Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Piotr_67

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 318
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    41

Zawartość dodana przez Piotr_67

  1. Leżysz w Katowicach? Wszystko OK? Pozdrawiam
  2. Miejscówkę masz w dobrym miejscu. Nie pchaj się autem do Katschbergu (stromy podjazd) a pojedź tam gdzie ja - Sankt Margerethen. Co prawda trzeba wyjechać starym krzesłem dwuosobowym, ale wydaje się to i tak lepszym rozwiązaniem. Na Grosseck masz też blisko ale z drugiej strony z której nie byłem więc tu nie pomogę. Wiem że przejazd z tamtej strony był trochę utrudniony - wywiało śnieg - tak jak z tej 11a na moich fotach . Zresztą w Austrii sypie więc pewnie te problemy za dwa tygodnie nie będą istniały. Pozdrawiam
  3. Jak by co to pytaj. Śniegu jest dużo i cały czas dosypuje . Obowiązkowo wybierz się na ten Grosseck. Super. Na tym karnecie SKILUNGO jest jeszcze taki całkiem mały ośrodek Feningberg ale tam nie byłem. Można wziąć ten trochę droższy karnet i dochodzi ci Obertauern.
  4. Witam wszystkich. Właśnie wróciłem z trzydniówki w regionie Salzburger Lungau. Przyjazd w środę do miejscowości Sankt Michael im Lungau bez problemowy. Ruch niewielki (poza Wiedniem) więc 680km pokonane w dość dobrym tempie. Miejscówka bardzo urokliwa. Bliziutko do stacji Narciarskiej Grosseck – Speireck i niewiele dalej do Katschbergu (od strony miejscowości Sankt Margarethen im Lungau). widok z okna kwatery Karnet który mieliśmy w cenie to dwa dni więc wybieramy Katschi. W czwartek jazda na całego. Pogoda bardzo poprawna, choć nieczynny był łącznik łączący St. Margerethen z Katschberg Hohe. Katujemy więc trasy po tej stronie ośrodka. Chwalona przez Mariusza (marboru) A1 świetna, ale mnie i żonę zauroczyła czerwona 22 a jeszcze lepsza jest czarna 21 pod wyciągiem DSB Aineck. Te trasy powalają. O 12.00 uruchomili łącznik więc od razu startujemy na drugą stronę trasą 11 (piękna trasa, niestety częściowo oblodzona). Czarna 11a nieczynna. Jedyny ból to przejazd nad drogą, żona marudziła, Elektryczna kładka działa w drugą stronę. Druga strona bardzo przyjemna ze szczególnym wskazaniem czarnej 3. Następnie powrót na stronę Aineck (bo tam mamy samochód). I tak do 16.00 upłynął nam czas. I tyle w pierwszym dniu. Drugi dzień niestety załamanie pogody. Suje śniegiem aż miło????? Pada na Katschberg po raz drugi. Rano jesteśmy znów w St Margerethen, szybka akcja i jeździmy. Niestety warunki coraz trudniejsze. Kamery i aparatu nawet nie ruszyłem. Do 14.30 daliśmy radę. Więcej nie dało rady. Nogi „zmarły”. Wieczorkiem pakowanie a w sobotę rano śniadanko i „wykwaterunek” . 09.00 jesteśmy pod dolną stacją ośrodka Grosseck-Speiereck. Chcemy zakupić karnet 9-13 za 31,50E i tu miła niespodzianka. Pani w kasie informuje, że dziś całodniowy karnet za 20E. Jak nie wziąć . No to jazda. Ośrodek piękny choć niewielki (jak na Alpy). Warunki wręcz bajeczne. Do tego niezła pogoda. Tłuczemy chyba najlepszą trasę 2b-2a pod gondolą Sonnenbahn. Bajka. Później wyjeżdżamy na szczyt Speireck 2400m. Z niego trasą 4a w dół i płynnie w 2b – 2a pod gondolę. Nie wiem ile to ma długości ale przewyższenie 2400-1000 więc wychodzi 1400m. Po jednej takiej „eskapadzie” nogi są w du… znaczy się jest cudownie. Tak zjeżdżamy jeszcze dwa razy. Później na łączkę odpocząć na orczykach. I tak mija czas. Niestety trza się zbierać, prawie 680km prze de mną. 13.00 zjeżdżamy do Sankt Michael. Szybkie przebranie się w dolnej stacji Sonnenbahn i w auto. 21.00 w domu. Uuuuuch………. Dopiero dochodzę do siebie. Podsumowując: Katschberg – nie duży, ale świetny. Jest gdzie się rozpędzić. Polecam. Przy tych warunkach śniegowych – super. Szczególnie dla rodzin. Grosseck-Speiereck – jeszcze mniejszy, ale jest świetnym uzupełnieniem Katschi. Na jeden dzień bomba. A trasa łaczona 4a+2b+2a – to po prostu miód. Jazda na nim jest na wspólnym karnecie z Katschi – chyba nazwa SKILUNGO. Ale można szukać takich okazji jak nam się trafiło. Podobno są dość częste – W ten dzień był cały dzień za 20E a dzieci do 15 lat za darmo – dodam była to sobota. Pozdrawiam. PS: Zdjęć mam mało, więcej kręciłem. Jak coś zmontuję to dodam. PS2: polecam fajną knajpkę przy samym wyciągu w Sankt Margerethen - GrizzlyBar przy hotelu Grizzly. Nie wygórowane ceny a jedzenie pycha. To powinno być w innym wątku "jedzenie na stoku" ale co tam:
  5. Oba ośrodki fajne, na obu byłem w marcu. Tyle że w Zell-u 6 razy a w Skiwelt - 1raz. termin 11-18 marca jest bardzo fajny i nie bałbym się o śnieg ani na jednym ani na drugim rejonie. Oczywiście, że prawdopodobieństwo gorszych warunków będzie większe na Skiwelt - fizyki nie oszukamy (to jest różnica 300-500m) Nie mniej ja bym wybrał Zillertall. Dla czego? A bo ja wiem - jest więcej możliwości, bardziej mi się podoba......awaryjnie jest pod nosem Tux...... Śmiem twierdzić FerraEnzo, że i tu i tu będziesz zadowolony. Pozdrawiam i życzę udanego urlopu. PS: Chyba nie pomogłem, może jeszcze namieszałem , ale co tam - w końcu to forum jest
  6. Moje tereny!!!!! Jak fajnie pooglądać. Ta kanapa "Krimm-x-press" często stoi. Za skomplikowaną zrobili . Bo ona ma dwa zakręty . Nie mniej piękne jest to miejsce w tej dolince (gdzie łączą się wyciągi Gerlos z Zell), z tego co pamiętam to się nazywa "Teufel tall" czy jakoś tak. Się tylko zastanawiam co wy po tych krzaczorach śmigacie Dzięki i pozdrawiam serdecznie wszystkich z ekipy.
  7. Z autopsji - urośniesz (50lat) tylko nie w górę . Sorry za offa, ale musiałem. Pozdrawiam i powodzenia z tymi wiązaniami bo narty fajne i chyba warto się pomęczyć.
  8. No to jest bardzo dobra nagroda. Także miałem okazję taką nagrodę "otrzymać": Jakby to było wczoraj....... Pozdrawiam
  9. Spróbuj na prawie zlodzonym stromym stoku rozpędzić się do 70-80km/h i zrobić nagły skręt stop to się dowiesz do czego są wyższe wartości DIN w wiązaniach dla wyczynowców Sorry to taki żarcik. Nie próbuj bo to się źle skończy. Z powodu choroby miałem okazje pooglądać przez weekend zawody PS. W czasie relacji giganta panów w Adelboden mignęły gdzieś narty któregoś "atlety" i tam były wiązania w których skala zaczynała się od 12DIN. W moich skala na 12DIN się kończy . I to jest dowód na to, że pomiędzy zawodnikami i amatorami znajduje się "przepaść". Pozdrawiam PS: Pierwszy raz zgadzam się z zaruski-m.
  10. Czytam i to ze ściśniętym sercem (z radochy). Lipowską pamiętam z dzieciństwa. Mój nieżyjący ojciec był jednym z organizatorów obozów narciarskich w Złatnej. Jedną z atrakcji była coroczna zimowa wyprawa na Lipowską-Rysiankę lub Krawców Wierch. W tamtych latach (1973-80) "skiturów" nie było więc wyglądało to trochę inaczej . O świcie jeden z gospodarzy u którego były noclegi, ładował przygotowany sprzęt na sanie i konik targał to wszystko (czasami nawet z 50 kpl.) na w/w miejsca. Uczniowie wraz z opiekunami pieszo zapylali pod górę (jako rozgrzewka) aby tam pojeździć na nartach do woli. Ja jako "gówniarz" noszony byłem na barana. Zarówno na Lipowskiej jak i na Rysiance i Krawców były wyrwirączki. Pewnie w tym samym miejscu gdzie był ten nieczynny wyciąg na Lipowskiej ze zdjęć. Tak czas na nartowaniu mijał do późnego popołudnia. Potem był największy bonus!!!!! Najpierw zjazd przez las do Złatnej (chyba nazywało się to Huta?) a potem szosą wzdłuż potoku do miejsc noclegowych. To były naprawdę piękne czasy. Niestety nie mam praktycznie żadnych fotek z tego czasu i z tych "wypraw". Przy obecnych "przepisach" i podejściu rodziców nie wyobrażam sobie takich eskapad dla młodzieży. A wtedy wszyscy byli zachwyceni. Pozdrawiam Andrzeju serdecznie.
  11. Ale dzisiaj był emocjonujący GS panów. 0.04s pomiędzy I i II miejscem to jest coś. Kosmiczna jazda Marcela i Alexa - bomba. Pozdrawiam: PS: pozostało mi tylko oglądanie spowodowane przeziębieniem .
  12. Mnie obie te "górki" smakują zawsze. Byle było biało....choć latem też piękne. Pozdrawiam. PS: Sławek, sam sobie jesteś winny. Chciałeś na dwie godziny i ci sprzedali. Nasz klient nasz Pan...
  13. Wiedziałem, że twoja relacja będzie idealna Dzięki za nią. Szczególnie jednak dziękuję za spotkanie i to zarówno z wami jak i z Johnnym, Góralem i Gregorem. Mariusz mówisz Pilsko......... no to kiedy spotkanie? Pilska wam nie odpuszczę, jak powiedział Maciek "piwko na Pilsku". Pozdrawiam.
  14. Piotr_67

    Oczodzita

    Ja nie miałem okazji ale brat po niej śmigał - lata 80. No cóż, jak zawsze szkoda. Co do filmiku Andy-w - REWELACJA!!!!. Za warstwę muzyczną OSCAR!!!! Aż sobie "zasubskrybowałem" kanał Andy-ego na YT. Pozdrawiam
  15. Masz taki obowiązek A twoja "laska" do tych Gór jest naprawdę wielka i to widać (na zdjęciach) słychać (w opisach) i czuć (ewryłer). Dzięki i pozdrawiam serdecznie. PS: tak mi się zdaje, że przez Ciebie będę musiał kiedyś na ten Chopok "hopsnąć".
  16. Cudny Sylwester!!!!!! Fajne fotki. Szczególnie te z oświetleniem "czołówkowym" . Jak fotografia otworkowa. pozdrawiam Was serdecznie i gratuluję pomysłu i realizacji.
  17. No muszę przyznać, że ty również. Lajk to za mało!!!! Opisane wszystko perfekt. Pozdrawiam i dziękuję.
  18. No fajnie było. Co do śnieżenia to chyba Maciek mówił, że cały czas walczą ale w tym rejonie mają mało armatek więc zabiera to dużo czasu i efekty są mierne. Nie mniej z dołu wygląda to coraz lepiej. Myślę, że jak pogoda się utrzyma to lada chwila otworzą tę część również. Pozdrawiam
  19. A mnie dzisiaj - czyli sylwestrowo "wywiało" do szczyrkowskiego SON-u. Warunki zgodne z opisem na stronce ośrodka. Szczegółowo: 11 Golgota - dobrze (niewielkie ilości minerałów i trochę lodu pod koniec, poza tym fajnie) 8 - nieźle (mało śniegu ale bez tragedii) 9 - słabo (góra nieźle dół dużo lodu i troszkę minerałów) 10 - dobrze (góra trochę lodu dół fajnie) 13 - w zasadzie powinna być zamknięta, ale co tam przynajmniej zapobiega podejściom. 7 - dobrze+ (jak pisał Leitner, najlepiej zrobiona) 4 - nieźle (trochę lodu ale ogólnie fajnie) 2 - dobrze (mówię tu o odcinku Małe Skrzyczne - Hala Skrzyczeńska). I to tyle o warunkach. Luda dziś było umiarkowanie więc wyjeździłem się od 8 do 12 aż mi nogi "pękły" Najważniejsze jednak w tym dniu było spotkanie z forumowiczami: marboru, Johnny, Góral i Grzesiek (niestety nie pamiętam nicka , przepraszam). Pogoda na stoku i pogoda ducha forumowiczów to najlepszy zestaw sylwestrowy. Co do spotkania to Mariusz na pewno coś naskrobie, ale wiecie dzisiaj Sylwester więc dajmy mu czas. Zdjęć nie robiłem tylko trochę filmików, więc na multimedia musimy poczekać . Pozdrawiam wszystkich i "Udanego i zdrowego Roku 2017 dla wszystkich"
  20. No muszę przyznać, że Mikaela jest niesamowita. Po przejeździe Zuzulowej myślałem, że jest pozamiatane. A ona na dolnym odcinku dołożyła jej prawie sekundę. RESPECT!!!
  21. No i fajnie . Dzięki wielkie. Miło pooglądać i powspominać. Byłem tam w lutym 2011 i też trafiłem na ciepło i mało śniegu. Potwierdzam - trasa pod starą gondolą w Leogang - wymiata. Pozdrawiam.
  22. Ale budujesz napięcie Tylko nie zwlekaj zbyt długo bo spowodujesz u kilku (w tym u mnie) palpitacje serca. Pozdrawiam i fajnie, że wszystko przebiegło szczęśliwie.
  23. No i w zasadzie po zawodach 1. Alex 2. Marcel 3. Kilde No i fajnie Pozdrawiam
  24. Piotr_67

    Beskid Sport Arena w Szczyrku

    Taki sam układ jest na Zillertalarenie (nowy wyciąg kreuzwiesn-X-press) i nie ma problemu. Wsiada się normalnie, choć trzeba uważać aby za daleko nie podjechać - jest próg i można spaść parę centów w dół. Raz też przy wysiadaniu "porwało" mi swata, ale wina była plecaka a nie systemu wysiadania . Pozdrawiam.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...