Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Maria

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 223
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    18

Zawartość dodana przez Maria

  1. Maria

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Też byłam wczoraj, jazda była bardzo dobra, choć trochę kamieni. Deszcz nie zaszkodził pokrywie, dopadało trochę śniegu. Orczyk działał, FIS w dół od łącznika do Dolin zagrodzony, ale coś tam się działo. Natomiast co do talerzyka i samych Dolin z ruszeniem usłyszałam że czekają na odbiór techniczny, a, cytuję: "z Katowic daleko"...
  2. W pełni się zgadzam. Sama mam podobne parametry, 155 wzrostu, wagę około 56 kg (choć dawno się nie ważyłam, a zasiedziałam się - może być obecnie więcej), lat - powyżej 50. Jeżdżę na nartach o długości 156 i uważam, że są doskonałe. Head Super Joy niestety nie znam (jeżdżę na Rosołach), ale słyszałam dobre opinie. Sorry, strasznie mnie wkurza, kiedy coś takiego czytam. Kiedy facet prosi o radę, nie padają uwagi o uogólnionych (bezzasadnie) cechach mężczyzn.
  3. Maria

    Beskid Sport Arena w Szczyrku

    Też tam dziś byłam, dopiero koło południa - bardzo dobra decyzja! Warunki dobre, a puściutko! Widziałam panów stawiających siatki przy czarnej trasie . Najpierw pan zjeżdżał na butach, potem majstrował przy siatce, więc kusiło mnie zapytać, czy od jutra będzie można też na nartach, ale zawahałam się krzyczeć z kanapy .
  4. Nie widzę odpowiedzi która by pasowała do mojej kontuzji - zerwanie więzadła (bocznego w kolanie), zaznaczyłam naciągnięcie. Skutek zmęczenia, ale raczej dekoncentracji - dosłownie ostatni zjazd dnia, na szczęście pod koniec sezonu.
  5. Maria

    Kasprowy Wierch

    No cóż, jestem starej daty i Kasprowy jest dla mnie miejscem szczególnym. Zawsze kiedy tam jestem, wpadam w nastrój radosnej kontemplacji. Bo to Tatry, które zawsze będą dla mnie cudem. Jazda na dwóch trasach, owszem, ale monotonne to one nie są. Widoki cudowne, łączy się to wszystko ze wspomnieniami bliskich, którzy tyle opowiadali o dawnych czasach - wyciągu saniowym, pogranicznikach złośliwie rozstawionych, żeby sprawdzać narciarzy, opowieściami, jak to we mgle ktoś zjechał do Cichej Doliny... Rekreacja, ale euforyczna, przyznaję się... Same trasy może łatwe nie są, ale nie trudniejsze od np. FIS-u na Skrzycznem. Właściwie jedno miejsce jest dość wymagające - zjazd do Kotła Gąsienicowego (krótki odcinek). No i teren ma naturalne ukształtowanie, trudność może sprawić wąski rynnowaty zamuldzony odcinek przy dojeździe do dolnej stacji na Gąsienicowej. Goryczkowa jest moim zdaniem łatwiejsza, zjazd do Kotła zamiast wprost jest taką wyznaczoną rynną trawersującą zbocze, co nie jest szczególnie fajne. Potem ładny, urozmaicony, mało nachylony teren zakończony knajpą z plażowaniem. Na wiosnę trudność mogą sprawiać muldy. Trzeba jednak pamiętać, że to już wysokie góry i zwrócić uwagę na prognozy pogody, bo jej pogorszenie może znacznie bardziej utrudnić jazdę niż w górkach typu Beskidy, choćby zjazd do rzeczonego Kotła Gąsienicowego we mgle i siekącym w oczy śniegu to już nie musi być zabawa. Myślę, że reakcja kolegów była w dużej mierze sprowokowana wyrażeniem o "testowaniu" jazdy żony na Kasprowym. Drogi Liko, obawiam się, że sam Kasprowego nie znasz - wnioskując z Twojej wypowiedzi, a sam stawiasz żonie warunki. To raczej nie fair. A co do Alp - tam najbardziej początkujący znajdzie mnóstwo tras, które będą dla niego odpowiednie, a są dużo łatwiejsze od Kasprowego. Sama kiedyś, gdy wróciłam do narciarstwa po wieloletniej przerwie i właściwie uczyłam się wszystkiego od nowa jako osoba już niezupełnie młoda (choć bez przesady z wiekiem), na weekend majowy wybrałam się na Pitztal zamiast na Kasprowy, nie będąc pewną swoich narciarskich umiejętności .
  6. Maria

    Szczyrk - COS Skrzyczne

    Spotkałam dziś pana z obsługi, który miło się przywitał i złożył mi życzenia noworoczne. Miło mi było, zapytałam kiedy można się spodziewać, że ruszą Doliny. Podobno, jeśli będzie mróz i dadzą radę naśnieżyć, może to być za jakiś tydzień. Zjechałam z Jaworzyny kolejką, bo z wyciągu śniegowo nie wyglądało najlepiej i szkoda mi było nart. Czy Hilton nad Hiltony działa?
  7. Próbowałam w jesieni znaleźć jakieś info o sytuacji na Polczakówce, i było wyjątkowo mało konkretów. Ale znalazłam szumne zapowiedzi budowy krzesła i "stacji narciarskiej z prawdziwego zdarzenia". Specjalnie mnie to nie ucieszyło, bo Polczakówka taka jaka była, z orczykiem i jeżdżącymi dobrze narciarzami - całkiem licznymi, ale bez tłumów - była moim ulubionym miejscem. Ale Twoja informacja wskazywałaby na to, że to tylko pic na wodę. Czyli trzeba się na dobre pożegnać z Polczakówką... Strasznie smutne.
  8. Kiedyś miałam okazję zaobserwować podobne problemy. Wybrałam się (chyba 12-13 lat temu) na narty do Kasiny z kolegą, który dopiero przypiął narty. Był tam (nie wiem, czy dalej jest tak samo) płaściutki wyciąg dla początkujących poniżej głównego. I kolega miał na nim wielkie problemy. Usztywniał całe ciało tak, że nawet jazda pługiem była dla niego problemem. Był to fizyk z dużym poczuciem humoru, więc żartował, że nabiera energii kinetycznej w sposób niekontrolowany i dobrze, że we wzorze jest 1/2, bo mógłby sobie zrobić krzywdę... Główny problem był psychiczny. Wydaje mi się, że oprócz regularnych lekcji z instruktorem mogłyby pomóc ćwiczenia rozluźniające i rozciągające, jakaś gimnastyka obliczona na powiększenie elastyczności ciała. Jestem pewna, że basen. Obydwaj jesteście jeszcze bardzo młodzi. Ubawiły mnie 33 lata jako wiek zaawansowany . Kondycję macie jeszcze, że się tak wyrażę, wrodzoną. Samo chodzenie po górach, choć oczywiście pomaga nabrać sił, nie zapewnia giętkości i opanowania motoryki ciała. Obydwaj prowadzicie siedzący tryb życia. To też na pewno nie pomaga. Moim zdaniem warto też użyć trochę wyobraźni - pooglądać filmy instruktażowe dla początkujących, wyobrazić sobie siebie przy wykonywaniu ćwiczeń, przećwiczyć postawę narciarską "na sucho", ze zwróceniem uwagi na położenie środka ciężkości ciała, ugięcie nóg w kolanach (początkujący, nawet ci śmielsi, jeżdżą na sztywnych nogach, a te mają być jak sprężyna). Ale przede wszystkim instruktor, instruktor i jeszcze raz instruktor. Instruktor też najlepiej doradzi odpowiednie ćwiczenia. I dobrze, że się nie poddajecie, i chcecie się nauczyć jazdy na nartach. To ogromna przyjemność - przekonacie się o tym kiedy przekroczycie pewien punkt krytyczny. A ten, czy chodzi o narty, czy cokolwiek innego, przy systematycznym ćwiczeniu, przekracza się na ogół znacznie szybciej niż się tego wcześniej spodziewa .
  9. W Polsce niestety praca w zawodach, które są niezmiernie ważne pod względem społecznym i rozwojowym - m. in. praca naukowa, w szkolnictwie akademickim, praca nauczycieli - jest za głodowe płace. A jeśli to się nie zmieni, dalej będziemy krajem wtórnym technologicznie i uzależnionym od bardziej rozwiniętych gospodarek, jak niemiecka. Dystans będzie się pogłębiał, a z nim powody do dyskusji takiej jak powyższa. A naukowcy będą wyjeżdżali albo kombinowali jak koń pod górę...
  10. Maria

    Narty dla żony

    Sama akurat jeżdżę na Hero Elite,156 cm do wzrostu 1,55 m. O wadze nie wspomnę, bo trochę zaniedbałam kwestię dbania o formę, co i na wadze lekko się odbiło - totalny odlot w robocie, no dobrze, 56 kg. Jestem z nich bardzo zadowolona. (Kolor nie miał żadnego znaczenia, właściwie wszystko mam w różnych, niczego nie dopasowywałam stosując takie kryterium... )
  11. Maria

    Narty dla żony

    No ja bardzo przepraszam, zwłaszcza że bardzo dobrze mi kiedyś doradziłeś z dopasowaniem za dużych butów, co po zastosowaniu się do rad dało mi świetną resztę sezonu (nie ma jak dobrze spasowany but!). Niby dlaczego kobiety miałyby być szczególnie irracjonalne (a w domyśle odróżniać się tą cechą od reszty ludzkości, czyli mężczyzn)?
  12. Możliwe też, że ta pani ma silnie zakodowane nawyki ruchowe i może pomogłaby ogólna gimnastyka, "rozruszanie" ciała, rozluźnienie. Może basen? Ale jakaś fajna narta też może mieć znaczenie psychologiczne
  13. Może pomogłyby lekcje z instruktorem na jakiejś, na początku, płaskiej górce?
  14. Maria

    Jasna Chopok

    A tak a propos dojazdów czymś innym niż samochód - z Krakowa jest parę możliwości, głównie Antałek. Nie orientujecie się, czy z Bielska są organizowane tego typu wyjazdy? Szukałam i nie znalazłam niczego co byłoby sensowną alternatywą dla jazdy autem...
  15. Maria

    Dobór nart

    Nie jestem specjalistką, więc się nie będę wymądrzać, ale że sama mam za sobą doświadczenie powrotu do nart w wieku już nie zupełnie młodzieńczym po wielu latach (nauka praktycznie od zera), to powiem tyle, że zwróć uwagę na buty (wygodne, lecz dobrze dopasowane, bez luzów). Narty radziłabym kupić używane - zanim dobierzesz takie, jakie będą Ci pasowały, może Cię czekać trochę prób. A porządne używki można kupić niedrogo, wybór jest olbrzymi. Na początku i tak będzie chodziło o to, żebyś poczuł się na nartach w miarę pewnie i nabył właściwych odruchów. Zatem precyzyjny wybór nart na początek jest właściwie drugorzędny - buty ważniejsze. Mógłbyś wypróbowywać wypożyczać, ale zmiany na sam początek mogą być frustrujące. Co do długości, przychylam się do zdania kolegów - nie bój się jej. I, najważniejsze, zacznij od kilku lekcji z instruktorem - oszczędzisz sobie samodzielnego dochodzenia do prawidłowej i bezpiecznej jazdy, co wymaga zwracania uwagi na wiele jej elementów.
  16. Maria

    Kasprowy Wierch

    Tych 9 km szosą asfaltową, nie przesadzajmy, to nic wielkiego, komfortowa dojściówka. Pokonał ją niedawno niepełnosprawny chłopiec na wózku. A konie są zamęczane, często padają na drodze, a nawet jeśli nie, po paru latach mordęgi idą do rzeźni. To barbarzyństwo, do którego żaden człowiek kochający góry i mający jaką-taką wrażliwość, nie powinien przyłożyć ręki!
  17. Maria

    Pilsko, Korbielów - informacje

    To bardzo niedobrze. Lubiłam Polczakówkę, a trochę czasu będę spędzać w Krakowie i tam bym najchętniej czasem wyskoczyła. Skąd to wiadomo? Szukałam, ale nie trafiłam na świeże wiadomości...
  18. Co oni tam właściwie chcą zrobić? Łatwa to Bieńkula i tak nie będzie. Zrobią równię pochyłą wygodniejszą do ratrakowania? A przez to właśnie jest taka fajna, że jest urozmaicona, ma miejsca bardziej płaskie, strome uskoki - to jej urok. Dlatego wolę ją od Golgoty, która wydaje mi się nudna. Szeroka już jest - jak na tę ilość narciarzy, która tam jeździ, jest tej szerokości niemało. A że nawet ratrakowanie w tym roku uznawali najwyraźniej za niepotrzebny eksces, więc to dziwne, że chcą inwestować w kosztowną przebudowę, która i tak nie będzie obchodziła większości ich klientów. Niepokoi mnie ta wiadomość, może być o jedną z najfajniejszych tras mniej. Strach pomyśleć, co zrobią z FIS-em w COS-ie, kiedy będzie pod ich zarządem... Niechby się już lepiej skupili na stworzeniu nowych tras niebieskich i budowie knajp.
  19. Jasne że tak. Ale to tylko inny model miotły . Lata się podobnie .
  20. O, to, to! Ale poza trasą to nie narty?
  21. Dla mnie sezon był w miarę udany, mimo że pod znakiem dość poważnej choroby, która znacznie ograniczyła mi możliwości (łazić za bardzo nie mogłam, ale po wbiciu się w buty - jeździć się jakoś dało ) . Starałam się podszlifować technikę na niezbyt wymagających kondycyjnie wypadach, i częściowo mi się to udało, choć nie w takim zakresie, jakbym chciała - wiosną było już trochę lepiej, akurat zaczęłam czuć, że się trochę rozjeździłam. Wszystkiego 25 dni na nartach, wiosną bardziej intensywnie, głównie COS. Znacznie mniej niż by się chciało, ale nie ma co się oglądać wstecz i skarżyć. Może dobre bogi dadzą wyjechać latem na jakiś lodowiec .
  22. OMG! Narty się znudzić nie mogą! To herezja pomyśleć nawet, że mogłyby Sorry, to żart, ale nie mogłam się powstrzymać. Znów pół roku czekania...
  23. Maria

    Jasna Chopok

    Mam pytanie do bywalców Chopoka albo SP: czy ktoś był tam w ostatnich dniach? Powinno się tam chyba dać jeszcze jako-tako pojeździć. Żdrowie w tym sezonie nie pozwala mi na większe (a nawet zwyczajne) wysiłki, skitury na razie odpadają, ale cóż, jeszcze by się choć trochę poślizgało, choćby w nadchodzący weekend...
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...