytaj tu lub tu Art. 2043 włoskiego kodeksu cywilnego: „jakikolwiek fakt umyślny lub nieumyślny, który spowodował niesłuszną szkodę, zobowiązuje sprawcę do wypłaty odszkodowania z tytułu tej szkody” mowa tu o przede wszystkim stratach materialnych, jak i niematerialnych np. zadośćuczynieniem za uszczerbek na zdrowiu. Najczęściej na stoku odnotowuje się zdarzenia pomiędzy dwoma użytkownikami stoku narciarskiego/snowboardowego. Dlatego też najczęściej zastosowanie przy dochodzeniu roszczeń ma art. 2054 włoskiego kodeksu cywilnego. Reguluje on wypadki komunikacyjne, w tym współudział w winie wszystkich uczestników zdarzenia. Zainteresowana strona musi udowodnić nieostrożność, zaniedbanie oraz lekkomyślność strony przeciwnej. Dlatego też najlepszym rozwiązaniem jest wezwanie policji, aby ta przygotowała protokół ze zajścia/zdarzenia. Kiedy zdarzenie jest wynikiem błędu lub zaniedbania osoby trzeciej, to poszkodowany w myśl włoskiego prawa może zwrócić się do sprawcy o wypłatę odszkodowania. W takich sytuacjach najczęściej sprawca odsyła go do swojego ubezpieczyciela OC. Zakład ubezpieczeń wówczas w ciągu kilku miesięcy po przeprowadzeniu postępowania likwidacyjnego szkodę wypłaca należną sumę odszkodowania. Poszkodowany, który uległ wypadkowi nie z władnej winy na terenie Włoch, ma 2 lata od dnia zdarzenia, aby zgłosić szkodę do firmy ubezpieczeniowej sprawcy wypadku. Wysokość odszkodowania po wypadku na włoskim stoku może wahać się od kilkuset tysięcy złotych. Dlatego też warto posiadać pełnomocnika, który będzie reprezentował interesy osoby poszkodowanej w procesie około odszkodowawczym.1 punkt
-
Nie do niego, ktoś jedzie za nim. Fusion ma stabilizację i nie trzeba nią kadrować przy filmowaniu. Widać przy hamowaniu na końcu, że jedzie ktoś jeszcze.1 punkt
-
Info od @Annaa może się przydać @filiposki Art. 28 dekretu ustawodawczego, który stanowi: W szczególności przytaczam ten paragraf dekretu, który wprowadza bardzo ważny element analizy: W przypadku kolizji narciarzy zakłada się, o ile nie zostanie udowodnione inaczej, że każdy z nich w równym stopniu przyczynił się do powstania ewentualnych szkód. Tłumacząc : biorąc pod uwagę, że często w wypadkach między narciarzami lub snowboardzistami praktycznie niemożliwe jest wyśledzenie, kto tak naprawdę spowodował całą sprawę, ustawodawca zdecydował się na zbieg winy . Odpowiedzialność zostanie automatycznie podzielona między strony. Dlatego lepiej jest mieć również ubezpieczenie wypadkowe, aby mieć dodatkowe ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej wobec osób trzecich.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli chodzi o klimaty muzyki Tyrolskiej to takie szwargotanie mi bardziej odpowiada 😁 VID_20220414_143935.mp41 punkt
-
1 punkt
-
Wstydził byś sie Marcin... jedną porcje białego dopiero co zaorałes a juz nastepną zamawiasz !1 punkt
-
Bardzo proszę zostawić mi trochę białego na Pilsku na najbliższe tygodnie1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj zamknęliśmy z córką sezon trasowy, zaraz za miedzą, więc może kilka zdjęć też w tym wątku. Świetne wiosenne warunki dzisiaj w Pecu, ostatni dzień działania ośrodka. Szkoda bo śniegu jeszcze jest sporo. Żadnych przetarć na otwartych trasach. Jak widać na foto, tłoków nie było i to pewnie jest przyczyna końca sezonu. Pierwsza trasa Druga trasa Trzecia trasa1 punkt
-
1 punkt
-
@Zimnik no to kręcimy się w tych samych okolicach tylko inne dni ja bylem połazić Skrzycznem i Małym we wtorek a w środę Salatyn. Pogoda na wypad była idealna jeśli ktoś lubi ciepło. Słonce, bez wiatru super widoczność. Przy kasach szukałem tej opłaty skiturowej ale nie było jej w cenniku. Wiec ruszyłem lewą stroną w górę. Jak wróciłem to się okazało, że 5 Euro pobierają z prawej koło orczyka... Skiturowcow sporo ale 90% podjeżdżało krzesełkiem. Ja korzystając z pięknej pogody i widoków ruszyłem od dołu. Co tu dużo pisać było super. Udało sie podejść na fokach chociaż większość szla z buta. Na górze praktycznie zero wiatru, od samej grani śnieg na tyle miękki w centralnym ze zjazd byl przyjemnością. Pilsko Babia1 punkt
-
Niedzielny Salatyn i zjazdu w 20cm puchu niestety widoczność była kiepska . W poniedziałek Skrzyczne po blisko dwóch miesiącach powrót w Beskidy na nartach , warunki fantastyczne najpierw zjazd fisem ze Skrzycznego ( fis gładki nie jeżdżony tak dobrych warunków nie pamiętam ) do wysokości 800m a potem podejście na Małe Skrzyczne i zjazd do Cyrnej . Do wysokości 900m śnieg zmrożony z 5 cm świeżym śniegiem , a niżej śnieg przypominający firn. Dziś pewnie lepiej na rower ale w weekend może wyżej znów sypnie1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
@surfing bardzo Ci dziękuję za tracka. Było bosko. Na podejście wybraliśy czerwony szlak, ale nie wiem czy nie lepiej było iść od razu niebieskim na szczyt. Na początku miałem wrażenie że śniegu nie starczy na zjazd, ale po dojściu na szczyt aura zmieniła się kompletnie. Na Płone jest jak się okazało zakaz wjazdu. Jakoś się udało wjechać i zaparkować, chociaż miejsca tam mało. Na samym początku czerwonego szlaku znaleźliśmy wybudzoną salamandrę... wyglądała dosyć nieporadnie w śniegu. Dalej zdziwienie - skałka z łańcuchami na szlaku. 20220404_164353.mp41 punkt
-
Weekend to mix, Sobota skitury w mleku na Pilsku, Niedziela zjazdowo w mleku na Pilsku i dzis... Mialo byc szybko przed praca M Skrzyczne skonczylo sie na 2 x M Skrzyczne i cos jeszcze, chcialem jeszcze zostac ale juz robota nie puszczała. Jak dla mnie najpiekniejszy dzien zimy zimą i zimy na wiosne. Słonce, skrzypiący snieg, mróz i powoli padające duze płatki sniegu w porannym słoncu - magicznie . (Zdjecie ukradzione koledze bo mnie nie udało sie tak dobrze tego złapac) PS. jak juz wrocilem na parking stalo kilku zdezorientowanych narciarzy zjazdowych pytających dlaczego wyciągi nie działaja1 punkt
-
Po perypetiach Covidowych jesteśmy akurat w dolinie Paznaum. Dużym plusem był brak konieczności robienia testu dla dziecka 12+ aby wjechać.Tutaj jakby wszystko zmienione o 180 stopni brak maseczek, Covid jakby odwołany. Po stronie CH jak i A ludzie w knajpach kompletny brak obostrzeń. Ale tak wogóle to klawo jest!!! Parę zdjęć z Ischgl.1 punkt







