Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 26.12.2009 uwzględniając wszystkie działy
-
W pierwszy dzień Świąt w Szczyrku temperatura wynosiła + 12 C, podał deszcz i wiał silny wiatr. Po śniegu, którego całkiem sporo było tutaj jeszcze tydzień temu - nie ma śladu. W narciarskiej stolicy Podbeskidzia na nartach można pojeździć tylko na stoku Golgota, na którym zalega 20 - 30 cm mokrego śniegu. Z powodu silnego wiatru nieczynna dziś była druga sekcja kolei krzesełkowej na Skrzyczne, w związku z czym nie można było skorzystać z części dobrze przygotowanej trasy FIS na odcinku Skrzyczne - Jaworzyna. Na szczęście prognozy na najbliższe dni są bardziej optymistyczne - ma się znacznie ochłodzić, a w górach spodziewane są opady śniegu. qAJEPetp9Uw6 punktów
-
Dzisiaj wybrałem się do Wisły aby sprawdzić jakie warunki panują na trasach Raport narciarski Wisła 26.12.20093 punkty
-
Witaj Wiem, wiem, że jest coraz lepiej. Kilka lat temu właśnie okres po świętach był naszym stałym terminem wyjazdu do znajomych na Słowację (okolice Starej Lubovni). Powrót po Nowym Roku i wtedy te nerwy gdzieś za Nowym Targiem. Latem na zakopiance też bywało różnie. Dlatego wymyślałem nowe warianty drogi, z ostatnim i najczęstszym przez Piwniczną. Kiedyś pamiętam, że zadanie logistyczne nie tylko polegało na omijaniu zakopianki, ale również na pominięciu trasy katowickiej. Powodem było to, że pan Leper w dniu naszego wyjazdu na narty ogłosił blokadę dróg. Wówczas komfortowo dojechaliśmy na Słowację mniej więcej tak: Czwa – Pilica – Słomniki – Proszowice – Nowe Brzesko - Piwniczna - Vysne Ruzbachy. Ale faktycznie wiem, że z zakopianką jest lepiej. Oby kiedyś powstały dwa pasma na całym odcinku Kraków - Zakopane. Bończa! Twoja uwaga o użytkownikach z Czwy zaktywizowała mnie tak, że jeszcze chwila i awansuję z "początkującego" (po 5 latach, a właściwie po 6 - pod innym nickiem). Coś nieprawdopodobnego2 punkty
-
Ja z kolei kolego Kvass po latach spędzonych w siłowni odnoszę zgoła odmienne wrażenie. Z autopsji wiem, że w pewnym wieku priorytety się zmieniają i samo podejście do treningu siłowego również. Ja i jak podejrzewam większość Forumowiczów nie chodzi do siłowni czy uprawia sporty walki po to, by dać komuś w klamę w lokalnej dyskotece. Sorry za OT2 punkty
-
No pewnie! napiszę jak się było we Włoszech na tych "rosołach", a po tak ciepłym przywitaniu na forum na pewno będę tu zaglądać Może nawet spotkamy się gdzieś na stoku! Jak już się obkupię w ten cały sprzęt, to nic tylko jeździć gdzie się da!1 punkt
-
Darek mówi prawdę - Państwo to My - i to my ponosimy koszty leczenia poprzez coraz wyższe składki min na ubezpieczenia. Jeżeli teraz dzieci nauczą się jazdy w kasku - to w przyszłości też będą w nim jeździły i przekażą to dalej swoim dzieciaom itd itp a wymierne oszczędności będą w przyszłości takze dla nas - i odnosi się to nie tylko do kasków na nartach ale także picia na stokach i jazdy pojazdami mechanicznymi po kieliszku i pływania. Chodzi o to aby zrozumieć że jest to dobre dla nas wszystkich a nie tylko "ograniczanie" swobód1 punkt
-
Co do tego wtrącania sie Państwa w nasze sprawy i podejmowanie za nas decyzji - nie wiem czy to ważny aspekt ale to głownie Państwo pokrywa koszty leczenia w różnych wypadkach czy to samochodowych czy też narciarskich i im mniejsze niosą one skutki tym z punktu widzenia kosztów lepiej. Dodam jeszcze czynnik wychowawczy i uświadamiający - przecież sprawa dotyczy dzieci więc Państwo podejmuje decyzję za rodzicow w sprawie ich dzieci tak jak w wielu innych sprawach będacych chyba poza sporem jak np kwestie życia seksualnego, dostępu do alkoholu czy tytoniu, obowiązku szkolnego itd. To jednak często właśnie rolą państwa jest iść na czele i nieśc kaganek oświaty czy ustalać pewne normy i ograniczenia - choć mogą one wydawać sie niesłuszne to jednak średnia świadomośc społeczna w wielu kwestiach jest ulokowana nisko i stymulacja prawna wydaje sie być niezbędna.1 punkt
-
Na dziś moim zdaniem poza jakimiś spędowymi terminami kiedy wszyscy jadą do Zakopca lub wszyscy wracają to Zakopianki nie opłaca sie objeźdżać, na bocznych drogach też jest spory ruch, a że są wąskie i kręte to tempo nie jest zawrotne. A w terminach spędowych (powroty i dojazdy z długich wekendów) to zapewniam, ze fatalne korki są na wszelakich bocznych objazdach czy to przez Sucha-Wadowice-Zator-Oświęcim czy tez przez Mszanę i Dobczyce, nie ma zmiłuj - po prostu w tych terminach nie należy tam jeździć. Ja omijam jak ogna ale w niedziele po wekendzie z 15.08 pojechałem w gory pod Wadowice. Powrót bocznymi drogami to był koszmar, po południu wszystko zakorkowane z obwodnicą Wadowic włącznie. A co tu dopiero mówić o Zakopiance. Co do odcinka Chabówka-Chyżne - jest on mocno remontowany, nie wiem kiedy kończą ale zapewne będzie to dużo lepsza droga. Bardzo ją lubie ale ostatnio stosuję objazd jaki radziła Maria, skręcam za wiaduktem w Chabówce i lecę przez Rabę Wyżnią na Biały Dunajec i dalej na Chochołów i przez przejście Sucha Hora dalej przez Orawice i Zuberec - piękna droga widokowo - moc wzruszeń:-)1 punkt
-
Z 1,0 to fajny allround/dla początkującego i zaawansowany też będzie wiedzial co z tymi nartami zrobić-cały rossi;)/,natomiast Zr1,0 chcą być bardziej wybitne i mieścić się w grupie allmountain;)1 punkt
-
Żeby ominąć odcinek Zakopianki od Lubnia (czyli część czteropasmową, a omijając wleczenie się za różnymi pojazdami pod Luboń i dalej), czasem stosuję taki wariant: w Lubniu na Mszanę, w Mszanie na prawo na Rabę Niżną i do Rabki, w Rabce 2 możliwości: 1) pod wiaduktem, i drogą przez Rabę Wyżną na Czarny Dunajec, skąd można albo na Jabłonkę i przejście w Chyżnem, albo na przejście w Kościelisku, 2) trochę dalej w Rabce przeskoczyć Zakopiankę pod kątem prostym i dalej na Chyżne. Tyle, że do Popradu akurat może się to nie opłacać, bo kawał trzeba jechać po Słowacji. Ale czy z Częstochowy nie lepiej jechać prosto na południe (po co przez Kraków?), przez Oświęcim, jak wyglądał 1 z wariantów Keszelskiego? Nawet Zakopianka czteropasmówka, choć bardzo przyzwoita jako droga, przy dużym ruchu jest nieprzyjemna z uwagi na dużą ilość palantów, którym wydaje się, że umieją jeździć, i tną do dechy nie potrafiąc zmieścić się w żadnym zakręcie, których tam nie brakuje. A właśnie takich pełno wylega na drogi przed Sylwestrem.1 punkt
-
1 punkt
-
K2 to fajna narta i taka amerykańska;),a ja proponuję Ci chyba tańszą i lekko zapomnianą nartę Izor Atomic 9-7;),za czym ruszysz w tereny pozatrasowe-warto pojeździć na narcie ,która też będzie dla Ciebie wyzwaniem i pozwoli na dalsze doskonalenie ewolucji narciarskich:rolleyes:1 punkt
-
Kolego kvass, po pierwsze trochę szacunku dla kolegów forumowiczów:mad:, po drugie zwróć uwagę na to jak piszesz, bo ortografia....:eek:, po trzecie w podobnym wieku jak Ty zaczynałem swoją przygodę z siłownią. Rady i wnioski na przyszłość dotyczące zdrowia, które udzielają Ci forumowicze są bardzo słuszne. Jeśli nie wierzysz poczytaj trochę fachowej lektury. Pod pojeciem "fachowa" nie mam na myśli czasopism kulturystycznych, lecz książki na temat treningu sportowego, treningu siłowego, wychowania fizycznego, itp. W skrócie powiem Ci, że Twój proces kostnienia jeszcze się nie zakończył i w tym momencie nie budujesz swojego ciała lecz go niszczysz. Kości to stelaż, rusztowanie, a gdy będą one słabe w stosunku do siły(mięśni), to mogą się zdeformować, wygiąć, lub w najgorszym wypadku złamać. Jeżeli nadal masz jakieś wątpliwości, to ile się nie mylę, na naszym foum pojawia się instruktor kulturystyki i może on wypowie się w tym temacie.1 punkt
-
Oczywiście, że warto K2 - np te http://www.allegro.pl/item863285629_narty_k2_moto_cross_174cm_m1_12_0_wyprzedaz.html Za te pieniądze myślę, że należy je kupić od razu bo i długość też ok dla Ciebie. Nawet na przecenach w tym sezonie nie kupi się dobrych nart za takie pieniądze. Narta dobra i bardzo rozwojowa.1 punkt
-
1 punkt
-
Hmmm prawdę mówiąc to dzisiaj spojrzałem na Att3 po jednym sezonie i Cloud9 i nie widzę tej różnicy. Ewusa, te XW10 z linka z ebaya to ja bym sobie odpuścił. Jeśli szukasz czegoś z linii XW to bierz tylko te, które mają łopatę 124mm. Bez względu na rocznik narty.1 punkt
-
Tatry Bielskie Jurgów Słowa uznania dla Ośrodka Hawrań w Jurgowie. Trudna aura, która w wielu miejscach zastopowała jazdę na trasach narciarskich nie dokonała tego w Jurgowie. Wysokość 1100 metrów robi swoje oraz ilość przygotowanego śniegu. Słowem trzy dni świątecznej jazdy po dobrze przygotowanych trasach. Dzisiaj rano można nawet powiedzieć, że było bardzo dobrze. Później koło 12-13tej trasa pokryła się zmrożonymi kalafiorami i trzeba było uważać. Poza tym dojechało już sporo ludzi, choć mała kolejeczka tworzyła się tylko przy orczyku; przy krześle dalej było OK. Słońce i wspaniałe widoki na Hawrań i "kolegów";) były dzisiaj dodatkowym bonusem.1 punkt
-
Witaj ziomek! Pomału już trzeba zdjąć to odium z zakopianki:). Fakty na dzień dzisiejszy są takie, że jadąc od Zakopanego 55 km pokonujesz tą starą trasą, która zdarza się, że jest trudna do pokonania, ale tylko w okresach natężonego ruchu. Od Lubnia zaczyna się dwupasmowa droga naprawdę fajna i lajtowa w jeździe. Remonty przed Krakowem są zakończone i obecnie do Krakowa "wlekąc się" jedziesz 1.15 min. No a stamtąd do Czewy na przykład, czy na zachód Europy już cały czas droga OK. Także bez obaw, oczywiście poza chorym okresem Sylwestra, czy innych spendów. Pozdrawiam!1 punkt
-
Witaj na forum! Kask nie służy do lansu,ale dla Twojego bezpieczeństwa!Nie ma tu znaczenia,czy jeździsz szybko,czy wolno.Ja się szybciutko przekonałem,że to znakomity zakup - czuję się bezpieczniej,a do tego żadna czapka nie będzie Cię tak skutecznie chronić przed zimnem i innymi czynnikami atmosferycznymi.Na tym nie oszczędzaj! Fischer Progressor 7+ (te znam) jak najbardziej powinny Cię zadowolić,ale jeśli chcesz model tegoroczny,to nie wiem czy 1000 zł wystarczy.Nie sprawdzałem cen,ale być może będziesz musiał zaczekać parę dni - po nowym roku będą na pewno spore przeceny.1 punkt
-
oczywiscie ze mozna po prostu trzeba uwaznie kupować wiadomo jeżeli zależy ci na nowości to nowe ale to jest tak samo jak z samochodami:) mozna kupić używana ktora jest prawie nowa a już jest taniej:) wszystko zależy od funduszu:) ale jeżeli nie musisz mieć foli na nartach śmiało możesz poszukac używanych:)1 punkt
-
Bardzo dobra narta http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2476&id_modelu=3443 http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2835&id_modelu=42021 punkt
-
staszek2323 widzisz dzieci na siłowni to smiac Ci sie chce. A tak naprawde pewnie gorzej wyglądasz od wiekszosci 16-20 latków z siłki i dlatego tak mówisz. Po 2 w tym wieku większość ćwiczy dla siebie i z głową, a nie tak jak starsi, na pokaz przychodzą na siłke... chyba żeśmy koledze na ambicje wjechali:D:D:D wielki panie znawco od siłowni co ci to da że będziesz wyglądał jak pseudo kulturysta ja trenowałem nad wytrzymałością siłową jeśli wiesz co to jest ,bo trenowałem sport wytrzymałościowy więc nie potrzebne mi są i były mięśnie jak u pakera z siłki a to dlatego że im masz większe mięśnie tym szybciej się zakwaszasz itd itp a mięśnie biegacza narciarskiego czy zwykłego mają być smukłe i długie nie potrzebują tyle tlenu co np twoje i wolniej się zakwaszą co za tym idzie mogą więcej A nie będę się zniżał do twego poziomu i fotografował swoich mięśni i dawał na forum bo to żenada1 punkt
-
znam parę osób którzy tak od 15 -18 lat zaczynali swoje przygody z siłownią pierwsze niby tak jak ty mówisz dieta itd tylko że to nic nie dawało teraz mają koło 30 lat i są prawie kalekami jeden w wieku 23 lat miał zawał znam nawet osoby które pasze dla świń jedli żeby na masie przybrać ja dużo chodziłem na siłownie ale piłem tylko płyny izotoniczne żeby uzupełniać witaminy a pracowałem nie nad wyglądem tylko nad wytrzymałością siłową która była potrzebna jak trenowałem1 punkt
-
1 punkt
-
chyba ci się fora pomyliły to nie jest forum kulturystyczne tylko narciarskie A jak widzę dziecko na siłowni wsuwające białka i różne tam odżywki na przyrost masy to mi się śmiać chce poczekaj aż będziesz starszy i zobaczysz jak będzie ze zdrowiem1 punkt
-
chłopcze poluzuj:D bo widze ze guma w majtach cie uwiera i masz niezłe parcie na szkło:) cześc:)1 punkt
-
wg mnie nie powinnas odczuć jakieś mega dużej róznicy w twardości między cloud 9 a rossignol attraxion VI- jak będziesz wybierać z tych dwóch kieruj się wyglądem:) taliowaniem roznia sie nieznacznie atomic 119-73-105 rossi 126-74-105 rossi wg mnie będzie lepiej iniciował skręty mając większą "łopatę" z przodu pod butem 1mm różnicy a tył taki sam:) teraz już twoj wybór:) no chyba ze na salomona sie skusisz ja jednak wybierał bym między rossi a atomic:)1 punkt
-
Droga koleżanko , polecam narty damskie, (każda firma ma takie w swojej ofercie) o długości 150-155 cm. Jesli chodzi o firmy to na pewno patrz na Head, Rossignol, Kneissl, Fischer, Atomic, jest nawet pewna firma która specjalizuje się w damskich nartach Roxa. Zerknij jeszcze na http://www.skionline.pl/sprzet/?co=sprzetowe_abc&co2=teksty&id_newsa=41 i tu http://www.skionline.pl/sprzet/?co=sprzetowe_abc&co2=teksty&id_newsa=2. Jeśli byś chciała Kneissla to kieruj pytania do Roberta Janusa a jeśli Twój wybór padnie na Rossignola lub Dynastara to kolegi Bobica.1 punkt
-
Witaj na forum! Co do konkretnych modeli, na pewno doradzą Ci tu ludzie, którzy lepiej się na tym znają. Ale zdecydowanie kup narty dla średniozaawansowanych. Nie jesteś już początkująca, a narty dla początkujących są bardzo miękkie, i jeśli nie w pierwszym momencie, to bardzo niedługo zaczęłyby Ci przeszkadzać w rozwoju, zwłaszcza jeśli już nie boisz się prędkości. Nie bierz też zbyt krótkich. Maksymalna długość, to, jak wszędzie znajdziesz, do wysokości nosa. Natomiast na żadnych nartach przeznaczonych do zjazdu turystyki uprawiać się nie da, będzie w tym przeszkadzało sztywne zamocowanie buta do narty. Tu, w zależności, czy chcesz uprawiać jazdę turystyczną w górach, czy w terenie płaskim i na pagórkach, potrzebne Ci będą albo narty śladowe, albo sprzęt turowy (też specjalne buty, niestety turowe nie tanie). Ten ostatni nadaje się też do zjazdów przy wyciągach - tylko narty, które muszą być bardziej uniwersalne niż zwykłe zjazdówki, nie będą miały optymalnych parametrów do samego zjazdu (jest bardzo szeroki wachlarz różnych, dla różnych proporcji: podejście-zjazd, bo to, co ułatwia jedno, utrudnia drugie). Ale to, że takie narty nie byłyby tak twarde jak rasowe slalomki, chyba na razie by Ci nie przeszkadzało - o ile rzeczywiście jesteś zainteresowana poważnie turystyką (która jest rzeczą wspaniałą, i moim zdaniem znacznie ciekawszą niż pędzlowanie w kółko na wyciągach; wymaga jednak dobrej kondycji i pasji). Powodzenia w zakupie i jeździe! PS. O, zanim zdążyłam napisać ten post, masz już konkretne rady od Bugajsona!1 punkt
-
Witaj, Ja polecam Ci grupę nart allround skierowana do kobiet czyli seria lady a więc pokolei: Rossignol Attraction I 154cm K2 First LuV http://www.allegro.pl/item861575805_narty_dla_pan_k2_first_luv_153cm_m2_10_0_wyprz.html Rossignol HARMONY I STYLE 154cm:) Atomic Cloud 7 http://www.allegro.pl/item856401706_nowe_narty_atomic_cloud_7_156cm_xtl9_09_10.html Dynastar Exclusive White http://www.allegro.pl/item859032080_narty_dynastar_exclusive_white_153_c_cube_nowe.html a także Rossignol Passion II http://www.allegro.pl/item865522812_nowe_narty_rossignol_passion_ii.html i co ty na to? wg te narty będą Ci pasować postaraj się wyselekcjonować ktoreś i stopniowo będziemy odrzucać az dojdziemy do tej jedynej:)1 punkt
-
A ja kiedy jeździłem na Słowację robiłem wszystko, żeby omijać zakopiankę lub jechać nią jak najkrócej. Czasmi był to wariant Czestochowa - Oświęciem - Sucha Beskidzka - przejście w Niedzicy. Można oczywiście zakopianką do Niedzicy - może ta "zakazana" droga teraz już nie jest tak tragiczna? Dawno nią nie jechałem. Ostatnio na Słowację najczęściej jeździliśmy: Cz-wa - Kraków Nowa Huta - Niepołomnice - Bohnia - Piwniczna. Co prawda ja nie kierowałem się dalej na Poprad, ale z tych obu przejść można śmiało jechać na Spisską Belę i dalej na Poprad. Po drodze ładne tereny do podziwiania, a także zamki, m.in. w Starej Lubowni. Również pozdrawiam ziomali z Cz-wy:)1 punkt
-
jak czytam takie podejscie do kulturystyki to mi sie cos robi:P masz jeszcze czas dopiero 16 lat wiec spokojnie chopaku:D powiedz co brałes bo jak w rok zrobiłeś 20 kg mięcha to jesteś mistrz :eek::eek: sory ale mi sie smiac chce:D:D ale co do nart to kup te 160 i będziesz miał spokoj na dłuzej i będzie git:)1 punkt
-
Widziałem dzisiaj nowe krzesło w Krynicy-Słotwinach. W zasadzie to nie jest nowe krzesło, bo ma co najmniej kilkanaście lat. Krzesło stoi w miejscu jednego z orczyków. http://www.slotwiny.pl/wyciagi.php Poniżej kilka fotek z miejsca. Jak widać na fotkach warunków do jazdy nie było. Padał deszcz i było 9 stopni C. Biznes narciarski to ciężki kawałek chleba. Statystyki na temat dni zalegania pokrywy śnieżnej mają niewiele wspólnego z rzeczywistością.1 punkt
-
Witaj zomalu z Czewy! Mało tutaj ludzi z Częstochowy, więc może uzupełnisz profil i zadomowisz się na dłużej. Jechałem w poniedziałek zakopianką z Krakowa do Zakopanego i ten remont w Głogoczowie nie jest uciążliwy za bardzo - trzeba tylko objechać remontowany wiadukt i wraca się na zakopiankę, która aż do samego Lubnia jest już dzisiaj przyjemnością. Mihumor podał Ci drogę, która dodatkowo, że najlepsza, to jeszcze może Ci zapewnić parę godzin fajnego nartowania po drodze. Na przykład w Jurgowie, gdzie warunki wciąż są dobre, albo po słowackiej stronie w Zdiarze. Wszystkie powyższe uwagi nie dotyczą jednak dnia przed Sylwestrem, Nowego Roku etc., kiedy jest za dużo aut na tej drodze. Pozdrawiam jeszcze raz Częstochowianina i zapraszam do uczestnictwa w naszym forum.1 punkt
-
cd. testów torby Buty były kompletnie mokre po wczorajszej jeździe. Torbę podłączyłem w domu na 1.15 minut, a następnie 30 minut w samochodzie na dojazd do stoku. Torba w trakcie grzania nie jest gorąca. Widać, że system nagrzewania jest doskonale wentylowany, przy czym nie wydzielają się żadne zapachy. Po wyjęciu butów z torby i włożeniu nogi następuje szok! takiego uczucia komfortu, jak jeżdżę na nartach kilka lat nie zaznałem. Jest to porównywalne do uczucia włożenia nogi do wygodnego i ciepłego buta cywilnego produkcji dobrej firmy. Wrażenie to jest tak silne, że jadąc na wyciągu, ciągle dominuje to uczucie komfortu, ciepła i przyjemnego kontaktu stopy z butem narciarskim. Do tej pory czasami wkładałem buty dopiero co wysuszone przez grzałki, czy na grzejniku, ale to nie to. Tutaj botek ulega jakiemuś procesowi zmiękczenia, staje się delikatny w kontakcie i stopa może się dopasować do niego idealnie. Takie wrażenia mam ja, który użytkuje amatorskie buty, średniej twardości, a mogę sobie wyobrazić uczucie komfortu, jakie zapewne towarzyszy wkładaniu buta zawodniczego po takim termicznym przygotowaniu. Stwierdzenia zawodników, że praktycznie nie rozstają się z tymi plecakami, nie są jedyni marketingowym bełkotem. To jest po prostu PRAWDA! Podobnie z rękawicami - zostały rozgrzane, zmiękczone i były od razu przyjemne w użyciu. Te wszystkie dzisiejsze testy odbywały się w Jurgowie, przy temperaturze +3, myślę, że jeszcze bardziej ów komfort byłby odczuwalny, gdyby na dworze był mróz. Plecak pod względem pakowności wygląda na bardzo przestronny, aczkolwiek jeszcze nie użyłem go, jako podręcznego plecaka na stok. Ma wiele kieszeni, siatkę na napój i inne detale opisane w materiale na stronie skionline.pl. Na razie tyle moich refleksji, dawno nie użytkowałem tak dobrze działającej rzeczy spośród sprzętu narciarskiego (poza moimi nartami z systemem Mutix), która dawałaby tyle satysfakcji z dobrze wydanych pieniędzy.1 punkt
-
Chyba lepiej jechac Zakopianką bo w Głogoczowie częsciowo to już jest gotowe i tragedi być nie powinno http://edroga.pl/rozmaitosci/wiadomosci-drogowe/1165-utrudnienia-w-glogoczowie1 punkt
-
my parę lat temu uczlismy malucha na trasie Turistićkiej. bardzo fajna do nauki, bo lagodna i dosc dluga (jakos 3km) i zaleta bylo ze jak juz maluch zalapie to mozna go z kims oddelegowac w dol a samemu wbic na czerwona i spotkac sie nizej na laczeniu, no i wprost pod wyciag. Minusem byl tlyko poczatek - wjazd byl z zczerwonej trasy i trzeba dzieciaka ten kawalek zwiesc, bo schodzic kiepsko a zjechac jeszcze nie zjedzie. ale da sie.1 punkt
-
No i stało się. Po długim okresie przygotowań rusza www.skionline.tv, tak pod choinkę Kilka osób miało już okazję zapoznać się z serwisem. Dziękuję im za cenne uwagi. Tak na prawdę to sukces zależy od Was. Teraz czekam na sugestie, uwagi i krytykę, bo jako pierwszych Was informuję!1 punkt
-
Po co pracować lepiej być walczącym ekologiem i żyć z fundacji ,dotacji i ...... do kieszeni a resztę społeczeństwa mieć głęboko w .... .To dobry ekologiczny sposób na życie dla leni i nierobów.1 punkt
-
Najciekawsze, że zainteresowali się sprawą dopiero gdy inwestycja jest na ukończeniu, a "przyroda już zniszczona". No ale przecież przed wbiciem pierwszej łopaty i wydaniem pierwszej złotówki przez inwestora, szantaż nie przyniósłby takich efektów jak teraz. Komentujmy artykuły na w/w temat. Niech widzą, że fanów nowoczesnej infrastruktury jest więcej niż "ekooszołomów". P.S. Gdyby w latach powstawania infrastruktury w Alpach, istniały takie przepisy jak dzisiaj w EU, to pewnie w Austrii, Francji czy Niemczech nie mieliby nawet 1/10 wyciągów które mają (nie mówiąc już o autostradach). Ale przecież fajnie jest mieć skansen w pobliżu....1 punkt
-
Ischgl... No więc wyjazd bardzo udany! Ośrodek mógłbym porównać do Soelden z przewaga na Ischgl Infrastruktura, wyciągi, restauracje na bardzo wysokim poziomie:) W zasadzie każda kanapa zamykana co przy mrozie -15stC jest bardzo przydatne! Sześć dni jezdzenia i nie było prawa aby to się nudziło, wręcz przeciwnie brakło mi jeszcze min jednego dnia aby zrealizować wszystkie swoje plany:) Trasy przygotowane perfect! Każdego poranka witał mnie piękny sztruksik:D Poza trasą też można było świetnie pojezdzić choć żeby znaleść naprawde dziewiczy puch to trzeba było się postarać ale dało się Przemieszczanie się po ośrodku to bajka, jest to wszystko tak skonstruowane i zaprojektowane że z jednego końca na drugi można naprawde szybko się przemieścić. Trasa tzw "Dutyfree run" po stronie Szwajcarskiej troszkę mnie zawiodła, za dużo chodzenia z nartami na plecach a nic tam nie kupowałem,jak co to zakupy można zrobić po drodze w Znojmo:) Jeżeli chodzi o tłok na trasach to ten termin w którym ja byłem gorąco polecam! Ludzi dosłownie garstka! Czasami na całej trasie 2-3 osoby:) Zanim pojechałem to się zastanawiałem czy nie bedzie kolejek do tych wyciągów które wywoża na tereny na których cała sieć wyciągów ale do tych wyciągów również zadnej kolejki nie było! Mieszkałem 10min piechotką od centrum Ischgl, na uboczu miejscowości w "dzielnicy?" Versahl, napewno było tam dużo taniej niż w centrum a położenie naprawdę super, nocleg+karnet 327E Podsumowując: - Polecam Ischgl właśnie w terminie grudniowym, raz że mało ludzi, dwa jak w prawie całych alpach było zielono to tam już było wszędzie biało! - Ośrodek powala na kolana - Mimo - 15stC nie było mi zimno - to pewnie że miałem przez 6 dni słońce:D - Napewno jeszcze tam wróce! Galeria Ischgl1 punkt
-
Sprostowanie Informacji prasowej Wobec rozpowszechniania przez Stowarzyszenie Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot nieprawdziwej i naruszającej dobra osobiste PKL S.A. „Informacji prasowej” z dnia 15.12.2009 r. pod tytułem: „Tatry. Kolej linowa na Kasprowy Wierch kolejny rok nielegalnie zwiększa przepustowość w sezonie zimowym” poniżej przedstawiamy rzeczywisty stan faktyczny i prawny zmodernizowanej Kolei Linowej na Kasprowy Wierch. Całkowicie nieprawdziwa jest zawarta na początku ww. artykułu informacja, iż zgodnie z prawem PKL S.A. począwszy od modernizacji kolei w 2007 r. może wywozić na Kasprowy Wierch 180 osób/godzinę i od tej daty spółka, wywożąc więcej osób, łamie prawo. Zgodnie bowiem z prawomocną i obowiązującą decyzją o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia przepustowość ta wynosi 360 osób/godzinę w zimie w górę i w dół, a w lecie ok. 180 osób/godzinę w górę i 360 osób w dół. Brak jest jakiejkolwiek innej ostatecznej decyzji, która określałaby przepustowość zmodernizowanej kolei na innym poziomie. Podana przez autora artykułu informacja nie ma zatem żadnego oparcia w rzeczywistości i narusza dobra osobiste spółki PKL. Całkowicie błędne jest przy tym powoływanie się na brak ostatecznej decyzji Ministra Środowiska, gdyż decyzja ta zgodnie z prawem nie dotyczy i nie może dotyczyć „zezwolenia na funkcjonowanie kolei linowej” a wyłącznie „zezwolenia na zmodernizowanie (wykonanie prac budowlanych) kolei”, a należy podkreślić, iż podczas wykonywania prac remontowych decyzja Ministra Środowiska była wiążąca i ostateczna. Na skutek skargi PKL dotyczącej warunków, na jakich udzielono zezwolenia na wykonanie prac modernizacyjnych, decyzja ta została następnie uchylona przez Wojewódzki Sąd Administracyjny, który uznał za zasadne zarzuty spółki PKL takie jak: * brak wykazania, iż nałożone na inwestora obowiązki kompensacyjne odpowiadają utraconym wartościom przyrodniczym oraz że negatywne oddziaływanie na przyrodę rzeczywiście wystąpi, * niewyjaśnienie kwestii, czy przedmiotowa inwestycja nie jest jednak przebudową (stosując np. analogię do przebudowy drogi) a zatem nie jest w ogóle konieczne uzyskiwanie zgody Ministra na jej wykonanie. Całkowicie nieprawdziwe jest stwierdzenie, iż decyzja o rozbudowie kolei została podjęta z pominięciem głosu społecznego i nigdy nie wykonano oceny oddziaływania na środowisko. Po pierwsze, samo postępowanie o wydanie decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania dla przebudowy kolei trwało 8 lat przede wszystkim z tej przyczyny, iż brało w nim udział kilka organizacji ekologicznych w tym Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot. Na wszystkie zgłoszone w trakcie tego postępowania zarzuty udzielano pisemnych odpowiedzi, a dla dokładnego wyjaśnienia sprawy wyznaczono aż dwie rozprawy administracyjne, na których każda ze stron mogła przedstawić swoje stanowisko. W postępowaniu tym, co doskonale wiadomym jest Pracowni, sporządzono ocenę oddziaływania na środowisko. Aktualna, wielotomowa i wieloaspektowa ocena oddziaływania kolei na środowisko została sporządzona ponownie do postępowania o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na modernizację. Ocena ta została uznana za spełniającą wymogi polskie i unijne przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, co również doskonale wiadomym jest Pracowni, gdyż jej przedstawiciele uczestniczyli w rozprawach przed tym Sądem! Tym bardziej oburzające jest przekazywanie do prasy informacji o jej braku. Należy podkreślić, iż przedstawiając aspekty prawne inwestycji Stowarzyszenie przemilcza najistotniejsze a korzystne dla PKL S.A. wyroki Sądów Administracyjnych i innych organów państwowych, a w szczególności: 1. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 15 października 1999 r., sygn. akt IV S.A. 1308/97, w którym zakwestionowano ograniczenie przepustowości Kolei Linowej na Kasprowy Wierch przez Dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego do 180osób/godzinę, 2. wspomniany powyżej wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 26 września 2007 r., w którym Sąd uznał za zasadne zarzuty PKL, iż brak było uzasadnionych podstaw do ograniczenia przepustowości kolei do 180 osób/godzinę oraz nałożenia rozbudowanych obowiązków kompensacyjnych, 3. wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 10 grudnia 2008 r., sygn. akt II SA/Kr 930/08, w którym stwierdzono, iż zawarta w sporządzonej przez Instytut Rozwoju Miast ocenie oddziaływania inwestycji szczegółowa analiza oddziaływania na środowisko może być podstawą dla organów administracyjnych do dokonania oceny wpływu na środowisko bez potrzeby sporządzania raportu. W ocenie Sądu ww. analiza zapewniła opis elementów przyrodniczych środowiska objętych zakresem oddziaływania Kolei we wszystkich aspektach i informacje te czyniły zadość wymaganiom wskazanym w art. 5 ust. 2 Dyrektywy Rady 85/337 oraz stanowiły wystarczający materiał dla określenia oddziaływania na środowisko, w tym obszar Natura 2000. 4. decyzja Ministra Środowiska, w której uchylono opinię Dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, o której mowa w „Informacji”, z powodu braku spełniania wymogów ustawowych. Należy jednak podkreślić, iż wbrew sugestiom Pracowni, Dyrektor TPN uznał za dopuszczalne z punktu widzenia ochrony przyrody określenie przepustowości Kolei na poziomie 360 osób/godzinę w zimie, 5. postanowienie Małopolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Krakowie odmawiające wszczęcia na wniosek Pracowni postępowania w sprawie powodów, dla których orzeczono brak obowiązku uzyskania pozwolenia na użytkowanie Kolei. Dla funkcjonowania Kolei nie mają natomiast rzeczywistego znaczenia wyroki Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego uchylające decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, o których mowa w „Informacji”. Sąd w ustnym uzasadnieniu jednego z wyroków podkreślił, iż wyrok ten jest „wyrokiem dla satysfakcji”. Nie może już bowiem doprowadzić do rozbiórki kolei, która została wybudowana na podstawie ostatecznych decyzji. Należy podkreślić, iż decyzja o warunkach zabudowy została zakwestionowana ze względów formalnych a nie merytorycznych. Pierwszy błąd został popełniony przez urzędników przy jej doręczaniu. Główną przyczyną uchylenia decyzji było bowiem wysłanie jej stronom postępowania bez załączników. Drugim błędem było uzgodnienie tzw. oceny oddziaływania na środowisko z niewłaściwym organem administracji. Burmistrz uzgodnił dokument z wojewodą, a zdaniem sądu - powinien to zrobić ze starostą. Bardzo istotnym jest fakt, iż sąd nie podzielił stanowiska organizacji ekologicznych odnośnie niezgodności zaskarżonej decyzji z prawem Unii Europejskiej oraz nie zakwestionował prawidłowości ustalenia zwiększonej przepustowości kolei. http://www.pkl.pl/zima/aktualnosci-z-pkl/tresc-aktualnosci/article/sprostowanie-informacji-prasowej.html?tx_ttnews[backPid]=2&cHash=0c040d98b71 punkt
-
Bo mnie wkurza, że starsz osoby które chodzom na siłownie itd. myślą, że jak ktoś jest młodszy to niemoże nic osiągnąć, zawsze będzie słabszy itd. Tak samo z tym funcarvingiem, to że się nie znam na nartach to nieznaczy że nie umie coś tam jeździć... Pozdro:) e: ze zdrowiem wszystko ok, jeszcze nigdy nie brałem żadnego białka ani kreatyny czy coś takiego. A na siłownie chodze tylko czasami, tak to ćwicze w domu z kolegami... staszek2323 widzisz dzieci na siłowni to smiac Ci sie chce. A tak naprawde pewnie gorzej wyglądasz od wiekszosci 16-20 latków z siłki i dlatego tak mówisz. Po 2 w tym wieku większość ćwiczy dla siebie i z głową, a nie tak jak starsi, na pokaz przychodzą na siłke...-1 punktów







