Narty - skionline.pl
Jump to content

Recommended Posts

Cze

 

Może troszkę późno (może bardzo wcześnie?), ale mam dylemat jakie narty dla dziecka 6/7 lat dziewczynka do nauki zapodać. Przede wszystkim chodzi o długość. Mam chrześnicę i zaklepaną naukę, miała być w tym roku, ale wyszło jak wyszło. Co prawda nauczyłem już 2-kę swoich, ale to słabe doświadczenie. Nie ma mowy o szkoleniu z instruktorem - nie przejdzie "bo przecież najukochańszy Wujo mi obiecał:)". Raz z nią byłem w tym roku na stoku, skręt z pługu jako tako, ale na mój gust to troszkę narty miała na wyrost kupione (tak z 5 cm większe niż ona)- ale ładne były:). Resztę planów Covid pokrzyżował - miało być 6 dni w Gerlitzen. Syna uczyłem 3 lata temu jeździć, ale ten niestety to ewenement na skalę światową, do 9-go roku życia nie chciał słyszeć o nartach, ale pewnego dnia stwierdził (piątek), że będzie jeździł i poszedłem za ciosem (w sobotę byliśmy na stoku). Wygrzebałem buty i narty z poprzedniego roku (bo sprzęt miał, co roku jak ruszała giełda to razem z synem uderzałem na zakupy przedsezonowe łudząc się że zacznie jeździć - i tak 4 lata posuchy:), ale stał się cud ad 2018. Szybko poszło - dobra dniówka i zaczął jeździć. Ale narty które miał były krótkie (z 15 cm niższe od niego) i pierwsze kroki na nich stawiał (a z 4 pierwsze h na stoku). Że oglądamy PŚ syn stwierdził że pług to może pominąć i zaczniemy od nauki jazdy na krawędziach. Powiedział że wie jak bo widział w telewizorni, no i faktycznie...... wiedział. Ale po 4 h poczuł się bardzo pewnie i zaczął mocno ciałem rotować i "dokręcać" skręty, więc szybciutko do wypożyczalni i narty + 20 cm od poprzednich i się poprawiło. Zaczął skręcać jak należy. Skorygowały jego skręt.

I tu powstaje dylemat, bo nie chcę sobie strzelić w kolano (kolega mnie gniecie bo już wydzwania czy stare zostawić - czy nowe dłuższe? kupić, nota bene już Gerlitzen zarezerwowane na przyszły rok) zostawić stare - które powinny być w przyszłym roku krótsze (do 10-15cm max poniżej wzrostu), a ewentualnie dopożyczać dłuższe do korygowania jazdy - w moim przypadku to się sprawdziło, czy od razu dłuższe kupić. Dziewczynka jest dobrze motorycznie rozwinięta (dobrze jeździ na rolkach - a to wg. mnie plus), ale jest młodsza niż mój syn i niestety już ktoś wcześniej podjął próby nauki jazdy (co nie jest złe, gorsze jest jak rodzice dochodzą do wniosku że jak już "umi" zjechać z górki to już ją we własnym zakresie doszkolimy - tak też było) i trzeba ją zresetować. 

Mile widziane wszelkie spostrzeżenia i opinie forumowiczów z tym mniejszym jaki z tym bogatym doświadczeniem.

Link to post
Share on other sites

Z tym mniejszym ..

1) Paradoksalnie odpowiedź zależynod dodatkowych czynników, np. gdzie uczysz : na dzień dobry krzesło/gondola czy walka z orczykiem

2) Estetyki nie pomijaj - to narty dziecka a dziecko narty lubi niekoniecznie za to jak jadą (opcja nalepek w tym bonusy za progres często działa)

3) Zawsze odradzam różowe słoniki/jednorożce i inne piankowe kwiatki. Startujesz od zera więc woodcore też sensu nie ma. Jest kilka rozsądnych modeli kombi (zwanych także multievent) które o ile są zadbane fajnie pracują.

4) Dla dziecka startującego od zupełnego zera ale rozsądnego motorycznie temat długości nart jest pomijalny - a) wszystkie mają podobny magiczny R, b) wszystkie mają podobną wagę, c) przy manewrach (tuptanie/podchodzenie) są dwie szkoły - moim zdaniem dłuższe nie utrudniają i szybciej pozwalają ogarnąć zbędną "nadskrętność" stopy. Niekiedy większe zamieszanie robią buty/skarpetki lub wygodne rękawiczki. Po kilku spotkaniach odkryłem, ze głównym źródłem frustracji młodego człowieka jest metka w rękawiczce. Bywa. Obcięcie istotnie wpłynęło na jazdę.

5) Co znaczy dłuższe - w przypadku który opisujesz wzrost do -5 do wzrostu .. mniej sensu nie widzę. Jeszcze raz - nie piszemy o zardzewiałym szrocie o białych ślizgach i rudej krawędzi.

Powodzenia

M.

Link to post
Share on other sites

Dzięki, chyba przekonam kolegę żeby się wstrzymał z zakupem, może te będą dobre. Spróbujemy, jako coś to będą musieli kupić nowe. Nauka na krześle na początek, potem orczyk. Narty - to nie wybór dziecka, tylko mamy, wyznaje zasadę że jak. nie umie to chociaż niech wygląda:). Byliśmy razem tylko 2 h , niestety nie udało się zainteresowanym wygospodarować więcej czasu. Na pierwszy rzut oka to nie jest najgorzej, sto, nie wywraca się, nie beczy i się nie boi. Tylko ta postawa - taki dramat. Ale się wyprostuje, mam nadzieję. 

Link to post
Share on other sites

Postaram się, aby narty były wzrostu dziecka, jakieś przyzwoite, bez fajerwerków. Zobaczymy co będzie. Jak będzie już jazda równoległa to coś może się wypożyczy dłuższego o charakterze GS.

  • Thanks 1
Link to post
Share on other sites

Po to wymyślono - całkiem sensownie - modele combi/multievent by dzieciaki uczące się jeździć od specyfikacji dziecięcego GS trzymać z daleka ... Chyba, że ze zrozumieniem dzieciecej specyfikacji GS i potrzeb się rozmijamy - wtedy przepraszam za niepotrzebną uwagę. Dawne RSX, MultiEvent /Multievent FiS , analogiczne Dynki, Combi w Nordica i tak dalej ..  Każda z tych nart ma półkę wyżej swoje dziecięce GS które dla nauki to zdecydowanie za wiele. Ale się nie znam jak wspomniałem na początku. Byle nie SL do wzrostu bo ma fajne R ;).

M.

Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Adam ..Duch napisał:

+-4 h i jeździ równoległe i narty Gs min na wzrost.

Rozumiem że jesteś instruktorem i podejmiesz się prawidłowego wyszkolenia bąbla w ciągu 4 godzin ?

Jeśli tak to proszę o namiary na PW

Link to post
Share on other sites

Moj syn jeździł cały 1-szy sezon na Atomicach XT i na nich się uczył tak naprawdę jeździć. O podobnych nartach myślę dla chrześnicy na początek. Tego co pamiętam to XT kupiłem wówczas jego wzrostu. Nie wiem czy to rodzaj multievent, pewnie coś podobnego. No niestety nauka kosztuje:) Następne trzeba będzie kupić bardziej zaawansowane w jakimś kierunku bardziej SL czy GS to nie wiem, to zależy od postępów "pacjentki". Mój syn po 1 roku przeszedł na SL - bo wg. mnie miał do tego predyspozycje, zdecydowanie wolał krótki skręt.

  • Like 1
Link to post
Share on other sites

Na GS tak naprawdę mój syn zaczął jeździć w tym roku, chociaż miał już kupione w zeszłym, ale mu nie spasowały i nie chciał na nich jeździć, a że zaczął jeździć w klubie i na zawody (a GS jest więcej niż SL) siłą rzeczy musiał spróbować. W tym roku adaptacja na GS poszła b. gładko, wydłużył skręty, przypilnował zew. narty i tak naprawdę teraz to mu jest to obojętne które zabiera na stok. Ale trochę wody musiało upłynąć w Wiśle:)

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Zamieszczam link do filmiku z nauki syna i jego postępów do oceny, czy nauka na nartach początkowo krótszych i slalomowych była dobrym torem mojego rozumowania. Po pierwszym sezonie dostał prawdziwe SL i na nich ćwiczył kolejne 3 sezony. 2-3 sezon już jeździł w klubie (ale to tylko wyjazdy sobotnie - co nie umniejsza faktu dużej pomocy w nauce kadry trenerskiej oczywiście) - reszta ze mną gdzie i ile się dało. W tym roku dopiero poważna jazda - 2 dniowe wyjazdy sportowe + obozy (dzięki Covid było ich naprawdę dużo:) + zawody.

 

  • Like 2
Link to post
Share on other sites
31 minut temu, marekbtl napisał:

Zamieszczam link do filmiku z nauki syna i jego postępów do oceny, czy nauka na nartach początkowo krótszych i slalomowych była dobrym torem mojego rozumowania. Po pierwszym sezonie dostał prawdziwe SL i na nich ćwiczył kolejne 3 sezony. 2-3 sezon już jeździł w klubie (ale to tylko wyjazdy sobotnie - co nie umniejsza faktu dużej pomocy w nauce kadry trenerskiej oczywiście) - reszta ze mną gdzie i ile się dało. W tym roku dopiero poważna jazda - 2 dniowe wyjazdy sportowe + obozy (dzięki Covid było ich naprawdę dużo:) + zawody.

 

Widać, że chłopak najarany na narty jak szczerbaty na suchary. Będzie z tego pieca chleb jadł. Brawa i gratulacje również dla rodziny...

Edited by marionen
  • Like 2
Link to post
Share on other sites
Godzinę temu, marekbtl napisał:

Zamieszczam link do filmiku z nauki syna i jego postępów do oceny

Mnie się bardzo podoba - jeśli można zapytać: jaki wiek i kiedy pierwszy raz stanął na nartach?

Link to post
Share on other sites
6 godzin temu, Jeeb napisał:

Rozumiem że jesteś instruktorem i podejmiesz się prawidłowego wyszkolenia bąbla w ciągu 4 godzin ?

Jeśli tak to proszę o namiary na PW

Tak jestem instruktorem. Jeżeli chodzi o dzieciaki tak +- pow. 6-7 roku życia o prawidłowej budowie, bez wad postawy, dobrze skoordynowanych ruchowo, nastawionych pozytywnie na naukę i w miarę możliwości realizujących zlecone ćwiczenia które po zajęciach utrwala w jeździe wolnej, to tak jestem w stanie postawić bąbla do podstaw jazy równoległej w ciągu 4 godzin - oczywiście mówimy tu o technice klasycznej. 

 

  • Like 1
Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Jeeb napisał:

Mnie się bardzo podoba - jeśli można zapytać: jaki wiek i kiedy pierwszy raz stanął na nartach?

Pierwszy raz jak miał skończone 9 (prawie 10), były oczywiście wcześniejsze nieudane próby, ale odpowiedź padała zawsze ta sama z ust syna , "Nie dziękuje nie skorzystam:)". Ale z rowerem było to samo - zaczął jeździć to od razu na 2-óch kołach, myślałem że na kolanach do Częstochowy pójdę, bo z córką to 3 miechy z patykiem ganiałem. Teraz ma 13, ale jest nieurośnięty po Tatusiu i musi poczekać aż przyjdzie masa i siła. Generalnie to b. dużo fizycznie odstaje od swoich rówieśników, ale nie przejmujemy się tym, przyjdzie czas, przyjdzie rada. Dzięki za miłe słowa wszystkim i pozdrawiam serdecznie.

  • Like 2
Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Similar Content

    • By rob vengr
      May 8 !!! na nartach
      Chopok/Jasna (foto z web kamer)


    • By lski@interia.pl
      A na Jaworzynie Krynickiej  ciągle jeżdżą.Może nieliczni,ale jednak.Jeździli wczoraj,w deszczu,będa jeździć jutro...
      VID_20210418_091459.mp4
    • By yaro1771
      Czy jest ktoś zainteresowany wyjazdem na lodowiec Pitztal w dniach 18.05-23.05.21. Najlepiej osoby z dzieckiem/dziećmi w wieku 7-13. Szczegóły na priv.
    • By Bumer
      Obserwując świat wokół mnie, obserwując zmiany zachowań społeczeństw i ich przywódców, proponuje wprowadzenie "prawa jazdy" dla narciarzy!!! Oczywiście wszystkie działania z tym związane będą wprowadzane tylko z troski o człowieka, jego bezpieczeństwo, zdrowie, oraz rozwój.
      Prawo jazdy otrzymywałby każdy narciarz po odbyciu kursu jazdy na nartach, zapoznaniu się z przepisami prawnymi i technicznymi (tak, tak, ale o tym za chwilę), i zdaniu egzaminu. Można byłoby wprowadzić kilka kategorii tego prawa jazdy, gdzie najwyższa upoważniałaby do jazdy na wszystkim , wszędzie i w każdych warunkach. 
      Żeby "branża nie szorowała po kamieniach" wszystkie kursy, egzaminy, dokumenty, byłyby oczywiście płatne.  Ileż to kasy wpłynęłoby do "branży" z tej przyczyny. Dodatkowo, oczywiście, tylko i wyłącznie  z troski o ochronę narciarzy, wprowadziłbym okresowe przeglądy sprzętu narciarskiego. Sieć  serwisów dokonywałaby przeglądów, napraw, gdy takie byłyby potrzebne, ustawiała wiązania i na wszystko dawała certyfikat np. nalepkę z hologramem i dokument papierzany (dostępny byłby też w bazie danych elektronicznie). Narty wraz z certyfikatem dobierane byłyby pod konkretnego narciarza, (nie tak jak w przypadku aut, gdzie kilka osób może nimi jeździć!). Takie uregulowanie spowodowałoby wzrost zatrudnienia i rozwój "branży" aby nie szorowała po kamieniach i nie wyciągała  ręki po dotacje, (czytaj społeczne pieniądze obywateli).  Takie skodyfikowanie i zbiurokratyzowanie "branży" uruchomiłoby kreatywność służb sprawdzających i karzących (mandaty), ubezpieczeniowców wszelkiej maści i influencerów oczywiście. 
      Nie będę rozwijał tematu dalej, mam nadzieję że zrobimy to razem w dyskusji, bo chyba na braki w wyobraźni i kreatywności nie powinniśmy narzekać  patrząc na naszą rzeczywistość, choćby ostatni hit  " paszporty covidowe"!
      A więc do dzieła koledzy forumowi! Popracujmy trochę jak politycy, lobbyści, rząd....
    • By tankowiec
      Tak się zastanawiam poco wyważać otwarte drzwi jak już od lat  istnieje taki "paszport". 
       
       

       
      Sam taką posiadam i wbite tam szczepienia są ważne na całym świecie.
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2019
×
×
  • Create New...