Bumer
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
4 396 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
47
Zawartość dodana przez Bumer
-
Brałeś pod uwagę Chiny, Japonię, Wietnam, Izrael, kraje arabskie lub choćby Rosję? A przykład Mainz - Moguncja może dziwić jedynie tzw młode pokolenie ubogie w wiedzę historyczną. A pomyśleć, że kiedyś trzeba było znać nazwy wszystkich miast powiatowych Rzeczypospolitej aby myśleć o zdaniu tzw małej matury. A nazwy Kolonia czy Wormacja nikogo nie dziwiły.
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Wydawało mi się że Włochy liczą coś koło 70 mln, no to się myliłem.- 2 577 odpowiedzi
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
O, dobrze że zauważyłeś i dyscyplinujesz. A ja myślałem że włączyłeś się do dyskusji drwiną w kierunku jakiegoś innego premiera a nie premiera (czy kanclerza) Austrii.- 2 577 odpowiedzi
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zwróciłem uwagę na "klapki na oczach" które spowodowały przytyk w kierunku pewnej osoby. Jak widać te klapki trwale kierunkują postępowanie bez względu na obiektywne warunki i fakty. Dalej brniesz w określonym kierunku bez refleksji że byłeś i jesteś robiony w ch.. przez tych którym ufasz, jak i tych którym starasz się wytykać jakieś lapsusy.- 2 577 odpowiedzi
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Boże, czyś ty nie zauważył w pytaniu o zjadliwości wirusa w nocy grubymi nićmi szytego szyderstwa?! Nie dobijaj mnie, proszę.- 2 577 odpowiedzi
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No to tą dojrzałość i odpowiedzialność staraj się mierzyć jedną wagą w stosunku do wszystkich. No to kiedy powinny odbyć się wybory? Na jesieni? A tak na poważnie, czy człowiek rozumny może zaufać słowom jakiegokolwiek polityka w jakiejkolwiek sprawie wypowiedzianych? A te koperty to dziś jakie byłyby?- 2 577 odpowiedzi
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
No i co z tego testowania wynika? Porównując skalę wielkości państw, to tak jakby w Polsce wykonywać 130 tys testów dziennie. To chyba jest możliwe, ale nie jestem pewien bo nie znam rzeczywistej wydajności laboratoriów i kadry obsługującej. Że nie wspomnę o kosztach, no ale to chyba też nie jest problem patrząc na rozdawnictwo dla "majteczkowców w kropeczki" czy tych tańczących dla mnie, żeby o Józku któremu nie daruje się win! Przyjmujac skuteczność testów na poziomie ok 60% to z logicznego punktu widzenia nie za bardzo jest sens to robić. No chyba ze mielibyśmy obozy koncentracyjne (izolatoria) dla zakażonych lub podejrzanych o zakażenie, no to wtedy jak najbardziej. Biorąc pod uwagę że po zakażeniu objawy mogą wystąpić po 3 -21 dniach, lub mogą w ogóle nie wystąpić, no to już sens wykonywania testów zupełnie mi jakoś umyka. Oczywiście wykonywanie testów u osób z objawami ma jakiś sens, przynajmniej jako tako rozdzieli tych z covid od grypowców czy innych przyziębionych, żeby nie było, z 60% dokładnością. A czy wirus jest w odwrocie tego raczej nie wiadomo. Wiadomo natomiast że stwierdzenie takie bardzo chętnie wykorzystują wszyscy, nawet mimochodem łapiący za słówka.- 2 577 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Czy Ty serio to piszesz? Myślisz, że są tacy idioci którzy przyjmą twierdzenie o mniejszej szkodliwości mobilności i kontaktów międzyludzkich podczas dnia w stosunku do nocy?- 2 577 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Czyżby? Nie sądzisz że niektórych może to dotyczyć także rano?- 2 577 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Wyjazdy w Alpy obostrzenia, przepisy dotyczące COVID-19 ?
Bumer odpowiedział Arek1982 → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Zastanawiam się dlaczego ten wirus jest tak niebezpieczny w nocy? Niektóre kraje wprowadziły coś na kształt godziny policyjnej w okresie nocy.- 2 577 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Patrzyłem na Oponeo na opony do mojego auta 235/55x17. Nie pomyliłem się co do zakresu cen. W sumie to ceny są niskie bo najdroższe opony kosztują ok 70% średniej krajowej. Kiedyś kupowałem opony do malucha 135x12 w cenie po 18 dolarów za sztukę. Przypominam że wówczas średnia pensja to było 25-30 dolarów na miesiąc. Jak widać nz komplet opon do malucha trzeba było robić 3 miesiące!
-
Tak, wtedy były inne zasady rozgrywania rajdów. Np ustalano minimalne czasy na pokonanie odcinka i tyle. Kierowcy jechali po drogach publicznych. Załogę stanowiło 3 osoby, pisze o tym S. Zasada we wspomnieniach. Z całą pewnością samochód był specjalnie wzmacniany ale było go o niebo więcej seryjnego niż teraz. Cały myk z oponami zimowymi polega na tym, że powinniśmy mieć te najlepsze, a to oznacza praktycznie te najdroższe. Dlatego szukamy jakiś zastępczych rozwiązań jednocześnie szukając uzasadnienia, usprawiedliwienia wyboru. No bo co tu mówić, mozna kupić komplet za 3500 zł i 1200 zł w takim samym rozmiarze. Ta niższa cena kusi.
-
To były inne czasy i inne rajdy. Jechał jeszcze taki rajd z Europy do Sydney, coś tam w Ameryce Południowej.
-
Bardzo nie lubię jak ktoś czepia się słówkom. Typowe hydrauliczne skrzynie to nieporozumienie. Takie amerykańskie, takie jak np w fordzie 150 (chyba) jakim jeździłem. Oczywiście odczytuj te słowa , jak dla mnie nieporozumienie!!!! Jak dla mnie, jak dla moich potrzeb i wymagań. Nie będę się zagłębiał w szczegóły rozwiązań technicznych takich skrzyń bo nie jestem konstruktorem ani uzytkownikiem. Nie wmawiaj mi czegoś czego nie powiedziałem rozwijając po swojemu myśl jak ty to rozumiesz. Twoja sprawa. Jeszcze raz ci (urwał) powtarzam, nie jestem jakimś specjalistą ani znawcą w zakresie automatycznych skrzyń biegów. Jak chcesz dam ci numer do kumpla który jest specjalistą w firmie Samco. Z nim konsultuj . Hydrokinetyczne, nie ma, może? Napisałem tak bo jeśli płyn sie przemieszcza, zmienia się ciśnienie to wystepuje jego ruch, czyli kinematyka. Nie wiem czy w nomenklaturze nazewnictwa skrzyń jest takie okreslenie, nic mnie to nie obchodzi. Nie robię tu wykładu dla mechaników czy innych fachmanów aby dbać o prawidłowe nazewnictwo. Nie musisz mi polecać przejechania się jakimś automatem bo nimi jeździłem i, mogę tak powiedzieć, jeżdże na codzień (Hyundai Tucson) Wyliczyć? No to masz: Alfa Romeo 4c, Alfa Romeo Giulia, BMW X3, BMW x5, Hyundai Tucson, Volvo XC 60, coś może pominąłem. A tak VW Passat i BMW 535 czy 540, nie pamietam już bo silnik ten sam ale moc inna. Tak więc mam jakieś rozeznanie w tym zakresie i doświadczenie. Wszystkie te auta świetnie radzą sobie ze zmianą biegów i nie mogę powiedzieć złego słowa na temat działania ich skrzyń. Jeszcze raz proszę zamknąć dziub nazywając mnie jakimś ekspertem czy pseudo-ekspertem. Pisze na forum publicznym o swoich doświadczeniach i odczuciach. Ja ciebie nie obrażam nazywając ciebie jakimś psudo czy niby ktoś tam. Nie znam ciebie i nie wiem kim jesteś, bo i po co mi to? Nie dokonuj ocen wg swoich kryteriów i wg swoich wzorców wychowania. Powiem ci więcej, nie lubię sushi ale lubię ryby! Wolno mi, czy nie, jak ryby to i wszystko co z rybami związane musze akceptować? Nawet jedzenie tych małych siuder razem ze łbami, kregosłupami i flakami? Dla mnie to nieporozumienie, choć dorszyka zjem. I wcale nie potrzebuję doradztwa w stylu spróbuj dorsza.
-
Nie wiem, jeździłem modelami sprzed 10- 5 lat, suv 300 i 400 chyba. Lexusem LFA nie jeździłem, ten z pewnością ma skrzynie super. Wracając do tych lexusów, nie do przyjęcia jest dla mnie kiedy dodaję gazu i silnik zwieksza obroty, wyje i nic.... czekamy aż auto się zastanowi i zacznie przyspieszać. Jest to zupełnie nienaturalne, dla mnie nie do zaakceptowania. a jak do tego dołożymy układ kierowniczy zbudowany tak jakby koła z kierownicą połaczone były rozciągającymi się gumami, mamy obraz tego auta. Może i idzie się do tego przyzwyczaić, widać to choćby po ilości sprzedaży.
-
Bo to nienaturalne kiedy dodajesz gazu, silnik wyje, wchodzi na obroty i..... czekamy, jeszcze troszkę czekamy aż auto zacznie przyspieszać. Po prostu silnik wyje i obraca się swoim życiem a samochód jedzie po swojemu. A jak jeszcze dołożysz układ kierowniczy który reaguje jakby był połaczony z kołami rozciągającymi się gumami, masz komplet. Nie znam wszystkich lexusów, tu pisze o swoich doświadczeniach z tzw suv, chyba 300 i 400 z różnych roczników. Idzie się chyba do tego przyzwyczaić, no może nie każdy, ale ludzie toto jednak kupują! Myślę, że lexus lfa ma super skrzynię i nic jej nie można zarzucić, nie miałem okazji spróbować. O jeździe w terenie autem z automatem nie mam pojęcia, nigdy się tym na powaznie nie interesowałem ani nie jeździłem. Mitek poruszył pewien temat, słabe radzenie sobie automatu w trudnych warunkach. Byłem kiedyś na nartach z kolegami z których jeden maił superba z drugi audi z identycznymi silnikami i automatami i napędem na 4 koła. Niby wszystko takie same a jednak audi bez porównania sobie lepiej radziło. Nie wiem czy to oprogramowanie, czy ilość systemów i czujników, ale audi było górą. Po prostu model flagowy musi się różnić od tego niżej sytuowanego. No ale i jeszcze jedna sprawa, takie auta mają systemy kontroli trakcji i jescze inne systemy. One nieraz powodują że poszczególne koła są przyhamowane, moment przekazywany jest na inne koło a... auto grzebie się lub stoi. Nie ma to jak blokada mostu, a jeszcze lepiej blokada obu mostów. Wtedy auto wyjedzie praktycznie z każdej pułapki.
-
No właśnie, kłania się wiedza tzw zwykłego Kowalskiego. O jakie to te "automaty" chodzi? Te zwykłe sterowane hydrokinetycznie? Może te z paskami/łańcuchami obracającymi się na dwóch kółkach o zmiennej średnicy? A może o te gdzie zastosowano zautomatyzowane przełączanie biegów? Z pewnością chodzi o zwykłe skrzynie mechaniczne z tzw podwójnym sprzęgłem (obiegowo dsg). Jest to zwykła skrzynie mechaniczna. Różni się ona konstrukcją, posiada tzw dwa sprzęgła co pozwala na "utrzymywanie" w gotowości do pracy kolejnego biegu. Tam zwykłe tryby kręcą się jw oleju jak we faiacie 126 czy 125p. Inne jest natomiast sterowanie tymi biegami, nie linką, nie wajchą ręczną, a siłownikami. Skrzynia ta posiada też komputer z oprogramowaniem pozwalającym na odpowiednie zmiany biegów. W zwykłej skrzyni ten komputer to głowa kierowcy. Rozwój tego typu skrzyń spowodował zwiększenie ilości przełożeń (dziś praktycznie 7 -8 to standard) oraz możliwość sterowania komputerem kierowcy, czyli głową, czyli łopatkami . Z tym że jeśli głowa głupia i chce wrzucić niewłaściwy bieg, komputer skrzyni będzie ważniejszy i nie pozwoli na wykonanie polecenia. Reasumując, skrzynia automatyczna jest fajna, szczególnie kiedy jeździmy po mieście. Ułatwia życie kierowcy no i jak pokazują badania jest bardziej szybka niż człowiek. Ale żeby nie było tak lukrowo, skrzynia taka pozbawia kierowcę stosowania zaawansowanych technik prowadzenia auta, np hamowania lewą noga. ( Tu musze wspomnieć o innym utrapieniu jakim jest nowy wynalazek tzw hamulec postojowy elektryczny). O starych skrzyniach hydrokinetycznych i tych paskowych o płynnym zmiennym przełożeniu nie będę pisał bo to nieporozumienie. Jak ktos nie wie dlaczego, niech przejedzie się lexusem lub nissanem z taką skrzynia, zobaczy!
-
Wydaje mi sie że na kursie nie jest możliwe szkolenie kierowców takiej trochę bardziej zaawansowanej techniki jazdy. Trzeba mieć świadomość swych umiejętności i starać się, kiedy to możliwe i kiedy zdarzy się okazja, trenować jazdę i poznawać auto i jego zachowanie, też w krytycznych stanach. Nic samo się nie stanie, na wszystko trzeba zapracować. Konstruktorzy dostrzegli kiedyś ten problem i wprowadzili abs czy kontrolę trakcji. Systemy te pomagają mniej wprawnym kierowcom prowadzić auto. Dobre opony nie gwarantują uniknięcia przykrych zdarzeń ale są jednym z ważnych warunków poprawiających poziom bezpieczeństwa
-
Niepokoi mnie jeszcze inna sprawa, mianowicie, przechowywane narty spięte skistoperami przez co stale są prostowane (camber).
-
Jeździłem jako pasażer z wieloma kierowcami. Przy niektórych czułem się bezpieczny, mogłem spokojnie spać na fotelu. Byli też tacy z którymi jazda była męczarnią, pragnąłem aby jak najszybciej się skończyła żebym mógł wyjść z auta. Tacy kierowcy dają sobie jednak jakoś radę w ruchu ulicznym. Przeciętny Kowalski jako kierowca jest słaby, żeby nie pisać bardzo słaby. Jak do tego dołożymy braki w znajomości przepisów ruchu drogowego, otrzymamy obraz tego w czym uczestniczymy. Ta jazda jakoś się toczy, jakoś to funkcjonuje. Sprawa komplikuje się kiedy przyjdzie uczestniczyć, i odpowiednio zareagować, w sytuacji niespodziewanej i gwałtownej. I tu chcę nawiązać do tematu opon zimowych, nie tylko bo i letnich, o odpowiednich parametrach. Weźmy choćby sytuację hamowania awaryjnego. Na dobrych oponach można zahamować na krótszym odcinku. Na tych gorszych będziemy jeszcze jechać z prędkością np 30-50 km/h kiedy na innych zatrzymamy się. Właśnie, dobre opony mogą uratować nas od wypadku podczas gdy liche nie będą w stanie. Oczywistym jest że do jazdy na lichych możemy się przyzwyczaić, znając ich liche parametry świadomie możemy dostosować sposób jazdy, choćby zwiększajac dystans pomiędzy samochodami, zmniejszając prędkość itp. Proszę jednak pamiętać, w ruchu mogą wystąpić zdarzenia nieprzewidziane na które musimy odruchowo zareagować. Czy warto wobec tego płacić więcej za dobre opony? Każdy na to pytanie już odpowie sobie sam. Tak przy okazji, czemu opony, element bezpośrednio wpływający na bezpieczeństwo, obłożone są max podatkiem vat? To samo pytanie dotyczy klocków hamulcowych, tarcz, amortyzatorów, świateł, czy choćby płynu do spryskiwacza.
-
Tylko że ten kawałek gumy kosztuje 1500zł i potrzeba 4 takie kawałki. Wystarczy jedno niefortunne hamowanie i możesz ten kawałek gumy wyrzucić na śmietnik.
-
Nie manipuluj bezczelnie przypisując mi jakieś cechy. Skąd wziąłeś przeświadczenie o mojej jakiejś roli eksperta? Ja tylko dziele się swoimi spostrzeżeniami i doświadczeniem nie oczekując poklasku. Nikt nie musi się ze mną zgadzać, jego sprawa. Nikt nie musi czytać moje posty. Napisałem już, jeśli kogoś zainteresuje niech czyta i może zastanowi się i pogłębia wiedzę z innych dostępnych źródeł. Nienawidzę wkładania mi słów których nie powiedziałem, chamskiego zawoalowanego krytykanctwa wynikajacego z odmiennego zdania i nie podzielania poglądu. Te wycieczki dotyczące areny zmagań mojej pasji motoryzacyjnej, geograficznego zakresu, rangi zawodow itp odbieram jako prymitywny atak bezsilności celem zdyskredytowania. Jakże to żałosne.
-
Nie, reaktywnosc to zdolność do przekazywania informacji ze coś się zaczyna dziać i coś się dzieje w kierunku np utraty przyczepności. Reaktywnosc to jakby dawanie narastający znaków przechodzenia w inny stan , tu stan utraty przyczepności. Ilość tych znaków, ich rodzaj mogą być przydatne dla kierowcy aby odpowiednio wcześnie zareagował na zbliżające się zjawisko. Slick nie daje tak wyraźnych sygnałów i nie pozostawia tyle czasu na odpowiednią reakcje. Nie wiem czy byłoby to dobre porównanie, ale można to jakoś porównać do jazdy na lichych, tzw łatwych i miękkich nartach do jazdy na twardej narciarcie sportowej. Margines błędu w obu tych przypadkach nart jest zupełnie inny.
-
Brakuje argumentów, jest obrażanie. Tu na filmie nie widzę slicków, ale to nie jest najważniejsze. Temat dotyczy opon zimowych, nie do aut formuły 1 czy wyścigowych. Reaktywność opon zwykłych i zimówek jest bez porównania inna niż slicków. Tak samo jazda passatem jest inna niż bolidem F1, bo inne zawieszenie, inne prędkości, inne rozłożenie mas na osie, no i inne opony. Mozna założyć slicki do passata i próbować kiedy straci przyczepność na zakręcie i doświadczać czy czujemy już jakieś oznaki ze strony opon że za chwilę puszczą. Można założyć zwykłe opony i także jeździć sprawdzając czy opona jakoś sygnalizuje że zbliża się jej kres kiedy straci na stałe przyczepność. Wiem że zwykła opona zacznie popiskiwać, zacznie nieco uślizgiwać się, ale zachowując sterowalność autem, pogłębiać ten stan prze głośniejsze piszczenie, większe uślizgiwanie aż do stanu utraty przyczepności. Na slicku będzie to się działo o wiele szybciej i gwałtowniej. I to jest cecha nazywana reaktywnością opony a zwykła opona jest bardziej reaktywna niż slick. Tyle i aż tyle, trudno to pojąć. Jak trudno to można spróbować. Jak nie masz passata, może być inne auto z ciężkim przodem i przednim napędem. A najlepiej to przyjedź na jakieś zawody i pokaż co potrafisz. Chętnie popatrzę i może odrzucę wszystko to czego się nauczyłem z fizyki klasycznej. A formułą żadną nie jeździłem bo na to nie miałem pieniędzy. Ale co to zmienia, nie znam wobec tego zasad kinematyki ruchu wg fizyki klasycznej?
-
Co, myślisz że jak masz obcisłe spodnie i koszulkę to lusterkiem nie zahaczy? Powiadam Ci zaprawdę może zahaczyć. I umie to zrobić zaiste!







