Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Wujot

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    2 888
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    127

Zawartość dodana przez Wujot

  1. Kompromis moim zdaniem przebiega w innym miejscu: - narta na ubite - narta na miękkie pierwsza wąska i sztywna w zależności od upodobań bądź gigantka bądź slalomka (teraz chyba bym brał gigantkę) druga szersza i miękka powiedzmy 100 mm pod butem i to w zasadzie, od biedy załatwia wszystkie tematy, jeśli są nadzieje na jazdę pozatrasową bierzemy drugą, a jak grzecznie jeździmy po boisku pierwszą. Pozdro Wiesiek
  2. Zaczynamy o 8.30 kończymy o 16.00 - bez przerw restauracyjnych i tych na stoku. Trasy 6-8 km też robimy na raz. Jak jeździmy off piste zatrzymujemy się co 200 - 300 m (w pionie). Pozdro Wiesiek
  3. Wujot

    Jakiego typu narty?

    Wskazałbym na narty sztywniejsze, troszkę szersze i nie tak silnie taliowane. Modelowym przykładem byłoby Grizzly albo RTM 84. Czyli okolice wzrostu, pod stopą 80 mm, promień 18 m, i sztywne. Pozdro Wiesiek
  4. Flex ma wtórne znaczenie - podstawa to dokładne dopasowanie do nogi - jak najmniejsza objętość skorupy. Niestety wytwórcy w bardziej miękkich modelach z reguły dają grubsze botki co skutkuje szybkim wybiciem się wyściółki. Szukaj więc butów z niezbyt grubym botkiem. Co do flexu - miękki but nie pozwala na silne "impulsowe" obciążenie przodów więc w sportowej jeździe ciętej nie ma racji bytu. Ale w jeździe terenowej, szczególnie po bardzo nierównym daje bez porównania lepsze możliwości amortyzacji. Po okresie paru lat jazdy w butach z flexem 130 zdecydowanie doceniam zalety bardziej elastycznego sprzętu. Czyli flex sam w sobie nie jest moim zdaniem czynnikiem istotnym. I jeszcze jedno - jeśli Twoje możliwości finansowe są ograniczone to wypatrz model teraz (a kup najlepiej po sezonie - w lipcu) bardzo dobre buty. Czasem trafiają się naprawdę okazje np. kolega kupił nowe Factory BD za 200 Euro (normalnie >500 E). Jeśli masz niewielki rozmiar nogi np 26.5 to dość łatwo jest ustrzelić okazję. Narty są mniej istotne i łatwiejsze do wymiany, pożyczenia. Pozdro Wiesiek
  5. Kluczem są tutaj buty - to potwornie szeroki model - 104 mm! Sprawdź starannie czy są na pewno dobre na Ciebie. Na pewno nie jest to but freeridowy - brak możliwości zwolnienia cholewki (a też sznurowania) w moim odczuciu dyskwalifikuje ten but już na starcie jeśli ma się ciągoty pozatrasowe. Co do nart jedne i drugie to typowe allroundy w moim odczuciu niezbyt przydatne do jazdy offpiste (wypowiadam się po geometrii - nart nie znam) Pozdro Wiesiek
  6. Jeśli jest kataklizm śnieżny to można jeździć na wszystkim! Z szerokich desek jest największa korzyść gdy opad jest niewielki - na wąskich dechach szorujesz po starym zasypanym, często miejscami zlodziałym podkładzie nie widząc konfiguracji terenu i przyjmując niespodziewane uderzenia. Szersza decha idzie płytko nie dochodząc do tej warstwy. Podobnie jest na szreniopodobnych śniegach ty jesteś na wierzchu a reszta pod śniegiem(lodem). Co do desek "za krótkich" - taki dobór wiąże się moim zdaniem też z trendem kupowania nart zbyt taliowanych. Jeśli promień ma 12 m to siłą rzeczy dzioby wychodzą szerokie, ciężkie co utrudnia jazdę (inną jak skręt cięty). Dodatkowo łatwo powstaje efekt śmigła. Dlatego "skraca się" narty. Zupełnie inaczej jest gdy promień ma >20 m. Nawet dłuższa narta ma lekkie, sztywne, a więc manewrowe, dzioby. Sądzę, że powoli nastąpi odwrót od krótkiej narty SL-podobnej jako "wyjściowej" na rzecz tej w okolicy wzrostu i taliowaniu 18 m - może też dzięki "uświadamiającej" roli m.in. tego forum Pozdro Wiesiek
  7. To ośrodek który można z czystym sumieniem tylko na początku i końcu sezonu gdyż jest niezwykle popularny. Bardzo dużo zależy od tego kiedy planujesz jechać - w lutym i marcu warto raczej zrezygnować z topowych ośrodków na rzecz tych mniej znanych i uczęszczanych. Jeśli dobrze czułeś się na mikroskopijnym Kaunertalu to pewnie odnajdziesz się też w mniejszych ośrodkach. Pozdro Wiesiek
  8. Skiwelt jest moim zdaniem gorszy niż wynikałoby to z mapy - po pierwsze tłoczno - bardzo tłoczno, krótki sezon (w marcu może być kłopot ze śniegiem, Niezbyt ciekawe trasy - mocno kolizyjne, słaby potencjał off piste. Momentami kłopotliwy nawigacyjnie. Ale oczywiście w tak dużym ośrodku można znaleźć fajne miejsca. Na szczęście obok masz Kitzbuhel, którego lewa część (na mapie) jest znakomita a jeszcze warto odnotować piękny zjazd do Aschau (powrót skibusem co 30 min). Pozdro Wiesiek
  9. Na Ainecku (w stronę Katschbergu)- nachylenie 100% (po grani więc wywiane i twardo) W Skiwelcie - ze szczytu Hohe Salve są przynajmniej dwie bardzo wymagające trasy (około 80%) - oprócz spadu jest tam jeszcze trudna konfiguracja (jazda granią, jedna ma zakręt z ujemnym spadem), często jest wywiane i twardo lub zgoła lód. Podobnie jest na Choralpe - jedna trasa w BKK - końcówka trasy F. Klammera Harakiri jest stanowczo przereklamowane - dość krótka ścianka z wypłaszczeniem. Myśleliśmy, że pomyliśmy trasy Co do SFL dla mnie to najlepszy ośrodek w Austrii (przed St Anton). Ma olbrzymi potencjał przy i pozatrasowy Zjazd (pozatrasowy) z Schonjocha (ląduje się na dole Frommesabfart) to jedno z moich największych przeżyć narciarskich. Pewnie z 800 m w pionie, powtórzone 4 czy 5 razy w ciągu dnia. A niewiele gorszych zjazdów jest przynajmniej kilkanaście. Infrastruktura rewelacyjna, Bertras kinderland, poducha do skoków. Gdyby jeszcze był jakiś 3-tysięcznik z niewielkim lodowcem! pozdro Wiesiek
  10. To południowy stok - mocno przetwarzany przez słońce, często jest tam lód lub kamienie. W SFL jest naprawdę znakomita reprezentacja wymagających czarnych tras. pozdro Wiesiek
  11. @hevi26! Już dawno powinieneś zauważyć, że jeśli deska nie jest kompletnym paździerzem to jak pojedziesz zależy głównie od tego jak się przyłożysz. Tu nie ma żadnych cudów i miedzy bajki włóż opowieści o cudownych nartach Drugą sprawą jest natomiast wybór geometrii narty czyli szerokość pod stopą długość, promień. Bo akurat jest istotne czy na feeride pojedziesz mając 110 mm pod butem czy 65 mm. Geometrię powinieneś wybrać jednak sam. Jedno jest pewne skoro nie wyskakujesz poza trasy to narty powinny mieć od 65 do 80 mm. Jeśli weźmiesz szersze to lepiej pojedziesz na wiosennej ciapie i odsypach za to zdecydowanie gorzej na twardym stoku. Jak kupisz narty krótkie to stracisz na prędkości i stabilności a zyskasz na manewrze. Jak wybierzesz mały promień to nie będziesz miał dostępnych czystych większych łuków (jechanych jeszcze na dużej prędkości). Zawsze coś zyskujesz a coś tracisz - liczysz, że ktoś za ciebie rozstrzygnie te dylematy??? Jak nie wiesz czego chcesz to po prostu wstrzymaj się z zakupem, pożycz gigantki pojeździj na nich dzień lub dwa, później weź poszerzone gigantki (AM) i też pojeździj. Zobaczysz co jest dla Ciebie ważniejsze manewr, prędkość czy jazda po kartoflisku. pozdro Wiesiek
  12. Wujot

    Zillertal Arena

    Gwoli ścisłości ośrodków jest 5 (zakładając, że Meyrhofen i Ahorn to jedno) - w wyliczeniu zabrakło Spieljocha. Ośrodek zdecydowanie mniejszy od pozostałych ale na pewno wart odwiedzenia. Pozdro Wiesiek
  13. Wujot

    Ski-pass w Zillertal

    Jeśli przyczyną losową jest kontuzja narciarska (udokumentowana przez lekarza) to zwrócą. Pozdro Wiesiek
  14. Może przyczyna jest inna - dotychczasowe wkładki były podatne na nacisk, ugięły się w niektórych miejscach a Twoja stopa "przyzwyczaiła" do takiego układu. Nowe są raczej niepodatne a odstępstwo odbierasz jako dyskomfort. Być może jak pojeździsz w nich dwa, trzy dni to się przyzwyczaisz. Ja w każdym razie bardzo sobie chwalę te wkładki i jak pamiętam też miałem jakiś 1-2 dni dyskomfort raz w jednym a później drugim bucie. Pozdro Wiesiek
  15. Wujot

    Długość nart.

    Pierwsza to delikatna narta za słaba wg mnie dla Ciebie Celowałbym jeśli już w RTM 84 i długość 177 cm (tak wiem... straaaaaasznie długa). Druga sądząc z opisu to także słaba narta ale zastrzegam się, że jej nie znam. pozdro Wiesiek
  16. Zamiast poszukiwania jednej, jedynej narty uniwersalnej zdecydowanie lepiej zdać sobie sprawę z sensowności posiadania dwóch par. Narty AM jakkolwiek rzeczywiście będą lepsze w puchu od np slalomek to tak naprawdę są dobre na miękki i rozjeżdżony stok. Szczególnie, że część z nich ma dość sztywne przody co jest sporą wadą w jeździe po miękkim. Poza tym miękkie miękkiemu nierówne - jeśli spadł świeży puszek w niskiej temperaturze to można to pojechać na wszystkim. Problem jest gdy pojawia się znaczący opór boczny czy trochę wierzch stwardnieje - wtedy szeroka, idąca płytko narta jest manewrowa a inna wymaga wielkiego wysiłku przy sterowaniu. Wobec tego do posiadanej wąskiej narty dokup drugą dużo szerszą - jesteś lekka to może 100 mm pod butem abyś czuła różnicę. Długość - wzrost, rocker wielce wskazany. W Alpach gdzie spędzam 2.5 m-ca w sezonie bardzo wyraźnie widać trend jazdy na szerokich dechach - masa dzieciaków jeździ na deskach od 100 mm w górę. Pozdro Wiesiek
  17. Wujot

    Długość nart.

    Odpowiadając na pytanie: - jeśli jeździsz slalom to 165 cm na sportowych sztywnych slalomkach - jeśli po trasach ubitych na nartach dla "przeciętnych" narciarzy to 175 cm - jeśli z ambicjami troszkę większymi to AM 180 cm Dalej nie piszę, bo to nie ma sensu. Widać, że jesteś zafiksowany na zbyt krótkie narty. Utrudnią Ci tylko postęp i szybszą jazdę. Pozdro Wiesiek
  18. Wujot

    narty w turcji erzurum

    Myślę, że podobnie jak na wielu forach tak i na tym jesteśmy bardzo wyczuleni na próby "marketingu szeptanego" - coś się kolegom nie do końca zgadzało i stąd taka reakcja... Mapka wygląda interesująco - kilometrów co prawda nie za dużo ale może rzetelnie podane??? Trudno nie zauważyć dominującego czarnego koloru - dla mnie kolejna zaleta. Konfiguracja terenu też bardzo urozmaicona i wygląda, że opcji pozatrasowycj jest dużo. Zjazdy oboma "1" zapowiadają się bardzo ciekawie... Byłoby świetnie gdybyś mógł napisać relację z wyjazdu a w szczególności podał koszty karnetów, restauracji. Zamieść koniecznie trochę zdjęć, także tych obok trasy. Jak często tam pada i ile jest pokrywy śniegowej. Napisz jak z frekwencją itd, czy gondola jest rzeczywiście 4osobowa, czy te dwusobowe krzesełka to "rupiecie". Udanych szusów Wiesiek
  19. Wujot

    Czas poza trasę

    1. Jesteś lekki dlatego proponowałem ok. 98 mm pod butem. Co do długości to coraz bardziej skłaniam się do nart nie za długich. Powód jest prozaiczny przy podchodzeniu trawersami na stromym taką nartą trudniej dokonać zwrot. Jest też cięższa na plecaku i w czasie foczenia a korzyść nie taka wielka. Dlatego coś w okolicach wzrostu 2. Opcja możliwości podejścia nawet "awaryjnego" jest moim zdaniem warta zastanowienia. Może Twój towarzysz jadący z tyłu będzie wymagał pomocy??? Bez fok przejście nawet 100 m może być mordęgą i trwać godzinę. A na etapie kompletowania nowego sprzętu to być może tylko 300 zł więcej (no i foka). Otworzy to jednak całe spectrum możliwości. 3. O butach pisałem bo te co masz nie nadają się do poważniejszego (dłuższego) podchodzenia. Wszystkie te uwagi pisane są z pozycji trochę skialpinistycznej czyli już daleko od wyciągów, bez helikoptera i spore trasy. Oczywiście wtedy używa się jeszcze lżejszego sprzętu, mniejszych nart, butów o wadze 2-2.5 kg para. Ale granica jest bardzo płynna i zestaw typu Mantra, baron (albo JSW), Zzeus - dużo cięższy jest też czasem optymalny. Pozdro Wiesiek
  20. Wujot

    Czas poza trasę

    To nie jest dobra rada - zacznij od ABC, kursu lawinowego i skompletowania ekipy. Pozdro Wiesiek
  21. Wujot

    Czas poza trasę

    W kwestii prawdziwej długości K2 nie pomogę, wydaje się, że spokojnie możesz poprzestać na narcie 98 mm. zdecydowanie z rockerem. mogłaby to być np Mantra długość w okolicach wzrostu lub trochę dłuższa a to w zależności czy planujesz więcej podchodzenia. Wiązania typu Diuk, Baron, F12, F10 czy inne - bardzo wskazane (właściwie obowiązkowe) nawet jeśli nie planujesz na razie foczenia, Dalej ABC - kurs lawinowy., foki i ktoś do towarzystwa, W dalszym etapie możesz pomyśleć o odpowiednich butach. Pozdro Wiesiek
  22. Te zdjęcia lekko mnie podłamały... Oprócz Dolnej Moravy pod uwagę możesz brać jeszcze ośrodki z Jesenników - Ramzova i Cervonohorskie sedlo (i Zieleniec - góry orlickie). Najbliżej masz do Ramzowej i chyba wybrałbym tą stację choć o Dolnej Moravie też ludzie się pozytywnie wypowiadają. Prawdę powiedziawszy od dobrych paru lat nie odwiedzałem tych ośrodków a jak zobaczyłem Twoją relację to mi się odechciało nawet jednodniowych wypadów - mam nadzieję, że jutro trafisz lepiej (choć pewnie wszędzie jest podobnie... Pozdro Wiesiek
  23. A ja myślę, że hifi w kasku to świetna sprawa - jedziesz na wyciągu/gondoli i słuchasz muzy przez 10 min, podczas zjazdu wyłączasz na te 2 min. Dodatkowo można podłączyć tel albo wake-take. Super sprawa. Pozdro Wiesiek
  24. W artykule jest ewidentna bzdura - jakby nie liczyć Szwajcaria jest do 2x droższa od reszty krajów alpejskich. Reszta też jest chaotyczna ale przechodząc do dyskusji o kosztach nartowania. Zacznę od przykładu ekstremalnego - mojego i jeszcze z 30 osób z którymi jeżdżę. Spędzam na stoku w Austrii ok 60 dni w sezonie. Koszty wyglądają tak: - 2750 zł - karnet sezonowy (w tym roku TSC - najdroższy z austriackich sezonówek, 90 ośrodków, 3600 km tras, od 1.10 do 15.05) - 3000 zł - noclegi - 5250 zł - dojazdy Jedzenia nie liczę bo sam kucharzę a jeść musiałbym wszędzie. Dla porządku jeszcze podam ubezpieczenie grupowe w OeAV i NNW (z KL i KR) - razem 600 zł Widać, że transport jest najdroższy stanowi prawie 50% kosztów i tego się nie przeskoczy. Jeśli ktoś mieszka blisko stoków w Polsce a jeszcze nie musi nocować to wyjdzie mu znacznie taniej. Pytanie ile uda mu się przejechać za te niższe pieniądze??? W Austrii przejeżdżam 15-20 km przewyższenia dziennie (czyli koło 100 km), w Polsce to raczej nierealne - jak się zrobi 25 x 400 m przewyższenia to jest to świetny wynik ale przy kolejkach i zatłoczonych trasach i połowa tego nie zawsze się uda... Ale jeśli komuś wystarcza te 5 km w pionie (czyli 30 km po niebieskich) to nie ma korzyści z przepustowości w Alpach. Oddzielną kwestią są sprawy nieporównywalne np możliwości przytrasowego offpiste (co mnie akurat interesuje) - nawet nie ma tu czego porównywać to jak 1000:1 Sądzę, że jazda w Polsce ma wielki sens dla mieszkających blisko stoków i początkujących. Dla pozostałych Polska jest tylko etapem przejściowym w drodze do Alp. Pozdro Wiesiek
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...