-
Liczba zawartości
678 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
20
Zawartość dodana przez waldek71
-
-
Piesek wygląda na Beagle'a. Nie wiem jak reszta tych psów, ale mój niespecjalnie ze mną biega. Najwyżej towarzyszy w rozgrzewce, potem ma inne zajęcia. Natomiast kocha śnieg, najlepiej głęboki.
-
a to spoko😀
-
OK, w marcu 2022 zrobiłem w Alpach w dół 91 km i w górę 71 km; razem 162 km. Rok później w Czarnowie przez 4 dni robiłem po 12 km dziennie. To drugie jeżdżenie wspominam sto razy lepiej, bo to było szkolenie w grupie fajnych ludzi. Do tego zmierzam z tymi kilometrami.
-
100 km wjazdów i zjazdów w jeden dzień osiągasz spokojnie wliczając obiad, przedpołudniowego drinka (niekoniecznie alko) i popołudniowy deser. Jeżdżąc uczciwie śmiało ten dystans można wydłużyć pow. 120 km. Tylko, tak naprawdę, jakie to ma znaczenie. Popsuje Ci humor jeżeli zrobisz 90 km?😀
-
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
No dobrze. Od 0,5 do 3 minut interwał między ćwiczeniami. Pewnie ma to znaczenie dla grupki sportowców, którzy muszą kilka razy zjechać slalom treningowo, potem raz, dwa razy docelowo, gdy % tętna maksymalnego leci dużo pow. powiedzmy 75. Oni wtedy mają czas żeby po wychłodzeniu się na wyciągu rozgrzać się przed trasą. To sport profesjonalny. Amator nie będzie się przed każdym zjazdem rozciągał. Czyżby poranna rozgrzewka, po której następuje całodzienne jeżdżenie jest zbędna? Specjalnie mówię o całodziennym jeżdżeniu, a nie o tour de baita, ponieważ na tym forum dominują raczej narciarze zorientowani i zaangażowani, chociaż w większości pewnie amatorzy. -
Ale dużo śniegu! Byłem dokładnie rok temu, w porównaniu z 2022 teraz jest ekstra zima.
-
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
tak jest -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Z Opola w Karkonosze mam trochę dalej, ale za to do Czech trochę bliżej. -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Ja, cholera, mam takie addyktywne podejście do tematu, że najlepiej pierwszą gondolą i najlepiej ostatni na parkingu😉. Ale zauważyłem, że im jestem starszy, i hope, więcej potrafię, to koniec dnia daję mi większą satysfakcję zjeżdżając po godz. 16:00 po kartofliskach, wyjeżdżonym do bólu cukrze i takich ekstra warunkach. Ale to chyba chodzi o tą błogość, o której raczył @MarioJ. -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Też nie mam przeszłości sportowej, chociaż kilka lat temu doświadczyłem, czegoś, co można by nazwać podejściem półprofesjonalnym (jak piłkarze Wysp Owczych😀) w dziedzinie biegania długodystansowego. W każdym razie jeżeli profesjonalny sport traktuje rozgrzewkę jako nieodłączny element treningu, a zwłaszcza startów, to chyba dyskusja nad jej celowością jest skończona. My, amatorzy korzystamy ze sportu zawodowego jak pies podczas uczty: a to spadnie smakowity kawałek, a to skapnie kropla pysznego sosu. Albo do nart amatorskich dostaniemy sztywną płytę, a to inną technologię, która usztywnia nartę etc. Nadal jesteśmy amatorami, ale mamy wrażenie, że obcujemy ze sportem😀, żartuję ofc. Z metodami treningowymi podobnie, ale rozgrzewkę można zobiektywizować na płaszczyźnie fizjologii, anatomii i procesów metabolicznych w komórce. Chodzi o przygotowanie do wysiłku, do osiągania zakresów ruchów, których w normalnym codziennym życiu nie osiągamy, chodzi o aktywizację układu krążenia, układu oddechowego. Rozgrzanie mięśni, aktywizację układu powięziowego. Sama rozgrzewka nie zabezpiecza przed urazem, tak jak pasy w aucie przy prędkości 100 km/h, ale zmniejsza ryzyko. Uff... -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Od kilku lat (chociaż jeżdzę na nartach od 40) ten przysłówek oddaje mój związek z tym całym cyrkiem, jakim jest narciarstwo amatorskie. -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
voilà, to nie mój film ofc, od 1:40 -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
No tak... czyli jesteś gotowy na nocne jazdy... -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Rozgrzewka rano, bo rano jest początek jazdy. Rozgrzewka to też mobilizacja więzadeł, mięśni. Wtedy spada ryzyko kontuzji. Na marginesie, silniejszy mięsień jest mniej podatny na kontuzje, niż słabszy. Ryzyko kontuzji trwa od początku do końca. Ale początek jest na początku🙂. -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Podobnie mam doświadczenia z wyjazdów szkoleniowych, na których rozgrzewka rano i to długa, od głowy do nóg albo odwrotnie, była zawsze. Następne rzecz, jeżeli rano była potrzeba podejścia gdzieś z nartami wyżej, to wszyscy grzecznie człapali (jak na Stubaiu jest mało śniegu, to podchodzi się powyżej orczyka od Eisgrat). Potem na koniec dnia, gdy światło było już płaskie, kontrasty się rozmyły, było odradzane wjeżdżanie na ostro na takie tereny, zwykle po całodziennych tyczkach, chociaż z krzesła wyglądało dobrze. Mądrzejszych się słucha, w końcu tematem tego wątku jest bezpieczeństwo. Teraz, gdy nawet jeżdżę sam, po wjeździe na górę, robię wyuczoną rozgrzewkę zawsze. I prawie zawsze robie to tylko ja, mając nadzieję, że wszyscy inni zrobili to już przed wjazdem. -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Zdaje się to zawieram w swoich wypowiedziach... -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Wyszło, że jestem jakimś freakiem z Gym. Nie no… odniosłem się do tematu jak bezpiecznie uprawiać aktywności. Nie twierdzę, że osoby nie robiące tych rzeczy są takie czy owakie. Po prostu takie ćwiczenia dużo pomagają w osiągnięciu ogólnej sprawności. Każda codzienna aktywność jest lepsza niż jej brak. Przykład ćwiczeń był randomowy, aczkolwiek nie pozbawiony sensu, bo są polecane dla narciarzy. Chodziło mi tez o to, że sam doświadczam ile one zmieniają. Po latach biegania maratonów pora na zaniedbane dotąd części ciała. A jazda na nartach lubi równomiernie wyćwiczonego kolesia. Bez obrazy🙂 -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Nie piszę z punktu widzenia eksperta, tylko, cholera jak to brzmi, praktyka, a w zasadzie gościa, który po 40. zaczął coś robić. -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Jak piszemy o teorii, to piszemy o teorii. Ale nie wydaje mi się, że poza jazdą na nartach spędzasz czas w samochodzie, po bułkę w żabce bierzesz taksówkę, siedzisz godzinami w fotelu głaszcząc pilota? -
Jak ograniczyć ryzyko urazów kolan?
waldek71 odpowiedział Ziemowit → na temat → Poczatkujący na nartach
Podstawą bezpiecznego sportu amatorskiego, rekreacyjnego jest ogólna sprawność. Możliwie najlepiej, była to zróżnicowana aktywność całoroczna (ćwiczenia siłowe, kardio) wykonywana regularnie i prawidłowo (rozgrzewka-mobilizacja, trening zasadniczy, cooldown, stretching itd). Narciarstwo z pewnością ma pewne akcenty szczególne, ale ćwiczenia z Bosu, skrzyniami, przysiady bułgarskie i setka innych możliwości przydaje się przy każdym w zasadzie sporcie. Na poziomie amatorskim dobór konkretnego sprzętu, moim zdaniem, nie ma większego znaczenia dla stopnia obciążenia kolan. -
Ze stacjami benzynowymi to różnie bywa. W górskich miejscowościach wygląda to słabo. W 2014 albo 2013 pojechaliśmy do Val Di Fiemme. Przez cały tydzień pogoda była średnia, a to jakaś mgła, a to mały opad śniegu. Tylko w piątek było piękne słońce. W sobotę rano wyjeżdżaliśmy ze Stava koło Tesero. Padał deszcz ze śniegiem. Przez cały tydzień drogi były czarne. I w ten sobotni poranek też były czarne, choć mokre. I pojechaliśmy na Passo Lavaze, by potem łagodnie zjechać do A22, do Brennero itd. Zanim dojechaliśmy do rozwidlenia (lewo Cavalese, prawo Lavaze) drogi stały się białe- minęło kilkanaście minut. Gęsty padający śnieg zmniejszył widoczność do kilkunastu metrów. Zaczęliśmy się wspinać, koło co jakiś czas buksowały, aż zaczął się dramat. Zniosło mnie na prawą stroną. Tam po lewej jest ściana skalna, po prawej konkretna przepaść. Co prawda były tam drzewa, ale to pociecha niewielka. Próbowałem jakoś obrócić, bo wiedziałem, że droga do góry nie jest już dla mnie dostępna, ale każdy manewr zbliżał mnie do tej przepaści. W końcu zrobiło się tak, że pasażerowie z prawej strony nie mogli już wysiąść, nie mieliby pod stopami gruntu (po kilku latach postawiono tak bariery energochłonne). W środku ja, żona i dwoje dzieci. Telefon- nie ma zasięgu. Szczęśliwie od strony Passo Lavaze ktoś zjeżdżał (na łańcuchach), zobaczył nas, powiadomił służby. Służby w osobie Mauro przyjechały, mój samochód odsunęły znad przepaści, zapięły do swojego pojazdu i pilotowały mnie, aż do Cavalese przy okazji sypiąc drobny żwir. A teraz konkret- jechaliśmy w styczniu nowo odebranym w grudniu Jeepem Grand Cherokee. Ogromne bydlę, oczywiście 4x4, oczywiście na tzw. oponach uniwersalnych. No sorry, nie wierzę niczemu co jest uniwersalne. Nie jest. Samo 4x4 jest dobre osiedlu jak spadnie 1 mm śniegu. Dalszy ciąg historii: Z Cavalese chcieliśmy dostać się inną drogą do A22, ale tym razem służby pilnowały wjazdu i nikt bez łańcuchów na pokładzie nie wjechał. Wobec tego podjechaliśmy na kilka stacji benzynowych, gdzie były dostępne tylko bardzo popularne rozmiary i dość wąskie, a nie potwory na jeśli dobrze pamiętam 265 mm i wysoki profil opony (bardzo nietypowy rozmiar). Btw: mam taki komplet Pewaga nieużywany, jeśli ktoś byłby zainteresowany tanio sprzedam😀. Wracam do historii. Na żadnej stacji nie było niczego, co mogłoby pasować. Rozpaczliwie próbowałem się jeszcze dostać przez Passo Podoi, bez efektu. Tam też się zakopałem powyżej Canazei przy jakimś hotelu. Ostatecznie, to tak dla wiedzy w razie co, wyjechaliśmy z Cavalese bez pokonywania żadnej przełęczy zwykłą drogą przez Molina, Capriana, Segonzano. Drogą prowadzi do Trento i tam można wjechać na A22. Nadrabia się wtedy chyba 100 km, ale można wyjechać. Od tego czasu byłem w Alpach bardzo wiele razy w sezonie. Zawsze miałem łańcuchy, nigdy ich jeszcze nie zakładałem, ale mam! Zakładałem łańcuchy w domu na sucho dla wprawy tylko. Dlatego łańcuchy to fundamentalna podstawa, choćby nigdy nie trzeba było ich zakładać. A na stacji benzynowej to raczej można sobie zamówić epresso i brioche con marmelata.
-
Łańcuchów, po prawdzie, w czasie sezonu praktycznie nie wyciągam z bagażnika. Za dużo widziałem sytuacji. Sam musiałem jedną przeżyć, żeby do tego dojść. Czy napęd na 1 oś, czy 4x4, nieważne. Bierz łańcuchy.
-
W sekcji GS są Dynastary Master na płycie R22. Na oficjalnej stronie firmy są Mastery na płycie Konect. Jakby wersja ze sportową płytą była na jakieś specjalne zamówienia? ktoś coś wie? Ostatnie dwa lata mastery były albo R22 albo Konect. Szczerze, to się zasadzałem na nie. Po drugie Rossi Elite są w GS, a mastery LT w High Performance? Rozumiem, że mastery Rossignola w ostatnich latach troche odjeżdżały od sekcji Master, ale Elite?
- 452 odpowiedzi
-
- testy nart
- worldskitest
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na takiej samej zasadzie takich ośrodków jest mnóstwo, ale dopiero w kwietniu😀. Zwykle w pierwszej połowie tego miesiąca ośrodki zamykają się, wyciągi nie działają, ale dostęp do tras jest zachowany, a warunki pogodowe najczęściej są jeszcze bardzo dobre, przynajmniej ostatnimi laty.







