Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. jodek1

    jodek1

    Użytkownik forum


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      1 012


  2. marcinn

    marcinn

    VIP


    • Punkty

      14

    • Liczba zawartości

      5 316


  3. n3l15

    n3l15

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      180


  4. SB

    SB

    Moderator


    • Punkty

      11

    • Liczba zawartości

      7 967


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 12.01.2015 w Odpowiedzi

  1. Wisła-jawornik.stok kiczeraWarunki na stoku przyzwoite,bez minerałów,przetarć,bezpłatny duży parkingWięcej ludzi kibicujących(sztuk ze sześć :tongue:) niż jeżdżącychJeżdziliśmy pierwsze 2-godz w 3 osoby potem doszły jeszcze 2 sztuki :stupid:Ogólnie na Beskidzkich stokach pustki
    13 punktów
  2. Dzisiaj odwiedziłem kolejną Stację Narciarską w okolicach Zakopanego - Małe Ciche.Z rana spotkała mnie miła niespodzianka :tongue: w nocy dopadało sporo białego.... Ośrodek posiada dwa krzesła (jedno bardzo szybkie) oraz kilka orczyków - przypomina trochę Białkę bo średnie nachylenie stoku po kilku godzinach jazdy to 13 stopni a najdłuższa trasa to 1300 metrów.Przez cały dzień temperatura oscylowała w granicach 0 stopni , warunki na stoku bardzo dobre, twardo ale bez oblodzeń - zdecydowanie pomógł nocny opad śniegu.Dużo osób uczących się i wogóle jeżdżących , jednak bez kolejek - szczególnie na krótszym krześle na początkowym ostrzejszym odcinku było dosłownie pusto.Poniżej galeria z dzisiejszego udanego dnia :biggrin:
    7 punktów
  3. Wrzuce kilka fot co zrobiłem.Największym plsuem Raczy było 0 kolejek i nieduzo ludzi. OD 11 do 16 nawet na sekunde nie staliśmy w kolejkach do wyciągu.Strona gdzie jest Trawers z 1 na 4 Dedovka Widok na niebieską 1 Czerwona 2 na Dedovce Czarna 11 i Czerwona 10 nie wyglądały źle, gorzej troche dalej tu dalsza część, która była jeszcze dość dobra, dalej przewaga brązu i tak niestety całe wypłaszczenie - 0,5 metra pas po lewej i prawej śniegu - środek glina i kamień. Na końcu trasa przed wyciągiem duża czarna dziura.Trasa nr 8 przechodząca w 12 bez zarzutu także zdjęć niema :crazy:, warunki dobre.I na koniec widoczek z Telemixu Jedyny minus - brak informacji że jazdy nocnej nie będzie! Więc o 16.00 koniec jeżdzenia i do domu.Miał być SON, ale jednak jestem zadowolony z Raczy. Co prawda tylko 4 trasy ale było ok.PS. Tak wolnym orczykiem jaki jest przy trasie nr. 5 jeszcze nigdy nie jechałem. Szybciej bym chyba wszedł.
    7 punktów
  4. A więc.. w sobotę dotarliśmy na miejsce. Po drodze ciepło, w Tyrolu nawet +17 stopni. Droga tragiczna, wiatr utrudniał mocno powrót, ale nie o tym tu mowa . Wczoraj rano ruszamy do Pejo. Na termometrze mały plus więc na górze musi być minus. Gondolką w górę i dalej na wahadłową kolej na samą górę. Warunki - miód, na górze naturalny śnieg, trochę niżej z armat ale i tak jest okej. Koło południa przychodzi burza śnieżna i z Pejo trzeba uciekać do Marillevy. Tam twardo i lodowo, silny wiatr wywiał śnieg z tras, ale lampa piękna . Pejo: Marilleva: Po wczorajszej rozgrzewce dziś przyszła pora na Marillevę + Madonnę. Po lodzie i twardym nie było już prawie śladu. Warunki i zabawa przednie. Zresztą zdjęcia powiedzą więcej niż słowa . Marilleva + Madonna: A co jutro? Się zobaczy .
    6 punktów
  5. Mała fotorelacja z sobotniego wypadu do SON - u, tym razem Solisko.Byłem od ok. 9 - tej, pogoda niestety deszczowa, następnie dołączył nasilający się wiatr.Warunki na otwartych stokach jak na mokrą pogodę całkiem niezłe, na trasach przygotowywanych do otwarcia z racji cieńszej pokrywy miejscami kiepsko.
    6 punktów
  6. A myślałem że to tylko ja to tak postrzegam:rolleyes::
    4 punkty
  7. Dzisiaj ponownie na wieczorną jazdę udałem się na Czarny Groń. Trasa wyratrakowana, brak przetarć i minerałów, ludzi bardzo mało, zero kolejek. Przez 2 godziny jazda non stop
    4 punkty
  8. Chyba mam troche inne spojrzenie na narty w USA niz wspomniana pani :-) http://nakreche.com/tag/alaska/ Pzdr, Nelis
    4 punkty
  9. Czas na relację z dzisiejszego wypadu do Jurgowa Wczoraj była odwilż na dodatek padał przez cały dzień i wieczór deszcz - śnieg po prostu znikał w oczach w nocy złapał mróz - więc na stoku rano było mega twardo.Podobało mi się przygotowanie trasy mimo braku śniegu było bardzo równo - bez progów miejscami jedynie placki lodu i piachu: Patrząc na to że po za trasami nie ma już praktycznie śniegu: Próby przygotowania czarnej trasy widzę źle .... trzeba od nowa śnieżyć trasy już otwarte :frown:: Pomimo wczorajszej odwilży i deszczu , kilku placków lodu i piachu - w ośrodku można bardzo fajnie pojeździć , jeżdżących jest nie wielu , brak kolejek - zdecydowanie polecam. a i zapomniałem o widokach ... umiejscowienie ośrodka jest genialne :happy:
    4 punkty
  10. Będzie...będzie... Nie wyhaczą Cię u nas policjanty, tak jak słowaccy W knajpach u nas porządnie zjesz, a oni o gotowaniu to mają ponęcie żadne:stupid: Na stokach nie usłyszysz najgłupszego języka świata A przede wszystkim będziesz jeździć na nartach a nie lyżować:biggrin:
    3 punkty
  11. Czarny gron byłem teraz na Czarnym Groniu jak jezdzi kanapa moja ocena - cena 40 zł za 3 godz jazdy - ok warto dla przykladu 2 godz na Zarze to 40 zł trasa wzdluż kanapy jest bardzo latwa i sluzy do nauki i doskonalenia....taka dla kobiet i dzieci ktore sie uczą odcienek dolny wzdluz talerzyka jest trudny i kolor czerwony ...ratrakowanie od 16- 18 daje potem fajną jazde do 22 ZAr nie jest ratrakowany i czynny do 20.00 natomiast gora ZAR jest trudnijesza o wiele w swym odcinku poniżej orczyka i raczej dla średnio zaawansowanych dla FACHOWCOW - piękne jest PILSKO i SZCZYK SOLISKO czy FIS...
    3 punkty
  12. no to szykuje się mega emisja, kto wyłoży tyle kasy :: będzie masakra jeden inwestor i monopol w Beskidach:eek:
    3 punkty
  13. Sporo relacji ze Szczyrku... ...ale takiego filmiku jeszcze na forum nie było - Szczyrk, Skrzyczne i narty nakręcone dronem z lotu ptaka :biggrin: [video=youtube;BVc81WewRo4]
    3 punkty
  14. ok - racja. nie wiem ile kosztuje kamizelka o ktorej mowisz. ja swoj primaloft kupilem po sezonie na wyprzedazy za, o ile pamietam, okolo 350PLN. jest też jeszcze tańszy thinsulate. wiem, ze to nie jest malo. ale generalnie narty nie są tanie. ludzie czesto przeplacają za sprzęt którego nie potrzebują, albo dlatego że chcą model nart z tego sezonu zamiast z poprzedniego, i np. za narty warte dla mnie 1500-2000 płacą 4000pln. w tym ujęciu primaloft za 350-400 pln wydaje się ok? i tak przy okazji... znowu mam ochotę wkleić tu link do bloga na którym pisałem o takich izolatorach w ub. roku, ale moderatorzy/właściciele chyba nieprzyjaźnie patrzą na takie "wyprowadzanie" ruchu nawet na niekomercyjne blogi... (nie można mieć nawet swojego adresu w stopce - czyli totalny "basic" netykiety). może wrzucę po prostu cytat z bloga: Na początek, wyobraź sobie skiturowe podejście lub wymagający fizycznie zjazd poza trasą. Jesteś ubrany/ubrana lekko: bielizna termiczna, jakiś niezbyt gruby polar i nieocieplona kurtka z membrany. Zjeżdżasz, podchodzisz, wykonujesz jakiś wysiłek – wszystko jest okay – nie jest ci zimno. I nagle następuje chwila przerwy: może akurat siedzisz na krzesełku które powoli jedzie w górę i pizga w ciebie wiatr, może czekasz na helikopter, a może odpoczywasz po intensywnym turowym podejściu i coś właśnie pałaszujesz. Po kilku minutach w tym stroju, w temperaturze poniżej zera robi ci się zimno. Na takie właśnie okazje w Twoim plecaku jest ci niezbędna dodatkowa wydajna izolacja. Dodatkowy polar nie zagrzeje cię za bardzo – potrzeba ci czegoś znacznie lepszego. Na rynku istnieją trzy wiodące rodzaje izolatorów: Naturalny puch gęsi lub kaczy Syntetyczna tkanina Thinsulate Syntetyczna tkanina Primaloft Puch gęsi jest najlepszym izolatorem z nich wszystkich: w testach izolacji wypada zdecydowanie najlepiej, jest również najlżejszy, najtrwalszy i pakuje się do najmniejszych rozmiarów. Byłoby idealnie gdyby nie jedna zasadnicza wada: puch nasiąka wodą. Nawet jeśli masz na sobie dobry wodoszczelny Gore-tex, po tym jak się spocisz – puchówka namoknie jak pielucha. Co gorsza zrobi się ciężka i przestanie cię izolować. Puch koszmarnie ciężko wysuszyć, a nie ma nic gorszego niż wiecznie wilgotna puchowa kurtka. Z tego powodu dla mnie puch odpada i wyobrażam sobie jedyną sytuację, gdzie puchówka wygra z syntetykiem: Antarktyda. Jest najbardziej suchym kontynentem na świecie i jest tam zbyt zimno, aby było wilgotno. Jeśli nie jedziesz na Antarktydę: wybierz syntetyk. Masz alergię: wybierz syntetyk. Jesteś weganką – wybierz syntetyk (przy jego produkcji nie zabito żadnego ptaka). W grze pozostają więc dwie, dość porównywalne tkaniny syntetyczne: Thinsulate i Primaloft. Zadna z nich nie nasiąka wodą. Primaloft, przy zadanej masie izoluje odrobinę lepiej, i pakuje się do małych rozmiarów trochę lepiej niż Thinsulate. Thinsulate natomiast jest ponoć odrobinę trwalszy niż Primaloft. Nie jestem w stanie tego zweryfikować, ale różne asy na forach twierdzą, że parametry obu tkanin pogarszają się w czasie, przy czym degradacja Thinsulate następuje cokolwiek wolniej niż degradacja Primaloft – jeśli ma to dla ciebie znaczenie. Jest jeszcze jeden argument za Thinsulate: jest tańszy, przy czym nie jest to duża różnica w cenie.
    3 punkty
  15. Dzieki. Bylem jakies 12 dni. Bilet lotniczny dostalem za 2700, ale to byl rok 2012 - widzialem niedawno za 1900 bilety do Anchorage chyba na fly4free. Takze polepsza sie to, tylko trzeba byc gotowym podjac decyzje w ciagu kilku godzin, bo takie bilety szybko sie koncza. Glowny koszt na miejscu to Heli - i po prostu wszystko zalezy od tego ile dni chcesz latac, i ile kazdego dnia. Ja latalem 4 dni, w tym 2 dni - 6 lotow (wiecej sie raczej nie da), jeden dzien 2 loty, jeden dzien 1. Reszta dni byla bez nart - ale to dla mnoe byla mega przygoda, bo lubie podrozowac. Jeden lot - cena sie waha w zaleznosci od operatora, pilota, od tego czy masz przewodnika, od tego czy wcisniesz sie na ostatniego do grupy ludzi itd. Jak dobrze poszukasz - jeden lot zaczyna sie od 50-60$. Mozna tez szukac ludzi ze skuterami snieznymi. (Tak robilem w Japonii). Nelis
    3 punkty
  16. ZŁOTY GROŃByłem dziś na Złotym. Przyjechaliśmy chwilę przed 10. Ludzi śladowe (jak na niedzielę) ilości, większość schodziła po porannych treningach. Generalnie jazda bez kolejek cały czas. My jeździliśmy mniej więcej od 10 do ok. 14:30. Niestety cały dzień pługiem do tyłu, więc z krzesła skorzystałem tylko raz, na koniec dnia. Można powiedzieć, że warunki przyzwoite, ale absolutnie bez szału. Stok trochę bardziej przypominał lodowisko, ludzie narzekali, że jest ślisko i narty nie trzymają. Miejscami widoczne duże, odsłonięte połacie lodowe. Obsługa miała, wszystko działało jak należy - w knajpach po raz pierwszy luz :)Jedyny minus to przy wyciągu dla najmłodszych warunki uniemożliwiające pracę z dziećmi (wczoraj musiało być bajoro, które dziś zamarzło - szklanka z takimi bruzdami, jakby stado jeleni się tam pasło). Poza tym wszystko jak zwykle na Złotym, czyli dobrze przygotowane. Dodatkowym urozmaiceniem był DJ, który serwował narciarzom muzykę taneczną - aż się chciało skakać! W taką pogodę, jak dla mnie zdecydowanie na plus :-) Były też konkursy (zjazd na oponie i inne takie), a do wygrania karnety na Złoty Groń (żałuję, że nie mogłem wziąć udziału, bo frekwencja nie była duża)
    3 punkty
  17. Dzisiaj udało się w końcu zawitać na Jaworzynę.Doga sucha, więc dojazd szybki.Mimo, że dotarłem kilka minut po 9:00, to bez problemu zaparkowałem przy dolnej stacji kolejki. Szybkie przebieranie i kupuję karnet 4 godzinny - cena 87 zł za tę przyjemność robi wrażenie :eek: Kolejne zaskoczenie, to brak kolejki do wyciągu i to przez cały czas jazdy. Tak wyglądała kolejka do gondoli przed godziną 10. Stok na wszystkich trasach 1,6,2 i 2a - twardy beton, bez ostrych krawędzi byłoby ciężko :smile:1 ma dwa przetarcia pokryte lodem,łatwo je ominąć.2 przygotowywana super, natomiast 2a w 3/4 szerokości Niemal cały czas podczas jazdy, miąłem ten sam kłopot, którędy jechać by mijać narciarzy :biggrin: .Kolega z którym dziś byłem , pożyczył mi na chwilę te narty, długość 160 cm. Po kilku zjazdach napiszę krótko - muszę je mieć :sorrow:Podsumowując: najlepszy wyjazd w tym sezonie (poprzednie zawsze się wiązały z nauką jazdy młodszej latorośli, tak jak w poprzednim roku).Twardo, szybko (wg. iSki Trackera - 74 km/h), bez jakichkolwiek kolejek, pop prostu miód malina.
    3 punkty
  18. Jak na razie to w zasadzie niemal wszystkie nowe krzesła zaliczyły już co najmniej po jednej awarii i akcji ze zdejmowaniem ludzi, tak więc statystycznie licząc na roboczo/czas to muzealne krzesło jest jeśli chodzi o bezawaryjność na pierwszym miejscu : Nie wierzę że Johhnnego nie było na tym krześle podczas tej awarii :stupid:
    2 punkty
  19. Tak podaje strona GOPR-u :wink: http://www.beskidy.gopr.pl/pogoda
    2 punkty
  20. Jesli chodzi o warunki narciarskie i puch: zdecydowanie Japonia/Hokkaido - w czyms takim nie jezdzilem nigdy w zyciu. A Alaska jest piekna i bardzo bardzo dzika: piekne wspomnienia, samotna podroz, wspaniala przyroda. Ale jednak sama jazda: Japonia. Nelis
    2 punkty
  21. Ten stok to niewypał pierwszej klasy. Sama górka jak spadnie śnieg to dla początkujących może zostać. Całe lato jest nieczynna. Brak chętnych do jazdy na igielicie w ilości która zagwarantuje opłacalność lania wody. Wydanie ponad 5 mln, nawet jeżeli większość pochodzi z dotacji, powinno być przemyślane, żeby służyło dużej ilości mieszkańców. Jak nie stać cię na chleb ze słoniną to nie porywaj się na kawior i szampana. Pozdrawiam z Międzyrzeca Podlaskiego
    2 punkty
  22. Kolejne zdjęcia, tym razem ze Stacji Soszów w Wiśle. Warunki zdecydowanie najlepsze ze wszystkich stacji jakie odwiedziłem. Twardo i równo.
    2 punkty
  23. cz.2 testy Majesty Na profilu Soszowa zasugerowałem,że jakby byli wcześniej (testy miały się odbywać od 10.00 do 18.00),to bym zawitał.Szybko mi odpowiedziano,że jak będę szybciej,szybciej dostanę narty.Niestety panowie byli gotowi dopiero grubo po 10.Kiedy się ustawiali,szybko rosło zainteresowanie. Ustawiła się kolejka,a ilość sprzętu mocno ograniczona.Postanowiłem odczekać pierwszą falę i zaglądać co wyjazd do góry.W końcu się udało i dostałem pierwsze narty,pieszczotliwie zwane miśkami. Już ich sam wygląd mi się podoba.Ruszam na niebieską i niestety od razu czuję,że krawędzie gorsze od moich Rictorów.Dziwię się,że nie przygotowali ich odpowiednio na te warunki.Jadę więc bardziej bokiem,gdzie narciarze nanieśli trochę luźnego śniegu i od razu lepiej!Narta bardzo ochoczo kręci,choć slalomka to nie jest.Pod względem przechodzenia ze skrętu w skręt,mam podobne odczucia do moich Rictorów.Tym bardzie się zdziwiłem,jak się dowiedziałem,że narta ma 99 mm pod butem!Jak dla mnie fajna uniwersalna narta,która poradzi sobie w każdych warunkach.Poza tym ja lubię narty tego typu,bo lepiej się nimi manewruję w trudnych warunkach i bardziej odpowiada mi pozycja nieco bardziej... chym... wyprostowana,bardziej do tyłu.Chyba ją kupię. : Później udało mi się załapać na kolejną nartę,taką dość smukłą. No to ruszam.Nie wiem jakie są dokładnie parametry tych nart,ale czuję się na niej jak na slalomce.Narty wyjątkowo łatwo kręcą i są,że tak powiem, bardzo przyjazne. Tu też krawędź kiepska,ale dają rady. Te narty wyjątkowo zachęcają do wykonywania jakiś "młynków" itp. zabaw. może ich przeznaczenie to freestyle? Byłby czas,to może bym się pobawił. Oprócz nart testowałem taż różne gogle.jedne szczególnie zwróciły uwagę,bo wyjątkowo dobrze było w nich widać podczas ponurej pogody,jaka była pod koniec jazdy.Tylko do mojego kasku niestety nie wszystkie pasowały.Widać,że trzeba je dobierać mając przy sobie "chałer". :wink: Pięć godzin minęło szybko.Dostałem jeszcze naklejki i zaproszenie do Kuźnic,jak mocniej sypnie.Tam mają centru testowe.Może się uda? :
    2 punkty
  24. Znowu ten SON - niedziela 11.01.2015Opisywanie warunków w SON jest już może trochę nudne, ale cóż skoro mam SON-COS najbliżej to tam często jeżdżę.Trochę mnie dziwi, że jest tak mało relacji z innych ośrodków. Wiadomo siedziba Skionline jest w BB, ale internet nie zna granic i mogliby narciarze pisać więcej relacji z dalszych rejonów niż beskidzkie stoki. Ale do rzeczy. Wczoraj jeszcze przed północą była wichura i ulewa. Ciężko było uwierzyć w prognozy, ze rano będzie mróz i słońce. Na szczęście się sprawdziły.Decyzja o nartach zapadła rano więc wyjazd z BB dopiero 8.20, a wyjście do barmek na Juliancah także dopiero 9.10. Po ilości aut widać, że jednak niewielu zdecydowało się dziś na nartowanie.Na parkingu i na dojściu do stoku totalne lodowisko, ale jakoś ostrożnie udało się bez "gleby".Dzisiaj wszystkie stoki bardzo twarde i mnie amatorowi nawet ostre krawędzie niewiele dawały. Na stromiznach była raczej walka, ale na wypłaszceniach można było poćwiczyć.Wiatr był słaby, ale im bliżej południa to wzmagał się. W sumie dało się pojeździć. Dzwona żadnego nie miałem, chociaż widziałem jednego młodziaka co zaliczył drewniany płot na dole czerwonej trasy powyżej Soliska. Na szczęście szybko się pozbierał.A teraz ciekawostka. Na czerwonej trasie powyżej soliska ujawniła się dziura wielkości takiej, że noga bez narty mogła by wpaść w której to dziurze płynął podśnieżny potok.Obsługa chciała to zasypać, ale śnieg im woda porywała. Na tury to raczej tylko wzdłuż czynnych tras można się wybrać, albo po zamkniętej niebieskiej.
    2 punkty
  25. Puchar Przedszkolaka w Szczyrku, Biały Krzyż. Dobrze, że tych maluchów nie spotyka się na stoku. Śmigają w "jedynie słusznym kierunku". Pewnie śmignęli by nas.Mają zapał, w przyszłości pewnie nie tylko usłyszymy polskie nazwiska ale i zobaczymy ich przejazd, slalom gigant w wykonaniu najmłodszych:
    2 punkty
  26. Dziś odwiedziłem Białkę Tatrzańską W nocy napadało kilka centymetrów śniegu - rano niestety padał wyłącznie deszcz , warunki na drodze były tragiczne piaskarek nie widziałem.Na parkingu już coś wydawało mi się nie tak - było pusto , dosłownie kilka samochodów - nie wierzyłem że w sobotę w styczniu w ogóle jest to możliwe.Silnie padający deszcz i wiejący wiatr zrobił swoje Kotelnica była pusta jak wyjeżdżałem o 12 !!!Było mokro nawet bardzo jednak śmiałem się ze znajomym czy nie wolimy pojeździć w deszczu bez kolejek niż stać do krzesełka 15 minut ..... Warunki mogę określić jako kwietniowe :tongue: dużo mokrego śniegu ale nawet o 12 dało się pojeździć po sztruksie , przygotowanie tras bardzo dobre , działały wszystkie krzesła.Często na trasach byliśmy sami !!!!Poniżej trochę zdjęć z dzisiejszej jazdy: Dzień narciarsko bardzo udany - jutro od rana Jurgów :eek:
    2 punkty
  27. Widzę że wam wesoło w temacie :stupid:Ja natomiast od rana dzień spędziłem na Zakopiańskiej Harendzie Tak przedstawia się plan ośrodka: Wychodzi że w ośrodku są przynajmniej trzy trasy - nic bardziej mylnego - Trasa niebieska jest zarośnięta -a reszta to jedna bardzo fajna szeroka czerwona trasa o średnim nachyleniu 26 stopni i długości 900 metrów- ale czego nie robi się dla marketingu :biggrin: w ośrodku działa krzesło 4 - osobowe oraz 3 orczyki.Przez blisko 3 godziny które spędziłem w ośrodku było po prostu pusto - wolne miejsca na parkingu i zero kolejek , najczęściej wjeżdżałem sam !!!! Wjeżdżając krzesłem dostrzegłem reklamę strony skionline .... dość już przechodzoną :laughing: Widoki z góry kolejki - piękne: W ośrodku nie jest otwarta cała szerokość trasy a śniegu jest tam dużo i potworzone są magazyny: Panujące warunki mogę określić jako bardzo dobre - twardo , równo z lekko przyprószonym sztruksem przez nocny opad, nie widziałem lodu , zawsze można znaleźć jakiś problem ( na dole dość spore minerały ) - jednak mi się bardzo podobało - szybko , energetycznie. Ośrodek zdecydowanie mogę polecić szczególnie jak nie ma ludzi i są takie jak dziś warunki.... Brak ludzi , ładna pogoda , szybka - bardzo szeroka trasa , dobre warunki - 20 zjazdów zajęło niecałe 3 godziny - było super ... na koniec ...na dobicie nóg pojeździłem orczykiem Na chwilę obecną w Zakopanym mocno wieje i pada deszcz , temperatura 4 stopnie na plusie : - zobaczymy jak będzie rano.Jutro pewnie Białka od samego rana :wink:
    2 punkty
  28. Kirgiska, mega przygoda na nartach w super fajnym filmiku :smile: Cieszy oczy, cieszy... [video=youtube;k5d4LVGQ2ok]
    1 punkt
  29. :stupid: To jest mak :wink:, ale może też być z czekoladą lub masłem :redface: Dla mnie największym jej plusem jest to, że podana jest na ciepło.
    1 punkt
  30. Ja to Cię Jodek lubię i te Twoje relacje. Niektórzy się nabijają, dokuczają, a Ty robisz swoje, jeździsz to tu to tam, czasem w lepszych, a czasem w gorszych warunkach. Ale jeździsz i cieszysz się tym, a przy okazji dzielisz się wrażeniami i zdjęciami :applause:
    1 punkt
  31. kiedyś spałem tu: http://www.nocowanie.pl/slowacja/noclegi/stara_lesna/pensjonaty/61512/ warunki przypominały mi akademik, ale dosyć tanio i blisko jest kasa przy Bukovej Horze Johny będzie wracał w kierunku BB, więc opcja najpierw Łomnica, potem Szczyrbskie jest lepsza
    1 punkt
  32. Wjazd na Łomnicę kosztuje 26 €
    1 punkt
  33. Maciek, jeżeli skipasy obejmują Strbskie Pleso to musisz je zaliczyć. Tam warunki masz niezależnie od pogody chyba najpewniejsze. Poza tym bardzo fajne trasy. Ja bym w pierwszy dzień pojechał na Chopok. Potem spanie w okolicy T.Łomnicy. Na drugi dzień narty w T.Ł i zaraz po południu na S.Pleso, które będziesz miał po drodze do domu. Chopok jest duży i cały dzień będziesz miał co robić. Pozostałe dwa ośrodki są mniejsze i pogodzisz wizytę w obu w ciągu dnia. Zazdroszczę wyjazdu. Ja podobne dwudniowe tourne zrobiłem poprzedniej zimy. Tylko zamiast Chopoka na drugi dzień był Kasprowy (pierwszy to S.Pleso i T.Ł.)
    1 punkt
  34. *Bukova hora. Jakubova luka jest w Starym Smokovcu
    1 punkt
  35. bardzo plaski stok ...nie wymusza lepszej precyzji..... te skrety nie sa takie w pełni wykończone ....kolana chyba dotykaja do siebie..... ten film jest troche malo precyzyjny. moja rada. stok niebieski a potem czerwony z instruktorem.... .1.nacisk dlonia na gorne kolanko 2. krakowiak 3.2 pięści wlozone miedzy kolanka 4. wlożenie kijów z tylu po kolana i trzymanie ich dlonmi z przodu .. oraz inne figury.... podziwiam za chęć doskonalenia
    1 punkt
  36. Udało się wygospodarować trochę czasu,więc postanowiłem po raz pierwszy w życiu zajrzeć na Czarny Groń.Wiele razy się tu wybierałem,ale zawsze jakoś nie mogłem dotrzeć.Nie wiedziałem czy trafię z pamięci,więc wyjechałem dość wcześnie,żeby mieć zapas czasowy.Poszło gładko,choć trasa mało fajna,bo jechałem w sznureczku samochodów.Na miejsce docieram po 35 min. jazdy,czyli dość szybko. Parking niemal pusty,mogę sobie wybrać miejsce. Kiedy się wygramoliłem,prawie dojechał skibus i tu się zaczęła pierwsza atrakcja. Poczułem się jak na rajdzie terenowym,choć kierowca nie jechał szybko,warto mieć założony kask. W samym skibusie dobrze "napalone",tj. cieplutko. Ponieważ jestem trochę za wcześniej,robię sobie fotki i idę na grzańca,jak na razie najdroższego jakiego piłem: kubeczek równe 10 zł! Bardziej jednak skupiam się na stoku: O 17.50 jadę pod orczyk,a tu już dość sporo luda.Do tego skibusy dowożą kolejnych chętnych.Na szczęście dość szybko wchodzę na orczyk i przy nim robię pierwszy przejazd.Pierwsza obdukcja się potwierdziła,warunki znakomite!Trasa świetnie przygotowana.bardzo równo,twardo,ale nie betonowo,można poszaleć.Po chwili rusza krzesło,czas je przetestować.Ruszam więc pod dolną stację "bublinek".Ludzi zero,często na początku jadę sam!Wyciąg pierwsza klasa,tylko nie wiem czemu jedzie wolno?Boją się rzezi niewiniątek?A może silny wiatr? Nie wiem,ale na pewno mogłoby jechać szybciej.Ponieważ przy orczyku małe,ale jednak kolejki,prawie cały czas jeżdżę krzesełkiem. Lubię wygodę,ale niektórzy chyba nie bardzo,albo jeszcze nie wiedzą jakim wypasem podróżują.Kiedy krzesło dojeżdża do końca,wszyscy chcą podnosić osłonę i podnóżki,czy jak to tam nazwać.Tymczasem wszystko otwiera się automatycznie i nie trzeba się z tym siłować.Co jakiś czas informuję o tym ludzi,ale oni chyba lubią sobie to po podnosić.Co się dziwić?Takie to ładne... Dziś wziąłem karnet na 2 godzinki za 30 zł.Normalnie jeździłbym do końca,ale obowiązki wzywają.Po tych dwóch godzinkach,trasa nadal dobrze wygląda.Nie widzę lodu ani kopcy,również na stromszym odcinku przy orczyku.Jedynie przy bramkach wejściowych na krzesło,ludzie wydrapali 2 minerały.Jak dla mnie mankamentem jest trasa przy krzesełku,wolę bardziej strome.Do połowy da się pojechać,później zwężka,która często zmusza do wytracenia prędkości,a później zanim się ją odzyska, jest już koniec jazdy.No ale "bublinki" zachęcają,żeby tutaj śmigać.Przy orczyku traska fajniejsza. Ledwie się rozgrzałem,a już trzeba kończyć.Dwie godzinki mijają błyskawicznie.Dodam,że tutaj też są fajne bramki,które precyzyjnie informują nas ile nam jeszcze zostało.Warto to śledzić,przynajmniej przy krzesełku,bo później trzeba będzie kawałek podejść,żeby zjechać na sam dół.Kiedy się zbieram,przychodzi nowa dostawa białego.Chyba chwilowa,ale zawsze coś. Czas udać się na skibusa. Czeka już sporo ludzi,ale jak się okazuję,wszyscy się mieszczą!Nieco ciasno,jak w wagoniku na Żar,ale jazda trwa minutę,może dwie i po wszystkim. W sumie jest to dobrze zorganizowane - podesty do wchodzenia,szerokie drzwi,poręcze w środku i częstotliwość kursów. Stacja malutka,ale całkiem fajna i ciekawa.
    1 punkt
  37. Polecam odwiedzić mała mieścinkę obok Bukowiny nazywa się Czarna Góra są dwa ośrodki Koziniec i Grapa Litwinka
    1 punkt
  38. Cześć No jak to??? Przecież pisałem dzisiaj więc chyba nic nie wykrakałem - nie taka intencja. Sorry straszne. Mam nadzieję, że nic poważnego i - jak czytam nie kolano więc chyba nie jest tak źle? Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  39. Michale, jak dla mnie bardzo fajna jazda :smile: Chyba nie jest z nami tak źle, nizinnymi narciarzami? :wink: Pozdrawiam Mariusz
    1 punkt
  40. Fajna wyprawa. Widać, że to inny wymiar narciarstwa! Niektórzy mówią, że najlepszy. Najwyższy stopień wtajemniczenia. : A możliwość obcowania z tak piękną i dziką przyrodą to dodatkowy bonus. A może i cel? Nie przeczę, ze robi wrażenie. Choć nie jest to pewnie zabawa dla każdego. Ale bardzo miło się czytało i oglądało Twoje zdjęcia i filmy.
    1 punkt
  41. My jeżdziliśmy z córą,potem jeszcze z 2 osoby doszły Wyciąg chodził cały czas,jak przyjechaliśmy ok 9.30. to jedna osoba już jeżdziła
    1 punkt
  42. Jaki zakończony ??? Ty pakuj nogę do buta, zapinaj mocno to będziesz miał jak w gipsie i w lutym czy marcu na narty jeszcze, choćby do Tumlina, Niestachowa czy na Stadion, ale ważne że na śnieg i w dół :crazy: Jak coś to zawsze możesz poćwiczyć jazdę na jednej narcie :stupid:
    1 punkt
  43. Cześć Dobra pewna jazda aczkolwiek: - widać asytmetrię - skręt w prawo jest gorszy - zbyt duży ciężar przekładany jest na górna nartę - łokieć o tym pisał - dolna narta Ci odjeżdżą bo jest niedociążona - przy tak szybkim rytmie grozi kontuzją. - wbicie kija zbędne i prowadzące do odchylenia - widać na ujęciach z boku że tułów prowadzisz zbyt prosto - może to być wyniki wbijanego kijka. Poza tym barki ida lekko w tył również. Ładny równy i symetryczny ślad, widać objeżdżenie - monetami odbicie, momentami równolegle praktycznie bez odciążenia ale tak właśnie wygląda jazda w terenie. Pozdrowienia
    1 punkt
  44. kmj najwyraźniej jesteś jedynym ekspertem w tym temacie. Wszyscy inni nie mają racji i błędnie odradzają naprawę takiej narty. OK skoro wiesz lepiej SZACUN. Przemyślałem sprawę wyrzucę moje zenity, ryzyko wystrzelenia krawędzi w przypadkową osobę jest zbyt duże. Mam nadzieję że wszyscy forumowicze docenią moje zaangażowanie w poprawę bezpieczeństwa na stoku.
    1 punkt
  45. Dobra, kończę, ale na koniec zadam przewrotne pytanie. A zęby jak się popsują, pękną, ukruszą, to je robisz? Skoro nie wiesz jak się osłabiły, co ze strukturą materiału zęba, to może warto go wyrwać? Bo jak zreperowany pęknie na kiełbasie i dostanie się do płuc lub kiszek, to dopiero narobi kłopotu! :smile: Baba jak Ci zachoruje, także podlega wymianie na nową! Samochodem jak walniesz gdzieś w dziurę i rozwalisz oponę, także nie powinieneś jeżdzić. Coś mogło się osłaić, trza kupić nowy! Co, nie mam racji? Czyż nie dałem przekonywujących argumentów dla wymiany? :smile:
    1 punkt
  46. Ponieważ na razie mój sezon zakończony :, żeby się dobić :stupid:, wrzucam Filmik z "tumlinowej rozgrzewki". Oczywiście wielkie dzięki dla Kmarcina - to była jego rozgrzewka przed filmem z Marboru w roli głównej : Proszę o uwagi i pomysły konkretnych ćwiczeń, co by było choć ciut lepiej:biggrin: Dzięki [video=youtube;suvuu-RsB3Y]
    1 punkt
  47. Jak już Johnny doniósł, nosiło mnie dzisiaj po Wiśle i Ustroniu. Tak mnie nosiło, że na koniec wylądowałem w Zwardoniu :stupid: Wszędzie dzisiaj było pusto, jak na niedzielę. Warunki prawie wszędzie dobre, choć było twardo, a nawet bardzo twardo. Przy okazji zrobiłem kilka zdjęć. Pierwsza galeria z Ustronia - Stacja Narciarska Czantoria. Przed sezonem wyrównano trasę i teraz jest to jedna z lepszych tras w okolicy, a w Ustroniu i i Wiśle najlepsza (moim zdaniem)
    1 punkt
  48. Też się dałem dzisiaj na to nabrać! wrr... Pojechałem z koleżanką na skitury, na parkingu leeejeee! godz. 10... 15min w aucie i trochę ustało patrzymy na kamerki niby dalej prószy śnieg na miziowej to kleimy foki i do góry. 15min i jesteśmy na górnej stacji krzesła, potem 20min i jesteśmy na Buczynce (swoją drogą zapowiada się ciekawa kanapa.. długa ok 13 słupów - cieszy oko ). Na wypłaszceniu za Buczynką mocno wieje... ale po 1h i 15min jesteśmy na Miziowej... dalej leje! Przesiąknięci deszczem siadamy żeby się zagrzać i napić herbaty a rzeczy suszymy przy kaloryferze . Po 1h odpoczynku i czekaniu na "pogodę" rezygnujemy z wejścia na Pilsko i zjazd w dół do Szczawin (połamane drzewa przy bramkach), tutaj ogólnie warunki super chociaż śnieg tępy. Potem trawers z powrotem do zielonego i zjazd przez Buczynkę w dół. I szok ile śniegu ubyło przez 3h! przed górną stacją odpinamy narty i trzeba 200-300m przejść z buta. Na samym stoku niby ok ale pojedyncze minerały się pojawiają. Wyjście bardziej trekkingowe, bo na pewno mieliśmy dużo lepiej niż osoby pieszo które zapadały się za kolano w śniegu a my spokojnie obok na nartach Nominację w kategorii "Żenada sezonu 2015" otrzymuje dzisiejsze Pilsko mam nadzieję że się poprawi i nie wygra tego konkursu na koniec sezonu Pozdrawiam Tomek
    1 punkt
  49. Dacie wiarę:biggrin:Byłem dzisiaj w Korbielowie, od razu dodam że na nartach, bo co poniektóre osoby nie uwierzą:stupid:No dobra przyznam się, nie było to tak że zagoniła mnie tam chęć pojeżdżenia na nartach, cel był bardziej szczytny i ambitny, a mianowicie, ta pani co ze mną pomieszkuje postanowiła podnieść swoje umiejętności, więc nie pozostawało mi nic innego jak oddać ją tylko w jedyne słuszne ręce stworzone do tego celu, czyli do szkoły Carvingsport.Kupując karnety 4 godzinne w życiu nie przypuszczałem że dobije go do samego końca, raczej myślałem że, po 2 godzinach jazdy żony z instruktorką zjedziemy jeszcze z 2-3 razy i do domu. W efekcie jeździliśmy aż czytniki domówiły dostępu.Jeździliśmy tylko przy trasie nowego 4 os krzesełka i w sumie to nawet nie wiem czy z Babą(2 os. krzesło) jest wspólny karnet...Warunki na trasie w miarę dobre, generalnie twardo, kilka miejsc z płatami lodu(kwestia zapamiętania tych miejsc), no i nie ma się co czarować kamory się trafiają, ale ponoć cały czas chodził ktoś z obsługi i je zbierał, ja akurat nie widziałem, pewnie za szybko jeżdżę.Dużym plusem dzisiejszego dnia była minimalna frekwencja, żeby nie powiedzieć że zerowa, na stoku dosłownie kilkanaście osób, a były momenty że na trasie nie było nikogo. Mam nieoficjalną informację z bardzo pewnego źródła, że nowo budowane krzesło ma być ukończone w ciągu 3 tygodni, ale to przy bardzo pomyślnych wiatrach, a gorszy wariant jest taki że maksymalnie w ciągu 6 tygodni, w każdym razie Słowacy powracają na plac budowy, zresztą plątali się tam dzisiaj. Z ciekawych rzeczy to jeszcze coś takiego: Tylko nie pytajcie jak wygląda w takim razie moja kurtka, która jest żółto/pomarańczowa:mad::I jeszcze taka ciekawostka, esperso made in Pilsko:tongue:
    1 punkt
  50. Dubaj wybudował sobie sztuczny stok narciarski na pustyni. Jeździłem na nim i oto parę szczegółów. Ubranie i sprzęt dostaje się po kupieniu biletu. Bilet/karnet za ok. 100 zł ważny jest na 2h od momentu wejścia na "stok", czyli nie liczy czasu spędzonego w szatni. Sprzęt jest całkiem fajny, naostrzony, wyregulowany, narty - tylko nowe modele, buty też ok, jednorazowe skarpetki, spodnie i kurtka. Trzeba mieć swoją czapkę i rękawiczki lub kupić na miejscu. Co ciekawe, w spodniach i kurtce nie ma kieszeni, za wyjątkiem malutkiej w rękawie na skipass. Tak więc aparatu i komórki nie schowasz do kieszeni. Śmieszne rzeczy wiążą się ze strojem. Po pierwsze, wszyscy mają takie same ubrania więc na stoku można się tylko poznać po sylwetce i stylu jazdy. No ewentualnie po czapce i rękawiczkach :-). Po drugie, to te kieszenie. Trochę bez nich dziwnie, ale to pewnie ze względów praktycznych i higienicznych. Można sobie wyobrazić pozostawione przez narciarzy używane chusteczki, zapomniane pieniądze i inne "skarby". Strój dostaje się czyściutki, pachnący i dobrze dopasowany. Z tym dopasowaniem to w ogóle śmieszna sprawa, gdyż wygląda to tak, że panienka w wypożyczalni (zwykle malutka i drobna dziewczynka z Pakistanu, Indii, Bangladeszu lub Sri lanki) popatrzyła na nas 3-ech przez kilkanaście sekund, odwróciła się i poszła gdzieś na zaplecze po czym przyniosła nam stroje, które jak się okazało w szatni, pasowały idealnie! Spodnie nie maja szelek, pasków ani gumek w talii tylko zapinają się na guziki. Wszystkie pasowały idealnie. Kurtki tak samo. Rękawy - jak na wymiar. Przedziwne. Jak oni ich szkolą? Na stoku jest wyciąg krzesełkowy którego nie polecam. Na górę jedzie z niesamowitą celebrą, prawie 8 minut! Zjazd trwa 20 sekund. Nuda. Na szczęście po 3 wjeździe zauważyłem przy ścianie po lewej stronie wyciąg talerzykowy, który "pomykał" prawie 3x szybciej. Dalej jeździliśmy już tylko na nim. W dniu w którym byliśmy nie było ludzi więc przez te dwie godziny jeździliśmy praktycznie na około bez postoju. Wyjeździłem się jak trzeba. W końcu talerzyk to cały czas na nogach. A propos baru i alkoholu. Zapomnij. Islam. Alkohol tylko w hotelach, które mają specjalną licencję. Sklepy monopolowe są ale trzeba mieć plastikową kartę wydawaną na policji. Licencja na zakup alkoholu przewiduje możliwość jego zakupu w zależności od zarobków. Mało zarabiasz mało możesz wydać na alkohol. Dużo zarabiasz, dużo możesz wydać na alkohol, ale tak czy inaczej jego zakup jest ściśle ewidencjonowany. Wracając do nart. Wokół dolnej stacji wyciągu są okna różnych restauracji. Cały kompleks to wielka galeria handlowa, a te restauracje mają wejścia od pasaży handlowych a okna na stok narciarski. Tak więc wokół pełno restauracji ale niedostępnych dla narciarzy. W sumie to nie jest kłopot bo jakoś o jedzeniu nikt nie myśli. Nie jestem przekonany do spędzenia na tym stoku całego dnia. Co innego dwie godziny dobrej jazdy. W końcu w tym wykonaniu to sport halowy. Dwie godziny ostrej jazdy i na plażę :-). Uff, kończę bo się za bardzo rozpisałem. Mam nadzieję, że kogoś to zaciekawi.
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...