-
Liczba zawartości
3 592 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
71
Zawartość dodana przez mihumor
-
pierwszy kontakt z fischer progressor 9+
mihumor odpowiedział arek992 → na temat → Tematy narciarskie
Przeglądając forum widzę, ze są trzy "szkoły" oferujące wiedzę w tym temacie: pierwsza, nazwijmy ją kurpiowsko-kaszubską, twierdzi, że narta nie ma znaczenia byle długość odpowiednia oraz zapał i poświęcenie kursanta, twardym trza być nie miętkim druga, o nazwie roboczej śląsko-dąbrowska - że narta w odpowiedniej długości i rodzaju ułatwi postępy kursantowi, wybawi go od mąk stokowych i przyspieszy sprawę trzecia powiedzmy mazowiecko-podhalańska - nie ważna narta byle długość -25-30 cm do wzrostu i jak najmniejszy promień skrętu, tylko ta droga wg tej szkoły prowadzi do prawdziwego karwingu I kogo ma słuchać biedny początkujący:biggrin: W jednym jest zgodność choć nie wszyscy ja dostrzegają, sama zmiana nart narciarza lepszego z nikogo nie zrobi i efektu od razu nie przyniesie. Spór zaczyna się dalej :biggrin: -
Nie rzecz w długości tylko sztywności narty do nauki, gdyby te Progressory miał w długości 165cm to również nie byłby w stanie wejść w nich na krawędź ani ich ugiąć, do tego narty by mu goniły, podskakiwały na każdej nierówności i nie był by w stanie nauczyć się prawidłowej pozycji ani wyczuć równowagi i używać balansu ciała, na tak krótkich nartach nawet niewielkie obciążenie tyłów powoduje zanik ich sterowności - jest to mankament podstawowy dla początkujących i za krótkie narty bardzo go podkreślają.Dochodzi nabieranie bardzo złych nawyków czego później trudno się pozbyć. Jeśli to jest na oślej łączce to ok, na krótkich iluzorycznie będzie jeździć mu się łatwiej, schody zaczną się przy próbach jazdy na czymś nieco stromszym. Jazda na takich nartach w zasadzie uniemożliwia naukę technik oporowych, krawędzoiowych , dobrego NW i innych takich głupot, które przecież nie są wcale potrzebne w "normalnej jeździe carvingowej":biggrin:. Widuje na stokach stada ludzi wedukowanych na takim przykrótkim sprzęcie, co więcej nadal go masowo używających, większość prezentuje technikę w stylu radosny goryl albo szybkobieżny kombajn ziemniaczany. Tego typu droga to próba pójścia na skróty, która niestety prowadzi na manowce. Po to ludzie wymyślili narty do nauki aby inni się na nich uczyli, po to też stosuje się pewną mądrość gdyż ludzie doszli do niej na podstawie ogromnego doświadczenia, ty za próbujesz udowodnić, ze to wszystko głupota i ty jesteś jedynym mądrym i doświadczonym, brzmi to słabo i nie jest poparte argumentami czy doświadczeniem - może poza własnym lub zasłyszanym.
-
Twoje poglądy są nieco egzotyczne. Jeśli uważasz, ze nie da się jeździć na krawędzi na nartach dłuższych (tu 175cm) to śmiem twierdzić, ze to pogląd bardziej niż egzotyczny. Jeśli chcesz uczyć gościa o wzroście 190 m jazdy na nartach na deskach 160 cm to już muszę stwierdzić, ze twoje poglądy mogą być szkodliwe czy wręcz niebezpieczne. To jakie deski doradzisz dla kobiety 55kg i 155 cm - chyba na 130cm powinna jeździć lub się uczyć. Niestety twoje opinie są dosyć dziwne
-
pierwszy kontakt z fischer progressor 9+
mihumor odpowiedział arek992 → na temat → Tematy narciarskie
Progressor 9+ w długości 180 testowałem i moim zdaniem do nauki to się on nie nada, w tej długości jest to sztywna narta o charakterze zbliżonym do RC/GS, niechętnie skręcająca przy małych szybkościach, na krawędź wchodzi przy sporej prędkości, jeśli ktoś nie ma w miarę opanowanej jazdy ześlizgiem (techniki NW i różne elementy jazdy klasycznej) to na stromszym stoku zaginie, narta do tego dosyć sztywna, trudna na muldach i nierównościach - wymagania wobec jeźdźca rosną i techniczne i kondycyjne. W długości 180 to narta bardzo stabilna do bardzo szybkiej jazdy z góry na dół średnim ale raczej dłuższym skrętem - wymaga umiejętności i doświadczenia. -
Jeśli narty są w stanie w miarę ok (krawędzie o jeszcze niezłej grubości, ślizgi ze zdjęć wyglądają nie najgorzej ale też trzeba im się w realu przyglądnąć dokładnie) to to ma sens, długość akceptowalna a sam model cieszył się uznaniem i był dobrze oceniany przez użytkowników. Do nauki jak znalazł, pojeździsz sezon-dwa, poduczysz się i wtedy przyjdzie czas na zakup czegoś lepszego
-
Promień narty nie świadczy o tym czy na nich łatwo czy trudno skręcać, często jest tak, ze narty o większym R skręcają łatwiej. Rady w stylu "bierz narty o jak najmniejszym promieniu" są po prostu kiepskie, do nauki narty na ten wzrost i budowę nie powinny być krótsze niż 170 cm, nauka na nartach krótszych będzie pozornie łatwiejsza ale będzie prowadzić do nabierania złych nawyków. Promień narty np 17 m przy długości 175 cm jest dosyć umiarkowany a jazda na tego typu nartach jest dosyć łatwa, na pewno łatwiejsza niż na nartach slalomowych czy sc z promieniem 12-13m, na takich nartach też łatwiej się uczy jazdy, optymalne narty do nauki to 170 cm i promień 15-16m. Nauka na topowych, twardych nartach to też hasło z cyklu "młody jest to da radę", tylko tu chodzi o szybkie postępy i sprzęt to umożliwiający a nie wadzenie się z oporem materii. Na mały budżet lepiej kupić własne narty - model do nauki bez większego znaczenia, byle były w niezłym stanie i nie były zbyt krótkie.
-
Jak najbardziej daj mu kijki, u mnie dzieci zaczynały z kijami jeździć od wieku około 7 lat, na początku wożąc je tylko dla ozdoby i przyzwyczajenia a z czasem próbując je stosować.
-
Też kupiłem 130, dziecko mam rok młodsze, obaw nie mam wcale a wręcz przeciwnie, będzie dobrze
-
26.12.2011 ski tury na Pilsku :)
mihumor odpowiedział gregor_g4 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
I długość jak należy - fajnie -
26.12.2011 ski tury na Pilsku :)
mihumor odpowiedział gregor_g4 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Gratki Johnny, zacne narty, bardzo fajny model, pośmigasz aż miło byle śniegu dowieźli w końcu:biggrin:, jaką to ma długość? -
Praca stóp w skręcie - czyli narciarstwo dla zaawansowanych
mihumor odpowiedział JC → na temat → Narciarstwo dla zaawansowanych
A jak do tego ma się lekkie wystawianie narty zewnętrznej do przodu przed rozpoczęciem skrętu? Czy go unikać? Czy osiągane jest właśnie poprzez to doganianie narty wewnętrznej przez zewnętrzną? Czy takie lekkie wystawienie zewnętrznej przed skrętem nie daje efektu, że w skręcie to wyprzedzenie wewnętrznej nie jest takie duże (czyli pozwala uniknąć tego błędu)? -
Długość i coś wiecej o tych Crossmaxach (model, może znajdź je w dziale sprzęt, tam są Salomony bodaj na 8 lat do tyłu, poznasz po obrazku), podaj też swa wagę i wzrost, z opisu może nieco krótkie ale potrudź się i podaj te dane to się coś pomyśli, same Salomony Crossmaxy to dobre narty ogólnie rzecz biorąc
-
Kupiłem narty dla dziecka wiązania sa o 0,5 cm za duże w stosunku do butów.
mihumor odpowiedział estor → na temat → Tuning sprzętu
Jeśli dziecjko jeździ słabo lub nieco lepiej niż słabo to moim zdaniem bez różnicy. Miałem kiedyś w Atomikach wiązania przestawiane +- 1cm do przodu i tyłu i na łagodnych stokach różnica była wyczuwalna ale nie rzutowała jakoś strasznie na jazdę, po prostu przy przesuniętych wiązaniach do przodu jeździ się trochę wolniej (słabiej narty przyspieszają) i jakby nieco łatwiej, trzeba tylko dziecku kontrolować siadanie na tyłach bo wtedy można to robić bardziej bezkarnie, przy przesuniętych do tyłu na odwrót, ty przesuniesz tylko przód więc to raczej niewiele zmieni. Daj narty do serwisu, może im sie uda bez wiercenia to skorygować -
Ile kosztuje wyjazd w Alpy
mihumor odpowiedział tomasz13 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Moje córki jeżdżą w Alpy od zawsze najmłodsza pierwszy raz była jak miała 0,5 roku, ze starszymi zaczęliśmy jak miały 4 i 6 lat. Nie widzę problemu, na wyjazdy z dziećmi wybieram mniejsze ośrodki z jazdą przy domu bo nie potrzeba mi setek km tras z których i tak nie skorzystam do tego okraszonych tłumem ludzi ale to już jak kto lubi, niemniej zawsze udawało się minimum 2 godziny jazdy solo dziennie uskutecznić co przy szybkich wyciągach i dobrej komunikacji daje 30-40 km jazdy, do tego jazda z dziećmi czy zsuwanie się dydaktycznego z malizną w pięknych okolicznościach przyrody. Zysk dodatkowy to puściutkie stoki i niższe ceny oraz poznanie ośrodków, o których nigdy wcześniej nie słyszałem. -
Ile kosztuje wyjazd w Alpy
mihumor odpowiedział tomasz13 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Od kiedy jeżdżę na sezonówkach nie liczę kosztów wyjazdów, przecież jazda wychodzi mi tak tanio, że nie będę sobie głowy zaprzątał pobocznymi kosztami jak dojazd czy chata, grunt, że jazda tania i najlepiej pozostawać w tej słodkiej nieświadomości. Nawet takie wyjazdy jak we dwóch autem 1500km w dwie strony (I love Katschi), trochę jazdy autem na miejscu ale nie liczyłem, pensjonat 35 euro HB, piwo i podobne w Billi, na stoku nie wydaje bo nie ma czasu jak się jeździ, jazda za darmo bo sezonówka już zamortyzowana, ubezpieczenie, autostrady - jedzenie w cenie noclegu a obiadokolacja załatwia sprawę knajpy. Na pewno supertanio wyszło:-) .... w przeliczeniu na pokonany km stoku. -
Jakie narty dla osoby zaawansowanej wiekiem i stażem :)
mihumor odpowiedział So Seductive → na temat → Dobór sprzętu
Kawał chłopa w słusznej wadze do tego skręty długie i średnie plus problemy z kolanem więc z tego wynika, ze potrzebuje narty o dosyć sporej długości i najlepiej dobrze amortyzujące nierówności, takie elastyczne, nie przenoszące zbyt dużo drgań, nie żadne twardziele. Ja bym radził poszukać jakichś nart allmountain w długości ponad 180 cm, to może nie być łatwe ale niczym poniżej 180 bym sobie głowy nie zawracał, ze względu na masę trzeba celować w topowe modele z tej grupy, ewentualnie jak się trafi top allround w takiej długości to też dobrze, przykłady to Rossi Zenith Z76 ti, Fischer Motive 80 lub 78 (76 chyba też), Salomon Enduro lub starsze Tornado, Dynastar Contact 4x4 lub coś z tych nowych Outlandów lub jakieś inne podobne. Myślę, że w budżecie to tylko Rossi, Fischer, moze jakiś Elan podobny lub Blizzard, reszta droższa, chyba, ze jakiś wyprzedawany zeszły sezon, ciężko długość będzie taką trafić ale to kluczowy temat w tym wypadku bo długość też ma bardzo duży wpływ na odciążenie kolan i łagodzenie drgań. -
Zdecydowanie 170 cm, ma dokładnie twoje parametry i przy długości 164 cm da się jeździć ale narty są dużo mniej stabilne, mocno to można odczuć w gorszych warunkach, na muldach, nierównościach, przy większych prędkościach, do tego słabsze trzymanie krawędzi.
-
Takie czarne? http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2815&id_modelu=3793 Jeśli tak to dobre narty tylko jaką długość ?
-
Taki Progressor może być niemniej nie podejmuje się oceny nart używanych np zdjęć czy opisu. Nart o jakich piszesz bym Ci nie polecał, różne SL, Gs i inne skrótowo opisywane narty race bym odpuścił, masz za sobą 3 sezony, to niewiele i moim zdaniem trzeba jeszcze pojeździć na nartach w dobrej długości by nabrać doświadczenia i umiejętnosci
-
np Rossignol Zenith 6 (6,5), Fischer Progressor 8+, Fischer Viron 6.6, Head Icon TT 60, Elan Speedave 12 - 170cm bym radził
-
165-175 cm ww zależności od umiejętności i oczekiwań
-
148-152 cm będą optymalne na początek
-
To zależy bardziej od twojej wagi niż od wzrostu, bez tego trudno dokładnie podać długość
-
Prośba o doradzenie i opinie - Head, Fischer, Voekl
mihumor odpowiedział Karmel → na temat → Dobór sprzętu
Nordica Doberman Spitfire to świetne narty, ja bym je wolał od każdej z wymienionych wcześniej, jeździłem co prawda na tych Nordicach z poprzedniego rocznika (miały spokojniejszą grafikę) ale wrażenia były bardzo dobre,świetna i pewna narta do jazdy dowolnej -
Poza tym Atomiciem Race 6 to wszystkie są dość wiekowe, te K2 wyglądają ciekawie, nie znam tego modelu, rzadko spotykane, długośc co prawda 124 ale twoja córa w zasadzie prawie początkująca wiec sezon na nich by objeździła, przy 130 jest szansa na 2 sezony.







