-
Liczba zawartości
714 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Zawartość dodana przez gregre0
-
Próbował i dalej próbuje - tak od paru lat przez cały rok. Jak ktoś nie oszczędza śruby i dokręca opór to i siła w nogach rośnie i kondycja się wyraźnie poprawia. Warto popróbować z różnymi instruktorami. Jedni preferują biegi i sami mało dokręcają inni jadą w góry. Ja tam preferuje górskie klimaty (w odróżnieniu od tego co mam dostępne w okolicy). Dzięki temu nogi są w gotowości na zimowe szusy.
-
Molltaler 15-20.04
gregre0 odpowiedział gregre0 → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
Prognozy widziałem. Na innych lodowcach wyglądają podobnie. Ja niestety jestem ograniczony czasowo - jak nie ten tydzień to potem długo nie... czyli byłoby nie. Jest jeszcze parę dni a prognozy jak to prognozy lubią się zmieniać. Jeszcze parę dni temu nie wyglądały źle. -
Zmęczeni remontami w domu zdecydowaliśmy - w sobotę walimy do Austrii na narty. Wybór padł ma ten lodowiec - bo go jeszcze nie znamy. Czy w tym terminie będzie tam jeszcze ktoś szusował? Jak tak to niech da znać - może jakiś wspólny browarek da się zmontować.
-
Coś w tym jest.:wink: W moim przypadku (a może to normalne?) jest to kolejny dość naturalny etap. Stopniowo w trakcie rozwoju narciarskiego, kolejne narty przestawały mnie "trzymać". Zwiększałem dynamikę jazdy (narty stopniowo się rozklepywały), więc kupowałem lepiej trzymającą/sztywniejszą. Po trzech/czterech latach z kolejną działo się to samo. Obecnie po SL12 nie bardzo miałem co wybrać ze slalomek, stąd stopniowa zmiana charakteru narty. Większa długość, większy promień - lepsze trzymanie. Jednocześnie wiem/widziałem, że da się je wcisnąć w ciasny skręt (tak jak lubię) - będzie nad czym popracować.
-
Jakieś 30% poniżej sklepowej. Długość 174. A co do miejsca to niestety nie był to otwarty przetarg więc ......
-
Zdecydowałem się i nabyłem R Power'y (posezonowo, w dobrej cenie). Przesiadając się (po wielu latach) ze slalomek szukałem czegoś bardziej stabilnego, nieco spokojniejszego, ale bez przesady (bez terapii szokowej). Widziałem instruktorów wycinających na nich całkiem małe łyczki, takie jak lubię. Niestety pogoda "oddaliła" wszystkie stoki, więc nie miałem jeszcze okazji ich choćby "rozdziewiczyć".
-
A to przeciwko czemu?::wink:
-
Canting'iem można nieco uzyskać ale niewiele (przynajmniej w porównaniu z klinem). Poza tym, tylko w przypadku kiedy są dwie śruby (wtedy obie do przodu). Jeśli jest jedna to lepiej nie ruszać. Porównaj (choćby na zdjęciu) pochylenie buta modelu 7 i 11. Wspominam o pochyleniu buta, bo jeśli kolana pójdą do przodu (przy tym samym nacisku na języki), to i biodra pójdą do przodu (przy zachowaniu tej samej sylwetki). Nacisk na języki będzie bardziej naturalny (swobodniejszy jak sugerował Mitek), a zniknie sylwetka siedząca. Przy okazji wejście do środka skrętu będzie bardziej biodrem jak pupą.
-
Mam podobny dylemat i przymierzam się do R-Power'ow Blizzard'a. Już raz je testowałem ale tylko na miękkim/świeżym śniegu.
-
Może spróbuj założyć sobie kliny pochylające mogę w bucie lub zmień buty na bardziej sportowy model - mają inne pochylenie cholewek i dodaj kliny. To takie mechaniczne podejście, ale mnie pomogło "wstać z kibelka".
-
Jaka ocena hotelu? Jakie żarcie? Ile czasu zajmowała wam obiadokolacja? (dla mnie to najlepszy współczynnik oceny hotelu).
-
Takie pytanie z ciekawości, czy Krimml-X-Press był cały czas czynny? Tydzień wcześnie miałem pecha - kiedy po 3 dobach opadów wyszło piękne słoneczko:smile:, z Finkenberg gdzie miałem kwaterę, pojechałem do Zell am Zillertal, żeby zwiedzić całą Arenę. Niestety, po wjechaniu na górę okazało się, że oba wyciągi na szczyt Ubergangsjoch nie działają (oficjalnie wyświetlony powód - zagrożenie lawinowe).Zostaliśmy odcięci od reszty tras i wszyscy którzy jak my ruszyli z Zillertal, musieli stłoczyć się na tych paru lokalnych trasach. Było gęsto.:
-
Pewnie obaj byliście podłączeni, tylko następnym razem odwróć kierunek odkurzacza i będzie git!:wink:
-
To prawda, ale statystyka moich wyjazdów (bardziej zrównoważony podział Włochy/Austria) wskazuje na znacznie większą szansę na ładną pogodę we Włoszech. Z podkreśleniem tego ostatniego. Każdy ośrodek jest inny, ma coś fajnego, jakąś zaletę.
-
Ja wyjazdu na narty nigdy nie żałuję!:laughing: Tyle tylko że jeszcze się nie rozpakowaliśmy po powrocie.: Figo, a co ty o tej porze robisz przy kompie zamiast szlifować stok?::stupid:
-
Tak pusto?::eek: To kiedy Hiszpanie i Francuzi atakują to miejsce? Kiedy szczyt sezonu?: Kiedyś muszą bo z takim obłożeniem byłaby plajta. Dwa tygodnie temu stoki w Austrii zapełniali Niemcy i Rosjanie, w zeszłym tygodniu we Włoszech Niemcy i my. Sezon się dopiero zaczyna!:
-
Chłopaki, pokażcie jeszcze, jak te stoki wyglądają w południe! Moja druga połowa już sprawdza oferty hoteli na infoski:applause:
-
No to sprawdziłem, co wyszło, z tak szeroko zakrojonych prac. Na początek trasa - dużo ludzi łapie się na marketing w postaci najdłuższej trasy i musi ją przynajmniej wypróbować. Trasa niebiesko-czerwona (szczególnie niebieska góra) zachęca do sprawdzenia wszystkich (niezależnie od umiejętności). Powoduje to dość spory ruch w ciągu dnia. Niestety w końcowej części (czerwony odcinek) jest zwężenie oraz spore nachylenie. Wszyscy którzy się tu zapędzili muszą zjechać do dołu, więc szlifują tą część stoku zmieniając go w gładki beton poutykany sporymi kopami natartego śniegu. Myślę, że włosi dokonają na przyszłość jakiś korekt w ukształtowaniu trasy, ale na razie na koniec dnia nie stanowi ona przyjemnego miejsca do zjazdu - szczególnie na miękkich już po całym dniu nogach w drodze powrotnej do domu. Co do kolejki, to Ried ma jeszcze nie dokończoną dolną stację. http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5933&catid=member&imageuser=4709 http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5934&catid=member&imageuser=4709 Jak widać to jeszcze goły beton. Dolna stację kolejki połączono ze stacją lokalnej kolejki torowej łączącej okoliczne miejscowości. Można więc dojechać tu pociagiem, i na razie jest to najwygodniejsza metoda dotarcia do tej gondoli. Do Perca z tej stacji można się dostać bardziej skomplikowaną drogą. Najpierw jest kilka pięter windą (na zdjąciu słup po prawej), potem widoczną kładką nad torami. Stąd można już odjechać samochodem lub busem hotelowym, ale uwaga - nie ma tu parkingu. Miejsca jest na 3 - 4 wozy i oczywiście zakaz parkowania. Można też udać się dalej schodami (około 80 stopni) i wydostać się na poziom miejscowości. Tu jest miejsce w którym w przyszłości można zrobić parking dla samochodów. Od właściciela pensjonatu dowiedziałem się też, ze w przyszłości schody mają być ruchome (nie zdążyli jeszcze tego zrobić). Na razie w całej stacji poza gondolą i kasami działa jeszcze przechowalnia sprzętu. http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5937&c=8 Ponieważ trasę zjazdową 16 od stacji dzieli głęboki wąwóz i strumień, na końcu trasy wybudowano stację pośrednią dla zjeżdżających. http://www.skionline.pl/forum/gallery/showimage.php?i=5935&catid=member&imageuser=4709 Po pokonaniu trasy, wsiadamy tu do gondoli i jedziemy nie do góry ale, dalej w dół do stacji końcowej, zawracamy i dopiero teraz jedziemy na górę. Jak na razie liczba korzystających z nowej kolejki jest minimalna, myślę jednak, że wszystko się zmieni kiedy powstanie parking. Będzie to ciekawa alternatywa dla zatłoczonych parkingów w Brunico i Olang.
-
Spotkanie na stoku?
gregre0 odpowiedział gregre0 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Poszukam tych slalomów (pwenie będzie w czym wybierać:wink: ), a jak nie to przedzwonię. -
Spotkanie na stoku?
gregre0 odpowiedział gregre0 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Fajnie by było, tylko z Kronplatz'u to trochę za daleko - pewnie ze 3-4 godziny! -
8-13.01 Zillertal (Mayrhofen, Tux, ...) 15-20.01 Kronplatz i okolice. Mam szansę "zderzyć" się z kimś z Was w tym terminie?
-
Praca stóp w skręcie - czyli narciarstwo dla zaawansowanych
gregre0 odpowiedział JC → na temat → Narciarstwo dla zaawansowanych
Pewnie!. Trudno walczącemu o utrzymanie równowagi sugerować, żeby rzucił się szczupakiem, głową w dół stoku, zaczynając nowy skręt.:laughing: Dlatego nie pasowało mi takie stwierdzenie: w dyskusji o zaawansowanych technikach jak to określił JC w tytule. -
Praca stóp w skręcie - czyli narciarstwo dla zaawansowanych
gregre0 odpowiedział JC → na temat → Narciarstwo dla zaawansowanych
Odnośnie rozkładu obciążenia nart podczas jazdy zawodniczej był kiedyś na forum prezentowany link do ciekawego artykułu "Use of the Inside Ski in Modern Race Turns" autor Greg Gurshman. Niestety nie mam tego linku, może ktoś jednak go znajdzie - warto poczytać. -
Praca stóp w skręcie - czyli narciarstwo dla zaawansowanych
gregre0 odpowiedział JC → na temat → Narciarstwo dla zaawansowanych
Z tym się zupełnie nie mogę zgodzić. Cały skręt (zaczynając od zmiany krawędzi) polega na tym, ze to narciarz wyprzedzająco zmienia pozycję ciała, a "fizyka" goni go prowadząc do równowagi. Cała sztuka/doświadczenie/umiejętności w tym, by czuć/wiedzieć na ile wyprzedzającego ruchu (z jaką szybkością) można sobie pozwolić, żeby "nie zgubić fizyki". Przesuwamy środek ciężkości ciała do środka skrętu od zmiany krawędzi, do momentu aż uzyskamy odpowiednie za krawędziowanie, wtedy pozwalamy aby "fizyka" nas dogoniła i albo ciągniemy w równowadze skręt dalej albo wykorzystujemy fizykę (czyli siłę odśrodkową), przelatujemy przez punkt równowagi i rozpoczynamy następny skręt. -
Taka mała uwaga odnośnie tego wariantu. Passo Fedaia (Marmolada), Belvedere (Canazei), Col Rodella (Campitello di Fassa) - to nazwy różnych ośrodków będących częścią jednego wielkiego obszaru dostępnego bez zdejmowania nart (no chyba że wsiadając do gondoli). Niestety w/w obejmują tylko część tego obszaru - istnieje więc niebezpieczeństwo, że zajedziesz gdzieś gdzie skipass już nie sięga i masz problem. Ja zawsze korzystałem z Dolomity Superski (czyli do dyspozycji miałem wszystko co jest w sensownej (samochodem) odległości z Pozzy).







