Zamknięta niebieska trasa z Grani szczytów Livigno
Wiatr, śnieg, a na dole mgła… „Tuż przed zjazdem”
Iksy
Pusto - to co lubię!
Kamyczki z bliska…
Niestety…codzienność w Livigno
…choć miasteczko urokliwe
Usypane Góry śniegu na trasie przy Hotelu Aleksander…czemu ratraki nie pracują? Czemu trasy nie otwierają?
Pług na szczycie drogi gdzieś na przełęczy w Szwajcarii
…dojazd do przełęczy – ekstremalna:
Podsumowanie:
- 5 dni jazdy w trudnych i ekstremalnych warunkach (śnieg, mgła, wiatr, brak światła), 1 dzień słoneczka,
- tras od strony Terpalle otwartych 4 – warunki na nich – od dobrych do bardzo złych (kamienie, trawa), od strony Livigno ok. 7 – warunki jeszcze gorsze,
- podróż autokarem z Radomia do Włoch 27 godzin, droga powrotna 25,
- autokar pełen pijaków,
- Hotel 2000 – porażka (śmieszne śniadania, obiado-kolacje jakieś nieporozumienie),
Chodź nogi nieźle rozgrzałem i cieszę się, że pojeździłem sporo…to samo miejsce na mapach narciarskich wg mojej opinii jest byle jakie. Trasy, wyciągi, infrastruktura – słabiutkie.
Miejsce raczej dla rzesz amatorów taniego alkoholu i perfum niż dla narciarzy ceniących sobie Sport, urozmaicone trasy, dobrą infrastrukturę.
Nie polecam.
To była moja pierwsza i ostatnia wizyta w Livigno.
Pozdrawiam
marboru