Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. Mati1981

    Mati1981

    Użytkownik forum


    • Punkty

      8

    • Liczba zawartości

      354


  2. Mitek

    Mitek

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      7 273


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. Piotr_67

    Piotr_67

    Użytkownik forum


    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      2 318


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 05.02.2015 w Odpowiedzi

  1. Mosorny Groń w Zawoi dziś ponownie z rana, warunki bardzo dobre od 9:00. Potem z biegiem czasu się pogarszają. Dziś ludzi znacznie więcej niż wczoraj, z 20 osób przed bramką czekało na otwarcie! Pozdrawiam Maciek
    6 punktów
  2. Cześć Narty jeszcze wytrzymają ale jak podrośnie z 10 cm to bym kupił od razu 120. Kijki koniecznie i wtedy musisz bardzo pilnować pozycji i rąk jak będziesz z nią jeździł. Staraj się jak najbardziej urozmaicać stoki i jazdę, pamiętając o taktyce (gdzie stawać, jak ruszać, na płaskim skręt dłuższy na stromszym krótszy, kontrola tego co się dziej nad i pod itd. ) Spróbuj ustawiać slalomy (np z gałązek jedliny) extra zabawa. Nie przejmuj się odchyleniem czy machaniem kijami - to normalne i się uspokoi. I pamiętaj jak najwięcej jeździj. Życzę radości córce z jazdy a Tobie z jazdy i z niej. Tutaj Kacper jak miał 5 lat i 10 m: a tutaj ładnie widać typowo dziecięce cechy w jeździe: - odchylenie - rotacja - lekko nieuporządkowana pozycja - zbyt szerokie ruchy połączona z bardzo poprawnymi nawykami: - kontrola prędkości - dostosowanie techniki do terenu - sprawne operowanie sprzętem - świadomość odciążenie dociążenie Pozdrowienia serdeczne
    6 punktów
  3. Kolej Krzesełkowa - Duży Rachowiec PS: Na sezon 2015/16 Duży Rachowiec przechodzi przez epokę kamienia łupanego, i wchodzi do epoki miedzi - Naśnieżanie
    6 punktów
  4. Widzę, że mnie znasz:smile: Ja oceniam sportowców tylko i wyłącznie po wynikach i tym czy te wyniki nie zostały zdobyte poprzez "wspomaganie" (mam tu na myśli doping). Tylko tyle i aż tyle. Wzdragam się ocenami na bazie "doniesień prasowych" itp. Biorąc pod uwagę takie "doniesienia" nie powinienem szanować praktycznie 80% sportowców. W tym i wspomnianą Tinę, która też niema dobrej prasy (szacunek do trenerów itp.). Co się tyczy wspomnianych przez ciebie zachowań LV, to czy masz wiedzę czy Tina nie "przysrała" jej kiedyś? A może się nie trawią? Sport to walka o zwycięstwo a co za tym idzie o kasę. Sportowcy to tylko ludzie, są różni. Jeden jest taki a drugi inny, właśnie z tego powodu sport jest taki ciekawy i się nim interesuję. Gdyby wszystko było takie cacy to było by nudno. PS:Nie musisz mnie pozdrawiać na siłę. Możesz mi powiedzieć Fuck Piotr:biggrin::wink:. Przynajmniej wiem, że szczerze. To zresztą tak samo jak ze sportowcami. Wolisz jak ktoś sztucznie sili się na uprzejmości? Ja nie. Pozdrawiam
    4 punkty
  5. Sniegu po pachy:smile: sypalo prawie caly tydzien Teraz wyszlo sloneczko i jest super:smile:wczoraj na koniec dnia tak wygladalo Wogole nam w Pirenejach sypnelo
    3 punkty
  6. http://www.region.info.pl/2012/artykul,0,6398,przyszlosc-miasta-wisi-na-wlosku.html Mam nadzieje że jakoś to rozwiążą choć z drugiej strony niczego już nie można być pewnym
    3 punkty
  7. "Dopiero tama we Włocławku powstrzymała wieloryba w pochodzie na Kraków":laughing: taka jest wiarygodność doniesień prasowych.:biggrin:
    3 punkty
  8. Potwierdzam, było bajkowo.Ja też byłem tam w "pracy", a że moja praca na szczycie Małego Skrzycznego polegała na nartowaniu to zdjęć z M.S. nie mam, ale z Julianów owszem.Warunki dzisiaj wszędzie na otwrtych trasach bardzo dobre (do Czyrnej nie zjeżdzałem to nie wiem jak było na czerwonej). Ludzi więcej jak wczoraj, ale kolejki umiarkowane. Dzięki lekkiemu mrozikowi trasy od rana do południa prawie nie zmieniły swojego dobrego stanu.Tuż przed 11 godz. wstrzeliliśmy się w jakieś okno i 3 razy zjechaliśmy na Solisku wjeżdżając prosto do bramek wyciągu. Zero kolejki.Wyjeździliśmy się na maksa. Żal było odjeżdżać.Wracając ok. południa widzieliśmy sznur aut ciągnący się przez cały Szczyrk. Widać początek śląskich ferii.
    3 punkty
  9. Trochę jazdy free, w puchu z 1 lutego...chyba znane okolice? :smile: Jeśli Mariusz Bryja jest na Skionline - pozdrawiam. [video=youtube;6tnOM2m9mvI]
    2 punkty
  10. Opowieść o początkach, dzieciństwie i nauce narciarstwa... [video=youtube;yczvg_lhsEQ]
    2 punkty
  11. Po wietrznym wtorku przyszła środa, która pogodowo stanowiła marzenie dla każdego sztruksowego narciarza. Wybieramy się na rekonesans po Latemarze. O ośrodku powiedziano już bardzo dużo dobrego i my przyłączamy się do tych peanów na jego cześć. Ośrodek niby nie specjalnie duży, ale ilość tras świetnie poprowadzonych i bardzo urozmaiconych jest powalająca. Szczególnie do gustu przypadły nam trasy w rejonie gondolek w Predazzo i Oberregen oraz Pale di Santa obsługiwane przez szybkie wyciągi. Jedynym małym minusem ośrodka według mnie jest brak naprawdę długich tras, ale to już mały detal.Dzień narciarsko i pogodowo świetny, trasy do samego końca przygotowane wzorowo, ludzi bardzo mało. Bardzo fajne jest rifugio przy górnej stacji gondolki z Predazzo, można się fajnie odprężyć. :http://www.iskitracker.com/tracks/shared/qaTMgrKa485cxaD6krzw
    2 punkty
  12. Po dość intensywnym narciarsko poprzednich dniach, mniej zaawansowana część grupy postanawia sobie zrobić wtorek dniem wolnym, natomiast czterech muszkieterów :biggrin: wybrało się na podbój Sella Rondy wraz z przyległościami. Teren ten znamy już bardzo dobrze z poprzednich wojaży więc postanawiamy zaliczać tylko ulubione miejsca i trasy, więc docelowo udajemy się do Val Gardeny. Pierwszym celem jest szczyt Mont de Seura i czerwona trasa Bravo, nie jest ona może bardzo długa ale leży na uboczu (co w dalszej części okaże się że ma znaczenie) i ma fajne nachylenie. Następny w kolejce to już klasyk czyli Saslong, jeszcze w dobrym stanie ale z minuty na minutę z większą ilością ludzi, który pokonujemy w dwóch wariantach A i B. Potem po sąsiedzku udajemy się na Ciampinoi i tu już pojawiają się schody, bo ilość ludzi jest powalająca, a trasa mimo że bardzo fajna i nie specjalnie trudna staje się katorgą, lód i muldy szczególnie w dolnym odcinku są już potężne. W związku z tym postanawiamy uciec gdzieś na obrzeża i podziemnym pociągiem w Santa Christinie udajemy się na stoki Col Raiser i Secedy. Tu ludzi już zdecydowanie mniej ale mimo słonecznej pogody pojawił się silny wiatr, który był przyczyną naszej prawie godzinnej przerwy gdyż utknęliśmy na środkowej stacji wagonu na Secedę :angry: Wagon uruchomili koło 14 ale co z tego jak już musieliśmy powoli udawać się w stronę Canazei. Droga powrotna zostanie przez nas zapamiętana ze względu na wszechobecne muldy i tłumy na trasach. Nie wiem czy okolice Sella Rondy nie są przypadkiem ofiarą własnego sukcesu? Tłumy ludzi tam walą, żeby pokonać tą legendarną trasę co ma potem odzwierciedlenie w jakości tras a ludzi według mnie z roku na rok tam przybywa.Z ciekawostek to jest już w tegorocznych mapkach, naniesiona nowa gondola z Alby na szczyt Belvedere, a więc od przyszłego roku według planów będzie możliwość szybkiego wyskoczenia na Ciampaca. Nie wiem czy to dobrze bo jednak Ciampac-Bueffore był taką enklawą dla przeładowanej Selli, a nowe trasy wzdłuż gondoli tam zdaje się nie powstaną. Dzień kończymy w sumie z niedosytem spowodowanym wietrzną pogodą i tłumami na trasach, co też ma odzwierciedlenie w pokonanych kilometrach.http://www.iskitracker.com/tracks/shared/g1yPpDKfE3fL8HwpaCFC
    2 punkty
  13. Jak tak wygląda wyciąg krzesełkowy, to strach pomyśleć jak będzie wyglądać nasniezanie... :crazy:
    2 punkty
  14. Zuzia ma 4,5 roku. Narty to 100 cm, przy wzroście 108. O kijkach właśnie rozmawiałem z córką po obejrzeniu tego filmu - na następny wyjazd będzie miała obowiązkowo. Pewno również będzie lekcja z instruktorm, by przy tym etapie nauki (kijki) dowiedzieć się na co zwracać uwagę. Zwrócę koledze uwagę by się przyłożył prowadząc Zuzię :tongue: Normalne to jeździ za mną ale tu to ja nagrywałem jej zjazd. Nelis-w następnym sezonie Twoje pociechy rozwiną się narciarsko, zobaczysz :smile:
    2 punkty
  15. Planowanie styczniowego wyjazdu narciarskiego zaczęliśmy już albo dopiero, w październiku ubiegłego roku i po przeanalizowaniu kilku ofert spełniających nasze kryteria i burzliwym ale demokratycznym głosowaniu, wybór niejednogłośnie padł na Moenę. Tak się jakoś złożyło, że Dolomity odwiedzamy regularnie, ale Moeny i jej okolicznych ośrodków nie dane było nam jeszcze zakosztować.Tradycyjnie już naszym środkiem transportu jest autokar jednego z biur podróży, w którym wykupujemy sam przejazd tzw. białą linię (kursuje w różne miejsca Włoch), natomiast noclegi rezerwowaliśmy już bezpośrednio na stronce "fassaapartamenti". Podróż z Katowic do Moeny trwała ok 16 godzin :eek: , także koło sobotniego południa byliśmy już na miejscu. Apartament zlokalizowany w samym centrum Moeny, odległość od skibusu ok 150-200 m. W większości decydujemy się na zakup 6-dniowych karnetów 3+3 (3 dni Tre Valle + 3 dni DSS). Na pierwszy ogień idzie ośrodek najbliżej położony, raptem kilka kilometrów od centrum czy Alpe Lusia. Godne polecenia są tu szczególnie trasy w kierunku Moeny, które piłujemy w różnych konfiguracjach przez większą część dnia. Od strony Bellamonte trasy są już zdecydowanie łatwiejsze i szczególnie na tych niżej położonych większa ilość ludzi i różnorakich szkółek narciarskich. Tutaj fajna była czarna choć krótka Direttisima oraz trasy poprowadzone z najwyższego punktu ośrodka czyli Zirmes i Laste. Infrastruktura w porządku, większość to dość szybkie 4-osobowe krzesła z bublinkami, co tego dnia było zbawienne ze względu na dość silny wiatr. Warunki na trasach do samego końca dobre, ilość ludzi umiarkowana, popołudniu już praktycznie pustki szczególnie na czerwono-czarnej Fiemme Oro do Moeny-Ronchi. Dzień jak na niedzielę i dzień rozruchowy rewelacyjny. Zapis z iski trackerahttp://www.iskitracker.com/tracks/shared/WH3zp5NGgnNqPHLyCzVg
    1 punkt
  16. Codziennie będziesz musiał się pofatygować do kasy. Będziesz dostawać jednodniowe przez 4 dni po okazaniu papierka.
    1 punkt
  17. Ten Słowacki freerider zmarł dzisiaj w szpitalu niestety .... smutne :frown:: info z grupy Freeriders na FB
    1 punkt
  18. :eek: :eek: :eek: A co? Tam kasy pozamykali? :tongue:
    1 punkt
  19. Maciek,bierz tury i na Babią! :wink:
    1 punkt
  20. Przy takiej ostrej rywalizacji,zawsze komuś mogą puścić nerwy i powie o jedno słowo za dużo.Jednak to wcale nie musi oznaczać nienawiści czy braku szacunku dla drugiej osoby. Czy Wam się nigdy nie zdażyło komuś bliskiemu przygadac? A później żałować i przepraszać? Sportowcy nie są ideałami pod każdym względem i też popełniają błędy jak My. Być idealną narciarką,nie musi się przekładać na być idealnym charakterem. :cheerful: Wiem,to skrajny przykład, ale popatrzcie jak się zachowują niektórzy bokserzy przed i po walce.
    1 punkt
  21. Cześć To powinno być w nagłówku wszelkich publikatorów ze wskazaniem na Fakty, SuperExpressy itp. ścierwo. Pozdrowienia serdeczne
    1 punkt
  22. Sport to sport - tu liczą się uczciwe wyniki. A człowiek to człowiek. Ja to rozróżniam. Kostelica niezbyt lubię (pomimo, że uważam Go za wielkiego sportowca) odkąd zobaczyłam jak w Kitz odmawia swoim fanom autografu i zdjęcia - dzieciaki były w wielku kilku-kilkunastu lat... i miały łzy w oczach.
    1 punkt
  23. Na tych zdjęciach właśnie je widać. Przeca oni jadą z łopatami do śniegu:biggrin::biggrin::wink: Pozdrawiam
    1 punkt
  24. W poniedziałek (26.01.15) tym samym, oczywiście pierwszym skibusem :biggrin: udajemy się kilka kilometrów dalej na przełęcz Passo San Pellegrino. Pogoda cudowna, niebo błękitne, kilka stopni mrozu. Pierwsze kursy dużą gondolą na Col Margarite pokonujemy sami. Na początek szusujemy różnymi wariantami czarnych i czerwonych tras (La Volatta, La Ciavette czy Col Margaritta), nie spotykając praktycznie nikogo. Rewelacja.Potem przenosimy się na stronę Falcade, tu trasy również bardzo dobre, szczególnie czarna (choć trochę na wyrost) z Le Buse do Molino, długa, kręta, niezbyt szeroka w lesie, przeważnie pusta. W Falcade można spotkać bardzo dużą ilość polskich szkółek, w ogóle obok włoskiego, polski jest językiem dominującym w tym ośrodku. Po popołudniowym odpoczynku regeneracyjnym :biggrin: w słońcu na leżaczkach czas wracać powoli w okolice gondoli na Col Margaritte. Dzień kończymy na przeciwległych skąpanych w słońcu stokach San Pellegrino. Zapis z iski trackerahttp://www.iskitracker.com/tracks/shared/U9T64R5nHeQRrjZM5RTa
    1 punkt
  25. Jedzie długo, to duży minus bo sama trasa bardzo mi odpowiada. Za 2 godziny obróciłem tylko 9 razy.
    1 punkt
  26. Przy okazji wiecie może czy da się kupić i zamontować jakoś ten ogranicznik na kijku narciarskim na dole? Jak prawie widać na 5 zdjęciu gdzieś mi się stracił W serwisie Szafrański, Bielsko-Biała ul. Andersa
    1 punkt
  27. http://www.allegro.pl/ShowItem2.php?item=4908710149 Musisz poszukać pasujacej Wysłane z LG L90
    1 punkt
  28. Wczoraj widziałem leżał jeden pod orczykiem z suchego na halę może to Twój :wink: Ja też zgubiłem jeden i chciałem przełożyć ze starych tej samej firmy i nie pasowała blokada
    1 punkt
  29. Mosorny Groń z rana jak śmietana...na przygotowany stok spadł świeży śnieg, 3-4 cm. Po pierwszym zjeździe byłem zachwycony...po godzinie 10:00 było bardzo dobrze, a jak kończyłem o 11:00 jeszcze ok. Jazda bez kolejek.Pozdrawiam Maciek
    1 punkt
  30. Dzisiaj szybki wypad na Żar. Niestety mogłem być dopiero na 11:30 więc trasa już z lekka rozjeżdżona, zwłaszcza na dole gdzie jest bardziej stromo. Warunki przyzwoite, armatki cały czas pracują, minerałów widziałem może ze 3 na całej trasie i to głównie w okolicach lasku. Jednak uciążliwe jest to, że za każdym razem trzeba odpinać narty aby wrócić na górę. No co zrobić taki urok góry
    1 punkt
  31. Jaworzyna, od 1997r, czyli od uruchomienia kolei gondolowej, spędzam tam corocznie kilka ( kilkanaście) dni. Widziałem jak się zmienia, jak uruchamiają nowe trasy i wyciagi. Widziałem jak zmieniają profile tras. Widziałem jak się zmienia na szczycie i w ogóle, otoczenie w Czarnym Potoku. Szkoda tylko, że to wszystko co powstaje, jest obliczone na coraz to grubszy portfel klienta. Camping Czarny Potok zabudowano ogromnym kompleksem hotelowo-wypoczynkowym a właściciel zażyczył sobie ponad 4 stówy za noc w pokoju! Może dlatego, że na otwarciu zaproszony był gwiazdor taneczny Maserak? Może dlatego, że własciciel ośrodka na otwarciu ubrał spiczaste buty z zawiniętymi do góry czubami? No cóż, gusta, gusta, ale jednego nie można mu odmówić, posiadania kasy! Podobnie Eris, kiedyś produkowała kremy tańsze od Pani Walewskiej, a dziś? Pegaz na tle tych przykładów wyglada jak ubogi krewny! Ceny za karnety na Jaworzynie należą chyba do jednych z najwyższych w Polsce, a wagoniki gondolki zdezelowane juz poważnie! Zasyfione w środku, porysowane, brudne. Chyba w żadnym wagoniku nie jest czynna juz klapka wentylacyjna w dachu! Z uwagi na ceny, odnoszę wrażenie, że nastepuje stały, powolny odwrót od tego ośrodka. Jest to szczególnie widoczne poza szczytem świątecznym i po feriach. Nota bene ten okres najlepiej na Jaworzynie lubię. Wracając do meritum, w dalszym ciągu nie jest czynna trasa 4 i 5! Trasa 3 to początkowy odcinek głównej, czyli 1. Tak więc czynne są 2 trasy, główna z wariantem przy krześle (6) no i 2. A powrót 2 na górę jest uciążliwy i mało komfortowy.
    1 punkt
  32. Gwiazdeczką to może być Cichopek, a ta kobieta jest wybitną narciarką która już i tak zapisała się wielkimi zgłoskami w historii narciarstwa alpejskiego. Mam również nadzieję, że jeszcze dopisze parę tych zgłosek. Chłopaki się podłamali jak związała się z tym "bez zęba na przedzie":smile::wink: Więc temu takie nieprzychylne wypowiedzi. Szczerze mówiąc nie wiem czemu. Pozdrawiam PS: oczywiście moja "pretensja" nie jest do ciebie m!xer, wykorzystałem tylko cytat.
    1 punkt
  33. Krynica Zdrój - Jaworzyna No i w nocy dostałem na maila kolejną porcję fotek od Kumpeli z Krynicy - tym razem z Jaworzyny. Ludzi raczej mało - popołudniu delikatne odsypy: Czynne trasy: 1,2, 2a, 3, 6 i szkoleniowy żółwik. Skipass 4 godzinny, koszt 87zł. Śniegu pod dostatkiem, twardo, lekki mróz - bajka. Widoczki, przejżystość podobna jak w weekend. Słoneczko i błękitne niebo... Ahhh, szkoda, że nie mogę pojechać :frown:: pozdrawiam marboru
    1 punkt
  34. Krynica - Azoty Właśnie Koleżanka Aneta - przebywa :smile: warunki w Krynicy, na Azotach - doskonałe. W okolicach bajkowo. Różowa Landrynka :angel:
    1 punkt
  35. Cześć wszystkim, dziś relacja ze Skrzycznego.Pobudka rano godz. 8:20, podnoszę roletę i widzę piękne błękitne niebo a w oddali Skrzyczne które jest dziś moim celem. Godz 9:10 wsiadam w autobus do Buczkowic, skąd o 9:45 mam autobus do Szczyrku. Pod kolejką melduje się około godziny 10:10. Szybciutko przebieram buciki i biegnę do kolejki (jakieś 3 minuty stania) po czym kupuje karnecik 4 godzinny. Wyjazd powolnym krzesłem mija mi w sympatycznej atmosferze z kolegą, lecz niepokoi mnie zmiana pogody, która niestety zaczyna się pogarszać. Około 10:30 jestem na Jaworzynie, ludzi jeszcze nie tak dużo lecz po godzinie 11:00 z każdą minutą ich przybywa, gdzie w poźniejszym czasie swoje w kolejce trzeba odstać. Ze Skrzycznego pierwsze jazdy rozgrzewkowe rozpoczynam na Ondraszku. Tam warunki dość dobre do momentu minięcia slupów kolejki. Tam niestety musimy mocno wyhamować i starać się omijać takie niespodzianki jak trawa, lód, kamienie. Ludzi na tej trasie dość sporo, wiele osób widać że dopiero zaczyna swoją przygodę z narciarstwem. Około godziny 12:00 w okolicach tej trasy pojawia się także GOPR oraz helikopter który zabiera narciarza najprawdopodobniej do pobliskiego szpitala. Mam już dość Ondraszka, dlatego przenoszę się na FIS który jak poźniej się okażę ratuje mi d*pe. Tam warunki przyzwoite, twardo, w paru miejscach pojawia się trochę lodu ale da się przeżyć. Minerałów nie zauważyłem, przejazd przez Doliny i fruuuu do wyciągu. Dodam jeszcze że ludzi także sporo (widać że ferie). Po pewnym czasie tłoczny FIS przestaje mi się podobać, i widząc pustą Kaskadę z wielką nadzieją się na nią przenoszę, pomimo rozmowy z miłym Panem na wyciągu, który poinformował mnie że lodu trochę jest ale da się zjechać. Zakładam gogle i fruuu jazda. Już na samym początku mi się nie podoba. Jadę po grutkach śniegu z których nie czerpie przyjemności dojeżdżam do ścianki i myślę sobie jak ja tu mam zjechać. Totalna masakra, lód, grutki śniegu a na końcu kamienie. Jakoś mi się udaje pokonać ściankę, którą przy normalnych warunkach bardzo lubię. Teraz wiadomo dlaczego tak mało osób wybierało dziś czerwoną! To był mój pierwszy i ostatni dzisiejszy przejazd Kaskadą, i resztę karnetu do godziny 14:00 katuję FIS-a. Po ostatnim zjeździe kolega namawia mnie abyśmy zjechali do Szczyrku na nartach, niechętnie ale przyjmuje propozycję. Na górze w miare ok, lecz czym niżej tym gorzej. Po drodze mijam doliny które były dziś intensywnie naśnieżane. O 15:00 pakuje się do autobusu spod kolejki i wracam do domu. Dzień zaliczam do udanych, lecz niektóre niedoskonałości ratuje dziś FIS oraz pogoda która po południu znacząco się poprawiła.
    1 punkt
  36. QUOTE=mig12345;206241]tak przy okazji.. [ATTACH=CONFIG]17433[/ATTACH] Już to kiedyś wklejalem na innym forum, ale nie zawsze ciągnik wystarczy:)
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...