Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

[email protected]

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 290
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    64

Zawartość dodana przez [email protected]

  1. Z tym mrożeniem to sprawa konkretnego dnia,więc tylko na prognozę,ale wszystkie moje zaprzyjaźnione ekipy sportowe,z którym się wybierałem w lipcu na halę,zmieniły miejsce treningu na Tux,bo takich warunków w lipcu nie było od lat...
  2. ..a jak z roweru zeszło na Ukrainę,tu bardzo ciekawy artykuł,dla mnie zaskoczenie,że tak się zmieniło,bo z ładunkiem bywałem tam w pierwszym roku wojny,gdy na granicy było zupełnie inaczej...... https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koszmar-na-granicy-polsko-ukrainskiej-nerwy-przemytnicy-i-korupcja/t5kpezw Niestety,mój problem pozostał-brak towarzysza podróży...
  3. To wiedzą powszechna, choć mocno uproszczona, bo akurat Bandera siedział od 07.41 do 09.44 w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, a decyzje o tzw. rzezi wołyńskiej podjęło 3 innych przywódców OUN.Kazdy już sam musi zdecydować, na ile w swych aktywnościach unikać kontekstów politycznych. Cała plejada polityków, później bohaterów narodowych przyjmowanych na salonach, wcześniej walczyła o swe cele metodami terrorystycznymi, że wymienić tylko przywódców RPA, Izraela czy naszego Piłsudskiego, tyle, że zwycięzców się nie sądzi, a ukraińscy na razie ciągle przegrywali...
  4. Zabawna jest troska o morale bliźnich,podróżujących tam,gdzie boimy się jechać sami.Oczywiście można wysnuć wniosek,że turystyka w Karpatach ukraińskich to wspieranie Putina,nie tak skomplikowane osobowości w życiu spotkałem. 1.Ukraina to 2 światy,pierwszy żyje całkowicie normalnie,np bawi się i przyjmuje turystów,choć uczestniczy co jakiś czas w pogrzebach krewnych czy znajomych,drugi to walka,śmierci i inne tragedie.Wyraźna granica przebiega daleko na wschód od Karpat wschodnich.Poznałem te realia,gdy w pierwszym okresie wojny woziłem tam humanitarkę swoim busem .W pierwszym świecie organizują dla siebie,a także gości imprezy sportowe,turystyczne i inne formy rozrywki dokładnie jak przed wojną.Np czasówkę rowerową w Żółkwi w pierwszy weekend września o memoriał Stefana Bandery,gdyby ktoś był chętny,10,5 km. 2.Tylko obraz pierwszej wojny ,którą zobaczymy,nas zaskakuje,potem już wiemy,jak to działa.Akurat moja pierwsza to była napaść Rosji na Gruzję w 2008,na którą poleciałem przypadkowo i całą tam widziałem z bliska.
  5. Jadę samotnie /na razie/,nikt nie chce ze mną jechać.Program indywidualny,po górach pojeżdżę raczej szlakami pieszymi i trasami narciarskimi,jest okazja zwiedzić słynną przedwojenną stację narciarską Sławsko...
  6. W przyszłym tygodniu wybieram się na ok. 3 dni z rowerem w Karpaty ukraińskie,rozpuściłem wici wśród kolegów niewirtualnych,ale na razie jeszcze bez zdecydowanych deklaracji,może ktos z Was?Wyjazd prawdopodobnie w środę z Gorlic,tam okolice Sławska i Wołowca...
  7. Kto pierwszy z forum? Jak nikt się nie zdecyduje, to ja w czasie przejazdu na Litwę przez Wwę,bo warto ciągle coś nowego.Im człowiek starszy,tym bardzie znudzony tym,czego już próbował.Choć wiele sobie nie obiecuję...
  8. Ależ to są mąciciele...Przed 2 laty płaciłem za ulgową sezonówkę 1300 zł,i miałem te wszystkie ośrodki jak teraz.W zeszłym sezonie dali do wyboru albo Jaworzyna z Kasprowym,ale bez Szczawnicy,albo Szczawnica z Żarem i Mosornym,i płaciłem za ulgową już 1800 zł.Teraz znowu wszystkie ośrodki i niższa cena.Ale dla mnie za 30-40 dni Jaworzyny,z 10 dni Palenicy i 2x Kasprowy-warto,także ze względów organizacyjnych,a różnica między zwykłą i ulgową zadziwiająco duża...
  9. Wybierz się teraz,stacja jest ciekawa topograficznie,więc jadąc gdzieś na południe,warto zaglądnąć.To jakby 2 stacje,na dole Drienica,kilka POM,łatwe i naśnieżane trasy.Stamtąd szło długie krzesło,coś a la Laskowa na szczyt Łysa.Tam kilka nienaśnieżanych talerzyków.Szła też równolegle wąska,stroma droga,w zimie oblodzona,ale z 10 lat temu udało mi się wjechać tam starym quattro na kolcach,co wzbudziło na górze zdziwienie,bo wszyscy jechali krzesłem.Trzy lata temu wybrałem się latem,nawet mój rower 5500 watt się przed szczytem zagotował.Widziałem linę pociętą już na kawałki,więc myślałem,że to definitywny koniec.ale jak czytam,były jeszcze podrygi prywatnych inwestorów,którzy musieli nową linę kupić...
  10. A to moi koledzy od dalekich wypraw rowerowych,Japończyk i Taiwańczyk z USA,właśnie jadą na składakach z Mediolanu do Budapesztu,gdzie mam się z nimi spotkać.Parę dni temu przejechali przez Stelvio /zdj./ oprócz tego po drodze sforsowali Sella Rondę, Berninę,parę innych przełęczy...
  11. Kolejny stacja, tym razem na Słowacji zbankrutowała. To Drienica k. Sabinowa. Bywałem tam, ale niezbyt często. Najdziwniejsze, że upadła po raz wtóry, wkrótce po reaktywacji, a prywatni inwestorzy utopili 2 mln euro. Szczegóły możecie poczytać na stronie Topky.sk
  12. Ja będę po 3 dni po 20tym lipca i po 20tym sierpnia-muszę się dostosować do terminów zaprzyjaźnionych ekip,bo tylko tak można dostać się na część lodową...
  13. A nie lepiej podjechać do Gorlic i dołączyć do mnie,gdy jadę na Litwę?
  14. Nie znacie dnia ani godziny. Mój kolega,lekarz z Ustronia,z którym wiele lat ścigałem się na nartach w MPA ,as wyścigów MTB,wyjechał 1 maja rowerem na przejażdżkę . Niedaleko domu pijany kierowca,1,5 promila,do dziś kolega w śpiączce w szpitalu w Sosnowcu...
  15. Miałem 2 Vita osobowe,też w wersji extralong.,Pierwszą generację zjadła mi rdza,choć mechanicznie nic do 300 tkm.Drugą generację zjadła mi rdza,a i mechanicznie co jakiś czas coś się działo.Wahałem się nad trzecią generacją,bo jazda super,ale że trend awaryjności był niekorzystny,a koledzy,potencjalni pasażerowie zeszli,dla siebie samego duże kombi,C5 z wielkim boxem na dachu uznałem za wystarczające.Choć ta pozycja za kierownicą-lepiej w Vicie...
  16. Jak zdecydujesz się na wyprawę eksploracyjną,pożyczę Ci swoje.Zresztą zdaje się większość korzysta z miejscowej wypożyczalni.Tak ,że o sprzęt się nie martw.W bonusie za relację dla odkrywcy oprócz pożyczenia nart mogę go zabrać na halę....
  17. https://en.wikipedia.org/wiki/Monte_Kaolino Czy ktoś z Was tego próbował-ja tam wielokrotnie przejeżdżałem w pobliżu,ale zawsze w pośpiechu,w interesach,a teraz mnie korci,by sprobować czegoś nowego,zanim zawitam w lecie na halę w Druskiennikach.Widziałem to z dołu,przed przebudową w 2007,na narty nie było czasu...
  18. Zakończenie sezonu, moje w Livigno. Wymagałem bloku 3 dni słońca, który nie chciał się pojawić. Aż w końcu był, 29,30 i 1 maja, ostatnie dni funkcjonowania,więc wyjazd last second. To wąskie okno wystrzeliło się między 2 dni deszczowe,i było warto, choć daleko. Na Federii cały dzień twardo, na stronie doliny tylko do 11tej.Mottolino zamknęli od deszczowej niedzieli, chodziło tylko Carosello. A 1 mają już wszędzie wieszają różowe rowery-za 2 tygodnie będzie tu meta Giro, po górskim etapie na 220 km...
  19. Czy ktoś z Was wybiera się do Livigno w ostatnich dniach freeski,czyli do 1 maja?
  20. Szkoda,że się nie zobaczymy.Ja przesuwam wyjazd o kilka dni,bo chcę przynajmniej 2 z 4 dni w słońcu,a na ten weekend taka prognoza była,i się wywróciła...
  21. To się pewnie miniemy,bo ja zacznę jeżdzić w następną...
  22. Wszystko zawsze załatwiam last minute,hotel 4 noce dla 2 osób ze skipassem to ok.450 euro,paliwo i winiety sobie oblicz
  23. Wybieram się jeszcze do Livigno na freeski,warunkiem idealna prognoza,czyli zimne noce,niewielki plus i słonce w dzień,wg schematu 4 noce w hotelu i karnet na 3 dni.Decyzja last minute,na razie tylko okres 19-23.04 wydaje się spełniać warunki.Będę mógł zabrać 1 lub 2 osoby.Ktoś ewentualnie reflektuje?
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...