Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Wilczek wczoraj umarł. Miał 82 lata. O tym drugim nie wspomnę, szkoda liter. W necie dużo jest na jego temat, polecam też "Resortowe Dzieci MEDIA".
-
No to qoorva pojechałem na Pilsko!
-
Przyroda a rozwój gospodarczy i narciarski - gdzie jest granica??
Bumer odpowiedział MajorSki → na temat → Tematy narciarskie
Dobrze Cię Mitek zrozumiałem. Nie czas ani miejsce aby sprawę tzw. ochrony środowiska analizowac i odnieść do wielu aspektów. Oczywistym jest że z uwagi na ogrom wszechświata i okres jego istnienia, nie ma żadnego znaczenia co my robimy. Dla Ziemi tez, oczywiscie biorąc pod uwagę całe jej istnienie. Kiedyś przecież i tak ją szlag trafi. Ale aby odnieść się do tego problemu pojmowanemu tak prosto, ludycznie, tak jak to chce się nam do głowy wsadzić, chcę zauważyć, że brak jest w tych działaniach jakiegokolwiek sensu. A brak tego sensu wypływa przede wszystkim z chciwości! Stanowi się prawo, uzasadnia je potrzebami społeczeństwa, a tak naprawdę jednym tworzy się bariery a drugim otwiera wrota. A i polityk, urzednik, interpretując to prawo, wydajac decyzje, staje się ważny, bo rządzi. Nie chce mi się tu rozwijać tematu, ale całe to nasze rzadzenie oparte jest na pieniadzach. Bo kiedy ustanowimy prawo wspierajace rolnictwo, dajemy komuś jakieś korzyści. Oczywiście wiekszośc społeczeństwa przyjmie papkę o konieczności wsparcia tegoz rolictwa, dotrą do niego argumenty uzasadniające wprowadzenie, ale nie zdaje sobie sprawy z tego, że każde wsparcie, pomoc, odbywa sie kosztem innych!!! Dlatego mamy elektrownie wiatrowe, fotowoltaikę, aby wesprzeć unijne firmy dysponujace tymi technologiami. Dlatego mamy ograniczenia w energochłonnosci żarówek aby wesprzeć firmy produkujace np. oświetlenie led. Czego by nie ruszył, jakiejkolwiek dziedziny, to konluzją z analizy przepisów jej działabnie regulujacych, jest dawanie forów jednym aby byli w bardziej uprzywilejowanej pozycji wobec innych. A juz tak na koniec moich rozważań chcę zwrócić uwagę np. na fakt urodzenia dziecka w aspekcie prawa ochrony środowiska. Czy urodzenie dziecka nie ma wpływu na środowisko? To dziecko bedzie przez około 80 lat oddychało, jadło, robiło kupę, grzało sie, jeżdziło, zmieniało wokół siebie otoczenie. W Warszawie do niedawna większość ścieków szło nieoczyszczonych do Wisły. Tam powinno się zakazać rodzić dzieci aby nie zwiekszały one zanieczyszczenia. Ale, biorąc pod uwagę te 80 lat zycia człowieka i ekologiczne skutki tego życia, czy nie uważacie, że przed podjeciem decyzji o jego poczeciu i urodzeniu, powinno sie przeprowadzić procedurę określająca oddziaływanie na środowisko tegoż zycia? Z pewnościa istnienie człowieka ma większy wpływ na środowisko niż zmiana starego wyciągu na nowszy! Tym oto przykładem dałem dowód idiotyzmu stanowionego i stosowanego prawa. I nie piszcie tu że to czy tamto jest lepsze, to bardziej logiczne, bo chodzi o kasę. Chodzi o siłę wobec innych. Kiedyś wystarczyły zęby aby wyrobić sobie przewagę, dziś potrzebny jest urzednik, poseł, parlament!!! -
Przyroda a rozwój gospodarczy i narciarski - gdzie jest granica??
Bumer odpowiedział MajorSki → na temat → Tematy narciarskie
Aby rozwinąć myśl Mitka, chcę dodać, że trochę inaczej możemy spojrzeć na przyrodę w przypadku wiary, że bóg stworzył świat i dał nam to wszystko. Ale co by nie robił, to w obliczu istnienia świata, nic to nie znaczy. Bo czy to żle że kiedyś dinozaury żarły i pierdziały aż popsuły atmosferę? Wydaje mi się że dziś ochrona przyrody to niedopuszczanie i zapobieganie trwałemu zanieczyszczaniu środowiska (np. Czarnobyl), ochrona przed skażeniem biologicznym, chemicznym, roznoszeniem chorób itp. Czym jest usypanie pasa sztucznego śniegu o szer. 30m i długości 1 km na łące o powierzchni 300 ha? To jest szkodzenie środowisku? Nie sądzę. -
Przyroda a rozwój gospodarczy i narciarski - gdzie jest granica??
Bumer odpowiedział MajorSki → na temat → Tematy narciarskie
Po prostu decyzje podejmuje urzędnik który ma autorytet, wiedzę i działa w oparciu o jasne i dobrze skonstruowane prawo. Urzędnik którego decyzję godzą się zaakceptować wszystkie strony postępowania, bez względu na jej wynik. Taki byłby ideał. A jak jest? Odpowiadając na to pytanie mógłbym dać wiele przykładów lepszego traktowania i dbania o potrzeby np. drzewa, ptaszków, motylków, niż człowieka. -
Przyroda a rozwój gospodarczy i narciarski - gdzie jest granica??
Bumer odpowiedział MajorSki → na temat → Tematy narciarskie
W tym przypadku, nie wiem jakich argumentów i jakich słów byście używali, nie zadowolicie wszystkich. Każdy ma inne spojrzenie na sprawę, każdy swój interes. Można próbować regulować prawo ochrony środowiska przez kolejne dodawanie aktów prawnych czy precyzowanie pojęć, zakresów, norm, ilości, itp. (Dojdziemy wówczas do stanu podobnego do tego z którego kpię sobie przy okazji dyskusji o moście i bramkach na A1 w Mszanie) Innym rozwiazaniem jest całkowita rezygnacja z jakiegokolwiek prawa w tym zakresie i posługiwania się ogólnymi zapisami choćby z konstytucji ( to akurat nie przejdzie, bo Unia nakłada wymogi). Między tymi skrajnymi przykładami leży gdzieś kompromis. Czy jesteśmy w stanie do niego świadomie i z zachowaniem demokratycznych standardów dojść? Nie sądzę, bo trzeba by było zacząć od utrzymania demokratycznych, moralnych i etycznych standardów przy wyborze wszelkiej władzy i urzedników. Od utrzymania tych standardów w działaniu tych osób i dawania przykładu społeczeństwu. Szkoda liter na pisanie jak to wygląda u nas, dlatego czarno widzę mozliwość jakiegokolwiek porozumienia różnych stron, często zupełnie przypadkowych, niezorientowanych, chciwych, oszukańczych, przy inwestycjach ingerujących w zasoby przyrody. A więc "gryżta się" i zastanówcie, dlaczego gdzie indziej żyje się spokojniej, bezpieczniej, weselej i oczywiście bogaciej. -
Mniej dokuczliwe do czasu jak kamerki zarejstrują przejazd a viatol nie! Tak na kilku bramkach. Potem pozostaje tylko zapłacić po 3 koła za każdą bramkę. Ale dla mnie niezrozumiałym jest dlaczego po raz któryś musimy płacić za drogi? Czy pieszy płaci za chodniki? Czy rowerzysta płaci za ścieżki rowerowe? Drogi są budowane z pieniędzy budżetowych. Budżet to miedzy innymi kasa z paliw, akcyzy, vatu, opłaty paliwowej, mandatów itp. Nie widzę potrzeby abym ja musiał dodatkowo płacić za coś za co już zapłaciłem. Reasumując, ani bramki, ani viatole, ani winietki nie są nam potrzebne bo dyskryminują pewną część społeczeństwa zmuszajac do ponoszenia dodatkowych opłat. A czy jakiś urzędniczyna ze skarbowego czy min. finansów zastanawiał się nad problemem jak powinien rozliczyć się z fiskusem prawy obywatel, którego kumpel podwiózł płatną autostradą oakcyzowanym samochodem i z zapłaconym podatkiem vat, oraz jadący na legalnie kupionym paliwie, dając mu pewną kwotę za tzw. paliwo? Czy w ogóle jest to zgodne z prawem? Czy właścicielowi auta wolno pobrać od kumpla pieniądze za tzw. paliwo? Czy przewieziony powinien ustalić wartość korzyści z tytułu przewiezienia z uwzglednieniem wszystkich kosztów jakie ponosi właściciel pojazdu który go podwiózł, czy moze ograniczyć się tylko do kwoty którą dał za paliwo? Oto dylematy Polaka! Wystarczy? Jak nie, to proszę jeszcze rozważyć aspekt w kilku wariantach; auto prywatne, auto z pełnym odliczeniem vat, auto słuzbowe bez odliczenia vat. Pasażer: osoba prywatna, osoba prowadząca działalnośc gospodarczą i udająca się w podróż w zwiazku z wykonywaną działalnoscia, jak poprzednio, ale nie bądąca vatowcem....... Może teraz juz wystarczy? Nie, no,jeszcze zapomniałem. Jakie dokumenty muszą mieć obie strony aby były prawidłowe z punktu widzenia przepisów podatkowo-skarbowych?
-
mig12345, bezpłatne?: Chcę tu zauważyć że w cenie paliwa jest już około 60% podatków (Vat, akcyza, opłata paliwowa, czyli dawny podatek drogowy który płacilismy na utrzymanie dróg). Do tego auto też jest obciążone podatkiem Vat i akcyzą ( wysokość w zależności od pojemności silnika), opłatą recyklingową, podatkiem 2% od wartości transakcji. Do tego trzeba doliczyć ukryte podatki w cenach dokumentów (książka pojazdu, dowód rejstracyjny, naklejka na szybę, naklejka na tablicę rejstracyjną , no i sama tablica rejstracyjna. A jakby tego było mało, trzeba doliczyć podatki od garaży ( jak ktoś ma), oraz podatek ukryty w cenie tzw przeglądu technicznego. Aha, użytkując auto, musisz kiedyś wnieść "opłatę eksploatacyjną gapy i/lub niespostrzegawczego i/lub wyścigowca i/lub pośpiesznego i/lub szkodnika - czyli mandat!:smile:
-
Przyroda a rozwój gospodarczy i narciarski - gdzie jest granica??
Bumer odpowiedział MajorSki → na temat → Tematy narciarskie
To jest forum narciarskie i miało nie być o polityce, ale, Wujot zamieścił cosik szczególnego. "Komisja w sprawie barier..." - co to za twór? Znaczy się rządzący na śłepo, bez analiz wprowadzają prawo, a potem obserwują jak to prawo działa i dla rozwiazania stworzonych przez siebie problemów pytają się rządzonych co im doskwiera!!! Nie chcę dopuścić do głowy myśli, że tak samo jak w przypadku prawa chroniacego przyrodę, postępuje się w innych, np. służby zdrowia, finansów, budownictwa, prawa.... Nie chcę, ale przykłady takiego postępowania same wyłażą z ekranów telewizorów. Bo czymże innym jest "szybka reakcja" rządzących na wypadek spowodowany przez pijanego który zabił 6 osób, czy nowe uregulowania w sprawie podatku VAT i akcyzy? Że nie wspomnę o kuriozalnym przypadku "nowego prawa" stworzonego na okoliczność wypuszczenia "bestii z Piotrkowa". Ale, przykład "komisji od barier.." pokazuje że w branzy narciarskiej jest ruch. Widocznie są tacy którzy szykują się na działanie w tej branży. Ten ruch znaczących polityków wokół gór i nart to wyrażny znak. Ciekawe co my, narciarze będziemy mieli z tego? -
No i cóż z tego że są śmieszni i żałośni? Ale ile szkody potrafią zrobić! Czy nie ma na nich sposobu? Czy zamiast wydawać pieniądze na stawianie radarów, nowych znaków, podsłuchiwanie obywateli, nie lepiej poobserwować takie własnie ekologiczne z nazwy organizacje? Sprawdzić ich finanse, ich prawne podstawy działania i zweryfikować. Są w naszym kraju odpowiednie służby które mogłyby to zrobić. No i druga sprawa, nie wystarczy mówić "nie" i protestować. Jak ktoś składa protest, powinien uiścić należną i adekwatną do wartości inwestycji opłatę. Taka opłata powinna zastopować trochę zapędy ludzi żyjacych z protestów. No ale jak korsarza zielonopokojowca, co po ruskich statkach skaka, wita się w kraju jak bohatera...... Zapraszamy wraz z małżonka do "Tańca z gwiazdami"
-
Oj magelanie, pocałuj żonke w kolano! Żeby była zadowolona. Z kolana i Ciebie, nie z ubezpieczenia!:smile:
-
Niech Was ręka boska broni kupić ubezpieczenie w BRE Ubezpieczenia. Oni mają taki punkt w ogólnych warunkach ubezpieczenia mówiący o tym, że o zakresie niezbędnej pomocy medycznej decyduje konsultant BRE na podstawie dokumentacji medycznej. Nie lekarz udzielający pomocy!!! Wychodzi na to, że jesli jest podejrzenie urazu, wykona sie badanie i ono potwierdzi ze urazu nie ma, za badanie płacisz z własej kieszeni. Tak było w moim przypadku kiedy wykonano mi rezonans magnet. złamanego barku i BER za to badanie nie zapłaciło. A pies ich yebbał, 500 euro, byłby dobry komplet opon. Po tym zdarzeniu kupuję PZU Wojażera, nie żebym go polecał czy reklamował, po prostu kupuję bo jakieś dodatkowe poza EKUZ ubezpieczenie chyba warto mieć.
-
Nurburgring już był... Imola i Maranello będą.
Bumer odpowiedział mysiauek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
A ja ino w Miedzianej Górze jutro zawalczę:sorrow: A jak będzie padał deszcz to doopa zbita, nie mam opon:sad: -
Janek! Ty już żeś z pogodą w tym roku narozrabiał. Zostaw prywatne auta w spokoju!:smile:
-
Ty, mysiauek, nie wiem czy kopanie gliny w końcowym odcinku przewodu pokarmowego z użyciem wazeliny i innych lubrykantów można nazwać ekologicznym? Powinno być na ślinę!:smile:
- 7 390 odpowiedzi
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Gaz jest bardziej "ekologiczny" od benzyny. Podobnie jak papierosy mentolowe od zwykłych.:smile:
-
A astrolog siadł na wieży, wielkim cyrklem p.... zmierzył, I do króla tak powiada, Oświadczyły mi planety, smutne wieści mam niestety.... Pan Fredro już dawno zauważył że rola astrologa jest bardzo ważna.:smile:
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
M_N, ogarnia mnie przerażenie jak nieraz czytam wypowiedzi na różnych forach. Jak obiegowa wiedza nalewana do głów przez "Stokrotkę" i innych myslicieli z jedynie słusznych gazet i telewizji triumfuje. Podziękowałem Ci bo sam miałem to napisać co Ty, ale uznałem, że i tak to nie ma sensu. Myliłem się, trzeba było to zrobić. Wówczas ja dostałbym podziękowania. A na Pilsku i tak pojeżdzimy. Mnie nie udało się w tym sezonie, mam to w planach na 2014/2015.
-
Następna inwestycja o którą tak się martwią niektórzy. Wierzcie mi , inwestor doskonale wie kiedy i co robić. Jakie postawić wyciągi, jak wyprofilować trasy i gdzie budować parkingi. Czy myślicie że potrzebuje Waszych rad? Jeśli tak sądzicie, to sprawa jest poważna...
-
shuger, buduje się wyciagi na wysokościach 200 - 400m ( Telegraf, Bałtów) i jakoś funkcjonują. Ty się nie martw o biznesplany inwestora, Ty się martw o swoją kieszeń. Jak dobrze inwestor pochodzi za sprawą, dostanie 85% dofinansowania. Oficjalnie to dofinansowanie z Unii, nie z Twojej kieszeni. Tam w Brukseli to jest taki ciepły dołek skąd się bierze kasę na różne potrzeby. Dołek w którym pieniadze się same kocą!:. Czy nie wydaje Ci się że budowanie za 15% jest opłacalne nawet na wysokości 800m? Ja, gdybym miał takie mozliwości, kupiłbym mieszkania z 85% dopłatą nawet koło kopalni czy huty. A co, niech mówią że lokalizacja zła, po 5 latach się sprzeda, wynajmie, wejdzie w jakąś spółkę. Tak więc Ty się o inwestora nie martw. Nie musisz mu doradzać co dla niego jest lepsze, od czego powinien zacząć i co powinien zrobić. On wie doskonale. Teraz będzie chyba ostatnia taka szansa na wzbogacenie się ludzi juz majętnych. Oni nie przepuszczą jej, oj nie przepuszczą. A trasy narciarskie jakie będą, jakie wyciągi, komu to będzie przeszkadzało, nie ma znaczenia. W pierwszej kolejności trzeba złożyć wniosek o dofinansowanie, w drugiej wybudować, w trzeciej utrzymać toto przez 5 lat ( ten ostatni wymóg daje się obejść), i 85% całości kosztów dostajesz za friko. Opłaca się? Rozumiesz teraz o co chodzi? To samo dotyczy Szczyrku,Pilska, Białek, Kasprowych, Gubałówek, Żarów i innych. Nie szerokość i nachylenie trasy ma tu znaczenie, nie rodzaj wyciagów i nawierzchnia parkingów.
- 7 390 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- nowe inwestycje
- polska
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Żeby wszystkie akty prawne były tak dopracowane jak ustawa Prawo Zamówień Publicznych. Tego bym sobie życzył. Ale tak marginesie tematu, czy aby w przypadku zakupu tego ośrodka inwestor stawia narciarstwo i jakość tras narciarskich na pierwszym miejscu? Jesteście co do tego przekonani? Piszecie swoje propozycje tras, wyciagów. A jakie to ma przełożenie na kasę? Zaręczam wam że za firmą zarejstrowaną na Słowacji stoi jakiś kapitał dla którego najważniejszym celem jest wzrost wartości. W zwiazku z tym, gdy w analizach wyjdzie, że lepszy uzysk kasy da np. tor kajakowy, będziecie mieli kajaki.:sorrow: Obym się mylił, oby w Szczyrku powstał porządny ośrodek narciarski. Tego sobie życzmy i miejmy nadzieję że tak będzie. Jak do Polski wchodził Fiat, planowano że w 2010 r w Polsce będzie się sprzedawało ponad milion nowych samochodów. Co z tego wyszło? A ogromne g... Może przy skoku na sferę narciarską historia się nie powtórzy.
-
Wyobraż sobie Piotr taki filmik. Piękny, bielutki, świeży puch na stoku. Po nim zjeżdża narciarz wyrzucając pióropusze śniegu. Zdjęcia są zwolnione, znaczy film ze zwolnionymi klatkami. A wszystko to na tle właśnie tej muzyki. A może kiedyś ktoś coś takiego zrobi?
-
Luomo, złe szybko minie! Z każdym nastepnym dniem będzie juz tylko lepiej. Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i oczywiście na narty!
-
Dziękuję Wam za życzenia i, co by nie powiedzieć, za odwagę manifestowania swojego przywiązania do tradycji chrześcijańskiej. W dzisiejszych czasach określenie siebie jako katolika może narazić na nieprzyjemności. Ale wróćmy do istoty, ja także życzę Wszystkim Spokojnych, Rodzinnych Świat,- Wesołego Alleluja! W te szczególne dni niech w nas umocni się wiara, że z jakiejś przyczyny Ktoś dał nam życie i dał nam zadania do wykonania, których nawet sobie nie uświadamiamy. Szczególnie życzę wszystkim leniuchującym się narciarzom odnowienia wiary w swoją misję, bo Bóg nie po to kiedyś nakazał Wam spróbować jazdy na nartach, abyście teraz leżeli przed telewizorem i oglądali te zajączki, bazie, króliczki, jajeczka. Wesołego Alleluja
-
Mitek, co się ociągasz?







