Iga zaczęła ten mecz bardzo dobrze, od przełamania przeciwniczki. Przy wyniku poprzedniego ich spotkania, powinno dać to olbrzymią przewagę psychologiczną. Wtedy jednak Iga stanęła. Gratulację dla Igi za cały turniej a dla Amandy, że pokazała olbrzymią odporność psychiczną. Dla mnie gra turniej życia i Życzę jej zwycięstwa w finale U.S. Open.
p.s.
Niestety czasem sprawy ważniejsze, wygrywają z tymi ważnymi i forum musi poczekać.