Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. wielofish

    wielofish

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      224


  3. luce

    luce

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      74


  4. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      7 967


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 15.02.2013 w Odpowiedzi

  1. Chopok rozczarowałOd soboty do wtorku, przez 4 dni, jeździłem w Jasna Chopok. Niestety bardzo się rozczarowałem i długo tam nie wrócę, z powodu przygotowania tras.Zaczną jednak od:PLUSY:1) Jeżdżę na Chopoku od przeszło 10-u lat, dlatego nie mogłem się powstrzymać, aby osobiście wypróbować nowe inwestycje. Nowe gondole robią wrażenie, zarówno pod kątem przepustowości, jak i podatności na wiatr. Strona północna jest b. narażona na silne podmuchy i tam gondola została poprowadzona na dwóch linach. Nie ogranicza to całkowicie ryzyka zatrzymania wyciągu (z obserwacji str. www przed wyjazdem nawet gondola na dwóch linach przez kilka dni potrafiła nie działać). 2) Duża ilość tras: 42,47 km. To przyciąga chyba najbardziej. Pozwala, nawet przy b. dużej liczbie odwiedzających, na ucieczką na trasy i do wyciągów, gdzie zawsze możemy liczyć na jazdę bez oczekiwania w kolejkach. Moje ulubione, wymagające trasy, bez kolejek: 7, 2 (wyciągi: B5 i B4), 31a (C9), 32 (A2), 35 (C14). Jedynie do A2 czasem można kilka minut postać . 3) Freeride. Nigdzie w obrębie min. 900 km od W-wy nie da się znaleźć większej ilości przestrzeni do jazdy poza trasami. Do tego dostęp do nich nie wymaga podchodzenia. Najłatwiejsze i największe, strome tereny do freeride-u znajdują się po stronie południowej. Umożliwiają bardzo szybki powrót na wyratrakowane trasy. Strona północna to kwintesencja freeride-u. Jest tu wszystko strome zbocza, skały, urwiska i niestety również lawiny (kilka lat temu spadła na nas lawina, szczęśliwie udało nam się szybko odkopać kolegę, ale mimo kilkugodzinnego przekopywania lawiny jednej narty nie odnaleźliśmy). Po stronie północnej wyjazd poza trasę już na szczycie góry gwarantuje jazdę w puchu przez długi, długi… naprawdę długi okres, szczególnie w części wschodniej. MINUSY:1) Przygotowanie tras. Dla mnie to katastrofa. Pierwszego dnia, w sobotę, nic ich nie tłumaczy (nie było opadów, ani silnego wiatru). Trasy przejechane raz i b. niestarannie. Ślady między ratrakami b. nierówne, stoki pofałdowane. Na twardych nartach nie ma co liczyć na trzymanie krawędzi. Kląłem na tych słowackich Ernestów niemiłosiernie. Wygląda jakby inwestycje w infrastrukturę wyciągów kompletnie nie szły w parze z zakupami ratraków. Co z tego, że tam jest dużo tras, jak poza trasą 31a (gdzie codziennie ustawiane były tyczki do slalomu) wszystkie trasy były przygotowane kompletnie na odwal. Tak np. przygotowany został łącznik pomiędzy trasami (płaski i wąski, a na środku dziura, na kt. można nogę złamać). 2) Duża nieprzewidywalność pogody. Nawet sprawdzając prognozy tuz przed wyjazdem nie można być pewnym, że nie zacznie nagle tak dmuchać, że wszystkie krzesła i gondole przestają działać (poza A3, B2, B3). Wówczas jest masakra, przy ogromnej liczbie odwiedzających kolejki robią się ogromne. To zmusza do ucieczki do Strybskiego Plesa, oddalonego o 40 km. 3) Ceny. Porównując z Zell am See-Kaprun, Chopok wygrywa nieznacznie: 1 dzień = 38,00 do 44,50 EUR; 7 dni: 201,00 do 237,00 EUR. Mniej dokuczliwe:- kolej szynowa: kompletnie nieporozumienie, wydaje się być b. drogą inwestycją, a przepustowość jest beznadziejna. Do kolejki wchodzi teoretycznie 50 osób, ale faktycznie nie może pomieścić więcej niż 30 osób (kierujący koleją śmiał się, że dane uwzględniały populację Japończyków i nie tych trenujących sumo);- 10 km dojazdu z doliny codziennie samochodem, powoli, a w przypadku opadów śniegu często w korku. Wyjazd na górę w szczycie sezonu jest pewny jeśli wyjedzie się przed 8:00. Później obsługa kieruje samochody na parking i trzeba się przesiąść do skibusów, do których w okolicach 15:00-16:00 tworzą się duże kolejki.;- brak grzanego piwa;- drogi internet.
    9 punktów
  2. Wierchomla i MaguraOstatni tydzień spędziliśmy w Beskidzie Niskim,a dokładniej mała wioseczka koło GorlicA z tamtąd rzut przysłowiowym beretem na Magure i pięć rzutów na Wierchomle :stupid:Może zaczne od Wierchomli na którą mieliśmy wykupione karnety 3-dniowe za 195złCzy to drogo :Rok temu za dniówkę płaciliśmy 56zł z tym że teraz jeżdzimy godzinkę dłużej Córce się jeszcze udało właściwie mi,bo nie wygląda na 5 latek,chyba :Jeśli chodzi o przygotowanie stoków to naprawde super,nawet póżnym popołudnie nie było muld,czy jakiś cudów na kijuSobota i niedziela pogoda przednia,większość słoneczko,pogoda chyba na mały minusie i troszku ludzi,ale stania max 1,2 minPoniedziałek ludzi tylko troszkę mniej,a pogoda od południa zdecydowanie gorsza,na szczęście bez opadów śniegu,czy deszczuTo co zauważyłem w zmianach infastrukturalnych to połączenie Frycka,który teraz wyciąga nas na samą górę w stronę Szczawnika bez przesiadek :tongue:Gastronomia też poszła po rozum do głowy,teraz można w paru miejscach na tzw.promocjach zjeść taniej a i napić się napoju z pianką za 4zł co rok temu było niemożliwe
    9 punktów
  3. A co do Magury,to tu trochę więcej zmian,przynajmniej cenowych :Zaczne od cen karnetów które są następująceDzienny 90 zł,my kupujemy jazde dzienną za 47zł od 9 do 13 i to na tym stoku jest okJeśli chodzi o sam stok to przygotowanie przyzwoite ale skłamał bym że to samo co dwie dolinyTutaj pan Ernest jeszcze się musi troszkę pouczyć :tongue:Trasa o długości ok 1400m,raczej niebieska z dwoma czerwonymi ściankamiJest jeszcze nartostrada o długości 3000m,ale nie była czynna,ciekawe dlaczego :Na samym dole spory parking,darmowy,jest i gastronomia z przyzwoitymi cenamiW pierwszy dzień jak przyjechaliśmy chwile przed 9 to lekko się zdenerwowaliśmy bo ludzi było już sporoNa całe szczęście stania w kolejkach nie mieliśmy okazji przetestować :biggrin:I wszystko byłoby pięknie gdyby nie fakt wjechaniu w następnym dniu na jakiś zawieruszony kamieńior i rozpiepszeniu prawej nartki :sorrow:No ale cóż jest zabawa jest ryzyko :wink:
    8 punktów
  4. A tu pasące się armatki do naśnieżania i pare fotek ze Szczawnika :tongue:
    7 punktów
  5. Góra Żar Dziś po raz pierwszy postanowiłem odwiedzić stok na górze żar, korzystając z wolnego piątku:). Późno dotarłem bo dopiero koło 12. Musiałem zaparkować na parkingu dolnym, bo na górnym już brak wolnych miejsce. Opłata 6pln i 100 metrów z buta. Śniegu dużo, brak przetarć, i minerałów,śnieg mokry i ciężki, ale za to jazda w pełnym słońcu Ludzi na stoku nie za dużo, ale w wagoniku i tak panował ścisk. Dało się jeździć każdym wagonikiem, ale bardziej przypominało to jazdę autobusem na studia niż wyjazd narciarski. Już chyba wole stare orczyki w szczyrku, chyba moja pierwsza i ostatnia wizyta na Górze Żar, mimo że trasa mi się podoba. pozdrawiam Luce
    5 punktów
  6. Witam serdecznie, narty są moją życiową pasją, (nazwałbym to nawet pewnego rodzaju uzależnieniem) i w związku z tym byłem w wielu miejscach - również we Włoszech. Ponieważ niedawno zakochałem się w miejscu o którym prawie nikt na forum nie pisze, postanowiłem się podzielić tą swoją nową fascynacją. Może komuś przyda się ta garść informacji. Miejscówka dla wszystkich. Do zabawy (również z dziećmi) i do ostrego pojeżdżenia. Monterosa-ski (bo o nią chodzi) to prawie nieznany, cudowny rejon, o którego zaletach mógłbym napisać książkę i w którym jak już wspomniałem jestem zakochany od dwóch blisko lat. Ten rejon to spięte wyciągami i jednym karnetem narciarskim trzy doliny (pierwsza jest zaraz obok doliny w której jest znacznie bardziej znana Cervinia) funkcjonujące pod wspólnym szyldem Monterosa-ski. Kompletnie puste w ciągu tygodnia (w weekend jest trochę narciarzy z Mediolanu i Turynu) idealnie przygotowane, poprowadzone w przepięknej scenerii 180 km tras. Tak pustych, że gdyby złamać na nich nogę, to prędzej się zrośnie niż pojawi się następny narciarz aby udzielić pomocy. Tak pięknych, że zapierają dech w piersiach. I ( co nie jest bez znaczenia) tak tanich jak chyba nigdzie w alpejskiej części Europy. Kawa - 1 Euro, rogalik na ciepło - 1 Euro, ogromna porcja białych kiełbasek w sosie pomidorowym + 1/4 litra czerwonego wina - 10 Euro itd. Jeśli kogoś zainteresuje ten rejon i będzie się chciał czegoś więcej dowiedzieć to chętnie podpowiem. Poniżej linki do dwóch filmików, które tam nakręciłem w styczniu tego roku: wersja pełna (4.18 min) wersja krótka (1.31 min) mój mail : [email protected]
    2 punkty
  7. Zmiana tematu na coś neutralnego - jest piatek (piąteczek... piątunio...) a ja nie chcę się stresować występem (?) Naszych na MŚ więc wrzucam filmik z wczorajszej imprezy w Schladming. Tina miała swoje 5 minut z mikrofonem: [video=youtube;7M2jxaweic4]http://www.youtube.com/watch?v=7M2jxaweic4
    2 punkty
  8. To jest po prostu żenujące, czytając to jestem zniesmaczony, normalnie jakaś porażka...
    2 punkty
  9. miejsce Macka w kwalifikacjach dobre: http://www.sport.pl/zimowe/1,79229,13404294,Alpejskie_MS__Maciej_Bydlinski_dziesiaty_w_eliminacjach.html ale jednak "Mimo dzisiejszej kwalifikacji do jutrzejszych zawodów o Mistrzostwo Świata w Gigancie nie wezmę w nim udziału. Spowodowane to jest postawieniem na wynik w slalomie oraz tym, że nie jestem odpowiednio przygotowany do ścigania się w tej konkurencji. W sobotę czekają mnie kwalifikacje do niedzielnego slalomu, do których trzeba się odpowiednio przygotować. Jako reprezentant Polski zdaję sobie sprawę z wagi każdego startu, jednak ich ilość podczas MŚ jest na tyle duża, że wymaga ode mnie i od zespołu skupienia się na konkurencjach dla nas priorytetowych (Super Gigant, Super Kombinacja, Slalom). "
    2 punkty
  10. Przeszukując You Tuba, przez przypadek wpadłem na fajny filmik, z najbardziej (takie jest zdanie autora) unikalne wyciągi narciarskie... Obejrzyjcie: [video=youtube;CwhDTyCu3Qg] Może coś byście dodali? Zaproponowali do tematu.
    1 punkt
  11. Nie martw się Janku on tylko we mnie celuje aże ma ponad 185cm strzela z biodra.
    1 punkt
  12. Zakładałem podobny temat http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16291-Zillertalbahn?highlight= Może tam znajdziesz coś interesującego.Ja do dolinki odpalam za tydzień.Jakby ktoś był zainteresowany na bieżąco postaram się odpowiadać na pytania
    1 punkt
  13. Émile Allais 3 złota w Chamonix 1937, Stein Eriksen 3 złota w Are 1954, Anton Sailer 4 złota w Cortina d'Ampezzo 1956, Anton Sailer 3 złota w Badgastein 1958, Jean-Claude Killy 4 złota w Grenoble 1968, -- Lekcja Odrobiona:applause: A to co zrobił Anton Sailer w Cortinie i dwa lata później w Badgstein to poprostu KOSMOS:eek:
    1 punkt
  14. Zdecydowanie polecam korzystanie z komunikacji lokalnej tj skibusów i kolejki Zillertalbahn. Połączenia między wszystkimi ośrodkami w dolinie są idealne więc bez problemu wszędzie dostaniesz się szybko i sprawnie. Podstawa to kolej, gdzie z każdej stacji masz między godziną 8 a 10 skibus pod gondolę co 5-10 minut, a w Kaltenbach to piechotą w 5 minut dojdziesz do gondoli. Pociągi jeżdżą często, przed podjazdem do stacji masz świetlną i głosowa informacje o czekających na stacji skibusach, ze wskazaniem pod jaką gondole jadą. słusznie nie odpuszczaj Gerlos, ale nie odpuszczaj też Zell, poza tym chyba zapomnieliście o Konigsleiten i Krimml, a rada na to jest prosta, jedziesz pociągiem z Mayerhofen do Zell i w Zell zaczynasz i dalej przemieszczasz się do Gerlos, dalej Konigsleiten a na końcu Krimml, a potem wracasz do Zell odwrotna trasą, a wszystko na nartach w pięknych okolicznościach natury. Szkoda tracić cały dzień na katowanie Gerlos, bo to strata czasu skoro masz cała Zillertal Arene to jeżdżenia. Poza tym Gerlos jest w mojej ocenie najgorsze z wszystkich miejscowości Zillertal Areny, ale co nie oznacza, że nie warto tam zajrzeć. Jak zaczniesz od 9 to spokojnie oblecisz cała trasę nawet z kilkakrotnym zaliczeniem kilku tras. Jedyna przeszkoda to może być zamknięcie wyciagu pomiędzy Gerlos, a Zell co niestety nierzadko się zdarza w godzinach popołudniowych, ale wtedy z Gerlos wrócisz sobie skibusem na Zell Bahnhoff i dalej pociagem do Mayerhofen. Moja subiektywna ocena co w szczególności warto zaliczyć po drodze: skimovie w Zell, Gerlos, a w szczególności w Konigsleiten (wspólny start 4 osób w crossie), speedcheck w Zell i Krimml, super G w Zell; z tras: czerwona 18 (sportabfart), czerwona 21a (krajobrazowa), czarna 36, a w szczególności czarna 42. Tak więc daj sobie spokój z samochodem bo po pierwsze nie stracisz na benzynę, a skibusy i kolej masz w cenie skipassu, za który i tak zapłacisz bez względu czy będziesz korzystać czy nie, po drugie wbrew przedmówcom będzie Ci wygodniej zakładasz buty narciarskie i w domu zdejmujesz i nie musisz bujać się z ubieraniem w samochodzie, ładowaniem i rozładowywaniem nart itp., a przede wszystkim nie po to Austriacy zbudowali punktualną i sprawną sieć połączeń dla narciarzy żeby im dolinę samochodami rozjeżdżać i smrodzić, drogi tam są dla miejscowych, a nie turystów. A tak na marginesie to w Zillertal drogi są czarne zawsze, nie tylko w marcu, oczywiście poza super ekstremalnymi sytuacjami, ale takie mogą się zdarzyć równie dobrze w każdym miesiącu.
    1 punkt
  15. Koniec świata to będzie jak śnieg w zimie nie spadnie reszta jest mało istotna.
    1 punkt
  16. Zmieniaj zmieniaj będziesz chociaż stabilniej uciekał przed nimi:laughing:
    1 punkt
  17. Karnet w Jasnej kosztuje 33, a nie 38 euro. 38 kosztuje "VYBEROVY 1 DEŃ", czyli taki, gdy mamy zamiar jeździć np. maksymalnie 4 godziny i przed upływem tego czasu otrzymujemy zwrot 10 euro.
    1 punkt
  18. Hejja mam skrajnie odmienną opinię: nie odpuszczaj Gerlos (a dokładnie ośrodek Konigsleiten). Ok, można zrobić sobie wycieczkę całodniową z Zell ale to będzie tylko wycieczka i nie będzie czasu pojeździć. Moim zdaniem trasy przy Zell pod Rosenalmbahn są takie sobie i zdecydowanie lepiej jechać samochodem do Gerloss - w marcu będzie czarny asfalt i nie ma problemu-a tam jest parę fajnych górek i tras . Tego nie możesz sobie odpuścić Co do zatłoczonych parkingów to tak to wyglądało w szczycie sezonu:http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/16766-Zillertal-12-19.01.13-–wyjazd-rodzinny/page3 post 11 :)No i oczywiście masz też blisko do Hochzillertal (17 km) i tam koniecznie też pośmigaj bo to raj:)ja się poruszam samochodem, bo wożę rodzinę + jestem bardziej mobilny w razie nagłej potrzeby
    1 punkt
  19. A tu skibusy http://www.zillertal.at/en/winter/ski-board/ski-bus/
    1 punkt
  20. Będę obok - Zell am Ziler w terminie 9-16.03.2013 Dużo pytań:biggrin:: Ja osobiście używam swojego samochodu. Ale skibusy i pociągi są w cenie karnetu. Parkingi są również w cenie. Jeśli mogę radzić to Gerlos pomiń. Jak pojedziesz do Zell-u pod Rosenalmbahn, to na Gerlos dostaniesz się wyciągami. Super wycieczka całodniowa. A na Gerlos-ie jest dość stromy podjazd i parking nie za duży. Jak byś chciał jechać pociągiem z Mayerhofen do Zell-u to musisz się przesiąść na skibus, bo pociąg nie dojeżdża pod wyciągi. Życzę Ci i sobie super urlopu. PS: tu maż stronkę kolei - http://www.zillertalbahn.at/page.cfm?vpath=index
    1 punkt
  21. Zobacz jeszcze to: https://www.e-horyzont.pl/kije-lock-jaw-carbon-alu-probe_53431t http://www.polarsport.pl/category/249/Kije skitourowe http://skitour.pl/index.php?cat_id=4&page=0&view=0&sort= Natomiast, wygoda używania triggera w Lekach to ich największy plus !
    1 punkt
  22. Grzane piwo to pomyje. Za to ,że go nie serwują duży plus.
    1 punkt
  23. Maciek: http://www.ebay.de/sch/Skistöcke-/22193/i.html?_from=R40&_nkw=leki odkąd mam te Leki twierdzę, że nie ma nic lepszego. Venom:http://www.ebay.de/itm/LEKI-Venom-vario-verstellbar-SKISTOCKE-Trigger-1-NEU-/150689167003?pt=Sport_Skisport_Skistöcke&hash=item2315c6369b A jakbyś naprawdę chciał te Fischery: http://www.ebay.de/itm/Fischer-Ranger-Vario-Neu-Top-Leicht-110cm-bis-140cm-Skistocke-Skistock-/221160527816?pt=Sport_Skisport_Skistöcke&hash=item337e31d7c8
    1 punkt
  24. wage staram się trzymać, nawet planuje zejść do 100:smile: butów nie planowałem wymieniać:frown:: to poza mój budżet a te narty Fischer Progressor 900 Racetrack to nie będzie za duży skok przesiadam sie z Rossignol Actys 100 162cm
    1 punkt
  25. Mimo to liczę jutro na "Dzień Polski" 1. Pan Tadeusz, reszta dowolna.
    1 punkt
  26. http://sportone.pl/pl/p/Komperdell-Consigliere-Cozze/473 ziomeczku ! takie bierz, poza tym nie wiem czy byłeś o przy tej rozmowie jak bylismy na pilsku- bardzo fajne kije
    1 punkt
  27. Tapatalk wycina wszelkie ozdobniki , sygnatury, liczby, postów i reputacji Zostaje tekst, zdjęcia, filmy, załączniki, podziękowania no i oczywiście awatar i nick Czysta informacja podana na tacy. Polecam wypróbować. Co do ceny, to trafiają się obniżki ja kupiłem za 3,99pln.
    1 punkt
  28. Johnny będę od soboty w Austri Może będzie jakaś promocja to mogę Ci wziąść No chyba że kasa nie gra roli to kupie Ci w ciemno :wink: Choć nie sądze że będzie taniej jak u Sławka No ale kto pyta nie błądzi Johnny a sprawdzałeś jeszcze na oficjalnej stronie http://www.fischersports.com/pl/Alpine/Hybrid/Produkty/1501-Ranger-Carbon-Vario
    1 punkt
  29. Mam na pozbyciu Leki Venom Vario S Trigger Skistock Alpin, długość od 105 do 140 cm. Nówki nie śmigane z metą. Cena 500 zł A osobiście sam takich samych używam, więc polecam:smile:[h=1][/h]
    1 punkt
  30. Wnuki:confused::Dopiero czekam na nie a nie zanosi się chociaż obie córki w odpowiednim wieku:24 i 21 lat.Na zdjęciach siostrzeńcy 10-cio letnie bliźniaki.Paweł po licznych ,,glebach" stwierdził ,ze narciarstwo to sport nie dla niego i już nie pojedzie. Drugi z chłopców Antoś ,któremu szło zdecydowanie lepiej chce jeździć. Pozdrawiam
    1 punkt
  31. Mimo, że temat się trochę rozjechał, to napisze kilka słów o wyjeździe na Łomnicę w ubiegły weekend :wink: Razem z dziewczyną wybraliśmy się w piątek na weekendowe nartowanie. Wyjazd ok. 17 z Krakowa, kierunek na Białkę, gdzie mieliśmy noclegi. Droga całkiem dobrze szła mimo potencjalnej zmiany turnusu ferii mazowieckich na śląskie, więc ok. 19 bylismy w Białce. Ja wybrałem się na 2h rozgrzac nogi na Kotelnicy. Warunki raczej średnie: o 20 była jeszcze kolejka do 6stki na Kotelnicę, więc wsiadłem na 3jkę, na pozostałych wyciągach bez kolejek. Trasy już mocno rozjeżdzone, widać, że ferie w pełni. Na czerwonej 6 muldy do kolan, na Pasiece chopki jak w snowparku :wink: pozostałe trasy przyzwoicie, otwarli wreszcie trasę nr 1 koło orczyka, która z racji gorszej dostępności (da się na nią wjechać tylko z talerzyka) była w dużo lepszym stanie. W sobotę po 7 ruszamy w kierunku Łomnicy. Droga do granicy czarna, a po słowackiej stronie biała :biggrin: Widać inne podejście Słowaków do ośnieżania. Pod wyciąg docieramy ok. 8, na parkingu kilka samochodów. Krótka rozgrzewka, kupujemy karnety i 8.32 ruszamy na górę pomarańczową kanapą (6 osobowa, podgrzewana, z bąblem). Na początek objeżdżamy kilka razy niebieską trasę nr 1 (ok. 2km) - bardzo łatwa, prawie płaska (średnie nachylenie 14%), w niektórych miejscach trochę za wąska - 10-15 m (mogliby ją poszerzyć, bo są na to warunki, chyba, że park na to nie pozwala). Później przejeżdżamy na Bukovą Horę, żeby pojeździć na czerwonej trasie nr 9. Trasa składa się w zasadzie z 2 ścianek po 200m i reszta jest płaska, całośc ma ok 900m, w paru miejscach dosyc wąsko. Z racji "czerwoności" trasy nie było na niej tłumów. Trasę obługuje niebieska 8 osobowa, podgrzewana kanapa z bąblem. W sumie to nie bardzo wiadomo po co tam postawili tak dużą kanapę, jak zazwyczaj jada na niej 2/3 osoby. Następnie wybieramy się na Čučoriedky i objeżdżamy oba warianty tras. Na górę jeździ 4 osobowa kanapa, trochę brakuje jej bąbla, bo czasami lekko wieje. Ok. 11 wybieramy się gondolą na Skalnate, żeby sprawdzić trasę General (nr 5). To w zasadzie jedyny raz gdy staliśmy w kilkuminotowej kolejce. Nr 5 się dosyć trudną trasą, jak na czerwone, dwie kilkuset metrowe ścianki, dosyć wąsko i dużo lodu na trasie. Wąskość trasy pogłębiaja wchodzący pod górę skitourowcy oraz duża ilość osób, która stara się tam zjechać pługiem i ześlizgiwać na inne sposoby :wink: Ze względu na ten lód, tego dnia juz sobie odpuszczamy wyjazdy gondolą na górę i zjeżdżamy od Čučoriedky na sam dół, różnymi wariantami, i tak do 16 :biggrin: z małymi przerwami na obiad (pizza na Start za 7,5 euro) czy kawę (latte 2,5) / herbatę / kofolę :biggrin: Drugi dzień wygląda podobnie, tyle, że postanawiam wcześniej wybraś się gondola na górę. W związku z tym, że pada nonstop śnieg o 11 dnia poprzedniego, to warunki na generalu są dużo lepsze. Udaje mi się kilak razy obrócić. Na czarną sie nie wybieram, bo po 5tce mam juz nieźle nogi porobione :biggrin: Jeździmy do ok. 15 i wracamy do Polski. Powrót niestety trochę dłuższy ze względu na wypadek w okolicy Lubnia. Jeszcze kilka generalnych uwag: Karnety dzienne 28 euro, trochę drogo w porównaniu z polskimi cenami. Po jakiś 2h na niebieskiej trasie robi się bardzo tłoczno, ale kanapa obsługuje ruch na bieżąco. W przyszłym roku planują otworzyć tam dodatkową gondole ze Startu (obecna pośrednia stacja gondoli, już postawili budynek) na Skalnate. Moim zdaniem lepsze byłoby krzesło z bąblem - ściąganie nart i wsiadanie do gondoli jest dużo bardziej niewygodne, chyba, że robią to ze względu na wiejące u góry wiatry i planują zrobić coś ala funitel na Chopoku. Trasy przygotowane raczej średnio, już po 2 h wychodzi lód. Ciekawi mnie czy planują poszerzyć obecne trasy oraz dodać trochę nowych, bo jak na panujące tam warunki (przewyższenie), to tras tam niewiele. Pod tym względem daleko im do reklamowanej "alpejskości". Duży plus za brak kolejek do wyciągów. Dziwią mnie co raz bardziej ludzie stojący w kolejkach na Kotelnicy, a kilkadziesiąt minut drogi dalej mają Bachledovą i Łomnicę, gdzie kolejek nie zastałem :biggrin: Pogoda - w sobotę rano próbowało przebić się słońce, ale juz od 11 zachmurzyło się i przez resztę soboty oraz niedzielę padał snieg. Planuję się jeszcze tam wybrać, żeby trochę "porobić" nogi na generalu i zmierzyć się z czarną :biggrin: Fotki wrzucę troszkę później.
    1 punkt
  32. Szczyrk: "Przyszła Góra do Mahometa" COS i SON jako jeden ośrodek?A może choć na jednym karnecie?Od wielu lat narciarze o tym mówią,a niektórzy nawet marzą,ale jak na razie szans na takie połączenie nie widać.Nie mogą dogadać się w Szczyrku,więc miłośnicy białego szaleństwa sami godzą oba ośrodki.Jak ja to zrobiłem? Zacznijmy od początku.Tradycyjnie rano wcześniejsza pobudka niż do pracy,syte śniadanko oraz ulubiona czynność,czyli odśnieżanie i drapanie szyb.Obieram kierunek Szczyrk.Drogi czarne,ale warto wspomnieć o jednej rzeczy.Tuż za centrum Bystrej jest taki niepozorny znak "kontrola radarowa na odcinku 700m".Ponoć policja stawia nieoznakowany samochód gdzieś na tym odcinku i robi zdjęcia.Ale ja dziś i tak nie poszaleję,bo jadę w sporym sznureczku.Nie wiem tylko czy ludziska do pracy jadą czy na narty... Docieram na miejsce i parkuję pod samą dolną stacją kolei linowej.Dycha nie moja.Widok też nie napawa optymizmem: Na każdym kroku widać spore ciemne plamy.Kupuję karnet na 3 godziny za 35zł. z założeniem,że później przejadę do SON i do baru,a następnie kupię karnet od 12.00.Ludzi jak na razie niewiele,krzesła puste jadą.Ponieważ dolne trasy nie wyglądają najlepiej,postanawiam je zaliczyć w pierwszej kolejności.Na Jaworzynie wita mnie spora mgła.Ruszam na Kaskadę,początek ok,ale po paru metrach całe morze czarnych punkcików i ten dźwięk: hhh!Przyglądam się uważnie i rezygnuję z dalszej jazdy.Wolę podejść parę kroków,niż nałożyć strukturę na moje Coombacki.Później przeczytam na tablicy informacyjnej "warunki trudne i bardzo trudne".Trasy równe,ale nie nadają się do jazdy: Ruszam więc na górę,tam powinno być lepiej.Tylko to krzesełko i to przenikliwe zimno zniechęcają.Na szczycie właśnie czytam na tablicy o warunkach narciarskich.FIS i Kaskada dobre,Ondraszek dostateczne.Ruszam więc na moją ulubioną,czyli czarną.Początek znakomity,choć jednego minerała dostrzegłem,ale już na grzebieniu kolejny zawód.Trasa FIS dziś zamknięta z powodu jakiś treningów.No to na Kaskadę.Początek ok,ale już na końcu ściany całe stado kamyczków!Podobnie dalsza część,trzeba uważać.Dalej na Ondraszek.Podobnie jak Kaskada początek dobry,ale dalej co jakiś czas spore połacie kamyczków.Po moich wypadach do Zwardonia,Istebnej,Wisły czy Koniakowa,normalnie irytuję ich ilość!Co z tego,że trasy równe?Kiedy jeszcze raz przyglądam się na tablicę z komunikatem narciarskim na górnych trasach,na myśl przychodzi mi taki cytat z jakiegoś starego hitu hip-hopowego: "Panie Drozda,idź Pan w .... z takim żartem!" Przenikliwe zimno zmusza mnie do przedwczesnej pauzy na grzańca.Kiedy tak siedzę w tym ciepełku,odechciewa mi się nawet jazdy.Kiedy wychodzę na zewnątrz,nie mogę rozpiąć nart.Jakby mi chciały powiedzieć: "Nie nie!Proszę!Tylko nie na te kamerdolce!" Odpowiadam im: "Dobrze,zaraz pojedziemy do SON,może Wujek Richter lepiej przygotował trasy".Nartki się rozpięły... Zaczynam szukać owej trasy nr 3,bo nie wiem nawet gdzie się zaczyna.Spora mgła mi tego nie ułatwia.Już miałem zrezygnować,kiedy dostrzegłem znak: Dla tych co nie znają dodam,że trzeba podejść pod schronisko,a następnie zobaczymy owy znak po prawej stronie.Trochę z obawami w tą pogodę,ale ruszam.Jak się okazuję trasa jest wyprofilowana i ratrakowana!Część się jedzie,w dwóch,może trzech miejscach trzeba troszkę się poodpychać,ale bez jakiejś męczarni: Do SON docieram po 5 minutach!Co ja się tu naczytałem... :stupid: Janek miał rację!Na pewno powtórzę to w ładną pogodę! Dotarłem,czas więc kupić karnet.Ruszam niebieską w stronę Soliska.Ludzi tutaj jakby więcej,ale kolejek do wyciągów brak.Biorę popołudniowy za 38zł.Patrzę na zegarek,a tu za dwie dwunasta!Krótki odpoczynek i jazda na Golgotę w śnieżnym tunelu: Mimo pory wygląda bardzo dobrze: Dalej zaliczam całe Juliany,wszędzie warunki oceniam na 4 do nawet 5!SON trzyma zdecydowanie lepszy standard,przynajmniej tutaj... Na niebieskiej dostrzegam dość ciekawego osobnika: Zapewniam,że nie odleciał... :tongue: Czas więc coś skonsumować,obieram knajpkę "szklany namiot".W menu mają placki ziemniaczane: Mniam mniam,ale to było dobre! Czas więc ruszyć na Małe Skrzyczne.Ponownie Golgota,która ciągle dobrze wygląda,choć lód wyłazi i dalej w stronę Hali Skrzeczeńskiej: Trasy z samego Małego Skrzycznego dobre i bardzo dobre,w okolicach Suchego nieco gorzej,bo na niebieskiej dostrzegam parę kamyczków.Czerwona super!Pozostaje jeszcze zaliczyć parę zjazdów do Czyrnej.Niestety czerwona,na którą ktoś tu narzekał,przygotowana,ale oficjalnie zamknięta.Podobnie Bieńkula,ale niektórzy tam zjeżdżają.Kiedy pytam pana z obsługi o warunki na niej,jego mina mówi sama za siebie... Zaliczam więc niebieską i zieloną,warunki niestety kiepskie.W dolnej części wala się sporo minerałów.Szybko stąd uciekam.Na koniec robię zjazd jednym ciągiem z małego skrzycznego pod... gondolę.Znaczy się kolejkę spa-linowo-terenową.Ogrzewana,z miejscami siedzącymi,jedynie trzeba dodatkowo zapłacić 3 zł.Oczywiście mowa o busikach i autobusach PKS,których tu mnóstwo!Schodzimy ze stoku i od razu wsiadamy.Wracam pod COS i oddaję karnet. Podsumowując,zaliczenie obu ośrodków jest jak najbardziej możliwe i nie wymaga jakiś specjalnych zabiegów.Na pewno to powtórzę,ale wezmę narty,których mi nie żal... :wink: Pozdrawia niezależny reporter z Podbeskidzia.
    1 punkt
  33. Bociek masz 28 lat szkoda czasu na allroudy i inne wynalazki!Kupuj top SL i będziesz śmigał jak ta lala.Nie ma sensu zadawać pytań jak już jeżdziłeś na danej narcie.W zasadzie pierwsza sklepówka niczym się nie rózni od drugiej jedynie ceną.Dobra narta z najwyższej półki to tania narta bo nie będziesz zaraz leciał do sklepu po następną jak ta 2-3 od góry czy dołu okaże się nijaka.Po co przepłacać jak możesz mieć od razu top SL,a pamiętaj że używka dostaje na cenie w d... strasznie:) Co do tych Atomików z tego sezonu to znajomy mi mówił że lipa i w SL ,kup porządną D2 SL i będzie Pan zadowolony a Felki to tylko kalkomanię ostatnio zmieniają i nic poza tym....aha i krawędzi jest z roku na rok coraz mniej,powoli sklepówka będzie mieć grubość krawędzi jak serwisówka:(
    -1 punktów
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...