Narty - skionline.pl
Jump to content

Marcialonga 2014


Recommended Posts

  • Replies 149
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Marcialonga 2014 Dziękuję wszystkim za wsparcie i kibicowane! Przebiegłem na metę o 18:57:58. Cały dystans zajął mi 10:01:02 . Nieźle jak na osobę, która dwa tygodnie temu pierwszy raz w życiu sta

Przed startem Start 8:56:55 35km... chyba 10 km przed Predazzo Meta - 18:57:58

No i stało się. Naczelny po tylu latach na nartach zaczyna od początku. Zaczyna na nowo przygodę z nartami. Zaminił Fischery race 165cm na race 207cm! Dzisiaj stawiam pierwsze kroki na nartach biegowy

Posted Images

A jak to w praktyce wygląda, biegnie się cały czas, jakieś posiłki przyjmuje?

Na trasie było kilka punktów, w których można było się posilić - tak co 10 km. Do jedzenia były; rodzynki, suszone śliwki, czekolada, wafle, orzechy, pomarańcze i coś tam jeszcze. Do picia: herbata i napoje energetyczne jednego ze sponsorów. W Predazzo na 45km był "wypas", bo zjadłem pół bułki z szynką - ale to była pora obiadowa. Ze względu na czas następne dwa punkty żywieniowe ominąłem.

Ponad to na trasie było kilka miejsc, w których stali "lokalesi" z domową herbatą i kanapkami - to było naprawdę bardzo miłe i bardzo pomagało!

Co kilka kilometrów były punkty z zapasowymi kijami, bo te, szczególnie na początkowych kilometrach łamały się dziesiątkami :) Były także punkty Toko, czyli smarowanie nart na życzenie. Ja miałem okazję skorzystać z usług teamu Toko na ostatnim punkcie kontrolnym na 68km. Chłopaki zrobili mi prawdziwy Pit Stop! kilku dopadło mnie i zanim się zorientowałem stałem już bez nart. Po chwili były już na moich nogach posmarowane klasterem (smarem na trzymanie). Smarowanie było "obowiązkowe" ponieważ najstromszy odcinek na trasie to ostatnie 2 km i bez "kleju" nie było możliwość podejścia.

A po za tymi miejscami to... biegłem :)

  • Like 6
Link to post
Share on other sites

Szacun!!! :)

Bardzo bym chciał kiedyś spróbować :) Ale tak się zastanawiam... coś Ty musiał zjeść na spokojnie, wieczorem! Pewnie ze dwie krowy, dzika, pół jelenia, parę kilo makaronów i ze 4-5 tabliczek czekolady :D A jeszcze powiedz, kiedy miałeś kryzys, bo to różnie wypada? :) No i jaka taktyka?

Link to post
Share on other sites
Szacun!!! :)

Bardzo bym chciał kiedyś spróbować :) Ale tak się zastanawiam... coś Ty musiał zjeść na spokojnie, wieczorem! Pewnie ze dwie krowy, dzika, pół jelenia, parę kilo makaronów i ze 4-5 tabliczek czekolady :D A jeszcze powiedz, kiedy miałeś kryzys, bo to różnie wypada? :) No i jaka taktyka?

Dwa dni przed biegiem jadłem banany i makarony :), a ostatni wieczór, to pizza ze znajomymi :biggrin:. Nie specjalnego. Czekolada... wypiłem po jednej dziennie, bo... było mi zimno i chciałem się trochę rozgrzać.

Kryzys... całe pierwsze 45km, do Predazzo, to jeden wielki kryzys i zastanawianie się - co ja tutaj robię? Pamiętam, że po 20km nie czułem już ramion. Ból był tak wielki, że nie byłem w stanie się odpychać. Biegłem raczej siłą woli i nóg, niż z pomocą pracy ramion. W Predazzo była meta Mini Marcialongi - 45km. Jak ja zazdrościłem tym, co już nie musieli biec dalej! Następne kilka kilometrów to była prawdziwa masakra. Biegłem przez otwarte pola po trasie, która została doszczętnie rozjeżdżona przez kilka tysięcy narciarzy, roztopiona przez słońce, a następnie zmrożona. Na to wszystko wpadłem ja... samotnie biegnąc modliłem się, aby pojawiła się choć namiastka torów. To był jeden z trudniejszych momentów.

  • Like 3
Link to post
Share on other sites

Ale się zmęczyłem :eek:

Czytając tylko jak wielki trzeba włożyć wysiłek fizyczny,ale równie dużo albo jeszcze więcej sił trzeba dać z siebie na walkę z własną psychiką.

GRATULACJE!

Równie wielkie jak włożony tam Twój wysiłek.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Kryzys... całe pierwsze 45km, do Predazzo, to jeden wielki kryzys i zastanawianie się - co ja tutaj robię? Pamiętam, że po 20km nie czułem już ramion. Ból był tak wielki, że nie byłem w stanie się odpychać. Biegłem raczej siłą woli i nóg, niż z pomocą pracy ramion. W Predazzo była meta Mini Marcialongi - 45km. Jak ja zazdrościłem tym, co już nie musieli biec dalej! Następne kilka kilometrów to była prawdziwa masakra. Biegłem przez otwarte pola po trasie, która została doszczętnie rozjeżdżona przez kilka tysięcy narciarzy, roztopiona przez słońce, a następnie zmrożona. Na to wszystko wpadłem ja... samotnie biegnąc modliłem się, aby pojawiła się choć namiastka torów. To był jeden z trudniejszych momentów.

Ale rozumiem, że w ciągu roku regularnie ćwiczysz? Nie mówię o jeździe na nartach oczywiście :) Mam na myśli bieganie lub rower :)

Link to post
Share on other sites
Ale rozumiem, że w ciągu roku regularnie ćwiczysz? Nie mówię o jeździe na nartach oczywiście :) Mam na myśli bieganie lub rower :)

Do Marcialongi zacząłem przygotowania wiosną ubiegłego roku . We wrześniu miałem startować w biegu na 25,5km - Marcialonga Run ale zdrowie nie pozwoliło.

Mobilnie Jacek

Link to post
Share on other sites
  • 1 month later...
No właśnie... Nieźle, nieźle - gratuluję! ;)

Czyli w przygotowaniach wybiegałeś 2500 - 3000 km?

Pewnie parę kilo w dół :)

No może nie aż tyle km, ale zrzuciłem na wadze ponad 10kg

Link to post
Share on other sites
  • 5 months later...

Marcialonga Run zaliczona! Czas nie powala, ale nie o to chodziło. Podbieg do Cavalese pierwsza klasa, dobija każdego. Teraz czas na przygotowania do Marcialonga Skiing [ATTACH]16307[/ATTACH]Na starcie[ATTACH]16308[/ATTACH]Na mecie

ImageUploadedByTapatalk1410105713.045173.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410105732.742596.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410105713.045173.jpg.bd3d2eba5f72342984c15cbcc3ea50d8.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410105732.742596.jpg.665aea7e2a46a0070e011fb5890314b8.jpg

  • Like 4
Link to post
Share on other sites

Dzisiaj pożegnałem się z moimi Adidasami, które towarzyszyły mi od początku mego biegania. Biedaczki miały już prawie 2000 km w podeszwach, więc nadawały się tylko na emeryturę :)[ATTACH]16319[/ATTACH][ATTACH]16320[/ATTACH][ATTACH]16321[/ATTACH][ATTACH]16322[/ATTACH]

ImageUploadedByTapatalk1410185616.365216.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185630.693401.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185647.494646.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185658.430910.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185616.365216.jpg.caf41cd8521675f9ffd6e42bd4f057b1.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185630.693401.jpg.f4316f4897c0ccf0545efa7ae23536a5.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185647.494646.jpg.57bd8bad3cec0c878b37735231070960.jpg

ImageUploadedByTapatalk1410185658.430910.jpg.92081722c373408d6a61b96b563250d2.jpg

Link to post
Share on other sites

Po co czytać artykuły...:wink:

LIDL jest tani!!! :cheerful:

Ja kupiłem sobie w Lidlu te do biegania.Były one w cenie sznurówek do prawdziwych butów trekkingowych.

Popierdzielam w nich po ogrodzie.:crazy:

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Booking.com


www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...