Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      25

    • Liczba zawartości

      5 316


  2. daco

    daco

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      152


  3. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      16 752


  4. interia

    interia

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      7


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.02.2014 w Odpowiedzi

  1. Tak jak w tytule,pozwolikłem sobie na jedniodniowy wypad do Styrii :biggrin:Wiem pewnie pomyślicie że ze mną coś nie halo :stupid: ale z Cieszyna to jest 4 godz z min. i jestem na miejscu.Tak więc żeby zdążyć na pierwsze krzesło o 4 rano siedzę w aucie z bananem na twarzy i jedyny suszny kierunek :smile:Podróż mija elegancko,jedynie w Wiedniu a właściwie już za łapie mały korek,przez co niestety trochę się spóżniam na pierwszy sztruks :Całą drogę myślałem jak będzie z warunkami,stacja nisko położona.Wiedziałem wcześniej po przeglądnięciu strony ośrodka że wszystko chodzi ale..Cała droga w iście wiosennych warunkach,nawigacja pokazuje 15 kilometrów do celu a śniega zero.Dojeżdżam do przełęczy i inny świt.Temperatura nie wiadomo kiedy spada o kilka stopni,wali śniegiem,prawdziwa zima i to kilka kilometrów od s6 na Wiedeń :applause:Na miejscu zastaje już kilka samochodów na sporym parkingu,jak się póżniej orientuje nie ostatnim,można piąć się na wyższe piętra ośrodka Sam ośrodek po zjeżdżeniu go konkretnie jest bardzo fajnie przemyślany i mocno oblegany przez rodziny z dziećmiWprawdzie jest poniedziałek ale ludzi troszkę jest i zdarza się postać w kolejce tak do 1min Same trasy przygotowane super,całą noc wcześnie padało i przypuszczam że ratraki goniły jeszcze przed otwarcie,ponieważ jazda była na sztruksie pokrytym 2-3cm świeżym śniegiem.Narty slalomowe zostały w boksie,a 80 pod butem to było to na dzisiejsze warunkiSame trasy raczej spokojniutkie choć można się zarżnąć jak ktoś sobie życzy,choćby na 11 która nie była specjalnie oblegana.Tem cały dzień na minusie.Po 14 zaczęły pojawiać się muldy,cały dzień ze śniegiem,pitłem na 11 a tam całkiem,całkiem Dla tych co nie lubią tras,to jest gdzie pojeżdzić poza oj jest :smile:Zaplecze gospodarcze mocno rozbudowane,każdy znajdzie coś dla siebieTak samo wygląda sprawa z zakwaterowanie,gdyby nie obowiązki z chęcią bym jeszcze dzisiaj pojeżdził :sorrow: Po nartach można sobie sprawdzić na stronie stacji www.stuhleck.com w zakładce Skiline ile przejechaliśmy kilometrówJa próbowałem dzisiaj sprawdzić ale coś mi się nie udaje,może komuś się uda sprawdzić,mój numer 25-1614 7097 921628003150-7Ogólnie fajny ośrodek dla kogoś mieszkającego blisko naszej południowej granicy,na weekend jak znalazł,choć obawiam się że wtedy frekwencja może być większa :A zapomniał bym karnety nie zbywalne,monitoring i informacje na każdym kroku,ogólnie w języku knedelskim :biggrin:Jeszcze muszę rzec parę słów o obsłudze ośrodka która na każdym kroku stara się żebyś czul się jak Vip :wink:
    24 punktów
  2. Prezentujemy pierwszy film dot. tuningu nart przygotowany we współpracy z Markiem Żurawieckim Sport Center w Gliwicach oraz polskim przedstawicielem TOKO. Cykl filmów, który prezentować będziemy na łamach skionline.pl pozwoli poznać tajniki doboru odpowiedniego sprzętu i metod, dzięki którym narty będą jeździć, a nie przesuwać się po śniegu.
    8 punktów
  3. Witam. Mam przyjemnośc podzielić się moimi wspomnieniami z długo planowanego wyjazdu do Soelden.W planie mieliśmy z zapaloną narciarką moją żoneczką odwiedzić Soelden i lodowce, Obergurgl i dokończyć Serfaus z poprzedniego sezonu lub Ischgl.Z Krakowa wyruszyliśmy 0 3:50 trasa przebiegła spoko, czym dajej na zachód pogoda coraz gorsza, po jedenastu godzinach jesteśmy w Langenfeld gdzie mamy bazę wypadową. Wieczorem sprawdzamy pogodę i :frown:: .prognozy nie za ciekawe. Rano pobudka i wyglądam przez okno i :eek: nowa dostawa śniegu.Ale cóż trzeba jechać wyruszamy do Gurgli i na miejscu nie za ciekawie. Jazda praktycznie tylko w dole bo wyżej nic nie widać, po paru godzinach niespodzianka zaczyna się wypogadzać dzień udany.Dzień drugi Soelden znowu trochę nowego śniegu warunki nie za ciekawe jazda tylko trasami 10, 7a i 7 trasy super na chwile słonko robi małe kuku Dzień trzeci prognozy ok smigamy na lodowcach warunki super czarna trasa Welt CupDzień czwarty ma być pogoda :smile: Gaislachkogl rano i około 13 widok na trasę czarną 25 z Gaislachkogl Dzień piąty pogoda marzenie super trasy czerwone 11, 21 i czarne 14 i 22Dzień ostatni Obergurgl w planie był Serfaus lub Ischgl ale że w pierwszy dzień nie zobaczyliśmy całych Gurgli musieliśmy tam wrócić ośrodek fajny mało ludziHochgurgl chyba lepsze bo w Obergurgl trasy trochę pokręcone, widoki niesamowite Tydzień przeleciał jak nigdy ale tak przecież jest na urlopie wyjazd udany życzę wszystkim takich wspomnień jak nasze, no cóż pozostało planować następny wyjazd i czekac do następnych ferii bo w innym terminie nie mam możliwości wyjazdu w alpy. Dzieki za uwagę i pozdrawiam.
    7 punktów
  4. wczoraj byłem na nartach i Pan z obsługi wyciągu powiedział mi że to już chyba koniec SON-u ....długi za ten sezon to już są w milionach złotych ....niepopłacone zusy pracowników i wypłaty dla udziałowców, za to Pan R. ponoć nie przebywa w firmie bo się boi. Siedzi w piwnicy w swoim domku - i marzy pewnie o żaglówkach. Jeszcze żeby dodać Wam otuch to żadnego programy akcji w tym roku nie będzie, bo program ten miał ruszyć tylko wtedy jak byłaby dobra zima- a jaka jest każdy widzi .....szczyrkowianie bierzcie widły i uregulujcie to gówno szczyrkowskie jak należy, jeśli nie to trzeba polać to benzyną i podpalić no i zacząć wszystko od początku .....
    6 punktów
  5. : : : No to jedziemy!!! AKSEL LUND SVINDAL Puchar Świata - pierwsze miejsce 2006/2007, 2008/2009, drugie miejsce - 2005/2006, 2012/2013, trzecie miejsce - 2011/2012 Mała Kryształowa Kula: Zjazd - 2012/2013 Gigant - 2006/2007, drugie miejsce 2010/2011 Supergigant - 2005/2006, 2008/2009, 2011/2012, 2012/2013, trzecie miejsce 2009/2010 Kombinacja - 2006/2007 IO Vancouver 2010 Złoto - supergigant Srebro - zjazd Brąz - gigant MŚ Bormio 2005 Srebro - kombinacja Are 2007 Złoto - gigant Złoto - zjazd Val d'Isere 2009 Złoto - supekombinacja Brąz - supergigant Garmisch Partenkirchen 2011 Złoto - superkombinacja Schladming 2013 Złoto - zjazd Brąz - supergigant 25 zwycięstw w PŚ, 12 razy na drugim miejscu, 20 razy na trzecim miejscu. Hmmmmm ..... Chyba się nie da po nim pojechać! :
    5 punktów
  6. wklejam jeszcze dwie fotki bo coś małe jest zainteresowanie :wink:
    4 punkty
  7. Mam nagranych kilka filmów. Na razie będą wstawiane w formie newsów, ale... W przygotowaniu jest zakładka w dziale Sprzęt, w której będą wszystkie informacje i filmy dotyczące przygotowania sprzętu narciarskiego.
    4 punkty
  8. Liczysz że napisze?:stupid: Przecież nie przypadkowo trafiła ta osoba na to forum! Zapewne podczas przeglądania netu lub ktoś powiedział że na forum narciarskim Villa Kamila jest obsmarowana do zera!!! To na pewno ktoś bardzo związany z tym miejscem a że pisze "że nie jest" to tylko pic! Do tego nie potrzeba ustalać kogoś przez Ip:wink: Gdyby to ktoś logiczny był, przeprosiłby i zapewnił poprawę wizerunku a sprawa wyglądała by całkiem inaczej bo przecież każdemu zdarzają się wpadki czy słabsze dni. Tu ktoś idzie w zaparte deklarując "mam w dupce" turystów z PL. PS POLECAM W 100% http://hotel-fenix.hotel.cz/photos/zakwaterowanie/
    4 punkty
  9. Się wróciło to trzeba coś skrobnąć. Droga: start z Włocławka, w tamtą stronę 13 h, powrót 11 h. W drodze powrotnej pobiłem dwa rekordy. Przejazd na jednym zbiorniku paliwa 920 km (VW Amarok 2,0 TDI). Oraz to, że rzeczone 920 km przejechałem jednym ciągiem bez żadnego pit stopu. Uznanie również dla moich pasażerów w tym 9-cio i 5-cio latka. Mieszkanie: Kaltenbach - namiarów dokładnych nie mam bo pani nie ma nawet web strony. Znalazłem w wyszukiwarce kwater na stronie http://www.best-of-zillertal.at/de/winter/unterkuenfte/ koszt 700 Eu/ tydzień za 5 osób. Odległość 5 minut marszu od dolnej stacji. Pogoda: no tu trochę było wkurzające bo od obfitych opadów śniegu pierwszego i drugiego dnia po wiatr, zamiecie trzeciego i piątego dnia. Praktycznie tylko ostatni dzień był idealny do jeżdżenia na nartach. Warunki śniegowe: ogólnie to było bardzo ciepło, jednak ośrodek położony jest pow 1500 m (poza Golden Piste), więc śniegu nie brakło, ale zjazd do dołu od stacji pośredniej gondoli Hochzillertal - no niby otwarty, ale wąski i po kawie z mlekiem a nie po śniegu, nawet nie próbowałem, szkoda nart. Ludzie: na przyszłość jak ktoś z forowiczów usłyszy, że w lutym lokiec3 chce jechać do tak popularnego ośrodka to niech mnie kopnie tam gdzie trzeba. Kolejek nie było może specjalnie dużych, ale wydajność transportu na górę zwłaszcza w centralnej części ośrodka jest nieco przesadzona i na najpopularniejszej trasie 5 i 6 wyglądało jak w Białce. W skrajnych częściach ośrodka jednak dało się pojeździć. Trasy i wyciągi: Ogólnie ośrodek można podzielić na dwie części: tą od strony Kaltenbach oraz tą od strony Hochfugen - niestety mało poznaną ze względu na różne okoliczności. Od strony Kaltenbach Najlepsze trasy to od czerwonej 6 i wszystkie numery powyżej aż do 10. Na plus zasługuje komunikacja pomiędzy skrajnymi częściami ośrodka bo z górnej stacji Kristal Exspres można do dolnej stacji Neuhuttenbahn zjechać na raz, a w drugą stronę wystarczy podciągnąć się tylko jednym krzesłem (Schnee expres). Pod tym względem plus. Wiele tras jest ze sobą połączona, tworząc możliwość dowolnych konfiguracji zjazdu. Jest to niby plus, jednak dla mnie nie. Nie jest problemem jeżeli dwie trasy krzyżują się tak, że narciarze zjeżdżają się praktycznie pod tym samym kierunkiem. Jednak kiedy różnice kierunków są znaczne nawet do przecięć pod kątem prostym tak jak to tworzy przez cały ośrodek trasa Z może to prowadzić do niebezpiecznych zderzeń a przynajmniej trzeba mocno uważać. Takich krzyżówek jest tu mnóstwo i ja uważam, że jest to do bani. Najgorsza część ośrodka to część centralna z dwoma krzesłami Mizunbahn i Sonnenjet. Oba te krzesła wyrzucają nieprawdopodobną ilość narciarzy na trasę 5 i 6 - jak wspomniałem jazda tam nie ma nic wspólnego z jazdą. No niby jeszcze można zjechać trasami 3 i 4, ale to są popierdułki nie trasy. Wystarczyłoby w zupełności postawić tam dwie czteroosobowe kanapy zamiast 6-cio i by było ok. Do drugiej części ośrodka od strony Hochfugen można dojechać trasą 12 i krzesłem Wedelexpres. I na dół, tu uwaga: WISIENKA NA TORCIE Trasa czerwona nr 1 Shuttle Berg Zu Tal, 880 metrów przewyższenia, szeroko - żadnych zwężeń, stromość w górnych rejestrach czerwonej jednostajne nachylenie, długość ok 4 km, chyba tylko jeden łagodniejszy fragment. Mój Janek wysiadł w połowie (w ogóle jakoś tym wyjazdem mu nie szło). Zjechać tą trasę na raz to trzeba mieć kondychę i technikę, a zjechać ją po całości z prędkością na jaką pozwala ekspozycja to trzeba mieć i nerwy stalowe. W każdym razie cały czas trzeba robić, robić i końca nie widać, ale wrażenie po dojeździe na dół jest niesamowite. Dla tej trasy warto tu przyjechać. Dalej na stronę Pfaffenbuhel ze względu na Jasia się nie zapuszczaliśmy, więc jej nie opiszę. Chociaż widok na czarne trasy (których nie jestem zagorzałym miłośnikem) z opisanego powyżej zjazdu też jest imponujący i trasy wyglądają słusznie. Zabezpieczenie tras: niestety tu mam najwięcej zastrzeżeń do gestorów ośrodka. Pomijając fakt, że dużo jest dróg na półkach skalnych to są one kompletnie niezabezpieczone. Ja rozumiem, że jak taka trasa biegnie w lesie i zdarzy się komuś spaść na dół to zatrzyma się na jakimś krzaku, czy pieńku. Tu chociaż na zakrętach po zewnętrznej nad przepaściami powyżej linii lasu powinny być jakieś siatki. A przepraszam jedną siatkę widziałem - przy zbiorniku wody - widocznie boją się, że im delikwent może ssaki zapchać. Huty (dla niewtajemniczonych knajpy): z ichniego jedzenia nie korzystałem bo swojego jeszcze jakoś do domu nam się przywiozło, ale wyglądały niektóre stylowo. Podsumowanie: ośrodek imponujący pod względem wielkości i nowoczesności i komunikacji. Pod względem bezpieczeństwa, prowadzenia tras niestety niezbyt wzorcowo. Nieco przerośnięta wydajność wyciągów w centralnej części ośrodka. Popularność ośrodka jest minusem. Plusem jest łatwy i szybki dojazd. W sumie polecam dla samej ciekawości, ale nie w lutym. Dziękuję za wypowiedź, a wytrwałym za dobrnięcie do końca. Pozdrawiam. PS Przechowalnia sprzętu duża szafka dla 5-6 osób 55 Eu/6 dni.
    3 punkty
  10. Pozdrawiam z Alta Badii. Dwa dni sypało, a dzisiaj tak Lagazuoi. Niestety nie mam internetu.
    3 punkty
  11. Wieczorne WZF na Telegrafie W ciągu dnia wiosna, a jeździć się chce... ...więc co było robić? Zwołałem Chłopaków i nartowanie w Kielcach na Telegrafie. Zbiórka o 19. http://rekreacja.kielce.pl/ Sporo Koledzy ostatnio o tym stoku pisali, a mi po wizycie na Nosalu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18833-Walentynkowa-wyprawa?p=191059&viewfull=1#post191059 zatęskniło się za tą, naszą świętokrzyską miniaturką tego zakopiańskiego ośrodka. Temperatura dodatnia, a podróż mija szybko. Karczma może nie jest imponująca, ale atmosfera w niej bardzo miła. Niemiłe niestety są karnety i ceny. Czasówki są dziwnie skonstruowane, bo narzucone są godziny jazdy...czyli kupując karnet 2 godzinny, nie jeździ się dwie godziny od pierwszego odbicia na bramce, ale taki karnet działa w ściśle określonych dwóch godzinach, np. od 18 do 20. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim...a sam nawet bym nie wpadł na pomysł wymyślenia takiego rozwiązania. Cennik: Kupuję symboliczne 10 zjazdów po 3 złote każdy - dzisiaj ważniejsze jest spotkanie Skionline. Kolejek brak, na stoku kilku narciarzy i szkółka http://www.ukskielce.pl/strona.htm Widok górki potwierdza przypuszczenia - będą trudne warunki. Spotykam Bumera i jedziemy w górę. Pierwszy zjazd: mega twardo, lodowisko...całość posypana cukrem. Widok ze szczytu na rozświetlone Kielce - piękny! Po pierwszym zjeździe, na dole wpadam na Hucu. Ćwiczy syn, ćwiczy również Marek na tyczkach dla krasnoludków. Ćwiczy dosyć skutecznie, bo w minionym weekendzie, w pięknym mieście Przemyśl, w Podkarpackich Eliminacjach Mistrzostw Polski Amatorów PZN w Slalomie Gigancie zajął 3 miejsce!!!!! http://zawody.posir.pl/doc/wynik_pzn_2014.pdf Gratulacje!!! Skionlinowa świętokrzyska brać narciarska jest z Ciebie dumna Panie Kapitanie. Widok na stację górną krzesła: Jazda jest niebezpieczna w takich warunkach, krawędzie mi puszczają - chyba czas na serwis i ostrzenie. Obok głównej trasy, wydzielony kącik dla najmłodszych narciarzy, stawiających pierwsze kroki na deskach: Hucu, marboru, bumer: Spóźniony kmarcin: ...i na koniec dotarł mifilim - pogadać i odebrać naklejki Skionline: Kończymy tą wiosenną jazdę w środku lutego. Jak dodatnie temperatury będą się utrzymywać, to niestety białego może braknąć. Po jeździe herbatka, a sportowcy...piwko - miła pogawędka i spadamy do domów. Doborowe Towarzystwo w doskonałych humorach, narty, miła atmosfera - czego chcieć więcej? Dzięki Chłopaki za spotkanie i super chwile. pozdrawiam marboru PS. W drodze powrotnej - spadek temperatury do -1. Oby ten przymrozek pojawiał się co noc.
    3 punkty
  12. Jak postanowiłem tak zrobiłem. Kilka minut po 10 podjeżdżam na parking, na którym stało już kilkanaście samochodów, szybka zmiana butów jeszcze nie w błocie i omijając kasę, bo trzeba wykorzystać e-skipass od razu do bramek i krzesłem na górę. W nocy było -3, więc stok z północną ekspozycją ładnie zmrożony, nawet równy, śnieg twardy i szybki. Oj trzeba naostrzyć krawędzie, bo narty uciekają trochę. Nigdzie żadnych minerałów, kamieni czy prześwitów. Widać, że na trasie jest ok 40-50cm ubitego twardego śniegu. Temperatura w cieniu +7, w słońcu +20, czyli wiosenna jazda w środku zimy i stok do 13 naprawdę dobrze się trzyma. Pierwszy wjazd krzesłem, tak było po 10: Widok z góry: Niektórzy próbują uczyć tu małe dzieci jeździć na nartach, co dla niektórych dzieciaków jest traumatycznym przeżyciem, katorgą i zrażeniem się do nart. Tak jak dwójką młodych snowboardzistów próbujących uczyć, a raczej zjechać chyba z młodszym rodzeństwem na dół. Jadąc wyciągiem w górę widzę, że jeden z dzieciaków przewrócił się, narty mu się poplątały i nie może poradzić sobie w ogóle, a Ci niby odpowiedzialni odjechali, tylko został przy nim ten jeden na snowboardzie klęknął i patrzy się jak przerażony dzieciak się męczy i nie może sobie dać rady. Wielu dorosłych przejeżdżało obok, omijało i miało w d... tą sytuację. Po wjeździe wyciągiem na górę, zjechałem do nich, pomogłem dziecku wstać i jakoś zsunęli się na dół jeszcze kilka razy przewracając się. Dzięki Bogu drugi raz nie wjechali na górę z tymi dzieciakami. Zbiornik na wodę i wiosna wokół: O 13 warunki były takie jak na zdjęciach, trochę małych nasypów śniegu, trochę bardziej miękko, ale po boku trasy przy wyciągu, dalej beton: No i parking... myślałem, że będzie większe błoto: Wg iSki Trackera zjechałem sobie w sumie 33 razy, zrobiłem w dół 17,63km, a max. prędkość 84km/h
    2 punkty
  13. Brawo!!! 2 złoto dla Tiny!!! Pokazała klasę!!!
    2 punkty
  14. 2 punkty
  15. Medale w dyscyplinach zimowych cieszą , ale w sumie dosyć mocno fałszują obraz polskiego sportu. Dobitnym tego przykładem jest właśnie narciarstwo alpejskie , gdzie brak systemu , pieniędzy i całej reszty powoduje , że nie mamy co liczyć już nawet nie na medale , ale na jakieś przyzwoite miejsca w stawce .Sukcesy Kowalczyk czy Bródki , to , patrząc na to zdroworozsądkowo , jakieś kuriozum . Oczywiście chwała zawodnikom za charakter i serce do walki ale ja odnoszę wrażenie , że sport w Polsce jest bardziej dla działaczy i polityków , a nie dla rzeszy dzieciaków , z których powinni wyrastać późniejsi mistrzowie .
    2 punkty
  16. Nieee, on jest przede wszystkim rachmistrzem :stupid::stupid: "To będzie, tak, dwie dziewiętnastki, dwa razy dziewiętnaście i pół, jeden sędzia dał osiemnaście i pół, do tego dojdzie, to będzie jakieś 57, jak dobrze liczę, nie! to będzie pięćdziesiąt siedem i pół. Do tego punkty za wiatr będą odjęte, bo miał wiatr pod narty, wiatr wiał z prędkością trzy dziesiąte metra, ale skompensuje się to z punktami dodanymi za obniżenie rozbiegu, czyli wyjdzie mniej więcej na zero, do tego punkty za odległość skoczył 2 metry dalej od Norwega, więc będzie miał dodane jeden i osiem dziesiątych, a nie to będzie miał dodanych trzy i sześć dziesiątych punktu za odległość, to znaczy o tyle wyprzedzi Norwega, ale będzie miał niższe noty za styl, norweg miał dodanych za wiatr jeden i osiem dziesiątych, no ciasno, ciasno, poczekajmy na wyniki! Chyba się nie uda. Będzie tracił do reprezentanta Norwegii jakieś pół punktu może jeden punkt, a więc niestety proszę Państwa, nie tym raze..... NIE!!!! JEDNAK NIEEE!!!! Hahahaha! Proszę Państwa, jednak to Polak wygrał! O cztery i sześć dziesiątych punktu przed Norwegiem, a więc jednak!" :D
    2 punkty
  17. Niezwykle ciepły filmik, o nartowaniu w Sarajevie. Bałkańska muzyka, klimat miasta, przygoda w egzotycznym narciarsko miejscu. Za miastem ruiny, pozostałości działań zbrojnych, poprzeplatane górkami...a to wszystko w puchu, w lesie :happy: ...a Sarajewo było przecież gospodarzem zimowej Olimpiady w 1984 roku :happy: Wtedy jeszcze Jugosławia. Z dzieciństwa pamiętam skoki w wykonaniu Nykanena i Weisfloga... W slalomie natomiast na 6 pozycji była Małgorzata Tlałka-Mogore :happy: Zachęcam do obejrzenia filmiku: [video=vimeo;39202260]
    1 punkt
  18. oczywiście jest też 2-gi powód spotkania :biggrin: czyli chytroplan Mariusza ....ale o tym to chyba on sam :eek:
    1 punkt
  19. Ano dla mnie też najlepiej byłoby gdyby tylko powymieniali stare orczyki na nowe i byłoby w porządku. Jak nie mają pieniędzy to byłoby to najlepsze rozwiazanie przecież takie orczyki są chyba kilka razy tańsze niż kanapy a ludzie i tak by jeździli na orczyki bo trasy mają najlepsze
    1 punkt
  20. Ależ oczywiście.Cosworth240 masz rację. Przecież tam są tylko 4 kanapy i 5 małych orczyków. I tyleż samo albo więcej bezpłatnych parkingów.:biggrin: Jakby takie cztery kanapy na Pilsko rzucić i trasy przygotowywać jak "Pan Bóg przykazał",to może i ja bym nie chciał 4 godziny jechać w "jedynie słusznym kierunku" A co tam Pilsko. W Szczyrkowskim SONie to dwa takie STUHLECKI by wyszły (bez COSu).:stupid: Gdyby mądrze połączyli z COSem to ludzie spod Wiednia by tutaj ciągnęli.:wink: :tongue: Jak widać marcinn dobrze odrobił zadanie domowe po "słowackiej lekcji":applause:
    1 punkt
  21. Warunki śniegowe super, śniegu na trasach pod dostatkiem chociaż w dolnych rejonach jest śnieg tylko na trasach, jedyny minus jaki zauważyłem to na dojeździe do dolnej stacjiGaislachkogl jest trochę lodu i brązowy śnieg ale mi to nie przeszkadzało, co do otwartych czy zamkniętych tras to nie wiem o co im chodziło może je zasypało i nie były przygotowane nie wiem.. jak byłem tam to oczywiście sprawdzałem prognozy i mało kiedy się sprawdziła, było tak że w prognozie miało być rano pochmurno a od 11 wypogodzenie aż do bezchmurnego nieba a było całkiem inaczej po powrocie do lokum patrzę na te prognozy a tam poprawione na to co było faktycznie w danym dniu co do wiatru to faktycznie czasem pojawia się nie wiadomo skąd chodzi o oba lodowce ale przecież to są spore wysokości
    1 punkt
  22. Na stronie fisu jest napisane, że pierwszy przejazd o 8 drugi o 11.30 Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  23. A ponoć były w tym roku dwie oferty po 100mln każda na rozwój ośrodka. Nie zostały przyjęte, szkoda. Dla mnie mogłoby być tak już zawsze, mam kiepski kręgosłup i nie lubię kanap, wolę orczyki. Ale jak upadną to gdzie ja będę śmigał, choć odkryłem nową (starą) trasę na Skrzycznem. No i jest jeszcze Pilsko. Tylko czy Pilsko się nie podda komercjalizacji - kanapy i 5cm lodośniegu (cała Wisła, Istebna, Słowacja doliny) Zobaczymy za rok, bo w tym to już chyba pomału koniec. Do zobaczenia na Golgocie, Fis-ie w sobotę zależnie od wiatru:laughing:
    1 punkt
  24. ew. zaglądasz na forum, znajdujesz ofertę wyjazdu kogoś komu np. brakuje 1-2 osób do kpl. i masz to co wyżej taniej o ok. 500 zł. W nastepnym sezonie jesteś juz uwzględniana 'spisie uczestników'... : Pierwsze jest mniej absorbujące czasowo i nieco mniej ryzykowne.
    1 punkt
  25. No co Ty, tyle emocji !! Żadnej nudy. Super idea. Fajnie by było gdyby to wszystko było w jednym temacie chronologicznie + jakaś stronka na skionline z tymi filmikami jako całość.
    1 punkt
  26. Parametrów nie pamiętam, ale jest to najbardziej skrajna kanapa w tej części ośrodka. Poza tym końcówka dojazdu do niej jest dość szybka więc wielu ludzi tam się nie zapuszcza. A trasa 10 fajna. Pozdrawiam.
    1 punkt
  27. Niezależnie od tego jakie cechy przypisują nam - Polakom - przedstawiciele innych nacji oraz niezależnie od tego jakie cechy przypisujemy sobie my sami, to post jaki zamieściła Kamila (Kamil?) całkowicie dyskwalifikuje tę osobę jako kogoś kto może funkcjonować w sektorze usług turystycznych. Zwyczajnie są osoby, które się do tego nie nadają. To, że czasami może się zdarzyć klient, który ma trudności z funkcjonowaniem na akceptowalnym poziomie wśród cywilizowanych ludzi nie ma tu większego znaczenia. Okazuje się, że Kamila sklasyfikowała nas Polaków wg tylko sobie znanych kryteriów i wychodzi na to, że przynajmniej 50% z nas nie reprezentuje poziomu godnego Villi Kamila. A właściwie to tylko 20% z nas byłoby rzeczywiście mile widzianymi gośćmi. Samokrytyka i twierdzenie, że i Polacy czasami potrafią się skandalicznie zachować nie jest tu najlepszym rozwiązaniem bo wg Kamili nie chodzi tu o incydentalne przypadki, a o 70% Polaków! Czy rzeczywiście tacy jesteśmy??? Czy przypadkiem nie ociera się to o nacjonalizm, szowinizm i ksenofobię? Do przemyślenia dla Kamili oraz tych, którzy już posypali głowę popiołem podam przykład hotelu, w którym miałem przyjemność mieszkać podczas mojego ostatniego wyjazdu narciarskiego. Otóż - o dziwo! -pewien niezadowolony gość zamieścił na portalu Tripadvisor bardzo krytyczną opinię dotyczącą tego hotelu. Zatytułował ją "Worst hotel ever!" Na pięć możliwych gwiazdek przyznał jedną, czyli ocenę najgorszą z możliwych. Dla porządku dodam, że średnia ocen ze 160 zamieszczonych opinii to 4 gwiazdki na 5 możliwych. Oto co odpisał manager: (pisownia oryginalna) "Good Morning ......................., We are sorry to hear that you were not satisfied with all our services. We apologize for any inconvenience caused. Do not hesitate that every single comment will be carefully analyzed, following our continuous improvement plan. We take into account your suggestions in order to improve our service. Tripadvisor is a very useful tool not only for travelers but also for us, we can detect the areas in which we have to focus our effort to improve our services. We truly hope that you come back and give us another opportunity to reach your expectations, Your sincerely, Imię i nazwisko GUEST EXPERIENCE MANAGER O jakże to inne podejście do klienta, nie uważacie? P.S. Wyłuszczenia pochodzą ode mnie. Jeśli potrzebne jest tłumaczenie to chętnie służę.
    1 punkt
  28. Ale nawet na mecie Tina pokazała o ile wygrała z Anna dosłownie o no no jakies 3 cm czyli 0,07 s Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  29. Ależ drugi przejazd brawo Maze!! brawo Anna!!!! brawo Viki!!! Wysłane Tapatalkiem
    1 punkt
  30. Ważna informacja dla wszystkich wybierających się w najbliższych dniach na Chopok (otrzymana z infocentrum Biela Put): v čase konania MS Juniorov budú obmedzeniach na týchto zjazdovkách, v nasledujúcich termínoch: 21.2.-9.3.2014 zjazdovky č. 11 a 11a uzavreté, 19.2.-6.3.2014 zjazdovka č. 7 uzavretá, 26.2., 2.3., 3.3.2014 zjazdovka č. 1 uzavretá, 24.2.-1.3. 2014 zjazdovka č. 1 čiastočne otvorená.
    1 punkt
  31. A czego wy oczekiwaliście? Cudu? Był cud, 4 złote medale to istny cud, szczególnie w przypadku Bródki. Tak się jakoś składa że ( teraz będzie politycznie) najlepsi sportowcy pochodzą z krajów bogatych. Polska do nich nie nalezy, jak wiecie. Na uprawianie sportu na wysokim poziomie potzreba: zdolnych ludzi, treningu i obiektów!!! A jakie obiekty my mamy? Ani jednego toru saneczkowego, ani jednego toru bobslejowego, ani jednego krytego toru łyzwiarskiego, chyba 2 skocznie narciarskie i to wszystko. A poziom naszego hokeja? My obecnie przegrywamy z Chorwacją i Węgrami!!!! Nie wspomnę tu o Słowenii, Norwegii, Danii, Francji, Szwajcarii, Włoszech, których to kiedyś laliśmy dwucyfrowymi wynikami! A łyżwiarstwo figurowe? Jeszcze w Polsce jest? Słyszał może ktoś?
    1 punkt
  32. Najbardziej zaskoczyłeś mnie z tą alpejską krową, zawsze myślałem, że one są fioletowe :eek: :stupid: Tak na poważnie, to super relacja i super wyjazd :happy:
    1 punkt
  33. Pogromca Pirmina Zurbriggena (ostatecznie 4ta pozycja) - Bill Johnson w medalowym przejeździe :happy: Jakże to inaczej wyglądało... [video=youtube;WkdB42lN1AE] Pokonany po czterech latach sam został złotym medalistą :happy:
    1 punkt
  34. Krótko na temat soszowa... Byłem w niedzielę. Jak ktoś ogląda czasami jazdę po muldach w tv to na soszowie było gorzej. Wieczorne ratrakowanie pomogło na poł godziny. Z czerwonej trzeba zjechać na zielona gdzie mamy trasę pół śnieżną pół ziemną. Jak dla mnie szkoda czasu i pieniędzy. Bardziej walka aby się nie połamać nart niż jazda.
    1 punkt
  35. ...tabletek zapomniałeś połknąć....
    1 punkt
  36. Na piwo to ten kolega co nie lubi pijących musiałby przyjechać.:tongue: :crazy: SB wcale już nie pija piwa,kiedyś degustował,piciem bym tego nie nazwał.:angel: Ale ten kolega stawia jeden warunek. Na piwo jedziemy do Czech.:biggrin: Tylko nie do pensjonatu Kamila. Znajdziemy lepsze lokum. A temu koledze nie przeszkadzają pijący,a przeszkadzają ci pijący co za dużo "seplenią" po pożyciu.: ---------------------------------------------------------------- Wiesz co kamila. U nas jest takie powiedzenie; "Nie sądź ludzi według siebie" Na tym poziomie ja z tobą dyskutował nie będę.
    1 punkt
  37. Klara 3 lata i 3 miesiące już ciśnie sama na talerzyku, kontroluje prędkość i skręty pługiem. Dobry użytek mamy z pachołków treningowych, slalom wprowadził urozmaicenie i córa chętnie się na nim bawi a i inne dzieci dołączają co wprowadza element pozytywnej dziecięcej rywalizacji. Poza tym wymusza skręt, bo jak sam jej powiem "skręcaj w prawo" to oczywiście skręci w lewo itp. Z każdym dniem na nartach zyskuje pewności i ochoty na jazdę. W tym sezonie ma już 13 nartodni. Próbowałem z nartami 100cm i w ogóle ich nie mogła opanować, więc czekają aż podrośnie, podobnie zresztą z kijami. [video=youtube_share;4KKnF6qv8q0]
    1 punkt
  38. Kasprowy - część I Dzisiejszy dzień zaczął się szybko. Po prostu, nie mogłem spać. Obudziłem się o 3 i pierwsze co, to podszedłem do okna zobaczyć jaka pogoda. Pogoda - z błękitnym niebem! :smile: Smes do expata dwie godziny później, czy podąża do Zakopanego na wspólne nartowanie? Oczywiście - tak! Super. Dzień dzisiejszy zapowiada się z nartowaniem w grupie: expat i dwóch znajomych ze Starego Sącza. Oczywiście towarzystwo dopisało i po śniadaniu, nie śpiesząc się podążamy do dolnej stacji kolejki. Tutaj kolejka do kasy nieduża, 15 minutowa. Kupujemy skipasy. Wrrrrrrrrr Cena 135zł za cały dzień to lekka przesada. Cóż - płaciliśmy w Dolomitach, płaciliśmy w Alpach - płacimy w Tatrach. Fotka kolejki i jedziemy w górę: Jesteśmy na szczycie, i: Po pierwsze, pogoda super! Gąsienicowa przygotowana rewelacyjnie. Po drugie, narciarzy jak na lekarstwo - dominują na szczycie turyści pieszy. Bajecznie i nawet gigant ustawiony, gdzie bezpłatnie sobie wykonujemy wszyscy kilka skrętów. Jedyny minus to wiatr - duje! Widoki i przejrzystość powietrza, rewelacja: Fotka z expatem: Fotka z moją Walentynką - nareszcie jest komu ją zrobić: Cudownie jest pojeździć na naturalnym śniegu. Jest równo, i jak potem się okaże do końca, nawet na ściance nie ma nierówności. To zasługa wiatru, który dosyć silnie wieje cały dzień wyrównując wszystko, gładząc. Najpiękniejsza jazda na ściance - ahhh jak pięknie! Jazda bajeczna!!!! Radość i szczęście niesamowite z jazdy :happy: Widoki...mmmmmmmm Dolna część dosyć słabo oznakowana - ale to coroczny standard, tabliczka się nie zmienia. O dziwo, dół i wąskie gardło również równe - do samego końca. Robimy przerwę na grzańca i frytki - ceny kosmos, ale nic to. Wracamy na stok i się troszkę zmienia. Aura dzisiaj wyjątkowo niestabilna - na szczęście, przeważa piękno. Zamknięta "droga" do goryczkowej:
    1 punkt
  39. A ja po wczorajszych prezentach obiecałem swoim dziewczynom narciarski weekend :proud:Cóż narciarski to może dużo powiedziane,ale namiastke chyba zapewniłem :stupid:Tak więc zaczynamy akcje kto rano wstaje i w Istebnej na Złotym Groniu meldujemy się 0 7.20Kupujemy karneciki i pierwsi wyjeżdżamy na góre 10 min póżniejTem na lekkim minusie stok całkiem,całkiem jak na wiosenne warunkiJeżdzimy dobre 1,5 godz bez kolejek,póżniej to już można się domyśleć :stupid:O 10.15 dajemy se spokój,pora na kawke i obserwacja wydłłżającej się koleiki z minuty na minute :tongue:Jutro zdecydowanie zmiana kierunku :smile:
    1 punkt
  40. No to jesteśmy po pierwszej ''randce''. Wrażenia po jeździe rewelacyjne. Naprawdę bardzo fajne deski.Podobno nie wybaczają błędów- czyli albo jeżdżę bezbłędnie:stupid:,albo większość ''fachowców'' na nich nie jeździła,lub pisze pierdoły.Podobno toporne i wymagają nie lada siły. Nie jestem gladiatorem-ważę 80-82 kg i od listopada do początku lutego woziłem się służbowo po akwenach słono-wodnych,gdzie niestety nie miałem praktycznie żadnej aktywności i moje przygotowanie do sezonu było niemalże zerowe.Od powrotu odbyłem 7 treningów łącznie z wczorajszym i nie miałem żadnego problemu z dociśnięciem,szybkim przechodzeniem z krawędzi na krawędź i stosunkowo płynnym i precyzyjnym uwijaniu się między bramkami. Praktycznie od pierwszego zjazdu nie sprawiały żadnego problemu i czułem się na nich bardzo pewnie i stabilnie.Jest dynamit przy wyjściu ze skrętu.Warunki oczywiście nie były rewelacyjne,ale nazwałbym je średnimi.Były miejsca miękkie,ale w większości skrętów było się na czym zaprzeć i nie było żadnego problemu z utrzymaniem zadanego toru jazdy. Jak dla mnie narta kompletna i dająca sporo radości i frajdy podczas jazdy zarówno między bramkami jak i w jeździe dowolnej(chociaż aby w pełni cieszyć się i czerpać z jazdy dowolnej potrzeba fajnej alpejskiej trasy-Lange Polana Piste Neue Targ nie spełnia niestety tych wymogów)
    1 punkt
  41. http://wiadomosci.onet.pl/slask/dziennik-zachodni-gigantyczny-osrodek-narciarski-powstanie-w-beskidach/s12lj Powiem tylko tyle by się lepiej Szczyrkiem zajeli czyli tym gdzie jest prawdziwy potencjał tras a i góry wyższe i w Szczyrku takie coś ma sens a jeszcze jakby Szczyrk połaczyć z Brenną to nawet Chopok może się schować
    1 punkt
  42. Ja mam raczej wręcz przeciwne doświadczenia. W tym samym wątku pokazywałem nakręcony w styczniu 2013 na Kronplatzu filmik z moim wnukiem Bartusiem: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/6364-Szkolenie-maluchow?p=164944&viewfull=1#post164944 W lutym Bartuś w Białce już jeździł tak: [video=youtube;VVhfxE-bJ-0] a marcu już swobodnie wycinał na stoku w Kasinie. W grudniu dałem mu nowe, dłuższe o 10 cm narty i chłopak w ogóle przestał sobie radzić Zaczął jeździć wyłącznie pługiem, a gdy się wywrócił, to te dłuższe narty mu się plątały, miał problemy ze wstaniem i trzeba mu było pomagać.
    1 punkt
  43. :cheerful: czyli normalny CZESKI CHAM :stupid: ciekawiły mnie szczegóły ale powiem Ci że mnie temat nie tyka bo ( tu moge być zrugany ) JA NIE LUBIĘ NART ANI W POLSCE ANI W CZECHACH ANI NA SŁOWACJI :shocked: ( a niestety byłem kilka razy :eek: ) i dziękuję bardzo jak już mam się wybrać ( a wybieram 3 razy w roku ) , to wolę najsłabszą Austrię gdzie szanują narciarzy i gości nie zdarzyło się mi aby gospodarz był niemiły itd. pozdrawiam serdecznie
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...