Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      12

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. aklim

    aklim

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      2 906


  4. piter100

    piter100

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      633


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 02.02.2015 w Odpowiedzi

  1. Opiszę jeszcze naszą dzisiejszą turę na KW .Start naszej 3-osobowej ekipy z Andrychowa o 4-tej rano . W Kuźnicach na parkingu jesteśmy o 6-tej . Szybki gramoling i ok 6,15 zaczynamy foczenie . Ok 8-ej docieramy "wylizaną" przez ratraki nartostradą do krzesła na Goryczkowej. Tam krótki 15 minutowy popas .Przy okazji dowiadujemy się , że Goryczkowa jest wyratrakowana i dzisiaj sprawdzają krzesło od strony technicznej , a jutro Kocioł powinien formalnie ruszyć , chociaż i tak , jak się później okazało ,dzisiaj było wielu chętnych do "zaliczenia" Goryczkowej . Spotykamy przy okazji zjeżdżającego TOPR-owca , z którym zamieniamy kilka słów . Prawdopodobnie , po krótkiej wspólnej konsultacji:wink: , dochodzimy do wniosku , że był to Adam Marasek . Dalej w drogę , na tym odcinku już zdecydowanie stromszą:sorrow: . Po drodze mijamy sympatycznego 77-letniego(!!!) skiturowca .Po dwóch godzinach meldujemy się na szczycie . Tam sesja zdjęciowa :smile: , pogoda zajefajna :applause: , potem pół godziny w schronisku i zjazd Goryczkową na dół . U góry próbujemy poza trasą , ale śnieg mocno przewiany o konsystencji gipsu więc przyjemność mocno średnia . Mijamy zakosy i odbijamy na Kondratową . Tam już śnieg dużo przyjemniejszy i trochę zabawy w puchu . Przejazd przez las do Polany Kondratowej , potem zjazd do nartostrady dalej Kuźnice , jazda na nartach do parkingu ( da się wzdłuż drogi duuużo śniegu ) , gramoling odwrócony i szczęśliwie do domciu na mecz Polska - Hiszpania ( braaaawo nasi :applause::applause::applause: ).Kilka zdjęć z dzisiaj
    7 punktów
  2. Kilka zdjęć z wieczornego szusowania na Mosornym Groniu w Zawoi. Warunki takie sobie choć bez przetarć i minerałów. Stok dość mocno zdegradowany po całym dniu. Sytuację poprawiła śnieżyca i zrobiło się trochę lepiej. Ludzi garstka.Pozdrawiam Maciek
    6 punktów
  3. Czantoria 1.02Wczoraj, w ostatni dzień pobytu w Beskidzie Śląskim, wybrałem się na Czantorię koło Ustronia. Miała być Nowa Osada w Wiśle, ale w pierwszy weekend śląskich ferii obawiałem się tłoku na stoku. Wyjechałem dopiero o 9. , także ja miejscu byłem dopiero przed 10. Kupiliśmy 3-godzinne karnety i idziemy pod bramki. Ludzi sporo (kolejka na kilka minut). Czas przy czekaniu do krzesełka umilało Radio Katowice, które rozdawało cukierki Podchodzę do bramki, a tu niespodzianka-karnet nie działa! Okazało się, że uśmiechnięta pani z kasy dała puste karnety :wink: Warunki dobre i bardzo dobre, ale szybko pojawiły się muldy, lód i, na niebieskiej trasie Faturka, minerały. Niebieska trasa była zamknięta - sporo kamieni, ale przejechać się dało (nawet policja tam jeździła). Kolejka krzesełkowa jeździła prawie cały czas 5m/s (we wcześniejszych ośrodkach krzesełka jeździły wolniej). Pod orczykiem Polsportu "Faturka" wystawały kamienie i lód. Słonecznie i temperatura lekko powyżej zera. Wiatr słaby. Później jeszcze coś wrzucę
    6 punktów
  4. W sobotę byłem na Palenicy w Ustroniu, karnet od 8:00 - 12:00 - 40 zł - kolejek brak, jazda non stop, trasa dobrze przygotowana, zero kamieni, można było się najeździć W niedziele odwiedziłem Poniwiec, byłem od 14 - 17 - na stracie trasa już trochę rozjechana, ale nie było najgorzej - dało się jeździć, w godzinach 16:00 - 16:30 trasa miała być ratrakowana, ale niestety nie ratrakowali (ponoć dodatnia temperatura i nie miało to sensu - nawiasem moówiąc w aucie pokazywało mi -1) więc zebrałem się do domu, z minuty na minutę odsłaniało się coraz więcej lodu i zaczynały wychodzić spore kamienie, ale pewnie będąc z rana warunki na mój gust powinny być bardzo dobre
    6 punktów
  5. chciałem się pochwalić postępami córeczek (niecałe cztery latka) po czterech dniach nauki: http://nakreche.com/2015/02/02/nauka-dzieci-jazdy-na-nartach/ przy okazji opisałem "swój" model nauki, który zadziałał. pozdrowienia!
    5 punktów
  6. Kilka fotek z dzisiejszej porannej jazdy na SON-ie. Niestety tylko 2 godziny ze względu na pracę ale i tak było warto. Kolejek brak, trasy fajne przygotowane, pogoda nie aż tak dobra jak wczoraj ale nie ma co narzekać O 10 ogień do domu, szybki prysznic i do pracy rodacy, czas zarabiać na kolejne wypady
    5 punktów
  7. JurgówJurgów dzisiaj od rana super warunki,jazda bardzo fajna 1,5godz.:smile: później coraz tłoczniej,kilka szkółek itd. kolejki dość krótkie ale na trasach już tłoczno i jazda 'wymuszonym torem'... po 14tej miała zostać otwarta czarna traska,stok ładnie był wyratrakowany,ale guzdrali się przy siatkach,zabezpieczeniach.. musiałem już wracać nim otwarli:frown:: Widać też małe zmiany na trasach, 3ka czerwona jest trochę węższa niż zwykle,ale wycięto chyba trochę drzew i na głównej trasie po lewej stronie od góry powstała fajna 2ka:smile:Byłem też w niedzielę wieczorem i jazda super,choć stok trochę rozjeżdżony to za to luźno i można fajnie pojeździć,gdybym miał komuś polecić to właśnie rano karnet 2godz a później po 16tej zabawa na hopkach,w ciągu dnia to jest jak w białce niestety.
    5 punktów
  8. Mistrzostwa świata 2015 Wstawiam program Eurosportu - jest mnóstwo powtórek, ale ja wstawiam tylko "live". Oczywiście trzeba na bieżąco weryfikować czy coś nie jest odwołane/przełożone. Poniedziałek 2.02 18:21 Vail / Beaver Creek - Zjazd kobiet, trening (68min) Wtorek 3.02 18:45 Vail / Beaver Creek - Supergigant kobiet (120min) 21:30 Vail / Beaver Creek - Zjazd mężczyzn, trening (90min) Środa 4.02 14:00 Beaver Creek Cafe (15min) 18:45 Vail / Beaver Creek - Supergigant mężczyzn (90min) Czwartek 5.02 14:45 Beaver Creek Cafe (15min) 18:00 Vail / Beaver Creek - Zjazd kobiet, trening (60min) 19:00 Vail / Beaver Creek - Zjazd mężczyzn, trening (45min) Piątek 6.02 18:45 Vail / Beaver Creek - Zjazd kobiet (120min) 21:30 Vail / Beaver Creek - Zjazd mężczyzn, trening (90min) Sobota 7.02 18:30 Vail / Beaver Creek - Zjazd mężczyzn (135min) Niedziela 8.02 17:45 Vail / Beaver Creek - Superkombinacja mężczyzn, zjazd (105min) 22:15 Vail / Beaver Creek - Superkombinacja mężczyzn, slalom (75min)
    5 punktów
  9. Prognozy Momada do 15.02.2015 potwierdzam. Mroźna pogoda ,ale z niezbyt dużymi opadami. (śniegu). Druga połowa lutego może być ciepła, nawet bardzo. Prognozy na marzec i dalsze terminy to wróżenie, ale momad to zawodowy meteorolog i o pogodzie wie wszystko to jego słuchajcie:applause: Sezon narciarski , wbrew obawom będzie zdecydowanie lepszy od poprzedniego:applause: Prognoza dla Wisły http://www.wetteronline.de/wettertrend/wisla?start=8W sobotę (31.01.15) pojeździłem w Brennej na Węgierski. Otwarte tylko dwie trasy długości :700 i 600m ,ale całkiem dobrze bo narciarzy mało. Śniegu 30-40 cm w tym większość świeżego, trasy przygotowane średnio no i orczyk oraz talerzyk co mi specjalnie nie przeszkadza.Wyjazd udany:smile:W uzupełnieniu. Na fotkach:1.Szwagier, który ma narty i strój narciarski z 1997r i nie ma zamiaru tego zmieniać bo tylko on oraz nieliczni już, jeżdżący na prostych nartach ,to prawdziwi narciarze!Mnie toleruje coraz lepiej na szczęście:smile:2. szwagier i siostrzeniec na orczyku.
    5 punktów
  10. Ponieważ jest spore zainteresowanie tym ustrojstwem,postanowiłem opisać to na Forum.Dowiedziałem się o tym dzięki Bończy - wielki dzięks! Zapolowałem na pewnym znanym portalu aukcyjnym i udało mi się nabyć za jedyne 250 zł. Nowe,o ile się nie mylę,teraz można kupić za 475 zł. Jakby na to nie spojrzeć,to i tak sporo mniej niż porządne wiązanie turowe. Leżało, leżało, aż w końcu postanowiłem to użyć. Jak dla mnie Alpine Trakker ma sporo zalet. Podstawowa,to możliwość użycia do każdych posiadanych nart (oczywiście jak ma się też foki). Do tego zjeżdżamy na normalnych wiązaniach narciarskich i nic nie tracimy. Od jednego gościa,który ma w swoich nartach Dynafity, dowiedziałem się, że one nie są zbyt pewne. Coś w tym pewnie jest... Natomiast wadą może być fakt,że przy zjeździe mamy dodatkowy element,który musimy gdzieś schować,bądź doczepić. Wygląda to tak: To te słynne śrubki,które pogubiłem... Normalnie są 4 i nimi możemy z grubsza dostosować długość do skorupy buta.Widoczna śrubka po środku bez rozpórki,to moje dodatkowe zabezpieczenie na przyszłość. Po zgrubnym wyregulowaniu,możemy jeszcze nieco poprawić tylnym elementem (widoczny po lewej stronie).Po prostu wyjmuję się i wciska w następny otwór - element jest elastyczny. Podobnie z przodu. Trzeba jeszcze dostosować długość dolnej części do wiązania narciarskiego.Bardzo proste - reguluję się to śrubką w piętce. Możemy też ustawić kąt,w zależności jak strome będzie wzniesienie.Mamy 3 możliwości: obie podpórki są złożone,albo otwieramy jedną z dwóch,widocznych na zdjęciu. Jak już wszystko jest ustawione,sprawa jest bardzo prosta. Wpinamy Trekkera w wiązanie narciarskie,a następnie wpinamy buta. Ten niebieski pasek służy jedynie do zabezpieczenia przed utratą narty. Jeszcze parę zdjęć poglądowych: jak coś,to pytać!
    4 punkty
  11. Wieczorny Kazimierz Po niedzielnej wizycie w województwie świętokrzyskim i Bałtowie: http://www.skionline.pl/forum/showthread.php/19940-Szwajcaria-z-Ba%C5%82towa?p=211149#post211149 przyszła dzisiaj pora na odwiedziny w lubelskim i Kazimierzu. Cały dzień się zastanawiałem, czy jest sens - przecież w miniony weekend, choć popadało nieco śniegu - warunki nie były dobre. W ciągu dnia temperatura +2 i co tu było robić? Sygnał "do ataku" dał expat, który też był na nartach...w Szwajcarii i napisał, że twardo i ok na stoku. Szybkie pakowanie po pracy i w drogę. Musiałem się uwijać, by na miejscu być przed 19 - ośrodek zmienił godziny otwarcia i niestety nie jest już czynny do 22, a tylko do 21 - biorąc pod uwagę godziny mojej roboty, to nie jest to pozytywna zmiana. Kupiłem karnet dwugodzinny za 25zł. Niestety ostrzejsza część ośrodka i dwie przebiegające tutaj trasy - nie są czynne. Czynna jest jedynie "ośla łączka" i najdłuższa trasa: Dziwi mnie taki stan rzeczy, bo widać, że pokrywa śniegu jest ok na dwóch zamkniętych stokach - czyżby oszczędności? Przy głównej trasie, mimo sporej ilości chętnych do szusowania - czynny tylko jeden orczyk. Cóż - widocznie prościej jest minimalizować - tylko dla kogo dobrze? Zamknięty początek trasy czerwonej: Już u góry uspokajam się - jest fajnie: twardo, stok mimo całodniowej eksploatacji trzyma się w bardzo dobrej formie. Dla spragnionych odpoczynku - w tym miejscu znajduje się ławeczka. Widok zjazdu: W tym roku włodaże chyba nawet na chwilę nie otworzyli piątej trasy w leju... Ponieważ dzisiaj chciałem coś odmienić, to wypróbowałem proste "przeszkadzajki" w mini snowparku. Była chwila wariacji...ale tylko chwila - szkoda mi było desek... Dół był troszkę gorszy niż góra - lód przy końcu, w miejscu hamowania przed wyciągiem - trochę rozsypanego cukru. Druga rzecz, która mnie strasznie zirytowała dzisiaj - wlekący się strasznie wolno wyciąg...i ignorancja obsługi, która zamiast uruchomić drugi talerzyk, wolała się przypatrywać tworzącym się, co jakiś czas, kolejką...było to irytujące tym bardziej, że towarzystwo nie kryło faktu (rozmawiając ze sobą głośno), że po co ruszać dwójkę - skoro oszczędności są a zatory nie takie duże? Wlokąca się jedna "nitka" miała swoje uzasadnienie - spora ilość uczących się i nie radzących w trakcie jazdy na aluminiowym pałąku...ale drugą "nitkę" mogli przecież włączyć, ustawić większą prędkość - dla bardziej zaawansowanych narciarzy, których kilku na stoku dzisiaj było, takie rozwiązanie zoptymalizowało by jazdę. Oj... choć lubię Stację Kazimierz, chyba prędko, ponownie w niej się nie zawitam - mimo bardzo dobrych warunków śniegowych. Wskazania endo: DYSTANS 20.22 km MAKS. PRĘDKOŚĆ 51.1 km/h KALORIE 1208 kcal pozdrawiam marboru
    3 punkty
  12. Dzisiaj znajomy był na Nowej Osadzie. Wjechaliśmy do Wisły w tym samym czasie, on 5min. wcześniej. Wyjechał z Wisły 20 minut przede mną. Różnica była następująca, on zjechał na Nowej Osadzie 7 razy stojąc w kolejce po 20 minut, a ja na Siglanach około 40razy i stałem może trzy razy po minucie.
    2 punkty
  13. może forma jeszcze nie powala , ale staram się :wink: ja się na tym jeszcze za bardzo nie znam , ale koledzy mówili , że pokrywa jeszcze dosyć niestabilna i trochę strach zapuszczać się na te eksponowane stoki .Przykładem poniższa fotka , a lawinka zeszła całkiem spora , czoło doszło prawie do nartostrady
    2 punkty
  14. Tak więc 2 dni jazdy za nami,pogoda dopisuje :smile:.Mortki już mamy nieżle zjaraneWprawdzie większość drogi do Foppolo prowadzi przez autostrady ale ostatnie 40km z Bergamo to udrękaWąsko,kręto,cały czas pniemy się do góry i z każdym kilometrem dłuży się to niemiłosiernie :Na szczęście gdy jesteśmy już na miejscu zapomina człowiek o wszystkim .Sam ośrodek jak ktoś szuka setek kilometrów tras to zły adresTo samo tyczy się infastruktury,oprócz jednego wszystkie krzesła nie wyprzęganeOśrodki ukierunkowane na pobyty rodzinne,pomoc z każdej stronyLudzi jak na weekend tak sobie,stania w kolejkach nie uświadczyliśmyTrasy przygotowane perfekcyjniePrzypuszczam że od jutra będą pustki :Ogólnie w naszym hotelu sami makaroniarze,para angoli i myJutro nartujemy w San SimonPs.Soory,ale muszę wyklikać...Włochy to także przepyszna wyżera,to co serfują w hotelu to poezjaA i ceny na stokach bardzooo przyzwoite,może dlatego że stacja znajduje się w takim odległym miejscu :Dla zwykłego polskiego wyjadacze to chyba by było zad....:tongue:
    2 punkty
  15. Wrzucam 2 fotki a zaraz cos skrobne jak siade do kompa :)Wybralem się dzisiaj ponownie na Pilsko tym razem nie skiturowo tylko zjazdowo. W sumie pojechało 3 Tomków i Michał .Na parkingu o 8:20 już sporo aut, kolejka do kasy na Polanie Strugi ok 30-40min. Tak że dopiero po 9 wsiadamy na kolejke i jedziemy na samą góre.I tak kręcimy się w górnych odcinkach (z kilkoma zjazdami do Szczawin) do godz. 12:30. Ogólnie stoki spoko, fajnie miękko i przyjemnie na trasach, przywyciągowo już rozjeżdzone. Dostaje info od Gregora że jednak już jest wolny i jedzie do góry zdążyłem jeszcze obrócić 2 razy na Kopiec i spotykamy się pod orczykiem w stronę Pilska. U góry z buta ok 15min (śniegu dużo momentami zapadamy się po kolano i po pas). Startujemy w okolicach żlebu/potoku. Potem lasem i wlatujemy na stokówkę przecinającą żleb, dalej nią przez Byka do krzesełka (od wczoraj nic się nie zmieniło 200-300m od parkingu/krzesła trzeba uważać bo nie ma podkładu i kamienie wystają). Drugi wyjazd tym razem grzbietem przez Solisko, ale tam odbicie na wschodnią część którą Gregor upatrzył przy pierwszym zjeździe. Tutaj dużo lepiej, las rzadszy i śnieg lepszy . I w sumie tak zeszło że już się zrobiła 16 i do auta . Ja to mam przerąbane... jak ide ze skiturowcami to nie nadążam na podejściach i zostaje w tyle, jak zjeżdzam za freerideowcami to tez nie nadążam i woże się z tyłu . No coż... kondycja i technika . Można ćwiczyć na stoku góra-dół, wjeżdzać na polane i też góra dół pracować, a jak się wjeżdzą między gęstsze drzewa to technika "idzie w las" asekuracyjnie na tyły a to początek do katastrofy hehehe . Ale fajnie tak popatrzyć na kogoś kto zjeźdza i skacze z konarów z takim luzem i lekkością . Dzięki Gregor i do następnego :)PozdrawiamTomekp.s. dodam jeszcze ze wczorajszy dzien na Pilsku a dzisiejszy to całkiem skrajne oblicza tej góry.Takie widoki i przejrzystość jak dzisiaj to na Pilsku rzadko się trafiają.
    2 punkty
  16. SiglanyDzisiaj padło na Siglany. Ze względu na ciągnące się kłopoty z kolanem do wyboru mam tylko łatwe górki. Skolnity zaliczyłem w piątek, Nowa Osada w feryjną niedzielę to harakiri, a Siglany są ok :wink:Wyjazd z Gliwic o 7, widać, że pogoda będzie "alpejska" O ósmej melduję się na miejscu, samochodów na parkingu kilka sztuk. Ufff wjeżdżając do Wisły obawiałem się, że będzie gorzej. Od Czantorii jechało się w sznurku pojazdów. W centrum Wisły pod Stacją Skolnity parking pełny. Dodatkowo dzwoni kumpel z Czantorii i mówi, że ludzi sporo. Nie ma się co dziwić, niedziela, ferie i piękna pogoda.Kupuję karnet do jedenastej za 30zł. Jazda na bieżąco. Stok przygotowany perfekcyjnie. Na początku w miarę twardo, po 10 trasa wyraźnie zaczyna "puszczać". O 10 zaczynają pojwiać się,znajomi z rodzinami. Więc jazdy coraz mniej, a coraz więcej gadania i zabawy z dzieciakami :smile: Tak czy siak zamierzam jeszcze przez chwilę zabawić na stoku więc idę dokupić dodatkowe dwie godziny jazdy. Pytam jednak pani w kasie czy mogę wymienić karnet poranny na ten do godziny 14? Pani mówi, że nie ma problemu dopłacam tylko 20zł i mogę jeździć kolejne 3 godziny. Szcunek :applause:Po 12 robi się coraz bardziej miękko, pojawiają się niewielkie muldy i odsypy. Początkujący zaczynają mieć problemy na trasie, ale nie moje RTM, one lubią taki warun :tongue: Ja jednak nie lubię jeździć w tłoku, więc przed 14 postanwiam się ewakuować. Wyjazd w korku, aż do początku czteropasmówki. Wyjazd na duży plus :happy:
    2 punkty
  17. Skolnity na bis Dziś mało czasu,więc w grę wchodziły jedynie poranne narty.Początkowo myślałem o Szczyrku,później Ochodzitej,ale ostatecznie postanowiłem ponownie odwiedzić Skolnity. Ferie śląskie,niedziela i do tego piękna pogoda - jazda na narty w taki dzień to spore ryzyko.Uznałem jednak,że tam nie powinno być tłoku.Jakoś się ludzie przekonać nie mogą,albo jeszcze tej stacji nie znają. Mimo wszystko,na wszelki wypadek postanowiłem być na rozpoczęcie. Dodatkową motywacją jest fajna opcja karnetu: 8.00 - 10.00 za 20 zł. Jest też taka na Cieńkowie,ale tamto miejsce jest już znane i uczęszczane. Drogi czarne,szybko docieram do "Wiślanki",tu również dobrze,ale cały sznureczek samochodów.Miałem nawet wątpliwości,czy dobrze zrobiłem,wybierając się... Pod stokiem melduję się 7.50.szybka rozgrzewka na schodach prowadzących do stacji i kupuję wcześniej wspomniany karnet poranny.Mam jeszcze chwilkę,więc parę fotek.Co ciekawe,na parkingu u dołu już parę samochodów było,ale nie widać tego przy bramkach.Może się długo gramolą? Panowie grzeją już wyciąg,a ja przyglądam się na czerwoną trasę,którą już ratrakowano,ale nadal jest śnieżona. Jeszcze nią nie pojadę,choć miałem taką cichą nadzieję. Wybija 8.00 ,czas ruszać.Razem ze mną wciąga się może nieco ponad 10 osób.Obserwuję trasę z krzesełka,która dobrze się zapowiada,choć tak całkiem idealnie nie jest zrobiona.Przynajmniej kolor śniegu jest właściwy. No to czas ruszać. Widzę piękny sztruks,jedynie ten śnieg jakby taki nieco "tępy",ale na to raczej nić poradzić się nie da.Z resztą tak odczucie mam tylko na początku,później można nawet nieźle się rozpędzić. Po kilku przejazdach, tak w środku trasy, pojawia się kilka czarnych punkcików i to jedyne co mi się nie podoba.Ale to nie to samo,co na Poniwcu... Przez pierwszą godzinę jeździ łącznie może 30 osób.Najczęściej na krzesełku jadę sam. Nie pomyliłem się,nadal frekwencja tu umiarkowana.Dopiero kiedy zbliża się koniec,jakby trochu ludzi przybyło,ale nadal krzesła na pół puste jeżdżą.Za to na trasie już gęściej.Gdyby wyciąg wywoził full ludzi,mogłoby być nieciekawie. Czerwona trasa w przygotowaniu,oby warunki atmosferyczne pomogły! Przy pięknej pogodzie mamy fajny widok na Czantorię. Dwie godzinki minęły szybko,a ja w pełni zadowolony.Gdyby nie te parę kamyczków na trasie,to wrażenia w pełni pozytywne.Kolejek absolutny brak! Ciekawe ile ludzi w tym czasie było na Nowej Osadzie? I ile stoją,żeby raz zjechać? Ale może niektórzy lubią dłużej odpocząć po zjeździe...
    2 punkty
  18. U mnie jak zwykle było inaczej niż u większości znajomych,którzy pół roku wcześniej wykupują sobie pobyt w jakimś kurorcie alpejskim,i jarają się jak to będzie zajebiście:biggrin:,a tydzień przed wyjazdem modlą się żeby spadł śnieg.:sorrow:Może jakbym miał inną sytuację życiową robiłbym tak samo ale jest inaczej;muszę czekać do końca.Z reguły to się opłaca....: Mieliśmy jechać tradycyjnie w Dolomity,ale żona stwierdziła:K...wa ,po raz 30 w to samo miejsce i znowu Narty:eek:....może jakaś Tajlandia,albo inne tropiki.:biggrin: Ale jestem twardy...ZIMA to NARTY i KONIEC!!! Skończyło się na tym że: Impreza wykupiona w piątek,czyli dzień przed wylotem.Last Minut.Koszt to 2290- w Hotelu Piolets $Spa;śniadnia i obiadokolacje. Wylot z W-wy,Okęcie o 14:40 Alpy po drodze: ....Barcelona o 18..Rezydentka...Autokar...3 godziny do Andory i o 22:15 jesteśmy w hotelu... Powitano nas nieźle: A dalej to już nudy....Słońce i Śnieg :biggrin: Naprawdę warto tu przyjechać,ja wrócę napewno.... Pozdrawiam
    2 punkty
  19. cz.1 Dziś miałem popieprzony dzień,ale udało się wkomponować krótkie 2 godzinne nartowanie.Plan zakładał 2 godz. nart,później skarbówka,Starostwo Powiatowe,Ubezpieczyciel i jeszcze parę takich "lubianych" placówek. :stupid: Coś na zasadzie naładować się pozytywnie,a następnie na żywioł.Coś jakby natlenić organizm,a następnie dajemy nura... Przez robotę plany się rozleciały,ale zasmakować "Skolnity" zdążyłem. Pobudka 6.00,cegła na gaz i dość szybko jestem we Wiśle. Postaram się wszystko opisać szczegółowo,aby zainteresowani nie zaprzątali sobie głowy,co ,jak i gdzie. Parkowanie.Wjeżdżamy do Centrum Wisły,gdzie zaczynają się 3 pasy,jedziemy aż miniemy ostatnią skocznię (oczywiście w centrum!) i już możemy parkować po prawej stronie.Pierwszy parking przy drodze,następny jakby za takim płotkiem.Jak się dowiedziałem,można też parkować po drugiej stronie.Ponoć cały teren należy do tutejszej Parafii i bez problemu otrzymali zgodę.Gramolimy się i udajemy po takich schodkach,podobnych do tych z Pilska.Matrwiłem się,jak tam się będzie podchodzić,ale nie jest tak źle.Trochę się jedynie rozgrzejemy. Zdjęcie zrobione z góry,ale widać jak blisko jest Krzesełko ostatniej skoczni.Ostatniej jadąc od Strony Ustronia. O karnetach nie będę się rozpisywał,bo już było tu na Forum.Ja wziąłem 2 godzinki za 45 zł,trochę ze względu na straszącą pogodę,trochę ze względu na obowiązki itp.Ruszam pod krzesełko.Najpierw jednak jeszcze kilka schodków. Kanapa.Na początku są jakieś problemy z uruchomieniem taśmy najazdowej,ale szybko udaje się ją uruchomić.Tempo jazdy jest dość podobne do tej z Nowej Osady itp. Niektóre krzesełka posiadają zabezpieczenia dla najmłodszych adeptów narciarstwa. Ogólne wrażenia pozytywne,choć co wyprzęgane to wyprzęgane... : Bramki przejściowe są takie jak w Szczyrku czy na Czarnym Groniu i tu również na dużym czytelnym i właściwie umieszczonym wyświetlaczu widzimy ile jazdy nam pozostało.
    1 punkt
  20. Nie da się zjechać, droga jest obficie wysypana żużlem. Także krótki spacerek niezbędny.
    1 punkt
  21. dojedziesz do Jontka i musisz przejsc ok 150m pod polanę Strugi, chociaż możliwe, że po tych opadach uda Ci się bokiem ulicy zjechać na nartach. I potem podchodzisz 30 m schodami do góry pod dolną stacje tego krzesełka.
    1 punkt
  22. Jeżeli kolega z Tarnowa to - Kraków -Katowice -Ostrawa - Brno - Linz - Salzburg - Rosenhaim -Innsbruck, a dalej tak jak pisał Ratrak. Z tym, że nalezy się liczyć z koreczkiem pełzającym w sobotę rano między Rosenhaim a Innsbruck.
    1 punkt
  23. Jechaliśmy z Łodzi. Wrocław - Zgorzelec - Drezno - Ingolstadt - Monachium - Rosenheim - Innsbruck - Brenner - Mezzolombardo - Cles - Val di Sole. Wg, mnie najlepsza, najszybsza i najtańsza trasa ale to zależy skąd jedziecie. Pozdrawiam.
    1 punkt
  24. O ile dobrze zrozumiałem - kolejna lawina dzień później, tyle, że tym razem nikomu nic sie nie stało .... https://slphzs.wordpress.com/2015/02/01/lavina-nevie-ze-ste-zo-strediska-lavinovej-prevencie/
    1 punkt
  25. Wróciłem dzisiaj z Arta Terme (noclegi w apartamentach należących do hotelu Gortani http://hotelgortani.pl/untitled.html), w Alpach Karnickich, w regionie Friaul. Jeździłem w ośrodku Zoncolan i Tarvisio (1 dzień), ale na karnecie są jeszcze trzy ośrodki - http://www.promotur.org/ Pierwszy raz byłem w tak małym ośrodku (28 km), co okazało się bardziej zaletą niż wadą - mało ludzi (poza niedzielą), w pozostałe dni - pustki. W dużych ośrodkach (w Dolomitach, Val di Sole, czy Saalbach) zawsze mnie ciągnęło na trasy, które były widoczne z przełęczy, na które wyjeżdżały wyciągi. I zamiast pojeździć na fajnych trasach, które były po drodze, ja gnałem dalej. A tu było inaczej - w niedzielę objazd wszystkich tras (pięć krzeseł i jedna gondola stuosobowa), a od poniedziałku katowanie ulubionych tras. Niesamowitą atrakcją był widok z Monte Tamai na Zatokę Wenecką (Adriatyk) i Monte Lussari w Tarvisio. Wadą jest odległość z hotelu do ośrodka Zoncolan - ok. 15 km (dojazd skibusem hotelowym), zaletą oprócz małej ilości narciarzy - cena (230 €) za 7 nocy, skipas, korzystanie z basenu i sauny. Dołączam kilka zdjęć
    1 punkt
  26. Wypadek na Chopoku skimagazyn.pl : :sad:
    1 punkt
  27. Nie przeceniajcie wartość parametru FLEX! Gdyby chodziło tylko i wyłącznie o twardość, buty, szczególnie te dla sportowców, wykonywano by np. z kewlaru, czy innej żywicy, albo aluminium. W twardości buta istotnym parametrem jest "twardość " buta wewnętrznego! Wiadomym jest, że nawet założenie grubej, ciepłej skarpety zmienia odczucie parametru FLEX, no i wpływa na tzw precyzję prowadzenia, czucia i przenoszenia impulsów z nogi na nartę. Poza tym chcę zauważyć, że FLEX FLEXowi nie równy. Z własnego doświadczenia wiem, że Nordica speed- coś tam (machine czy jakoś tak) o flexe 130 były sporo bardziej miękkie od obecnie używanych przeze mnie Lange ( flex 100 jedynie). Coś mi się wydaje, że wśród forumowiczów następuje pewna licytacja wielkością FLEXU, jako parametru pożądanego i podnoszącego klasę narciarza! :smile: A prawda jest taka, but powinien być wygodny!!!! To jest najważniejsze. W następnej kolejności trzeba zwracać uwagę na jego twardość, łatwość zakładania, trwałość ( tak, tak), wygodę zapinania klamer ( żeby wajchą nie podważać dociągniętych klamer przy odpinaniu), kolorystykę, itd, itp. Mam tu oczywiście na uwadze amatorskie uprawianie narciarstwa i rekreacyjną jazdę. Do sportu każdy dobierze sobie co bedzie chciał i na co go będzie stać.
    1 punkt
  28. "Będzie Pan zadowolony" :laughing:
    1 punkt
  29. Wlasnie:biggrin:ja juz na 100% jestem nastawiony na wyjazd do La Molina:applause: Vado wyslalem ci pw to jak znajdziesz chwilke:rolleyes:: to prosze o porady, moze sie jakos na stokach spotkamy:angel:
    1 punkt
  30. Też mam te gogle i szybki wymienia się całkiem sprawnie. Czasami mam wymienne szybki w kieszeni w futerale i zmieniałam już nawet na krześle. Chociaż powiem szczerze, że w tym roku zrobiłam sobie prezent i kupiłam oakley prizm z szybkami rose. To jest kosior dopiero. Mam kłopoty ze wzrokiem i często nie widzę ostro, a przy złej pogodzie to już w ogóle mega problem z kontrastem. Te Oakleye bardzo mi pomagają. Wypróbowałam przy bardzo kiepskiej widoczności. Kosior Panowie, po prostu kosior.
    1 punkt
  31. No o nadszedł czas podsumowania wyjazdu. Pięć dni na nartach,z czego dwa -poniedziałek I środa-przy pięknej pogodzie,pozostałe w pełnym zachmurzeniu I z opadami śniegu.Najgorsza sytuacja pogodowa była we wtorek,kiedy do tego doszedł jeszcze mocny wiatr który unieruchomił kilka wyciągów.Ale każdego dnia minimum 6,5 godz. jazdy.Udało mi się to między innymi dzięki nowemu nabytkowi[ATTACH=CONFIG]19343[/ATTACH] w postaci gogli które nawet w takich warunkach[ATTACH=CONFIG]19344[/ATTACH] dawały radę.Ich niewątpliwą zaletą byłą możliwość reakcji na warunki pogodowe poprzez wymianę szybki. W tej przeżroczystej widzialność nawet w zadymce umożliwiałą jazdę. Ośrodek ski circus jest moim zdaniem zupełnie wystarczający dla 5-cio dniowego pobytu.Jeśli chodzi o ocenę tras moją zdecydowaną faworytką do drugiego miejsca w osobistym ranking zostałą czerwona 16 położona na obrzeżach Hinterglemm I to mimo,że jest dostępna tylko z orczyka .Tutaj ujęcia ze szczytu I z wyciągu [ATTACH=CONFIG]19345[/ATTACH][ATTACH=CONFIG]19346[/ATTACH]Kolejnymi trasami wartymi polecenia są z pewnością czerwona 61 -jeżdziłem nią górnym odcinkiem do Schonleiten 6er- oraz zjazd z Asitz na dolnym odcinku 89 I 89a.Niestety w czasie gdy byłem na stokach Hinterglemm zamknięte były weltcapowe 13 I 15 ale ta ostatnia z gondola robiła naprawdę duże wrażenie.Równiez 7 I 7a ze Schattberga West którą polecam na koniec dnia albowiem z uwagi na prawie całodzienne zacienienie I małą ilość osób decydujących się nią jechać zachowuje równe podłoże.Teraz czas na absolutnego championa zjazd z Schattberga Ost do Saalbach.Przejeżdżałem tą trasę zarówno po dziewiczym sztruksie jak I pod koniec dnia .Mimo konieczności dojścia do wyciągu mostkiem nad szosą o tej trasie można mówić tylkoi wyłącznie w superlatywach.Skicircus ma również bardzo sympatyczną I efektowną widokowo bazę sikuski.Tak poptwierdzenia dwa przykłady A z jakich rejonów pochodzi ta fotka to już pozostawiam dla siebie. Pozdrawiam I udanych wyjazdów
    1 punkt
  32. Również Wisła Cieńków doskonałe warunki do jazdy:
    1 punkt
  33. Szczyrk SON / TMR 31.01.2014Podobnie jak piszący powyżej Koledzy pojechałem wczoraj do Szczyrku - i dobrze zrobiłem :happy:
    1 punkt
  34. Mosorny Groń - Zawoja 31.01 Odwiedziłem dzisiaj Mosorny Groń w Zawoi. Szybki poranny wypad z KRK, jazda od 9-tej do 12:30. Rano bardzo fajnie choć trochę miękko, nocny opad został na moje oko rano przejechany ratrakiem i nie zdążyło się związać. Po 1,5h było już znacznie rozjeżdżone i na gigantowych nartach nie było już zabawy, po prostu za miękko. Przesiadłem się szybko na slalomki i pośmigałem jeszcze 2h. Ok południa miejscami na stromszych odcinkach zaczęły pojawiać się małe muldy, dodatkowo miejscami odsłaniał się też twardy zmrożony podkład co w połączeniu z kopnym i miękkim śniegiem po bokach powodowało nie lada trudności dla mniej wprawionych narciarzy. Kolejek do wyciągu nie było,wszystko szło na bieżąco, na stoku każdy znalazł swoje miejsce, choć w południe trzeba już było uważać na ściankach by kogoś przypadkiem nie ustrzelić : Generalnie całkiem fajnie. W drodze powrotnej nie mogłem się nadziwić korkom na zakopiance, w stronę Podhala korek zaczynał się już na 2-pasmówce w Lubniu a kończył w.... Zakopanym :eek: jakaś masakra :biggrin:
    1 punkt
  35. cz.4 - Czantoria Dotarłem w końcu do górnej stacji kolei linowej na Czantorii. Początkowy plan zakładał,że jak będzie jeszcze trochę czasu i sił,to wykonam zjazd,wespnę się niebieską trasą i drugi zjazd. Niestety czasu raczej mało,a do tego moja słabsza noga już od dłuższego czasu ma dość. Właściwie to ją już włóczyłem za sobą. Widać,że sporo mi jeszcze brakuję,a zwłaszcza tejże nóżce. Dobra,dość gadania, robię fotki i czas ruszać. Już na początku trasy widzę,że tu również stok zmęczony i znów będą morskie fale. Na zwężce kopce są na tyle duże,że można by się za nimi schować. Ja celowo wjeżdżam na nie,bo szerokie narty bardzo fajnie się w tej sytuacji zachowują. Polecam spróbować. Muldy i lód pomiędzy nimi jest,ale minerałów nie zauważyłem. No,może przy samym dole,gdzie się skręca pod wyciąg. Sam zjazd sprawia mi przyjemność i tak szkoda,że Czantoria nie ma jakiego sensownego karnetu na jedną godzinę. Ale cóż,choć raz... Dojechałem na dół i z żalem żegnam czantorię. Narciarze jeszcze jeżdżą,choć o tej porze już pustki. Ogólnie wyprawa się udała,mimo przeciwności.Początek mało klimatyczny,ale następnym razem poszukam innej drogi,albo ją zmodyfikuję. Pomysł już jest. Następna wyprawa chyba będzie do Szczyrku,ale raczej nie jutro... Padam! :redface:
    1 punkt
  36. COS - zdjęcia 31.01W wątku o COS-ie napisałem relację, a tu wstawiam zdjęcia z dzisiejszego nartowania.
    1 punkt
  37. COS - warunki na koniec stycznia Dzisiaj po raz kolejny byłem na COS-ie. Niestety na miejscu byłem dopiero o 8.30, bo 0, 5h zajęło odśnieżanie samchodu, więc nie udało mi się wejść do stacji bublinek:sad:. Cały czas temperatura od -7*C na górze do -3 przy Hiltonie. Słabe opady śniegu. Wiatr słaby i umiarkowany. Oficjalnie otworzyli Ondraszka. W dolnej części wystawały kamienie. Ale poza tym cudownie :angel:. Na czerwonej trasie gdzieniegdzie wystawał lód i minerały. Na FIS-ie zawody. Ludzi za dużo nie było. Do bublinek max. 1-2minuty czekania.
    1 punkt
  38. Vado dzięki za informacje te przydatne i te mniej Mnie nocna jazda nie interesuje , jak wbijam na stok na rozpoczęcie i jeżdżę 8 godzin to wybacz ale o nocnych jazdach nie myśle To jest dobre dla tych co wytrzymują 24 h na nartach a ja juz nie :sorrow: Są tacy co na cały dzień zjadą dwa razy siedzą w knajpach i opowiadają opowieści dziwnej treści Dla mnie ważniejsza jest jazda na nartach niż szukanie specjałow lokalnej kuchni ( nie mówię ze nie lubię lokalnych specjałow ) ale nie to jest najważniejsze Dodam iż ceny na stoku porównując z I czy A są naprawdę przyjazne bo za 10 eu na dwie osoby wypisze dwa piwka i zjesz super kanapkę na ciepło
    1 punkt
  39. LaMOlina żegna nas tak Wyjazd bardzo udany , piec dni cudownej jazdy Hotel ma swoje plusy ( cena , obsługa , jedzenie , atmosfera ) ma tez minusy ( słabo izolowane pokoje wszystko słychać a wpuszczenie wody to hałas jakby pociąg obok jechał )Jednak minusy nie przesłoniły plusów Jeśli tu wrócę a jest taka szansa to wypożyczam auto na lotnisku i jestem niezależny od grupy ( przy 4 osobach koszty śmieszne )Fajnie jest być pod wyciągami na otwarcie gdyż naprawdę nikogo praktycznie do 10 nie ma Jazda do 17 to jazda juz w cieniu bo słoneczko się chowa za górami Widoki pokazaliśmy na zdjęciach mam nadzieje ze nie zanudzilem forumowiczow Dziękuje za śledzenie naszej wyprawy w PIreneje i potwierdzam , nie ośrodek jest najważniejszy a śnieg i słońce wtedy i gorszy wyciąg nie przeszkadza a pustki na trasach to jest to co każdy chyba lubi najbardziej
    1 punkt
  40. Andora-kraina szcześliwych ludzi,plasuje się w europejskiej czołówce pod względem dochodu na głowę mieszkańca(nie ma podadków od dochodów),długości życia i poziomu bezpieczeństwa.W Andorze nie istnieje bezrobocie,ale jeśli imigrant nie znajdzie pracy w ciągu kilku tygodni,musi opuścić terytorium kraju.Andora pozwala natomiast na osiedlanie się cudzoziemcą,posiadającym zasoby finansowe.Należy mieć w centralnym banku konto na sumę 24000E oraz ałożyć zaświadczenie,że posiada się środki na utrzymanie bez konieczności podejmowania pracy w Andorze.Potrrzebne jest zaświadczenie o niekaralności. Cudzoziemcowi wolno kupić nieruchomość do 1000 m2 powierzchni,lub jedno mieszkanie. Próby wprowadzenia podatków bezpośrednich poprzez poprzednie rządy kończyły się ich dymisją.:eek: Statystyczny mieszkaniec Andory jest wyznania rzymskokatolickiego i mówi po katalońsku. Nie jest łatwo być Andorczykiem,cudzoziemcy mieszkający tutaj,mogą ubiegać się o status obywatela po 20 latach pobytu,zrzekając się obywatelstwa kraju pochodzenia.Dzieci obcokrajowców urodzone w Andorze mogą otrzymać obywatelstwo po ukończeniu 18 roku życia,jeśli mieszkay tam przez cay czas. Jacy mądrzy ludzie...SZACUN
    1 punkt
  41. Warto,warto Możesz jechać w ciemno,będziesz zadowolony.W dniu naszego wyjazdu było tak:
    1 punkt
  42. Będąc na nartach,warto poświęcić choć jedno popołudnie na wizytę w stolicy Andory;Andora la Vella.Z miasteczka w którym mieszkaliśmy:Soldeu ,praktycznie co 15 minut kursowały autobusy.Koszt pzejazdu to 3.30 euro w jedną stronę. Główną ulicą handlową jest Avinguda Meritxel,kończąca się już na terenie parafii Escaldes-Engonary jako Avinguda Carlemany.Przy niej stoją największe domy towarowe:Escale,HiperAndorra,i parę innych.Są także liczne perfumerie,luksususowe sklepy z obuwiem,odzieżą,biżuterią i elektroniką. Jest naprawdę elegancko: W oddali Caldea: I świetne knajpy:
    1 punkt
  43. Oczywiście http://www.caldea.com/es Centrum Caldea zlokalizowane jest w stolicy Andory; Andora la Vella,a w zasadzie w parafii Les Escalades-Engordany do którego dochodzimy główną aleją handlową stolicy Avinguda Meritxel. Caldea,którego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa "caldae"czyli termy,to coś w rodzaju futurystycznego akwaparku,zbudowanego w miejscu,gdzie od wieków wypływały z ziemi źróda wód siarkowych,osiągających temperaturę 70 stopni Celcjusza.Jest największym tego typu ośrodkiem w południowej Europie.Służy celom zarówno rekraacyjnym,jak i zdrowotnym:wody leczą reumatyzm i choroby skóry. Termy Caldea:
    1 punkt
  44. Klara lat równo 4 zaczęła trzeci sezon na nartach. Narty 80, kije i normalna jazda niebieskimi trasami. Jednego dnia machnęła ciurasem prawie kilometr w pionie na Stubaju, z samej góry do stacji pośredniej [video=youtube_share;Mt2UfH8gfZ0]
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...