Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. ROCH

    ROCH

    Użytkownik forum


    • Punkty

      16

    • Liczba zawartości

      1 338


  2. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      15

    • Liczba zawartości

      7 223


  3. vado

    vado

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      45


  4. arbiter

    arbiter

    Użytkownik forum


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      491


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 29.01.2015 w Odpowiedzi

  1. Czarny GrońWczoraj o 23 zadzwonił kumpel z zapytaniem czy jadę. Stwierdziłem, że czego nie zrobię rano, to zrobię wieczorem, ważne, żebym popołudniu był w Katowicach Oczywiście pojechałem.Na miejscu byliśmy po 9. Zaczęliśmy jazdę ok godz. 10. Karnety na 4 godziny.Jazda na okrągło. Warunki naprawdę dobre. Potem zaczęły się pojawiać drobne minerały w kilku miejscach (np. przy dojeździe do bramek). Ośrodek zdecydowanie na plus! A te bramki rewelacja!!! Z resztą ocenicie sami I jeszcze te nowe kanapy :)Ujęły mnie tym, że jak się położy rękawiczki, to nie spadną
    14 punktów
  2. Pare zdjęć z prac na nowej kanapie: Wreszcie widać, że coś tam się dzieje. Lina główna jeszcze nie jest zawieszona. Wysłane za pomocą Tapatalk
    9 punktów
  3. Dzięki uprzejmości mojej koleżanki Izy chciałbym Wam przekazać kilka słów na temat kameralnego ośrodka narciarskiego Aprica, trochę pięknych fotek, trochę o warunkach. Znajomi tam przebywają od zeszłego tygodnia - nartują do jutra. Samo miejsce znajduje się w dolinie Valtellina znajdującej się w Lombardii, we Włoszech - blisko granicy ze Szwajcarią. Jazda na nartach na wysokościach 1200 - 2300m npm, mniej więcej. Ilość tras narciarskich ok 50km - 20 tras. Wyciągi: 2 gondole, 5 krzeseł, 10 orczyków. 2 swowparki, 40% tras niebieskich, 40% czerwonych i 20% trudnych. Najdłuższa nartostrada 7km. Kameralnie, prawie jak "na wsi" - zero narciarzy, raczej Włosi, trochę Czechów i Polaków. Jazda w lesie, wśród pięknie ośnieżonych drzew. W weekend, na początku tygodnia trochę opadów, teraz słoneczko i piękna pogoda. Spójrzcie na fotki z trasą pośrodku. Na trasach gdzieniegdzie narciarze: Widok w stronę doliny: Góry: Nowocześniejsze krzesełko (jest ich tam podobno 3 sztuki): Czyż nie jest tam niesamowicie?! Trochę puchu...tak na prawie cały znak - narciarze free byliby zachwyceni. Są tam też podobno, dwa klimatyczne krzesła ala goryczkowa...w tle piękna trasa i fragment prawie nieskażonego puchu poza trasą: Widoczek na jedną z tras i górskie okolice: Klimat tego miejsca... Coś pięknego! Gdzieś tam z tyłu głowy kiełkuje mi pomysł na wyprawę do Bormio, okolice... ...więc może byłoby warto? Fotki niesamowicie kuszą a koleżanka Iza jest zachwycona miejscem. pozdrawiam marboru
    6 punktów
  4. Ferie szkolne maja swoje prawa:D Kilka dni pozniej....
    6 punktów
  5. Dzień szósty - dzień ostatni. Część II. Czasami się wydostajemy z tej mgły, widać wówczas nieco więcej - a to dlatego, że jesteśmy powyżej tego armagedonu. Czasami robi się mistycznie... Gdy wjeżdżamy w chmurę praktycznie nic nie widać. Ja, by cokolwiek zobaczyć podnoszę szybę w górę, a wzrok mam spuszczony bezpośrednio na narty - co kilka sekund zerkam przed siebie, by dostrzec albo współtowarzyszy, bądź pachołki wyznaczające trasę. Słońce walczy i czasami dosłownie przez kilka sekund gdzieś się przebija przez ten Mordor...wówczas poprawia się nieco. ...ale to tylko gdy jesteśmy na samej górze. Chwila oddechu i widoczności. Zwalniamy popołudniu, gadamy, wymieniamy doświadczenia narciarskie, opowiadamy sobie różne historie - jest super towarzysko. Ponieważ doskwiera również chłód - robimy również krótką przerwę na gorącą czekoladę. Na przed ostatnim zjeździe, na ulubionej 70a popełniona jest na mnie ostatnia fotka w czasie tej wyprawy... ...fotka pożegnalna ze szwajcarską, bardzo fajną i lubianą przez nas stroną Ischgl. Ponownie zaliczamy 11km trakt - to nasz ostatni zjazd. Paula rezygnuje w połowie i już ma dość tego braku widoczności, żegna się z współtowarzyszami dzisiejszego nartowania i wraca na dół gondolą. Ja z Mirkiem, jego Żoną Ewą, synkiem Szymonem i Kumplem żegnamy się gdzieś na skrzyżowaniu 1 i 1a. Choć pogoda nie dopisała, ten dzień dzięki Wam ludziska był naprawdę super! Dziękuję za wspólne chwile raz jeszcze i pozdrawiam. Tego dnia, wg Endomondo wykręcami, mimo fatalnych warunków, ponad 85km z nartami. Kończy się Silvretta adventures... ...miejsce gdzie wiszą narty w wagonach kolejek... Miejsce gdzie w trakcie dnia, w promieniach Słońca można kontenplować piękno przyrody i potęgę Gór. Oczywiście popijając i uzupełniając płyny... :wink: Kończymy sześć dni super frajdy i jazdy na nartach... ...wyprawę, na której odnotowałem swój Swiss debiut! Szwajcaria, choć niewiele jej widziałem i tylko z deskami na nogach - jest piękna! Wieczorem okazuje się, że pada decyzja o wyjeździe do Polski jeszcze tego późnego popołudnia. Szybkie pakowanie i w drogę. Żegnamy urocze, malutkie Kappl. Podróż trwa dość szybko i bez złych doświadczeń. Docieramy do domu po 12 godzinach jazdy. Kończy się kolejna przygoda w Alpach. pozdrawiam marboru.
    5 punktów
  6. Szybkie info z cienkowa. Wygląda to tak: Więc fajnie. Ale ludzi dość dużo jak na taką godzinę. Czekam na 18 i jazda:) Wysłane z LG L90
    3 punkty
  7. Dzień piąty za nami Miało być pochmurnie a było jak zawsze czyli słońce troszkę chmurek Jazda jak zawsze ale ktoś mi tu urok rzucił ? Ludzi rano wiecej z dwa razy , wywalilem się konkretnie omijając szkółkę ( kask uratował bo wpadłem w siatkę przelecialem przez nią i na płacy głową w skawalony śnieg ) Po godzinie 12 uspokoiło się i znów pustki O trasach nie ma co się rozpisywać bo każdy lubi co innego ale czarnych brak Odpowiadając na pytanie czemu biuro juz tu nie lata mogę tylko podejrzewać iż kończą się ferie to i zainteresowanie spada Śniegu raczej nie zabraknie ale....... A regiony zmienia się klasycznie gondolką na górę z LaMOlina i przejazd do Masella , powrót na dwa sposoby , laweczką na szczyt lub ławka z boku Masella express .....
    3 punkty
  8. Zakładam nowy wątek, bo myślę, że nie tylko mnie może to interesować ,a tak będzie łatwiejsze w razie czego do odnalezienia. Jakie są ceny w knajpach na lodowcu Stubai? Chodzi mi o jedzenie, piwo, przykładowy zestaw obiadowy, kawa itp Pytam, bo zawsze uważałam, że Austria jest droższa niż Włochy a po ostatnim pobycie w listopadzie na Tuxie a w grudniu w Madonnie odnoszę wrażenie, że jedzenie/piwo/schnaps był tańszy na Tuxie. Przykłady: Tux zupa gulasz 4,50 EUR Piwo 4 EUR wielka sałatka nakładasz co chcesz 6 EUR makaron 8 EUR Madonna Groste sałatka 8 EUR Makaron 10-12 EUR Zupa gulasz 8 EUR piwo 5 EUR Kwałek pizzy (duży) 4,50 EUR danie obiadowe (ryba + Polenta, mięso+ frytki itp) 16-17 EUR kawa zawsze najtańsza 1,50 EUR Brioche 1,5 EUR Podzielicie się informacją? Jeśli ktoś ma info o cenach w innych ośrodkach to dawajcie:-) Myślę, że to ciekawa informacja przed wyjazdem, ewentualnie planowaniem wyjazdów:-)
    2 punkty
  9. Troszkę wczoraj pobuszowaliśmy jak zwykle i tylko przy okazji pstrykając kilka zdjęć. Zapraszam do galerii: Arena Narciarska Jaworki-Homole Szczawnica Palenica Stacja RyterskiRaj w Rytrze Kluszkowce SN Czorsztyn-Ski
    2 punkty
  10. w Pirenejach?krucho?snieg jest normalnie do polowy kwietnia:biggrin:
    2 punkty
  11. Najpierw popatrzcie: Pasuje Wam? Pasuje jak dla narciarza? I jak? Do wynajęcia w Courchevel we Francji :applause: Ktoś się odważy?
    2 punkty
  12. Dzień piąty zapowiada się tak Nuda , śniadanie do autokaru , po karnet do gondolki i ..........
    2 punkty
  13. To teraz na chwilę $ na bok. Dziś Karolina Chrapek bardzo dobrze pojechała SG w Pucharze Europy - zajęła 8 miejsce ze stratą 1 sek do liderki, zrobiła przy tym bardzo dobre punkty - 24,95 http://data.fis-ski.com/dynamic/results.html?sector=AL&raceid=79072 To pokazuje, że gdyby dziś ogłaszano kadrę na MŚ, Karolina miałaby (teoretycznie) pewne miejsce w kadrze... Przypominam, że wszystkie poprzednie konkurencje szybkościowe, w których chciała w ostatnim czasie startować zostały odwołane.
    2 punkty
  14. Przez przypadek wylądowałem dzisiaj na Skolnitym w Wiśle i przypadkiem miałem ze sobą aparat. Skolnity w zimowej odsłonie, trasa czerwona niestety jeszcze zamknięta i wygląda na to, że dłuuugo tak będzie. No chyba, że zacznie sypać.
    2 punkty
  15. Dzień szósty - dzień ostatni. Część I. No i przyszedł dzień ostatni przygody z nartami w Tyrolu. Po pięciu słonecznych, ten w zeszły piątek okazał się fatalny. Opady śniegu, mgła i nisko stojące chmury. Opuszczamy kwaterę z nadzieją, że może u góry jest lepiej, że może będziemy jeździć ponad chmurami i odnajdziemy jasność naszej gwiazdy. Nastroje wśród innych narciarzy prawdopodobnie były nie najlepsze, bo na starcie ok 8:20 przed bramką gondoli było tylu oczekujących: Jedziemy pierwszym wagonikiem. To co za szybami przypomina rozlane, białe mleko. Miny mamy nie tęgie gdy stajemy na trasie pierwszego zjazdu. Błędniki świrują i czasami trudno rozpoznać gdzie góra, gdzie dół - nic nie widać. Jeździmy na miękkich nogach, wolno i asekuracyjnie wyczuwając instynktownie nierówności pod nimi. Miejscami jest nieco lepiej i właśnie wtedy staram się zrobić jakąś fotkę, na której coś widać. Nie wiem jak to zrobił?...ale w tak słabej widoczności dostrzega nas z krzesła miraz, który dogania naszą ekipę na trasie 70. Jesteśmy zaskoczeni. Bardzo miło zaskoczeni, bo zaraz po nim dociera do nas cała jego ekipa. Fajnie! Postanawiamy zjechać z najwyższego punktu w ośrodku na sam dół pod "mercedesową" gondolę. Na tą trasę decyduję się tylko ja i Paula - koledzy rezygnują z jazdy i opuszczają w wagoniku Idapl - jadą pakować się z powrotem na kwaterę, umawiamy się, że przyjadą po nas po godzinie 16stej. Początek tego jak policzył Mirek 11km zjazdu zaczynamy od fragmentu trasy czarnej 13. Łapię tutaj miraza na zdjęciu w akcji. Ostrożnie śmigamy na dół i gdzieś w połowie trasy 1a nagle najeżdża mnie z tyłu jakiś gamoń. Wypina mi się narta, a ja próbuję się ratować przez chwilę jadąc na jednej nodze - kończy się glebą, na szczęście niegroźną. Koleś pojechał dalej i nawet się nie zatrzymał... Bez komentarza. Wciągamy się w górę i jeździmy razem. Z kolegą Mirka wymieniamy się na narty - oddaję swojego Salomona, a biorę Atomica GS 170cm. Dziwnie mi się jeździ na początku, potrzebuję chwilę by się przyzwyczaić. Najpierw 7ka, potem 4ka i na końcu najfajniej mi się na niej jedzie na 5tce. Pusty stok, dociążam dobrze nartę i jadę długim skrętem z dużą prędkością. Super... ...ale jednak wolę nartę z krótszym promieniem skrętu i częstsze ruchy. Wracamy na Idapl. Przed krótką przerwą postanawiamy nakręcić filmik... ...i w trakcie zaliczam glebę - łapię troszkę miękkiego śniegu i po chwili jestem śnieżną kulą. Odpinają się obydwie narty i kończy się wszystko na śmiechu. Cóż - trzeba mieć trochę pokory dla swoich lichych jeszcze umiejętności. Podnoszę się i robię fotkę przy poduszeczce przy której bawiła się Wróżka z Bratem. Postanawiamy coś zjeść, najpierw w centralnej knajpie w tej części ośrodka...ale chodź to olbrzym i konglomerat - nie ma miejsca. Przenosimy się do knajpki przy wyciągu C2. Wita nas taki oto narciarz: Zjadamy pizzę, pijemy toast za spotkanie - gadamy troszkę o kamerach i GoPro...no i Mirek mnie skutecznie zachęcił... Dzisiaj zamówiłem taką zabaweczkę dla siebie - zdecydowałem się na model 4 Silver. Kończymy przerwę i jeździmy dalej. To tu, to tam...raz widząc, raz nie... Powoli dopada nas nostalgia związana z opuszczeniem Ischgl.
    2 punkty
  16. Witam wrzucam kilka fotek z dzisiejszego nartowania w SON-ie :tongue: , jeździłem 7 i 11 na zmianę , warunki dobre, kilka przetarć i drobnych kamyków głównie na 7 :wink:a tu jeszcze fota dla koneserów :eek: :tongue: :wink:, pozdrawiam ps. jutro spadam w kierunku domku z międzylądowaniem w Łodzi w celach biznesowych, a w piątek docelowo DOM :applause:
    2 punkty
  17. Parę fotek z dziś Tak jak pisałem , więcej ludzi na trasach robiąc dziś podsumowanie : zacytuję klasyków z tego forum Ludzie nie ma po co tu przylatywać , lepiej pojechać do znanych i lubianych kurortów np. ............Tras jak na lekarstwo , pozamykana spora ilość , tłum na trasach i kolejki do wyciągów ostatnie zdjęcia to trasy po godzinie 15
    2 punkty
  18. Ja raczej aż tak nimi nie oram po śniegu:smile: , ale używam już 2 sezony i nie widzę specjalnego zużycia. Wykonane są dosyć solidnie.
    1 punkt
  19. Ja mam Reusch Modus GTX i brak zastrzeżeń. Te Vikingi wyglądają ok na zdjęciach ...
    1 punkt
  20. W tej chwili mam tylko Head i.speed 180. Ale próbuję pożyczyć coś dłuższego. Kolega ma supergigantowego Fischera o dł. 2.05 lub 2.07 ale deski wrócą dopiero w sobotę z Zakopanego i mogę nie zdążyć. Z drugiej strony jak pojadę na swoich i będzie klapa to mogę się tłumaczyć , że narty miałem nie do zjazdu. A jak pojadę na długiej to wyjdzie , że cienias jestem. Generalnie uwielbiam slalom i gigant a na krechę to najlepiej jadą worki z ziemniakami ( to oczywiście żart- tak naprawdę to doceniam zjazdowców - zwłaszcza za odwagę). Jednak raz do roku można popróbować jazdy po prostej!!!
    1 punkt
  21. Będąc w Ski Amade nie zauważyłem żeby ceny jakoś specjalnie się różniły od tych, które podałeś. Za danie typu sznycel z frytami i surówką w knajpie w Radstadt płaciłem coś około 10-12 euro właśnie. Generalnie nie wydaje mi się żeby ktokolwiek zrezygnował z jakiegoś ośrodka dlatego, że zupa na stoku jest droższa o 3 euro. Wydaje mi się, że jak ulał pasuje tu stwierdzenie (absolutnie bez żadnej złośliwości), że jak kogoś stać na grzyby to stać i na barszcz. W Austrii rzeczywiście porcje chyba większe i można się najeść. I powiem Wam szczerze, że w knajpach na stokach w Austrii bardziej mi smakuje niż we Włoszech. A zimne piwko i jedni i drudzy maja dobre. O! Kawa włoska lepsza! I Bombardio!!! :biggrin:
    1 punkt
  22. Ceny Tux i Stubai sa podobne, menu rowniez. W Mayr mam ulubione miejsce, Gasser, moze jest gdzies w Stubaital. Domowe gotowanie nie przebija cen ( chyba ze sie wiezie z polski). Jedzonko bardzo przyjazne dla nas polakow , gdyz my lubimy dobrze zjesc :wink: Obiad dla 4 doroslych osob to okolo 20 euro. Kotlety, sznycle, zeberka , smazone ziemniaki, surowki i co tam dusza zapragnie . Znajda sie tez wedliny wszelakie i pieczywo. Naprawde polecam http://cdn4.coresites.mpora.com/whitelines_new/wp-content/uploads/2014/04/gasser.jpg http://www.allchalets.com/system/cms/files/144/files/original/gasser-restaurant-mayrhofen.jpg
    1 punkt
  23. Mogę napisać, że nie wybijają się na tle innych ośrodków. Nie ma jakiejś specjalnej drożyzny, taka przeciętna austriacka
    1 punkt
  24. Jeśli jeździsz w Alpy, to wypożyczanie jest najrozsądniejszym (i przy tylu dniach jazdy najtańszym) rozwiązaniem. Tak też w krótkim czasie przetestujesz większą ilość nart i łatwiej Ci będzie zdecydować, jakie Ci pasują. Odpada też ewentualny koszt bagażnika /boxa dachowego. Jeśli jeździsz w kraju, to nie mam rozeznania w ofercie naszych wypożyczalni, więc może być tak, że lepiej kupić. Niech bardziej zorientowani koledzy podpowiedzą. Jesteś z Krakowa, więc planując zakup butów kieruj się do Windsportu przy Zakopiańskiej 56A. Przy takim stażu nie masz możliwości, żeby samodzielnie dobrać dobre buty - wiem z własnego (niestety...) doświadczenia. Oni zrobią to świetnie. Lepiej zaoszczędzić na nartach, a dołożyć do butów. Takie jest moje zdanie.
    1 punkt
  25. Możemy na numer alarmowy TOPR i GOPR 601 100 300 Jest to wspólny numer alarmowy w górach. Tapatalkiem
    1 punkt
  26. Na Czantorii wczoraj też z dołu wyglądało fajnie, ale na ściance nie było:smile:
    1 punkt
  27. Zarządzający ośrodkiem chcą chyba pobić rekord w ilości wybudowanych kanap w stosunku do długości/powierzchni tras jakie będą obsługiwać . Nie zdziwiłbym się , gdyby kolejnym pomysłem było wybudowanie 300 metrowej kanapy (najlepiej wyprzęganej 6-tki z osłonami ) łączącej górną stację tej planowanej kanapy z górą ośrodka :stupid:. Pomimo całej mojej sympatii do SN Czarny Groń , to zaczynam odnosić wrażenie , że stacja ta staje się coraz mniej przyjazna dla tych , którzy chcą tam zjeżdżać na nartach ale za to dla tych , którzy chcą wjeżdżać kanapami będzie coraz lepsza:rolleyes:: .
    1 punkt
  28. To znaczy że jak jest mgła i nie widać nic na metr to Ty się dobrze bawisz : Ja osobiście dziękuje za taką przyjemność W takiej sytuacji wynajduje inne atrakcje
    1 punkt
  29. Cześć Jeszcze wczoraj o 12.00 jeździłem na Czarnym. Bajka Cię czeka! Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  30. Marboru, czekam jeszcze na jakieś słowo końcowe relacja wspaniała, genialna, czuję się jakbym jeszcze raz przejechała tymi wszystkimi trasami :)A ostatni dzień pogodowo był niemiłą odmianą, choć my również staraliśmy się wycisnąć z niego 100% i udało się - przejechaliśmy wszystkie nasze trasy "the best of". Ja sobie w duchu powtarzałam motto Johnego_Narciarza, że "nie ma złej pogody...", reszcie ekipy również się spodobało. A ponieważ na poprzednich wyjazdach bywało tak, że pogoda nas też nie rozpieszczała, mamy jakieś tam doświadczenie w jeździe w złych warunkach. Tutaj szczęście w nieszczęściu było takie, że chmury i mgła zalegały w środkowej części tras, wyżej i niżej było znośnie. Największą nagrodą był wjazd na Piz val Gronda, gdzie czekało na nas słońce i tam zrobiliśmy tę fotkę części ekipy, choć jakość komórkowa specjalnie tego słońca nie pokazuje.
    1 punkt
  31. Super relacja, super fotki! Co do dalszej ekspansji z Piz Val Gronda to sie raczej szybko nie da. Warunkiem wybodowania gondoli bylo zastopowanie na lata dalszych inwestycji z tamtego szczytu oraz zakaz jazdy poza trasami. Z tego co wiem powinno tam byc wszystko ogrodzone na gorze. Oczywiscie w teorii ; ) - info z niemieckiego alpinforum.com Nastepny, bardziej realistyczny kierunek to gorka powyzej trasy nr 70 - Ravaischer Salaas. 2 krzeselka i trasy sa w planie tam, ale czy i kiedy to sie wydarzy to nie wiadomo. Tereny szwajcarskie to podobno jeszcze trudniejsza procedura by cos wybudowac. (a za Piz Val Gronda zaczyna sie chyba znowu Szwajcaria). Z ciekawostek to dosc zaawansowany jest plan by polaczyc wlasnie Kappl z terenem Rendl w St Anton. Jest teraz walka o pozwolenie. 2 lub 3 wyciagi bylby potrzebne i jedna dolinka do przeskoczenia. A troszke dalej za Kappl jest See ktore wlasnie wybudowala nowa gondolke i trase, zapewne z mysla o przyszlym polaczeniu z Serfaus Fiss Ladies po drugiej stronie. Jak by to doszlo do skutku do dolinka z Ischgl, Kappl i See byla by juz zupelnie super!
    1 punkt
  32. :smile: :smile: :smile: : : : No ja chyba rzeczywiście nie skorzystam z tej hojnej propozycji. Ale nie wątpię, że dzięki Twojej wyjątkowej osobowości znajdą się rzesze chętnych. Tym bardziej, że za 6 euro zabawa zapowiada się przednia!
    1 punkt
  33. Nic z tego , w połowie lutego koniec lotów z tym biurem w to miejsce Jak patrzyłem ile kosztuje sam hotel szukając na popularnych wyszukiwarkach to :eek:
    1 punkt
  34. w piątek 16 stycznia i sobotę byłem połazić po Pilsku. Już wtedy był fajny podkład z bezproblemową możliwością zjazdu do Szczawin (oczywiście nie po puchu). Od tego czasu troche dopadało, widziałem kilka relacji z Pilska i jeździć się da - głęboko nie jest, ale na bezrybiu i rak ryba w piątek dodatkowo ma coś dosypać także myślę, że nie będzie najgorzej. po co 5, jak można niebieską 6ką i przez Buczynę. Ja w sobotę turować nie planuję.Chcę wykorzystać na maksa czas i zrobić tyle zjazdów ile się da. Tymczasem popłudniowe ratrakowanie na Babie już drugi dzień z rzędu i zanosi się na to, że będzie tak nadal. Wczoraj był opad i sporo nowego śniegu, także było to zroumiałe, a dzisiaj bez opadów, a mimo to stok wyrównany o 1630 Ludzi popołudniami nie ma za wiele, wczoraj od 17:30 przez 3 godziny jeździłem na Babie, a od 19:30 ludzi praktycznie zero, do tego trafiły mi się takie dwie młode narciarki z którymi zasuwanie na dól to była sama przyjemność i do tego stok dla siebie Dzisiaj również popołudniu była przerwa na ratrakowanie, jazda przednia Rano na parkingu pod Babą zaparkowałem koło auta jakiegoś skionline'owca z Żywca ale niestety nie mam pojęcia kto to.
    1 punkt
  35. Marcin ratrakowy na palenicy prawie zawsze ma pępkowe:) Szok że u nich nie ma kamieni:eek:
    1 punkt
  36. Dzisiaj jednak stożek. Napiszę krótko NIE ŻAŁUJĘ:biggrin: Parking 8:20 szybkie gramolenie i po 8:30 pierwszy wjazd. Przede wszystkim w końcu w beskidy zawitała zima, wszędzie śnieg, nawet się trochę samochodem zakopałem:eek: Sam dojazd do Stożka w porządku spokojnie na oponach zimowych można dojechać na samą górę. Skipass 8-13 50zł jak na nasze góry git:smile:Warunki na stoku rano bardzo dobre, pojawiło się sporo świeżego śniegu co znacznie umila jazdę. Jazda na krawędziach sama przyjemność. Od rana panowie z obsługi sprawnie montowali slalom. Ok godziny 9 30 można było jeździć z czego sporo razy skorzystaliśmy:) Fajny bajer bezpłatny pomiar czasu, mogliby pomyśleć o tym na innych stokach. Ok 10 przerwa na piwko, lokal koło wyciągu ma swój "górski" klimat. Jakoś leszek lepiej smakował:biggrin:Po 10 30 warunki trochę się pogorszyły, spod świeżego śniegu zaczął wychodzić lodowy "szary" podkład. Jednak nie przeszkadzało to w jeżdżeniu krawędzie się nieźle wcinały. Ogólnie wyjazd na bardzo duży plus, wygląda na to że krótkie nartowanie zostanie przeniesione z Soszowa na Stożek. Jedyne co można "im" zrzucić to minimalnie nierówny ratrak na ściance. Warunki na trasie czarnej dostateczne, tak jak piszą na stronie. Da się zjechać nawet z niezłym speedem ale sporo kamieni (dużych) można spokojnie ominąć.Warunki na slalomie na początku super, później dobiliśmy się do podkładu, przy bramkach na ściance wyskoczył lód tym razem śliski, ale taki i tak było fajnie:biggrin:Kilka fotek.
    1 punkt
  37. Ustroń-PalenicaW Beskidach zima na całego więc trza targaćDzisiaj jeżdzimy całą rodziną :smile:Dziewczyny chcą poćwiczyć,tym bardziej że jutro wyjazd w jedynie słusznym kierunku na 9 dni nartowania rodzinnego :eek:Wydawało by się że ferie w pełni : ale na stoku tego nie widać ,przynajmniej z rana..To cieszy bo nie trzeba się skupiać na innych asach narciarstwa na krechęPewnie wiecie że 500 metrów przed dużą Palenicą funkcjonuje mała Palenica z stokiem do nauki jazdy i stoczkiem darmowym dla maluszkówWszystko na miejscu od instruktorów,serwisu,wypożyczalni,porządnej restauracji z możliwością zakwaterowania Po ostatnich opadach śniegu warunki dobre,nie piszę b.dobre bo ratrakowy wczoraj chyba miał pępkowe :tongue:Jakimś usprawiedliwieniem może być wysłużony ratrak,albo mi się w d.... poprzewracało :biggrin:Aczkolwiek sprawiedliwie trzeba przyznać że nie ma mowy o przetarciach,kamieniachWyjazd zdecydowanie na tak
    1 punkt
  38. Head I Rally - poszukaj na forum było sporo ostatnio o tej narcie weź 170 cm, będziesz zadowolony na pewno:smile:
    1 punkt
  39. Aby nikt nie posądzał mnie że tylko robie puste trasy to : są ludzie na nich jednak nie udaje się im zmuldzić tras :cheerful:
    1 punkt
  40. Masz kurcze pecha ze teraz caly czas wieje i nie udalo sie wam jeszcze samej gory zaliczyc bo i widoki super i trasy tez.Mozna przy ladnej pogodzie usiasc sobie na lezaczku w sloncu i poogladac Pireneje ze schroniska na gorzeA normalnie to wschod slona tak wyglada w La Molina :wink: A takie widoki u gory
    1 punkt
  41. Bo to jest o wiele lepszy wariant:biggrin:zwlaszcza ze jest co pozwiedzac po nartach ;-) a i pare innych stacji tez jest w poblizu oraz nie jest sie uzalenionym od grupy:tongue: nie wspominajc juz o superowych knajpach w poblizu gdzie wieczorkiem mozna sobie zjechac:biggrin:
    1 punkt
  42. No Masella jest:cheerful: a przejechaliscie gora La Molina?otwarte bylo polaczenie?
    1 punkt
  43. Dokładnie Schuss miły gość przyjemny klimat nie jadlodajnia komercyjna Dziś grana była Masella - rewelacja Relacja pózniej
    1 punkt
  44. A co do uzbezpieczenia,jak ktos nie kupuje sam i nie wie co ma lepiej wykupic na stoku przy stacji ( dotyczy sie to takze andorry ) poniewaz jakby cos odpukac sie stalo to ubezpieczenie miejscowe dziala jakby "odrazu" na miejscu jest bardzo dobra miniclinica , bo w przypadku ubezpieczenia zewnetrznego to wpierw telefon w waszym przypadku do pl, oni sie kontaktuja z ubezpieczalnia miejscowa, oddzwaniaja gdzie macie isc itd.....wiec to trwa A i wiele tanich ubezpieczen nie ma wykupionej opcji na chelikopter a wielokrotnie przy komplikacjach jest wzywany ( la molina np ma caly czas w pogotowiu swoj nie musza sciagac go gdzies z daleka )
    1 punkt
  45. Na dole przy llarga to tylko Schuss, pewno o tej piszesz, druga fajna el bosc jest tez przy telecabinie
    1 punkt
  46. tras jesli nie wieje jest dokladnie 138 km co do opadow sniegu ;-) ma padac od piatku/soboty z reszta jakby nawet nie padalo a nie wialo to sniegu jest wystarczajaco :wink:
    1 punkt
  47. pustki to beda jutro :wink: szkoda ze narazie aura wam nie sprzyja i nie mogliscie wyjechac na sama gore.Jak tylko dol byl otwarty to tylko latwe trasy miales Niestety z tego co w tv o pogodzie mowia do srody ma wiac:mad:: moze sie nie sprawdzi:wink: jak beda otwarte polaczone trasy pojedz do Masella i wjedz orczykiem na sama gore(mozesz tez krzeselkiem tylko wtedy dalej trzeba podchodzic), raz ze super trasa potem w dol:angel: dwa super widoki , warto podejsc pare metrow do schroniska i miec widok na cale Pireneje i nie tylko:wink: przy dobrej pogodzie widac nawet Montserrat
    1 punkt
  48. A jeszcze wczoraj to wygladalo z gory tak:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...