-
Liczba zawartości
4 616 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
244
Zawartość dodana przez marionen
-
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
A coś więcej o sprzęcie mógłbyś? -
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Czyżby Justyna Kowalczyk, czyżby zmieniła dyscyplinę? Trochę włosy nie pasują. A poznałem Ją osobiście w 2008 r w Maso Corto dzięki DK. -
Byliśmy, byliśmy tak z 1.5 godziny i 30 min w barze, ale w tym z wejściem od dołu, a później wróciliśmy na Świąteczny Kamień. Szkoda, że wspólnie nie pozjeżdżaliśmy, jednak wierzę, że jeszcze nieraz będziemy mieli okazję. Pozdrowienia dla całej Waszej rodzinki, super że razem nartujecie.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Artix Ty po prostu musisz, to Twój obowiązek. A jak już spróbujesz......Kolega Tadeusz właśnie mi opowiadał, jak wspaniałe są warunki w Norwegii. W tym miesiącu się właśnie tam wybiera (nie pierwszy zresztą raz). Pozdrawiam serdecznie. -
WZF na Kasprowym 2016
marionen odpowiedział johnny_narciarz → na temat → Wspólne wyjazdy, odstapię kwaterę, szukam kwatery.
WZF Kasprowy 2016 Ania + Marionen piątek godzina nieznana. Zajazd Górski Kuźnice Pozdrawiam serdecznie i już się cieszę:laughing: -
Gardenissima 2016
marionen odpowiedział [email protected] → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Piękne zawody i wspaniali narciarze, może i ja kiedyś.....Muszę tylko jeszcze dużo trenować! Gratuluję i pozdrawiam serdecznie. -
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
No tak, skoro niektórzy mają płytki..... to czemu nie deseczki, a są tacy co nawet mają deski, albo dechy!:wink: :stupid: Pozdrawiam serdecznie. -
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Oczywiście:cheerful:, ale dlaczego dopiero w przyszłym sezonie? Zresztą, pogadamy za 4 dni. Pozdrawiam serdecznie. -
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Skitury - Śnieżka zjazd Byłem zbyt zestresowany, aby pomyśleć o robieniu zdjęć w czasie zjazdu ze Śnieżki, ale pomyślało o tym za mnie GoPro (choć dopiero się z nim zapoznaję), ustawiło mi się nagrywanie razem z robieniem zdjęć. Dzięki temu mam kilka fotek ze zjazdu. A pierwsze zdjęcie od dzisiaj zdobi pulpit mojego lapka (i wcale nie muszą być Alpy, żeby mi się podobało) Pozdrawiam serdecznie. PS I zero fotoshopa -
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Skitury - czyżby Śnieżka Ta Góra jak jestem blisko, działa na mnie jak magnes, nie mogę się Jej oprzeć. Tadeusz czeka, aż miną skurcze mięśniowe, a ja gapię się w górę i nie wiem co zrobić. Przecież nie dam rady, ale jak nie spróbuję....... Dobra podejdę do Domu Śląskiego i tam zawrócę. Ale jak jestem tak bliziutko to tak troszeczkę wejdę do pierwszych łańcuchów Piękne widoki na Równię Pod Śnieżką i czeskie schronisko Lucni Bouda z własnym browarem (może kiedyś się nauczę pić piwo - choć wątpię). To jeszcze trochę podejdę, może zobaczę talerze? Ostatnie 100 metrów, najwyżej się wczołgam, jak bym nie dał rady. I niczym się obejrzałem jestem tu Został mi tylko jeden problem, jak wrócić. Nie pomyślałem, żeby spytać kogoś mądrego jak wrócić na Kopę. Na szczycie nikogo z narciarzy nie było. Tędy co wchodziłem nie bardzo chciałem - sam lód i trochę nawianego śniegu. Tu niestety wychodzi brak doświadczenia w skiturach. Zjeżdżam trochę w stronę Malej Upy i odbijam na Drogę Śląską. Wiem, że jest zamknięta, ale nic innego mi do głowy nie przychodzi. Początkowo na nartach źle mi się zjeżdża. Są zbyt krótkie ok 170 (może nawet mniej) , w skręcie tyły mi uciekają, do tego mało sztywne, a stok pokryty samym lodem. Poprawiam trochę technikę i już tyły mi nie uciekają, szkoda że nie mam więcej czasu na adaptację. Droga Śląska praktycznie cała zasypana, widać tylko kawałek murku kamiennego. Staram się trzymać 2-3 metry powyżej niego i trawersuję w stronę Domu Śląskiego. Chyba pierwszy raz w życiu bałem się zjeżdżając (cykor mnie trochę usztywniał, jednak do końca wierzyłem w swoje umiejętności zjazdowe). W między czasie Tadeusz pokonał skurcze i przeszedł do Domu Śląskiego i z powrotem na Kopę. Dalej wszystko było proste. Z Kopy na dół po kolei - Liczyrzepa, Euro 2 i Liczykrupą do samochodu. Podsumowując skiturami jestem zachwycony!!!! Pozdrawiam serdecznie. -
Nie mogę pisać w tym wątku, bo zaraz zalewam się łzami, a klawiatury nie mam wodo i solo odpornej ncfn878*%$$#":>}{ o znowu zwarcie. Gratuluję wszystkim uczestnikom i pozdrawiam serdecznie.
- 452 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- testy nart
- worldskitest
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Skitury - pora wreszcie zacząć!
marionen odpowiedział marionen → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Skitury - wejście na Kopę Zaczynają się lekkie problemy. Liczyrzepa oblodzona, a tam gdzie lodu brak to nawiany świeży, wczorajszy śnieg. Myślałem, że po świeżym lepiej podchodzić, ale on się obsuwa i zaczynamy trawersować. Mimo to podoba mi się podchodzenie, dalej jest fantastycznie i te widoki ciągle mnie zaskakują Patrzę na podróżujących na Kopę krzesełkiem Zbyszek, wracają dawne wspomnienia, na przykład na początku lat 70 wyglądało to prawie tak samo jak dziś Te dwa piękne cyce (owłosione - zalesione) to Rudawy Janowickie, a dokładniej Krzyżna Góra i Sokolik (chyba) Narciarstwo to nie jest bezpieczny sport, ale na szczęście czuwają nad nami GOPR-owcy i zawsze można na ich pomoc liczyć, na Liczyrzepie też można Ich spotkać Tadeusza łapią skurcze i ostatnie podejście podchodzi z buta Wreszcie docieramy na Kopę. Jestem zachwycony. Zjadam pomidorową za 9 zł. i zastanawiam się co dalej, kusi mnie jakaś góra w oddali....? Pozdrawiam serdecznie. -
Tyle lat na nartach i odkrywam narciarstwo na nowo. Pojawia się retoryczne pytanie - dlaczego tak późno. Dzięki Wieśkowi (Wujot) wreszcie udało mi się poturować na nartach. Muszę przyznać, że to jest wspaniałe narciarstwo. Wiesiek osobiście niestety nie mógł dzisiaj z nami być (bo śmiga teraz w Alpach - powodzenia i czekam na relację i wspaniałe zdjęcia z wyprawy) ale skontaktował mnie ze swoim kolegą Tadeuszem i dzisiaj pojechaliśmy do Karpacza podejść na Kopę. Tadeusz punktualnie odebrał mnie w umówionym miejscu. Po drodze zachaczyliśmy o Cieplice, gdzie wypożyczyłem skiturowy sprzęt (narty, foki, buty Dynafit i do tego regulowane kijki). Za komplet zapłaciłem 90 zł/dzień. Mniej więcej tyle co karnet. W Karpaczu jesteśmy po 9. U mnie stres, pierwszy raz zakładam foki (okazało się, że to prosta czynność), z wiązaniami trochę gorzej, różne ustawienia wysokości i zapięcie do zjazdu, motam się deczko, ale pomaga mi Tadeusz i po piętnastu minutach ruszamy na szlak. Pierwsze wrażenie, buty wygodne, lekkie i nic nie cisną, w stosunku do zjazdowych to bambosze. Ruszamy w górę Liczykrupą, znowu pierwsze wrażenie - lekko, łatwo i przyjemnie, narty szorują do przodu i żadnych uślizgów, śnieg przyjemny, świeci słońce, a narciarzy prawie wcale. Tadeusz ciśnie pierwszy, a ja za nim. Widok z trasy na hotel wiadomo jaki Idziemy dalej wzdłuż trasy Euro 2 Grupa dzieci szaleje i śmiga obok nas w dół (nawiasem mówiąc świetnie jeżdżą, widać że są szkoleni przez fachowców) My po małym postoju na popas suniemy w górę po bardziej stromej Liczyrzepie Piękne widoki na Karpacz, Jelenią Górę, Ściegny, Kowary itd. Widoczność jest fantastyczna Pozdrawiam serdecznie.
-
No to do zobaczenia i poznania gdzieś na trasie.
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Szrenica Lany Poniedziałek Jak ten czas szybko leci. Dopiero co był Śmigus Dyngus, a już mamy nowy weekend. Ja wracam jeszcze do poprzedniego, bo był genialny. Warunki w drugi dzień świąt fantastyczne. W nocy był lekki mróz. Trasy narciarskie Śnieżynka, góra Loli przy Świątecznym Kamieniu i trasy na Hali Szrenickiej perfekcyjne. Do godziny 10-11 twarde. Jedynie Puchatek miękki od rana. Później góra lekko puszczała, ale spód dalej twardy, a ja takie warunki uwielbiam. Do tego piękna słoneczna pogoda. Wiatr tylko na samej Szrenicy i górnej części Hali Sz. I najważniejsze mało narciarzy przy wyciągach i na trasach.Jeszcze widoczność na 20 km i było co oglądać. Ja nie pamiętam lepszych warunków w Szklarskiej od wielu, wielu lat. I na sam koniec sezonu okazuje się, że w Polsce też można. Byłem naprawdę zachwycony. Jak było, ano tak: Śnieżynka góra Loli (Świąteczny Kamień) nawet na Ścianie mimo, że zamknięta było po czym pozjeżdżać Schronisko Szrenica kierunek Śnieżne Kotły Schronisko Na Hali Szrenickiej w całej okazałości Widok ze szlaku z Hali Szrenickiej na Szrenicę moje routy ze Szrenicy (kosodrzewinę omijałem!) Pozdrawiam serdecznie. PS Myślałem, że to już koniec jeżdżenia w polskich Karkonoszach, ale dzisiaj byłem w Karpaczu i myślę, że było jeszcze cudowniej jak w święta. Takiego klimatu w Karkonoszach jeszcze nigdy nie widziałem. Jutro od rana będę z Anią na Szrenicy, bo w poniedziałek wyciągi idą do konserwacji i przeglądu niestety. Będę ubrany na kurczaka, żółte spodnie i czerwona kurtka. Pod wyciągiem zaraz po 8.
- 3 220 odpowiedzi
-
- 13
-
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Topschiregion Katschberg - Karyntia po raz pierwszy
marionen odpowiedział marboru → na temat → Marboru - relacje
Lungau materiał do głębokiego przemyślenia, bo Chopok dla mnie odpada (bo za daleko). Pozdrawiam serdecznie. -
Austria na nartach biegowych - Ramsau am Dachstein
marionen odpowiedział szy → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
A którego "Orła" masz na myśli, bo mam pewne skojarzenia? -
Austria na nartach biegowych - Ramsau am Dachstein
marionen odpowiedział szy → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Powiem tak; gdybym zobaczył te miejsca i trasy na innych zdjęciach, możliwe jest, że nie zwróciły by mojej uwagi. Dzięki oglądnięciu tych zdjęć, zobaczyłem piękno tych tras, okolic i miejsc. A mówiąc jeszcze prościej i zdjęcia i trasy doskonałe. Pozdrawiam serdecznie. -
dobór nart biegowych dla początkujących
marionen odpowiedział staszek2323 → na temat → Narciarstwo klasyczne, ski touring, ski alpinizm
Nie jestem obeznany zbyt dokładnie w temacie biegówek, ale może w biegu łyżwowym naukowcy i technicy doszli do wniosku, że przy odbiciu z łyżwy, albo na zjazdach narty o większym taliowaniu dają przewagę nad tradycyjnymi?:stupid: :eek: :wink: A jeśli już jestem przy samym artykule, to zachodzę w głowę po co i do czego komuś potrzebna twardość narty. I jak się ją bada. Z tego co wiem to współczesne narty są wielowarstwowe i składają się z różnych materiałów. Różne materiały bada się różnymi metodami. To którą się bada narty?Narty to metal, drewno, tworzywa sztuczne. Same metale bada się w skali np. Rockwella, Brinella, Knoopa, Vickersa, Leeba, Barcola, Webstera; kompozytów i tworzyw sztucznych w skali np. Shore’a, Barcola, Rockwella itp. itd. Jeszcze pozostaje pytane jaką metodą - pomiar straty energii, poprzez zarysowanie (pilnikowanie), a także poprzez wciskanie twardszego materiału w materiał badany. Mnie natomiast o wiele bardziej interesuje sztywność narty wzdłużna, ale również poprzeczna (zwłaszcza gdy istotny jest czas przejazdu), a z tego wynika też sprężystość nart. Zastanawiam się kto pisze takie artykuły? Pozdrawiam serdecznie. -
Ja bym to ujął bardziej obrazowo, np: Trasa długości 800m, szerokości 25m i grubość pokrywy śnieżnej 40 cm. Pozdrawiam serdecznie.
- 1 051 odpowiedzi
-
- 1
-
-
- beskid sport arena
- szczyrk
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
No to się chyba gdzieś mijaliśmy, bo ja cały poniedziałek przejeździłem na Szrenicy, a relację wrzucę dzisiaj. Było rewelacyjnie. Chyba nigdy nie wyjeździłem się tak w Polsce. Pozdrawiam serdecznie.
- 3 220 odpowiedzi
-
- polska
- warunki narciarskie
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Sezon zimowy powoli chyli się ku końcowi. Trzeba znaleźć sobie zajęcie na kilka miesięcy. Ponieważ świąteczne śniadanie przeciągnęło się w czasie, na narty już za późno, a szkoda dzień spędzić w lenistwie.... Stwierdziliśmy, że fajnie byłoby zobaczyć Szczeliniec Wielki kiedy jest jeszcze tam sporo śniegu, byliśmy tam wielokrotnie tylko latem. I tak to mniej więcej wyglądało: Wracając postanowiliśmy sprawdzić co się dzieje w mniejszych stacjach narciarskich i niestety nie napawa to optymizmem. W przeciwieństwie do Czech wszystko już prawie pozamykane. Rymarz w Jugowie zakończył sezon. To samo w Sokolcu, na przełęczy i górnik pozamykane. W Rzeczce Na Stoku na trasie przy orczyku śnieg jest i trasa wyratrakowana ale zamknięte. Podobno zamknęli bo nie było chętnych. Pamiętam jak kilkanaście lat temu na tym samym stoku to wyglądało, gdy był jeszcze poprzedni właściciel. Musiało się zebrać minimum 10 narciarzy to wtedy pan z obsługi włączy wyciąg. Mieliśmy wtedy 2 metody. Pierwsza szliśmy na drogę zatrzymywać samochody i namawialiśmy kierowców z nartami, żeby dołączyli do nas. Druga to dokupowaliśmy karnety do brakującej dziesiątki. W Czechach od kilku lat widzę działające wyciągi nawet jak na stoku jest jeden, dwóch lub trzech narciarzy. Może jednak metoda najpierw włącz wyciąg niż nazbieraj narciarzy jest lepsza? A trasa w Na Stoku naprawdę wyglądała bardzo zachęcająco. Narty miałem w boksie i z godzinkę lub dwie bym pozjeżdżał. Pozdrawiam serdecznie.
-
Kuhtai, chyba się tam kiedyś wybiorę. Mam nadzieję, że pięknie jest tam nie tylko jak na Twoich zdjęciach, ale w rzeczywistości także. Pozdrawiam serdecznie i życzę sobie ogromną dawkę relacji z WST.
-
Johnny nie mówię nie, nie mówię tak. Chopok to dla mnie jakaś tam góra i jakieś tam trasy. Nigdy tam nie byłem. Jazda na Chopoku to dla mnie czysta ekonomia. Na plus aspekt spotkania się z kumplami, na minus niestety tłok na trasach i kolejki do wyciągów o czym czytałem w wielu relacjach, ale może trzeba by się o tym przekonać na własnej skórze i wyrobić swoje własne zdanie? Natomiast Kasprowy Wierch i Zakopane to dla mnie smak dzieciństwa, historia mojego narciarstwa, to moje wspaniałe wspomnienia. Tego normalnie nie da się wytłumaczyć, to trzeba przeżyć. Mieszkaliśmy zawsze na Gubałówce u Górali. Pierwszy raz na Kasprowy wchodziliśmy z buta, bo nie było szans na wjazd kolejką. Zajęło nam to pół dnia, albo i lepiej. Kiedyś po nocnym brydżu ze studentami z Łodzi (ja miałem wtedy 14 lat) wpadliśmy z nimi i moim ojcem na pomysł, żeby o 1 w nocy pójść na narty. Stok oświetlał nam księżyc. Podchodziliśmy i zjeżdżaliśmy na Gubałówce po łąkach i polach między domami, a nie przy kolejce. Kolejnym razem jak było ciemno, mieliśmy pochodnie i też było fantastycznie. Jazda za końmi na saniach jak z Potopu Sienkiewicza, to były wydarzenia. Spanie drzwi w drzwi ze zwierzętami, zapach obory itp. itd. Kiedy mój tato poszedł z góralami w miasto, ja ze studentami brydż (naprawdę świetne chłopaki) piliśmy pepsi w białych plastykowych kubkach i jak się później okazało z dodatkami. Brydż się skończył dla mnie dziwnie. Ale to jest coś za czym będę zawsze tęsknił. A na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć Wesołych Świąt Wielkanocnych! Pozdrawiam serdecznie.
-
Czechy, narty 2015/2016
marionen odpowiedział marionen → na temat → Relacje z wyjazdów forumowiczów na narty
Medvedin Jajka, kiełbaska, sól, chlebek i babeczka rano poświęcone, czyli zaspokojenie ducha jest. Pora coś zrobić dla ciała. Wybór padł na Medvedin w Spindleruv Mlyn. Relacja z takiego wyjazdu po relacjach kolegów ze ski tourów w zasadzie mało interesująca (co może dziać się na ratrakowanych trasach przy wyciągach?), ale z kronikarskiego obowiązku coś napiszę. Ludzi jak na Wielką Sobotę niezbyt dużo, miejsc na parkingach nie brakuje. Śniegu pod dostatkiem, jednak temperatury dodatnie. W miarę równo i bez większych odsypów jest do wysokości początku orczyka, poniżej już mocno grząsko (cukier). Na Horni Misecky też przy górnym orczyku warunki znośne, niżej nie zjeżdżaliśmy. Cała 11 i dolna część 12a solidnie zryta i bardzo miękka. Ale wracamy zadowoleni. Jedyny minus to ceny karnetów i w restauracjach należących do Słowaków, mnie powalają i już w tym sezonie tam nie pojadę, mam w Czechach na szczęście inne alternatywy i z nich skorzystam. Albo się Słowacy opamiętają, albo solidnie rozbudują ośrodek, żeby było wiadomo za co się dopłaca. Pogoda z rana zachmurzenie i opady, później się trochę przejaśnia, a od 15 pełna lampa. Od lewej widok tras: Stoh, Svaty Petr i Hromovka Widok na miasto z 11 Horni Misecky 12a i 12b Tuż koło dolnej stacji Medvedina przepływa jedna z większych rzek europejskich (swój początek ma nieco poniżej Łabskiego Szczytu). To Łaba, znana jako Labe (Czechy), Elbe (Niemcy). Wracając do domu, rzuciła mi się taka refleksja. Wracaliśmy po 17 i w większych ośrodkach Spindleruv Mlyn, Herlikovice-Bubakov, Janske Lazne, ratraki równały wszystkie trasy. W mniejszych - Mlade Buky, Zacler, Prkenny Dul wszystkie trasy na których był jeszcze śnieg były już wyratrakowane. Brawo! Pozdrawiam serdecznie.







