Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      18

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. marek_kapica

    marek_kapica

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      450


  4. Michal_sbe

    Michal_sbe

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      98


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 27.12.2014 uwzględniając wszystkie działy

  1. Tour de Groń cz.2 (z 2) Podjechałem na nartach do samochodu,bo się dało bez strat,pozbierałem foki,trekkera i czas ruszać.Początkowo miałem się wspiąć z 5 razy i zjechać,ale wpadłem na pomysł,żeby obejść wszystkie ośrodki i sprawdzić jaka jest pomiędzy nimi komunikacja.Ruszyłem najpierw do góry Złotego Gronia,a następnie w kierunku Chichota.Jak się okazuje,w polach sporo jest naturalnego,choć trawa wyraźnie wystaje. Dojście do Chichota nie zajmuję wiele czasu.Wydaje mi się,że dość łatwo się poruszać między tymi dwoma wyciągami.Ze Złotego najlepiej wzdłuż szczytu,parę odepchnięć kijkami i jesteśmy.Nie wiem czy jest to nawet 300 m.Z powrotem jest wstępnie wyratrakowana trasa,ale na razie śniegu tu za mało,więc jeszcze łatwiej.Sam Chicho też jest już przygotowywany,po południu pracowała tam jedna armatka.Jeździł też ratrak. W tle widać Złoty Groń Tutaj zjechać się nie da,więc ruszam po szczytach na Zagroń.Tam nieco dalej,ale bez jakiejś ekstremy.Ze złotego Gronia jest tam nieco w dół.Na polach jest sporo zasp,więc idzie się przyjemnie.Przy okazji gdzieś straciłem swoje elemenciki - naciągacze fok- ale można się bez nich obejść.Żegnamy Złoty Groń: Odległość - według Endomondo jest to ok. 500 m,czyli też nie daleko.Tylko o ile łatwo zrobić dojazd do Zagronia,gdzie mamy lekko w dół,o tyle powrót chyba będzie tą samą trasą,czyli pod górkę. Czas sprawdzić warunki na Zagroniu.Krzesełka jeżdżą pełne,więc tu obsada też spora.Niestety trasa sporo węższa niż u konkurencji obok,a warunki równie kiepskie.Znowu sam lód i całe mnóstwo walających się kamyczków.Fale równie wielkie. Kolejka do wyciągu podobna do Złotego Gronia.Jednak tutaj,przez brak słońca przy dole,jest jakby bardziej ponuro.Temperatura idealna: -4 st. Czas się wspiąć i wracać.Tu mi się jeszcze mniej podoba,niż na Złotym. Jak tak sobie idę do góry i widzę to rzeźnię na stoku,to się zastanawiam gdzie są granice przyjemności z jazdy.Widać,że na tym lodzie większość sobie nie radzi.Tłok taki,że co chwilę ktoś kogoś szturcha,na kogoś wpada itp. Do tego to pobojowisko,które niewiele przypomina ośnieżony stok. Tutaj również się pospieszyli i niestety znów mamy mieszaninę trawy,ziemi,kamieni i czasem trafi się więcej śniegu. Wracam na Złotego Gronia i tutaj postanawiam się zamęczyć do końca.Kiedy w końcu wykonuję zjazd na dół,stok wygląda już jak jedna wielka rozpacz.Jednak chętnych nie ubywa.Jeżdżę więc sobie boczkiem,bo tam często wygląda to lepiej,mimo małej ilości śniegu,niż na "głównym stoku".Ostatecznie wykonuję dwa zjazdy,bo robi się zbyt niebezpiecznie,a ja nie chcę ponownie uszkodzić kolanka. Mam przy okazji farta i udaje mi się oddać karnet bez kolejki,wstrzeliłem się w takie okienko między kolejną falą kamikadze. Chciałem to zrobić wcześniej i iść na grzańca,ale wszędzie takie wężyki,że postanowiłem odczekać. Czas wracać.Trochę freeridu do auta przez pola, zmiana obuwia i czas się przekonać czy wygrzebie się z zaspy. Udało się! Wydawało mi się,że to koniec atrakcji,ale się pomyliłem. Już za Zagroniem zrobił się korek i auta ani drgną do przodu. Czasami stałem 10 min. bez ruchu. W końcu dowiedziałem się czemu. Ostatni odcinek tej wąskiej dróżki,prowadzącej do ON,wiedzie lekko pod górę,a tam w jednym miejscu była total szklanka! Patrzę z przerażeniem,jak każde kolejne auto staje bezradnie. Wysiada ekipa i pcha,z mniejszym lub większym skutkiem. Kolej na mnie. Ruszam i też niestety staje. Próbuję jeszcze parę sztuczek,coś mi się nawet udaje,ale w końcu klops! No to super,bo ja nie mam ekipy "pchaczy" w aucie. Na szczęście kierowca za mną był z tych przewidujących i myślących i zostawił mi trochę miejsca. Cofnąłem i spróbowałem z nieco dalsza i... jadę! Później jeszcze stres przy wyjeździe na główną drogę,bo tam znowu pchali,ale udało się z rozpędu.Dalej już bez przygód. Jedynie na dwupasie pewnemu panu w dużym Volvo wydawało się,że jest najszybszy na drodze (a może był taki "uprzejmy"? ) i niestety uparcie blokował lewy pas. To tzw. "miszcz prostej",bo tylko wtedy jakoś sensownie jechał...
    7 punktów
  2. Rohace z 27.12.2014.Wyjazd o 5.00Pierwsze chwile wspinania się pod wyciąg i już czuć, że coś się dzieje U mnie z rana o 5 -13*C, a na miejscu chwile przed 9 od -8*C do -10*C i mimo braku słońca na kasku pogoda piękna.Trasy przygotowane bardzo dobrze, zero przetarc, na boku śladowe ilości orzechów arachidowych.Kolejek z rana praktycznie brak, ale szybko rośnie liczba narciarzy.Czynna jest kanapa 6os i orczyki.Do krzesła max 4min stania, ale to tylko w godzinach szczytu.Przy takiej ilości naturalnego śniegu- warun złoto. I z ciekawostek nie napijemy sie tam już Złotego Bażanta.Teraz tylko Pilsner i Koziołek :frustrating:
    7 punktów
  3. Dzisiaj jakoś nie mogłem się zdecydować.Miał być Soszów,ostatecznie wylądowałem w Istebnej na Złotym Groniu.Wyruszyłem o 9 rano.Mimo wczorajszego opadu i mrozu,drogi właściwie czarne,dopiero za rondem we Wiśle,kiedy rozpoczyna się wspinaczka na Kubalonkę,trochę oblodzeń i śniegu na drodze,a co za tym idzie,pojawiają się maruderzy.Generalnie dojazd przez to nieco męczący.Ostatni odcinek do Ośrodków narciarskich sam lód.Po drodze przez chwilę zawahałem się,czy może jednak nie zostać na Zagroniu,bo tu samochodów jeszcze mało było,a i cena za karnet 4 godzinny zdecydowanie niższa.Ostatecznie wybór pad na Złoty Groń,bo chciałem tam odebrać karnety na Sylwestra. Już na parkingu ogarnia mnie przerażenie - parking całkowicie zapchany,zaparkować mogłem w polach za nimi w zaspie... Wysiadam,przebieram się i boję się spojrzeć w stronę wyciągu,a nawet pomyśleć,co tam też będzie się działo!Na szczęście do kasy kolejki brak!Biorę więc 2 godzinki za 4 dychy.Niestety przy wyciągu dość tłoczno,ale po 10.30,z wiadomych względów,wyraźnie ubyło luda. Już na pierwszy rzut oka widzę,że stok na sporej szerokości otwarty.Armatki pracują pełną parą.Wygląda dość obiecująco. U góry dość ładnie to wygląda i to słoneczko! Czas ruszać i sprawdzić to w praktyce.Niestety u góry stok dość mocno zawężony.Jeszcze mniej przyjemne jest zsiadanie z krzesełka - znów po tej plastikowej macie!Mają zaspy śniegu koło siebie,ale chęci brak.To powoduję częste wywrotki,zwłaszcza snowboardzistów.Dobra,ruszamy wreszcie na stok.Jak to wygląda?Niestety kiepsko.Trochę lodu,trochę fal morskich,czasem zdarzy się Tsunami,ale najgorsza jest spora ilość kamieni na trasie!Niestety jest ich zbyt wiele i to na całej długości stoku,żeby można je wymijać,w dodatku w takim tłoku.Czasami zdarzają się spore okazy,raj dla geologów.A przecież jest dopiero godzina ok 10.30.Ja uciekam bardziej za lampy,bo tam trochę więcej śniegu z armatek,ale właściwie wszędzie daje się odczuć mało przyjemne "hhhhh".Generalnie warunki trudne,jak dla mnie,otwarli za szybko.Teraz nawet jak dosypią,to już będzie mieszanina śniegu,kamieni,ziemi i trawy,może nawet trafi się kret gratis... Niestety fotki z telefonu,więc nie oddają całości. Tak jak wspomniałem wcześniej,tuż po 10.30 ludzi wyraźnie ubyło,ale długo się nie cieszyłem.Z każdym kolejnym podjeżdżaniem do krzesełka stałem wyraźnie dłużej.Już nie pamiętam kiedy ostatnio w takich kolejkach stałem.No ale cóż można się było dziś spodziewać? Przyjemność średnia,stok bardzo szybko popadał w ruinę,jak nie lód to kamienie.Chyba najmniej przeszkadzały muldy,bo tam przynajmniej był śnieg. Jazda nie specjalnie mi się podobała,więc po dwóch godzinkach zmiana koncepcji i czas na tury!To w cz.2.
    6 punktów
  4. Byłem dzisiaj na Złotym Groniu (9.00-12.30) i na Zagroniu (13.00-15.30) - wspólny karnet przetestowany - działa. O warunkach tutaj już napisano - generalnie zgadzam się z przedmówcami - rewelacji zdecydowanie nie było: śniegu malutko, stok zawężony, ludzi dużo - czyli szybko pojawiły się muldy. Dodatkowo minerały i placki lodu. Trzeba więc było ciągle skupić się na tym, żeby wybrać jakiś optymalny tor jazdy, który da choć odrobinę radości. W starej skali szkolnej 1-6 dałbym warunkom na stoku ocenę dostateczne. Filmiki [video=youtube_share;tPPIdNQ5kkM] [video=youtube_share;7Jp_WFwGfNs] Po 9 zjazdach na Zotym Groniu, przeniosłem się na Zagroń - i tu zgadzam się z Tikeyo - było zdecydowanie mniej ludzi. Od 14.30 wyjazdy wyciągiem praktycznie bez kolejki na bieżąco. Warunki na stoku podobnie jednak bez rewelacji - mniej muld, ale więcej betonu/lodu i minerałów. Jednak mimo braku kolejki na wyciągu, ludzi na stoku było i tak sporo - głównie z powodu jego zawężenia, gdyż śniegu do jeżdżenia było chyba tak na jednej trzeciej części trasy (nr 1). Filmik [video=youtube_share;fXpqEV9882U] Jednak mimo to, że warunki nie były najlepsze, to, o dziwo, miałem z rodziną naprawdę sporo radości z jazdy - może z racji poświątecznego nastroju, może za przyczyną słonecznej mroźnej pogody. Chyba wolę muldy/lód/minerały, ale na mrozie, niż błoto pośniegowe z ubiegłorocznego okresu przed sylwestrem. Rozumiem, że właściciele ośrodków mieli dylemat - czy przygotować lepiej stok i go dzisiaj nie otwierać (jak Nowa Osada), czy dać ludziom jednak trochę uciechy (i przy okazji oczywiście zarobić). Ja osobiście jestem im wdzięczny za dzisiejsze otwarcie, choć z drugiej stronie nie spierałbym się z opinią, że ktoś zawiódł się na dzisiejszych słabych warunkach i wolałby, że jednak dzisiaj dosypali śniegu, a dopiero jutro wpuścili ludzi. Dodatkowo myślę, że jutro będzie odrobinę lepiej - gdyż trochę tego śniegu dzisiaj w czasie dnia naprodukowali, a i w nocy pewnie też armatki pójdą całą mocą - więc jutro (szczególnie rano) powinno być lepiej, niż dzisiaj - bo wg mnie główna przyczyna słabych warunków to po prostu mało śniegu. Taka jeszcze myśl odnośnie Zagronia - na wyciągu mi się nasunęło - po przebudowie terenu dla trasy 2 (oczywiście dzisiaj nieczynnej) potencjał tego stoku zdecydowanie wzrósł - jak napada naturalnego śniegu (bo całej szerokości armatkami raczej nie naśnieżą), to narciarze z 4 osobowej kanapy się rozjadą na dwie strony stoku (znaczy na dwie trasy :happy:) i nie powinno być tłoku - ale to jak będzie czynna cała szerokość stoku.
    6 punktów
  5. Terminy zawodów dodane. Można obstawiać zjazd, gigant i slalom.
    6 punktów
  6. Pobudka 5:00, wyjazd z domu 6:00, na miejscu jesteśmy 7:15. Droga do Wisły fajna, potem ślisko, a odcinek dojazdowy do Złotego Gronia - totalne lodowisko. Na miejscu sporo czasu na zakup karnetów, ubranie i rozgrzanie się. O 7:50 ustawiliśmy się w kolejce do wyciągu ale kanapa ruszyła z opóźnieniem około 8:30. Pogoda super, mróz trzymał mocny, dużo słońca. Armatki śnieżyły nieustannie. Jeśli chodzi o warunki to były dobre, na dole trochę drobnych minerałów, grudek i pare płatów lodu - dało się je ominąć. Generalnie wyjazd udany.Parę zdjęć z rana Ja Moja Aśka a w tle budowany hotel.I burza śnieżna :biggrin:
    6 punktów
  7. Kurzą na Golgocie na całego: Ale już na Pośrednim gorzej: Podejście pod Golgotę super sprawa, Ale zjazd... tyle gleb to chyba przez wszystkie sezony nie zaliczyłem P.S Pozdrowienia dla MajorSki
    6 punktów
  8. Wstawiłem na stronę zdjęcia z Złotego Gronia w Istebnej. Warunki zmienne. Rano sztruksik, później zaczęły się tworzyć muldy w związku z ilością (bardzo dużą) narciarzy. Pokrywa śniegu nie jest jeszcze zbyt gruba, stąd nie wystarcza na pokrycie wszystkich nierówności terenu. Dzisiaj do jazdy było dostępne ok 3/4 szerokości stoku. Cały czas trwa naśnieżanie. Armatki stanęły także wzdłuż wyciągu Chichot, którego uruchomienie planowane jest na początek przyszłego tygodnia. To powinno spowodować odciążenie głównej trasy i rozładowanie kolejki do krzesła. Dzisiaj dowiedziałem się, że właściciele stacji w trakcie odwilży zastosowali "patent z lodowców". Przykryli najbardziej narażone na wytopienie fragmenty stoku matami. Dzięki temu śnieg całkowice nie stopniał, a na stoku pozostał ubity podkład. Da się!?
    5 punktów
  9. Byliśmy na Złotym Groniu od 13-15. Jak dla mnie bardzo słabo, było już dużo przetarć, ogromne muldy u góry. Ma ludzi nie pozwalała pojeżdzić, ponad 2 godziny - 5 zjazdów. Po 15 powrot i po drodze na Zagroń a tam o dziwo rewelacja, jedynie troche lodu, ciągłe nasniezanie. Karnet 1h - jazdy więcej niż na złotym groniu. W popołudniowych godzinach wg. mnie Zagroń wypada lepiej.
    4 punkty
  10. Czyrna i wyciąg skrzat, od dziś znów działają i warunki dobre. Pracują tu cały czas armatki więc śniegu nie powinno zabraknąć w najbliższym czasie.Szykują też drugą polankę po lewej stronie od parkingu, a sam parking za free!Pozdrawiam Maciek
    4 punkty
  11. Jutro rusza ponownie stacja Nowa Osada w Wiśle. Warunki powinny być bardzo dobre. Śniegu nasypali sporo, dzisiaj ratrak ubijał i równał stok. Na stronie zamieściłem kilka zdjęć z prac przygotowawczych.
    3 punkty
  12. Rohace 27.12 inne spojrzenieNiestety mam bardzo mieszane odczucia co do obecnej sytuacji na Rohacach.Dzisiejsze warunki narciarskie były rzeczywiście dobre i mimo ogromnej liczby narciarzy wcale zbyt stok szybko się nie degradował. Tylko na ściance wyszło nieco lodu i kilka luźnych minerałów, ale i tak to nie zmienia faktu, ze gospodarze odwalili kawał dobrej roboty.Nowa kanapa jest bardzo komfortowa, jedzie gładko, szybko, cicho i komfortowo pod bublinami. Ale ilość narciarzy, którą wywozi na górę jest duża, wg mnie za duża jak na pojemnośc tego stoku. Jazda w takim tłumie nie należy do przyjemnej, ani bezpiecznej. Chociaż dzisiaj zderzeń narciarzy nie widziałem, ale jest to tylko kwestią czasu.Przypuszczam, ze po naśnieżeniu i uruchomieniu drugiej trasy zrobi się nieco luźniej, ale to nie zmienia faktu, że stacja z nieco kameralnej przekształciła się w typowy narciarski kombinat typu, np. Chopok, Białka itp.Oczywiście miejscówka nadal jest krajobrazowo piękna, ale "stare" Rohace już nie wrócą.Pytałem gościa z obsługi czy mają plany nowych tras to powiedział, że być może przedłużą trasę po lewej do dołu.
    2 punkty
  13. Stary rabin zdecydował, że opuści Związek Radziecki i wróci do Izraela. Gdy przeszukiwano go na lotnisku, ochrona znalazła u niego popiersie Lenina. - Co to jest? Spytał celnik. - Co to jest? Co to jest?! Nie pytaj się "co" tylko "kto". To sam Towarzysz Lenin, geniusz, myśliciel, twórca najwspanialszego systemu świata! Celnik zaśmiał się i przepuścił żyda przez bramki. Rabin przyleciał do Izraela gdzie sytuacja się powtórzyła. - Co to jest? Pyta celnik. - Co to jest? Co to jest? Nie pytaj się "co" tylko "kto". To Lenin, zawszony komunista, gdy wrócę do domu umieszczę go w toalecie. Celnik zaśmiał się i bez problemu przepuścił rabina. Gdy rabin wrócił do swojego rodzinnego domu w Jeruzalem, jego wnuk zobaczył popiersie i zapytał. - Kto to jest? - Nie "kto to jest" tylko raczej "co to jest". To, moje drogie dziecko, jest 5kg szczerego złota. `````````````````` Jedzie facet na maxa załadowaną ciężarówką i pech chciał, że zaklinowała mu się pod mostem. Wychodzi, ogląda, co by tu zrobić, żeby ruszyć dalej, a w tym czasie zjawia się patrol policji w radiowozie. Policjant z uśmiechem pyta: - Co, zaklinowało się? A kierowca, cedząc przez zęby: - Nie k...a, most wiozę, tylko się paliwo skończyło! ,,,,,,,,,,,,,,,,,,,, Egzekucja. Wieszają szeregowego pracownika korporacji z 3-letnim stażem. Wyrok wykonany. Przychodzą go zdjąć po tygodniu. Profilaktycznie szturchają i okazuje się, że żyje! - Jak to się stało, że przeżyłeś? - Na początku było ciężko, ale się przyzwyczaiłem. ````````````` Rok 2018, Niemcy. Policja zatrzymuje faceta, sprawdzają dokumenty, gliniarz jeden do drugiego: - Popatrz Ahmed, jakie dziwne nazwisko: Müller.
    1 punkt
  14. GoPro zawsze nie nadąża, serio:-((( Ja jeżdżę mega koślawo,uwierz mi
    1 punkt
  15. W ramach uzupełnienia zamieściłem kilka zdjęć z Zagronia
    1 punkt
  16. Armatki były co najmniej 3 u góry od strony Chichota i 4 od strony Zagronia. A muldy u góry były sypkie i raczej mało przeszkadzające, lodu poza płaskim odcinku na dole nie spotkaliśmy. Ale to tylko takie moje odczucia.
    1 punkt
  17. Hej, Też dzisiaj byłem w godzinach od 8-13. Przez pierwsze 2 godzinki fajna jazda, mało osób. Po 2 godzinach liczba narciarzy wzrosła co powodowało dłuższe kolejki, ale uważam że i tak było OK. Co do stoku to ok. 10-11 w górnej cześć zrobiły się zaspy i lód w niektórych miejscach, naśnieżanie cały czas na chyba 4 armatki. W bocznych częściach trasy widać było minerały i trawę. Uważam że jutro będzie lepiej bo będzie więcej śniegu. Ale i tak wyjazd uważam za bardzo udany. Niestety też zdarzył się wypadek i musiał przyjechać karetka.Słyszałem że właśnie przez ten lód. Piotr
    1 punkt
  18. Jeżeli staniesz na parkingu przy torach pod skocznią, to trzeba podejść z nartami pod górę ok 150m.
    1 punkt
  19. Rozmawiałem z właścicielem i otwarcie niebieskiej trasy planowane jest na... poniedziałek
    1 punkt
  20. 27 grudnia o godz 13. na BIAŁYM KRZYZU - kolejka do kasy 20 minut. kolejka do wypozyczalni aby oddać narty 30 minut..... amatorów białego szalenstwa mnóstwo ...... SON czy COS był jeszcze nieczynny wiec oblężenie ......ale jesli wlaściciele zadbali o stok to teraz mają klientow. dzis patrze na kamerke o 7.40 a tam przygotowanie trasy .. fajnie musze jeszcze dodac że było jeszcze piekne SŁONCE. które dodaje urokowi temu stokowi ...
    1 punkt
  21. Nie muszą być to trzy kolejne dni, możesz tak jak napisałeś: http://www.fassa.com/EN/Prices-Skipass-Fassa-XL-3-plus-3/
    1 punkt
  22. No nie, ale czy to jest może pierwsza kolej na świecie gdzie podróżuje się głową w dół:biggrin:
    1 punkt
  23. Znalazłem takie coś:MY FASSA XL 3+3 POSSIBLE COMBINATIONS Ski pass Fassa XL 3+3 (bought by the ski pass offices in Vigo, Pozza, Campitello and Canazei): 3 ski days in the area Val di Fassa/Carezza (Belvedere-Canazei, Campitello-Col Rodella, Buffaure-Pozza, Catinaccio-Vigo, Carezza-Costalunga Pass, Marmolada-Fedaia Pass) + 3 days at choice in Trevalli (Moena-Alpe di Lusia-Bellamonte, San Pellegrino Pass, Col Margherita-Falcade) or Val di Fiemme/Obereggen districts (Skicenter Latemar, Alpe di Lusia-Bellamonte, Rolle Pass, Alpe Cermis-Cavalese, Oclini Pass). You can choose between these combinations: 1 x Trevalli and 2 x Fiemme/Obereggen, 2 x Trevalli and 1 x Fiemme/Obereggen, 3 x Trevalli or 3 x Fiemme/Obereggen. Ski pass Fassa XL 3+3 (bought by the ski pass offices in Moena and Soraga): 3 ski days in the area Trevalli (Moena-Alpe di Lusia-Bellamonte, San Pellegrino Pass, Col Margherita-Falcade) + 3 days at choice in Val di Fassa/Carezza (Belvedere-Canazei, Campitello-Col Rodella, Buffaure-Pozza, Catinaccio-Vigo, Carezza-Costalunga Pass, Marmolada-Fedaia Pass) or Val di Fiemme/Obereggen districts (Skicenter Latemar, Alpe di Lusia-Bellamonte, Rolle Pass, Alpe Cermis-Cavalese, Oclini Pass). You can choose between these combinations: 1 x Val di Fassa/Carezza and 2 x Fiemme/Obereggen, 2 x Val di Fassa/Carezza and 1 x Fiemme/Obereggen, 3 x Val di Fassa/Carezza or 3 x Fiemme/Obereggen. Wychodzi na to że nie muszą to być dni jeden po drugim.Można kombinowac.
    1 punkt
  24. Pierwsza jazda koleją Skolnity zaliczona!
    1 punkt
  25. Właśnie ktoś dyma na skiturach pod Golgotę :happy:
    1 punkt
  26. No trzeba by faktycznie trzeba by uzupełnić typowanie o DH w Santa Tapatalkiem
    1 punkt
  27. Święta świętami, oglądanie WATTS'ów na ES wczoraj mogło się znudzić bo cały dzień leciały.. Pasuje coś obstawić, np DH Men w Santa Caterinie ale nie ma w formularzu, tak przypominam żeby się pojawiło. Dziś i jutro trening.
    1 punkt
  28. Tak dziś wyglądał Biały Krzyż: Ale jak widać,jeszcze szału nie ma: Zdjęcia z Facebooka z profilu Białego Krzyża.
    1 punkt
  29. W samych Bieszczadach też jest wyciąg w Bystrym koło Baligrodu - bardzo fajna górka, w części stroma i wymagajaca - jedyny stok na jakim jeździłem w Polsce, na którym jak się stoi na szczycie to nie widać stoku tylko dolinę - fajne wrażenie. Stok wznosi się równomiernie od łagodnego do bardzo stromego - wyciąg umożliwia wypinanie w wielu miejscach co umożliwia zjeżdżanie z coraz bardziej wymagającej góry wraz ze wzrostem umiejętności. Sama góra to stromizna typu czarnej trasy na Jaworzynie Krynickiej jak nie większa. Niestety mimo pełnej infrastruktury (naśnieżanie z nieograniczonym dostępem do wody, ratrak) zarządzający wyciągiem nie czują potrzby dbania o stok, wychodzą z załozenia, że jak nie ma tragedii to i tak ludzie bedą jeździć. Naśnieżana jest z reguły połowa trasy - ta łagodniejsza, a ratrakowana cała trasa była kilka ładnych lat temu - jazda wtedy była przecudna. Pozdrawiam, Jacek
    1 punkt
  30. Na Kiczerę odradzam, jest co prawda krzesło 3 osobowe, ale 2/3 trasy to płaszczyzna, i z reguły fatalnie przygotowana. Z pozostałych chyba lepiej do Karlikowa, 2 wyciągi orczykowe, trasy podobne jak w Chyrowej ( pochylenie), ale trochę dłuższe.W Chyrowej jest ok jak nie ma ludzi, jeden talerzyk (drugi do połowy stoku dla początkujących) i w niedzielę możesz się zdenerwować:wink: Stok b. szeroki, i jest sporo miejsca na bezpieczną jazdę.To jest stok w Chyrowej Z Karlikowa niestety nie mam zdjęć, zapomniałem zabrać aparat.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...