Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Oj Wojmu, mówisz jak w G.W. Spreparowali Ci system gdzie tylko teoretycznie wszystko w naszych rękach. A prawda jest taka że będzie po staremu, roszady nie będą duże. No i o to twórcom systemu chodzi. b4rt3q, nie przeceniaj polskiego społeczeństwa. Wybitnych jednostek u nas jak na lekarstwo. Dawniej uważano że 8-10% ludzi powinno się kształcić na poziomie wyższym, bo temu sprostają i takie są rzeczywiste potrzeby, ale to nie ma wiele wspólnego z "mądrością ludzi". Wyalienowana ze społeczeństwa władza, która jest "fachowa" i "wie lepiej", wcześniej czy póżniej żle skończy. Dziś mamy taką sytuację, zwycięska partia osiągneła poparcie ok 6% społeczeństwa uprawnionego do głosowania w wyborach do PE!!! Czy to nie wstyd? Ale czy to oznacza że organizowanie wyborów, referendum, konsultacji społecznych nie ma sensu? Trzeba tylko wyciagnąć wnioski, bo wskażnik 6% to totalna porażka i ośmieszenie obecnego systemu.
-
A Ty jesteś zwolennikiem kupowania kocicy/kota w worku? Coś taki dociekliwy?:smile: Na nartach wówczas jeszcze nie jeżdziła.
-
Wiem Mario o co Ci chodziło i co miałeś na mysli. Wykorzystałem słowo "fajnie" dla swojego celu. Nie miej mi za złe że Cię "wykorzystałem":smile: Pozdrawiam
-
Cieszy mnie że są ludzie rozsądni. Widać ich na tym forum, ale szczególne podziękowania należą się wszystkim tym "krakusom", którzy rozsądnie zadecydowali, mam nadzieję, o sposobie nie wydawania naszych pieniędzy. Dla mnie wynik referendum nie był zaskoczeniem. Bałem się jedynie o frekwencję, ale widać sposób realizacji planów przez "miłościwie panujących" wyzwolił w "krakusach" odpowiednie zdyscyplinowanie. Cóż, teraz wraca pomysł na Zakopane!!! Ale ja mam inną propozycję. Zakopane juz raz startowało do olimpiady, nie udało się. Może teraz czas na Białkę? Z tego ostatniego pomysłu to bym się tak bardzo nie śmiał. Może doczekamy czasów kiedy prywatny kapitał stwierdzi że opłaci mu się organizacja takiej imprezy? Dla wszystkich "ekonomistów" podaję pewną sprawdzoną zasadę. Przedsięwzięcia ( teraz mówi się "projekty" opłacalne realizowane są praktycznie przez kapitał prywatny. Czy widział ktoś olimpiadę organizowaną właśnie w taki sposób? Może warto zastanowić się nad zmianą sposobu organizacji igrzysk i odejść od zasady "stoły, wyżerka, orkiestra i sale wasze, gardła i tańce nasze". W przeciwnym razie pozostanie nam oglądać transmisje z krajów o nieugruntowanej demokracji a posiadające kacyków chcących zabłysnąć na cały świat. Wiwat Astana!!! ( No i Lwów!) PS. Fajny argument "za" ktoś dał pisząc, że jeśli jakiś obiekt po olimpiadzie zostanie i będzie używany, to kosztów jego nie należy liczyć. Dla podkreślenia logiki takiego rozumowania dam przykład z własnego życia. Na ślubie moja żona wystąpiła w sukni ślubnej. Po roku na rocznicę ubrała się w nią po raz drugi. Potem suknia leżała sobie długo i , co tu ukrywać, wadziła. Znaczy się, każda panna młoda może zmniejszyć koszty związane z zamążpójściem, gdy tylko powtórnie ubierze suknię!!! Aha, welonu niech sobie nie kupuje, bo drugi raz go ubrać np. po roku małżeństwa, nie wypada:smile: Jakiż byłby wstyd dla męża, tym bardziej że znakomita większość pań i tak nie ma do niego prawa stając po raz pierwszy na ślubnym kobiercu.:smile:
-
Cytuję -"generalnie od jakiegoś czasu jest fajnie" Generalnie jest!:smile: W marcu 2004 ON kosztował ok 3,5 zł/l co przy średniej pensji ok. 2300 zł dawało coś koło 657litrów. W maju 2009 ON kosztował ok. 4 zł ale przy średniej pensji ok. 3200 zł wychodziło że mozemy kupić średnio ok. 800 litrów. Dziś ON kosztuje ok. 5,20 ( u mnie od 5,27 do 5,39) co przy pensji na poziomie 3600 zł daje 692 litry. ( dane ; mrc.tychy.pl , a wynagrodzenie podane brutto- wiadomo do ręki mniej) Jest fajnie, w przeciagu 10 lat nasze średnie dochody wzrosły o całe 35 litrów ON. Biorąc pod uwagę że w międzyczasie znacznie zdrożała: woda, ścieki, prąd, ciepło, gaz, śmieci, podatki od nieruchomości, VAT, zniesiono niektóre ulgi podatkowe co w istocie spowodowało wzrost podatków, podniesiono składki np. ubezp. zdrowotne, to nie wiem czy z tych 35 litrów ON wiecej powinnismy się cieszyć. Jak tak dalej pójdzie to poziom krajów zachodniej Europy może uda się dojść gdzieś za jakieś skromne 370 lat! (Tylko że ropy ponoć starczy jeszcze na 30 - 50 lat):smile:
-
Boje się napisać w tym temacie bo wytną moje słowa do trzeciego pokolenia! Ale niech tam, referendum powinno dotyczyć całej Polski, bo koszty organizacji igrzysk w większości ponosiliby wszyscy Polacy, nie tylko mieszkańcy Krakowa. No ale stało się i chwała "krakusom" za rozsądek. Ktoś pytał co teraz dalej z komitetem organizacyjnym? Odpowiadam, powoła się likwidatora. Będzie miał roboty na 2 lata! Ponoć wszystkie spółki powołane jedynie do organizacji Euro 2012 jeszcze działają!
-
No zaczyna się!:sad: Wracając do tematu i próbując rozładować nieco napięcie, pytam, czy wśród producentów kółek do podpór wyciągów jest może jakaś zmowa odnośnie ich wytrzymałości? Co prawda skłonny jestem dopatrywać się zmowy producentów kółek z producentami odzieży odnośnie wprowadzenia kapania smaru.:smile: No i ekologów odnośnie spadania liny i wykonywania przymusowych przerw. Ale tak na poważnie, natura lepiej sobie z problemem wytrzymałości i trwałości poradziła. Weżmy na ten przykład taki orgazm. Po co go wymyślono? Ano po to żeby się nie zaj.... na śmierć! Nie daje mi spokoju myśl, czy aby nie było zmowy pomiędzy najwyższym a diabłem odnośnie naszej trwałości na ok.70-80 lat? Wszystko jest mozliwe!:smile:
- 297 odpowiedzi
-
- koleje linowe
- wyciągi narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mam ci też i ja wiele radzieckich ustrojstw. Mam pompkę do pompowania kół samochodowych, słuzy od 1983r, mam prostownik do ładowania akumulatora (podobny rocznik), mam kij hokejowy, krążek, pompkę do spuszczania paliwa, kanister, ściągacz do łożysk, ściągacz izolacji z kabli, jakieś klucze...... Miałem podgrzewacz elektryczny wody zakładany na wylewkę kranu. Przy pierwszej próbie uzycia poszedł dym z niego i korki wy..., znaczy wywaliło. Dobrze że nikogo nie ubiło!:smile:
- 297 odpowiedzi
-
- koleje linowe
- wyciągi narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ja wiem Piotrze, że pewne rozwiązania techniczne są uniwersalne. Zaproponowana literatura jest trochę stara i opiera sie na rozwiązaniach głównie radzieckich. Cóż, może dobrze byłoby pójść tym torem i odkopać jakieś radzieckie pomysły, udoskonalić je?:smile: Pamiętam radzieckie ustrojstwa np. turisticzeskij dusz, znaczy się czarny, matowy plastykowy worek na wodę, do tego pompa typu steper,( wykonujesz ruchy jakbyś chodził w miejscu, wtedy pompujesz wodę), rurka i sitko prysznicowe. Jak toto zainstalowałem na drzewie na campingu na Węgrzech, budziłem ogromne zainteresowanie. Mig12345, promotor lenił się! Oj lenił!
- 297 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- koleje linowe
- wyciągi narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Na mojej uczelni, no i w "moich" czasach, standardem było, że praca magisterska musiała mieć element nowatorstwa wynikający z przemyśleń czy badań. Po kiego ci wymiary kółka do podpory wyciągu? A zastosuj jakieś elementy ślizgowe albo jakieś elektromagnesy! :smile: Będziesz miał wyciąg że ho, ho! John, teraz taka norma. Praca "magisterska" gorsza od przejściówki okresowej w zawodówce. Niepotrzebnie pojechałeś po Blondasie.:laughing: Znam prezydenta miasta co w zawodówce miał trójki a "studia" skończył zaocznie na 6!!!:shocked:
- 297 odpowiedzi
-
- koleje linowe
- wyciągi narciarskie
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Mitek, miałem odpowiedzieć Ci na priv, ale uznałem, że powinienem podzielić się publicznie swoimi spostrzeżeniami. Prosisz mnie o zaprzestanie prezentowania postawy politycznej (w sprawach jak najbardziej politycznych), podczas gdy Ty nie masz skrupułów w prezentowaniu swojego antyklerykalizmu czy lewackiej postawy nonszalancji, olewnictwa i negacji. Co się zaś tyczy "wrzucenia do jednego kotła "ubecji, sbecji, milicji i policji, to zauważ ,że piszę o uprzywilejowaniu w systemie emerytalnym. Rozumiem, że dla Ciebie nie ma znaczenia pobieranie przez kata kilkunastokrotnie wyższej emerytury od ofiary. Dla mnie ma. Zmieniają się systemy, nazwy, a uprzywilejowanie pozostaje wraz z pewną mentalnością instytucjonalną (a często i rodzinną). Może gdybyś zrozumiał to zdanie o ubecjach, nie obrażał byś mnie pisząc o inteligencji. No i jeszcze jedna moja uwaga, zawsze można pominąć czytanie postów wybranych forumowiczów, co ja czynię.
-
W aspekcie sportowym to ja nie mogę napisać dlaczego nie. Nie mogę w ogóle napisać NIE, bo lubię sport i cenię sportowców. Może nie za bardzo przepadam za curlingiem:smile: ale tak ogólnie, wydarzenie sportowe o randze olimpiady, to piękna i wspaniała impreza. Co się zaś tyczy realizacji naprawy naszego kraju, to nie wydaje mi się abyśmy się tak bardzo różnili. W obecnym stanie zmiany muszą być radykalne żeby potem zapanował spokój i stabilizacja, rozumiana oczywiście jako stały trend rozwoju, wzrost dobrobytu społeczeństwa i zadowolenia z długiego, spokojnego i dostatniego życia. ( alem się urwał rozmarzył przy tej olimpiadzie) Pozdrawiam
-
"Zdechła" trochę ta dyskusja. Ja, w przeciwieństwie do MajorSki nie chcę żadnych reform. Chcę normalnie żyć a nie ciągle być obiektem zmian i badań, reform, napraw,i wuj wie jeszcze czego! Pamiętam reformy socjalizmu, próby jego urynkowienia, manewr gospodarczy Gierka, naprawienie gospodarki po stanie wojennym, reforma Wilczka, skok na mienie zwany planem Balcerowicza, no i te wszystkie akcyzy, vaty, cła, fundusze prywatyzacyjne, fundusze oszczędnościowe, ubezpieczeniowe, decyzje, pozwolenia, zezwolenia, kontyngenty, przystosowania do prawa unijnego i pieron wie jeszcze co..... Nie należy organizować IO bo; - mamy ponad 26 000 zł na głowę jawnego długu, -system emerytalny zbankrutował i będzie wymagał ogromnych pieniędzy których nie ma i nikt nie wie skąd je wziąć, -jedynym rozwiazaniem problemu powyżej- pracować do śmierci, a emerytury płacić jedynie: ubowcom, sbowcom, milicjantom, policjantom, posłom,senatorom, politykom, eurodeputowanym, agentom,świadkom koronnym, sędziom, prokuratorom, trepom, znaczy się żołnierzom, -dwa tygodnie imprezy nie jest warte wydania 5 mld zł, nie mówiąc o rzeczywistych kosztach rzędu minimum 50 mld zł. -"jak się nie ma miedzi, to się na d..ie siedzi" -nie chcę, aby już na zawsze przysłowie o Polakach, "tak głupich przed szkodą, jak i po szkodzie", na stałe do nas przywarło.
-
Co Cosworth240, zamierzasz wiać z tego fajnego kraju?:smile: Na Wiedeń, po usunięciu ostatniej przeszkody? Dla narciarza dobry kierunek, z pewnością lepszy niż Londyn. Tak na poważnie, to dobry wybór. Dziś nie musiałbyś przesiadywać w Traiskirchen, masz prawo do pracy... A jak zatęskni się za domem, kilka godzin jazdy i jesteś na miejscu. Droga już dobra!
-
Wiesz MajorSki, rzeczywiscie inaczej myśli się w kategoriach prywatnych i firmowych. Powiem Ci że zupełnie inaczej wydaje się pieniądze publiczne niz swoje. Wiem coś na ten temat z własnego doswiadczenia. Co się zaś tyczy aspektu myślenia rzodzinnego i firmowego, to piekny przykład dał ostatnio Amber Gold. Wspaniały wzór do powielenia przy organizacji olimpiady!
-
Nurburgring już był... Imola i Maranello będą.
Bumer odpowiedział mysiauek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
A kto się nie myli? Ale co się tyczy ruchu jednostajnie przyspieszonego to się nie mylę. Mimo że nieraz chodziłem na wagary.:smile: -
Urwał, ludzie czy Wy nie widzicie co się wokół dzieje. Brak kasy na nauczycieli WF, mimo że dzieci jest juz jak na lekarstwo, a Wam się igrzyska marzą? Mitek, nie każdemu zależy tylko na tym żeby było fajnie. Ja nikogo nie pouczam jak ma żyć, choć nie jest mi to obojętne. Chciałbym aby mój kraj był dobrze zarządzany, silny gospodarczo a ludzie żyli godnie na poziomie europejskim, a nie drżeli o robotę i martwili się za co na zimę kupić opał. Może w Twoim otoczeniu jest właśnie fajnie, w moim nie za bardzo. Ja dostrzegam nędzę. A poza tym skoro są przypadki, że szefostwo zastrasza pracowników uczestniczących w spotkaniach wyborczych opozycyjnych wobec rzadzącego w regionie ugrupowania, że jest żle widziane i powinno być zaprzestane, to masz obraz dzisiejszej Polski. Co się zaś tyczy 300 mln na organizację olimpiady, to ta kwota może nie wystarczyć na wszystkie podróże urzędników i notabli związane z samą organizacją. Pewne rzeczy najłatwiej zrozumieć gdy porówna się swoją sytuację, bądż rodziny, do sytuacji całego kraju. Dlaczego gdy tracicie pracę, bądż pracujecie na śmieciówce, a Wasza matka wyciera dooppy starym Włochom, i nie macie na porządne trampki dla dziecka, co ja mówię trampki, w ogóle nie macie dziecka, bo Was na nie nie stać, nie wydajecie przyjęcia z okazji urodzin dla 300 przyjaciół w najlepszym lokalu? Byłoby fajnie! A jakie wspaniałe wspomnienia po przyjęciu pozostaną. Co, myślicie że pomocy społecznej na to nie stać?
-
Nurburgring już był... Imola i Maranello będą.
Bumer odpowiedział mysiauek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Na Top Gear nie bardzo można polegać.:smile: Tam dziennikarze nie wiedzą co to jest ruch jednostajnie przyśpieszony, a jeszcze innych, znaczy się mnie, pouczają i sugerują jakobym na lekcjach fizyki chodził na wagary.:stupid: -
fafik, ale Ty masz rozmach! W swym realu weż sobie Bentleya na raty, zapłać 20 tys zł a resztę nich spłacają przez pół wieku: matka, ojciec, bracia, siostry, kuzyni, znajomi, ksiadz i ... A co, jak Ty nie kupisz to i tak ktoś go kupi. Może ktoś z Łomży? Weż na kredyt apartament za dużą bańke, nich rodzina spłaca, bo jak Ty nie kupisz, kupi ktoś z Poznania! A hejterzy niech siedzą bo nie znają się na interesach, no nie? Twoja filozofia budowania nie za swoje bardzo mi sie podoba. Skąd żeś ty się wziął? Czy Ty naprawdę nie rozumiesz że nas na olimpiadę po prostu nie stać?
-
I o to właśnie chodzi. To jest plan minimum, zarobić na wniosku aplikacyjnym. Jakby poszło to dalej, zarobiliby i inni. Nam natomiast pozostałyby długi do spłacenia i ugruntowane propagandą przekonanie że opłaciło się, że zaprezentowaliśmy się, że przyjadą turyści, że korzyści z organizacji są niewymierne, że ....... Kiedy u nas będzie normalnie? PS. Patrząc na kandydaturę Lwowa śmiem twierdzić, że są jeszcze mniej rozsądni od nas.
-
Dzieki gregor_g4 za odpowiedż. Ja mistrzem juz nie będę, ale co to zadowolenie z dnia spedzonego na nartach, wiem. Zjadę z każdej góry, z tym że styl w jakim to zrobię może niektórych śmieszyć. Szczególnie nie lubię stoków stromych, oblodzonych lub bardzo nierównych z miękkim śniegiem. Jazda na takich stokach nie sprawia mi przyjemności. To tak, jakbym moją hondą pokonywał błotnistą gruntową drogę, że powrócę do motoryzacyjnych porównań. Do tego dochodzi jakaś obawa zwiazana z wyobrażnią odnośnie mozliwych skutków upadku, najechania na kogoś lub przez kogoś. Chciałbym jeżdzic poprawnie, postawę mieć taką i ręce trzymać, aby było mi wygodnie. Panować nad nartami w sposób umozliwiający mi w każdej sytuacji poprawną i skuteczną reakcję. Niby niewiele, co? A jednak.
-
A ja prosiłbym o parę słów na temat jazdy amatorskiej na nartach. Jako narciarski amator chciałbym jeżdzić i efektownie i efektywnie. Jako o wiele bardziej biegły w innej sztuce jazdy, będę dla zobrazowania problemu posługiwał się przykładami. Wiadomo, jazda na nartach, nawet amatorska, wymaga opanowania kilku uniwersalnych zasad pozwalających na radosne i wydajne korzystanie ze stoków. Z pewnością ważnym jest tu prawidłowa postawa, poznanie i w miarę prawidłowe korzystanie z technik samej jazdy. O doborze sprzętu, ubiorze nie będę wspominał. A teraz porównanie, to samo dotyczy jazdy samochodem. Trzeba zająć odpowiednią pozycję za kierownicą, odpowiednio nia operować, (znaczy się ją trzymać), i operować sprzęgłem, gazem ,hamulcem i dżwignia zmiany biegów. Zła postawa za kierownicą utrudnia, bądż uniemożliwia wykonywanie podstawowych czynności a i potrafi narazić na kontuzje w przypadku jakiegoś wypadku. To samo tyczy się narciarstwa. Ale, czy udzielając rad narciarzom amatorom nie za bardzo analizujecie ich ruch, postawę, w kierunku jazdy sportowej? Nie każdy będzie startował w zawodach, nie każdy musi trzymać ręce aby odbijać tyczki. Tak samo jak nie zawsze jazda samochodem polega na maksymalnym wykorzystaniu mozliwości auta i wymaga zastosowania różnych technik, choćby np. używania lewej nogi do hamowania. Tak samo jazda na nartach moze być chyba na luzie i bez spięcia wymaganego przy sporcie. Dlatego prosiłbym o odpowiedż, co dla amatora narciarstwa jest najważniejsze aby nie wygladał jak łamaga, nikomu nie zagrażał na stoku, jezdził bezpiecznie i oczywiście miał z tego zadowolenie. Dla mnie analiza faktu zacierania kijkiem o śnieg to dzielenie włosa na czworo. Chcę czerpać frajdę z jazdy, a gdyby tak jeszcze moja jazda wizualnie wyglądała prawidłowo, byłbym super zadowolony. Myslę że koledzy mający doświadczenie w nauce narciarstwa wypunktują "żelazne" zasady jazdy których powinniśmy się trzymać zawsze, sporadycznie w zależności od potrzeby, i okazjonalnie- np.przy jeżdzie sportowej.
-
Nurburgring już był... Imola i Maranello będą.
Bumer odpowiedział mysiauek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
W silniku nic nie jest robione. Może dlatego 6 lat juz się tym autem bawię bez awarii. Nawet nie podnosiłem obrotów odcięcia. Koledzy mają koło 9000 obr/min, ja seryjnie, chyba 8500 obr/min. Tracę na tym ale, jak widać, zyskuje silnik.:smile: Ja mam civica vti, silnik serii B, konkretnie B16A2. Silniki serii B to wspaniałe motory, podobnie jak nowsze serii K. No cóż, normy emisji zabiły te motory. Obecnie Honda myśli nad wersjami sportowymi (type R), ale juz z silnikiem 1,6 z turbo. Dziś trudno kupić zadbanego Civica vti, wiekszość jest okropnie zardzewiała. Poza tym to niewiele ich w ogóle było bo nowe były dość drogie. Klienci zadowalali się innymi wersjami. Następna impreza na którą się chyba wybiorę to V eliminacja Superoes na Torze Kielce w Miedzianej Górze 31 maja 2014. Wiem że dziś Mille Miglia to rajd bardzo towarzyski. Chciałoby się do tego towarzystwa dołączyć.:smile: -
Mitek, ja kręciłem bardzo na luzie. Jeżdżąc w Austrii dawałem sobie na wstrzymanie, uważałem. Wg aplikacji w smartfonie moja najwyższa prędkość to 60 km/h. Nie wiem jak Marcin, on mógł jeżdzić szybciej. Mariusz wybrał takie dynamiczne ujęcia. Poza tym, nie powiem, potrafi dać mocno czadu. Nie boi się!:smile: Młody jest!
-
Nurburgring już był... Imola i Maranello będą.
Bumer odpowiedział mysiauek → na temat → Chcę Wam o tym powiedzieć
Na liście 450 załóg!!! Nawet jak startują co pół minuty to sam start przeciągnie się do ponad 4 godzin! Ani jednego Polaka! Są co prawda nazwiska swojsko brzmiące ale reprezentuja Niemcy czy RPA. Jest jedna załoga czeska no i parę ruskich nazwisk. Chciało by się wystartować w takiej imprezie sportwo-towarzyskiej. Z tego co pamietam to wpisowe było chyba 4 tys euro. No cóż, mnie pozostaja nasze "nurburringi", no może jakie "żubry" się zaliczy?







