Wujot
Użytkownik forum-
Liczba zawartości
2 888 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
127
Zawartość dodana przez Wujot
-
Mariusz przekonałeś mnie, załatw to Snow Expo we Wrocławiu! Pozdro Wiesiek
- 87 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
Raczej należy odnieść to do parcia wiatru. Ponieważ powierzchnia boczna kanapy nie jest duża - powiedzmy, że 1 m2 to parcie przy prędkości 15 m/s (czyli graniczne) wynosi 200 N (powiedzmy, że 20 kG). Widać, że parę kilogramów przemieszczającej się masy to nie jest wcale mało. I raczej nie chodzi tutaj o powrót krzesełka do pionu (bo jego odchylenie jest reakcją na parcie) tylko redukcję skutków podmuchu. To bardziej ma funkcję amortyzatora gdzie tracona jest energia podczas zmian wychylenia. Taki element lepki przy wahadle. Dla dociekliwych http://www.fizyka.uj.edu.pl/ZMNiMF/PTSN/6COACH13.pdf Pozdro Wiesiek
- 13 438 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
- szczyrkowski ośrodek narciarski
- szczyrk
- (i 7 więcej)
-
W czwartek objechałem pętlę niebieską Wokół Wzgórz Krośnickich a w niedzielę sprawdziliśmy żółty rowerowy wokół Długołęki i dalej wróciliśmy do domu. Na tym drugim szlaku znaleźliśmy niezwykły wąwóz gdzie potężne drzewa dosłownie wiszą nad głową na pionowych skarpach z piachu (tak z 7 m nad poziomem drogi). Odlot. Właśnie studiuję full-e bo chyba już najwyższa pora wyposażyć się w ten sprzęt. Może wyskoczę jeszcze do tego Strzelina. Pozdro Wiesiek
-
Konstrukcyjnie nie ma znaczenia czy projektuje się kratownice z jazdą górą czy dołem. Często powodem powstania takich rozwiązań była niższa wysokość budowli (czyli łatwiejsza budowa). Oczywiście jak nie brakowało skrajni poniżej. Na Dolnym Śląsku jest bardzo dużo takich konstrukcji. Być może względy "estetyczne pasażera" też grały przy tym jakieś względy. Pozdro Wiesiek
-
Zauważ,że przy ABS łopata jest tak samo niezbędna. Do tego nie masz gwarancji, że się sam odkopiesz. A to największy element trójcy. Pozdro Wiesiek
-
Jeśli chodzi o wątek Fr Pośrednio wnioskuję, że szukasz nart na puch. W takim układzie być może należałoby pomyśleć o ciut dłuższej narcie + 5 cm (czyli 185 cm) Szerokość, szczególnie przy Twojej wadze jest OK. Rocker wskazany choć stare niezrockerowane narty można wyhaczyć za grosze. Do jazdy są też dobre. Jeśli chodzi o Fs to pojęcia nie mam Uczuliłbym Cię na kwestie bezpieczeństwa, nawet 100 m od trasy można zginąć. Podstawa to minimum wiedzy o zagrożeniach, świadomość toru jazdy i uwzględnienie komunikatów lawinowych, jazda zadaniowa w grupie od punktu do punktu a ze sprzętu posiadanie ABC. To nie są żarty. Kup najtańsze narty z założoną geometrią a za resztę zrób kurs lawinowy. Pozdro Wiesiek
-
Skoro masz tyle pozytywnych odzewów to czemu nikt na tym nie jeździ i do tego tak płaczecie w tym wątku? Od początku pisałem, żeby spróbować skki. Każdy sam sobie to oceni. Nie jestem zamknięty w przeciwieństwie do Ciebie. Nie masz cienia pojęcia o jeździe sportowej, freeride czyli normalnej kontynuacji hobby narciarskiego. Zamiast tego wpuszczasz ludzi w kanał bez przyszłości. Popatrzyłem na Twoją jazdę i nic się nie zmieniło w ciągu tych 8 lat. I nie jest to jazda na krawędzi co najwyżej krawędziopodobna. O ciętej nie wspomnę. Nie znudziło Ci się? Reagujemy na propagandową ściemę. Dlaczego nie odniosłeś się do mojej propozycji zmian w koszu aby było bez wysiłku? Twoje propozycje są identiko. Sprowadzają się do lekko. Dlaczego kosza nie uprawiasz bez wysiłku??? Sprawa jest prosta z trikke żyjesz. Myślę, że wersja kołowa dogorywa więc przerzuciłeś się silniej na stok. Sam zresztą Ci to mówiłem, że tu jest większy potencjał. Sprzedajesz ersatz a reklamujesz go jako odkrycie. Pozdro Wiesiek
-
Są jeszcze teraz całkiem popularne zautomatyzowane wyciągi z opuszczaną belką - masz może instrukcję jak się z tego korzysta? Linki do podciągania - na to też jest patent? Moze uważasz, że wymyślam jakieś niestworzone problemy - otóż oba wymienione patenty są często stosowane w kluczowych fragmentach systemu. Na odcinkach nie do ominiecia. Uważam, że urządzenia ON są umiarkowanie przyjazne trajkom a te ostatnie obniżają przepustowość. Pozdro Wiesiek
-
czyli w 1 jak rozumiem jedna trajka blokuje cztery (trzy) sloty? a w wariancie 2 zajmuje już tylko jedno dodatkowe miejsce? To jest przystosowanie co się zowie. Z orczykami gdzie czasem nawet narciarze nie zdążą się ustawić w praktyce (szczególnie gdy trzeba się samemu obsłużyć) też będzie inaczej jak na focie. W
-
A z tymi gondolami to jak to jest - pakuje się narty do zasobników czy nie? pozdro Wiesiek
-
Nie są przystosowane. Nie są przystosowane trakty (szerokości kołowrotków), nie ma odpowiedniej ilości pojemników na narty (te wozi się na zewnątrz). Aby była jasność z szerokimi zrockerowanymi na tyle nartami też są kłopoty. Nie mniej jednak trajki są zdecydowanie mniej kompatybilne z istniejącymi systemami. Przepustowość systemu też świadczy o przystosowaniu (nieprzystosowaniu) - myślisz, ze projektanci po to robią 8 osobowe gondole aby jechały tam cztery trajki? Podobnie jest z resztą urządzeń. Definicją UDT niczego nie zmienisz. Nawiasem mówiąc nie chciałem tego ruszać ale skoro już w to brniemy to filmiki Tomka a'propos przejazdu na wyciągach są przykładem marketingowego już nie bełkotu a kłamstwa. Obsługa w gondolach na bank każe zdemontować narty do zasobników i teraz włazisz/wyłazisz z gratem i trzema nartami pod pachami w tłoku wyciągowym. Wiem bo to przećwiczyłem. Więc w gondolach jest mega niewygodnie a w filmiku "no problem". Czy to miałeś na myśli wspominając o rzeczowych argumentach? Problem jest taki, że my na nartach naprawdę dużo czasu spędziliśmy i znamy tę branżę. A ściemy nienawidzimy. Pozdro Wiesiek
-
Ja tą sytuację zrozumiałem inaczej. Narciarz wyprzedził trajkę a skoro tak to w tym momencie na górze jest trajka i ona ma już obowiązek uważania. Tak to działa. Pozdro Wiesiek przeczytałem to jeszcze raz "Z racji, że wykonuje przewidywalne ruchy wykonywałem skręty w lewo i prawo, narciarz był mocno rozpędzony i przecinał mój tor jazdy, zauważyłem go w ostatniej chwili i odbiłem po czym on zajechał mi drogę i zaczął wrzeszczeć, ze prawie bym na niego nie wpadł" I bardzo możliwe, że źle zrozumiałem...
-
trzeci - obowiązku uważania tego na górze. pozdro Wiesiek
-
Wydajność. Zajmujesz dwa miejsca na orczyku, pewnie też dwa na kanapie. W gondoli 8 osobowej z zewnętrznymi pojemnikami może wejdzie 4 trajkarzy. Filmik zamieszczony przez Tomka to manipulacja bo nie obejdzie się w ostatnim przypadku bez demontażu przedniej narty. Pozdro Wiesiek
-
To bardzo typowy konfliktowy scenariusz. Jadący przewidywalnym korytarzem narciarz klasyczny (czyli tutaj Ty) i carwingowiec podciągający skręt na krawędzi. Biorąc literalnie z kodeksem FIS gdybyś na niego wpadł byłbyś winien. (obowiązek poruszającego się na górze). Podczas rozprawy być może przekonałbyś sędziego do swoich racji. Decydowałyby tu niuansy (szkic sytuacji) w tym szczególnie czy narciarz karwingowy poruszał się pod stok. Sytuacja typowa dla stoków narciarskich i trajka nie ma tu nic do rzeczy. Pozdro Wiesiek
-
i co się zdarzyło dalej? Pozdro Wiesiek
-
No to jakiś konkret. 1 i 3 to truizmy. 4 o co chodzi nie rozumiem. 5 - kto sieje plotki i gdzie? Opisz precyzyjnie sytuację 2 - narciarz był powyżej czy poniżej Ciebie? pozdro Wiesiek
-
A ja mam inną propozycję bo ta dyskusja robi się idiotyczna. Wypunktuj w paru krótkich zdaniach czego od nas oczekujecie. Mamy się przerzucić na skki? Potworzyć regulaminy ON? Zająć się popularyzacją i sprzedażą trajek? Otwierać drzwi przed Wami i patrzyć z podziwem? O co Wam chodzi? Zrozumcie my uprawiamy narciarstwo mimo, że trzeba się tam nieraz zmęczyć. Ryzykujemy kontuzje ale widocznie nam to odpowiada. To jakbyś rowerzystom mtb proponował przejście na elektryczne hulajnogi (np trajki) w parku. Jak jeździsz mtb to nie będziesz jeździł po parku, nawet jak ci dopłacą!!! Mimo, że to nie męczy i jest "fun". Więc niezależnie, że raz czy dwa razy wsiądę na skki to będę to uważał za niezbyt istotną ciekawostkę. I nie przeszkadza mi, że to jest Twoje całe życie. Chcesz to się w to baw ale nie oczekuj, ze zmienię zdanie co do możliwości tego urządzenia. Pozdro Wiesiek
-
Naprawdę nie kumasz? Dekalog to autoregulacja środowiska narciarskiego (czyli tych co jeżdżą w ON). Mitek pytając się Ciebie o znajomość ww chciał się dowiedzieć czy wchodząc na stok znasz zasady poruszania się na nim? Czy może cała "Wasza" nauka ogranicza się do tych 15 min technicznego instruktażu. Jak widzisz udało się Wam skutecznie narzucić podział WY i MY. 100% racji dokładnie tak. Już Ci napisałem, że gdyby w koszykówce zabronić biegania to też nie byłoby tam kontuzji. I nikt by się nie spocił. Może ludzie wolą jednak uprawiać narty? Ja np wolę. Z jakiś tajemniczych powodów nawet tam gdzie nie ma najmniejszych problemów z jazdą na skki (np SFL) ludzie jeżdżą na nartach. Jakiś dekrecik? pozdro Wiesiek
-
No i widzisz jak Cię docisnąć to sensownie piszesz, co prawda z tymi Red Bullowymi wyzwaniam przesadziłeś (ja, i zdecydowana większość, bawimy się w turystykę narciarską a nie extreme). W kwestii nabijania się to chyba zły adres - zobacz, że nikt z nas nie "nabijał" się tu z trajek. Było życzliwe, acz dokładne, zainteresowanie. Reakcje wywołały tylko te momenty gdy przesadziłeś z marketingiem, który być może był jednak niekompetencją. Co zresztą Piotr Ci słusznie wytknął. Ogólnie uważam, że warto spróbować jazdy na trikke. Być może komuś bardzo to zapasuje. Wydaje się, że w obecnych czasach gdy wszystko ma być szybkie, łatwe i przyjemne to dobry kierunek. Zresztą w takiej koszykówce też w sumie mogliby zrobić większe obręcze (na wielkość boiska) i wystarczyłoby tylko podrzucić piłkę do góry i nie trzeba byłoby biegać. Też szybkie, łatwe i przyjemne. Jeśli widzisz jakąś podejrzaną analogię to była ona zamierzona. Część narciarzy uprawia narciarstwo. pozdro Wiesiek
-
Masz syndrom oblężonej twierdzy - o co masz pretensje, że ludzie wolą "inną" drogę? Będziesz całe życie ciągle jednakowo jeździł w ON. OK Twoja sprawa. Tu z forum chłopaki się ścigają (nawet w tym wątku ściganci byli obecni), inni z tych Rys zjeżdżają - czego mamy żałować??? Tego etapu w ON? Był potrzebny i tyle. BYŁ. Masz swoją prawdę objawioną i dziwisz się, że nas to nie rusza? Dla mnie ON i jazda przytrasowa to nuda. I to na paru poziomach. Ale nie zarzucisz mi, że nie spróbowałem - tydzień na skki wytrzymałem (a nawet bym jeszcze z pół dnia pojeździł), na parapecie też jeździłem ( nawet mi się podobało). Więc chyba mam pojęcie, może malutkie, ale mam. Ty nigdy na tykach nie byłeś, nie zjechałeś nawet z Zawratu. Pokazujesz filmik, że ktoś z kamerką nie nadążył? Masz nas za idiotów??? Pojedź slalom ze Spiochem czy Marionenem i jak ich objedziesz to ogłoszę trajkę za przełom. Może jeszcze pójdziemy razem na jakiś łatwy cel (typu Kozi) i jak dojdziesz w ciągu dnia to spalę deski. pozdro Wiesiek
-
No to jest najlepsze podsumowanie. Po prostu 100% @Tomek Błagam zejdź z tego bełkotu, nie wiesz co to jest slalom, vertical i że tego nie przejedziesz, wyprowadzasz ludzi poza trasę bez cienia świadomości, że w ON ginie tam ileś (nie mało) osób w lawinach. I, że nawet 20 m od trasy można zginąć. Nie masz pojęcia czym jest narciarstwo, swoją wiedzę opierasz na obserwacji średniej stokowej w ON. Nie masz pojęcia ilu ludzi bawi się w amatorski SL i GS a, że dziesiątki tysięcy skiturują czy bawią się w skialpinizm. I to są narty. Od stoku się zaczyna. Trajka to jest fajna zabawa, warta polecenia ale taka Twoja postawa wywoła odwrotną reakcję. pozdro Wiesiek
-
Myślę, że nie wiesz co piszesz. Nie masz nawet 5% możliwości narciarza. Jak wejdziesz z trajką na Rysy to odszczekam. Koledzy zaraz wyzwą Cię na najprostszy amatorski slalom i nie zrobisz dwóch skrętów. pozdro Wiesiek
-
Co do zasady - wyjeżdżając na off piste musisz liczyć się z koniecznością podejścia, przekraczaniem przeszkód terenowych. Musisz też mieć sprzęt lawinowy i pojęcie o zagrożeniach. Podejrzewam, że mówisz o jeździe przytrasowej (w zasięgu wzroku od trasy). Jakkolwiek tam też powinieneś jeździć tak jakby to był oddalony teren. Macie ABC podczas tej zabawy? pozdro Wiesiek
-
Chciałbym zobaczyć trajkę w lesie albo na wykrotach. Albo wyjście z mielizny. Wierz mi trajka to nie jest sprzęt na off piste. Pozdro Wiesiek







