Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Piotrze, palą się żarówki w Hyundaiu? To i dobrze, o to chodziło. Dealer nie informuje o tym przy sprzedaży, a marża na głupich żaróweczkach sięga bez zbednej przesady i 1000% Homologacja świateł była prowadzona dla warunków nocnych, gdzie nieduza różnica intensywności jest widoczna. Nikt nie przewidywał uzywania świateł w słoneczny dzień. Skoro podoba Ci się zasada braku zaufania do społeczństwa, wyrażona koniecznością ubezpieczania bogu ducha winnego żelaza stojacego w garażu, to poprzesz mój projekt, obowiązkowego ubezpieczenia się na wypadek płacenia alimentów, czy pomocy prawnej w przypadku gwałtów. A co, tak Ty jak i ja mamy instrumenty którymi potencjalnie moglibyśmy narozrabiać. Czemu ich nie ubezpieczyć od "nieprzewidzianych i gwałtownych" zdarzeń wzorem obowiazkowego OC komunikacyjnego? :smile: Aha, są stacje diagnostyczne i policja aby "dbać o porzadek i nasze bezpieczeństwo". Policja nie będzie się zajmować głupimi światełkami bo ona łapie piratów, ma radary i wlepia mandaty. A w przypadku świateł, co? Zatrzyma, pouczy, kierowca usunie toto z auta, włączy podstawowe oświetlenie..... strata czasu a i wlepienie mandatu problematyczne.
-
Niedaleko Chańczy leżą Kurozwęki. Po kajakowym wysiłku możecie się tam posilić np. stekiem z bizona! Czerwone porteczki ( pozdrawiam) byłyby chyba zadowolone z takiego zakończenia kajakowania! :smile:
-
Ja natomiast zaliczyłem jedynie 50 km. Nad zalewem w Wąchocku spotkałem kajakarza na czerwonym kajaku. W pierwszej chwili pomyslałem - Mariusz! Ale nie, to był kajak z wypożyczalni, a i obsada nijak się miała do Mariuszowej!:smile: Jednopłciowa była, geje chyba.:laughing: Mati, szacun. Ja rowerkiem nie za bardzo lubię jechać pod górę. Mój wczorajszy podjazd miał jedynie nieco ponad 100m różnicy wysokości. Cóż, takie góry! Ale za to zaliczyłem 3 zbiorniki wodne i kilka razy przekraczałem rzekę! Za dwa tygodnie w Wąchocku Lotto Poland Bike Marathon. W zeszłym roku było bardzo ciężko, przy przeprawach utonęły 3 rowery. Ciekawe jak będzie w tym roku?
-
Popieram Chris-M. Dodatkowo chcę dodać, że z obecnie produkowanymi autami i ich światłami do jazdy dziennej, nie ma problemu. Inaczej jest w przypadku aut starszych, gdzie projektant nie przewidywał stale włączonych świateł mijania. Dotyczy to w szczególności aut, gdzie różnica intensywności tylnych świateł pozycyjnych i tzw. stop, jest niezbyt duża ( np. VW transporter, Astra I i wiele innych). W takich przypadkach zwiększa się niebezpieczeństwo najechania na tył, o czym raczą zapominać wszyscy ci, którzy tak chwalą wprowadzenie przepisu o uzywaniu świateł całą dobę. Wzorem nowszych aut, niektórzy instalują sobie jakieś świecące listewki ledowe jako światła do jazdy dziennej. Jest tego na naszych drogach juz sporo, a że auto tak "oświetlone" nie różni się od nieoświetlonego, to nikogo nie obchodzi, bo nie o bezpieczeństwo tu chodziło! Wzorem obowiązkowego ubezpieczenia OC tablic rejstracyjnych i dowodu rejstarcyjnego ( celowo tak piszę bo nie o auto stojące np. w garażu podczas remontu ustawodawcy chyba chodzi), władza wie lepiej co dla nas dobre, i wprowadziła przepis o światłach. Ciekawe kto w tej sprawie lobbował? Piszę tak, bo nie widzę aby ktokolwiek lobbował za zwolnieniem, lub choćby obnizeniem stawki VAT na płyny do spryskiwacza, wycieraczki czy opony! ( Co się tyczy tych ostatnich, to niektórzy juz od lat szykują nam nowy przepis- bo oni wiedzą lepiej!)
-
Poza takimi przykładami skrajnej głupoty jaką popisał się Boguś, na naszych drogach jest wielu potencjalnych "morderców", którzy tego sobie nie uświadamiaja. Jesteśmy "młodym motoryzacyjnie" społeczeństwem. Kiedy mój Stary w 1970r kupował Wartburga, po naszych drogach jeżdziło 230 tys osobowych aut!!!! Dziś jest ich coś koło 9 mln. Praktycznie w ciagu ostatnich 25 lat "zmotoryzowaliśmy" się. Wiekszośc kierowców to kierowcy w pierwszym pokoleniu! Często ich staż za kierownicą nie jest zbyt długi, a ich doświadczenie i obycie na drogach praktycznie liche. Widać to na każdym kroku. Przykłady? Brak sygnalizowania, czyli zrozumiałego informowania innych uzytkowników o swoich zamiarach. Więc czekamy na wyjazd z podporządkowanej drogi a nadjeżdżający gościu właśnie w nia skręca, bez sygnalizowania tego zamiaru, lub sygnalizujac zbyt póżno. Przy skęcie w lewo, taki nieobyty kierownik zatarasuje cały pas i będzie czekał na mozliwość wykonania skrętu blokujac innych użytkowników, bo nie pomysli, że gdyby bardzo zblizył się do osi jezdni, wystarczyłoby miejsca dla jadących za nim ale na wprost. Bardzo dobrze poznaje się "świeżaka" gdy zbliża się do zakrętu. Zwalnia niesamowicie. Poznaje się też po hamowaniu - lubia trzymać nogę na hamulcu i jechac tak i pół kilometra zbliżając się np. do świateł. Że o parkowaniu nie wspomnę bo to śmiercią nie grozi. Ten brak doświadczenia i obycia przekłada się między innymi na ilość wypadków na drogach, to oczywiste. Mając powyższe na uwadze, trzeba szczególnie uważać aby nagle nie stać się niezamierzonym "mordercą". Natomiast cieszy jeden fakt. Coraz cząściej mamy do czynienia z rozsądnymi pieszymi. Pieszymi, którzy są też kierowcami i rozumieja jak to wyglada zza kierownicy.
-
Sprawa autora filmu, Bogusia czy tam Froga, jakoś ostatnio przycichła na tle ujawnionych wyczynów "grupy sprawującej władzę". Bogusia zatrzymano- to jeden z hitów ostatniego tygodnia!!! Jak się mozna było spodziewać, policja uznaje to za wielki sukces i ogłasza wszem i wobec. Tylko, że zatrzymano go nie za jazdę samochodem!!!!!! Jak już pisałem, czasy się zmieniają, a pewna "mentalność instytucjonalna" w policji pozostała. Pozostała, bo dajcie im człowieka, a paragraf już dla niego znajdą!!!!
-
Bardzo mi się podoba to porównanie "pociag- samochód" na przejazdach, do samochód- pieszy na przejściach. Niby żart, ale oddaje całą istotę sprawy. Pieszy porusza się z predkościa 1-5 km/h, waży srednio 50 -80 kg, do zatrzymania potrzebuje nie wiecej jak 0,5m drogi. To pieszy jest intruzem na jezdni i znajduje się tam incydentalnie!!!! To powinno zmusić pieszego do szczególnej uwagi i umiejętnego korzystania z dróg i przejść dla pieszych. Przekonanie niektórych pieszych o bezwzglednym pierwszeństwie, szczególnie na przejściach dla pieszych, kończy się niejednokrotnie tragicznie. Wielokrotnie widziałem osoby włażące na pasy bez zwracania uwagi czy cokolwiek nadjeżdża! Ponoć mają zmienić w Polsce przepisy i dostosować do niektórych krajów w UE, uzanjąc, że pieszy zbliżający się do przejścia (mający zamiar wejścia na jezdnię), bedzie miał pierwszeństwo przed autem. Pożyjemy- zobaczymy. Moim zdaniem, biorąc pod uwagę polskie warunki drogowe i dość "świeżą kulturę" naszych kierowców, przepis ten moze przyczynić się do jeszcze wiekszej liczby tragedii na przejsciach. Może się mylę. Co się tyczy rowerów, rowerzystów i ich zachowania na drodze! Porównanie nas do Holandii, Danii jest bez sensu. W Polsce jest przynajmniej 10x wiecej aut niz rowerów. Rowerzyści na naszych drogach to widok mimo wszystko rzadki. Oczywiście brak jest ścieżek rowerowych, które jakoś rozwiązywały by konflikt i problem. Moze kiedyś będą, moze jak benzyna bedzie po 10 zł i rowerów przybędzie? Szczególnie w miejscowościach górskich!:smile: Dziś rowerzysta praktycznie nie ma zielonego pojecia o zasadach ruchu drogowego, a w nim uczestniczy!!!! Widać to na ulicach! No i ostatnia moja uwaga, tak pieszy jak i rowerzysta w zderzeniu z autem nie ma szans!!! To powinno dać pieszym i rowerzystom cos do myślenia! Co pieszemu z pierwszeństwa jak dostanie strzał autem z predkoscia choćby 30 km/h?
-
-
Ano "wyciagał", ino nie wnioski! Ciekawe jakie wnioski wyciągnie dziś o 15 Donald na temat Marka, Bartka, Sławka i Vincenta? Co prawda, jak mówił Bartek, "nie ma państwa" i " chu.., dup., i kamini kupa" ale z tego to olimpiadę można by zorganizować jak nic? Absurdu!
-
-
Nie sądzę. Do takich decyzji dojrzewa się nawet kilka lat!
-
Nurburgring już był... Imola i Maranello będą.
Bumer odpowiedział mysiauek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
https://drive.google.com/file/d/0B5WysBhhIXbPbW9aTVhwWEI5bFk/edit?usp=sharing To z ostatniego superoesu -
No bo w Polsce zaszły jednak jakieś zmiany. Co prawda żyją jeszcze ludzie którzy maja na swoim sumieniu wydawanie wyroków kary głównej. Ale, wracając do sprawy, "najlepiej byłoby wyeliminować taką osobę z ruchu", - pisze M!xeR. To akurat w naszym kraju jest proste. Lekka nowelizacja prawa , badanie specjalistyczne i siedzisz bezterminowo w ośrodku odosobnienia wzorem tzw. bestii. A co, można było karę główną wymierzyć za przekonania? Można i na całe życie odciąć tzw. pirata ( nie wiedzieć czemu nazywa sie "pirat") od kierownicy! PS. Zastanawia mnie jedna myśl, czy po odbyciu kary, dali by takiemu odosobnionemu, pojeżdzić sobie na symulatorze?:smile:
-
A ja mam tylko jedno pytanie do tego pana profesora. Tak dla ochłody rozpalonych głów i uzasadnienia powołania biegłych. Co by było, jakby ten filmik, okazał się zręcznie zrobionym efektem wirtualnym? Wyobrażacie sobie?
-
Kurcze, i znowu jesteśmy na bocznym torze.:shocked: Same kary, ich wysokość, nie spowodują, że będziemy jeżdzili zgodnie z przepisami. Bo na całość problemu składa się; -infrastruktura drogowa wraz z oznaczeniami i zabezpieczeniami, oraz spójnymi i logicznymi zasadami prawa regulującego ruch drogowy, -świadomość użytkowników dróg dot. ich wzajemnych relacji podczas jazdy i zagrożeń jakie powoduje ruch, -świadomość kary za ewentualne przewinienia, która chyba zawsze będzie potrzebna ( ale tego nie jestem pewien). A to przykładowe lanie bachora odpuśćmy sobie, bo znów dyskusja zejdzie na temat, jakiego batoga używać, aby był najskuteczniejszy! Aha, dodam jeszcze! W taryfikatorze kar za przewinienia drogowe należałoby przewidzieć batożenie? Z tym że płci pięknej należałoby zasadzić na przykład jedynie mocny kop w du..?:smile:
-
Ani 2, ani3, 5, 7 czy 15 małych czy dużych:confused:: Nie wiem o co Ci chodzi, więc prosto wyjaśniam. Prymitywny sposób karania, tu dla przykładu dałem bicie dzieci, nie rozwiązuje problemów. Jak je będziesz lał za złe stopnie w szkole, nie będą mądrzejsze. Trzeba jednak dodawać rysuneczki. Trzeba!
-
http://www.biztok.pl/biznes/fifa-koncerny-pilkarze-a-moze-prostytutki-kto-zarobi-najwiecej-na-mundialu-w-brazylii_s16569?utm_source=o2_SG&utm_medium=Hotspot&utm_campaign=o2 Co prawda impreza inna, mają rozmach sk...... Zwróćcie uwagę na kwotę 102 mln na wynagrodzenia dla 450 osób personelu, ponad 220 tys na głowę! Niezła gaża. Co do kosztów inwestycji, sprawdza się zasada ogromnego wzrostu w stosunku do planów. Ta 4 ligowa druzyna będzie miała fajny stadion. A moze tam przyjedzie Shakira ( moja kocica ma tak na imię :biggrin:), może zrobić im tam skoki narciarskie? Na ten zakładany wzrost PKB o 0,5% to zarobią chyba brazylijskie legalne prostytutki? U nas fundusze unijne,(wszystkie, nie tylko te na stadiony), miały przełożyc się na wzrost PKB rzędu 1,7%- spece szacują go na 0,5% PKB. Brazylijczycy zarabiają średnio 250 euro. Trzeba przyznać, mają rozmach!!!
-
No tak, tylko jak tu logicznie uzasadnić i zrozumieć fakt konieczności używania pasów bezpieczeństwa dla dobra naszego zdrowia i karania za nieprzestrzeganie tego przepisu, a jednocześnie dopuszczenie do poruszania się po ulicach pieszych w letnim obuwiu, stroju i bez czapki w zimie? :smile: Gdzie tu logika? A jak Mitek myślisz, kto mi życie organizuje? Baba? No moze trochę?:smile:
-
Jeden z Dziesięciu - Wielki Finał 3.06.2014
Bumer odpowiedział wojmu → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Oj tam, oj tam! Żeby nie wiedzieć czyje imię nosi lotnisko w Budapeszcie?:smile: -
A bo ja ci wiem? Może rodzina, może tradycja..... E, tam, daj mi Mitek spokój! Ja jestem inżynierem! :smile: A pomarzyć o lepiej zorganizowanym życiu mogę!
-
No i tu jest właśnie problem. Ale chcę zwrócić uwagę jeszcze na jeden problem. Widzieliście to rondo na końcu Balatonu na Węgrzech, gdzie kilka lat temu rozbił się polski autobus z wycieczką do Medjugore i zginęło chyba z 10 osób? Rondo na głównej trasie (teraz to jest juz autostrada). Kolista środkowa część jest wyniesiona o ok. 1 m ponad poziom jezdni. Kierowca nie zauważył, grzał, wjechał na środek, tam go podbiło i z dużą prędkością padł na bok. Czemu tam ta środkowa część była tak wysoko wyniesiona? Gdyby był tylko krawężnik, autobus by przejechał, najwyżej uległ by jedynie uszkodzeniu.
-
gregor, nie oczekuj że wszyscy zrozumieją o co w tym wszystkim chodzi. Jesli odważnie wyrazisz swoje zdanie w sprawie, wytną Cię, lub zaczną czepiać sie słówek, zadawać pytania, a komu miałoby konkretne działanie słuzyć i kto ma w tym cel. Ludzie nie zastanawiają się dlaczego w ogóle funkcjonuje jakieś prawo, po co je ustanowiono, komu ma słuzyć, dlaczego są kary. Idiotyczne, lub wymierzone ewidentnie przeciw nim przepisy traktują jako coś normalnego. Nie zastanawiaja się nad przyczynami powstawania patologii, ani nad metodami walki z nimi. Godzą się na wszystko i nawet w głowie nie mają krzty sprzeciwu. Klasycznym przykładem moze tu być prymitywne karcenie dzieci przez ich bicie. Dziecko coś spsociło, ma lanie! Skuteczne? Sami sobie odpowiedzcie. Tak samo prymitywnie niektórzy podchodzą do ruchu drogowego. Przewinił- mandat. Proste? Jak dalej przewinienia wystepują, podnosimy mandaty. Jak u prymitywnego ojca!!! Nie czas i miejsce na rozpisywanie się w tych kwestiach, ale mozna chyba się zastanowić we własnym rozumie nad problemem. Zauważcie, że tacy harcownicy którzy łamią przepisy ruchu drogowego występują także jak kalka, tylko w działalności gospodarczej, polityce, mediach, urzędach. Dziś nie jest czymś nagannym niemoralne, czy nieetyczne, bądż budzące dezaprobatę innych zachowanie. Dziś nawet prawomocny wyrok dla niektórych nie jest powodem do wstydu, nie musi znaczyć potępienia. A wszystkie przewinienia związane z ruchem drogowym? To często powód chwalenia się i dumy . Zresztą, oszukanie urzędu podatkowego także. Taki kraj, taka wolność, tacy ludzie, takie wzorce, takie rządy, takie dzieci, jakie ich chowanie i nauczanie. A od kogo chcecie czerpać wzorce? W telewizji, od TW Stokrotki, może z GW? Może od "elyt"?
-
Może odbiegnę trochę od tematu, ale chcę zauważyć, że na rondach nie giną ludzie! Ruch jest tak wolny, że nawet jak dojdzie do kolizji, to jest to tylko stłuczka, a piesi nawet jak ulegaja wypadkom, nie giną! Choćby dlatego jestem ich zwolennikiem. Kiedyś, ponad 15 lat temu, w moim mieście, zamiast skrzyżowania z wysepkami, wybudowano rondo. Miejsce ruchliwe, obok szkoła. Po wybudowaniu ronda nie było tam juz żadnego wypadku! Pamietam jak krytykowano je za to że jest zbyt małe, że autobusom i tirom trudno przez nie przejechać. Jakoś jeżdżą. Najważniejsze, nikogo tam nie zabito ani zrobiono kaleką!
-
Nie trzeba widzieć, wystarczy sobie wyobrazić! A teraz do rzeczy. Z reguły na rondach ruch jest dość wolny, to i wolno opiszę sytuację, aby prawie każdy mógł zrozumieć.( Piszę z reguły, ażeby nie łapano mnie za słówka, bo są ronda gdzie można zapie..... Tak, są ) Jako że ruch jest zwolniony, w ogromnej większości można wjeżdżać przed nadjeżdżające auto nawet gdy ono znajduje się 15-20m przed nami. Zdążymy. Gdy tak będziemy robić, zwiększymy ich przepustowość.A gdyby tak jeszcze inni prawidłowo sygnalizowali kierunkowskazami swoje zamiary, byłoby całkiem git malina! A co się zaś tyczy zasad poruszania się po rondach z kilkoma pasami ruchu z oznakowanymi kierunkami ruchu, bądż nie, oznakowanych znakami ustąp pierwszeństwa, bądż nie oznakowanymi, z tramwajami które mają swoje oznakowanie, bądż ich nie mają, to doskonale zdaję sobie sprawę, że 95% kierowców nie kuma wszystkich zasad z tym zwiaząnych. Proponowane na zakopiance rondo to nic szczególnego, no i bez tramwajów. A jeśli juz chcecie poznać moje zdanie w aspekcie wszystkich przepisów i zasad poruszania się po rondach, to mogę Wam odpowiedzieć, "tfurcy pszepisuf" przegięli. A mówię to choćby na podstawie zdania mojej zony, która na jednym z rond w Krakowie zapytała mnie, czy wiedziałem jak po nim pojechać (był tramwaj). Gdy odpowiedziałem że wiedziałem, ona oznajmiła, że gdyby jej przyszło pokonać to rondo, zesr... by się ze strachu, a w ostateczności zostawiła by auto na środku i poszła piechotą! :smile:
-
http://moto.onet.pl/nadrogach/posiada-pan-kategorie-b-nie-tylko-a/mgj4z Jakoś trudno mi uwierzyć, że to przypadkowe nagranie.Pod Poznaniem strzelaja do uciekających kierowców. Zabijają, robią z nich kaleki. Niepokornych, pijanych ciorają po ziemi, w błocie, wykręcaja ręce, zakuwają. Dziennikarzom zabierają telefony, kasują w nich pamięć. Tu taki Wersal, taka stoicka postawa. Cały ten szum w TVP, TVN, Polsacie, necie, prasie, radio to przypadek? Może przypadek, może taki zbieg okoliczności? Nie wiem.... Chcę zauważyć , że taki agent Tomek był lowelasem, biznesmenem, kierowcą Porsche, sprzedawał dom,kupował dom, działki, zakładał firmy...... Jak dla mnie to toto śmierdzi! Może się mylę, co, wolno mnie...... PS. Mandaty pójdą w górę jak nic. O to to się mogę założyć!:smile: gregor, ja przeczytałem. Pozdrawiam







