Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Gerald

Użytkownik forum
  • Liczba zawartości

    1 998
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    53

Zawartość dodana przez Gerald

  1. Gerald

    Butle tlenowe

    Masz jakieś doświadczenie z tym? Jak nie masz - to nie pisz.
  2. Gerald

    Butle tlenowe

    Dzięki @mitek Właśnie planuje mieć coś takiego jako zapasową rzecz, która poprawi moją kondycję. Byłem na 4000 i nie używałem tlenu. Zastanawiam się czy nie warto mieć ze sobą takiej małej butli w razie "w".
  3. Gerald

    Butle tlenowe

    No dobra, a sam fakt zastosowania czegoś takiego? Masz z tym doświadczenie na dużych wysokościach?
  4. Czy ktoś miał doświadczenie z małymi, podręcznymi butlami z tlenem? Chodzi mi o sens zabierania ich na wysokości powyżej 3500-4000 m, ale nie więcej niż 5000-5500 mnpm. Sam najwyżej byłem na wysokości 4008 m.n.p.m., i powiedzmy poza lekkim dyskomfortem, pt kręcenie się w głowie czasami, nie działo się nic złego. Jeździłem też na nartach na wysokości 3500-4000 i wiem że po nagłym wyjechaniu kolejką tak wysoko, zawsze bolała mnie lekko głowa. W tym roku zamierzam spróbować podejść na skiturach do wysokości 5000 mnpm (pod Elbrusem, ale nie na szczyt), stąd zastanawiam się czy taka butla nie byłaby lekką pomocą. Ma ktoś jakieś doświadczenia? Nie robię reklamy, ale chodzi mi np. o takie coś: https://centrumelektroniki.pl/Tlen_inhalacyjny_w_puszce_99_O2_14L,p187473.html?gclid=EAIaIQobChMItO6-tqaE3wIV0sqyCh1zaAWrEAkYCSABEgI3EPD_BwE
  5. Kiedyś jeździły. Planowe pociągi osobowe prowadzone parowozami były prowadzone na tej linii do 1991/1992. Okresowo w Mszanie Dolnej stacjonował dodatkowy parowóz Tkt48 który pomagał wjechać cięższym składom z Mszany Dolnej do Kasiny (ciężki profil odcinka). Potem już tylko i wyłącznie spalinowymi SM42/SP42. W latach 80tych kursował tędy pociąg ekspresowy "Tatry", a raczej grupa wagonów relacji bezpośredniej Warszawa Wschodnia - Krynica Zdrój, która była odczepiana w Chabówce od części zakopiańskiej (niestety bez postoju w Kasinie Wielkiej). Skład był prowadzony dwoma lokomotywami SP42. Na pociągach osobowych przez ostatnie 2-3 lata przed całkowitym zawieszeniem ruchu w 2005 kursowały tam szynobusy, m.in. SA109. Po 1992 roku parowozy były wykorzystywane na tej linii tylko do pociągów turystycznych w sezonie letnim, okazjonalnych przejazdów oraz np. filmów o czym wspomniał @Cosworth240 Z innej beczki, ktoś pamięta jeszcze orczyk w Kasinie, który napędzał olbrzymi silnik diesla? Wydaje mi się że ten silnik leży przy obecnym parkingu porzucony. Ma ktoś jakieś fotki z tamtego okresu? Ja niestety nie mam żadnych zdjęć...
  6. Gerald

    Stacje Narciarskie "widma"

    Kiedyś zawsze jeździłem z Krakowa do Kasiny przez Wieliczkę, Dobczyce, Wiśniową. W najładniejszym miejscu tej drogi, czyli w miejscowości Wierzbanowa gdzie roztacza się piękna panorama Pieninek Skrzydlańskich, istniał sobie ON Wierzbanowa. Dwa, małe i krótkie składane talerzykowe wyciągi. Ok 350 m. Dzisiaj już ich nie ma... Zdjęcia i skany pochodzą ze strony skigo.pl A tak wyglądało miejsce po wyciągu dzisiaj: Taki był widok z trasy narciarskiej - na Pieninki Skrzydlańskie - małe górki w Beskidzie Wyspowym.
  7. I miło było poznać @Chrumcia Dzisiaj uważam że warunki było świetne. Przy okazji, niespodziewanie spotkałem też @surfing Miło było pogadać i pojeździć! Ostatnie spojrzenie na stację kolejową Kasina Wielka. Kiedy wspominam ten ON, przypomina mi się orczyk Mostostala, i wielki silnik diesla który go napędzał i było go słychać na całą wieś (tak, nie było tutaj innego zasilania). Pamiętam też przejeżdżające pociągi, regularnie co dwie godziny, prowadzone lokomotywą SM42 lub SP42.
  8. Ja jutro będę w Kasinie. Jakby ktoś coś - to pisać. 🙂
  9. Co jakiś czas będę wrzucał jakieś informację tutaj. Dzisiaj na trochę gorzko-wesoło. No bo jak na to patrzeć? Chociaż kurort narciarski Dombaj, jest jednym z najstarszych kurortów na Kaukazie (został założony w 1925 roku), to znalazł się w wielu nagłówkach wiadomości parę lat temu (2013 rok). Mianowicie mieszkaniec 27-letni Stawropolskiego kraju skorzystał z zabawy "zorbingu", który polega na zamknięciu się w gumowej kuli i spuszczeniu w dół stoku. Wszystko było by w porządku, gdyby nie to że trasa była źle zabezpieczona, i człowiek ten spadł w bardzo eksponowany teren. Pomimo że udało się w miarę szybko kulę odnaleźć, mężczyzna nie przeżył. Właściciel biznesu dostał 8 lat więzienia. Czemu wesołe? No bo w filmie, na którym widać całą tragedię w tle słychać głos przypadkowej kobiety i dialog: - Ile kosztuje? - pyta kobieta - 300 rubli za osobę - odpowiada pracownik - A dokąd się zjeżdża? - Zaraz zobaczysz! No i poleciał w przepaść.
  10. @Chrumcia Jak otworzyli Kasinę, to tak samo jak Ty odpuszczam BSA i jadę w niedzielę. Zdecydowanie bliżej mam niż do Szczyrku a cena prawie taka sama. Ja tam będę od ok 12 do 16
  11. Jak się otworzy cała trasa przy krześle, to ja też będę.
  12. A w niedzielę się nie wybierass gdzieś przypadkiem? Jestem z Krakowa i chętnie bym dołączył gdzieś.
  13. Gerald

    Prognoza pogody na sezon 18/19

    Przynajmniej w wyższych partiach gór jest prognozowana ujemna temperatura.
  14. a to nie, ja Kraków 🙂 Ja może bym w niedziele pojechał.
  15. Skąd jedziesz? Ja bym się mógł wybrać w niedzielę.
  16. Ok, zapytam. Kazbek to chyba lepiej lecieć do Władykaukazu. Aerofłot oprócz bagażu podręcznego i rejestrowanego ma bezpłatny przewóz nart w okresie zimowym na wszystkich relacjach krajowych i zagranicznych. Bilet w obie strony na ten odcinek Ci wyjdzie ok 800-900 zł. Poza tym, zdecydowanie wygodniejsze samoloty ma Aerofłot, niż Wizz do Kutaisi 😉 Chociaż Ty masz o tyle lepiej że Wizz lata z Wrocławia.... Dwukrotna wiza rosyjska kosztuje tyle samo ile jednokrotna. Nie wiem jak jest z przekraczaniem granicy FR-Gruzja, wiem że kiedyś ona była oficjalnie tylko dostępna dla obywateli Wspólnoty Niepodległych Państw.
  17. @Tytus Atomicus jak oceniasz trasy na Czegecie? z tego co widzé na filmach to tam nikt nie utrzymuje tych tras...zjeżdża się na dziko
  18. Opowiedz proszę to co pamiętsz. Byłeś w Dombaju? Gdzie spałeś itd. Jeśli coś pamiętasz to napisz proszę. To jest rzecz której nie wypunktowałem. Wschód to przestrzeń, pustka. Kaukaz to olbrzymie niezagospodarowane góry.
  19. Wiesz, nawet nie jest tak źle. Dobudowali parę nowych gondolek, zarówno pod Elbrusem jak i w Dombaju. Myślę że gdybym się nie interesowal tą stroną Świata to bym tam nie pojechał. Jest parę plusów, albo przynajmniej "czegoś w zamian za", Wieśku: - O ile faktycznie w stosunku do Alp liczba tras jest nieporównywalnie mniejsza, równierz ceny są dużo niższe. Dniówka (skipas) w Alpach to ~50 EUR, chyba że ktoś kupił jakiś promocyjny karnet całosezonowy. Dniówka w przeliczeniu, w Dombaju - ok 60-70 zł, w Czegecie 50 zł, na Elbrusie 90 zł. - Wynajęcie przewodnika na dwie osoby na cały dzień, z pozwoleniem wyjścia na wycieczkę skiturową gdzieś (na teren Parku Narodowego) to koszt około 300 zł. Rozważan takie opcje. - Możliwość sprawdzenia się na dużej wysokości. Nie zamierzam wychodzić na szczyt Elbrusa, bo nie mam kondycji teraz. Niemniej jednak na pewno spróbujemy sobie zrobić podejście do Skał Pastuchowa które są na prawie 5000 mnpm, i wychodzi się od stacji ostatniej kolejki. Można też tam wjechać ratrakiem. Póki co najwyżej w życiu wszedłem na 4006 mnpm.Jeśli się tam będę czuł dobrze tj na 5000, to kiedyś wrócę z większym doświadczeniem i lepszą kondycją tutaj. I kilka innych mniej narciarskich plusów - ciekawa kuchnia narodów kaukaskich - dużo tańsza baza noclegowa - z reguły - dużo więcej rozmów z różnymi ludźmi - tradycyjne ruskie banie i sauny, świetna rzecz po nartach Dombaj znam tylko z opowieści ludzi którzy byli tam dawno, dawno temu. Nikt absolutnie po rzuceniu hasła o Dombaju na wiadomej grupie fb nie odpowiedział nic. A może to jednak fajna miejscówka jak popularne Gudauri? Jeszcze co istotne. Aerofłot i JutAir, mają na okres zimowy na wszystkich rejsach krajowych oraz zagranicznych bezpłatny przewóz nart oprócz zwykłego bagażu. Tego jestem ciekawy. Z naszych forumowiczów w 1990 roku - był tam @logos
  20. I stało się. Bilety na samolot kupiliśmy z kolegą kilka dni temu. Zastanawiałem się czy już zaczynać relację, czy się tym chwalić. Nie mam już blogu jak @Chrumcia, a z kolei gdzie ludzie chcą czytać o nartach? Zachęcony wątkiem napisanym przez @[email protected] Oraz impulsem z fejsbukowej grupy "freerajderzy": Takie i inne wypowiedzi, i odzywki, towarzyszą mi niezmiennie od wielu lat..... Więc po kolei. Podróż się zacznie za nieco ponad miesiąc, ale trzeba się do niej przygotować. W połowie stycznia zamierzam odwiedzić trzy duże kurorty narciarskie na północnym Kaukazie: - Prielbrusie oraz Czeget, leżące u stóp Elbrusa, koło miejscowości Terskol, w Kabardyno-Bałkarskiej Autonomicznej Republice. - Dombaj leżący w Karaczajo-Czerskieskiej Autonomicznej Republice. Dwa lata temu odwiedziłem narciarsko Gruzję. Wcześniej turystycznie, o innych porach roku byłem w Gruzji, Armenii oraz Abchazji. Postanowiłem w styczniu 2019 pierwszy raz pojechać w północną część Kaukazu. Plan rysuje się następująco. - Przylot do Moskwy - 1,5 dnia na miejscu - Pociąg firmienny "Elbrus", relacji Moskwa Kazańska - Nalczyk. Pociąg wyjeżdża w sobotę o 22:18, przyjeżdża do Nalczyka w poniedziałek o 9:53 (pociąg kursuje codziennie poza tym). - Nalczyk - spacer po stolicy Kabardyno-Bałkarii - 5 dni pod Elbrusem na nartach - 1 dzień na zwiedzanie Piatygorska który jest stolicą Federalnego Okręgu Autonomicznych Republik Północno-Kaukaskich. - 4 dni jazdy w Dombaju na nartach - przejazd nocnym pociągiem do Machaczkały - stolicy Dagestanu (pociąg rel. Rostów Nad Donem - Baku) - 2 dni w Machaczkale / Dagestanie - zwiedzanie - Powrót do Polski samolotem Aeorofłotu, przez Moskwę. Pewnie ktoś zapyta po co? Zawsze chciałem zobaczyć północną część Kaukazu, tak odmienną od południowej, która teraz przeżywa boom na turystów z Polski i nie tylko. Możliwość pozwiedzania i pojechania na narty wydawała się kusząca. W zasadzie ceny biletów lotniczych są prawie takie same jak do Gruzji, dochodzi tylko koszt wizy rosyjskiej (ok 250 zł za wszystko). Reszta formalności, jak bilety na pociągi, autobusy i rezerwacje noclegów, załatwię bez problemu przez internet. Prielbrusie - znane wszystkim chyba. Czeget Dombaj Dombaj Czeget - trasy nie ratrakowane, to wręcz kultowe miejsce. Stare wyciągi, wszystko wydaje się wyglądać jak 40 lat temu.
  21. Gerald

    Szczyrbkie Pleso

    Myślisz że uda się zjechać po tym? Czy po kamieniach?
  22. Dzwoniłem do Ciebie i pisałem SMS - bez odzewu. Około 14-15 godzin. Inna kwestia że my celowo wybraliśmy dłuższą trasę, i jechaliśmy na około. 1) Najtańszym sposobem jest śledzenie internetowych systemów sprzedaży biletów. Na koleje austriackie oebb.at, zaś połączenia Polska - Austria intercity.pl. Także kasy biletowe. W nich pojawia się oferta Sparschiene Za 9, 19, 29, 39 EUR można zakupić bilety w zależności od długości odcinka, lub szczebla opłat na odcinkach austriackich. Na odcinek Polska - Austria jest podobnie. Są to oferty specjalne, bez możliwości zwrotu biletu. Dzieci do określonego wieku jadą bezpłatnie (nie pamiętam jaki jest wiek przy tej ofercie). Wspomniał o tym @koliber Koleje Austriackie tutaj: https://www.oebb.at/de/tickets-kundenkarten/oesterreich-europa/sparschiene.html 2) Bilet Interrail. To bilet sieciowy, który mogą zakupić osoby niebędące obywatelami danego państwa. Czyli np. Polak może zakupić taki bilet na Austrię, i na odwrót. Bilety są ważne na określoną liczbę dni w określonym czasie. Wyróżnia się m.in. - bilety ważne "na całą Europę" - jeden kraj Dla przykładu podam tutaj ceny na Austrie. Dowolna liczba przejazdów w drugiej klasie. Szerzej tutaj: https://www.interrail.eu/ 3) Najdroższa opcja, jednakże nie wymaga żadnych wcześniejszych rezerwacji. Zakup zwykłego biletu międzynarodowego, wystawionego przez kasę biletową, nawet 20-30 minut przed odjazdem. Bilet taki jest ważny 4 dni, i uprawnia do odbycia podróży Tam, lub Tam i z powrotem. Za odcinek Katowice - Innsbruck cena wyniesie około 600 zł w jedną stronę. 4) Zakup biletów według taryf krajowych osobno na każdą kolej. To najbardziej skomplikowana opcja. Można kupić bilet Kraków - Zebrzydowice granica według polskiej taryfy krajowej, następnie w Czechach według czeskiej taryfy, itd. Opłaca się to tylko w Polsce i w Czechach, a Austrii taryfa krajowa jest bardzo droga. Jest to skomplikowana opcja, dlatego nie będę się dużo rozpisywał. Zdarzało mi się dla moich znajomych z którymi jechałem, kupować tak bilety. Jeśli by ktokolwiek chciał gdzieś tak jechać, mogę doradzić. Ja tam nie widzę nic złego w piciu piwa, czy też innych napitków w pociągu. Ba, w na Austriackich kolejach (OBB), nie ma zakazu spożywania alkoholu w pociągu. Można go też najzwyczajniej w pociągu kupić, w wagonie restauracyjnym, lub zamówić u obsługi która przyniesie do wagonu np. piwo. I pije dużo ludzi, w tym nieraz mi się zdarzało. Nie rozumiem czemu część ludzi usilnie widzi w tym coś złego. Spożywanie alkoholu w trakcie wielogodzinnej jazdy, a robienie pijackich burd to są dwie różne rzeczy. Stereotypem jest że nie pije się tam na zachodzie w pociągach. Pije się, i to w dużej ilości. W takiej samej ilości się pije w Rosji, Węgrzech i Włoszech. Ja nie toleruje tylko chamskiego zachowania, szczególnie po spożyciu. Także pijaństwa (nadmiernego picia). W austriackim Railjet już o 9 rano wszyscy pili piwo i wino
  23. Są jeszcze niepopularne miejsca, z niewyprofilowanymi trasami. Korzystaj póki się da.
  24. Wieczorem postaram się trochę rozwinąć temat, jak znajdę czas żeby usiąść przed komputerem.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...