Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      19

    • Liczba zawartości

      7 223


  2. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      16 752


  3. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      5 316


  4. piter100

    piter100

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      633


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2014 w Odpowiedzi

  1. Tak jak w tytule,pozwolikłem sobie na jedniodniowy wypad do Styrii :biggrin:Wiem pewnie pomyślicie że ze mną coś nie halo :stupid: ale z Cieszyna to jest 4 godz z min. i jestem na miejscu.Tak więc żeby zdążyć na pierwsze krzesło o 4 rano siedzę w aucie z bananem na twarzy i jedyny suszny kierunek :smile:Podróż mija elegancko,jedynie w Wiedniu a właściwie już za łapie mały korek,przez co niestety trochę się spóżniam na pierwszy sztruks :Całą drogę myślałem jak będzie z warunkami,stacja nisko położona.Wiedziałem wcześniej po przeglądnięciu strony ośrodka że wszystko chodzi ale..Cała droga w iście wiosennych warunkach,nawigacja pokazuje 15 kilometrów do celu a śniega zero.Dojeżdżam do przełęczy i inny świt.Temperatura nie wiadomo kiedy spada o kilka stopni,wali śniegiem,prawdziwa zima i to kilka kilometrów od s6 na Wiedeń :applause:Na miejscu zastaje już kilka samochodów na sporym parkingu,jak się póżniej orientuje nie ostatnim,można piąć się na wyższe piętra ośrodka Sam ośrodek po zjeżdżeniu go konkretnie jest bardzo fajnie przemyślany i mocno oblegany przez rodziny z dziećmiWprawdzie jest poniedziałek ale ludzi troszkę jest i zdarza się postać w kolejce tak do 1min Same trasy przygotowane super,całą noc wcześnie padało i przypuszczam że ratraki goniły jeszcze przed otwarcie,ponieważ jazda była na sztruksie pokrytym 2-3cm świeżym śniegiem.Narty slalomowe zostały w boksie,a 80 pod butem to było to na dzisiejsze warunkiSame trasy raczej spokojniutkie choć można się zarżnąć jak ktoś sobie życzy,choćby na 11 która nie była specjalnie oblegana.Tem cały dzień na minusie.Po 14 zaczęły pojawiać się muldy,cały dzień ze śniegiem,pitłem na 11 a tam całkiem,całkiem Dla tych co nie lubią tras,to jest gdzie pojeżdzić poza oj jest :smile:Zaplecze gospodarcze mocno rozbudowane,każdy znajdzie coś dla siebieTak samo wygląda sprawa z zakwaterowanie,gdyby nie obowiązki z chęcią bym jeszcze dzisiaj pojeżdził :sorrow: Po nartach można sobie sprawdzić na stronie stacji www.stuhleck.com w zakładce Skiline ile przejechaliśmy kilometrówJa próbowałem dzisiaj sprawdzić ale coś mi się nie udaje,może komuś się uda sprawdzić,mój numer 25-1614 7097 921628003150-7Ogólnie fajny ośrodek dla kogoś mieszkającego blisko naszej południowej granicy,na weekend jak znalazł,choć obawiam się że wtedy frekwencja może być większa :A zapomniał bym karnety nie zbywalne,monitoring i informacje na każdym kroku,ogólnie w języku knedelskim :biggrin:Jeszcze muszę rzec parę słów o obsłudze ośrodka która na każdym kroku stara się żebyś czul się jak Vip :wink:
    8 punktów
  2. Wieczorne WZF na Telegrafie W ciągu dnia wiosna, a jeździć się chce... ...więc co było robić? Zwołałem Chłopaków i nartowanie w Kielcach na Telegrafie. Zbiórka o 19. http://rekreacja.kielce.pl/ Sporo Koledzy ostatnio o tym stoku pisali, a mi po wizycie na Nosalu: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/18833-Walentynkowa-wyprawa?p=191059&viewfull=1#post191059 zatęskniło się za tą, naszą świętokrzyską miniaturką tego zakopiańskiego ośrodka. Temperatura dodatnia, a podróż mija szybko. Karczma może nie jest imponująca, ale atmosfera w niej bardzo miła. Niemiłe niestety są karnety i ceny. Czasówki są dziwnie skonstruowane, bo narzucone są godziny jazdy...czyli kupując karnet 2 godzinny, nie jeździ się dwie godziny od pierwszego odbicia na bramce, ale taki karnet działa w ściśle określonych dwóch godzinach, np. od 18 do 20. Pierwszy raz spotykam się z czymś takim...a sam nawet bym nie wpadł na pomysł wymyślenia takiego rozwiązania. Cennik: Kupuję symboliczne 10 zjazdów po 3 złote każdy - dzisiaj ważniejsze jest spotkanie Skionline. Kolejek brak, na stoku kilku narciarzy i szkółka http://www.ukskielce.pl/strona.htm Widok górki potwierdza przypuszczenia - będą trudne warunki. Spotykam Bumera i jedziemy w górę. Pierwszy zjazd: mega twardo, lodowisko...całość posypana cukrem. Widok ze szczytu na rozświetlone Kielce - piękny! Po pierwszym zjeździe, na dole wpadam na Hucu. Ćwiczy syn, ćwiczy również Marek na tyczkach dla krasnoludków. Ćwiczy dosyć skutecznie, bo w minionym weekendzie, w pięknym mieście Przemyśl, w Podkarpackich Eliminacjach Mistrzostw Polski Amatorów PZN w Slalomie Gigancie zajął 3 miejsce!!!!! http://zawody.posir.pl/doc/wynik_pzn_2014.pdf Gratulacje!!! Skionlinowa świętokrzyska brać narciarska jest z Ciebie dumna Panie Kapitanie. Widok na stację górną krzesła: Jazda jest niebezpieczna w takich warunkach, krawędzie mi puszczają - chyba czas na serwis i ostrzenie. Obok głównej trasy, wydzielony kącik dla najmłodszych narciarzy, stawiających pierwsze kroki na deskach: Hucu, marboru, bumer: Spóźniony kmarcin: ...i na koniec dotarł mifilim - pogadać i odebrać naklejki Skionline: Kończymy tą wiosenną jazdę w środku lutego. Jak dodatnie temperatury będą się utrzymywać, to niestety białego może braknąć. Po jeździe herbatka, a sportowcy...piwko - miła pogawędka i spadamy do domów. Doborowe Towarzystwo w doskonałych humorach, narty, miła atmosfera - czego chcieć więcej? Dzięki Chłopaki za spotkanie i super chwile. pozdrawiam marboru PS. W drodze powrotnej - spadek temperatury do -1. Oby ten przymrozek pojawiał się co noc.
    8 punktów
  3. Pozdrawiam z Alta Badii. Dwa dni sypało, a dzisiaj tak Lagazuoi. Niestety nie mam internetu.
    5 punktów
  4. Super fajna, krótka opowieść filmowa o tym, jak można odwiedzić super egzotyczny, niebezpieczny kraj, w poszukiwaniu śniegu - tylko po to by zrealizować plan - jazda na nartach w Iraku. [video=youtube;1mirPb7kfFA]
    5 punktów
  5. skionline.pl najpopularniejszą stroną o nartach - Megapanel PBI/Gemius grudzień 2013 Według badania Megapanel PBI/Gemius za grudzień 2013 strona skionline.pl znalazła się na 18. miejscu w kategorii najpopularniejszych stron o tematyce sportowej w Polsce. Miło nam, że kolejny rok z rzędu wyniki oglądalności portalu, jako jedynego o tematyce narciarskiej, klasyfikują nas w dwudziestce najpopularniejszych stron.
    4 punkty
  6. apropos Tedka http://www.nytimes.com/newsgraphics/2014/sochi-olympics/giant-slalom.html
    4 punkty
  7. No z ogarnięciem się to trochę mi zeszło:biggrin::biggrin: Niestety pogoda nie dopisuje zbytnio, choć warunki śniegowe są po prostu zarombiste. Niedziela mglista i śniegowa. Poniedziałek jeszcze gorzej. We wtorek totalna zmiana. Od rana lampa:smile: Dzisiaj znów ciągły opad śniegu. Po mimo tego jeździ się świetnie. Śnieg jest lekki i praktycznie nie odczuwa się całodziennego szusowania. Ludzi jak to w lutym nie mało. Głównie Holendrzy. Oni chyba ciągle mają wakacje, bo kiedy bym nie był w Zillertalu to zawsze ich najwięcej:wink: Dzisiaj z "nudów" wypożyczyliśmy z bratem nartę do testów: Atomic VF73. Co ciekawe narta tegoroczna a nie ma jej w naszym katalogu. Z opisu pana w wypożyczalni to topowy all mountain Atomica z systemem D2, dostaliśmy przygotowaną deskę w długości 167cm. http://www.skionline.pl/sprzet/narty,12-13,atomic,d2-vf-73-white,5663.html (link do narty z sezonu 2012/13) Dzisiaj niestety były warunki bojowe, więc ciężko powiedzieć mi jak na 100% będzie się ta deska zachowywać na „betonie”. Z rana co prawda było twardo, ale nie betonowo. Narta na tym prowadziła się dobrze. Nie mniej w tych samych warunkach mój stary Kneissl XC wydawał się być bardziej stabilny (lepiej się trzymał stoku). W miarę upływu „temperatury” i przybywania śniegu narta nadal prowadziła się dobrze. Fajnie wycinało się nią łuki jak i ślizgało się w śmigu. Szczerze mówiąc nie jestem fanem Atomica, ale ta narta jest bardzo dobra. Nie zaskoczyła mnie ani razu, pomimo naprawdę trudnych warunków (zobaczycie na filmiku). Narta chyba posiada piste rocker, ale ja go ani nie zauważyłem, ani nie odczułem:wink: Brat nawet zastanawiał się czy jej nie kupić. No niestety zaproponowana cena była delikatnie rzecz ujmując nie do przyjęcia. 600E to trochę za dużo (choć fakt byliśmy pierwszymi którzy ją testowali):eek::stupid: A tutaj filmik z dzisiejszego "testowania" [video=youtube;HdEOmyjbahs] Pozdrawiam
    3 punkty
  8. Witam, właśnie dotarłem do Zell am Ziler.Pogoda-bombowa, 13st C.Z okna wygląda to tak: Jak się ogarnę po pierwszym dniu dam znać.Pozdrawiam
    2 punkty
  9. Witam. Mam przyjemnośc podzielić się moimi wspomnieniami z długo planowanego wyjazdu do Soelden.W planie mieliśmy z zapaloną narciarką moją żoneczką odwiedzić Soelden i lodowce, Obergurgl i dokończyć Serfaus z poprzedniego sezonu lub Ischgl.Z Krakowa wyruszyliśmy 0 3:50 trasa przebiegła spoko, czym dajej na zachód pogoda coraz gorsza, po jedenastu godzinach jesteśmy w Langenfeld gdzie mamy bazę wypadową. Wieczorem sprawdzamy pogodę i :frown:: .prognozy nie za ciekawe. Rano pobudka i wyglądam przez okno i :eek: nowa dostawa śniegu.Ale cóż trzeba jechać wyruszamy do Gurgli i na miejscu nie za ciekawie. Jazda praktycznie tylko w dole bo wyżej nic nie widać, po paru godzinach niespodzianka zaczyna się wypogadzać dzień udany.Dzień drugi Soelden znowu trochę nowego śniegu warunki nie za ciekawe jazda tylko trasami 10, 7a i 7 trasy super na chwile słonko robi małe kuku Dzień trzeci prognozy ok smigamy na lodowcach warunki super czarna trasa Welt CupDzień czwarty ma być pogoda :smile: Gaislachkogl rano i około 13 widok na trasę czarną 25 z Gaislachkogl Dzień piąty pogoda marzenie super trasy czerwone 11, 21 i czarne 14 i 22Dzień ostatni Obergurgl w planie był Serfaus lub Ischgl ale że w pierwszy dzień nie zobaczyliśmy całych Gurgli musieliśmy tam wrócić ośrodek fajny mało ludziHochgurgl chyba lepsze bo w Obergurgl trasy trochę pokręcone, widoki niesamowite Tydzień przeleciał jak nigdy ale tak przecież jest na urlopie wyjazd udany życzę wszystkim takich wspomnień jak nasze, no cóż pozostało planować następny wyjazd i czekac do następnych ferii bo w innym terminie nie mam możliwości wyjazdu w alpy. Dzieki za uwagę i pozdrawiam.
    2 punkty
  10. Polecam artykuł z zaprzyjaźnionej strony. Jakby nie było wiadomość z pierwszej ręki he he, http://pracownia.org.pl/aktualnosci,1026 Czyżby zielone światło dla inwestycji? Może coś się ruszy. :laughing:
    2 punkty
  11. Marcinn, wielkie dzięki za tą relacje :applause: jestem bardziej niż pewien, ze w przyszłym tygodniu skopiuje Twój pomysł ! Planuje dwa dni, wiec jeżeli ktos ma w tej okolicy sprawdzone lokum na jedna noc, to bardzo proszę o przesłanie na priv Właśnie wracam do Katowic z Puław i zajmuje mi to podobnie : 4-4,5 godziny, wiec w czym problem, zeby zmienić kierunek ze wschodniego na południowy :biggrin: Ps. Wczoraj odwiedziłem narciarsko Parchatkę koło Puław, opisywaną tu często przez kolegów narciarzy "nizinnych" - niewielki ale bardzo fajny stoczek, z bardzo fajna knajpką :happy:
    2 punkty
  12. Teeeeeeed Liiiiiiigeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeetyy!!!! :) :) A ja dzis nie typowałem - chciałem dać Wam szanse, bo na SL łapię 15 pkt! :stupid:
    2 punkty
  13. jeśli ktos myśli, że rozbuduje tam cos wbrew panu R. to jest duuuuzym optymistą. Nawet po upadku SON-u R. pozostanie włascicielem strategicznych działek. Jedyna szansa, że juz mu sie nie będzie chciało drugi raz walczyć i skorzysta z oferty rentierskiej od nowego własciciela ośrodka. Cała ta historia pokazuje jak ryzykownym interesem są inwestycje w 'zimę' w PL i okolicy. Coż , Taki klimat... :
    2 punkty
  14. Ale aparat "wypłaszcza" stok!!! :Ciekawe jak by wyglądało zdjęcie sylwetki gościa z mięśniem piwnym? :smile:
    2 punkty
  15. http://wiadomosci.onet.pl/slask/dziennik-zachodni-gigantyczny-osrodek-narciarski-powstanie-w-beskidach/s12lj Powiem tylko tyle by się lepiej Szczyrkiem zajeli czyli tym gdzie jest prawdziwy potencjał tras a i góry wyższe i w Szczyrku takie coś ma sens a jeszcze jakby Szczyrk połaczyć z Brenną to nawet Chopok może się schować
    2 punkty
  16. Prezentujemy pierwszy film dot. tuningu nart przygotowany we współpracy z Markiem Żurawieckim Sport Center w Gliwicach oraz polskim przedstawicielem TOKO. Cykl filmów, który prezentować będziemy na łamach skionline.pl pozwoli poznać tajniki doboru odpowiedniego sprzętu i metod, dzięki którym narty będą jeździć, a nie przesuwać się po śniegu.
    1 punkt
  17. Piotr, a moglibyście nakręcić coś z tego testu nart, ale z perspektywy filmowania osoby jadącej na tej narcie, czyli np. Ty jedziesz a ktoś z Twoich kompanów to filmuje, ale raczej statecznie, tylko wtedy z użyciem zoomu.
    1 punkt
  18. Tak. Zawodnik musi przekroczyć linię mety na obu nartach.
    1 punkt
  19. Zdjęcia Teda Ligety z dzisiejszego giganta na IO w Soczi
    1 punkt
  20. O ile się nie mylę, a zakładam, że nie, to trzeba mieć ukończonych 5 GS, dlatego Garnek nie startował. Mnie się zdarzyło... 5 czy 6 lat, treningi 2 razy dziennie po 2 godziny. Akurat na Polska 2022
    1 punkt
  21. freeski w Livignio zaczyna się od 04.04 - jest w tym czasie zatrzęsienie ofert z polski z free karnetem - sezon trwa do końca kwietnia - to miejsce leży na pięknej wysokości ponad 1800 metrów - śniegu jest dużo i jeszcze dopada - jeżeli się masz martwić to wyłącznie o jakość śniegu .... bo otwarte będą praktycznie wszystkie stacje. tutaj masz info o starcie free ski http://www.livigno.eu/it/inverno/ospitalita/offerte-speciali-inverno-2013-2014/skipassfree
    1 punkt
  22. Brawo Ted i brawo Francuzi. Chciałem zwrócić uwagę jednak na dwa błędy, które zaważyły na końcowym wyniku. O fenomenalnie jadącym Luitzu już było, natomiast w niemal równie dziwny sposób pozbawił się trzeciego medalu Kjetil Jansrud, który choć 16 po pierwszym przejeździe frunął ze zdecydowanie najlepszym czasem po drugiej trasie i na ostatnim punkcie pomiaru był przed Pinturault, a tuż za Missilier, więć nieoczekiwanie jechał na podium i nic dziwnego, że był wściekły za metą.
    1 punkt
  23. Może, może, kiedyś. Na razie moje ostatnie doświadczenie - 13 dni na nartach (z jedną nową i dwiema starymi nalepkami na kasku) i tylko jedna osoba skupiła wzrok, by przeczytać co tam mam napisane (w gondoli zawsze z premedytacją układałem kask nową nalepką do góry).
    1 punkt
  24. Studenci wrócili z ferii było naście wyjazdów z polski które wróciły w tą niedzielę ..... więc to nie jest dziwne ... jeżeli w ten weekend to last samolotem za 2100 od osoby ..... https://www.rainbowtours.pl/kalkulacja-ceny?kodWycieczki=FAH&dataStart=2014-02-22&hotelId=358
    1 punkt
  25. Jacek, pomyśl co będzie jak efekty zaczną przynosić naklejki, które rozprowadził Sławek...:eek: Naklejka na każdym kasku, naklejka na każdym bagażniku... Ludzie masowo zaczną otwierać stronę, chcąc sprawdzić co to za stwór to całe "skionline" i będą się zastanawiać skąd taki wysyp "skionlinowców" :smile:
    1 punkt
  26. tu są przyczyny absencji Bydlińskiego. czas na wypoczynek :-). http://sport.wp.pl/kat,1039857,title,Bydlinski-planowalem-piec-konkurencji,wid,16387213,wiadomosc.html?ticaid=1123b3 Garniewicz na pewno ma 4 ukończone GS w poprzednim sezonie nie wiem dlaczego nie mógł jechać
    1 punkt
  27. Ja bym zaryzykował stwierdzenie (o ile te pogłoski się potwierdzą), że to jednak pewna sprawiedliwość dziejowa, patrząc na historie "przekształceń własnościowych" tego ośrodka...
    1 punkt
  28. A ja myślałem że oślepłem, bo też nie mogłem dostrzec na liście naszych, no ale widzę jednak że nie, że nie oślepłem:rolleyes::
    1 punkt
  29. Na liście startowej do dzisiejszego giganta 109 nazwisk. Tajlandia, Pakistan, Cypr, Liban, Albania, chyba nawet Zimbawe. Pomijam Estonie, Litwe, Węgry, Koreę.. Pytam się tylko gdzie Polska?? Przecież to jest śmieszne, ktoś wie czemu nie startujemy? nie ma gigancistów? Jasiczek pewnie tylko SL, ale Garniewicz? bo o Bydlińskiego nawet nie pytam, pewnie wyjechał jak Svindal który też miał roztocza.
    1 punkt
  30. Warunki były duuuuuuuużo gorsze niż do południa. Sam na pewno nie wybrałbym się na wieczorne nartowanie, bo nienawidzę jeździć w takim cukrze z mniejszymi lub większymi zaspami, no ale w takim towarzystwie to nie wypadałoby nie być. Dzięki za te wspólne kilka zjazdów i fajną atmosferę :happy:
    1 punkt
  31. Bank nie odpuszcza - chce medal!!! Czy już jest gotowy?
    1 punkt
  32. Niezwykle ciepły filmik, o nartowaniu w Sarajevie. Bałkańska muzyka, klimat miasta, przygoda w egzotycznym narciarsko miejscu. Za miastem ruiny, pozostałości działań zbrojnych, poprzeplatane górkami...a to wszystko w puchu, w lesie :happy: ...a Sarajewo było przecież gospodarzem zimowej Olimpiady w 1984 roku :happy: Wtedy jeszcze Jugosławia. Z dzieciństwa pamiętam skoki w wykonaniu Nykanena i Weisfloga... W slalomie natomiast na 6 pozycji była Małgorzata Tlałka-Mogore :happy: Zachęcam do obejrzenia filmiku: [video=vimeo;39202260]
    1 punkt
  33. Kasia,sama to wymyśliłaś? Czy brałaś jakieś konsultacje w wojskowości? :tongue:
    1 punkt
  34. Info z drugiej ręki - na Nowej Osadzie w Wiśle dziś pogoda piękna, śniegu nie brakuje, ale od południa już bardzo miękko. Na zdjęciach widoczne też przeciwległe Siglany (wyglądają na dobrze naśnieżone) i w dużym powiększeniu Stożek (tu trochę gorzej).
    1 punkt
  35. wklejam jeszcze dwie fotki bo coś małe jest zainteresowanie :wink:
    1 punkt
  36. Mam nagranych kilka filmów. Na razie będą wstawiane w formie newsów, ale... W przygotowaniu jest zakładka w dziale Sprzęt, w której będą wszystkie informacje i filmy dotyczące przygotowania sprzętu narciarskiego.
    1 punkt
  37. : : : No to jedziemy!!! AKSEL LUND SVINDAL Puchar Świata - pierwsze miejsce 2006/2007, 2008/2009, drugie miejsce - 2005/2006, 2012/2013, trzecie miejsce - 2011/2012 Mała Kryształowa Kula: Zjazd - 2012/2013 Gigant - 2006/2007, drugie miejsce 2010/2011 Supergigant - 2005/2006, 2008/2009, 2011/2012, 2012/2013, trzecie miejsce 2009/2010 Kombinacja - 2006/2007 IO Vancouver 2010 Złoto - supergigant Srebro - zjazd Brąz - gigant MŚ Bormio 2005 Srebro - kombinacja Are 2007 Złoto - gigant Złoto - zjazd Val d'Isere 2009 Złoto - supekombinacja Brąz - supergigant Garmisch Partenkirchen 2011 Złoto - superkombinacja Schladming 2013 Złoto - zjazd Brąz - supergigant 25 zwycięstw w PŚ, 12 razy na drugim miejscu, 20 razy na trzecim miejscu. Hmmmmm ..... Chyba się nie da po nim pojechać! :
    1 punkt
  38. Piękny kraj, sponiewierany przez dzieje. Mam tam znajomych. W lecie byłem kilka razy w Sarajewie i trudno sobie taki śnieg wyobrazić. Chociaż do myślenia daje to, że chyba z połowa aut w lecie jeździ na oponach zimowych.
    1 punkt
  39. Medale w dyscyplinach zimowych cieszą , ale w sumie dosyć mocno fałszują obraz polskiego sportu. Dobitnym tego przykładem jest właśnie narciarstwo alpejskie , gdzie brak systemu , pieniędzy i całej reszty powoduje , że nie mamy co liczyć już nawet nie na medale , ale na jakieś przyzwoite miejsca w stawce .Sukcesy Kowalczyk czy Bródki , to , patrząc na to zdroworozsądkowo , jakieś kuriozum . Oczywiście chwała zawodnikom za charakter i serce do walki ale ja odnoszę wrażenie , że sport w Polsce jest bardziej dla działaczy i polityków , a nie dla rzeszy dzieciaków , z których powinni wyrastać późniejsi mistrzowie .
    1 punkt
  40. nieźli goście i pokazują, że narty to tanie hobby :stupid:
    1 punkt
  41. Krótko na temat soszowa... Byłem w niedzielę. Jak ktoś ogląda czasami jazdę po muldach w tv to na soszowie było gorzej. Wieczorne ratrakowanie pomogło na poł godziny. Z czerwonej trzeba zjechać na zielona gdzie mamy trasę pół śnieżną pół ziemną. Jak dla mnie szkoda czasu i pieniędzy. Bardziej walka aby się nie połamać nart niż jazda.
    1 punkt
  42. Jako suplement do relacji, kilka krótkich filmików, ze stoków, na których byłem. Niestety Litwinki nie sfilmowałem - w sumie nie wiem dlaczego? Zapomniałem :frown:: Nagrań dokonywałem z ręki, aparatem fotograficznym, więc jakość nie jest zbyt dobra - przepraszam. 1. Harenda. Zwróćcie uwagę na "ekipę" po prawej stronie stoku i gościa jadącego śmig. Dziewczyna, która prowadziła instruktarz - jej jazda, rewelacja. Niestety karta pamięci i jej wielkość, nie pozwoliły mi na nakręcenie drugiego obrazu. [video=youtube;dRNoLuhLFtU]http://www.youtube.com/watch?v=dRNoLuhLFtU 2. Poronin - Suche. Ależ mi się super jeździło na tym stoku. Idealna górka do jazdy karwingowej. Ośrodek z klimatem, do którego z całą pewnością wrócę. Polecam wszystkim, którzy nie byli. [video=youtube;S_3y7DA0_W0]http://www.youtube.com/watch?v=S_3y7DA0_W0 3. Nosal. Obraz niedziałającego krzesła i czynnej części stoku. Piękne kolory nieba na zachodzie słońca. [video=youtube;IgwFpAWDw6o]http://www.youtube.com/watch?v=IgwFpAWDw6o 4. Kasprowy Wierch, widoczki i zjazd z aparatem w ręku po ściance trasy gąsienicowej. [video=youtube;oDAYphEaba4]http://www.youtube.com/watch?v=oDAYphEaba4 5. Słoneczko i widoczek z Jurgowa. [video=youtube;VSDuw_vMhTM]http://www.youtube.com/watch?v=VSDuw_vMhTM
    1 punkt
  43. Dzień Czwarty, ostatni - Jurgów. Poranek przywitał nas pięknym Słońcem. Aż żal było się pakować i wyjeżdżać...ale cóż, wszystko co dobre, szybko się kończy. Jemy śniadanko, żegnamy się z przesympatycznymi właścicielami pensjonatu, w którym mieszkaliśmy i wyruszamy w stronę Jurgowa. To Hawrań jest ostatnim celem naszej "Walentynkowej wyprawy". Jesteśmy na miejscu parę minut po 10. Kupujemy karnety dwugodzinne po 35 zł (brak karnetów 3 godzinnych - dlaczego?, cóż - taki lokalny folklor) i udajemy się na stok. Dzisiaj znowu towarzyszyć nam będą znajomi ze Starego Sącza, więc zapowiada się nartowanie w miłej atmosferze. Pierwszy rzut oka - i widzimy ustawiony gigant: Coś mi się wydaje, że to "sprawka" jednego z Forumowiczy?... Mimo sporej liczby samochodów na parkingu, tłok na stokach jest tylko "falowy". Temperatura +3, świeci słoneczko a podłoże dosyć twarde, z lekkim cukrem w dolnych partiach stoków, zwłaszcza przy wyciągach. Gdy byłem tu ostatni raz - jakieś cztery lata temu...??? - w ośrodku było tylko jedno krzesło. W chwili obecnej jest ich dwa - co znacznie podwyższyło przepustowość - wspomnienie z przed lat, to kolejki przy bramkach. Widok na szczyt i górną stację pierwszego, wybudowanego tu wyciągu "kanapowego": Jazda jest przyjemna, krawędzie trzymają - jedyny feler - to, od czasu, do czasu "slalom" między innymi narciarzami. Szerokość głównej trasy w pewnym momencie jest imponująca: Niestety, pomimo sporej ilości naprodukowanego śniegu - trasa czarna, którą nigdy nie jechałem nie została przygotowana: Widok na Tatry jest przepiękny! Stok, którego kiedyś również nie było, a który zaliczyłem - to krótki i dosyć płaski fragment na części szczytowej ośrodka. Wyciąg - talerzyk. Po treningu giganta... ...udało mi się uchwycić stadko ufoludków: Hawrań posiada oddzieloną część tzw "oślich łączek", co zdecydowanie poprawia bezpieczeństwo na głównych trasach. Szczytowa część - talerzyk, przy głównej trasie: Czas upływa nie wiadomo kiedy? Super nartowanie w miłym gronie dobiega końca. Cztery dni na Podhalu mijają w ekspresowym tempie. Udało nam się odwiedzić w tym czasie: Litwinkę, Harendę, Suche, Nosala, Kasprowy i Jurgów...a miało być lightowo... Cóż - taki life narciarskiej pary, która zamiast term i innych zbytków woli śnieg, prędkość, szusy i obcowanie wśród Gór i innych tego typu zapaleńców. Miało być romantycznie...i było, tak po narciarsku! Tytuł wątku do czegoś zobowiązuje, więc na koniec walentynkowa fotka: pozdrawiam marboru PS. Jak się ogarnę, obrobię, to wstawię kilka filmików nagranych podczas tej wyprawy.
    1 punkt
  44. Kasprowy - część II Fotka ze słowacką stroną: Wiatr jest mocny - chwila z aparatem, bez rękawiczek i nie czuję palców u rąk. Zawieja i zamieć śnieżna - tego niestety aparat nie potrafi uchwycić. Jest niesamowicie, bo takiej aurze towarzyszy słoneczko i gra świateł. Tatry! Piękno! Tradycyjny widok na górną stację krzesła z gąsienicowej oraz na stację meteo: Jeździmy cały czas bez zbędnej zwłoki! Warunki ani trochę się nie pogarszają - ścianka, to ekstaza narciarstwa! Potem - potem jest tylko lepiej. Raz za razem, raz za razem - czas mija niezwykle szybko. Słońce przesuwa się na nieboskłonie tworząc cudną grę świateł: Przez chwilę wiatr, tworzy totalny armagedon. Zamieć pokazuje swoją moc, przez chwilę opanowując kocioł, po którym szusujemy. Niesamowite. Jeden zjazd i totalna odmiana... ...zauważam tabliczkę TPN. Ehhh gdyby nie oni, może mielibyśmy namiastkę alpejskich ośrodków z prawdziwego zdarzenia? Kończy się dzień. Kolejny na Podhalu. Łączne dokonanie dnia, to 15 zjazdów trasą gąsienicową. Ostatni wyjazd w górę o 15:42...i zagadka: dlaczego krzesło działa tylko do 15:45? Głupota jak dla mnie. Spokojnie można byłoby jeszcze szusować - tym bardziej, że w końcówce dnia - jesteśmy rozgrzani i spragnieni więcej... Wracamy drugą w kolei kabiną kolejki w dół. Uwagę tym razem, będąc tu - nie przykuwa wcale Giewont, ale drzewa...las, który częściowo jest mocno naruszony przez niedawny, mocny halny, który połamał drzewa jak zapałki. Klimat jest niesamowity: Kończymy ten cudownie narciarski dzień, mając wrażenie, że zbyt szybko minął... ...ale zawsze, to co dobre, zawsze szybko się kończy :frown:: Ostatnia fotka: I w dół do Kuźnic, czas na porządny obiad i zimne piwo. Zasłużyliśmy.
    1 punkt
  45. Kasprowy - część I Dzisiejszy dzień zaczął się szybko. Po prostu, nie mogłem spać. Obudziłem się o 3 i pierwsze co, to podszedłem do okna zobaczyć jaka pogoda. Pogoda - z błękitnym niebem! :smile: Smes do expata dwie godziny później, czy podąża do Zakopanego na wspólne nartowanie? Oczywiście - tak! Super. Dzień dzisiejszy zapowiada się z nartowaniem w grupie: expat i dwóch znajomych ze Starego Sącza. Oczywiście towarzystwo dopisało i po śniadaniu, nie śpiesząc się podążamy do dolnej stacji kolejki. Tutaj kolejka do kasy nieduża, 15 minutowa. Kupujemy skipasy. Wrrrrrrrrr Cena 135zł za cały dzień to lekka przesada. Cóż - płaciliśmy w Dolomitach, płaciliśmy w Alpach - płacimy w Tatrach. Fotka kolejki i jedziemy w górę: Jesteśmy na szczycie, i: Po pierwsze, pogoda super! Gąsienicowa przygotowana rewelacyjnie. Po drugie, narciarzy jak na lekarstwo - dominują na szczycie turyści pieszy. Bajecznie i nawet gigant ustawiony, gdzie bezpłatnie sobie wykonujemy wszyscy kilka skrętów. Jedyny minus to wiatr - duje! Widoki i przejrzystość powietrza, rewelacja: Fotka z expatem: Fotka z moją Walentynką - nareszcie jest komu ją zrobić: Cudownie jest pojeździć na naturalnym śniegu. Jest równo, i jak potem się okaże do końca, nawet na ściance nie ma nierówności. To zasługa wiatru, który dosyć silnie wieje cały dzień wyrównując wszystko, gładząc. Najpiękniejsza jazda na ściance - ahhh jak pięknie! Jazda bajeczna!!!! Radość i szczęście niesamowite z jazdy :happy: Widoki...mmmmmmmm Dolna część dosyć słabo oznakowana - ale to coroczny standard, tabliczka się nie zmienia. O dziwo, dół i wąskie gardło również równe - do samego końca. Robimy przerwę na grzańca i frytki - ceny kosmos, ale nic to. Wracamy na stok i się troszkę zmienia. Aura dzisiaj wyjątkowo niestabilna - na szczęście, przeważa piękno. Zamknięta "droga" do goryczkowej:
    1 punkt
  46. Walentynki - Nosal...ufff, to koniec nartowania na dzisiaj Już pierwszego dnia, gdy podążamy do kwatery, moja Walentynka chce zobaczyć, osławioną trasę - Nosala. Wiele jej opowiadałem, że to taki podhalański Telegraf...tylko troszkę większy... Myślicie, że popuściła? Nie! Po Harendzie i Poroninie, na koniec walentynkowego dnia - Nosal! Podjeżdżamy na tutejszy parking i niemiła niespodzianka, bilecik. 1 godzina kosztuje 2zł, więc nie jest źle. Po czterech godzinach intensywnej jazdy kupujemy karnety punktowe, a nie czasowe. Jeden wjazd głównym orczykiem - 3zł. Idziemy... Troszkę niefortunne podejście, ślizgamy się butami wspinając do góry - jest ślisko i niebezpiecznie. Nie wiem, kto wymyślił coś takiego? Nochal od dołu wygląda tak: Ładny! No i podobny do "naszego" nizinnego Telegrafu...czujemy się jak u siebie. Do wyciągu, zero ludzi: Talerzyk jest mega szybki, wyrywa z butów i ciągnie w górę z super prędkością. ...taki wyciąg "wariat". Dopinam buty... ...i jazda w dół. Górna część - przetarcia do ziemi, drobne kamyczki + lód i cukrowe kopczyki. Niczego innego się nie spodziewałem na tym stoku o godzinie 16. Jeździmy lewą stroną tuż przy wyciągu i tu jest w miarę ok. Bardzo żałuję, że pojedyńcze, archaiczne krzesełko nie jest czynne i nie można wjechać i potem zjechać z samego szczytu. A w zasadzie, to dlaczego? Czemu właściciel zaparkował samochód w dolnej stacji tego wyciągu zamiast go uruchomić? Podobno taka sytuacja trwa od dwóch lat. Cztery lata temu śmigałem jeszcze tym wyciągiem, delektując się technologią i pomysłowością polskich inżynierów. Cóż? Komercja. Widocznie Strama postawił tylko i wyłącznie na ośle łączki i szkółki narciarskie - czyli kasę! A to błąd... ...bo przecież ta Góra - to legenda! I ignorancją jest to, że możliwość zjazdów z samego szczytu mają tylko uczestnicy zawodów i imprez przygotowywanych przez Właściciela (info uzyskane z kasy) - na co dzień, jedynka nie działa. ...a tam za mną, kawałek porządnego zjazdu - się marnuje: ehhh, ot Polska. Przy zachodzie słońca nieco się rozjaśnia... Oby jutro było słonecznie. W planach Kasprowy. Walentynka szczęśliwa z powodu popróbowania Nochalowego stoku... ...a ja szczęśliwy, że przy kolacji mogę to razem z nią świętować. Nie tylko dzień zakochanych, ale również zdobycie Harendy i Nosala właśnie, przez moją drugą połówkę. Z tego powodu warto przechylić naparstek, orzechowego napitku. uff, do 21 udało mi się napisać wszystkie relacje...tylko, do tej godziny miałem czas. Ehhh dobrze, że to Święto jest tylko raz w roku...hahaha. pozdrawiam marboru
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...