-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
Zmiana nart z Atomic SL9 na.. ? Proszę o pomoc
mihumor odpowiedział zimowy93 → na temat → Dobór sprzętu
Powtórzę sie- Progresor 9+ no i może Elan Speedwave, chyba jedyne w twoim wypadku, które pozwolą prawie mieć ciastko i zjeśc ciastko. W pewnym stopniu Dynastar Groove też da radę ale to już bliżej slalomki - tą Ci mogę polecić bardzo, dużo bardziej wszechstronna od SL9 i bardzo płynnie i lekko się prowadzi, nie traci żadnej zalety Atomica a dodaje wszechstronność, dużo lepsze prowadzenie w śrdnim skręcie i fantastycznie lekko idzie krótki. Ale z gigantki to ma niewiele, a tamte dwie juz bardziej. Poszukaj na forum, było pozytywnie o Progresorze (chyba w temacie o Head Supershapach - gdzieś z początkiem roku). -
Bardzo prosmy o zdjęcia tej Pani - niekoniecznie w okolicznościach narciarskich:D No i kolego - mniej wizyt w miejscach w stylu randka.pl - bo chyba straciłes wiedzę, że w necie są miejsca o innym charakterze. No chyba, że sam nie potrafisz zrozumieć co napisałeś
-
Metrony 9 na ten sezon były do kupienia jeszcze nowe. Ja kupiłem rok temu z poprzedniego sezonu więc myśle, że można jeszcze znaleśc i to w ludzkich pieniądzach. Tak na szybko: bardzo fajne, uniwersalne narty, nie są zbyt twarde, takie średnie, jak na swoją szerokość to maja bardzo mały promień skrętu wioęc mozna na nich bez problemu i nie męcząco pojechac krótkim skrętem, super idą w skręcie srednim, dobrze sie jeździ w kazdych warunkach czyli fajne są na rozkopanym stoku, na miękim i morkrym też a i w świeżym śniegu dają radę, w głębokim puchu sie już kopią ale ja mam je dosyć krótkie i ciężki jestem więc może nie do końca. Jedynie na bardzo twardym i mocno stromym brakuje mi trochę trzymania krawędzi ale jak powiedziałem - nie jest to tytan twardości. Narta nie jest jakoś specjalnie dynamiczna ale w swojej klasie nie odstaje. Na pewno godna polecenia a większośc ludzi, która na niej jeździła bardzo wysoko ją ocenia, to jeden z klasyków Atomica i obok B11 najlewpszy z Metronów a to jena z najlepszych grup nart zrobiona przez ta firmaę - to chyba wystarcza. Dość podobnie można napisać o Zenithach, na tych jeździłem tylko testowo więc ich tak dobrze nie znam, niemniej to narta podobna do metrona, trochę twardsza i trochę lepsza na twardym, odniosłem wrażenie, że Metron może troszkę lepszy na zmęczonym stoku ale to małe różnice. Metrona wybrałem ze wzgledu na promień skrętu, po prostu krótkim skrętem jedzie się lepiej niż Rossim, lżej sie prowadzi. Obie te dechy są godne polecenia jak najbardziej. Progresor 8 - nie jeździłem
-
Każda średniej klasy i twardosci narta allroundowa w długości 170 cm będzie dla ciebie dobra, modeli jest dużo w różnych rocznikach, jak coś znajdziesz używanego to sobie zobacz na skionline w dziale sprzęt-narty co to jest i już wiesz. Przykłady: Rossignol Zenth Z3, Atomic Metron 8, Atomic Drive , Atomic Izor, Salomon X Wings 6 albo 8 itp - to popularne narty, coś znajdziesz, ważne by w dobrym stanie. Buty koniecznie wygodne, czteroklamrowe, flex 60-100.
-
Zmiana nart z Atomic SL9 na.. ? Proszę o pomoc
mihumor odpowiedział zimowy93 → na temat → Dobór sprzętu
Crosówka to dobry pomysł i niezłe "okazy" wybrałeś, popatrz też na Fisher Progressor 9+, narta o łączonym profilu slalomki i gigantki przez co ma jakby dwa promienie skrętu czyli możesz jechac krótko jak i sie powozić dłuższym skrętem, jest też bardziej uniwersalna od slalomki. Co do jazdy na takich deskach poza trasą to nie wiem, ja osobiście na takie coś wolałbym coś szerszego jak Salomon X Wing Tornado, Dynastar Contact 4x4 czy Rossi Zenith 6 czy inne narty tego typu ale one już nie są między slalomką a gigantką, one bedą lepsze w gorszych warunkach od tamtych ale na twardym stoku nie tak "sportowe". Ale tu już masz zawsze coś kosztem czegoś. Robert - a twoje Red Stary RC też sie mogą tutaj wpisać Tak jeszcze dodam, że w zeszłym roku przesiadlem sie z SL9 na Dynastara Groova bczyli bardziej uniwersalną slalomkę i Metrona 9 do "mokrej roboty" -
W Alpach górne poziomy lansu a u nas nikt by na to nie zwrócił uwagi, że to taki rodzynek. A czy to fajnie jeździ to nawet trudno powiedzieć bo nigdy się z rzadnymi testami tej marki nie zetknąłem. Coż - sprzęt dla elyty
-
To Rossi Zenith 6, Atomic Metron od 9 w góre, Dynastar 4x4 albo Contact 10, Elan Magfire 78 itp albo Duel XL. Na takie warunki coś z szeroko pojętego allroundu w średnim zakresie skrętu z szerokością pod butem okoó 70-78 mm. To uniwersalne narty dobre na twardym i bardzo dobre na zmęczonym stoku, dają radę też poza trasą jakieś wyprawki robić
-
Dobrych nart pasujących do twojego opisu można wymienić pewnie z kilkadziesiąt modeli różnych marek, napisz coś więcej, gdzie będziesz jeździł (tylko Pl,Alpy itp), po jakich stokach, czy też poza trasą np, to pozwala zawęxić pole rażenia i doradzić bardziej dokładnie
-
Fakt, duzo zacnych marek jest ale z drugiej strony jak mawiał klasyk "jak człowiek ma w życiu za dużo możliwości to zaczyna sie gubić":D
-
Zobacz Progressor 8 - 170 cm lub lepiej Progressor 9 - 175, te będą twardsze ale mają lepszą długośc dla Ciebie, te 9 nie są aż tak twarde jak Heady ale do miekich nie należa.
-
Jak na tą firmę to tanizna, oni mają wszystko baaardzo drogie
-
Nie była dedykowana jako narta "Tylko dla kobiet" ale w swoich opisach Atomic wyraźnie pisał o niej jako narta skierowana do dobrze jeżdrzacych Pań http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=1576&id_modelu=1890 Do ski testów też dawali ja jako damską slalomkę topową - niby nic ale... Do tego "kończyła się" na mniejszych długościach niż SL12 w analogicznych rocznikach. A co do SL 9 i 11 z różnych roczników to ja próbowałem kilku i swoje odczucia opisałem, są oczywiście mocno subiektywne niemniej nie byłem odosobniony. Dla mnie SL11 jest bardzo w porządku
-
Moim zdaniem nie do końca tak - bo zależy dużo jakie SL9 i SL 11, tzn z ktorego rocznika. Moim zdaniem stare SL9 (5-7 lat wstecz) będzie dosyc porównywalne do dzisiejszego SL11, zaś stare SL11 porównywalne do dzisiejszego SL12 - oczywiscie jeśli idzie o twardość. SL 11 to późniejsze (gdy była już SL 12tka) to narta powstała na bazie ST12 czyli niby topowej slalomki...dla kobiet co nie znaczy,że to zła narta a wręcz przeciwnie bo i ST 12 i to późniejsze Sl11 zbierały świetne opinie. Jedynie Sl10 nie cieszyła sie pozytywną famą bo to narta mniej sztywna, taki koncept niby slalomki dla każdego, popularnej, rekraacyjnej co to nie męczy.
-
Ja bym sie nie obawiał - jeśli pogoda dopisze oczywiście. W tym terminie koło południa w dolnych częściach stoków równie dobrze może być +20 jak i koło zera ale na górze nie bedzie problemu. A sniegu to tam naprodukują jakby zima była kiepska wystarczające ilości do tego czasu. Inna sprawa, że tak naprawdę nisko schodzą tylko trasy do Brunico ale one są na pn stronie i w lesie - w dolnej częsci słońce tam nie występuje prawie wcale. Pozostałe trasy kończą sie powyżej 1000 m npm a dużo jazdy jest sporo wyżej, tak na oko to z 60% tras jest powyżej 1500. Ale pogoda jest kluczowa i nie zmienią tego zadne opinie.
-
85 Euro za apartament 65m2 to nie tak strasznie drogo (no nie tanio też). To po prostu dosyć duży apartament a miasto też do najtańszych nie należy więc tak wychodzą takie przyjemnosci w szczycie sezonu. Pewnie jakbyś znalazł coś nieco mniejszego to będzie trochę taniej, a przestrzenią się nasycisz na nartach. Moi znajomi jeżdrzą tam co roku, narciarsko chwalą sobie takie coś SKI Center Argenthal - to pomiędzy BG i BHG i można na dwie strony śmigać.
-
Są jeszcze male rzeczy, ktore ciesza. Poprawia sie z roku na rok przygotowanie stoków choć to idzie w parze po trosze z inwestycjami, tam gdzie sie coś rusza to od razu lepsze stoki, dodajmu rozbudowujące sie zaplecze przy wyciągach, nowe knajpy, nawet czyste i nowe kible sie zdarzają. Przecież jeszcze dekadę temu o tym wszystkim można było pomarzyć popijając na stojaka herbate po góralsku z plastikowego, miękkiego kubka- jesli w ogóle była. A czy coś tam sie nie rozbudowuje w Bukowinie w tym nowym ośrodeczku ciepło tu recenzowanym i czy nie ma planu łączenia tego z Bialką?
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
I o rozbudowie Jaworzyny wraz z nowym systemem nasnieżania. Miodów może nie ma ale powolutku coś tam sie dzieje.
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam również serdecznie - te same punkty styczności - no ale zawody z synami to nie:D
-
Pytałeś o radę to ja dostałeś od kilku osób. Wyciagnij z nich wnioski filtrując przez sito pod tytułem "ja i moje doświadczenia, oczekiwania i możliwości" i już. Jak nie wybierzesz to pojeździsz, co więcej, pewnie nie dowierz sie i nie porównasz jakto by było gdybym wybrał inaczej. Ja tam podchodzę defenzywnie - narty race po roku to chyba za szybko i raczej bez sensu. To są narty dedykowane dla bardzo dobrze jeżdżących. Też kiedyś grałem i to dosyć długo w siatkówkę i pamiętam dobrze, że po roku treningów po kilka razy w tygodniu naprawdę niewiele potrafiłem - tu jest dosyc podobnie jeśli już trzymamy sie tej ścieżki.
-
Zgadza sie - to samo potwierdza moje doświadczenie sprzed miesiaca na odcinku Mikulov-Brno - brak winietek, są tylko roczne itd a to żaden początek roku i te sprawy. Ja sie z wszystkim zgadzam tu , z wszystkimi zarzutami z wyjątkiem tego, że autostrada jest platna od granicy. Zreszta wielokrotnie dziwiłem się również stawianiem nam Czechów za przykład rozwoju bo jaki to świetny kraj to wielokrotnie sie przekonałem, poznalem ich świetne autostrady, wspaniale drogi lokalne, doskonały system oznakowania dróg, świetne jedzenie w knajpach i sympatyczna obsługę kelnerską jak kraj długi i szeroki oraz ich zabytkową infrastrukturę narciarską stawianą tu często ponad jej prawdziwym poziomem. Idealnie ten kraj opisac moge krótką historyjką, która zdarzyła sie nam w tzw Czeskiej Szwajcarii. Zona ma zapytała kelnera co moze polecić w tym zakładzie gastronomicznym - a ten oburzył sie niesamowicie i powiedział podniesionym głosem: - Co polecam? Co polecam? Wódkę polecam! i poszedł sobie Tak więc kocham ten kraj zwłaszcza, że moja prababka była Czeszką, moja babka jest z Chrzanowa a moj ojciec z Zywca, kocham ichnie piwo, Kunderę, Hrabala, Otte Pavla, Mencla, Formana, Sveraka, Zelenkę i Helenę Vondrackovą Ale oznakowania to mają do dupy:D
-
Dobra - poszperałem w czeskim necie i znalazłem coś takiego: http://www.motorway.cz/stickers albo powiększenie mapy: http://www.motorway.cz/image/sticker_large.gif Więc z Brnem płatna a z Frydka do Cieszyna płatna do wyjazdu nr 70 - na mapie powiekszonej płatna nie jest dociągnięta do samej granicy czyli tylko do zjazdu na Żylinę
-
Z tego co piszesz to narty slalomowe to chyba nie takie jakie Ci są potrzebna. To, że maja mały promień skrętu to nie znaczy, że ty takowym będziesz umiał pojechać. Do tego są to narty na twarde i dobrze przygotoewane stoki i gdy tak nie jest wiele tracą ze swoich znakomitych właściwości a do tego zaczynają być męczące, a bardzo męczące sa wtedy dla narciarzy słabych technicznie do jakich niestety będziesz sie zaliczał. Do tego gorzej nadają sie do takiej jazdy jaka lubisz. Są to narty sztywne i twarde do jazdy szybkiej, dośc mała tolerancja na błędy. Lepiej sobie poszukaj czegoś szerszego pod stopą (70-75mm) o promieniu 13-16 metrów i długości ponad 170 cm, w zasadzie nawet dłuższe ale w wielu modelach max to np 172 albo 176 więc musi wystarczyć. Buty o flexie 100 to dobry pomysł. A co do trwałości narty to ja nie wiem czy masz racje, osobiscie wątpię i na to bym uwagi nie zwracał, bardziej na stan narty i to z obu stron (oczywiscie ważniejszy dół ale jak gora zmasakrowana to nie bez powodu) oraz na grubosć krawędzi.
-
No właśnie ten kawałek zawsze mnie zastanawia. Nie ma tam żadnego oznakowania o płatności tego odcinka, co więcej jadąc do Brna od Ołomuńca są wyraźne znaki zawiadamiające o koncu płatnej częsci. Jadąc natmiast od Mikulova takiego oznakowania też nie ma, jest natomiast znak, że jest to droga samochodowa a nie autostrada (czyli 110 max) co oczywiście nie musi znaczyć, że jest bezplatna. A tak z Ciekawosci skad wiesz, że to platny odcinek? Może jest jakaś mapka w necie płatnych odcinków u Pepików? Bo to lekka magia u nich jest a do tego jest to jak dla mnie jeden z najgorzej oznakowanych krajów po jakich zdarzyło mi się jeździć. Dodam jeszcze, że Kolo, który mi sprzedał na stacji winietę sprzedawal ja na swoj rachunek bo oni winiet nie mieli ale obrotny kasjer miał takowe w kopercie i sprzedawał oczywiscie po paskarskiej cenie. A tak pozatym jadąc droga Wiedeń -Brno i robiąc rajd po ich taksztelach doszedłem do wniosku, że w tej kwesti to oni są mocno zacofani i straszne tam dziadostwo jak sie to uśredni (a droga główna i międzynarodowa)
-
Nie słuchaj podszeptów zlych ludzi:cool:. Jadąc za Cieszynem masz skręt na Żylinę i od razu za nim jest znak informujący, że teraz jesteś na płatnej autostradzie ( zwróć uwagę na to, ja się interesowałem tym bo dwa razy leciałem ostatnio na Bratysławę tamtędy i rozkminiałem temat). Do tego skrętu na bank jest niepłatna, dalej do Frydka tak. Ja miałem podobną sytuacje jadąc z Wiednia teraz, nie miałem winiety na Czechy i chciałem ja kupić, oczywiscie od Mikulova na stacjach jej nie mieli i kupiłem dopiero przed Brnem. Kolo co mi sprzedawał oczywiście twierdził, że do Brna jest płatna ale to tzw gówno prawda bo płatna jest dopiero za Brnem o czym tez informują nas znaki. Inna sprawa, że Czesi mają wyjątkowo beznadziejne oznakowanie - czasem myślę, że to narod dalekowidzów
-
Autostrada w Czechach jest płatna dopiero od zjazdu na Żylinę czyli dobre 10 km od granicy - zreszta są znaki, ktore wtedy o tym informują więc to posądzenie Pepików o złośliwość dosyć na wyrost. Winiety mozna kupić u nich w budach od razu po przekroczeniu granicy, całodobowo ze 3 budy czynne wiec nie ma co przesadzać i robić ze Szwejków Janosika ( w budach tych dużo taniej niż po polskiej stronie nie wspominając o kantorach na naszych stacjach benzynowych przed hranicą bo tam ceny paskarskie). A co do terminu i złośliwości to też sie nie zgodzę bo taki poglad może mieć ktos, kto jeździ w Alpy na klasyczny tydzień, Ja jeżdrzę zawsze na dwa tygodnie i moja opinia mogłaby być diametralnie różna bo ani 7 dniowa czeska ani 10 dniowa austryjacka nie wystarcza, wchodzimy w miesięczne i Czesi sa tu dużo tańsi, ich miesięczna niewiele droższa od tygodniowej, a Austryjak CK kroji równo i bardziej opłaca nabyć się dwie tygodniowe. Nie ma co szukać podwójnego dna bo spojrzenie z różnych stron może mącić stereotypowy pogląd







