Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. juice

    juice

    Użytkownik forum


    • Punkty

      4

    • Liczba zawartości

      3 625


  2. luce

    luce

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      74


  3. KubaBB

    KubaBB

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      286


  4. Pinio46

    Pinio46

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      1 152


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.01.2012 uwzględniając wszystkie działy

  1. Witam, Pierwszy post na forum i pierwsza jazda w tym sezonie, wiec pierwsze koty za płoty:). W końcu udało mi się rozpocząć sezon i wybór padł na Soszów. Wyjazd kolo 7.20 z okolic Katowic, miało być wcześniej ale ciężko się wstawało:) Pod wyciąg udało mi się dotrzeć przed 9 (warunki atmosferyczne nie pomagały). Podjazd pod soszów przy mocno padającym śniegu trochę kłopotliwy, bo co niektórzy w połowie góry się zatrzymują i potem już nie tak łato ruszyć. Parking 5pln, ale za to mało samochodów kolo 9 może jakieś 20. Kupiłem karnet na 3h za 55pln i w drogę. Cały czas mocno padał śnieg i było dużo puchu, przynajmniej w górnej części trasy nr 2. Praktycznie można było jeździć bez przerwy, praktycznie brak kolejek do wyciągu. Między 11-12 trochę zaczęło się robić tłoczno bo otwarte tylko trasy 2 i 5. Było też kilku amatorów jazdy po zamkniętej trasie czerwonej w samym puchu. Uważam że wyjazd udany, jak dla mnie warunki całkiem dobrze mimo mgły w górnej części trasy. Fajnie że cały czas pada, wygląda na to że weekend pod względem narciarskim będzie udany:) Jutro może Szczyrk albo Korbielów, albo nowa osada, muszę się jeszcze zastanowić pozdrawiam Luce
    3 punkty
  2. Czy to znaczy, że jak skończyliśmy jeździć w Szpindlu to pojechałeś jeszcze do Peca :eek: Ejże :biggrin: Ziom tak - śniegu dużo, nawet bardzo, kopki, muldy, zwałki, wyrwy, ale........ warunki nie były fatalne. Nie "ograniczajmy narciarstwa". Jest piękna i biała zima, minimalny mrozik, śnieg nie jest co prawda extra puszysty, ale również nie jest mokry i bardzo ciężki. Można po tym pięknie skakać, fruwać, chłonąć, kompensować. Z synem bawiliśmy się na śniegu przednie, wcale nie chodziło o lepienie bałwanów tylko o fajną i zróżnicowaną jazdę. Żona z córką bawiły się co najmniej średnio z +++. Niko momentami nawet cudował na stoku. To co naprawdę doskwierało to długość / czas kolejki i momentami zagęszczenie na stoku. Pozdrawiam,
    2 punkty
  3. moja kuzynka była dziś w szczyrku, warunki śniegowe ok, nawet lepiej niż ok, ogólnie tylko pogoda nie za bardzo mgła i lekki śnieżek
    2 punkty
  4. Albo poniosło Cię jak nigdy (chyba, tzn. "chyba" do nigdy, nie do poniosło), albo użyłeś skrótu myślowego, najbardziej zrozumiałego sobie oczywiście, który może wprost przepotężnie namieszać w głowach "niewinnym". Tak źle i tak niedobrze.
    2 punkty
  5. to już po prostu szczyt bezczelności!! nie wiem kogo reprezentujesz czy parkingowców, czy orczykowców, czy hacjendowców ale oskarżanie kogokolwiek o zdradę tego skansenu to na prawdę grube przegięcie,a bazowanie na niskich pobudkach sentymentu ludzkiego aby wydawali tam swoje ciężko zarobione pieniądze to po prostu oszustwo. Polacy dali Wam prawie 20 lat zaufania na zbudowanie ośrodka z prawdziwego zdarzenia, a Wy ten czas straciliście na liczenie dutków i wzajemne spory o ziemie na trasach bo każdy chciał zarobić więcej niż sąsiad, więc stańcie się w końcu uczciwi i teraz najpierw wydajcie swoje pieniądze i zainwestujcie, a dopiero potem proście narciarzy aby wrócili do Was. Wtedy będzie uczciwie. Tymczasem Rodacy nie zdradzajcie Austriaków, Włochów, Francuzów bo oni nie wciskają Wam kitu tylko świadczą prawdziwą usługę narciarską. Pozdrawiam:laughing:
    2 punkty
  6. Ja tam o lekkich bym nie powiedział w Beskidah 2 godziny ćwiczyłem łopatologie w Szczyrku
    2 punkty
  7. Przytoczę swój przykład:biggrin: Po kilku dniach na nartach ( wypożyczalnia) postanowiłem zakupić własne deski. Wcisnęli mi Rossignol Zenith 6,5. Szybkie pakowanie i do Białki:) Po kilku skrętach odczułem różnicę, moje braki wyszły natychmiast..."ucieczka" na stromych partiach przed prędkością skłaniała się do krótkich skrętów, które te narty "nie lubiły" natomiast na łagodniejszych odcinkach nie blokowałem i dałem im jechać. Stabilność i prędkość nart wywoływała wielkiego banana na ustach. Mimo tego, ze względu na słabe umiejętności postanowiłem je sprzedać i zakupić coś "lżejszego". Wybrałem Z 3,5. Było łatwiej ale nie aż tak aby uzasadnić tą przesiadkę. Straciłem jakieś 1000 zł, to dużo jak za narty "jednodniowe" . Co zrobiłbym teraz? Zamiast zakupu Z 3,5 ( 1600 ZŁ ) zostałbym przy 6,5 ( 1000 ZŁ niestratne) i zainwestował te sianko na konkretnego instruktora w fajnym ośrodku. 2600zł wystarczyłoby na co najmniej 2x tygodniowy wyjazdy w Alpy. Nie znam tych Progresorów więc odnoszę się jedynie, że sprzedaż w tej sytuacji nie zawsze jest rozsądna a wymaga innego podejścia. Ja bym wziął instruktora, powinien zobaczyć co umiesz i ewentualnie na jeden czy dwa dni coś łatwiejszego z wypożyczalni a na następne szlifowanie na Progresorach 9.
    2 punkty
  8. Cześc Sporo osób ma kłopoty z prawidlowa zrównoważona pozycja na nartach. Poniżej pare słów na ten temat: Buty powinny wymuszać dobra sylwetkę na sucho a jak są za miękkie, za duże, źle dobrane czy po prostu kiepskie to z tym będzie kłopot. Zakładamy, że są OK więc. Załóż buty, dopnij je lekko tak jak na początek dnia. Stań w butach w taki sposób aby ciężar ciała był równomiernie rozłożony na całej stopie, nogi lekko ugięte - tak jak wymusza but, golenie mogą być delikatnie oparte o języki ale pamiętaj delikatnie. Podstawa to równomierny rozkład ciężaru na całej powierzchni stopy. Tułów lekko załamany w biodrach. Przedłużenie linii tułowia i goleni powinny tworzyć dwie proste równoległe. Ręce przed sobą, lekko ugięte, trzymane swobodnie, mniej więcej w takiej pozycji aby dłonie trzymające kijki były na granicy zasięgu wzroku gdy ten skierowany jest przed siebie. Nogi rozstawione naturalnie - na szerokość bioder. Zwróć uwagę aby kolana przy ugięciu nie schodziły do wewnątrz - częsta kobieca przypadłość. Wykorzystaj lustro aby kontrolować postawę. Jeżeli wszystko jest OK czujesz że stopy obciążone są prawidłowo i pozycja jest stabilna, spróbuj teraz wykonywać ruch w przód i w tył ale wychodzący tylko ze stawów skokowych. Pozycja pozostaje niezmieniona a Ty powinieneś poczuć że rozkład ciężaru się zmienia. Gdy jest na palcach - wychylenie, gdy na pietach odchylenie. Staraj się na tyle kontrolować ruchy aby buty nie odrywały się od ziemi w żaden sposób. Ten zakres ruchów to zakres bezpieczny w którym pozycja jest prawidłowa i stabilna. Spróbuj obniżać i podwyższać pozycję. Pamiętaj o równomiernym uginaniu stawów skokowych, kolanowych i bioder przy zmianie wysokości pozycji (równoległość linii goleni i tułowia). Pamiętaj o kijkach i sposobie ich trzymania - równolegle, talerzyki parę cm z tyłami wiązań. Pamiętaj o rękach - zawsze z przodu zawsze ugięte. Jeżeli masz z rękami kłopoty i w trakcie jazdy opadają i są prowadzone luźno wzdłuż tułowia to juz jest to pozycja odchylona. Podobnie gdy ręce są prowadzone zbyt szeroko lub gdy łokcie są wysunięte na boki wtedy tułów jest usztywniony. Ręce są bardzo ważne i staraj się nad nimi zawsze panować. Na początku tematu starałem się opisać prawidłowa pozycje na nartach oraz balas w płaszczyźnie strzałkowej (podłużnej), to teraz może trochę o balansie w płaszczyźnie czołowej ( poprzecznej0 oraz o przyjmowaniu układu dośrodkowego niezbędnego przy prawidłowym obciążeniu narta w skręcie. Stańmy w pozycji narciarskiej przed lustrem, w normalnych butach, nogi lekko ugięte ręce lekko ugięte, łokcie swobodnie nie przyciśnięte do tułowia ani nie odchylone na zewnątrz. Przedramiona w równoległe dłonie w zasięgu wzroku gdy patrzymy na wprost. Spróbujmy pochylić lekko kolana i biodra w bok. Pamiętajmy o tym że ruch ten powinien wychodzić ze stawów skokowych, które – pozornie unieruchomione w butach – tak naprawdę inicjują w/w ruchy. Nie mylić pochylenie z rotacja (obracanie stóp. Buty tylko się przechylają. Nogi cały czas równoległe, kolana pochylone o ten sam kąt. Kolan i biodra staramy się pochylać jednocześnie ruchem powolnym i jednostajnym. Pochylenie kolan i bioder rekompensujemy załamując ciało w biodrach i pochylają tułów w stroną przeciwną. Staramy się w taki sposób kontrolować pozycje aby cały czas stać na całych stopach. Zwracamy uwagę aby: - pochylanie było jednoczesne, ruch płynny - nie tracić stabilność - stopy cały czas na ziemi - nie obracać tułowia , nawet przy maksymalnych wychyleniach tułów nieruchome, żadnej rotacji Teraz spróbujmy przechylić kolana i biodra w taki sposób aby poczuć że obciążane są krawędzie stóp – kontrolujmy ten nacisk poprze pogłębianie układu kolana biodra. Teraz jesteśmy na krawędziach. Nie dział na nas siła odśrodkowa bo stoimy dlatego pozycja jest trudniejsza do kontrolowania a możliwe wychylenia znacznie mniejsze ale mechanika jest identyczna jak w skręcie ciętym. Spróbujmy wykonać to ćwiczenie w butach narciarskich. Tu już niewielkie pochylenie kolan i bioder poskutkuje obciążeniem krawędzi – w tym wypadku buta (pamiętajcie o tym żeby podłoże nie było śliskie) Starajcie się teraz zmieniać rytmicznie krawędzie. Zwróćcie uwagę że przy zmianie następuje coś w rodzaju przeskoku z jednej krawędzi buta na drugą. Zwracajcie uwagę żeby ten przeskok był jednodczesny w obu nogach, zsynchronizowany a nie stanowił dwóch oddzielnych ruchów. Zwracajcie uwagę aby stopy nie ruszały się ani do przodu ani do tyłu, żadnych ruchów obrotowych ani stopami ani żadną inna częścią ciała, tylko naprzemienne pochylanie kolan i bioder rekompensowane pochyleniem tułowia w drugą stronę. Gdy zastosujecie ten schemat ruchowy na stoku o niewielkim nachyleniu będziecie wycinać piękne równomierne łuki. Na nartach zaczynajcie na małej prędkości, zwracajcie uwagę aby narta wewnętrzna nie wysuwała się zbytnio – przy łukach o małym do średniego promieniach praktycznie w ogóle. Miłej zabawy Pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
  9. Drogi są spoko:smile: , tylko koło południa będzie ścisk:sad:
    1 punkt
  10. Hmm, no zależy czym jedziesz. Ja jechałem 4x4 ok 13 i bez problemu do góry bardzo przyjemny przejazd, gdyby nie te zawalidrogi z obcymi rejestracjami, lub pan w starej beemce na letnich kapciach :-) także dużo wyprzedznia itp. Każdym samochodem na czterech zimówkach spokojnie wyjedziesz.
    1 punkt
  11. Przypomnę opis :http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/14571-Ręczną-maszynka-do-wykańczania-krawedzi-dyskiem-diamentowym?p=145052&viewfull=1#post145052A niżej kilka zdjęć: Ostatnia to wzornik kątów. Ważne jest aby płytka prowadząca miałą docisk do ślizgu (palec wskazujący). Samo prowadzenie jest proste, mozna wyczuć samoistne przesuwanie się tarczy.Lewa reka nachwytem trzyma szlifierkę.Wlożenie palca może wydawać się niebezpieczne, ale tak nie jest ,jak macie obycie pracy narzędziami mechanicznymi , to nawet ostrzenie staje się przyjemnością.
    1 punkt
  12. ja tam jestem zwykłym amatorem , który , pewnie w przeciwieństwie do Ciebie , do pewnych rzeczy dochodził powoli i stopniowo ,na różnych , różnistych nartach ,różnych , różnistych stokach ,ale rzeczywiście trudno mi się z Tobą nie zgodzić : zgadza się , na nartach to fun jest zawsze :wink: zgadza się ,że na narcie GS można pojechać na wiele różnych sposobów (jak się potrafi:rolleyes:: ) , ale generalnie jest to narta zrobiona po to ,żeby na niej jeździć szybko i wtedy frajda jest największa , przynajmniej dla mnie . Jeżeli zaś chodzi o pytającego , to też się zgadzam , że Robertlang może sobie kupić narty SG ( o które pytał :smile: ) lub nawet do DH , wtedy pewnie wg Ciebie zostanie "prawdziwym twardzielem " a nie jakąś farbowaną panienką , która kaleczy stoki na jakichś gumowatych nartach pozdro
    1 punkt
  13. Ja jeżdżę na Progresach 9+ od zeszłego sezonu. Jest to jedna z lepszych nart na których jeżdziłem (a jeździłem już na wielu, przez Blizzardy, Atomici, Rossi - różnych modeli) blisko 40 lat nartowania. Nie jest to narta dla początkującego narciarza. Wymaga naprawdę niezłych umiejętności, czy to jazdą na krawędziach, czy też klasycznego szurania (NWN). Temu co Ci to sprzedał, jeżeli mu powiedziałeś że się uczysz, to bym zmył głowę. To jest tak, jak byś jeździł maluchem i następnie przesiadł się na 300 konne monstrum. Opanować tą narte nie jest łatwo, można dostać od niej nieźle po tyłku, nie mówiąc o kolanach przy dłuższej jeździe. Spróbuj poszukać inną łatwiejszą deske, nawet używkę, na niej podnieśc swoje umiejętności (instruktor wskazany, lub doświadczony kolega) a potem wrócić do Progresa. Gdybys jednak był zainteresowany sprzedażą to pisz na PW, bo może kumpla namówię na zakup.
    1 punkt
  14. Wróżenie.Na wetterzentale co aktualizacja to zmiena opcji.Raz wyzowo, raz głęboko nizowo za 2 tyg.
    1 punkt
  15. Włochy w tym włoskie Alpy w tym najwyższe partie na granicy z Francją i Szwajcarią (Dolina Aosty) .http://www.3bmeteo.com/meteo/la+thuile To mnie najbardziej interesuje bo 20.01.12 wyjazd z Katowic.
    1 punkt
  16. Janku też będe jechał na początku przyszłego tygodnia w Beskidki,ale nie wiem jeszcze gdzie uderze :
    1 punkt
  17. http://www.gerlosstrasse.at/de/preise/ tutaj masz informacje
    1 punkt
  18. witam, Zdecydowanie najlepiej parkować na P2. Nie trzeba nosić nart jak na zahradkach. Dobrze też parkuje się na P1 przy gondolach. Parkowanie na P2 wyjazd krzesłem 4 os z biela put do jasna, później zjazd bezpośrednio na krzesło 4 os z jasnej na lukovą i już jesteś na górze, później na pierwszy raz najlepiej zjeżdżać na zahradki. Parkowanie na P1 najlepiej wjechać gondolami żeby nie nosić nart, później zjazd na dół, i po prawej stronie za barami jest krzesło 4 os. z oputne na lukovą. P3 jest jedynym płatnym parkingiem, nie warto tam stawać. Pozdr Przemek
    1 punkt
  19. Całkowite nieporozumienie. Objechalem od Harendy po Bachledova - jest wszędzie czarno. Ale nie, śniegu dosypało trochę. Czarno od ludzi.
    1 punkt
  20. Jest taka stronka Ponieważ nie chcę wstawiać linka napiszę ci tak; takim rebusem narty= ski nartyinfo.pl:wink: no może nie ma tam prognozy na 14 dni ale jest na 10 dni
    1 punkt
  21. Niedawno znalazłem taką stronkę jako przykład masz Solden ale wystarczy do "szukaj" wpisać stację lub po powiększeniu mapki wskazać poprzez kliknięcie miejsca dla którego chcesz prognozę. Nie jest to może dwa tygodnie ale zawsze coś. Prognoza dwutygodniowa to prawie jak trafić szóstkę w totka :wink: http://www.storm.no/vaer/104639135#dag=0
    1 punkt
  22. Nie rzecz w długości tylko sztywności narty do nauki, gdyby te Progressory miał w długości 165cm to również nie byłby w stanie wejść w nich na krawędź ani ich ugiąć, do tego narty by mu goniły, podskakiwały na każdej nierówności i nie był by w stanie nauczyć się prawidłowej pozycji ani wyczuć równowagi i używać balansu ciała, na tak krótkich nartach nawet niewielkie obciążenie tyłów powoduje zanik ich sterowności - jest to mankament podstawowy dla początkujących i za krótkie narty bardzo go podkreślają.Dochodzi nabieranie bardzo złych nawyków czego później trudno się pozbyć. Jeśli to jest na oślej łączce to ok, na krótkich iluzorycznie będzie jeździć mu się łatwiej, schody zaczną się przy próbach jazdy na czymś nieco stromszym. Jazda na takich nartach w zasadzie uniemożliwia naukę technik oporowych, krawędzoiowych , dobrego NW i innych takich głupot, które przecież nie są wcale potrzebne w "normalnej jeździe carvingowej":biggrin:. Widuje na stokach stada ludzi wedukowanych na takim przykrótkim sprzęcie, co więcej nadal go masowo używających, większość prezentuje technikę w stylu radosny goryl albo szybkobieżny kombajn ziemniaczany. Tego typu droga to próba pójścia na skróty, która niestety prowadzi na manowce. Po to ludzie wymyślili narty do nauki aby inni się na nich uczyli, po to też stosuje się pewną mądrość gdyż ludzie doszli do niej na podstawie ogromnego doświadczenia, ty za próbujesz udowodnić, ze to wszystko głupota i ty jesteś jedynym mądrym i doświadczonym, brzmi to słabo i nie jest poparte argumentami czy doświadczeniem - może poza własnym lub zasłyszanym.
    1 punkt
  23. Zrozum że tu nie chodzi o długość (czytaj ze zrozumieniem) ale o narte która jest przeznaczona dla osoby dobrze jeżdżącej,chodzi nam o to żeby kolega czerpał przyjemność z jazdy ,wszak oto chyba wszystkim doradzającym chodzi
    1 punkt
  24. Jak zapowiadałem,tak też się dzieje!W górach mocno sypię! :applause:Tak wyglądała przełęcz Przegibek ok 14.30: A to jest dużo niżej niż Pilsko czy choćby Małe Skrzyczne! Godzinę później było o dobre 5 cm więcej! :angel:
    1 punkt
  25. Tak samo do tego podchodze i w zadnym wypadku nie szukam tlumaczenia w narcie tak jak mowisz sporo czytam i ogladam filmikow potem sam probuje i nie jest tragicznie a sprzedac tez ich nie chce przywiazalem sie do nich (nie jedna przewrotke zaliczylem)
    1 punkt
  26. Cześć Pozwól, że podkreślę. Zwłaszcza ważne jest "zamiennie" ale : Bo ważne są pewne odruchy, które wyrabiają lata jeżdżenia i/lub trening. Zwróćmy uwagę na to co napisał Ziom - trenuje czasmi z kims kto się zna na tyczkach - to znakomity sposób dla dobrych narciarzy by stać się znacznie lepszymi niż im się wydaje że wogóle być mogą. Pozdrawiam
    1 punkt
  27. Zdecydowanie warto przeczytać. Materiał trochę "ciężki" dla mniej biegłych w jezyku autora. A tak na marginesie, to poznałem Grega na wiosnę poprzedniego roku w Soelden. Jego proste podejście, częste sięganie do podstaw sporo uczy. Jest dobry, drogi, ale nie zarozumiały :happy:
    1 punkt
  28. Coś narazie cienko z ta zimą u nas, dlatego zamieszczam zmontowany niedawno film z poprzednich wyjazdów w alpy. Narty i snowboard [video=youtube;bqS0m9ku2TU]
    1 punkt
  29. Półtora dnia lampy, cztery i pół dnia snieżycy i wiatru. Było super !!! Pozdr Wojtek
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...