Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. lski@interia.pl

    [email protected]

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 290


  2. Krakus81

    Krakus81

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      758


  3. channel

    channel

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      50


  4. marekbtl

    marekbtl

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      1 994


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 08.10.2023 uwzględniając wszystkie działy

  1. Znalazłem ciekawą stronę do zakupów sprzętu,które dotychczas robiłem przeważnie w Niemczech,a teraz Austria.Ebay się tu nie przyjął.Ta strona to odpowiednik naszego OLXa,zadziwiająco dużo sprzętu używanego,ale z pierwszej ręki,bo to przecież Austria.Znalazłem przypadkowo,w poszukiwaniu elektrycznego motocykla trialowego dla kolegi,bo w tej dziedzinie też sie to okazało eldoradem.Było na tyle dobrze,że od razu dokupiłem do kolekcji narty Atomic Redster SL FIS,buty Nordica Speedmachine 130 i kask POC Obex Spin... willhaben.at
    3 punkty
  2. A może lepszym rozwiązaniem byłoby na początku instruktor indywidualny, a później grupa podobnie jeżdżących + lekcje doszkalające rano przed zajęciami grupowymi. Ja tak praktykowałem z córkami, ale ona zaczynały gdy miały 3,5-4 lata. Starsza (gdy miała 4 lata) najpierw kilka godzin w Tyliczu przez 2 dni, później kilka godzin na Słotwinach też przez 2 dni (Pan Grzegorz bardzo dobry instruktor), a później tydzień na Kronplatzu, gdzie 4-go dnia szkółki jeździli już na górze. Później przez pandemię to jeździliśmy indywidualnie sami plus czasem braliśmy instruktorów indywidualnych w polskich ośrodkach. Po 2 latach wróciliśmy na Kronplatz na tygodniowe zajęcia grupowe. Ja jestem wielkim zwolennikiem tych grupowych zajęć, ale oczywiście wcześniej musisz zrobić przygotowanie lekcjami indywidualnymi. By dziecko miało jakieś pojęcie. Oczywiście ja nie wymagam niewiadomo jakich postępów czy klasy zawodniczej. Ma być bezpiecznie, dla dziecka zabawnie/miło i z jakimś delikatnym progresem. I jeszcze jedno dziecko ma nie być zrażone do narciarstwa. Dlatego ja nie cisnę.
    3 punkty
  3. Moja mała to dzikus jest wszystko co nowe to ma koce 😅 hulajnoga 2 dni stała w pokoju zanim jej dotknęła. Łatwo się zniechęca i często ma fochy (tego nie znam bo z babcią zawsze jest super , ale mama jej tak twierdzi). Dlatego zastanawiałam się nad przedszkolem, aby miała towarzystwo innych dzieci i polubiła zabawy na śniegu i narty. Gdzieś chodzi mi po głowie taka myśl, że jakby jej się spodobało, to mogę wziąć raz czy dwa instruktora na doszkolenie (nie wiem np. po 2-3 dniach przedszkola) i jakby opanowała choćby pług i hamowanie to pod koniec wyjazdu z łagodnych tras mogłaby jeździć ze mną.
    2 punkty
  4. a to ta sama wnuczka co pisałaś że w Białce nauczyła się pługu i dalej będziecie się szkolić z niejakim Skowrońskim ?
    1 punkt
  5. Ja bym zostawił dziecko do końca w przedszkolu/szkółce do zawodów, które są zawsze w piątki i po nich jest jeszcze możliwość wspólnego rodzinnego jeżdżenia. I tak jest najlepiej.
    1 punkt
  6. Różnie.Jak im zależy,by sprzedać,to nie mają.Jeden miał,więc poprosiłem koleżankę z Innsbrucka,by wysłał narty do niej.Drugi nie miał,średnia paczka 16 euro do Polski zamiast 6 euro do Austrii...
    1 punkt
  7. Cześć Powiedz,ile dzieciaków ba dorosłych ma szczęście śmigać w sezonie 40 dni? ..W sezon,dwa,trzy będąc na śniegu 10 dni ciężko zrobić z kogokolwiek narciarza,a co mówić dopiero o dzieciaku z nizin który ma fazę na inne dyscypliny. Sam mam 10 latka i przez ostatnie trzy sezony ciężko było go przekonać żeby poszedł do grupy z innymi dziećmi . Dlatego postanowiłem ponownie zainwestować w jego indywidualną naukę,chyba to dużo lepsze niż te grupy alpejskie po 8 dzieciaków i ten na końcu totalnie nie wie co się dzieje z przodu …po drugie dochodzi jeszcze bariera językowa w wielu ON brak instruktorów z różnymi językami,wiec i dzieci też niechętnie lgną w takie miejsca. Choć mogę się mylić . Sam zaczynam 4 sezon i dobijam do tej liczby(40 dni). Skromnie napisze,ze jest to chyba taka liczba, kiedy zaczynasz już więcej rozumieć(dziecko pewnie też już lepiej wszystko łapie), co z czym,itd ( parę dni temu zmieniłem buty o -2mm,model ten sam-wow,szepnąłem do siebie bo różnica była wyczuwalna na stoku,niesamowicie inna jazda nawet na jednej nodze było bez problemu ,tylko 2 mm różnicy! ) bo później już tylko niuanse techniczne z jazdy do końca tej przygody zostaną, gdy zajawkę narciarską złapiemy 😉 pozdro
    1 punkt
  8. Ech, Mario …. nie znasz litości. Jesteś bez serca. Jak śpiewał Grubson: Jestem tego pewny, w głębi duszy o tym wiem Że gdzieś na szczycie Tuxa, obaj kiedyś spotkamy się. pozdrawiam
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...