Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 15.03.2010 uwzględniając wszystkie działy
-
Ja też Ech, jutro koniec... Ale jestem pod ogromnym wrażeniem solidarności tylu ludzi z forum, jak cierpliwie codziennie lub też często głosowaliście.... normalnie szok i WIELGACHNE DZIĘKI W najbliższym czasie wszyscy dostaniecie coś ode mnie :p6 punktów
-
Stacja narciarska Hawrań w Jurgowie na Podhalu wygrała w tegorocznym plebiscycie na Najlepszą Stację Narciarską Małopolski 2009/2010. Współorganizatorem konkursu jest województwo małopolskie. Jak poinformowało biuro prasowe małopolskiego urzędu marszałkowskiego, nagrody zostały przyznane w trzech kategoriach: duże stacje narciarskie, małe stacje narciarskie oraz pojedyncze wyciągi. W plebiscycie trwającym od grudnia do końca lutego głosowali narciarze i snowboardziści. Nagrodę główną i pierwsze miejsce w kategorii dużych stacji narciarskich otrzymał Hawrań w Jurgowie, w kategorii małych stacji wygrała Jurasówka w Siemiechowie a za najlepszy pojedynczy wyciąg uznano Lubinkę w Janowicach.W tym roku po raz pierwszy kapituła zdecydowała o przyznaniu szczególnego wyróżnienia dla stacji najlepiej dbającej o bezpieczeństwo na stoku. Otrzymała je Limanowa Ski na Łysej Górze w Limanowej. - Chcemy, aby dzięki tego typu plebiscytom Małopolska była coraz lepiej poznawana. Gospodarze stacji narciarskich robią wiele, aby baza i oferta turystyczna w Małopolsce z każdym rokiem była coraz lepsza - ocenił wicemarszałek województwa Marek Sowa http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/zakopane/news/to-najlepsza-stacja-narciarska-w-malopolsce,14520124 punkty
-
Rusin jest dobry, a nawet bardzo dobry, ale w innej kategorii - według mojej oceny "rekreacja". Może niedługo też kategoria "sport" się rozwinie, jako stok szkoleniowy. Harenda - też inna kategoria - to taka "narciarska wyrypa" w rozumieniu narciarstwa zjazdowego. Ostro 'w pałę", dwie godziny i do domu:). Choć czasami, jak się trochę człowiek zatrzyma i popatrzy ze zbocza, to też jest fajnie. W Mysłowicach to był niezły muzyczny festiwal, ale już nie będzie. Rojek się nie podobał miastu, które rozsławił - najtrudniej być prorokiem we własnym mieście - okazuje się. To taka muzyczna dygresja. W Myślenicach nie byłem:) Do Jurgowa trafiłeś po południu - i na to siły nie ma - były opady i trasa musiała być zmęczona. Zawsze, jak tam jeżdżę rano są perfekcyjne warunki. Do parkingu też nie miałem nigdy zastrzeżeń odkąd zlikwidowano błoto, wysypując go kamieniem. Jest on duży i przestronny i nigdy nie widziałem, aby był pełny. Karczmy rzeczywiście brakuje, ale na dole jest barek, który wtedy, kiedy jest normalna ilość ludzi, daje radę. Na razie proponuje jadąc tam, jednak zabrać swój plecaczek z prowiantem i zjeść coś na szczycie Górków Wierchu, ewentualnie oscypek z grilla z konfiturą też na szczycie. Panorama stamtąd to wiadomo:D4 punkty
-
Dla Nas pewnie tak:p,ale początkujący narciarz pewniej czułby się przy długości 162 cm:rolleyes:Jeśli nie planujesz długowiecznego związku z tą nartą,a chcesz ją wykorzystać do nauki i doskonalenia w warunkach przygotowanych stoków to dł.162cm,jeśli chcesz ją dłużej i później doskonalić się w cięższym terenie to zdecydowanie 170cm:rolleyes:3 punkty
-
W dniach 6-13.03.2010 miałem okazje po raz już czwarty odwiedzic włoskie stoki i ponartowac w ośrodkach Dolomiti Superski, relacja poniżej: 5.03 wyjazd Przygotowanie sprzetu, pakowanie wyjazd! W końcu, po długim oczekiwaniu kolejny wyjazd do Włoch, rodzinnie - rodzice, siostra, druga siostra z mężem i 2 letni siostrzeniec, wyjazd na dwa auta - wyruszamy o godz. 21, kierujemy sie na Słowacje - Mniszek n/Popradem-Stara Lubovnia-Poprad-Kezmarok-Zilina-Bratysława, kierunek na Wiedeń-Graz-Klagenfurt-Villach-Spittal i już jestśmy we Włoszech gdzie sobotnim celem jest jazda na Kronplatz! dojeżdzamy przed 9 rano, droga ok pomijajac poczatek tak do Popradu gdzie sypal snieg i było troszke slisko reszta trasy, pusto i sucho, bez większych problemów! 6.03 - Kronplatz W planie mielismy odwiedzic te trasy w ostatni dzien jazdy ale troszke zmienilismy plan, startujemy zaraz po 9.. do kasy, karnet na 8 dni:D kolejek juz nie ma duzych bo to co mialo pojechac juz jest na gorze. Dzien traktujemy rozgrzewkowo, wyruszamy w góre gondola Kron2000, pogoda u góry niezbyt dobra.. brak słonca i słaba widocznosc i na poczatek decydyjemy sie na długi zjazd w strone St. Vigilio, taka trasa robimy dwa razy a nastepnie zostajemy przy czarnej slalomowej trasie przy gondoli Pre da Peres i katujemy ja kilkakrotnie:D pogoda sie polepsza, wyszło słonko ale leniwie.. zwracamy na szczyt i robimy druga dłuższa trase do Olangu, wracamy gondola na szczyt i na deser tego 1 dnia zjeżdzamy po razie czarnymi trasami prowadzącymi ze szczytu aż do parkingu - Silvestre i Hernegg! Silvestre troszke łagodniejsza - ale i tak czujemy nogi na dole. koniec pierwszego dnia, wsiadamy w auto i kierujemy sie do naszej bazy noclegowej w miejscowości Campestrini! Dojazd kolo godz. 16, obiadek, siesta i plan na kolejny dzien. 7.03 Col Rodella/Belvedere Pogoda nas rozpieszcza, mróz i piekne czyste niebo wita nas w niedziele, wyruszamy z Campitello skrzynia Col Rodella, i poniewaz jest to nasz kolejny wypad w ten region postanawiamy pojezdzic na róznych wyciągach. Na początek kierujemy sie w rejon Ski Area Belvedere gdzie kilka razy zjeżdzamy z poczwórnego krzesła Kristiania, i wracamy następnie nartostradą na Col Rodella i lecimy w strone Val Gardeny niebieską nartostradą. 6 osobowym krzesłem dostajemy sie na Piz Sella gdzie zostajemy na dłuższy czas jeżdzac na ski-crossach i troszke w snow parku na mniejszych hopach.. Po lewej stronie od szóstek mamy krzesło 4 osobowe, pod którym biegnie idealny stok do nauki techniki carvingu i obok mamy kolejny ski-crossowy tor na którym spędzamy sporo czasu:D powrót na Ski Area Col Rodella, jedziemy na slalom gigant na 1 euro, dwa przejazdy i powrót skrzynia do Campitello. 8.03 Alpe Lusia/Bellamonte Pogoda w dalszym ciągu słoneczna więc dycydujemy sie na wyjazd na stoki Alpe Lusia/Bellamonte. Wyruszamy gondola z Ronchi na sam szczyt (po drodze jest stacja pośrednia przy knajpce Chalet Valbona gdzie można wysiasc lub jechac dalej), na początek czerwona trasa Fiamme Oro która zjeżdzamy do krzesełka 4 osobowego Piavac i wracamy na szczyt. Przejeżdzamy na druga strone do krzesła Laste, długiego z którego idą dwie piekne szerokie trasy - czerwona i niebieska (z zacieciem czerwonym) - lecimy na niebieska i zjeżdzamy do parkingu przy Bellamonte - ponad 5km zjazdu, robimy taka trasa 2 razy i wracamy krzesłem Le Cune na drugą strone góry gdzie lecimy czarna trasą odchodzaca od Fiamme Oro, pod Valbone i na czarna trase do dolnej stacji kolejki z Ronchi. Wracamy na szczyt gdzie jeszcze raz przeskakujemy na drugą strone góry, robimy dluga trase do Bellamonte na zakończenia, i powrót na Alpe Lusia, czerwono czarnymi trasami i kończymy kolejny piękny dzien! 9.03 Val Gardena Korzystajac z ładnej pogody, kierujemy sie na wyprawe do Val Gardeny. z Col Rodelli ruszamy nartostrade w kierunku Val Gardeny, po kolei 4 i 6 osobowe krzesłka i malowniczy zjazd w lesie który prowadzi nas obok Monte Pana w kierunku Saslongu, słynnej trasy znanej wszystkim z Pucharu Swiata, zjeżdzamy końcówka trasy i wsiadamy do pociagu łączacego St. Cristine z Col Raiserem. Gondola Col Raiser kierujmy sie w góre żeby nastepnie zjechac do krzesełka które wyciaga nas na szczyt Seceda. Z Secedy 4 krotnie zjeżdzamy trasa La Longia która ma długosc 10,5km, prowadzi przez lasy, góry, jest prze piekna, o zróznicowanym nachyleniu.. przykładamy sie do jazdy więc jakiś postój po drodze trzeba zrobic:) Po ostatnim wyjezdzie kierujemy sie z Secedy w strone Col Raisera (dolnej stacji), z początku baaaardzo szeroka czerwona trasa na której długie narty wprost lataja:D koniec trasy przy dolnej stacji krzesła to zwężenie i kolejna nartostrada o kolorze niebieskim prowadząca do Col Raisera. Tam wsiadamy w podziemny pociąg i kierujemy sie w drogę powrotną, gondolami Saslong i Ciampinoi kierujemy się w góry by zjechac do Plan de Gralba i czwórka Piz Seteur wyjeżdzamy do góry i po kolei zjeżdzamy i wyjeżdzamy by znalezc sie na Col Rodelli. 10.03 Buffaure Nagła zmiana pogody zmusiła nas do wybrania jakiegoś miejsca do jazdy poniżej wysokosci 1500m, ponieważ wyżej siedziała mgła co moglismy rano zaobserwowac na kamerach. Naszym celem był oświetlony stok Aloch, w Pozza di Fassa, oddalony od naszego noclego jakies 10-15km. Dojzedzajac na miejsce widzielismy stok z daleka, ale sypnelo tyle swiezego sniegu ze nie moglismy znalezc parkingu pod wyciągiem i dojechalismy do dolnej stacji gondoli Buffaure i zdecydowalismy sie na jazde własnie tam. I opłaciło sie! rozgrzewkowo zjechaliśmy główna trasa, 5km, w dół, wyjeżdzamy gondoła ponownie w góre a tam - wychodzi słońce! 3 szybkie zjazdy krzesłkiem na szczycie, prawie 0,5m puchu po bokach tras (szkoda ze jezdzili rano ratrakiem bo byłaby cudowna jazda w puchu), i coraz wiecej słońca. Padła decyzja żeby przemieścic sie na Ciampac, stok z drugiej strony góry, i tu naszła mnie ochota na jazde off-piste:P pod jednym krzesełkiem, Col deValacin, był piękny zjazd gdzie ktos zrobil jeden slad, pomyslalem.. czemu nie? alez mi sie to spodobalo hehe.. 3 razy robiłem tam swój ślad, chodz na nogach mialem moje heady speedy to płyneło sie w puchu super:) przejechalismy w koncu na Ciampac a tam.. wieje, chmury nisko, mgła! całkiem inna pogoda, zjechaliśmy kilka razy małym orczykiem gdzie była najlepsza widocznosc ale ilosc ludzi sprawiła ze poszlismy na przerwe, po niej zaczelismy wracac do Buffaure ale tam juz niestety przeszła zła pogoda i zakonczylismy jazde. Dzien udany a nocna jazde na Alochu zaplanowalismy na piątek wieczór. 11.03 Col Rodella, Belvedere Po wcześniejszym dniu pogoda jeszcze nie była rewelacyjna ale prognozy zapowiadały polepszenie na druga czesc dnia. W planie mieliśmy Arrabe i Marmolade ale wszystko było uzależniony od pogody. Wyruszliśmy jak zwykle z Campitello, na rozgrzewke zrobiliśmy dwa razy trase przy gondoli Pradel Rodella i skierowaliśmy sie w kierunku Val Gardeny, na szóstki Comici1 pod którymi był ski-cross i snow park. Porobiliśmy tam kilka zdjec poniewaz nie planowaliśmy juz tam wracac podczas wyjazdu. Wrociliśmy na Col Rodelle i udaliśmy sie w strone Ski Area Belvedere gdzie 6 osobowym krzesełkiem wyjechaliśmy na szczyt areny żeby przejechac na Arrabe. a tam niestety mgła, bardzo słaba widocznosc, udało nam sie zjechac do knajpki, pozniej wrócilismy na Belvedere gdzie zjechaliśmy kilka razy krzesłem Kristiana i wróciliśmy przez Pradel Rodella do naszej bazy:) 12.03 Alpe Lusia/Bellamonte Tak nam sie spodobał ten można powiedziec kameralny ośrodek że zdecydowaliśmy sie wrocic tam raz jeszcze. Zjezdzilismy wszystkie możliwe trasy, czerwone i czarne, praktycznie wszystkie kombinacje i przejazdy trasami jakie były tylko możliwe. Przy jednym stoku można bylo nawet zmierzyc sobie predkosc z czego skorzystalismy no i na slalomkach moge sie pochawlic predkoscia 83,6km/h:D Ten osrodek powinien byc wzorcem wg mnie dla innych, nawet naszych osrodków. Trasy czarne, czerwone, niebieskie.. dla starych wyjadaczy i zawodników oraz dla dzieciaków i początkujących.. dla dzieci babylandia i stok z taśma, wszystko tam umieszczone ze nikt sobie nie przeszkadza, do tego snow park i ski cross, oraz super knajpy gdzie można zjesc oryginalna włoska pizze na cienkim cieście, wypic zimne piwko i poopalac sie przy włoskim słońcu! Cudownie, żal było opuszczac ten ośrodek. Na wieczór jak zaplanowalismy wcześniej, pojechalismy na wieczorna jazde na stok Aloch w Pozza di Fassa, start o 20.30, umowilismy sie na 10 zjazdów, ah co za piekna czarna trasa.. poczatek ostry, czerwony i nagle sciana na której dostawało sie bardzo dużej predkości i koncóka trasy była na niezłym speedzie! Stok nie długi, prawie 1000m ale szybki, dla osób które nie czuły sie mocna na sciance alternatywa byłą trasa dokoła scianki, szeroka na której tez mozna było dołozyc. Udanie zakonczylismy dzien! 13.03 Col Rodella Ostatni dzien wyjazdu, niestety... zawsze konczyliśmu go w ośrodku Ciampac ale że prognozy nie byly rewelacyjne w ten dzien na ten ośrodek, wyjechalismy ponownie Col Rodella z Campitello. Zrobiliśmy sobie szybka jazdę na różnych stokach, na Belvedere krzesłem Kristiana 4 razy, pozniej w kierunku Val Gardena na ulubionych szóstkach Comici1, skoczyliśmy na umieszczony w lewo od tej szóstki orczyk na któym był ustawiony ogólnodostepny gigant na którym tez troszke potłkuklismy na tyczkach. I powolutku, bo słonce pieknie opalalo.. kierowalismy sie w strone skrzyni Col Rodella, kilka spojrzeń na Dolomity i jedna mysl w głowie - za rok tu wracamy:D Wyjazd zakonczyliśmy obiadem we włoskiej pizzeri w drodze z Canazei do ośrodka Ciampac gdzie zawsze kończymy wyjazd pizza, Pizzeria Edy, kameralna knajpka, pyszna włoska pizza na cienkim ciescie! Niebo w gębie, odpoczynek i ruszamy w droge do domu. Powrót ta samą drogą co jechaliśmy, przejazd przez malownicze Pordoi, kręte drogi, piekne widoki.. wyjazd zaliczony do udanych! daje link do galerii gdzie zamiescilem kilka zdjec z wyjazdu! http://www.skionline.pl/forum/album.php?albumid=1542 punkty
-
Ale się temat rozkręcił Ja uważam że każdy narciarz powinien z kijami jeździć, nawet Nexcom, bo te kucające świstaki nie są aż tak groźnie jak leżakujący parapeciaże i trzeba mieć kije aby robić z nimi porządek:cool:, bo co jak kijów nie mam to będę narty odpinał żeby mu dupsko skopać2 punkty
-
Po części potwierdzam słowa pawel117. Z tym że ja jeździłem od środy i to był strzał w 10. 10.03.2010 Środa- trasy nawet czarne przygotowane idalnie do końca dnia i praktycznie bezchumrne niebo:) Piękne widoki, mało ludzi praktycznie jazda bez kolejki na wszystkich tasach. Od czwartku było gorzej, słowacy starali się jak mogli trasy były ratrakowane z rana, ale intensywnie padał śnieg (myśle że od czwartku spadło z pół metra). Stąd nawet wyratrakowane trasy dały rade przez 2-4h. Później poczekaliśmy w barze godzinę i było trochę lepiej. Jednak do końca dnia dało się pojeździć. Głównie trasy przylegające do kanapy 6os oraz 4 os. powyżej brak widoczności. Mleko tak gęste że był problem zjechać po strefie free żeby trafić w trasę. Piątek był nieco lepszy po 11 pojawiły się przejaśnienia później zrobiło się słonecznie ale muldy również występowały. Pojeździć się spokojnie się dało. W sumie najeździłem się jak nigdy że był problem dojechac do auta o 16:) Jednak dla tych co nie lubią jeździć na kantach był to ciężki dzień bo pojawiły się oblodzenia. Cały świeży snieg został zepchnięty przez spychacze, które nie radziły sobie z warunkami i nachyleniem tras. Znacznie zwiększyła się ilość ludzi choć kolejka na szybko przesuwała się do góry. Parkingi P1/P2 były zapełnione na maxa już o 9 30. Ilość ludzi na trasach również spora. Ogólnie wypad bardzo udany. 2 dni z piękną pogodą i super przygotowanymi trasami. Później śilne opady śniegu utrudniły widoczność i jazdę. Ale co dosypie to nasze na koniec sezonu:)))) Z tego co widac na kamerach z wyjazdem lepiej zaczekać aż śnieg przestanie padać i poprawi się widoczność. Konfiguracja tras, przepustowość wyciągów na chopoku jest super. Napewno wrócimy tam za 2 tygodnie na 3-4 dni:)))) Może komuś się przyda: Gliwice-Liptovsky Milulas 215km (przez A1 i korbielów) Noclegi 10-12E Obiad 5-8E z piwkiem. Obiad na stoku z piwkiem 8-11E Zakupy Tesco/Hipernova najczęściej +30% ceny PL Obecnie skipass 6 dni 78E Parkingi w jasnej bezpłatne2 punkty
-
moje małe przemyślenia na temat uniwersalności i przydatności nart z różnych grup - w nawiasach moje narty) narty sl (omeglass obecnie wc, przedtem comp) narta przeznaczona na bardzo twarde i przygotowane trasy, rewelacyjna po to żeby się skatować w ciągu 4 godzin i do domu, jest to typ nart najpopularniejszy na naszych stokach choć nie powinien być bo to specjalistyczne narzędzie do bardzo konkretnej pracy , jeśli chodzi o jazde wolną na sl to bardzo lubię sobie pojeździc, poszaleć i powozić się na slkach, można dużo na niej pojechać ale wraz z upływem czasu i pogarszającymi się warunkami narta staje się męcząca narty gs (comp course, elan gsx) te narty równiez są przeznaczone na przygotowane twarde trasy a konkretniej do jazdy na tyczkach , jazda wolna na gs trochę mnie nie bawi bo to co mają najlepszego pokazuje się jak trzeba je mocno przycisnąć (a to trochę głupio wygląda na stoku pełnym ludzi), ich żywioł to walka na bramkach szybka i bardzo szybka jazda, racecarver (course) w przeciwieństwie do gs narta bardzo fajnie sparwdza się podczas jazdy wolnej, dobra narta na cały dzień, mozna na niej się powozić ale da się też trochę poszaleć, narty dosyć stabilne i dużo łatwiejsze do opanowania niż sl lub gs, potrzebują trochę większej szybkośći niż sl a mniejszej niż gs żeby pokazać na co je stać cross(crossmax10)- jakoś mi ta grupa nie pasuje allround (contact11- courchevel) nartay z tej grupy-wyższe modele to coś jakby połączenie sc i rc, dają dużo frajdy przy jeździe krótkim skrętem ale zabawa trwa nadal prz dłuższym skręcie:cool:, nadają się na warunki gorsze tam gdzie na sl jest już męka to na allroundzie zabawa trwa w najlepsze:D, akurat te które ja mam sa dosyć wymagające dla mniej wprawnych narciarzy a dla dobrych są fajna odskocznią, funcarver - (nordica gpz- ale już prawie nieżyje:() narty do zabawy na dobrze przygotowanym stoku freeride (bc dirty bears) choć przeznaczeniem tych nart jest jazda poza trasą w głębokim sniegu (na razie nie było mi dane tego spróbować na tych nartach) to bardzo dobrze sparwdzaja się też na rozjechanych stokach, tam gdzie inni walcżą o życie na takich dechach śmiga się aż miło, podsumowując: nie ma narty uniwersalnej, są narty bardziej lub mniej dopasowane do warunków i jeśli miałbym zostawic sobie tylko jedne to chyba zdecydowałbym sie na allrounda lub racecarvera, sl, gs i freeridy jako dodatkowe narty ale nie jedyne:)2 punkty
-
Dzisiaj Makłowicz odwiedził dolinę Gastein Link od dzisiejszego odcinka: http://www.tvp.pl/styl-zycia/kuchnia/maklowicz-w-podrozy/wideo/podroz-13-austria-dolina-gastein-52 Za tydzień Schladming:)2 punkty
-
To ja też mam takie pytanie do Ciebie;)-"jak to może być":p,że kupujesz sprzęt i nic nie wiesz na jego temat;)Przerzuciłeś się z allrounda dla początkujących narciarzy na nartę race dla ...;)Nie piszesz o swoich umiejętnościach-to ,że dzioby klepią-to normalka/bo są miekkie,aby ułatwić Ci inicjację skrętu/-najczęściej jednak przy jeździe na wprost.I tak naprawdę nikt nie potrafi odpowiedzieć na Twoje pytanie dotyczące przyszłości:eek:1 punkt
-
Ale przecież nigdzie nie jest napisane, że nie można wielokrotnie. Mówią, że raz dziennie i tego się trzeba trzymać. Rano puszczam znowu. Pozdr 7531 punkt
-
Johnny myślę, że Kasprowego nikt nie przyrównywał nawet do Jurgowa...? Kasprowy chodzi w innej kategorii wagowej1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Mam wrażenie, że wyłapali nasze wielokrotne głosowania. Nie poddajemy się i dalej walimy po liczniku... No to ja 747... walnąłem z Jumbo Jeta.1 punkt
-
1 punkt
-
Pytałeś o warunki śniegowe więc obraz z kamerki + info o 30 cm świeżego śniegu jest wystarczająco przekonywujący. Wiele razy byłem w SM mogę Cię zapewnić, że takie dane świadczą o wspaniałych warunkach śniegowych w SM. Sam się tam wybieram na weekend :)1 punkt
-
Dla jednych jasne, a dla innych nie, przy karnetach wielodniowych nie występuje raczej pojęcie karnetu całodziennego, a tylko się ciesz że odpisałem bo pewnie by już temat przepadł, a tak jest dalej na liście:rolleyes:. Więc jeszcze raz do wzięcia karnet ważny w całej dolinie w Livigno w terminie od 10.04.2010. do 17.04.2010(6 dni) cena wywoławcza 110 e do negocjacji!1 punkt
-
Kiedyś tak było zanim ośrodki zostały połączone. W ramach 6-dniowego karnetu możesz pojechać sobie na jeden dzień do wybranego ośrodka doliny Tarentaise: Espace Killy,3v, Saintefoy, Valmorel, La Rosiere i La Thuile1 punkt
-
Kto chce może głosować, tylko firmy ze zrozumiałych względów a nie pojedyncze modele. PS. Zabrakło miejsca dla Dynastara, K2(choć ostatnio już nie robili slalomki)1 punkt
-
O śnieg nie musisz się obawiać bo na pewno będzie. Co do jakości będzie on dobry na "górnym piętrze ośrodka" powyżej granicy lasu. Ja zawsze kupowałem skipass na dwie domeny. Uważam również, że trasy Les Arc są ciekawsze.1 punkt
-
Janskie Laznie Byłem w zeszłym tygodniu w Janskich warunki idealne i mało ludków na stoku pozdro i miłego szusowania1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
faktycznie coś znikają te głosy, dokładnie sprawdzałem przy klikaniu miałem 736 i 737, nie wiem o co chodzi??????1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Hej, wlasnie wrocilismy z Chopoka i moge tylko polecic jazde na nartach w takich warunkach jak w ubieglym tygodniu - > śniegu pod dostatkiem, > wiało w normie i wszystkie wyciagi byly zawsze czynne, > z temperaturą było różnie, ale nawet jak w poludnie dochodziła do kilki stopni powyzej zera na dole stokow (biela put, zahradky) to nie przeszkadzało w jezdzie pozdrawiam! milej jazdy!1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
No to aparacik w łapki fotografa i pstrykanko jak stoisz na nartach w pozycji zjazdowej... obowiązkowo w tej pozycji. Sru! 7121 punkt
-
Witam. Jestem nowy na forum więc proszę o wyrozumiałość. Wróciłem właśnie z 3 dniowego wyjazdu na chopok - kilka spostrzeżeń. Warunki moim zdaniem bardzo dobre - pokrywa śnieżna duża zarówno na trasach jak i w większości miejsc poza nimi. Pogoda Czwartek: pochmurno z przejaśnieniami, minusowo, u góry mgły. Z czwartku na piątek spore opady śniegu (ok.10 cm zebrało się na aucie w miejscowości Demanova). Piątek -pięknie słonecznie-na dolnych stacjach okolice 0 stopni. Na samym szczycie duży wiatr ale za wyjątkiem najwyżej położonego talerzyka znośnie - widoczność od ok 10 godziny dobra-na freeride zone sporo puchu - momentami lekko oblodzone fragmenty ze zwianym śniegiem. Sobota: lekkie opady, momentami pojawiające się słonce. Na dole bodajże około -7 - trasy w przeciwieństwie do poprzedniego dnia porządnie wyratrakowane - poza trasami troszeczke gorzej niż wczoraj. Z rana u góry mglisto potem nieco lepiej. Za wyjątkiem czwartku - bardzo duża liczba ludzi na stoku (moim zdaniem). Podsumowując -bardzo fajnie. Byłem pierwszy raz i jakbym miał możliwość to od jutra pojechał bym znów bez wahania Pozdrawiam.1 punkt
-
No i miałem te K2 i midzio. Wracając do Blizzardów: http://www.skionline.pl/sprzet/?co=kolekcje_narty&id_grupy=2962&id_modelu=4169 Jeździłem na 163 i 170. Moim skromnym zdaniem ten model to zaprzeczenie idei allmountain. Narty były świeżo po serwisie. Śnieg miękki, poza trasą na przewianym z 1-15cm dosypane powiedzmy, że czegoś w rodzaju puchu. Narta twarda. ZA TWARDA!! Nie spotkałem jeszcze tak twardego allmountaina poza MB5. Ale ta narta jest też leniwa i nie daje przyjemnosci z jazdy. Rozpędzona i dociśnięta moim 85kg też była taka sama. Może potrzeba jej naprawdę sporych prędkości? Jedno czego nie można jej zarzucić: jak już uda się ją wrzucić na krawędź to trzyma idealnie. Ale kompletnie nic poza tym. Jestem ciekaw opinii narciarzy o większych umiejętnościach niż moje. Nartę mogłem porównać tego samego dnia do K2 Moto SL, Blizzard RCS oraz XW Tornado. Jeszcze jedno: mam Salomona Blast w rozmiarze 164cm i praktycznie tym samym taliowaniu i to jest cholera allmountain a nie twardzioch. Zdenerwowałem się1 punkt
-
MOD Technology - narty - K2 Technologia polegająca na zastosowaniu w nartach K 2 dodatkowego, elastomerowego, absorbującego drgania rdzenia, niezależnie od drewnianego rdzenia głównego . Drugi rdzeń skutecznie amortyzuje i tłumi drgania, nie ograniczając przy tym elastyczności rdzenia głównego na całej długości narty. Jak pokazały testy, dzięki technologii MOD, skutecznie wyeliminowano drgania i wibracje oraz stworzono narty, które pozostają pod kontrolą na każdym etapie jazdy, są wszechstronne i łatwe w prowadzeniu. Zastosowanie Technologii MOD skutkuje również lepszą przyczepnością i trzymaniem krawędzi na całej długości nart. W efekcie udało się zredukować drgania i „odbicia” podczas jazdy na twardych, oblodzonych trasach, zapewniając doskonałe trzymanie krawędzi i pewną, płynną jazdę. :Dzamieńcie fischery i inne na K2,ja wlaśnie się nd tym zastanawiam;)1 punkt
-
Hmmm....drogo. Na gieldzie w Kr kupiłem je w grudniu za 1500 (tak... Racetiger SL z PS z tamtegu sezonu) i to w super stanie. Wcześniej miałem okazję się przejechac....dla mnie rewelacja. I tu nie chodzi juz o samego PS...bo tak jak możesz doczytac nie zmienia on samej geometrii...trzeba sie pare razy przejechac zeby poczuć różnice...ona jest...tylko warunki, zmeczenie, trasa...muszą byc zbliżone zeby to odczuć. Sama narta świetna...jedzie wszystko i to z jaką łatwością. Wcześniej miałem Racetiger RC (pomarańczowa 07-08) - dałem ojcu i jak sie wymieniłem na próbę...Sl szybsza, zwinniejsza, łatwiejsza w skręcie...ojciec zrobił :eek: bo zawsze twierdził ze to nie aż tak istotne co ujeżdzamy. Sl bez PS jest jeszcze bardziej slalomowa...daje większego kopa, ale trzeba tez umiejętności, wiec stwierdziłem ze względu na nogi, ze wole z PS. Generalnie polecam baaardzo. Gdzieś mam namiar na gościa, który sciągnął tą narte. Ew. wal do Krakowa do Rotundy...na pewno znajdziesz taniej. pozdr.1 punkt
-
Król - Kasprowy Wierch, część V - Dzień IV Pobudka jak zwykle o 6stej... ...doświadczeni dniami poprzednimi - rezygnujemy z Kasprowego o poranku a ponieważ mamy niecały dzień do dyspozycji - plan jest na szybkie odwiedziny co najmniej 3 ośrodków tego dnia. Pierwszym jest: http://www.witow-ski.pl/ Pogoda jak widać nadal nie rozpieszcza...ale to chyba znowu bliskość Gór Wysokich ma na nią wpływ... Ośrodek Jagny Marczułajtis to łatwa Trasa i jak na tę okolicę - to jest, moim zdaniem, zbyt krótko, nudno...w zasadzie tylko 300 m dłużej niż większość "rodzimych", nizinnych Stoków. Jesteśmy tu niedługo, bo i mało nam się podoba. Kierujemy się ponownie z stronę Zakopanego i po jego minięciu, skręcamy na zakopiance w stronę Bukowiny Tatrzańskiej. Początkowy plan odwiedzenia Małego Cichego - nie wypala...zwyczajnie ominąłem zjazd w to miejsce - pojechałem na wprost. Szybka zmiana planów i kierujemy się do Czarnej Góry, do której docieramy po kilkunastu minutach. Pomimo, że mamy opóźnienie - jesteśmy jednymi z pierwszych narciarzy... Koziniec Ski: http://www.koziniec-ski.pl/ od razu nas negatywnie nastraja... Po pierwsze - Kasa beznadziejnie usytuowana...nim ją znaleźliśmy to zrobiliśmy rundkę dookoła Głównego Budynku znajdującego się przy Stacji. Po drugie - od parkingu do kas szliśmy po denerwujących kamieniach...wątpliwa stabilność i bezpieczeństwo w butach narciarskich... Po trzecie - oznaczona jako czerwona na mapce strony internetowej (i nie tylko) Trasa - wcale nie jest czerwona... Po czwarte - trasa niebieska nie wyratrakowana...w sumie to po co?...jest niedziela a Goście i tak przyjadą... Trasa niebieska: Trasa "czerwona": ...o dziwo... Jeździ nam się fajnie. Cena karnetu na kilka godzin jest znośna - 40 zł. Wrażenia z jazdy zacierają powyższe 4 punkty... - może to dlatego, że w czasie naszego tam pobytu, pogoda się poprawiła - było twardo, sztruksik i kilka fajnych nierówności do wyskoków. Tak więc, opinia o tym miejscu pozostaje neutralna...a mogła być na +...Włodarze się nie postarali. Ze szczytu po lewej stronie - mamy widok na Hawrań w Jurgowie. Tam też się udajemy. Warunki jakie zastajemy to: mnóstwo sztucznego śniegu, muld oraz lodu...jest Źle. Podobnie jak we dwóch wcześniej przedstawianych Ośrodkach - kanapa 4 osobowa...tylko tu, spośród odwiedzonych miejsc jest kolejka... Zjazd zaczyna się bardzo, bardzo długim płaskim fragmentem z rozwidlenie na dwie "blado Czerwone" Trasy... http://www.hawran.pl/trasy_zjazdowe.html Jedna jest wąska: Druga szeroka z wyciągiem orczykowym po prawej stronie patrząc z góry: Obydwie Trasy się przeplatają: ...do krzesła jedzie się w lewo, do orczyka w prawo. Ponieważ zgłodnieliśmy a Ośrodek nie ma niestety infrastruktury gastronomicznej, podczas jazdy krzesełkiem zaczęliśmy wyrażać swoje rozczarowanie... ...aż tu nagle... ..."kompan" z kanapy zabrał głos... Dowiedzieliśmy się od Niego mianowicie: - gdzie możemy zjeść, - to, że jest jednym z 240 współwłaścicieli Stacji (spółkę tworzą wszyscy mieszkańcy Jurgowa), - że Prezes "spółki" to osoba bardzo przedsiębiorcza i w planach jest zbudowanie Karczmy na 300 osób, - że trwają formalności z budową dwóch kolejnych wyciągów krzesełkowych oraz wytyczeniem nowych Tras na Górce, - że na ten ^^^ cel uzyskano dotację z UE w wysokości 5 milionów, - no i że Plany są ambitne i w ogóle... Pozytywny Człowiek. Czy mówił prawdę - nie wiem?, ale była to Osoba dosyć przekonywująca. ...a jeśli to wszystko prawda - to super! ...bo być może, dorobią się drugiego Ratraka...bo atrakcyjność tego miejsca zdecydowanie wzrośnie. Po wizycie - mimo, że nartowanie kiepskie - Pozytyw (dzięki fajnej rozmowy). Koniec jazdy. Kupno Oscypków od Prawdziwego, starszego Pana - Bacy przy Kasach i do auta. Droga przez Nowy Targ - więc po drodze Kotelnica.... ...chodź nie wysiadaliśmy nawet w tym miejscu z auta - to zapachniało to troszkę supermarketem... W Nowym Targu - prawie zero śniegu. Wjeżdżamy na 7emkę i mkniemy do domu. ...No i to byłby koniec tej długiej opowieści o 4 dniach na Podhalu z Kasprowym w roli głównej. Wyjazd zaliczony na plus. Kolejny raz odwiedzę te rejony... ...już jutro. Wracam w czwartek bądź piątek, więc niebawem zdam ponownie relację z miejsc, w których będę. PS. Na 100% jutro będę tu: http://www.zima.zarabiesport.pl/pl_,kamera.php i tu: http://www.maciejowa-ski.com/ - a to dlatego, że nocleg w Rabce. Pozdrawiam marboru1 punkt







