Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

marionen

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    4 616
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    244

Zawartość dodana przez marionen

  1. Gdzieś Ty się narciarsko wychował? Wjeżdżałeś kiedykolwiek jakąkolwiek kanapą? Rozumiem że nie jeździłeś na snowboardzie, ani na nartach, skoro dla Ciebie nie ma różnicy. Istotne jest czy pałąk do którego jest zamocowany "podnóżek" jest między nogami (zwłaszcza jeśli między nogami coś posiadasz) czy jest z boku i obie nogi z nartami dostawiasz z lewej lub prawej strony. W wypadku snowboardzistów pierwszy rodzaj podnóżka jest zdecydowanie mniej wygodny. Ja na nartach wolę podnóżek tylko dla siebie, ale uważam wtedy by mi się coś nie zgniotło. Kiedy podnóżek masz wspólny z sąsiadem często dochodzi do fizycznego kontaktu nart lub snowboardu, co nie każdy lubi i toleruje. Choć oczywiście są sposoby na radzenie sobie z nartami (lub snowboardem) rozpychających się towarzyszy kanap! Co do reszty Twojego wpisu, to bez komentarza, szkoda mi mojego czasu! Pozdrawiam serdecznie.
  2. Do mnie Twoja argumentacja nie dociera. Nad morzem masz plaże o nieograniczonej długości i zawsze coś znajdziesz. Idę tak długo aż będzie pusto. Na Bałkanach poszli dalej pomysłowi urlopowicze ; w Chorwacji, Czarnogórze i Bośnii , a i we Włoszech też potrafią zostawiać ręczniki na noc. I to oserwuję od kilkunastu lat w niektórych regionach. Ja tego nie rozumiem, chyba przywiązują się do konkretnego miejsca, mnie to tylko śmieszy. Z parkingami jest inaczej, wyciągi na górę ośrodków są w konkretnych miejscach, w niektórych ośrodkach kilka. Ewenementy w Polsce są dwa (które ja znam), Zieleniec gdzie wyciągi ciągną się wzdłuż drogi jak plaże nad Bałtykiem i Kasprowy gdzie w ogóle nie ma parkingu (tylko dla Zajazdu Górskiego) Poza tym wszędzie są parkingi lepsze i gorsze (bliżej lub dalej od wyciągów). Harrachov, Spindleruv Młyn, Pec, Rokytnice, Szklarska, Karpacz i całe Alpy. Kto rano przyjedzie, ten jak radzi Góral parkuje przy wyciągu, a jak chcesz spać to doginasz z buta lub korzystasz ze skibusa. I czy wybudują 1500 miejsc parkingowych ,czy 5000, czy 20000 to dalej będą parkingi lepsze i gorsze. Każdy oczywiście chce te przy wyciągach, a tak się nie da. A ktoś kto zostawia auto na noc, by stało przy wyciągu i jeździ skibusem, to dla mnie idiota. Z idiotami nie będę konwersować, bo szkoda mi mojego cennego czasu. A każdy wybierze jak woli, ja osobiście nie mam problemu ze wstawaniem, ale jak trzeba to z buta też pójdę w razie potrzeby. Na koniec ubiegłego sezonu narciarskiego doginałem ze sprzętem prawie 10 km i byłem zadowolony, a w młodości potrafiłem pokonywać większe odległości byle tylko pozjeżdżać na nartach, czego leniwym (bez urazy) też życzę, tzn zjazdów na nartach , a niekoniecznie doginania z buta. Pozdrawiam serdecznie.
  3. Śnieg do zjazdu wyborny i ilość również wystarczająca jak na maj. I pomyśleć, że 2 miesiące przed nimi operowaliśmy w tamtej okolicy. Szkoda, że nikomu z nas nie udało się tam dojść, ale to niezły powód by tam wrócić (ja oczywiście myślałem tylko o Ledovej Przełęczy). Z drugiej strony jak pomyślę, że trzeba wchodzić do Teryho po raz któryś tam to zapał słabnie. Nie, zapał jednak mam, wystarczy że raz Ladova Przełęcz mnie pokonała, pora jej się zrewanżować. W weekend planuję z Anią biwakować w Strbske Pleso i jakieś wejście, chociaż Rysy, a może coś jeszcze przy okazji. Dużo zależy od pogody.
  4. Ogląda się to przyjemnie... Mario wiesz kiedy to było?
  5. Też tak kiedyś myślałem, ale jak raz wskoczysz w skitoury, to odkryjesz zupełnie nowy wspaniały świat nieograniczonego narciarstwa. A Ty jako "stary" motocyklista rozumiesz o czym myślę. Nigdy nie byłem na Pilsku, ale po relacjach forumowych sądzę, że to świetna góra na tury!
  6. Jasiek jak wyłączą wyciągi to będzie super, wszyscy ruszymy poturować!
  7. A tak Kala dochodziła ciężką pracą do powrotu... ... nie musisz nic więcej wygrywać. Jesteś ZWYCIĘŻCZYNIĄ na zawsze!!!
  8. Ostania część wywiadu Andrzeja Bargiela, prywatne filmiki i foty.... https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29621/sektor-gosci-71-andrzej-bargiel-zjedzie-na-nartach-z-everestu-koszty-sa-bardzo-d the end
  9. Kala szczęśliwa wróciła do narciarstwa. Już zjeżdża i trenuje. Niesamowita twardzielka. Może jeszcze zdąży przygotować się do IO. Ona już wygrała! https://sportowefakty.wp.pl/narciarstwo-dowolne/701213/karolina-riemen-zerebecka-wrocila-do-treningow
  10. Druga część wywiadu Michała Bugno z Andrzejem Bargielem. Andrzej opowiada o początkach uprawiania skialpinizmu, trochę prywatnych fotek i filmików, jest też opinia o tragicznym wypadku Olka Ostrowskiego... https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29620/sektor-gosci-71-gorzkie-slowa-andrzeja-bargiela-ci-ludzie-nie-zachowuja-sie-jak- Pozdrawiam serdecznie.
  11. Wyprawa Andrzeja Bargiela na K2 może i do końca nie była udana (nie zjechał z K2), ale dużo Go nauczyła i w przyszłości pewnie ponowi próbę wejścia i zjazdu z K2. A tu mamy ciekawy wywiad, kilka zdjęć i filmików Andrzeja Bargiela z ostatniej wyrypy... https://sportowefakty.wp.pl/alpinizm/wideo/29619/sektor-gosci-71-andrzej-bargiel-chce-wrocic-z-nartami-na-k2-stawia-jeden-wazny-w Pozdrawiam serdecznie.
  12. marionen

    Gdzie teraz??

    Pisząc nie jest tania chodziło mi o whisky, bo kuferek to tylko mały dodatek. Osobiście delektowałem się tylko raz, ale smak pamiętam do dzisiaj. Sorrki za off i już się w wątku nie odezwę , obiecuję!; chyba że...
  13. marionen

    Gdzie teraz??

    AntyLato ładnie się nazywasz. Zaliczasz trzydzieści kilka ośrodków w 7 lat z rodziną i oczekujesz pomocy. To raczej Ty powinieneś doradzać forumowiczom. Pewnie niewielu jest, którzy byli w ostatnich latach w większej ilości. Dziwi mnie Twoje pytanie, skoro radziłeś Sobie do tej pory świetnie. Pi razy oko wychodzi 5 ośrodków alpejskich na sezon. To jakieś 35 dni na sezon, do tego pewnie jeszcze dochodzą wypady w Polsce, Czechach lub (i) Słowacji. Jak Ty to ogarniasz czasowo, nie myślę tu o Tobie i małżonce, ale o córce i synu. Ponad miesiąc w zimie poza szkołą? Chyba mają indywidualny tok nauki (pewnie w szkole prywatnej). Pierwsze, co po pierwszym poście pomyślałem, to to co napisał Mitek. Nie jesteś biedny, bo tyle wyjazdów z rodziną generuje wysokie koszty i to rok w rok. Piszesz generalnie, że słabo jeździcie technicznie. Kochacie zimę i narty (w końcu tyle wyjazdów). Poprawa techniki to w Waszym wypadku konieczność. Parę złotych na instruktorów, przecież Ci nie brakuje. Radość z narciarstwa przy poprawnej technice dałaby wam o wiele więcej satysfakcji niż zaliczanie kolejnego ON. Przy tak intensywnej jeździe pewnie z 60-70% ON już nie pamiętacie, zwłaszcza tych w których byliście tylko raz. Reasumując zdecydowanie polecam Wam szlifowanie techniki, a nie szukanie ośrodków, których zaliczyliście już bez liku. Gdybyś się jednak upierał, na dalsze zaliczanie ON, to w Austrii masz ich ponad 210. Proponuje objechać wszystkie, bo wszędzie znajdziesz ciekawe trasy (dopóty nie ogarniecie techniki). Można zacząć od lewej albo prawej, bądź z góry albo dołu. Jeszcze mapka Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz podkreślam, pracujcie nad techniką, a później zaliczajcie kolejne ON
  14. marionen

    Gdzie teraz??

    Jasiek na Twoim miejscu wybrałbym Scotch Whisky Blended Chivas 25 YO, najlepiej prezentuje się w skórzanym kuferku (nie jest jednak tania), ale wydaje mi się, że mimo wszystko piłbyś ją sam.
  15. marionen

    Gdzie teraz??

    Wiadomo - na CHOPOK
  16. ale muszę się przyznać, że nie jestem wielbłądem czy kaktusem i jakieś inne zamienniki czasami spożywam...
  17. Cóż, ludzie są różni (i całe szczęście). Ja mam zdanie jakie mam i twoje argumenty do mnie nie trafiają. Lubię przebywać w lesie, bo w nim wypoczywam. Nie chodzę z finką, siekierą, maczetą i piłą; nie kaleczę drzew czy krzewów, nie zabijam pająków, chrząszczy, mrówek itd... Jak potrzebuję drewno na ognisko to zbieram to co obumarło. A przy okazji jak znajdę jadalne grzyby to je zbieram. Całą szkolną młodość jak tylko mogłem to spędzałem w lesie na licznych biwakach i obozach, a po Polsce poruszałem się autostopem i dzięki temu poznałem wiele wspaniałych miejsc naszej pięknej (niedocenianej) ojczyzny. O wiele lepiej czuję się wśród przyrody niż większości ludzi (choć są od tego odstępstwa). Natomiast argumenty myśliwych do mnie nie trafiają czy Ci się to podoba czy nie i nikt tego nie zmieni. Siedzenie na ambonie ze sztucerem wyposażonym oczywiście w lunety i czekanie na ofiarę to nie moja bajka. I po co ? Z głodu dla przeżycia (jak to robią zwierzęta), popisać się przed sobie podobnymi, który zabił więcej czy który zabił większego. A może dla poroża , tym proponuję wysłać żonę, dziewczynę albo nażeczoną kilka razy do sanatorium lub spa, może w końcu coś trafi i przywiezie trofeum. Dla tych co mają celne oko proponuję strzelectwo sportowe, tam można bezkrwawo się realizować, do tarczy czy rzutek (trap), kiedyś można było nawet strzelać do sylwetki biegnącego dzika. A tych myśliwych którzy dalej muszą polować zaprosiłbym do "mojego" lasu. Szansę na przeżycie mieliby takie same jak zwierzyna na którą polują (po co?) Oni ze swoimi sztucerami i lunetami, a ja w czołgu (jakiś leopard). Jak myśliwi pragną dużej dawki adrenaliny to proponuję nuż albo dzidę i niech idzie do lasu zapolować na tygrysa, niedźwiedzia (najlepiej grizzli) lamparta. Pozdrawiam serdecznie z wyjątkiem myśliwych.
  18. Ja bym nie stawiał znaku równości między ścięciem borowika czy pieprzniczka jadalnego, a zastrzeleniem jelenia czy dzika.
  19. O przepraszam, ja piwa nie lubię i z niekłamaną radością oddaję moją część lasu Wieśkowi. Wolę Wujota niż POLSKICH LEŚNIKÓW. A tak naprawdę najważniejsze dla mnie jest, żeby "mój" las nie dostał się w ręce POLSKICH ( i ŚWIATOWYCH) MYŚLIWYCH.
  20. Wygląda na to, że wszystko ok. Dzięki!
  21. Straszne to są Twoje posty z nielicznymi wyjątkami...a ta trylinka ma kilkadziesiąt lat.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...