Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      354


  2. Fazol

    Fazol

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      186


  3. Bigbobo

    Bigbobo

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      32


  4. johnny_narciarz

    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      8 428


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 26.01.2011 uwzględniając wszystkie działy

  1. SzCyrkByłem dzisiaj, do Czyrnej można zjechać tylko Bieńkulą. Warunki na Bieńkuli dobre, pracowały armatki, czyba na łącznej długości trasy czyba ze cztery. Dobre warunki też na trasie z Małego Skrzycznego do Hali Skrzyczeńskiej, w newralgicznym momencie na samym początku trasy pracowały dwie armatki. Bardzo fajnie też na czerwonej trasie nr 7 oraz Golgocie, i Julianach.Myślę, że jak pogoda pozwoli to w następnym tygodniu będzie super, na dziś jest dobrze ale może być jeszcze lepiej:DPozdrawiam
    3 punkty
  2. zainteresowało mnie jak to budują,wiedziałem że śmigłowcami ale... popatrzmy, proszę zwrócić uwagę na czas stawiania danego elementu:eek: trzeci film wydaje mi się stary i zastanawia mnie czy dalej tak się robi liny(ręcznie??)
    2 punkty
  3. Prosze wybaczyć zwłokę ale dzisiaj wróciłem z ferii i dopiero się łącze z internetem. Prosiliście mnie żebym wam opowiedział jak wrócę jak było. Jesli pozjdam jakieś "a" w słowach to prosze ze skargami do mojej klawiatury. Zacznę od tego że mam 17 lat:D wiec to były moje ferie, nie brałem urlopu. Był to wyjazd ze znjomymi z mojej klasy więc nie mieliśmy smochodu a zaliczka była wpłacona i nie było możliwości przebukowania się ze schroniska na Hali Miziowej. Byłem na wyjeździe od 17-21. Tak się potoczyło:)) Zacznę od warunków narciarskich jakie panowały. Przyjechaliśmy w poniedziałek. Do schorniska dostaliśmy się dżipem i ratrakiem należącymi (wytargowalismy 30zł od osoby)Pierwsza obserwcja była taka, że na dole zima się kończyła, ale im wyżej tym było zimniej i więcej śniegu leżało. Peirwsze wyjście na narty było we wtorek. Działały dwa wyciągi orczykowe. z samego dołu na Solisko i z Soliska na Buczybnkę no i Baba( o tym później) Dojście ze schroniska nie było aż tak tragiczne. dało się zjechać jakiejś 40-50% drogi. więc dotarcie ze schroniska zajmowało w najlepszym razie ok. 30-40min. Generalnie TRAGEDIA:)śnieg topniał praktycznie w oczch. jedna wielka kałuża na szczycie, a w połowie dolnej trasy to już regularne pastwisko z wąskimi przesmykami śniegu) Dało się pjeździć, pod warunkiem że nie zależało na nartach( gotowść do zniszczenia sprzętu - np. ktoś ma stare narty i zamierza je wyrzucić(mało prawdopodobne). Na BABIE znów w druga stronę. zero przetarć. Sypali ciągle bo nazbierało się tyle zlodzonego śniegu że narty się w nim topiły i nie dało się w żadnej mierze skręcać. Jeżdżę 11 lat. nigdy w czymś takim jeszcze nie jeździłem. jedyne co mi tam przyszło do głowy to próbowac podaskakiwać i się obracac w powietrzu. Strasznie ciężko. Byłem świadkiem jak jakaś babka uczyła jeździć grupę 10 ludzi i na jednym zakręcie wszyscy po kolei się wywracli:)) aż miło było patrzeć. Stwierdziłem z dziewczyną(która uczyła się jeździć) że jazda nie ma sensu (bo faktycznie nie miała) i poszliśmy na miasto zjeść obiadek. Największym wyczynem okazał się powrót z Buczynki na schronisko. Nam z kilkoma dłuższymi przerwami zajęło to chyba pond półtorej godziny, reszta uwinęła się w ponad godzinę. W środę uznaliśmy że nie ma sensu iść się mordować, szczególnie po uwzględnieniu faktu że ciągle jest temp. na plusie i wszystko topnieje, ale na hali miziowej sypało więc w czw się wybraliśmy. Całkowicie inny krajobraz. Dało się już przejechać 70%b trasy pod wyciąg, zniknęły wszystkie plamy błota, śniegu było wysatrczjąco. Mnóstwo lodu to była jedyna wada, ale tego dnia już trochę pośmigaliśmy(od 12-16) NIe było w ogóle ludzi-suuper sprawa dla początkujących) No i tyle z nart. wspomnę jeszcze że w pt gdy schodziłem wzdłuż stoku nad ranem to byłem zrozpaczony, bo ratrak w ogóle nie zebrał tego startego lodu tylko go lekko ubił. Pojawiła się warstwa 15cmśniegu w którym się tonęło(to co we wtorek na babie), ale myślę że chodziło o to że może chcą stworzyć twarde lodowe podłoże żeby śnieg im tak szybko nie topniał... nie wiem. Największym bólem napawał mnie fakt że wyciągi na szczycie stały. Postawienie dwóch armatek i uruchomienie choćby jednego z tych talerzyków to byłby luksus:) tam śniegu było mnóstwo. Można tego było używać, ale wydaje mi się ze dzięki wspomnianym ekologom GATowi zabrakło trochę śniegu. słyszałem że na dzień dzisiejszy sytuacja tam już się zmieniła. Śniegu dosypało. podobno od jutra mają jeździć właśnie te orczyki. Warunki w schronisku: Standart b. wysoki. Hot spot na miejscu, piłkarzyki, pingpong, restauracja i wszystko okej, ale obsługa, recepcja itd to jednym słowem PSY NA KASĘ. Po prostu aż czuło się tą "wrogość i chciwość"(?) coś w stylu "dawjcie kase i dajcie nam święty spokój. Pośpijcie ile macie i wypad".Ehh... brakowało mi do nich słów... Njlepszy okazała się kucharz Zbigniew. Poprosiłem w ksie restauracji o otwieracz do puszek bo wziąłem sobie makrelkę i zapomniłem otwieracza. Kelnerka(albo jak kto woli pni zza kasy) poszła po otwieracz i słysze z kuchni od Zbyszka do niej coś w stylu:"nie płacą nam za to, olej ich" ale ona wzięła nam potem tą puszkę i otwarła, bo wynieść otwieracza z kuchni nie mogła...Po drugie ciągle pili, niech sobie piją ale tak żebym tego nie widział strasznie źle się przez to czułem. Ja nie przepadam za alkoholem i mnie to męczyło. Brakowało mi też normalnej narciarni, bo to co oni nazywali narciarnią to było niewielkie pomieszczenie z dwoma pralkami i skrzynią na której suszyły się skarpetki i majtki panów, którzy tam pracowli. Narty leżały na podłodze, buty nie miały gdzie schnąć. Generalnie będę wspominał b. dobrze, ale niestety tylko i wyłącznie ze względu na fakt że byłem tam między innymi z dziewczyną):)) no i może piękne widoki gór nocą w świetle pełni księżyca. Poza tym totalna porażka. Wiem że to trochę wina pogody, ale tak jak wszyscy mi mówiliście, do schroniska nie warto sie zapuszczać, no a na narty tylko wtedy, kiedy przez tydzień ostro bedzie sypało sniegiem:)
    2 punkty
  4. Ponieważ nie interesowały mnie sanki to w 100% nie jestem pewien,ale.... -wydaje mi się,że są dwie możliwości we Flachau skorzystania z takiej "zabawki" Jedna to taki Flitzer coś takiego;http://www.turracherhoehe.at/de/winter/nockyflitzer tylko nieco mniejsze ,jest ulokowany w rejonie wyciągu Space Jet 1 i w dzielnicy Reitdorf jest naturalny tor taki jak w Zauchensee
    2 punkty
  5. Witam. Co do produkcji lin, to nawet w naszym kraju robi się to maszynowo. (fabryka - Linodrut Zabrze, chyba w likwidacji:confused:) Co się tyczy filmiku, to najprawdopodobniej chodzi o tzw. szycie liny. W linie do wyciągu należy "zszyć" lub inaczej zapleść jej dwa końce, tą czynność robi się ręcznie. Na filmiku tym może być również pokazana naprawa liny, wygląda to jak wymiana jej rdzenia. Pamiętam z górnictwa że, szycie liny było bardzo trudnym zajęciem i trzeba było mieć wiele wprawy i doświadczenia aby to dobrze zrobić (w miejscu połączenia lina powinna wyglądać jak oryginał i nie mogła być pogrubiona).
    2 punkty
  6. Po ostatnich relacjach ze Szczyrku,mimo braku planów nartowania na dziś,postanowiłem zdążyć przed odwilżą i też się nacieszyć rzadko spotykanymi tam warunkami narciarskimi.Żeby jak najwięcej pojeździć bez kolejek,wstałem z kurami,a właściwie to nawet wyprzedziłem koguta! :cool:Drogi czarne,bez większych korków nawet w Szczyrku,choć już sznureczek podążał... Podjechałem pod Bieńkulę,tu parking 9 zeta - trochę lepiej niż pod Golgotą.Mniej więcej 7.45 byłem już pod kasami,kolejek zero,za to lekki mrozik.Kupiłem karnet do 13-ej i na wyciąg.Od razu pierwsze rozczarowanie;tory pod orczykiem w ogóle nie przygotowane!Jechałem z bardzo sympatycznym starszym gościem - serdecznie pozdrawiam - i oczywiście rozmawialiśmy o infrastrukturze w Szczyrkowskich ośrodkach... Mówi do mnie:"Wie Pan kiedy wybudowali te orczyki?Za Gierka i do dziś nic tu się nie zmieniło!" :pJednak najlepsze było pierwsze zdanie:"Ciekawe który wyciąg dziś się zepsuję,bo zawsze któryś musi..." - to była zapowiedź dzisiejszych atrakcji!!!Prorok jakiś... :confused:Na górze baaardzo mocno wieje.Pierwszy zjazd Bieńkulą i banan na twarzy,trasa dobrze przygotowana,sztruks i równiutko,można cisnąć albo sobie ostro pokręcić.Dojeżdżam na dół a tam komunikat:"Z powodu awarii wyciąg przy Golgocie(jeśli dobrze zrozumiałem,bo głośniki chyba też pamiętają Gierka) nieczynny do odwołania". Tak sobie zjechałem ze 3 razy po czym zapragnąłem wyjechać wreszcie pierwszy raz w życiu na Małe Skrzyczne.Niestety szybkie rozczarowanie,wyciąg nie chodzi.Nic to,może kiedyś... Pojechałem na czerwoną "7" i tu jeszcze lepiej niż na Bieńkuli,równiutko bez kamieni,tutaj postanowiłem zostać na dłużej i niestety to był mój błąd!Po piątym zjeździe kolejka do wyciągu zrobiła się ogromna,nie mam wyboru więc stoję i planuję powrót na Bieńkulę.No i stoję stoję i... stoję,jestem w połowie kolejki a tu wyciąg staje.Może ktoś wywinął orła - pomyślałem.Niestety dalej stoi i nic nie zapowiada żeby ruszył.Więc stoję i marznę już dobre 20 min.i jeszcze ten wiatr... Oczywiście nie ma żadnego komunikatu,choćby!W końcu skostniały i mocno zdenerwowany ruszam na wyciąg z drugiej strony,trudno,odstoję swoje.Tak swoją drogą niezłą porażkę mieli ci,co skorzystali z wejścia ekspresowego... Znów mija dobre 20 min.a ja w kolejce w myślach ciągle powtarzam:"żeby się nie zepsuł,żeby tylko się nie zepsuł!".Jestem już przy bramkach i... staje drugi wyciąg!!!Może orła ktoś... Niestety nie!Ale wreszcie w trzeszczących głośnika jest komunikat:"na obu wyciągach spadła lina,wyciągi nieczynne do odwołania!" :eek:No teraz jestem w d... Auto stoi pod Bieńkulą!Idę więc spytać,co dalej mam robić?Dowiaduję się,że mają jakieś samochody podstawić dla takich jak ja,więc jadę na dół.Niestety tu kompletny chaos i nikt nic nie wie!Na szczęście stoi autobus PKS,ale to tylko część trasy.Wysiadam za jakimś gościem,który zna ponoć najbliższą drogę.Wysiada też większość narciarzy,chyba z 50 osób.Każdy wali za "Naszym przewodnikiem".Trzeba przejść "tylko" jedno małe wzniesienie i dalej zjechać.Rzeczywiście nie jest to specjalnie daleko,ale z ekwipunkiem trochę męczące.W końcu jestem!Widok ilości ludzi niesamowity!!!Właściwie to ciężko gdziekolwiek przejść!!! :eek: Kolejki do wyciągu jak niegdyś za papierem toaletowym - masakra!!!Ciągle jeszcze dochodzą kolejni narciarze i snowboardziści.Również do kasy kolejka na jakąś godzinę stania i ludzie stoją!!!Nie mam wątpliwości,trzeba oddać karnet i się ewakuować!!!Pytam jeszcze głośno,czy ktoś chce ten skipass,oddam za kaucję,więc jeszcze miałby ktoś ponad dwie godziny gratis,ale chętnych brak,wolą stać. Nie to nie,narty na ramię i idę do auta.Coś mnie jeszcze tchnęło i zapytałem jakąś dziewczynę i... wzięła.Oddaję bez żalu!Na samym staniu do kas zyskała godzinę i pewnie zeee... dwa razy zjedzie. :pNa koniec kolejny niesamowity widok;widok ludzi stojących(nie mylić z "jadących")w korku,który zaczynał się już na rondzie w Buczkowicach a kończył pod Soliskiem!!!Gdybym miał jakiś większy kawałek papieru i mazak,to dałbym na przednią szybę duży napis: Ludzie!To nie ma sensu!Po dzisiejszych doświadczeniach miarka się przebrała!Nigdy więcej do Szczyrku!!!A przynajmniej do GAT-u!!!Czułem się dziś "olany z góry na dół" i oszukany,jakbym tam za karę miał jeździć!!!Zgarnęli kasę a później "g... nas obchodzi,co dalej będzie".Po ostatnich pochlebnych opiniach niestety ja nie dołożę swojej.Nie wiem,może ja mam pecha jakiegoś,albo trafiłem na to,co jest zazwyczaj...Na koniec jeszcze parę fotek,choć z nerwów nie chciał mi się nawet aparatu wyciągać:1.Sztruks na Bieńkuli2.Żleby też się zdarzały3.Tu ciekawostka ala GAT - strzałki po lewej kierują nas pod ten mostek,ale na mostku tabliczka:"przejazdu nie ma!" 4.Kolejka do wyciągu(niestety obiektywu szerokokątnego nie mam).5.Tutaj pytanie:co to jest za stok?Widać go ze suchego,zwłaszcza od strony zielonej trasy.
    1 punkt
  7. Zainspirowany innym wątkiem,w którym amatorzy jazdy na tyczkach bezskutecznie usiłują znaleźć do tego mozliwości w Polsce, wysuwam pomysłsporządzenia przez forumowiczów mapy,jak w tytule wątku,aby choć ci,którzy jada w Alpy,mogli z takiej mozliwości skorzystać.Dla fanów jazdy po bramkach,do których i ja się zaliczam,jest to istotny element wyboru stacji.Jezdzimy w tak wiele miejsc,że wierzę w bogactwo opracowania.Jesli Pan Admin pomysł podchwyci i wątek odpowiednio usytuuje,by nie uciekł,pozwolę sobie swoją wycinkową wiedzą /Mayrhofen/ w tej materii się podzielić...Oczywiście można do tego dojść/niekiedy/,zgłębiając strony poszczególnych stacji,ale jest to żmudne-tak moglibyśmy mieć skomasowaną wiedzę praktyczną i aktualną...
    1 punkt
  8. Na stronie COS-u w cenniku znalazłem coś chyba nowego, karta 3-godzinna 45 zł, a karta 4-godzinna 55 zł. To chyba nowość tego sezonu:)
    1 punkt
  9. Sławek,spójrz parę postów niżej,a konkretnie 716.
    1 punkt
  10. Tor znajduje sie w pobliżu wyciągu Space Jet 1. Na pewno łatwo to znajdziesz, jest pięknie oświetlone wieczorem. Jednak jazda kosztuje 5,50EUR, są na pewno jakieś zniżki dla większych grup i na pewno są karnety na kilka jazd. I oczywiście jest to tor podobny do tego, który podesłał Figo, tak więc bardziej przypomina to małego rollercostera aniżeli prawdziwy tor saneczkowy. W każdym razie polecam.
    1 punkt
  11. Trochę rozczarowany trudnością w szukaniu sensownych mieszkań (nie ohydne, nie wysoko nad miastem, nie tak, żeby trzeba było wszędzie dojechać) w sensownych cenach na termin 05.02.-12.02., w stacjach: Kreischberg Katchberg, a nawet Schladming zacząłem dociekać i okazało się, że ten termin to Ferie dla Wiednia i okolic i gospodarze przyznają, że są mało elastyczni, a popyt jest i tak duży, bo wiedeńczycy dzwonią co i raz. Ja niestety muszę jechać właśnie wtedy, ale osoby w podobnej sytuacji informuję skąd mogą być jakieś trudności. Pewnie łatwiej będzie znaleźć coś w Tyrolu niż w Styrii, czy Kraju Salzburskim.
    1 punkt
  12. Szczyrk - Golgota Wybrałem się wczoraj testowo na Golgotę na wieczorną jazdę.. i tak potestowałem że do dzisiaj to czuję (zmęczenie). Warunki wyśmienite, zero kamieni, przetarć czy lodu. Śniegu wystarczająco, armatki nonstop. Na minus - troszke grudek lodowych w okolicach armatek, ale nie przeszkadzało to w cięciu na krawędzi od samej góry na sam dół.
    1 punkt
  13. fefek ma rację co do ośrodków. Zadzwoń do Espace Trans w Warszawie. Coś mogą mieć w drugiej połowie kwietnia samolotem. Jak nic nie znajdziesz to daj znać coś wymyślimy.
    1 punkt
  14. Na dole przy dolnej stacji wyciagu Miarra jest bardzo duża wypozyczalnia i tam chyba mają przechowalnie. Sam nie korzystałem bo mieszkałem zaraz przy tej trasie wyżej miasteczka. parking na dole koło kolejki jest płatny ale można podjechać droga wzdłóż tej trasy do 3/4 jej wysokości i tam sobie autko postawić zaraz przy trasie koło knajpy, to jest w miejscu jak asfalt wyraźnie skeręca w lewo i ucieka od trasy. Tam jest darmo i można sobie trzymać w aucie wszelkie dodatkowe graty czy narty na zmianę.
    1 punkt
  15. Znalazłam to: http://www.skigebiet-zauchensee.com/de/Skigebiete/Radstadt/rodelbahn-salzburgerland.php i to: http://www.skigebiet-zauchensee.com/Pdf/rodelfolder-2011.pdf (tolle kurven ) i ceny: http://www.skigebiet-zauchensee.com/Pdf/ZAU_Preisblatt_Rodelfolder2010-11.pdf Ja myślałam, że to bardziej takie cos jak u nas na Gubałówce, ale na zwykłych drewnianych sankach też może być frajda, bo na tych na których jeździ mój chrześniak ciężko tyłek zmieścić, a tam na pewno mają "słuszniejsze" rozmiary
    1 punkt
  16. Co do lin to wydaje mi się, że to nie jest produkcja nowej liny a "przewijanie starej". Zauważcie w pierwszych sekwencjach lina jest rozmontowywana. Produkcję nowych lin na placu budowy robi się mniej więcej tak: http://www.youtube.com/watch?v=H3-4nRtiyKY&feature=related Pozdrawiam.
    1 punkt
  17. Eee... to zależy skąd to 25h. Ostatnio wracaliśmy do Krakowa 22h z St Sorlin, a "mój" rekord to chyba było grubo poniżej 20h z Bielska do L2A. W tym terminie sensowne będą w zasadzie 3 miejscowości Val Thorens, Tignes i Les 2 Alpes. Największe (wliczając połączone miejscówki) jest to pierwsze ale i najniżej sięga (max 3200m). Najmniejsze jest to ostatnie, ale z kolei tam prawdopodobnie najlepsze warunki, bo ośrodek sięga ponad 3500m
    1 punkt
  18. Odpowiem drugim filmem. Pokazuje ile trzeba umieć aby jechac PORZADNIE Body-karwing (od 4.35min.). A mi bardziej to się podoba. :)
    1 punkt
  19. Ceny w barach na stokach Val di Sole /średnie/ Tonale Ponte di Legno spagetti - 8 EUR frytki + kotlecik "dewolaj" 10 - 12 EUR Gnochi / nie wiem czy tak sie pisze/ - 6 EUR Burchetta z szynką i serem pleśniowym / taki wiejski włoski hamburgwr na ciepło/ - 4 EUR piwo duże 4 - 6 małe 2,5 - 3 EUR deser / placek, tiramisu itp/ 4 - EUR Ceny w sklepach wyższe niż w Polsce ale nie warto zabierać jedzenia moze oprócz rzetworów mięsnych . Bułki na wagę / 8 szt/ ok 3 EUR, ser pleśniowy od. 6 EUR, piwo od 0,6 EUR puszka 0,5 l, wino miejscowe od 2,5 EUR 1 litr. Widziałem też tkzw. "mózgojeby" po 5l w kartonie po 4 EUR ale nikt nie odważył się próbować ;-) Pozdr Wojtek PS Ceny aktualne, wróciłem w niedziele.
    1 punkt
  20. No i ja ja, spóźnione, ale szczere...
    1 punkt
  21. Składanka Wchodzi murzyn w Moskwie do baru, patrzy po pólkach i nie wie co zamówić. Wpada rasowy Rusek z budowy i zamawia szklankę spirytusu. Barman otwiera lodówkę, wyjmuje zmrożona butelkę i nalewa doszklanki. Rusek wypija, robi huuu i nic. Murzyn krzyczy Dla mnie to samo Barman nalewa, murzyn wypija, zaczyna sie skręcać, kaszleć, rzygać,łzy mu ciekną a rusek klepie go w plecy i pyta: - Co murzyn, za zimne? ----- Dziki Zachód. W samo południe. Żar leje się z nieba, wszędzie kurz z pustynnej prerii. Kowboj wjeżdża do niedużego miasteczka. Zeskoczywszy z konia przed saloonem, podchodzi do szkapy, podnosi ogon i całuje w to miejsce, dokąd nigdy nie przedostaje się słońce. Staruszek, siedzący przed zakładem fryzjerskim, krzyczy w szoku: - Po co pocałowałeś konia w d*pę?! - Usta mi popękały - odpowiada kowboj. - Taki całus nawilża usta? - Nie, powstrzymuje od ich oblizywania. ------- Dwóch górali: mały i duży sikają na mur. Mały strasznie mruga oczami. Widząc to drugi pyta: - Co tok mrugos? - Bo mi do ocu prysko!
    1 punkt
  22. robią robią windsport kraków robi bootki srodkowe na piankę roznej twardosci znajdz ich na necie i zadzwon
    1 punkt
  23. Potrzebujesz butów poszerzanych fabrycznie z indeksem szerokości ponad 100 np 103-105. Moja stopa też jest szeroka i z regularnymi butami przeżywałem horror grożący odmrożeniem palców (brak krążenia prze ucisk skorupy). W końcu zmierzono mi stopę na szerokość- wyszło 104. Przymierzyłem but 104 i był lekki luz. Dali więc but 103 i - PERFEKCJA. Komfortowy flex 100 normalnie niedouwierzenia.
    1 punkt
  24. Na rozprawie rozwodowej: - A pan jakie ma zastrzeżenia do żony? - Panie sędzio ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś chce! - Prosimy o jakieś przykłady... - Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy na tarasie, gadamy, pijemy, słoneczko świeci bo lipiec gorący jak nie wiem, a ta jak nie zacznie znowu: - wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę! Pozdrawiam.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...