Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Raceman

    Raceman

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      2 259


  2. dareklewandowski

    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      3 481


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Marek.m77

    Marek.m77

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      260


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 09.01.2010 uwzględniając wszystkie działy

  1. Chciałem podziękować w imieniu wszystkich którzy jeździli na ustawionych slalomach oraz za dobre słowo dla Grzesia Dendysa , Jego małego (ci co byli wiedzą o kim mówię) i ekipy (o ile się nie mylę Zbyszek oraz nie pamiętam, przepraszam). Dzięki!!!
    7 punktów
  2. Pozdrowienia dla wszystkich forumowiczów z Gastein. Niestety nie udało się spotkać na dzisiejszym szkoleniu, ale wyjazd w alpy mam nadzieję, że będzie tego warty. Wyjechaliśmy z B-B o 6.30 i dotarliśmy na miejsce o 17, z niemałymi przygodami w trakcie jazdy. Rano ( sami wiecie, szczególnie Ci co byli na szkoleniu) szklanka. Mimo tego do granicy, a nawet do Frydka-Mistka droga znośna. Tego co było dalej kompletnie się nie spodziewałem. Praktycznie między Frydkiem a Olomuncem droga w ogóle nie odśnieżona :eek:. Rozumiem jeszcze tan kawałek przed autostradą, ale na autostradzie??? Wszyscy jadą prawm pasem 60 -70 km/h. Za Olomuncem zonk -autostrada zamknięta - kierują wszystkich na objazd lokalnymi drogami. Tutaj na szczęście sprawdziły się doskonale nowe opony. Po jakieś pół godzinie, czterdziestu minutach wracamy na autostradę. Do Brna dalej droga ok. Ale za Brnem znowu niespodzianka - można znowu jechać praktycznie tylko prawym pasem. W Austrii drogi czarne ( ale też trochę jakby mniej śniegu) - piaskarek między St.Polten a Linzem było chyba z osiem(w obu kierunkach). Potem coraz lepiej - coraz mniej śniegu, a miejscami pratycznie suchy asfalt. Wreszcie przed siedemnastą dojeżdżamy do Gasteinu - i miła niespodzianka pierwszy raz dzisiaj widzimy słońce (właśnie zachodziło z góry) i kawałek niebieskiego nieba. Zobaczymy jak będzie dalej, ale według prognoz przynajmniej jutro ma sypać.
    5 punktów
  3. Włoski alpejczyk Giorgio Rocca postanowił zakończyć przedwcześnie karierę, po tym jak w piątkowym treningu w Domobianca doznał kontuzji pachwiny.34-letni Rocca, dwukrotny brązowy medalista mistrzostw świata w 2003 w St.Moritz i 2005 roku w Bormio w slalomie zamierzał wziąć rozbrat z czynnym uprawianiem sportu po 21. Zimowych Igrzyskach Olimpijskich w Vancouver. - Chciałem zakończyć przygodę narciarską w innych okolicznościach. Ale takie jest życie - powiedział Włoch, który w karierze wygrał jedenaście imprez zaliczanych do klasyfikacji Pucharu Świata. W sezonie 2005/2006 przypadła mu mała Kryształowa Kula za zwycięstwo w slalomie. Natomiast najlepszym rezultatem w igrzyskach olimpijskich było piąte miejsce w kombinacji w Turynie w 2006 roku. za sportowefakty.pl
    3 punkty
  4. Jan Paweł II patronem sportowców? Gdy zostanie wyniesiony na ołtarze, powinien zostać ogłoszony patronem sportowców, jako człowiek, który całe życie był jednym z nich - zaproponował portugalski kardynał Jose Saraiva Martins. Pisze o tym madrycki dziennik "El Mundo". "Propozycja ta - podkreśla dziennik w swym wydaniu internetowym - pochodzi nie od kogo innego, jak od kardynała kurii rzymskiej, który był do niedawna prefektem kongregacji spraw kanonizacyjnych". Dla Saraivy Martinsa, kardynała, który wiele starań włożył w przyspieszenie beatyfikacji papieża- Polaka, zasługi Karola Wojtyły w dziedzinie sportu są ewidentne. Sam był wielkim sportowcem, który uprawiał wspinaczkę górską, narciarstwo i inne sporty Kard. Saraiva MartinsSam był wielkim sportowcem, który uprawiał wspinaczkę górską, narciarstwo i inne sporty - mówi watykański hierarcha. Nie tylko często sport uprawiał, ale rozumiał jego znaczenie z ludzkiego i chrześcijańskiego punktu widzenia. Dlatego też mógłby się stać, jeśli Bóg zechce, świętym patronem sportowców. Jak podkreśla "El Mundo", "Karol Wojtyła w odróżnieniu od wszystkich swych poprzedników był w historii najnowszej najbardziej wysportowanym papieżem. Gdy tylko przeniósł się do Watykanu, polecił zbudować basen pływacki i salę gimnastyczną". Hiszpański dziennik powołuje się na zdjęcia, które świetnie dokumentują sportową pasję Jana Pawła II: fotografie papieża jeżdżącego na nartach w Alpach, jego wcześniejsze wyprawy kajakowe, jego obronę na bramce, gdy jeszcze jako Lolek grał w piłkę w Wadowicach. Jan Paweł II, który został wybrany na papieża w wieku 58 lat - przypomina dziennik - dbał o swą, świetną jak wiadomo, kondycję fizyczną; dzięki niej był tym w historii papiestwa, który odbył najwięcej podróży wymagających często kondycji maratończyka, przy czym potrafił gromadzić wokół siebie więcej ludzi niż wiele wydarzeń sportowych. "Nie na darmo prasa nazwała go Bożym Atletą" - dodaje "El Mundo". za wp.pl
    2 punkty
  5. Ależ skąd, musiałam się zmywać z tej prostej przyczyny, że mój Tata, który ma 93 lata, nie powinien zostawać w domu sam. I dlatego nie mogę się nigdy oddalić na długo, ale cieszę się i z tego, co możliwe.
    2 punkty
  6. Nooo.... to było szkolenie. :DSiedziałem na ławeczce i myślałem,że to nasz Prezes tak "glebi"... :DAle to nie on... ;)Na pierwszym zdjęciu widać go w tle!
    2 punkty
  7. Wielkie dzięki dla wszystkich za wspaniale spędzony dzień! :)Super ludzie,super zabawa,znakomite jedzonko - tu szczególne podziękowania dla Mysiałka za wytrwałe grillowanie - oby jak najwięcej takich imprez! :)Parę fotek:
    2 punkty
  8. Szczegół, porostu do nart które zamierza nabyć kolega są takie modele montowane. A jak się nie wypina to dobrze widocznie nie przeciążasz .
    2 punkty
  9. Tyle co rozpoznałem z live kamerki.
    2 punkty
  10. Proponuję nowy temat na forum dotyczący "białego szaleństwa" w nizinnych regionach Polski. W naszych okolicach znajduje się wiele górek, mniejszych, większych...o których nie dowiemy się z dużych serwisów narciarskich. Trudno również znaleźć takie miejsca w internecie. Miejsca te, istnieją niekiedy tylko w lokalnej prasie, lokalnej telewizji - wiedzą o nich tylko narciarze z danego regionu - traktując takie miejsca jako treningowe, miejsca gdzie wyrywamy się na co dzień, po to by spędzić przyjemne chwile odrywając się od pracy, szkoły chociażby na godzinkę, dwie... Zaczynając taki temat, przedstawię kilka takich miejsc z moich okolic, regionu Gór Świętokrzyskich, lubelszczyzny, i jeden stok, który znajduje się w okolicach Bełchatowa. Województwo świętokrzyskie: 1. Kielce - Telegraf: http://www.rekreacja.kielce.pl/ 2. Kielce - Stadion: ten sam link ^^^^^^ 3. Krajno Zagórze: http://www.sabatkrajno.pl/ 4. Tumlin: http://tumlin-ski.prv.pl/ 5. Niestachów: http://www.niestachow.pl/ 6. Bałtów: http://www.szwajcariabaltowska.pl/ 7. Sandomierz Piszczele: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/99999999/NARTYSWIETOKRZYSKIE01/465572690 8. Bodzentyn: http://www.nartybodzentyn.pl/ 9. Konary - http://www.konary.skigo.pl/ Województwo lubelskie: 1. Rąblów niedaleko Kazimierza Dolnego nad Wisłą: http://www.nartsport.pl/ 2. Justynówka: http://miasteria.pl/miejsce/11116.html , http://www.tomaszow-lubelski.pl/sport/osir.htm 3. Parchatka niedaleko Kazimierza Dolnego: www.parchatka.pl 4. Krasnybród: http://www.wyciag.republika.pl/ 5. Jacnia: http://www.jacnia.pl/engine.php?attr=bGFuZ2lkPTEmZ209MSZtaWQ9MSZzdHI9MQ== 6. Kobylany: http://www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20091217/NARTY/935279054 7. Boblikowo: http://www.stokbobliwo.pl/ 8. Batorz: http://www.wotex.pl/ 9. Chełm: http://www.wotex.pl/Chelm,2424,1.html 10. Celejów: http://www.ski-sport.pl/index.php 11. Natraj koło Chrzanowa: http://nartraj.rzetelski.com.pl/ 12. Lublin “Globus”: http://www.mosir.lublin.pl/globus/ 13. Józefów, Góra Młynarka: http://www.gazetabilgorajska.pl/artykul211-Pierwszy-stok-narciarski-w-powiecie.html 14. Sulów: http://www.stok-sulow.pl/ 15. Kazimierz Dolny nad Wisłą, okolice boiska Orłów Kazimierz - http://stacjakazimierz.pl/ 16. MOSIR Międzyrzec Podlaski - http://mosir.miedzyrzec.org/index.php?page=stok-narciarski Kolejne regiony Polski: Polska na południe od Warszawy z wyłączeniem województwa świętokrzyskiego i lubelskiego: 1. Morsko, śląskie: http://www.morsko.com.pl/narty.php 2. Cisowa, śląskie: http://www.cisowa.pl/ 3. Bełchatów, łódzkie - Góra Kamieńsk: http://www.gorakamiensk.info/ 4. Paczółtowice - Krzeszowice, jura: www.krakow-valley.com 5. Lubinka, okolice Tarnowa - http://www.lubinka.com.pl 6. Jurasówka, okolice Tarnowa - http://www.jurasowka.pl/ 7. Smoleń, śląskie: www.smolen-ski.pl/ 8. Kochcice, jura: www.podroze.pl/wyprawa/relacja/narty-na-jurze,1368 9. Kamyk, jura: ^^^ 10. Jaroszowiec, jura: http://www.gmina-klucze.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=187&Itemid=29 11. Bytom: http://www.dsd.pl/ 12. Zgierz - Malinka: http://www.ski-park.pl/ 13. Urbanek, Tworków, śląskie: http://www.naszraciborz.pl/aktualnosci/art/11/7264.html 14. Strzyżów - http://www.oazaski.pl/ 15. Krzeszów, Złoty Stok: http://zlotystok24.prv.pl/index.html 16. Stobierna niedaleko Dębicy: http://na-narty-do-stobiernej.blog.onet.pl/Wyciag-narciarski-w-Stobiernej,2,ID397997651,n 17. Handzlówka - Staś, okolice Łańcuta: http://www.nocowanie.pl/noclegi/handzlowka/wyciagi_narciarskie/33284/www,33284.html 18. Sopelek w Katowicach: www.sopelek.pl 19. Sławice Szlacheckie, powiat miechowski: http://www.slawickiraj.pl/index.html Polska na północ od Warszawy: 1. Wierzyca Koszałkowo: www.wiezyca.pl 2. Sopot: http://www.lysa-gora.pl/ 3. Przywidz: www.nartyprzywidz.com.pl 4. Amalka Sulęczno: www.nartyamalka.pl 5. Wierzyca Kotlinka: www.wiezycakotlinka.pl 6. Trzepowo: www.nartykaszuby.pl 7. Elbląg: http://www.gora-chrobrego.pl/ 8. Szelment: www.wosir-szelment.pl/ 9. Gołdap: http://mazury.info.pl/atrakcje/goldap-wyciag/index.html 10. Bydgoszcz: http://www.myslecinek.pl/site/index.php?option=com_content&task=view&id=104&Itemid=10 11. Unisław pod Toruniem: http://www.unislaw-stok.pl/wyciag.htm 12. Mrągowo: http://www.gora4w.com.pl/ 13. Wydminy - Okrągłe na Mazurach: http://www.skimazury.pl/ 14. Poznań - Malta Ski: http://www.maltaski.pl/ 15. Rybno: http://www.rybno.pl/ 16. Warszawa Górka Szczęśliwicka: http://wosir.waw.pl/index.php?pid=700 17. Chodzież: http://www.mosir-chodziez.pl/ 18. Szczecińska Gubałówka: http://www.gubalowka.com.pl/ 19. Ruś - Kartasiowka, Mazury: http://www.kartasiowka.pl/ 20. Dąbrówka niedaleko Suwałk: http://www.wyciag.suwalki.pl/index.php 21. Wygoda, Góra Dylewska: http://www.it.ostroda.pl/?ak=pw&id=200&akp=aw&r=2009# 2 trasy zjazdowe oraz trasa do narciarstwa biegowego. 22. Okolice Kalisza, Stara Studnica Ski: http://www.kaliszpom.pl/aktualnosci/pokaz/86.dhtml 23. Paczoskowo w Kosowie (koło Przodkowa), link: http://www.paczoskowo.pl/ 24. Kurza Góra w Kurzętniku http://kurzagora.pl/ 25. Fojutowo w woj. kujawsko-pomorskim http://zajazd-fojutowo.pl/stok-narciarski-cennik Bliziutko gór: 1. Gogołów, podkarpackie - http://www.gogolow-*********/index.php 2. Babica, okolice Rzeszowa w podkarpackim - http://www.babica.un.pl/ 3. Podstolice niedaleko Wieliczki: http://www.podstolice-ski.pl/index.php?page=wyciagi Nieczynne w chwili obecnej: 1. Lidzbark Warmiński - Krzyżowa Góra: http://narty.pascal.pl/na_narty.php?ind=osrodki&type=169&id=55246 2. Widełki, świętokrzyskie: http://www.widelki.yoyo.pl/ 3. Grabowa, jura: http://www.podroze.pl/wyprawa/relacja/narty-na-jurze,1368/ Zachęcam wszystkich "nizinnych" narciarzy do wpisywania swoich miejsc "codziennego" nartowania - tych których nie uwzględniłem w zestawieniu pewnie jeszcze kilka jest... Jeśli pojawił się jakiś błąd w liście ośrodków, któryś jest nieczynny, bądź jest inna strona internetowa danego miejsca - proszę o taką informację.
    1 punkt
  11. Dzisiaj mija 30 lat od momentu wybrania Karola Wojtyły Papieżem. Przypomina mi się wspomnienie kogoś na temat jednego z bardziej ulubionych sportów, jakim się oddawał Kardynał a może jeszcze wtedy ksiądz Wojtyła, a więc naszemu narciarstwu. Otóż mieszkał on często podczas pobytów w Zakopanem u sióstr niedaleko od Nosala. Bywało, że zabierał nagle narty, wspinał się na Nosal i zjeżdżał, a wyciągi wtedy nie pracowały, albo ich jeszcze nie było. Mawiał ponoć, że prawdziwe narciarstwo jest wtedy, jak się górę najpierw zdobędzie na piechotę. Ja sam miałem to szczęście spotkać Papieża Jana Pawła II w drodze na Kalatówki i Kasprowy Wierch podczas jednej z wizyt w Polsce.
    1 punkt
  12. Ostatnie opady śniegu sprawiły, że razem ze szwagrem zachciało nam się pojechać w niedzielę na narty. Raczej staram się unikać wyjazdu w weekend, ale przyjazd szwagra i chęć sprawdzenia dopiero co kupionych nart sprawiły, że się skusiłem. Plan był taki. Wyjazd o godzinie 7:00 z Bytomia i jedziemy w stronę Wisły. Braliśmy pod uwagę: Soszów, Nową Osadę, ewentualnie Zagroń. Rzeczywistość jednak zweryfikowała nasze plany. Wyjazd 7:25. Na drodze do Wisły sporo samochodów, większość mijanych była z nartami. Jesteśmy w Wiśle ok. 8:45, mijamy jednak skręt na Soszów i kierujemy się razem z nurtem samochodów na Nową Osadę. Na drodze do Szczyrku, 300 metrów przed skrętem pod wyciąg, robi się korek. Wąski stromy podjazd, sprawia niektórym problemy. Czekamy cierpliwie i wyobrażając sobie nie wiadomo co, wjeżdżamy na parking. Jak można się było spodziewać parking pełny, ogólne zamieszanie. Wtedy przypomniało mi się, jak czytałem na forum, o kolejkach do kas z biletami, już przy mniejszej frekwencji. Stwierdzamy zgodnie: Dzisiaj tu nie pojeździmy:(. Przeciskając się między samochodami zjeżdżamy do drogi na Szczyrk i tu zapada spontaniczna decyzja. Szczyrk. Przynajmniej w tamtą stronę nikt nie jedzie. Po drodze mijamy jakieś dwa wyciągi i dwa samochody mające problemy z podjazdem. Na Białym Krzyżu parking pełny, a z przeciwka w kierunku Wisły jadą samochody z nartami. To nie zapowiada nic dobrego. Parking na Salmopolu pusty, wyciągi na Pośredni stoją. Jedziemy na Golgotę. Są jeszcze wolne miejsca na parkingu. Podjeżdżamy bliżej, żeby zobaczyć, czy jest dużo ludzi do wyciągu. Co prawda nie byłem w Szczyrku dwa lata, ale nic się nie zmieniło. Tutaj czas stanął w miejscu. My natomiast zatrzymać się nie możemy, bo pan w odblaskowej kamizelce pokazuje nam miejsce, gdzie dopiero wolno stanąć, drugi podchodzi i wita nas tradycyjnym: Dzień dobry - 8 zł. Oczywiście płacimy bez protestów i zostajemy, bo przecież mógł powiedzieć 10;). Ludzi w kolejce do wyciągu niewiele, a trasa z dołu wygląda na naśnieżoną. Pani w kasie informuje, że chodzi jeszcze wyciąg nr VIII (Solisko – Suche) i wyciąg nr XII (Suche - Hala Skrzyczeńska), ale nie cały, w połowie jest peron do wysiadania. Hm… kupujemy po 410 punktów na 10 zjazdów na Golgocie (41 zł+20kaucja za karnet). Kolejka krótka, więc po chwili jedziemy orczykiem na górę. Przez moment wydaje mi się, że jestem w latach 80-tych na wycieczce szkolnej do Szczyrku, tylko moje narty przypominają mi, że to już inne czasy. Na górze biało, pada śnieg i dodatkowo pracują armatki. Krótka rozgrzewka dopinamy buty i ruszamy. Trasa, która z dołu sprawiała dobre wrażenie w rzeczywistości taka nie jest. Spod świeżego śniegu przebijają szarobrązowe płaty lodu(Word twierdzi że "lodu" to wyraz wulgarny;)), a pomiędzy muldami leżą miejscami kamienie:(. Na szczęście Xenony radzą sobie w takich warunkach. Widać, że część narciarzy ma problemy, żeby zjechać, trzeba uważać na kamienie i rozglądać się, czy nikt nie pikuje w dół. Na dole kolejka jakby nieco większa. Już wiemy, że trudno będzie zjechać 10 razy (planowaliśmy być na 14 w domu). Jedziemy zobaczyć jak jest na dwóch pozostałych trasach. Mega kolejka do wyciągu nr VIII sprawia, że korzystamy z wejścia komercyjnego. Punktów i tak nie wyjeździmy, a pieniędzy w kasach nie zwracają. Do końca jeździmy już za podwójne punkty, ale bez kolejki. Kolejny wyciąg (ten najdłuższy) miał być czynny do połowy. Niestety po ok. 300 metrach już trzeba wysiadać. Jedziemy na dół. Sporo kamieni sprawia, że odchodzi mi ochota na dalszą jazdę. Ale punkty jeszcze mamy, więc kolejny wjazd i próbujemy tym razem odbić poza trasę. Niestety spod świeżego śniegu słychać chrobot nart o kamienie. Rezygnujemy i wracamy na trasę. Jeżdżąc brzegami staramy się omijać kamienie. Resztkę punktów zostawiamy sobie na Golgotę. Tutaj już też jest tłum ludzi. Na wejście komercyjne brakuje nam po parę punktów. Wolimy dokupić niż czekać. I to była najlepsza decyzja tego dnia. Pod kasą znajdujemy 10zł. Niby nic, ale w takim dniu, to jedyny powód do zadowolenia. Na trasie jeszcze więcej ludzi. Ostatni zjazd i jesteśmy przy samochodzie. Parking już jest pełny. 12:30 wyjazd, ale niektórzy dopiero próbują wjechać na parking. Pierwsze skoki w Insbrucku, a my już przed TV. Osobiście nie należę do tych kapryśnych, którzy muszą mieć szeroki, gładki wyratrakowany stok żeby skusić się na wyjazd. Lubię nawet czasami pojeździć po muldach. Jestem osobą wychowaną na Szczyrku. Kiedyś potrafiłem jechać 3 godziny z Katowic pociągiem, a potem nabitym PKSem, żeby tam pojeździć. Czas jednak biegnie naprzód. Dzisiaj jadę tam o połowę krócej, własnym samochodem i pod sam wyciąg, a tu dalej te same stare orczyki, te same kolejki i źle przygotowane trasy. To prawda, że kiedyś mi to nie przeszkadzało, ale teraz są lepsze i nowocześniejsze ośrodki. Szkoda, że jeden z największych terenów narciarskich w Polsce i blisko mojego miejsca zamieszkania jeszcze raz zniechęcił mnie do jego kolejnych odwiedzin. Dzień wcześniej w sobotę wybrałem się wieczorkiem na Suchą Górę w Bytomiu i mimo, że przyjechałem na ostatnią godzinkę, to był to całkiem mile spędzony czas. Górka nie duża, ale zero kamieni, czy korzeni na trasie, ludzi malutko i bliziutko do domku. Kolejna sprawa, że miałem napisać coś o wrażeniach z jazdy na nowo zakupionych Xenonach Xi 10.0 i teraz mam mały problem. Bo na takich trasach nie pokazały jeszcze w pełni swoich możliwości. Radziły sobie nie powiem, ale do jakiejś konkretnej opinii muszę poczekać do następnego wyjazdu. Trudno powiedzieć, że dzień na nartach to dzień stracony, ale zniszczone narty sprawiają, że nie będę tego wyjazdu raczej dobrze wspominał. I jeszcze jedno, właśnie patrzę na stronę ośrodka i napisali, że warunki bardzo dobre. Może dopadało…
    1 punkt
  13. Bugi wyluzuj. Kolega tu pisze jakby był udziałowcem jednego z takich przedsiezięć typu Czantoria lub tego właśnie miejsca a krytyka go zabolała. Tylko po co udaje klienta - bo udawać też trzeba umieć. Wiadomo - prawo rynku jest, za parking można brać ile sie chce a i punktow "debilom" co tam przyjechali też nie zwracać - bo i po co, niech się ćwoki liczyć nauczą Mnie tam cena nie szokuje, w Polsce są też drozsze parkingi a i na swiecie znacznie droższe. Tylko atrakcyjność miejsca gdzie one są i poziom tych miejsc drastycznie odbiega od miejsc typu Czantoria. Jeśli właściciele tych osrodków nie pojmują, że sprzedają produkt to wyjaśniem,że tak jest nie każdy to kupi. Dlatego nie dziwią mnie wcale pustki poza wekendami i ogólna bida z nędzą bo jeśli ktoś wciska kit i nie potrafi stworzyc oferty mogącej przyciagnąc ludzi to jego strata. Nasza w sumie też ale ja juz sie z tym pogodziłem i pieniędzy tam nie zostawiam. Mam nadzieję, że moze jeszcze bedę miał szansę.
    1 punkt
  14. mnie to raczej narty nie przeszkadzają ale dopóki nie opanuję jazdy na tyczkach to zostanę przy 6-tce .Może więc tak być , że na 6-tce stanę i nie ruszę
    1 punkt
  15. Zgadujemy! No to zgadujemy! Kto jest kto?
    1 punkt
  16. Marcin a o której rusza Zagroń bo chyba tez sie wybiore:confused: I wielkie podziękowania dla żony Racemana za przepyszne ogórasyyyyyyyyyy którymi zajadała sie moja druga połówka
    1 punkt
  17. Niestety straciłeś idealnie przygotowaną trasę. Co prawda pierwsze szusy były trudne bo górna warstwa była po prostu oblodzona marznącym deszczykiem. Później narciarze spowodowali, że był już to po prostu mokry i szybki śnieg. Pogoda jaka była wiadomo ale od 9-13 warunki na stoku były idealne. Ja nie wiem jak oni to zrobili ale po tych 4 godzinach na głównej trasie nie było ani jednego przetarcia, oblodzenia czy muldy. Poza trasami lub między nimi wiadomo ale tam się nie naśnieża. Niestety krzesełko jest odkryte i deszczyk znacząco przeszkadzał bo zimno było w d*** Zeszła również niestety bardzo gęsta mgła sięgająca od szczytu aż do 2/3 wys. góry i trzeba było uważać bo widoczność na 20m Trasa Nr 2 była nieczynna z wiadomej dla mnie przyczyny Otóż w Beskidach jest mniej śniegu niż w dolinach i szanse na dobre warunki są tylko na głównych, naśnieżanych. (ale ludzie jeździli i nie narzekali). Ludzi do 10:30 prawie w ogóle - zero kolejki na wyciąg. Co 3 krzesło było zajmowane. Później kolejka do wyciągu na 4-5min max. I po 13-tej znów luz. Ceny w przybliżeniu. W 4 godziny zjechałem z 12 lub 13x bez pośpiechu specjalnego i za tą zabawę zapłaciłem 35zł (niecałe 3zł za wyjazd krzesełkiem i trasę 800m) - nawet za parking nie kasują. Można wybrać 10 zjazdów za 40zł Piwo - 6zł Kawa - 6zł woda, cola - 4zł Jedyny minus dla organizatorów to spadające zaspy z dachu głównej gastronomii gdzie siedzi wielu ludzi. Na raz spadł cały dach mokrego śniegu. Na oko kilkaset kg. Kilka par nart jedynie zasypał ale z człowieka zrobiłoby z pewnością placek (a spadł od grupki ludzi siedzących o 1m dalej). Od dzisiaj raczej tylko Zagroń dla mnie istnieje - za warunki jakie przygotowali na taką nieprzyjazną aurę.
    1 punkt
  18. trza było na 200% Z marcinem te bramki robic??: i tyle wursztu jesc?:D
    1 punkt
  19. Witam, ja i Aklim właśnie wróciliśmy dzięki za imprezę oby więcej udało sie takich zorganizować. wykończony na maksa pozdrawiam ps: stolik posprzątany wałówy zostało na drugą imprezę
    1 punkt
  20. Moim zdaniem te Z10 Ci wystarczą, aż takiego progresu na tych nartach nie zrobisz, żeby Ci zabraklo skali. Ja od lat ustawiam na 7 i jest ok - a ważę 85
    1 punkt
  21. Istebna no niestety cię załamię :-P dojazd fatalny... dotarliśmy przez to na 9:15... po drodze deszcze, deszcz, mgla i deszcz :-P i deszcz :-P więc lekko podłamani przyjechaliśmy... ja stwierdziłem że przy takiej pogodzie biorę 10 wjazdów... i tak nie przejdę... znajomi wzięli do 13 :-P około 12:30 się zmyliśmy... = dokupiłem jeszcze 2 wjazdy :-P trasa przygotowana super... deszcz trochę przestał padać... mgła została - na na chwilę znikła... wyjazd uważam za bardzo udany :-P tylko te mokre kanapy... czułem się jak niemowlak... = mokra DU*A :-P
    1 punkt
  22. wooow wooo wooow moment. po pierwsze nie jestem zadnym gwiazdorem i sie nie unosze niczym w narciarstwie innym poza nowym ustnym trikiem. w kwestii wyjasnienia wysylalem tutaj posta fakt bez przedstawienia swojej osoby a to tylko dlatego ze po to jest zakladka about me na mojej stronce. mnie nie chodzi o reklame tylko i wylacznie swojej osoby, chcialbym propagowac freeskiing i pokazywac go z poziomu polaka ktory stara sie jak najmocniej wyjsc gdzies na zachod. jedyne o co mnie chodzilo to o brak informacji ze strony modow za kazdym razem jak dodawalem posta. okej niech go kasuja ale w privie nich tylko napisza dlaczego. Niech tylko powiedza "debilu przeczytaj regulamin" albo jesli tego nie ma to niech to poprostu wytlumacza. Rozmawialem z wlascicielem strony ktory sam do mnie napisal i sprawa jest wyjasniona. Niechce tutaj wylazic na jakas pseudo narciarska gwiazdeczke. jestem zwyklym chlopem z Zakopanego (wsiokem jak ktos woli powiedziec) co od czasu do czasu lubi sobie hipnąć. Porzucajac ten temat chcialem zaprosic do lektury. Pisalem dawno temu o odejsciu od 4 sponsorow...teraz jest tego pelne wyjasnienie i nowa firma zapraszam serdecznie na http://www.szczepankarpiel.com p.s. zawsze podsylam link do stronki, dlatego ze newsy sa po angielsku a zalezy mi na czasie, daltego zawsze dopowiadam 1-2 zdania i wysylam link jakos tresc pelnej informacji. czy to tez bedzie kasowane po wyjasnieniu sprawy ? Bede w takim razie pisal nieco wiecej jesli chodzi o posty z linkami.
    1 punkt
  23. Ja jeżdze w kasku z szybką Firma Osbe. Powiem szczerze bardzo przyjemnie się jeździ. Nie paruje , ale gdyby nam się to trafiło wystarczy troszkę zjechać na krechę a para szybko zniknie przynajmniej u mnie tak to wygląda. Szybka jest także przyciemniana więc nie ma obaw o słońce . U mnie niestety w 2 drugim jazdy wyleciała osłonka na nos , żeby sobie go nie otrzeć. Ale szybka wizyta w sklepie wymiana z innego kasku , klej i jak nowe. Szybka u mnie jest porysowana już dosyć , ale preferuję ostrą jazdę a więc spadanie kilkadziesiąt metrów twarzą po ziemi nie jest mi obce. Kask kosztował 150 euro kupiony we włoszech. A tutaj 2 zdjęcia zrobione teraz na szybko
    1 punkt
  24. masz tu stronkę w/g której ustawia się wiązanie http://theloginovs.wtr.ru/equipe/bidings/iso.htm A że nie jeździsz zawodniczo to Z10Ti też powinny spokojnie wystarczyć ale jeżeli nie ma zbyt dużej różnicy w cenie to kup 12 .
    1 punkt
  25. Posiadam X - Wing 8 s. 08/09, jeżdżę na nich od tego sezonu, co prawda nie znam się jakoś specjalnie na nartach i nie mam jakiegoś szerokiego wachlarza doświadczeń z innymi deskami ale postaram się napisać chociaż jedno zdanie o nich Mam 176 cm, dł. narty 158 cm. Subiektywna ocena: - nie ślizga się się na oblodzonym stoku (nie wiem jak z używanymi nartami, ale mam nowe, krawędzie naostrzone i chyba dlatego tak się trzyma stoku- zaznaczam 'CHYBA' DLATEGO ) - krótkim jak i dłuższym skrętem jeździ się przyzwoicie, ładnie na krawędziach można śmigać, bardzo zwrotna nartka (wiązania mam na płycie i może to też coś daje, ale znowu zaznaczam 'MOŻE' bo nie jestem alfą i omegą w tych tematach) - te narty najlepiej czują się, tak mi się wydaje, przy średnich prędkościach, przy większych trochę "podskakuje" ale wtedy dociskam jeszcze mocniej na języki butów i nie ma problemu (potrafią na dużych, np. na takiej gdzie jeżdżę http://www.rekreacja.kielce.pl/showpht.php?src=fl&gr=telegraf&id=1&ex=jpg górkach dość szybko nabierać prędkości szczególnie przy długim skręcie, nawet za szybko jak dla mnie ) - i mniej znaczący szczegół nie wpływający na jakość jazdy ładny design. Ogólnie mogę polecić, jeśli jeszcze raz stanąłbym przed wyborem kupna narty to powtórzyłbym swój wybór i postawił na X - Wing 8
    1 punkt
  26. spoznione ale szczere-wsjo naj tytuł mnie zmylił najwyrazniej:D
    1 punkt
  27. Nie ma co kombinować, te Salomony XW8 będą dla Ciebie na teraz akurat.
    1 punkt
  28. 1 punkt
  29. Pewnie Head ICON TT 80.0 -jeszcze nie dla ciebie lub Head ICON TT 20.0 no można by było zaryzykować Fischer Competetion narta trudniejsza od Head ICON TT 80.0
    1 punkt
  30. 1 punkt
  31. W uzupełnieniu mojej relacji z Livigno dla chętnych dodałem filmik z wyjazdu:http://www.skionline.tv/skionlinetv/?id_video=327&param=wasze|
    1 punkt
  32. skończcie p..... Panowie ... przestańcie p.... bo oprócz niekonkretnych domysłów to zero konkretów. Shuger jakbyś miał jakiekolwiek pojęcie o czym piszesz to byś wiedział że akurat płaska trasa może pomieścić więcej narciarzy a nie na odwrót jak sugerujesz. poza tym 6-tka to 3000 os./h a 4 to 2400 os./h więc swoje porady wiesz .... na pewno na dolnym stoku 4-ka wystarczy bo wąsko i stromo. A nie wiem czy widziałeś jak szeroko jest tam wzdłuż krzesła i jak sami zauważyliście że dolny orczyk może zmieni się w 4-kę czyli zniknie przewężenie spowodowane górna stacją orczyka. Poza tym to jak ktoś obserwuje to co się dzieje tam od kilku lat to wie że na pewno nie jest to na zasadzie "nachapać się" i dbanie o klienta jest na odpowiednim poziomie, a dywagacje że jak będzie taj jak sobie ułożyłeś w głowie i to będzie źle jest hipokryzją. Pokażcie mi stok który robi 2 godzinną przerwę żeby się fajnie jeździło na nocnym . Wiesz jak odpowiadają inni ... że szkoda kasy na 2 godziny zamykać niech jeżdżą po muldach.... ot sedno podejścia ale malkontenci zawsze będą i się będą produkować pod płaszczykiem pseudo fachowców i znawców.... POZDRAWIAM.
    1 punkt
  33. Nowa Osada poraz trzeci. No i ja dziś byłem na Nowej Osadzie ,chyba sami ten tłok generowaliśmy... Właśnie wróciłem. Wiele nie wniosę,bo już dziś dwie relacje były,ale potwierdzam - sporo ludzi nawet po 19-ej!!!Trasa już rozryta;lód na przemian z muldami.Chciałem naostrzyć krawędzie,bo kiepskawe mam,ale na stoku nie ma serwisu,przynajmniej co lepszymi nartami nie chcą się zajmować(nie mają tam odpowiednich maszyn).Skierowali mnie gdzieś niedaleko stoku,ale ja już miałem ubrane buty narciarskie i nie chciało mi się je znów przebierać. Ruszam na stok(ok 17.30),bo pozostały mi jeszcze cztery wyjazdy po ostatnim szusowaniu.Patrzę jeszcze kątem oka w stronę kas,bo pewnie trza będzie coś dokupić i niestety dość spora kolejka w tym momencie.Jak tak dalej będzie,to pewnie skończę na czterech zjazdach.Na szczęście do krzesełka nie ma kolejki,wchodzi się niemal na bieżąco.najlepszy był pierwszy wyjazd;siadam na krzesełko z gościem i dwójką dzieci(rodzinka),ci cały czas coś tam gadają,a ja ich kompletnie nie rozumiem,czyżby nauszniki kasku?Nie!To goście zza wschodniej granicy - się zorientowałem. Ruszam na stok,dość pewnie,prosto na lód,ale niestety krawędzie kompletnie nie chcą trzymać. :eek: Do tego jadę jakbym pierwszy raz na stoku był... no i zaliczyłem swoją pierwszą glebę(kask się przydał!) w tym roku - wychodzą braki w technice... Po kilku próbach znajduję jakiś rytm i sposób na zróżnicowany stok,zaczyna mi się podobać.Jeżdżę sobie głównie po muldach,a właściwie ich "tyłach",zaczynam się rozkręcać... Punkty się skończyły,więc jazda do kasy,teraz jest tam już pusto.Zanim zdjąłem narty i się "wygramoliłem",już się zrobiła mała kolejka.Mimo,że stoi przede mną tylko może 5 osób,to pan genetycznie spokrewniony z żółwiem przypomina o swoim niesamowitym refleksie i zabójczym tempie... Wracam jeszcze pośmigać i widzę co wcześnie pisał kolega t_c1985 - jak lecą iskry spod nart! :eek: Przypatruję się z krzesełka gdzie te skamieliny,ale ich nie dostrzegam,może się przywidziało... Przy zjeździe staje w połowie trasy za słupem,żeby nie przeszkadzać innym i oddech złapać i patrzę... jedzie gość,ładnie wchodzi w skręt,a tu fajerwerki jak spod szlifierki! :eek: Nie nie,100 cm tam nie ma,przesadzili! Ogólnie fajnie mimo kiepskich warunków,brakowało tylko ostrych krawędzi... Nie wiem czemu,ale miałem wrażenie,że ciągle się na mnie wyjątkowo często gapią - naklejki?A może tyle Forumowiczów było?
    1 punkt
  34. Poczytaj tutaj: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php?t=7348&page=4
    1 punkt
  35. Rownie skuteczna jest szczoteczka do paznokci - taka po 2,5 zł w Biedronce. jak widze te wszystkie tajemne cykliny, trzymacze skistopów cudowne imadła i inne cuda na kiju za min 100 zł każde to podziwiam zdolności marketingowe niektórych..........
    1 punkt
  36. Kolega Marcin dobrze Ci powiedział nie zaniechaj smarowania, nie dopuszczaj do wysuszenia i korozji ślizgu, jeżeli smarowanie na gorąco wydaje Ci się za trudne, smaruj na zimno (smary w płynie, paście, bloczku) nie jest to smarowanie doskonałe, ale lepiej tak smarować niż w ogóle. Poniżej kilka linków do porad serwisowych Swixa, Toko i Holmenkola http://www.swixschool.com/web_tysk/index2.html wybierz język, a później stosowną poradę http://www.holmenkol.com/de/service/anwendungsvideos.html wybierz odpowiednią poradę http://www.toko.ch/en/knowhow.html wybierz z menu po lewej interesującą poradę
    1 punkt
  37. Ten wątek niech będzie poważny!Nie chodzi o obrazę uczuć religijnych,ale oddajmy Szacunek !
    1 punkt
  38. Jan Paweł II to był po prostu nasz człowiek:) i wielka szkoda , że nie ma go już wsród nas:( a co do jego wyczynów narciarskich - to wielki szacunek , można powiedzieć , że był skiturowcem z krwi i kości i niejeden szlak beskidzki , czy też tarzański zaliczył. Początki jego przygody z nartami wiążą sie m.in. z Leskowcem ,górą w Beskidzie Małym , gdzie do niedawna jeszcze funkcjonował ( a może jeszcze działa? ) wyciąg typu wyrwirączka ( taka prawdziwa , z liną , do której narciarz wpinał się specjalnym kluczem ) . Żeby tam pojeździć to trzeba było zasuwać z buta ( z Ponikwi- od strony Wadowic lub Rzyk Jagódek - od strony Andrychowa ) pod górę ok. 1 godziny i to w zimie z nartami i całą resztą na plecach. Nie było lekko , ale w "tamtych czasach" była to jedyna w okolicy góra z wyciągiem.Co prawda wyciąg wybudowano tam "dopiero" w 1953 roku , jako jeden z pierwszych w Beskidach , więc nie wiem czy Karol Wojtyła miał okazję z niego korzystać .Stok ubijało się rano nartami i potem śmigało z góry na dół cały dzień , a na koniec dnia 4 kilometrowy zjazd leśnym duktem do Rzyk Jagódek . Ehh , to były czasy:) jak ktoś chce więcej poczytać o tych okolicach to może tutaj : http://leskowiec.pttk.pl/tereny.html
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...