Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 11.03.2015 w Odpowiedzi
-
Dzień czwarty - Zillertal, Penken. Część 1. Kolej Horbergbahn robi wrażenie - lina, wagoniki jadą na imponującej wysokości. Od strony rzeki wygląda to tak: Miasteczko i dojście od strony Ahorn - malownicze, sama dolna stacja umiejscowiona jest w centrum miejscowości - parkingu brak. W górze dreszczyk emocji - wysokość wyciągu nad ziemią imponująca. Przy górnej stacji luda sporo. Warunki zdecydowanie się pogorszyły - śnieg i mgła. Jeździmy niewiadomo gdzie aż docieramy do... Z krzesła wygląda, to tak: Humory na krześle dopisują: Pamiątkowa fotka przed zjazdem: I tabliczka: A w trakcie zjazdu johnny zalicza delikatną glebę i zsów... ...wszystko nagrane na kamerze :happy: Sama trasa jak wszyscy pisaliście - przereklamowana i na dodatek nieprzygotowana - lód. Od dołu wygląda to normalnie, a sama ścianka - ostra ale bez przesady:16 punktów
-
Dzień czwarty - Zillertal, Penken. Część 2. Końcówka Harakiri jest jak na Telegrafie - wypłaszczona...oczywiście skala zupełnie inna. W górnym fragmencie, sama ścianka, tak jak Koledzy pisali, podobna do Gąsienicowej fragmentu tuż przy krześle. W poniższej pizzerii mieliśmy jeść...ale ze względu na pogodę w każdej knajpie full ludzi. Pierwsza "szkoda" tego dnia - uszkodzona narta Michała. Chwila nieuwagi, lód na trasie - wypięte narty, urywa się hamulec i piętka od wiązania. Naprawa Artixa i bez hamulca ale sprawne wiązanie uaktywnia z powrotem Kolegę. Na stoku nic nie dało się zrobić - dopiero na dolnej stacji gondoli przy użyciu dwóch śrubokrętów i młotka - pomogło. Zimowy, alpejski klimacik: Po naprawie...do gondoli i w górę - warunki coraz gorsze. Śnieg i gęściejsza mgła. Jedziemy "myszką"...nic nie widać a trasa fajna, w lesie. Pośród chmur, fragmenty błękitnego nieba. U góry poprawia się widoczność choć widoki są doprawdy "niewyraźne"... Chwila słońca, rozluźnienie na łatwej trasie i Artix ląduje na stoku, na barku. Na szczęście kości całe ale stłuczenie jest bardzo mocne...jedziemy na dół a Artur za bardzo ręką nie może ruszać, obrzęk jest tak bolesny. Chwila po upadku: Kończymy nartowanie w estremalnych warunkach godzinę przed czasem. Pytanie, czy było sens jeździć i gnać w takiej pogodzie? Podczas ostatniego zjazdu - przejaśnia się. Widoki są super zimowe i bajkowe. Po dotarciu na parking dowiadujemy się, że jeden ze współtowarzyszy, który jeździł sobie w swoim tempie skręcił nogę w kolanie. Ze stoku zabrał go ratrak - skończyło się na pomocy medycznej i nodze w ortezie - nic super poważnego ale niestety, dla Pawła, narty się w trakcie tego wyjazdu skończyły. Wynik Endo: DYSTANS 69.77 km CZAS TRWANIA 7g:20m:15s MAKS. PRĘDKOŚĆ 83.4 km/h KALORIE 3884 kcal MIN WYSOKOŚĆ 656 m MAKS. WYSOKOŚĆ 2268 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 8715 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 8756 m pozdrawiam marboru13 punktów
-
Dzień czwarty - Ahorn, część 2 Początek głównego zjazdu jest szeroka ze sporym nachyleniem: Piękna leśna trasa: By powstało drugie krzesło trzeba było wyciąć trochę drzew. Dolny fragment bywa wąski i kręty - od połowy w dół, trasa czarna. ...ale oprócz części wąskich są też i takie: Powierzchnia przygotowana była tak: Ostatnia ścianka - cud, miód, malina! Przy dolnej stacji - wąskie pasmo trasy. Sam budynek wraz z wagonem - imponujący: Zbliżenie na gondolę: I zasłużony odpoczynek po prawie dwóch godzinach w ośrodku: Po małym piwie, narty w dłoń i do centrum Mayrhofner do drugiego ośrodka.13 punktów
-
Dzień czwarty - Ahorn, część 1 Niestety dzień czwarty na nartach nie był zbyt udany jeśli chodzi o pogodę, i niestety jeśli chodzi o wydarzenia na stoku. Ale od początku. Na pierwsze "widły" wzięliśmy polecany przez miraza i mifilima Ahorn. Jedna olbrzymia gondola przewożąca 120 osób i u góry dwa krzesła i orczyki. Widoki w trakcie jazdy są niesamowite: Sama trasa w dolnej części jest niezwykle malownicza, pokręcona i wiedzie przez las. Górna stacja krzesła na szczycie: Pierwsza część trasy jest pofałdowana, szeroka i łatwa. Obok tej trasy mini snowpark: Na samym szczycie bar lodowy: Górna stacja wypasionej gondoli. Jazda jest wyśmienita - twardo, sztruksik, zero ludzi. Przez prawie godzinkę jeździmy tu sami. Tak jak Artix zachwalał - tak się sprawdziło: trasa z samej góry na dół - jest fantastyczna. Widoczność jest słaba ale jeszcze nie beznadziejna.13 punktów
-
13 punktów
-
13 punktów
-
12 punktów
-
Tak w sprawie znęcania. Jak by nie oni to ja bym się musiał znęcać. Szczerze mówiąc to jeszcze dochodzę do siebie po tym Tux-sie. I chwała chłopakom za to, że wybrali ten sam rejon i ten sam termin co ja, bo co bym mógł jeszcze dopisać? Chłopaki załatwiają wszystko na cacy za mnie.:smile: Co do dzisiejszego dnia to Alpy pokazały jak może się zmienić pogoda w ciągu paru godzin. Wczoraj lampa i bezchmurne niebo, dzisiaj na dole deszcz a u góry śnieg, wiatr i mgła. Nie wiem gdzie była ekipa Mariusza ale ja wybrałem się z rodziną na Hochzillertal do Kaltenbach. Ośrodek fajny. Dojechałem z żoną wyciągami do Hochfugen. Trasy urozmaicone i bardzo dobrze połączone ze sobą. Niestety pogoda dała popalić. Nawet aparatu nie wyciągnąłem - nie było po co:mad:: Na osłodę pozostał mi końcowy zjazd "Stephan Eberharter Goldpiste" na parking w Kaltenbach. Mimo mgły i deszczu poniżej stacji pośredniej wyjazd niezły. Pozdrawiam z doliny rzeki Ziller. PS: żaden z chłopaków nie wspomniał, że na tego Tux-a we wtorek to ja ich namówiłem:wink: Niewdzięcznicy:biggrin::sorrow::wink:9 punktów
-
Dziś się nie po znecam... Dziś pogoda siadla niestety,do tego było parę wypadków, o czym już pisał Mariusz.Ja też lekko ucierpialem - stluczony kciuk.Najfajniejszy był początek i zjazd do samego dołu z Ahorna - super trasa i... nikt tam nie jeździł! Gondola też robi wrażenie. Nasz Moderator chyba ma tu udziały... Super czerwona trasa i niżej czarna.Do tego świetnie przygotowane.Ludzi zero!Pisanie o minerałach byłoby nie poważne... To była najlepsza część dzisiejszego dnia.5 punktów
-
5 punktów
-
Najpiękniejszy dzień na nartach w życiu!!! Dziś zwitalem do bram nieba!!! Dziś wszystko pasowało - pogoda,szerokość tras,o ich przygotowaniu nie wspomne... To zaczynamy! Czarno białe zdjęcie...5 punktów
-
Chwila oddechu Ondraszek... Informacja pełna,ale we mgle to niewiele pomaga... Kierunek mgła... I po nartach Pamiętacie taką sprawę o przeprawę przez rzekę? Dzisiejszy dzień średni - rano super,później niestety mgła i lodowisko.Najgorsze były jednak wypadki... :frown::4 punkty
-
4 punkty
-
Czas na Ziller Przerzut na drugą stronę. Kierunek Harakiri Taka kombinacja - 8 osobowe (bublinki) krzesło lub gondola. No i docieramy... Oto ona,zdecydowanie przereklamowana.Jedna ścianka o długości może 200 m i koniec zabawy... Oto nachylenie... Ruszamy dalej w poszukiwaniu lepszej widoczności.Widoczność to jedno,ale tu warunki wszędzie marne - jedno wielkie lodowisko.Dobra infrastruktura,niektóre trasy nawet fajne,ale wszędzie pod kilkoma cm śniegu lód. Często spotykany styl jazdy... Ekipa w komplecie W końcu jest słońce! Ale tylko chwilę...3 punkty
-
Pewien bezrobotny inżynier nie mogąc od dłuższego czasu znaleźć zatrudnienia postanowił zmienić fach i założyć własną klinikę. Na budynku wywiesił szyld z napisem “Wyleczymy twoją dolegliwość za 500 zł, w przeciwnym wypadku damy ci 1000 zł”. Przechodzący obok lekarz postanowił to wykorzystać i trochę zarobić. - Dzień dobry, nie wiem co się stało, straciłem smak… - Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi. - Dobrze. Proszę otworzyć usta… - Fuj… przecież to benzyna! - Gratulacje, odzyskał pan smak, 500 zł. Wściekły lekarz zapłacił. Po kilku dniach wrócił do kliniki: - Dzień dobry, straciłem pamięć, pomóżcie mi ją odzyskać… - Siostro, proszę przynieść pudełko 22, jest w nim syrop. Proszę go podać pacjentowi. - Dobrze, już podaję… - Ale przecież tam jest benzyna! - Gratuluję, odzyskał pan pamięć, 500 zł. Jeszcze bardziej zdenerwowany lekarz zapłacił, jednak po kilku kolejnych dniach ponownie postanowił się odgryźć: - Dzień dobry, straciłem wzrok, proszę mi pomóc… - Przykro mi, nie mamy na to lekarstwa. Proszę, tu jest pana 1000 zł. - Ale tu jest tylko 500 zł… - Gratuluję, odzyskał pan wzrok, należy się 500 zł. e/ od niecałych 2 tygodni jestem bezrobotnym inżynierem :mellow:3 punkty
-
Jesteście sadystami znęcając się nad nami takimi zdjęciami, opisami, pogodą, warunkami, a my jesteśmy masochistami patrząc na to i zadając sobie ból, że nas tam nie ma :laughing:3 punkty
-
Dzień 3 - Hintertux. Część 3 z 3 No to jedziemy dalej... Hintertux w całej okazałości. Zasłużony odpoczynek: W knajpce - sjesta... Jedynką do samego dołu - parkingi i dolna stacja w całej okazałości: Artix ciągnie tłum do jazdy...no to jedziemy z powrotem na samą górę. Alpy są cudowne: Górna stacja i szczyt: Paula po wypadku czuje się świetnie...a jak się zmęczy - to ją noszą... Spojrzenie w stronę Włoch? I kończymy ten cudowny dzień. DYSTANS 83.12 km CZAS TRWANIA 8g:05m:50s MAKS. PRĘDKOŚĆ 170.3 km/h - jestem coraz szybszy :biggrin: KALORIE 4286 kcal MIN WYSOKOŚĆ 1490 m MAKS. WYSOKOŚĆ 3266 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9673 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 9685 m Jutro będzie Harakiri :wink: pozdrawiam i do jutra marboru3 punkty
-
Dzień 3 - Hintertux. Część 2 z 3 Błękit, biało, zima... W dół do doliny? Przy orczykach na trasie - pusto. Szeroko, twardo i tony naturalnego śniegu: I jeszcze jedna perspektywa: Pięknie. Narciarze padli na sztruksie: Czego chcieć więcej? Wszystko jest... Lunch i piwko też było - przy trasie 17.3 punkty
-
Dzień 3 - Hintertux. Część 1 z 3 Dzisiaj dużo pisał nie będę - bo jak stwierdzicie oglądając zdjęcia, nie ma sensu. Dzień trzeci wyprawy do Zillertal, to lodowiec Hintertux. Cały dzień - zero chmurki, u góry -6...i? Narciarski raj. Przed wyjazdem, przy naszej kwaterze: Na parkingu przed lodowcem: W górę: Pierwsze spojrzenie na stoki: Najwyższa górna stacja - 3250 m npm. Lodowiec: Leżaczki już gotowe: No to jedziemy: Widoczek: Jeszcze jeden: ... Jechać, nie jechać?3 punkty
-
Ta góra to Penken, a Ziller to rzeka która płynie doliną. Tym niemniej zazdroszczę, ja muszę jeszcze odczekać 3 tygodnie na swój wyjazd do Zillertal.2 punkty
-
Leitner, ja w dolinie Ziller byłem już 6 razy ( co rok z jedną przerwą), pięć razy w marcu i raz w lutym i muszę ci powiedzieć, że śniegu w Zell am Ziler czy Mayerhofner nie widziałem:smile: Tam tak jest. Ma to swoje dobre strony - brak problemu z dojazdem. PS:marboru pozdrów rannych od nas. Gdzie jutro?2 punkty
-
Bylem dzisiaj na Julianach i Golgocie. Śniegowo jeszcze całkiem ok,praktycznie bez przetarć i minerałów. Ludzi prawie zero,jazda bez czekania. Golgota jeszcze po 11 wyglądała bardzo dobrze. Jedyny minus to dzisiejsza pogoda. Mgła bardzo utrudniala jazdę,do tego padał drobny deszczyk.2 punkty
-
Może jeszcze za wcześnie na ocenę ,ale ja na Waszym miejscu uznałbym ten wyjazd narciarski Wyjazdem Życia. Liczę na krótkie filmiki z jazdy każdego z Was ,oczywiście bez oceny Waszej techniki jazdy bo uważam Was wszystkich za bardzo dobrych narciarzy (rekreacyjnych). Wspaniałej pogody i bezpiecznych szusów do końca pobytu w Zillertal.:happy: Pozdrawiam Janek2 punkty
-
Dziś na Dolinach w Szczyrku odbyły się Mistrzostwa BB szkół w narciarstwie. Warunki na trasie dobre choć na dojeździe do orczyka już mocno wytopione i trzeba uważać! FIS od góry ok, ale mgła utrudniała jazdę. Po przejeździe na Kaskade trochę minerałów. Temperatury około 0 stopni.A na dole obok dolnej stacji w knajpce toaleta płatna nawet dla klientów, z tego powodu nawet herbaty tam nie kupiłem!!![ATTACH]21204[/ATTACH]Pozdrawiam Maciek[ATTACH]21202[/ATTACH][ATTACH]21203[/ATTACH]2 punkty
-
Od 14 marca do końca sezonu. Przy zakupie 6 dniowego karnetu dla dorosłego rodzica, dzieci do 16 roku życia dostają skipas na ten sam okres gratis. Informacja poniżej: http://affiliate.skiamade.com/de/winter/unterkunft/special-weeks/familie Pozdrawiam.2 punkty
-
Jak patrzę na te zdjęcia i wasze opisy to jak bym się sam po, przepraszam za wyrażenie jajach kopał. Ale po za tym to macie"zacny warun milordzie":D Tapatalkiem2 punkty
-
Napisze tak: Dwóch najlepszych pisarzy Skionline, dzieli się relacjami, każdy z nich pisze swoją relację, dzięki ..ogu, że nie ma tam SB (dawniej CR7):crazy:2 punkty
-
O tak właśnie. I dlatego należy złożyć wniosek do moderatora o nałożenie bana przynajmniej kilkudniowego dla kolegów johnny_narciarz i marboru za zbyt dobre relacje z wyjazdu i uporczywe męczenie nimi innych forumowiczów. :biggrin: Im więcej czytam i oglądam tym bardziej przekonuje się, że muszę znajomych skuteczniej namawiać do odwiedzin tamtych rejonów, co by samemu doznać tych rozkoszy :angel: :cheerful: Ale póki co czekam na kolejny dzień i kolejne Wasze sadystyczne relacje.2 punkty
-
2 punkty
-
Dziś się nie po znecam... Dziś pogoda siadla niestety,do tego było parę wypadków, o czym już pisał Mariusz.Ja też lekko ucierpialem - stluczony kciuk.Najfajniejszy był początek i zjazd do samego dołu z Ahorna - super trasa i... nikt tam nie jeździł! Gondola też robi wrażenie.1 punkt
-
Zdecydowanie lepszą opcją jest Tyrolia RDX + wiazania :wink:1 punkt
-
Jesli jeszcze jeden dzień przeznaczycie na Hochzillertall to proponuję zamienić zjazd Stefanem Eberharterem na ski route Aschau.Wg mnie niedoceniana a ciekawsza od Stefana E trasa.Kilka kilometrów konkretnego stałego nachylenia stoku I mało ludzi.Tam gdzie kończy się jazda przystanek skibusa I 5-7 min jazdy do Kaltenbach lub po 1 min.przesiadka do Zell.A jak jeszcze połączyć zjazd ski route z 8 lub 7 to masz to co tygrysy..... Pozdrawiam1 punkt
-
Ważę 72kg i jeżdże na 12-13din w przypadku Tyrolii Wszystko zależy też od umiejetnosci, mnie przy mniejszych nastawach wypinały sie narty na nierównościach Jak masz wątpliwości to bierz 14din.1 punkt
-
1 punkt
-
ehhhh Tux.... mam z nim związane mieszane uczucia z jednej strony super teren, widoki i czadowa jazda, a z drugiej mega dzwon i stracony sezon (ale po latach traktuje to jako bardzo pozytywne doświadczenie).Mam nadzieję, że będzie mi dane kiedyś tam wrócić.P.S. jak ja tam byłem to jeziorko nie było zamarznięte1 punkt
-
Na początku pomyślałem, że był jakiś wypadek i brama ze św.Piotrem, ale chyba chodziło Ci o bramy narciarskiego nieba :cheerful: :crazy: Ale widoki rzeczywiście niebiańskie :applause:1 punkt
-
m!xeR, Dla porównania wrzucam moje RTG;) Major, jak to mówią co Cie nie wzmocni to z pewnością zabije, czy jakoś tak hehe Ja w sobie też troche tytanu nosze także wiem jak to jest;) wszystko się da;) Wysłane za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Tutaj trasy dość płaskie, ale szerokie i da się pojechać Szczyrkowski akcent... Spojrzenie za siebie... Powoli wracamy Pożegnanie z Zillertal1 punkt
-
Czas na konkretne narty Ruszamy pod gondolę i na super trasy,zwłaszcza 42 Dalej na druga stronę Typów knajpa na stoku w Tyrolu Czas na kolejny pit stop.Artix już się cieszy... Cieszy się również Mariusz Leżymy i pod nogami mamy informacje na co patrzymy Ruszamy na Hochkrimml1 punkt
-
Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 3 z 3. Johnny zastanawia się gdzie tu jechać? Panowie: Bumer, Johnny Narciarz, Artix i KP na narciarskiej robocie... Alpejski widoczek... I jeszcze jeden... Są tu i mieszkają również Słonie: Zaliczmy niemal całą drugąstronę Gerlos... I jedyną tutaj czarną trasę: Widok z dołu: Udaje się spotkać wreszcie ekipę Piotra. Jeździmy trochę razem - jest wesoło i bardzo fajnie - zaliczamy jego ulubioną 74 i robimy pamiątkową fotkę: Pora wracać do domu... ...żegna nas Słoneczko: To był piękny udany dzień. DYSTANS 92.45 km CZAS TRWANIA 8g:03m:33s MAKS. PRĘDKOŚĆ 106.3 km/h ????????? KALORIE 4266 kcal MIN WYSOKOŚĆ 1179 m MAKS. WYSOKOŚĆ 2317 m ŁĄCZNIE W GÓRĘ 9851 m ŁĄCZNIE W DÓŁ 9463 m Jutro Tux. pozdrawiam marboru1 punkt
-
Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 2 z 3. Widok, który potrafi rozłożyć człowieka "na łopatki"...a raczej na plecy: Trochę nieprzyzwoitości na stoku... Nieopodal zagubiony dzwon? Zaliczamy trasy 51, 54...i skrzyżowanie wyciągów: Jedna z nich wygląda tak: Na niebie baranki... Którą trasę wybrać? Ludzie się uczą... Sielanka w Gerlos: Końcówka trasy 54 jest ostra i kończy się krzesłem jak na Goryczkowej: Robimy przerwę - pora coś zjeść i coś się napić. Z knajpy Panorama coś tam, coś tam widok jest bajeczny:1 punkt
-
Dzień drugi - ZillertalArena, Gerlos. Część 1 z 3. W nocy prawie pełnia - wiem, bo pić mi się chciało...bez podtekstów hahaha Na śniadanko jajecznica, zbiórka pod apartamentem, którego nie polecimy ze względu na nieuprzejmą Panią właścicielkę, która z pewnością nie jeździ na nartach. Artur stawia się na czas, pakujemy się i w drogę do Gerlos. 17 km serpentynami i przy gondoli jesteśmy ok 9:00. Rano niestety niebo jest zachmurzone, temperatura: Na górze niestety widoczność i światło nie jest dobre. Podłoże nie jest widoczne. Światło jest mega ważne w Alpach. Jedziemy 36 czarną - udaje mi się uchwycić wszystkich z naszej paczki w ruchu. Od lewej...choć niewiele widać na fotce, bo wszyscy mali: Różowe Portki, Artix, Bumer na pierwszym planie, KP dalej, Paweł, Johnny Narciarz, Michał (zbanowany forumowicz), Młody. Niebo powoli staje się błękitne... Słońce magicznie walczy z chmurami: Rano jest chłodno, stoki zmrożone i twarde. Warunki doskonałe. Zaliczamy trasy 38, 39, 40, 41, 42 i jest niesamowita jazda! Najbardziej przypada nam do gustu trasa 40 w różnych wariantach początkowych - z 39 i 41. Czarna 42 to prawdziwy killer - niesamowita, szeroka, mocno nachylona i długa - nogi dostają w kość. Widok z pod gondoli na hardkorową trasę: Jeździmy tu dłuższą chwilę. Później zaczyna robić się coraz cieplej i nasza grupa się rozstaje - część wraca do aut ze zbędną garderobą. Scena przekazywania kluczy do auta: Przejeżdżamy na drugą stronę góry, a tu piękności... Jak w narciarskiej bajce: Dzisiaj zdecydowanie mniej narciarzy i zaraz to widać na stokach. Sztruksik tu... ...a tam niesamowity widok:1 punkt
-
A my dziś Pilsko:-) warun extra-co prawda śnieg już niżej mokry ale przy takiej temp to nic dziwnego przy schronie było dziś 4stop-na szczycie ok2 próbowałem coś więcej napisać-ale się porabalo i z tel nie chciało się wysłać:-/ kilka fot...:)jutro ponownie pilsko:) później szczyrk:) od środy zmiana pogoda i wróci mróz na szczytach beskidow:)1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Dzisiaj z Mati1981 i dwoma kolegami ponownie odwiedziłem Szczyrk.Uważam, że z racji w miarę dużej wysokości n.p.m. obecnie są tam jedne z lepszych warunków śniegowo-narciarskich w okolicy (no oprócz Pilska).Pierwsze wejście do bramki na Julianach godz. 7.58 .Jazda przez pierwsze 1,5 godziny w warunkach wiosenno-alpejskich czyli po równiutkim lekko zmrożonym sztruksie. Rewelacja.Potem przenieśliśmy się niezłą Golgotą w do Soliska i w kierunku tras z Hali Skrzyczeńskiej. Tutaj warunki byłyby bardzo dobre gdyby tej nocy sztucznie nie śnieżyli w zbyt wysokiej temperaturze. Na kilku fragmentach obu tras było sporo lodowych grud, których wczoraj nie było. Natomiast warunki na trasie ze Szczytu Małego Skrzycznego rewelacyjne.I tak to zeszło nam kilka godzin na wiosennych super nartach z małą ilością ludzi na stokach i w fajnym towarzystwie jak za szkolnych lat.1 punkt
-
Rozmawiają profesorowie matematyki: - Dasz mi swój numer telefonu? - Oczywiście. Trzecia cyfra jest trzykrotnością pierwszej, czwarta i szósta są takie same. Druga jest o jeden większa od piątej. Suma sześciu cyfr to 23 a iloczyn 2160. - W porządku, zapisałem: 256 343. - Zgadza się. Nie zapomnisz? - Skądże! To kwadrat 16 i sześcian 71 punkt







