Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 12 Październik 2026
-
Rok
12 Październik 2025 - 12 Październik 2026
-
Miesiąc
12 Wrzesień 2026 - 12 Październik 2026
-
Tydzień
5 Październik 2026 - 12 Październik 2026
-
Dzisiaj
12 Październik 2026
-
Wprowadź datę
13.05.2014 - 13.05.2014
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 13.05.2014 uwzględniając wszystkie działy
-
Kurcze Chris_M i to był jedyny powód? A to jest dość ciekawa teza:smile: Ciekawe co na to Tusk z tą swoją reformą emerytalną. Fajnie się to musi czytać naszym paniom. Dobrze, że na to forum nie zagląda Kazimiera bo byś się dowiedział:wink: Na szczęście facetami się manipulować nie da:biggrin::biggrin: No tu to też pojechałeś:smile: Z tego co wiem to grupie Queen chodziło o polewkę z jakiejś "opery mydlanej". Ale faktycznie niektórzy orzekli, że to hymn homoseksualistów. Czemu nie wiem? A z tym AIDS to wyniki jakichś badań były? Pozdrawiam2 punkty
-
No dokładnie, że napier..la postami jak z kałacha, że odkopuje tematy z przed miesięcy i ogólnie że wqur...a:rolleyes:::2 punkty
-
Cześć Piotruś kolega akurat zawsze pisze niezwykle merytorycznie i z wielką wiedzą więc to zrozumiałe, że Cię skrytykował za taki durny temat. Naucz się jeździć i pisz o tym i tylko o tym! A co do przerażenia Bumera... Pokazywane jest to co jest oglądane i tyle. Zawsze tak było. Zerknij na programy stacji TV, popatrz na popularność niektórych programów i nowe pomysły. Ludzie chcą zarobić i produkują to co ludzie chcę oglądać. A ludzie to w większości bezwolna tępa masa. Gdyby nie Wasze dywagacje nawet nie wiedziałbym o co chodzi a tak zmusiliście mnie do zorientowania się. Mnie to na przykład nic nie obchodzi kto to jest i po co coś robi - jak lubi i innych nie krzywdzi może robić wszystko. Pozdrowienia Pozdrowienia2 punkty
-
2 punkty
-
Rowerowanie w mieście i tuż poza. Chłopaki strasznie katujecie tego Gendera, strasznie hahaha Ja dzisiaj po pracy i po popołudniowym deszczu, poprawie pogody, postanowiłem trochę pokatować rower. Ponieważ pogoda jest bardzo zmienna w ostatnim czasie, to w bieżącym sezonie rowerowym, jak do tej pory, nie zrobiłem żadnej dalekiej wyprawy. Z reguły, podobnie jak dzisiaj, kręcę się w pobliżu domu - by w razie zmiany aury, deszczu, szybko czmychnąć pod własny dach. Dlatego, jak do tej pory, nie ma się czym pochwalić - marne ok 80km na liczniku. Jeżdżąc w taki sposób, kręcąc się, to tu to tam, można również zaobserwować wiele ciekawych rzeczy. A dzieje się sporo. Przynajmniej w Radomiu i w promieniu 7km od mojej "bazy". Dużo zmian, ale również sporo wesołych obserwacji... są też piękne, zielone wiosenne akcenty. Niezapominajki Trasy dla rowerzystów się budują...ale są zamknięte... ...a ponieważ znaki zabraniają również jazdy...jakiś zrozpaczony cyklista zwyczajnie wyrżnął w barierkę nie wiedząc co robić na tej drodze ;-) 10 - 20 kilometrów po ciężkim dniu w pracy naprawdę człowieka potrafi zrelaksować. Trochę zieleni, promieni słońca... i tyle przyrody wokół - pewnie Genderowiec by nawet nie spostrzegł na poniższym zdjęciu tej przyrody... Kawałek trawy, kawałek łąki i? Tyle się mówi o drogach... ...buduje się, buduje. Proszę - na przykład południowa obwodnica Radomia: Przebudowuje się ulice, zbiorniki wodne... Ten akurat za pieniądze unijne - i tak naprawdę zastanawiam się, po co? Kiedyś to był fajny i rybny staw "na malczewie", a teraz? Cóż, że pogłębione, cóż, że oczyszczone? By z powrotem było naturalnie i dziko, będzie musiało upłynąć sporo czasu. Że zieloni na to pozwolili?... Dziwne. Szkoda trochę starego - bo z tym miejscem mam wiele ciepłych wspomnień - to tu kiedyś, w 7 klasie podstawówki złowiłem swoją pierwszą rybę z pod lodu. Godne pochwały natomiast jest to, że w starych, pokopalnianych wyrobiskach - po wybraniu piachu, tworzone są całkiem nowe zbiorniki wodne. Zarybia się je - byłem zaskoczony informacjami od jednego z trzech wędkarzy łowiących w poniższym miejscu. W siatce miał kilka małych karasi... Przydałoby się, na razie, oszczędzić te ryby... ...na brzegach coś posadzić...poczekać trochę. Dzisiaj byłem świadkiem takiej oto tradycji: Majówka przy "świętym pomniku", na skrzyżowaniu dwóch dróg. Kiedyś, kiedyś na okolicznych wioskach byłem świadkiem czegoś takiego...ale teraz? Dwa kilometry w linii prostej od olbrzymiego centrum handlowego M1? Naprawdę człowiek może się zdziwić nadjeżdżając zza zakrętu i słysząc modlitewne śpiewy. Ciekawe, czy te Panie modliły się o pokój? Kontrast spory biorąc pod uwagę, że nad głowami raz po raz, nawracał nad nimi jakiś z samolotów wojskowych, krążąc nad pobliskim lotniskiem. Minuty mijają, kilometry się nakręcają - a człowiek odpoczywa aktywnie. Zapomina o pracy, problemach dnia codziennego, zwalnia. Nawet chmury komarów nie przeszkadzają... ...oj trzeba by, pojechać gdzieś na ryby nim podrosną te stada krwiopijców. Po lekkiej zimie i sporej wiosennej wilgotności niestety owady mogą być uciążliwe w tym roku. Kolejny krótki wypad, godzinka, półtorej - akumulatory naładowane - można wracać do domu. Na forum narciarskim na wiosnę, w lato jak obserwuję królują tematy zastępcze. Zachęcam do publikowania opisów Waszych podróży, aktywności ciepłych pór roku - z całą pewnością, to dużo ciekawsze niż "Kobieta z Brodą". PS. Piotrze, Twoja podróż do Rumunii i relacja z niej - rewelacja. Przeczytałem ją z olbrzymim zainteresowaniem. Dziękuję.1 punkt
-
1 punkt
-
Tak to fakt. Można powiedzieć że nie ma sensu dyskutować z żadnym zaangażowanym zwolennikiem jakiejkolwiek partii politycznej (czy tez idei). Żadna partia nie ma monopolu na rację, żadna ideologia nie jest w 100% słuszna. Pozdr Marcin1 punkt
-
Cześć Jeżeli już uderzamy w te tony to najlepszym i najbardziej krwiożerczym środkiem władzy i manipulacji są religie które nazywam zewnętrznymi - czyli takie, które zakładają obecność kasty wtajemniczonych, lepszych - kapłanów - którzy sterują resztą. Takie, które zakładają ekspansje czyli szerzenie wiary bo - choć powstały na gruncie i operują szczytnymi ideami służą zdobywaniu władzy, środków i umysłów. Zbilansuj sobie ilości ofiar Chris jak juz tego typu dyskusje zacząłeś. Pozdrowienia1 punkt
-
Powiedzmy sobie szczerze, że te opowieści o tym, że demonstrowanie zachowań homoseksualnych są dowodem "wolności", są zwykłą zasłona dymną stawianą przez środowiska gejowskie lub być może jeszcze kogoś innego (istnieją pewne hipotezy na ten temat). Owocem tych działań jest z jednej strony starzenie się i wymieranie Europy, a z drugiej strony żywiołowy rozwój cywilizacji, które nie tolerują u siebie takich zachowań. Podobna zgoda na szerzenie różnego rodzaju zboczeń stała się powszechną w starożytnym Rzymie i jej efektem był całkowity upadek potężnego i niepokonanego (jak się wydawało) Cesarstwa Rzymskiego. Historia lubi się powtarzać i kto nie potrafi wyciągnąć z niej wniosków, ten... (każdy niech sobie to zdanie sam dokończy). I efekt tych wszystkich przemian jest: nasi ojcowie mieli liczne rodzeństwa, a obecnie kobiety muszą na głowie stawać, żeby męża zachęcić do spłodzenia potomka. W tej sytuacji zapaść systemu emerytalnego była już tylko kwestią czasu. A jaki jest skutek tej zmiany? Politycy uzyskali ogromny, całkowicie podatny na manipulację elektorat, którym są w stanie dowolnie manipulować. Czy na pewno ta zmian jest korzystna? Dopóki to przebieranie jest utrzymywanie w konwencji żartu (jak w linku drugim i trzecim), to nie ma żadnego problemu. Jeśli jednak zaczyna służyć propagowaniu homoseksualizmu (jak w pierwszym linku), to trudno takie zachowania akceptować, zwłaszcza że główny aktor tego filmiku jest w dużym stopniu odpowiedzialny za gwałtowne rozprzestrzenienie się AIDS w krajach Europy Zachodniej. Żeby zakończyć w trochę lżejszym nastroju, dwa linki: http://www.youtube.com/watch?v=udCCfnXq-GQ http://dzikikraj.interia.pl/mowatrawa/news-janusz-korwin-mikke-tylko-murzyna-nam-brakuje,nId,14241601 punkt
-
Że też sam na to nie wpadłem... Po prostu genialne! Gdyby za nauki polityczne dawali nagrodę Nobla, miał byś jak w banku! Za "Twórczy wkład do idei Marksa, Engelsa i Lenina". Tylko - no właśnie - jakoś nie mogę sam wymyślić - kto jest dyktatorem? Bez tej informacji idea trochę niespójna. Możesz nas oświecić???? Tadek1 punkt
-
Masz rację Mitek że pokazuje się to co ludzie chcą oglądać. Za tym twierdzeniem stoi jednak i inna prawda. Ludzi można kształtować i uformować ich potrzeby, gust, poglądy, że będą lubić to co im się narzuci. Nawet nie są w stanie tego sobie uświadomić! Gdyby było inaczej nikt by sobie nie zawracał głowy propagandą, mediami, itp.1 punkt
-
Sorry, ale to zalatuje paranoją. Nie mam telewizora ale mogę go mieć i mogę wszystko, co jest prawnie dozwolone (i na co pozwala mój budżet). Wyemigruj do wspomnianej Korei, zobaczymy ile ci będzie wolno. Jeść trawę, na ten przykład. A podobnie do ciebie jeszcze kilka pokoleń temu mówiono o kobietach w spodniach. Też to się w głowach nie mieściło. O prawach wyborczych nie wspomnę. A facet przebrany za kobietę? Nie pierwszy to raz i nie ostatni (pierwszy przykład to nawet z wąsami): http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=bRdo7WXTVoM#t=22 http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=VlF70SOVad8#t=99 To wszystko było ponad 20 lat temu. Przykładów można by mnożyć i więcej. Pozdr Marcin1 punkt
-
ale to facet czy kobitka ?:wink: bo po tej całej Eurowizji to się porobiło.....:biggrin:1 punkt
-
Ale aferę zrobiliście. Jak słusznie zauważył MIG przez setki lat baba z brodą była żelaznym punktem każdego porządnego jarmarku czy cyrku. Skoro tak, to znaczy się podobało. Było zapotrzebowanie - była podaż. Czy ktoś do tego dorabiał ideologię? Festiwal EV od lat pełni te same funkcje co jarmark. Baba z brodą to powrót do korzeni!!! :biggrin::biggrin: Tadek1 punkt
-
Nie ma czego się bać, choć nie wyglada to najlepiej.... Wymiana drzewostanu w naszym regionie jest nieuchronna i dobrze, że w koncu (pod przymusem szkód spowodowanych przez kornika) przeprowadzana. Operacja kosztowna ale i konieczna. Było to wiadome od kilkudziesięciu lat, od pierwszych szkód z latach 60tych spowodowanych wyziewami z huty i koksowni w Trzyńcu, smogu w dolinie Wisły i Szczyrku, a szczególnie Bielska, pożniej ataku zasnuji, ochojników i czego tam jeszcze.... Teraz, co prawda, Trzyniec truje minimalnie, powróciły w lasy bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia traszki, salamandry, padalce i żmije, ptaków jest coraz wiecej (łącznie z licznymi drapieżnikami - wieczorem słychać puszczyka, a kołujące myszołowy to już stały widok) Jednak osłabione lasy nie oparły się szkodnikom, potem wystarczy nieco wiatru i.... Wymiana jest konieczna bo lasy w prawie całym Parku Krajobrazowego Beskidu Sl. (z wyjątkiem fragmentów w Istebnej i Jaworzynce) to........ sztuczne nasadzenia z końca 19tego wieku i początku 20tego- głownie monokultura swierka pospolitego importowanego przeważnie z Karyntii, z innej strefy klimatycznej. Szybko rosnące - ale jak kazda plantacja - wrażliwe praktycznie na wszystko...... W efekcie powstaje znowu namiastka pierwotnej puszczy z mieszaniną drzew l, (jaworów, jodeł, jesionów, wiązów, grabów, czeresni a głownie buków, modrzewi, no i w rozsądnej ilości świerków). Operacja potrwa jeszcze pewnie ze 20-30 lat, w niektórych rejonach jest juz zakończona, w innych nie rozpoczęta.... Niejako przy okazji powstają utwardzone drogi zrywkowe (wspaniałe na rower) i rozlegle polany.... Jeżeli teraz nie wykorzysta sie sytuacji do w miarę bezbolesnego poszerzenia tras (trasa to przecież też niezbędna w lesie polana), budowy kilku nowych (nie trzeba wycinać - wystarczy na fragmentach nie zalesić) to za kilkanaście lat sprawa bedzie znacznie trudniejsza.... las przed wymianą: https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5791653656613590465/5791655414574663442?pid=5791655414574663442&oid=111875851620210639063 https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5465214938146482305/5465215243437274610?pid=5465215243437274610&oid=111875851620210639063 wiatrołom posuszu: https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5465214938146482305/5465216074900368738?pid=5465216074900368738&oid=111875851620210639063 w trakcie: https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5465214938146482305/5465216089823722530?pid=5465216089823722530&oid=111875851620210639063 i po 20-30latach...: https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5791653656613590465/5791654152496852034?pid=5791654152496852034&oid=111875851620210639063 https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5256894195716574977/5256900171387066802?pid=5256900171387066802&oid=111875851620210639063 https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5256894195716574977/5256900510236782178?pid=5256900510236782178&oid=111875851620210639063 https://plus.google.com/u/0/photos/111875851620210639063/albums/5231344785092403009/5231347662898906162?pid=5231347662898906162&oid=1118758516202106390631 punkt
-
You welcome... :cheerful: Powiem Ci tak (choć małą mam ochotę na polemikę z osobą w końskich okularach)... Pod koniec lat 80 i na początku 90 całe miesiące spędzałem w swoim weekendowym domku nad brzegiem jeziora Wdzydzkiego (koło Kościerzyny). Rzeczą naturalną, normalną obyczajowo usankcjonowaną było np mysie auta nad brzegiem jeziora, kąpanie się z użyciem szamponów, mydła itp detergentów. W roku 99 gościł obok nas pod namiotami jakiś obóz "ekologów". Ponoć byli z gór... (czyżby Bystra??). Jedynym ich zajęciem oprócz chlania na umór każdego wieczora było rozwieszanie ulotek i nagabywanie letników w kwestii budowy oczyszczalni ścieków oraz zakupu (!) od okolicznej firmy pojemników na śmieci (woziliśmy je zawsze do domu i wsypywaliśmy do miejskiego śmietnika, bo z niego płacimy). Owa "kompanija" co rano chodził kąpać się do jeziora (choć obok był ośrodek PG i można było korzystać z natrysków), używała mydła, szamponów itp... srali po lesie... itd... Gdzie wtedy była "pracownia inaczej".. a może właśnie to ona tam była...? Kto wie... Ekologii nie nauczycie ludzi zakazami i blokowanie wszystkiego co się da. Kraj to nie jest wasza prywatna piaskownica. Póki tego nie zrozumiecie zawsze będziecie postrzegania przez znakomitą większość społeczeństwa jako pasożytnicza pracownia nierobów. Ot tyle i aż tyle.1 punkt
-
1 punkt
-
A ja już od pewnego czasu w głowę zachodzę, co się z ta "kaszą" porobiło. Bo z tego co pamiętam z młodości, to chyba ta "kasza" była dawniej nazywana firnem, a firn powszechnie był uważany za najlepszy śnieg do jeżdżenia! Sam pamiętam, że wielką frajdę mi sprawiało jeżdżenie wiosną po takim śniegu, gdy nieraz na pierś złapałem porcję takiego śniegu tryskającego spod czubów nart. Tymczasem obecnie mam do tej kaszy stosunek bardzo niechętny, chyba podobnie jak większość piszących na forum. Zastanawiam się, co może być tego przyczyną? Czy to, że dawniej tego firnu było niewiele, a pod spodem zawsze był zmrożony śnieg, podczas gdy obecnie (chyba w wyniku sztucznego naśnieżania) tej kaszy jest nieraz do pół łydki? Czy może aż tak zmienił się sprzęt na którym jeżdżę? Albo moja technika? Czy może stałem się już tak wygodny, że już nic innego mi nie podchodzi, jak tylko wyratrakowany stok? Pocieszam się tylko tym, że inni też nie lubią jeździć w takiej "kaszy"1 punkt
-
Newsy z naszego kraju: http://eurosport.onet.pl/zimowe/narciarstwo-alpejskie/agnieszka-gasienica-gladczan-podjela-decyzje-o-zakonczeniu-kariery/nqjll1 punkt







