Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

MarioJ

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    3 570
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    75

Zawartość dodana przez MarioJ

  1. Fala krytyki poszła i jest wersja online https://www.ankietka.pl/ankieta/234109/turystyka-w-tatrzanskim-parku-narodowym.html I nowy komunikat: Pracujemy nad strategią udostępniania Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wasz głos jest dla nas bardzo ważny, dlatego prosimy o wypełnienie ankiety. Jej wyniki posłużą do opracowania materiałów na warsztaty z przedstawicielami różnych grupami interesariuszy, które odbędą się pod koniec czerwca. Dziękujemy za Wasze wsparcie.
  2. Myślę że każdy forma lobbingu jest dobra. Skoro TPN pyta, to trzeba skorzystać i napisać co na duszy turowca leży. Jeśli się nie odezwiemy, to później mogą powiedzieć: "nie zgłaszaliście zmian". Ankietę wiąże też z ostatnią falą krytyki TPN na ich facebooku: kwestia zamykania gór dla skiturowców, mandaty, nowa opłata dla fotografów sesji ślubnych. Ja mam nadzieję, że TPN ma dobre intencje i chce zebrać pomysły i opinie (stąd bardziej otwarta forma). Może je np. wykorzystać przeciwko fiakrom którzy skutecznie uwalili melexa jak na razie. Jeśli ludzie masowo zgłoszą np. pomysł pojazdu elektrycznego (jakiegolwiek, może to być nawet rower) na drodze do Morskiego, to TPN będzie mógł tym się podpierać i uskuteczniać. Może jestem naiwny, bo to tak pewnie nie działa. Ale generalnie masowy i systematyczny lobbing w dłuższej perspektywie działa. Patrz np. organizacja rowerowa w naszym mieście :-) Kwestie techniczne, że to jest doc, email, to są szczegóły, zrzucam to na karb braku doświadczenia w tym temacie. Dla mnie to nie jest problem, aby wysłać to mailem.
  3. Ankieta TPN. Zachęcam do wypełnienia. Poruszcie takie tematy jak: - udostępnienie większej części TPN profesjonalnym turystom poruszającym się po pokrywie śnieżnej (skiturowcy, wspinacze) analogicznie jak w słowackiej części Tatr - sprawiedliwe zamykanie TPN w okresie ochronnym dla przyrody dla wszystkich turystów (piesi, wspinacze, narciarze). - udostępnienie wybranych ubitych dróg do jazdy rowerem na terenie TPN (np. możliwość dojazdu do Morskiego Oka) - budowa wyciągów na terenie TPN (Kasprowy, Nosal), przepustowość List TPN: Drodzy turyści! Pracujemy nad strategią udostępniania Tatrzańskiego Parku Narodowego. Wasze zaangażowanie w ten proces jest kluczowe. Prosimy o wypełnienie ankiety. Zapraszamy również do udziału w warsztatach, które odbędą się 28 czerwca w dyrekcji TPN w Zakopanem. Wypełnione ankiety oraz zgłoszenia na warsztaty prosimy przesyłać na adres: [email protected] do 19 czerwca. Dziękujemy za Wasze wsparcie. https://drive.google.com/file/d/0B9AAt_Bk4xILbTN0R0pTVTZxbEE/view?usp=sharing
  4. Warto zajrzeć na piękną autobiografię Pinkasa https://hardkorniedisko.wordpress.com/o-mnie/ Przypomnijmy jego niedawną dużą wyprawę freeride do Japonii, mocna relacja https://hardkorniedisko.wordpress.com/2015/09/03/podstawowe-zagadnienia-oraz-koszty-organizacji-wycieczki-narciarskiej-do-japonii/ Czytałem jego artykuły, były dla mnie inspiracją i wiedzą.
  5. MarioJ

    Polska - nowe inwestycje

    Ile jeszcze bajek napiszecie o tej Czarnej Górze? Wasze subiektywne odczucia nie mają poparcia w faktach. Kolejka 2-osobowa wjeżdża 11 min, zjazd 5min. Spokojnie da się zrobić 3 zjazdy i jeszcze kukurydze zjeść. Kolejka 4-osobowa przy C wjeżdża 8min. Jeździłem i mierzyłem :-)
  6. Dosyć aktywny w Tatrach snowbordzista Ali Olszański popełnił posta na facebooku.Temat ciekawy, więc cytuję.Za wspinanie w tatrach możesz zostać potraktowany jako kryminalista. Czyli co się działo dziś pod morskim okiem.Wybrałem się z kolegą na wspin hinczowa wprost, po dotarciu pod moko kolega źle się poczuł i poszedłem sam. Wpisałem się do książki wyjść wspinaczkowych i ruszyłem. Doszedłem prawie pod kluczowe przewezenie (1/3 drogi) z ktorego wychodzila duża rynna (miejscami do 2 m głębokości) którymi przy mnie w ciągu 20min. zeszły 3 spore zsypy. Uznałem za zbyt ryzykowne przejście tego miejsca w takich warunkach i postanowiłem zawrocić. A że miałem na plecach deske uznałem ta metodę powrotu za najbezpieczniejsza gdyz schodzenie przy sporej ilosci firnu nawet raki sie slizgaja. Ledwie dojechalem do stawu i pojawił się odziwo miły pan strażnik TPN i zapytał czy to ja jestem w ksiazce wpisany i żebym podał wszystkie swoje dane. W trakcie sprawdzania danych pan pochwalił mnie za ładne przejście oraz zgodził się pożyczyć lornetkę Emotikon smile po czym zaproponował mi mandat 300 zł za jazdę na desce tłumacząc ze jest mała pokrywa śniegu. Oczywiście nie przyjąłem mandatu tłumacząc ze była to wedlug mnie najbezpieczniejsza wersja powrotu. Gdy nie przyjalem mandatu zostałem poinformowany iż sprawa trafi do sądu. Po kilku minutach milej rozmowy rozeszlismy sie i udałem się stronę schroniska. Między czasie dowiedziałem się ze kolega który na mnie miał czekać wrócił na palenice do auta po tabletki i ze do godziny wróci. Po dojsciu do schroniska po niedługim czasie podeszła do mnie policja ubrana po cywilnemu, spisali mnie, postraszyli i wypytywali o kolegę czy był ze mną,gdzie jest, co robi. Poinformowalem ich ze czekam tu na niego, bo ma tu wrócić po czym odeszli. Po.chwili wrócił się jeden pan i zabrał mnie do radiowozu który stał 50 m przed schroniskiem. Sprawdzili mi telefon czy nie jest kradziony, pozadawali jeszcze kilka pytań i kazali podać dane kolegi po czym mnie puścili i pojechali. Jak sie pozniej okazalo pojechali w poszukiwaniu kolegi gdyz przegladneli monitoring !!! i wiedzieli jak wyglada. Musieli dojechac do palenicy i go nie zauwazyli bo wracajac trafili idelnie w moment jak kolega przyszedl do mnie. Zabrali go do radiowozu i a kolega poinformował ich ze dokumenty ma w samochodzie no wiec pojechali z nim na dół. Dojezdzajac bez informacji od kolegi parkingowy wskazał którym samochodem przyjechaliśmy (widocznie parkingowi tez przegladneli monitoring) po wylegitymowaniu i udowodnieniu zdjęciami ze kolega nie byl dalej niż morskie oko, puścili go. Powiem tylko tyle - to juz jest nie do wiary co sie dzieje w tym TPN'ieDla zainteresowanych zdjecia jak wyglada hinczowa Dodam jeszcze opinie z komentarzy jego kolegi aktywnego skiturowca Przemysław Piegza:primo droga wspinaczkowa według ****** ziobrowskiego nie jest traktowana jako linia narciarska i skiturowa wiec powrót czy to na nartach czy na desce czy na linie jest jedna z firm powrotu na dol o czym mówił sam dyrektor, dwa argument ze jest malo śniegu jest śmieszny , trzy najważniejsze chodzi nie o mandat tylko o cala akcje z tym związana czyli policja straszyla jak by był kriminalista, i po czwarte policja była po to zeby go zastraszyć zeby nie przyjął mandatu bo sprawa trafi da sadu gdzie TPN przegra na pierwszej rozprawie i znów będzie głośno ze ziobrowski jest **** i **** który robi sobie prywatna wojenke z ludźmi od wspinu i nart.No to jeszcze raz bo widzę ze nie wszyscy zrozumieli a ja siedze w tematyce sadowej prawnej i tpnu...nie ma czegoś takiego jak okres do jazdy i nie jazdy ...w Polsce są przepisy i ustawy które są tworzone na podstawie prawa...w TPN nie ma przepisów tylko są zarządzenia wydawane przez prywatnego człowieka np. jako jego widzimisie...czyli dla przykładu zakaz jazdy na nartach od polowy kwietnia, powód zbyt mała pokrywa śnieżna, stan faktyczny ma sie nijak do rzeczywistości...czyli ktoś zabrania poruszania sie po śniegu gdzie wtedy tego śniegu jest kilka razy więcej niż w środku zimy...i jeżeli sprawa trafia do sadu , to sad nie bierze pod uwagę tych zarządzeń tylko stan faktyczny pokrywy sniegowej wtedy występującej i to będzie interesowało sad a nie to ze jakiś pajac ziobrowski z dupy na kolanie wydal sobie takie zarządzenie....i dla sadu będzie ważną ilość śniegu czyli sam fakt istnienia śniegu do jazdy na desce lub nartach dlatego sprawa będzie przegrana przez TPN i ton doskonale o tym wie dlatego nasyła policje w celu zastraszenia i np zapłacenia mandatu lub wycofania sie z decyzji o sadzeniu. Przypomina ze TPN notorycznie przegrywa sprawy w sadzie niestety robi to za nasze pieniądze i ma to w dupie czy wygra czy przegra bo to panstwowka....Jeszcze jedna wypowiedź znanej osobyMarek Arcimowicz: Nie mamy innego wyjścia, jak w sposób zorganizowany dbać o własne prawa. występować jako instytucje, nie osoby prywatne. podpierać się autorytetami, wskazywać na historyczne wartości, na tradycję. sport to nie wymysł tego pokolenia - czy to wspinaczka, czy narciarstwo - a środowisko kulturowe wymaga takiej samej ochrony jak przyrodnicze. jeśli nie stawimy oporu i nie zaczniemy walczyć, za 20-30 lat będzie pozamiatane, pozostaną tylko zakazy.Link do posta i komentarzyhttps://www.facebook.com/groups/freeriderzy/permalink/1247164588669548/
  7. MarioJ

    Polska - nowe inwestycje

    Wiadomo że w lutym tam będzie tłok niemiłosierny, ale dla mnie to już nie gra roli. Wtedy będę na skiturach gdzieś obok, może na Śnieżniku :wink: Natomiast w grudniu albo w marcu chętnie skorzystam z szybkich krzesełek :happy: Niech budują, myślę że sami też dojdą do wniosku że trasy też trzeba poszerzyć.
  8. MarioJ

    Polska - nowe inwestycje

    Te zdjęcia to jest dziwna sprawa. Wygląda że ta kolej stoi w miejsce talerzyka przy trasie F. Przy kolej 2 - osobowej nie ma na dole takiego lasu. Nie pasuje do całości tylko wysokość 1205m na górnej stacji, orczyk kończył się niżej. Może to fotomontaż?
  9. Jak się odnosisz do tego że te wszystkie lekkie ATK nie mają domyślnie płyty na tyle do regulacji długości wiązania ? Montujesz wiązanie na konkretnego buta i jeździsz nim przez 5-10 lat. Albo dokupujesz dodatkowo płytę do małej regulacji wiązania. Kolejne 50-100 euro. Z tego powodu to Dynafit Speed Radical jest chyba najbardziej rozsądnym połączeniem wagi, ceny i funkcjonalności. 1000 zł , czyli dwa razy taniej niż ATK z płytką regulacyjną. Mario
  10. MarioJ

    Leo nocą

    Chyba mnie pomyliłeś z MajorSki (ksywki), który jest znawcą topografii w Tatrach w naszej ekipie. Ja nie czuję się ekspertem tatrzańskim, coś tam chodziłem latem, teraz zakosztowałem zimą. Wantule nie zwróciły mojej uwagi dotychczas, doczytałem. Wyjaśniliśmy sobie nieporozumienie na privie :smile:
  11. MarioJ

    Leo nocą

    Mitek, w takiej tonacji ja nie rozmawiam.
  12. Potwierdzam, w styczniu byliśmy na biegówkach w Spalonej i zdobyłem Jagodną na nartach,pozwolę sobie załączyć fotki :smile:W przypadku biegówek trasa jest ekstremalna, osiągałem tam swoje życiowe rekordy prędkości :biggrin: :smile: Rok temu było tam całkiem przyjemnie, kuchnia była czynna.Było nawet trochę towarzystwa, w Masarykowej (czeska chata "nad" niebieskim krzesłem w Zieleńcu) to nawet tłumy. Polecam z Orlicy udać się na czeską stronę i zrobić kółko, różnymi wariantami można dojść do Masarykowej, ewentualnie dalej zdobyć Velka Destna (1115) czyli najwyższy szczyt w całym paśmie czesko-polskim Gór Orlickich. Po drodze oglądamy liczne wyciągi orczykowe :smile:Zimą można zrobić tą trasę również na biegówkach, szlaki tam są utrzymywane.
  13. MarioJ

    Leo nocą

    Wantule co za słowo , piękne. Dostałem motywacji w tej dyskusji, trzeba będzie kiedyś nocą zjechać coś prawdziwie offpiste, jakieś gołoborze albo wantule :-) Mario
  14. MarioJ

    Leo nocą

    Leo pochodzi z Val d'Iser Leo mieszka w Val d'Iser Filmik jest nagrany w Val d'Iser Ten teren to jego dom :-) Mario
  15. Słabo, nie ma ciągłości pokrywy, coś tam tylko wyżej zostało i w żlebach,tu masz kamerkihttp://kamera.szkolagorska.com/http://kopa.com.pl/https://www.horskasluzba.cz/cz/pocasi-na-horach/data-z-meteostanic/krkonose/spindleruv-mlyn
  16. MarioJ

    Leo nocą

    Mitek, chyba nieporozumienie, to był zjazd z Kopy w Karkonoszach, teren jednak cywilizowany, obszar nieutrzymywanej od lat trasy Zbyszek. Teren trudny w tym sensie że jest nierówno przy małej ilości śniegu, nie jest to łąka, tylko dziury i dołki, kosówka itp. Jeśli śniegu jest metr, to zjazd tam jest miodzio.
  17. MarioJ

    Leo nocą

    Ja przedstawię nieco odmienne zdanie :smile: Nie podnieca mnie jazda nocna w terenie, wolę jechać w dzień, przy widoczności, jest bezpieczniej i przyjemniej (widoki). Pamiętam mój pierwszy zjazd na czołówkach z Kopy (zresztą nasz wspólny Wiesiu), emocjonujące przeżycie, bo i słaba czołówka i wtedy ciężki teren przy małej ilości śniegu. Niemniej poruszając się offpiste (skitury czy freerajd) doceniam to urządzenie bardzo i co jakiś czas warto potrenować taką jazdę. W prawdziwej przygodzie zawsze coś się może stać, będzie konieczność powrotu na czołówkach i lepiej wówczas być już obytym z taką jazdą. W Karkonoszach mamy akurat taki układ że po naszej stronie zawsze można z grzbietu wrócić do Szklarskiej i Karpacza po trasach lub po szlakach na czołówkach co jest absolutnie bezpieczne. I dzięki takiej opcji można wydłużyć dzień skiturowy i na górze przebywać aż do zmroku.
  18. Proponowałbym trzymać się tematu wątku :laughing: Chodzenie skiturowo w ciężkich nartach zjazdowych nie należy do tematu :biggrin: Artix, zadaj problem w wątku o dobrze sprzętu skiturowego, i będziemy dyskutować tam może. Zajrzyj do wątku http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/10349-Sprz%C4%99t-i-jazda-na-nartach-ski-tour
  19. Haute Route całe Tatry z roku 2003, ale sprzęt ... Silvrety itp. http://rt2003.it.home.pl/rt2003/index.htm
  20. Dzisiaj w Dużym Formacie świetny reportaż o Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej.Dostęp płatny, więc całości nie zacytuje, kilka fragmentów. Mały, potłuczony telefon jest zawsze włączony. Dużo przeszedł, kilka osób pomógł uratować. To cud, że ciągle działa. Podczas jednej akcji potrafi dzwonić ponad 150 razy.- W nim jest wszystko - doktor Tomasz Darocha uderza palcem w popękaną szybkę. Kiedy jest na dyżurze w szpitalu, wyciąga go co chwila z kieszeni zielonego kitla. Zerka na ekran, bo nie chce, by mu cokolwiek umknęło. Sam wymyślił aplikację: jeśli gdzieś w regionie dyspozytor pogotowia wyśle karetkę, używając słów związanych z wychłodzeniem, urządzenie automatycznie zacznie pikać. Darocha od razu będzie mógł połączyć się z ratownikami. Jeśli okaże się, że pacjent jest skrajnie wychłodzony, lekarz skieruje go do Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej w Krakowie.2011 rok. TOPR-owcy skarżą się doktorowi Sylweriuszowi Kosińskiemu z Zakopanego. - "Kosa", tak być nie może. My zapierniczamy, przez kilka godzin odkopujemy ludzi spod lawin, ściągamy do szpitala. A na SOR-ze krótka konsultacja i mówią, że nic się nie da zrobić. No jak się nie da, "Kosa", jak się nie da?! Zrób coś, wymyśl, bo dla nas to dołujące.Darocha pochodzi z Podkarpacia, ze Stalowej Woli. Ojciec, internista, to znana postać w mieście. Mały Tomek chciał być jak tata - wypytywał o leczenie, pacjentów, dyżury. Cała rodzina była pewna, że zostanie lekarzem.Znajomi mówią: - Nie zna słowa "niemożliwe". Wszystko, co sobie założy, doprowadza do końca. Wymyśli szkolenia w zakresie hipotermii, robi je. Wpadnie na pomysł akcji edukacyjnej dla podopiecznych MOPS-u, realizuje to. Całe Centrum to w ogromnej części jego zasługa.- W 90 procentach. To on się poświęca w pełni, ja wspieram - potwierdza doktor Sylweriusz Kosiński. - Ale że jest bardzo skromny, nigdy tego nie przyzna.Kosiński to zakopiańczyk od dwóch pokoleń. Pierwszy lekarz w rodzinie, bo poza tym wszyscy to artyści. Sylweriusz - choć pięknie maluje od dziecka - chciał leczyć.Najpierw spisali listę zadań: szkolenia dla małopolskich ratowników, policjantów i strażaków - muszą mieć podstawową wiedzę na temat hipotermii. Dalej: numer alarmowy czynny 24/24, strona internetowa, system komunikacji ze służbami, aplikacja na telefon, ludzie do pomocy, siedziba. No i najważniejsze: pieniądze.Media szaleją z zachwytu: "To jedyny taki ośrodek w Europie!". Leczenie hipotermii na wysokim poziomie!". Wszyscy gratulują. Dopytują: może niedługo procedura obejmie inne regiony, całą Polskę? Przecież hipotermia częściej zdarza się w miastach niż w górach. Lawiny to przypadek jeden na tysiąc, pozostałe to pacjenci, którzy na przykład przespali noc na mrozie.Dla doktora Kosińskiego najbliższa sercu jest Kasia. 25-letnia dziewczyna, którą w Tatrach porwała lawina. Spędziła pod śniegiem dwie godziny. Jej koleżanka Ania nie przeżyła. Jest luty 2015. Ratownicy od razu po tym, gdy dostają zgłoszenie o lawinie, dzwonią do Centrum. Dyżur ma akurat Kosiński. Kiedy znajdują pod śniegiem Kasię, "Kosa" każe im jechać prosto do Krakowa. Nie ma sensu zabierać dziewczyny na zwykły szpitalny oddział ratunkowy. Jej ciało ma 16 stopni. Pomóc mogą jedynie specjaliści od hipotermii. Przez sześć dni jest przetrzymywana w śpiączce. Dziś jest całkowicie zdrowa. Kosiński nigdy nie widział jej na żywo (koordynując akcję ze szpitala w Zakopanem), ale czuje, jakby ją dobrze znał.Tomasz Darocha, kiedy myśli o cyferkach, traci na chwilę entuzjazm: - Zadłużamy szpital. No i nie wiem, jak długo jeszcze będę mógł prosić ludzi, by pracowali za darmo.Kosiński: - Trudno mi słuchać, jak Tomek przeżywa problemy Centrum. To go dobija.A koszty rzeczywiście rosną. Jak długo będzie w stanie utrzymywać Centrum, skoro wiadomo, że NFZ nie zwróci nawet części tych pieniędzy?Lekarze rozmawiali - na razie bez skutku - z Ministerstwem Zdrowia. To ono musi określić warunki finansowania procedury przez NFZ. Napisali setki pism, podań, odbyli godziny rozmów. Były spotkania ze specjalistami, dyskusje z samymi ministrami. - Przeszliśmy już przez gabinet ministrów Arłukowicza, Zembali i Radziwiłła - mówi Darocha.Sylweriusz Kosiński: - Staram się mieć umiar, nie poświęcać Centrum całego swojego czasu. Mam żonę, dzieci, muszę być też dla nich. Duszą ośrodka jest Tomek. Skupił się na hipotermii tak bardzo, że aż odpuścił egzamin specjalizacyjny. Ja mam go na szczęście już za sobą.Darocha: - Dobrze, że mam tak wyrozumiałą żonę. Chociaż nie wiem, jak ze mną wytrzymuje. W czerwcu ma nam się urodzić dziecko. A ja wciąż, kładąc się spać, zastanawiam się, co dziś zrobiłem dla pacjentów z hipotermią. I myślę, czy przypadkiem jutro nie przyjdzie odpowiedź z NFZ.http://wyborcza.pl/duzyformat/1,151494,19985089,ocieplacze-centrum-leczenia-hipotermii-glebokiej.html
  21. MarioJ

    Polska warunki narciarskie 16/17

    Dzisiejszą fotkę z Tatry moja żona skomentowała tak:"A to serce to świstaki zrobiły w podziękowaniu dla TPNu, że już skiturowców nie wpuszcza :laughing:"
  22. 2 przełęcze na 1 dzień to chyba byśmy dali radę, a do tego dodatkowe 2 dni na zwiedzanie dwóch dolin, o takim planie myślisz ? :laughing:
  23. Nie widziałem tego wpisu, nie widziałem kontekstu, nie będę oceniał. Czasami takie teksty używa się w celu uwypuklenia przekazu. Też mógłby mnie ten wpis dotyczyć, ale teksty w internecie traktuje inaczej niż na żywo. Ja na pewno się tak nie czuję, jak Mitek twierdzi i to mi wystarcza. Mario
  24. Nie chcę się wtrącać w te kłótnie tutaj, ale znam to cytowane forum. I w kwestii tego użytkownika akurat Mitek miał powody, aby tak napisać. Aczkolwiek mi też czasami przeszkadza zbyt ostry język, jakiego używa publicznie. Mario
  25. Weź, wkurzają tylko takie obrazki , teraz. Żelazne Wrota, pamiętam że z Kamilem się zastanawialiśmy czy da się tam zjechać na drugą stronę. Jak widać bez problemu Szli przez Rohatke, Czerwoną Ławkę i Baranią? Tomek, w której sekundzie jaka przełęcz ? W Tatrach już trójka, znaczy fest napadało. Widzieliście foty Toprowcow z wczoraj? Chyba mówią TPNowi: taki warun a wy ludziom zamykacie Tatry !!! Mario
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...