Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. fundu

    fundu

    Użytkownik forum


    • Punkty

      29

    • Liczba zawartości

      578


  3. marboru

    marboru

    VIP


    • Punkty

      22

    • Liczba zawartości

      7 223


  4. jank

    jank

    Użytkownik forum


    • Punkty

      20

    • Liczba zawartości

      346


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 22.03.2015 w Odpowiedzi

  1. Informacja do wszystkich forumowiczów nie mogących się powstrzymać od zmiany tematów dyskusji na polityczne, religijne itd. Każdy wpis będzie usuwany, a autor otrzyma miesięcznego bana. To jest forum narciarskie i niech takim pozostanie! Jacek / admin
    21 punktów
  2. Ostatnie 5 dni spędzone w dolinie Paznaun zaliczam do zdecydowanie najlepszych z tych narciarskich.Pojechaliśmy tam dwoma parami .Naszym locum był apartament który śmiało mogę wszystkim polecić z uwagi na warunki zamieszkania,świetną relację cena do jakości a zwłaszcza z uwagi na niezwykle sympatyczną i pomocną osobę właścicielki. Namiary gdyby ktoś chciał skorzystać to: http://www.bella-cascata.com/A tutaj kilka moich fotek obiektu który oddalony jest ok.10 min jazdy samochodem od gondoli A2. Pierwszy dzień na nartach -poniedziałek 16.03.2015r.-rozpoczynamy od wjazdu gondola A2 na Pardatschgrat i po kilkakrotnym zaliczeniu 4 i 5 (które pokochaliśmy od pierwszego zjazdu) zajęliśmy się poznawaniem austriackiej części ośrodka.Pogoda była taka sobie -zachmurzenie bez opadów-ale nie przeszkodziło nam to w uzyskaniu pewności,że trasy takie jak 12,13 ,20 i wszystkie 14 dadzą nam wycisk i satysfakcję.Z tego dnia jedna fotka ukazująca warunki. oAle już następny dzień zaczął się tak o 8.20 na 4 i taka pogoda była już do końca pobytuTego dnia rozpoczęliśmy również poznawanie części szwajcarskiej ośrodka no i co najważniejsze "odkryliśmy" 34 i 35.Te dwie plus 4 i 5 to w naszej ocenie top topów.Trasy te obsługiwane przez wyprzęgane 4 osobowe krzesło E2 mają ponad 600m przewyższenia i wzięcie ich na jeden raz jest super doznaniem.Mnie osobiście przypadły one dużo bardziej do gustu od czerwonych 38-40 idących od E4.Może dlatego ,że pierwsza dojazdowa część tych tras nie była wolna od minerałów pochodzących z okolicznych kruszących się skał.Ja osobiście polubiłem jeszcze 72 która nawet ok.godz.15 miała doskonałą nawierzchnię.Przypuszczam,że wiązało się to z tym,że jest ona dostępna w zasadzie tylko z orczyka na Greitzspitze i O1 ze strony helweckiej.Nigdy na górnym odcinku tej trasy nie widziałem więcej jak 2-3 osoby.Jeszcze aby troche poznęcać się nad Wami kilka fotek Reasumując -wyjazd pod każdym względem udany ,trasy przygotowane perfekcyjnie ,te powyżej Idalp w conajmniej dobrym stanie przez cały dzień,w zasadzie brak kolejek do wyciągów i co najważniejsze również na trasach.Wg endomondo w kolejnych dniach udało się przejechać (Km i przewyższenie}1.80km 10900m2.109km 15000m3.115km 15674m4.112km 15100mI na zakończenie jeden minus ośrodka .Mnie on nie spotkał z uwagi na upodobanie do porannej jazdy,ale osoby które pod A2 przyjeżdżają po godz.9 nie mają do dyspozycji free parkingu i muszą korzystać z płatnego 5E parkingu podziemnego.Więcej minusów nie udało mi się w tym ośrodku zauważyć.Pozdrawiam
    16 punktów
  3. Cóż...udało się skręcić krótki, całościowy filmik z wyjazdu :angel: Pamiętajcie by przestawić jakość na 1080p60 HD. [video=youtube;MCPZ-6y6IPw]
    10 punktów
  4. Od paru dni zacząłem sprawdzać pogodę dla Szczyrku. Pilsko było już 3 razy pod rząd – pora zmienić ośrodek na ulubiony w drugiej kolejności. Z początku zapowiadano na sobotę chmury (a nawet opady), ale od środy z każdym dniem prognoza poprawiała się na coraz to lepszą. Decyzja mogła być tylko jedna. Nie wiem, czy to reisefieber czy też rozpracowanie po całym tygodniu, ale o 2:40 otwieram oczy, potem leżę przy włączonym świetle – w końcu decyzja – pora się zbierać – i dzięki temu o 7:45 parkuję już pod” Gilgotką” – a tak w zasadzie to zaraz za nią, bo nie dam się skubać tym złodziejom na 10 zł za powitanie pana w zielonej kamizelce! Pogoda od samego rana bajka – słońce, temperatura ok. 6 stopni na plusie. Kupuję karnet i szybko lecę na moją ulubioną „7”-kę. Tory pod pierwszym orczykiem Solisko-Suche szklą się i są trochę oblodzone, ale nie ma żadnej tragedii –a na Suchym wjeżdżam do bramek z volleya –praktycznie pusto. Biorę patyka pod tyłek – chodzi tylko prawa nitka orczyka a panowie z obsługi przez następne 2 godziny z karą i koszem zbierają śnieg i łopatami uzupełniają a następnie nartami ubijają braki w śladzie lewej nitki orczyka – patrząc na to wszystko już im współczuję - trochę karkołomna robota ale dzielnie idą z tym koksem lecąc od samej góry. Z rana trochę wieje i początkowo zaczynam się zastanawiać, czy pod kurtką lekka, pierwsza warstwa i softshell to czasem nie był zły pomysł, ale to tylko z początku miałem takie wątpliwości:tongue: Po wjeździe na Halę od razu uderzam na 7-kę –a tam miooooodzioooo – świeży sztruks zmrożony, twardy – narty same idą lewa,prawa chrupiąc przy tym po śniegu przyjemnie – jadę tak aż do samego dołu. Ostatni dolny odcinek Suche-Solisko całkiem ok, ale jakoś dzisiaj mnie tak nie bawi, więc wjeżdżam tym razem do samej góry Małego Skrzycznego i zjeżdżam czerwoną 7 do Suchego. Po czasie coś mnie ta 7-ka w końcu przestała aż tak rajcować, więc wjeżdżam na górę i tym razem niebieska 4 – baaaajerrr – tak samo – super warunki i nic tylko góra-dół, góra dół – i tak ciągle. Trasy do Czyrnej ogrodzone i z tabliczkami, że zamknięte. I tu jedna uwaga odnośnie 4 - piknie-ładnie, ale wariantem przez 4a – za którymś już razem przy rozwidleniu na 4 i 4a myślę sobie – a tym razem 4 – bardziej z prawej strony – jadę, skręcam i ……… wyskakuję na łąkę! – lekki pasek śniegu przy skraju a tak poza tym to polana - szybko staram się ratować jakoś ucieczką przez las, ale powinni to odgrodzić i puścić ruch tylko i wyłącznie przez 4a, bo tam po prawej to przecież wiosna pełną gębą! Po 9 zaczyna trochę przybywać ludzi, ale kilka minut i jest się znowu na wyciągu. Po godz. 10 panowie uwinęli się ze śladami pod lewą nitką Suche-Skrzyczeńska i ta strona też rusza. I bardzo dobrze, bo po 10 właśnie ludzi dość przybyło i robi się małą kolejka do prawej nitki. Ale Pan z obsługi mówi, że lewa strona uruchomiona została tylko na weekend i od poniedziałku jazda będzie tylko i wyłącznie prawą. Na Suchym zauważam również Pana Stanisława ze znajomymi. Jeżdżę tak przez cały czas, jest super i ani mi się nie chce stopować, ani jeść tylko z góry do Suchego – parę razy 7-ką i znowu 4. Cały czas świeci słońce, temperatura wzrasta i trasy zaczynają puszczać. I dzisiaj po raz pierwszy doceniłem obecność kasku na mojej głowie. Przyznam się – co prawda z mojej winy – ze zbyt dużą prędkością wjechałem w dość sporą muldę – zatrzymało mnie, fiknąłem orła tak, że obróciło mnie o 360 st. i tylko poczułem, jak tylną częścią kasku uderzam o podłoże – wolę nie myśleć co by było, gdybym nie miał go na głowie. Miła Pani pozbierała mój sprzęt, spytała, czy mi nic nie jest i od tego momentu zwolniłem już, bo z każdą godziną muldy stawały się co raz to większe. Przed Płoncynką na środku wywaliło parę dosyć pokaźnych rozmiarów kamorców a zaraz za nią zrobiły się ziemiste placki na śniegu. Ale spokojnie można było to objechać. O 12 zaczyna mnie już zasysać w żołądku, więc na Suchym robię przerwę na jedzenie– przyglądam się ludziom – leżaczki, reścik i pełen luzik w wiosennym słońcu. Od tej godziny do wyciągu Suche-Skrzyczeńska zero kolejek – ludzie już odpuścili i tylko co jakiś czas podjeżdżają osoby, żeby jeszcze sobie powalczyć. Ja po przerwie wróciłem na górę, ale jako że 4 była już totalnie rozkopana to śmignąłem jeszcze 7-ką – tu najgorzej przed samym Suchym – nie jest już tak fajnie na całej trasie, ale sytuacja na pewno lepiej wyglądała niż na zmęczonej 4. Od południa w zasadzie na spokojnie to można było pojeździć na ostatnim, górnym odcinku z Małego Skrzycznego – tam się właśnie pokręciłem, tylko ileż można. Więc znowu 7-ka, ale widzę, że to już dłużej nie ma sensu – wiosna dała czadu na maksa, po 13 na Hali Skrzyczeńskiej , zaraz za bramkami na M.S. już totalna ciapa z kałużą pod nartami – pora chyba kończyć. Ciągnie mnie z ciekawości do COSu, początkowo zamierzałem przejść pomiędzy szczytami, ale jest tak ciepło, że porzucam ten pomysł. Karnet jeszcze ważny, więc zjeżdżam na dół (odcinek Suche-Solisko już bardzo mocno zmęczony), wsiadam do auta i jadę pod COS. Bez problemu z parkowaniem, o tej godzinie kolejek brak, więc wskakuje na 1 odcinek i jedziemy w górę. Pierunie – to na orczyku H.S. – M.S mi się strasznie dzisiaj dłużyło, robiłem cały przegląd tygodnia, ale tu na tym krześle to normalnie można zrobić przegląd całego życia. Po dobiciu na Halę taśma no i żółte bublinki – bajer – wygodnie, szybko – nic, tylko się delektować. Zaczynam od Ondraszka – ten już dosyć zmęczony, a od miejsca gdzie przebiega pod kanapą – miękka ciapa. Kaskada – stromy odcinek dosyć z dużymi muldami, potem trochę lepiej, ale ta pora - jest już po godz. 14 + ta temperatura – jakoś nie sprawia mi to zbyt dużej satysfakcji. Najlepiej trzymał się FIS - pierwszy odcinek najmniej z tych 3 tras rozkopany, a na zakręcie w lewo będącym w cieniu – o dziwo – twardo, ale dość mocno obdrapany¸ więc też trzeba uważać. Potwierdza się info o awarii – na orczyku już tylko same liny, badyle pościągane – ten wyciąg swoje już wyrobił . Na wylocie, gdzie łączą się trasy - dość spoko kamorców w miękkim śniegu a potem to już miękka ciapa aż do samej stacji. Ale przy tej pogodzie i przy tej temperaturze nie można nic więcej wymagać – mamy piękną wiosnę i tyle. Po godz. 15.:30 zjeżdżam już na dół i udaje się w kierunku auta. Wyjazd bardzo fajny, pogoda przepiękna, jakoś mi w SONie bardziej się podobało i tylko czekam, żeby w końcu coś tam na kształt szybkiej kanapy COS-owskiej na samą górę M.S powstało. Jeżeli ktoś chce się wybrać, to polecam z samego rana – wówczas sztruks, twardo, bardzo mało ludzi i po prostu miooodzio – i jazda tak do 12 – 13 – a później już bez kolejek – ale bardzo miękko, muldziasto a gdzieniegdzie też wodnisto i papkowato. Ale i tak fajnie – przecież rok temu o tej porze to na Pilsko już pieszo z buta wchodziłem i o jeździe pod koniec marca można było tylko pomarzyć. SON w tym roku był moim rozpoczęciem sezonu i mam nadzieję, że dzisiaj tym akcentem go właśnie nie zamknąłem:smile:
    9 punktów
  5. Uzupełniłem wszystkie wyniki zawodów oraz klasyfikacje. Znamy już najlepiej typujących w tym sezonie: 1. smiths - 369 2. m-ski - 367 3. darek67 - 355 PS. w związku z tym, że w tym sezonie były problemy z aktualizacja kalendarza pod koniec sezonu przygotowalismy nasz system w ten sposób, że kaledarz FIS aktualizowany jest automatycznie kilka razy dziennie. Sprawdziliśmy w trakcie kilku ostatnich tygodni i działa ok.
    7 punktów
  6. Ponura Czantoria Dziś jednak zdecydowałem się na powtórkę.Pogoda miała być pod psem i taka była,ale w sumie deszcz nie padał,jedynie mgła przeszkadzała.Tym razem pod Czantorią melduję się godzinę później,czyli ok 10.30.Samochodów na parkingu bardzo mało.Co ciekawe,parking niby płatny,ale budki pozamykane i nikt niczego nie pobiera. Czasu nie mam za wiele,więc biorę 2 godzinki za 38,50 zł. Niby nie mało,ale na Nowej Osadzie zapłaciłbym 40 zł. Temperatura na lekkim plusie,ale już na dole czuć,że będzie dość twardo. Wciągam się do góry i obserwuję... tz. próbuję,bo nic nie widzę. Czasem słychać jedynie szuranie jakiegoś narciarza. trasa z krzesełka Dotarłem na górę,czas ruszać.Tylko gdzie?Ruszam na czuja,jakoś przecież dam radę. Miejscami mgła jest na tyle gęsta,że często nie wiedziałem czy już pokonałem tą zwężkę u góry trasy!Dopiero kiedy opuszczam chmurę,zaczynam widzieć gdzie jestem.Mleko utrzymuję się tak od góry do połowy trasy. Czasem przerzedza się już za zwężką. Dziś ludzi bardzo mało,stok mam niemal na wyłączność.Przynajmniej to powoduję pewien komfort,kiedy jadę przez mgłę.To powoduję,że nawet po 12 ciągle można spotkać całe połacie niemal nie ruszonego sztruksu. Warunki na trasie całkiem dobre,ale są fragmenty twardsze u góry i bardziej rozmiękłe u dołu. Jakiś kopców brak,bo nie miał kto ich usypać... :tongue: Jedyny mankament,to budzące się ze snu zimowego minerały spod śniegu. Miejscami wyłażą całymi grupkami. Jednak wystarcza ze dwa przejazdy,żeby utrwalić sobie ich lokalizację i dale bezpiecznie pośmigać. Widać też,że miejscami już mocno stok płynie Najfajniejszy odcinek trasy,to ten dół - tu można pocisnąć.Zazwyczaj nikt mi nie przeszkadza na całej szerokości. Dwie godzinki mijają szybko i czas się zbierać.Idę jeszcze na fryteczki wewnątrz budynku z kasami.Ponieważ porcja 100 gram wydaje mi się być zbyt mała (tak z głowy),to wziąłem od razu podwójną... Efekt?Dostałęm duży,kopny talerz! Jak w Alpach. :cheerful: A teraz koszmar powraca - praca. :frustrating:
    7 punktów
  7. Dzięki za zabawę i gratuluję pozostałym zawodnikom na podium. Ostatnie typowania słabo siadały a niektórzy mocno deptali po piętach (m-ski). Nie byłem pewien do końca czy mi się uda utrzymać fotel lidera, na szczęście się udało:)
    5 punktów
  8. Gratulacje Panowie! Czeka Was wspaniała przygoda. Dla mnie uczestnictwo w WST było jednym z najfajniejszych przeżyć związanych z narciarstwem. Wszystko to dzięki forum skionline. Także do dzieła i liczę na relacje live.
    5 punktów
  9. Będzie okazja aby pogadać o WST i spotkać się, także ja raczej będę. Zapowiadane są dalsze opady śniegu, to warunki powinny być OK.
    4 punkty
  10. Ja również dziękuję wszystkim za zabawę. Gratulacje dla zwycięzcy, mam nadzieje, że w przyszłym sezonie będzie równie emocjonująco Tapatalkiem
    4 punkty
  11. Nie potrafię powiedzieć czy można tej aplikacji używać w celu dowartościowania ,ale widząc że takie przeznaczenie bardzo Cię interesuje sugeruję osobiste przetestowanie I wtedy będziesz mieć pewność czy spełnia Twoje oczekiwania.
    4 punkty
  12. Jeśli chodzi o mnie wnioskowałbym za weekendem 11-12 kwietnia, weekend świąteczny nie dla mnie, rodzinie też się coś należy ode mnie a nie wszyscy śmigają a za tydzień chyba za wcześnie.
    3 punkty
  13. Witam Tak sobie czytam te Wasze relacje i cieszę się, że byłem w tych samych miejscach tydzień później :-) Pogodę miałem podobnie piękną, 2 dni pochmurne (ale bez mgły), 4 dni lampy - szczególnie piątek na Tuxie (na zakończenie) był boski - nawet mi się zaćmienie słońca trafiło na 3250 m. Dla mnie to był również najlepszy dotychczas narciarski tydzień w życiu. Po Waszych obszernych relacjach niewiele mogę dodać - od siebie dodam może tylko to, że piękna była trasa 18 w Zell (na początek dnia dwa przejazdy po sztruksie taką trasą to sama radość i doskonała rozgrzewka :-)), jak również nie zapomnę zjazdu 36 w Gerlos - bardzo fajne nachylenie i trasa ciekawa. O Hintertuxie ciężko coś więcej napisać - może tylko 'trochę' za bardzo zachęcał do szybkiej jazdy :-) Filmik wstawię jak coś zmontuję. Statystyki z SkiTracks: (Ski distance/Total vertical) Hochfugen/Hochzillertal - 44,3 km / 17193 m Zell - 39,4 km / 16112 m Gerlos - 53,3 km / 16849 m Tux 1 - 53,9 km / 19584 m Mayrhofen - 40,5 km / 14880 m Tux 2 - 49,8 km / 19867 m O prędkościach lepiej nie piszę, bo zakładam, że GPS ma zbyt duży błąd - chociaż przy pomiarze speed check na Gerlos akurat GPS niewiele się pomylił zaniżając, hm...
    3 punkty
  14. To może i dla mnie znalazłoby się jakieś miejsce (choćby w bagażniku) bo w końcu trochę dołożyłem co nieco do tego "zdjęcia" Please.
    3 punkty
  15. Znaczy się Janusz też będzie?
    2 punkty
  16. Johny, Johny...... Nie rób mi tego - oczywiście, że dwa (w tym jeden wieczór) ? ?.
    2 punkty
  17. nie wiem do czego mogło ci się przydać ta wiedza ale ten program nie rozróżnia czy wjeżdżasz czy zjeżdżasz ... wiec to jest dobre do biegania czy na rower nie na narty .... Ja używam Ski traks-a i wiem ile wjeżdżam wyciągiem a ile zjeżdżam :wink:
    2 punkty
  18. 11-12 jest dla mnie idealny. Tydzień wcześniej są święta...a tydzień później mam czterdziestkę... ups... wydało się :wink:
    2 punkty
  19. Gwiazda filmowa bardzo się ucieszyła z pozdrowień i przesyła całuski...:eek: Ja jej dam...ja jej dam! :wink: Dzięki Chłopaki za dobre słowa, co do tych, "moich dzieł". Ta ostatnia produkcja była trudna, bo praktycznie nie miałem z czego zmontować tego filmu - za mało materiału, a Wy na stoku zwiewaliście jakoś za szybko...bądź ja źle ustawiałem kamerę - z Harakiri, choć ją skręciłem trzy razy, praktycznie nie ma co pokazać. Cóż - uczę się dopiero.
    2 punkty
  20. No, powodzenia szczęściarze. Wybaczę wam nawet waszą nieobecność na Kasprowym już wkrótce tylko wytestujcie dla mnie jakąś nartkę za wysłużone Black`eye ze wskazaniem na Fisher Motive.
    2 punkty
  21. 2 punkty
  22. Heh, a ja piąty Tapatalkiem
    2 punkty
  23. Z całym szacunkiem...coś się nie zgadza. Smiths ma 388punktów a m-ski powinien mieć o 1 punkt mniej.....ale spoko to tylko zabawa. :smile: Ja Aneta 4 miejsce- najgorsze:smile:
    2 punkty
  24. Ciekawe czy Head powróci do stawki, szkoda że wypadł, moim zdaniem robi w ostatnich latach genialne narty:applause:
    2 punkty
  25. Wczoraj (sobota) pogoda również fantastyczna. Ludzi już trochę więcej niż w tygodniu ale i tak było luźno. Południowa strona szybko przestała nadawać się do przyjemnej jazdy, ale trasy na północy, powyżej Priehyby przez cały dzień były fantastyczne. Dlatego też większość dnia spędziłem na 1, 11 i 7. Jako, że warto było zjeżdżać ze szczytu to jedynie do funitelu był lekki tłok i trzeba było odczekać 5 min. Dziwię się też, że nie uruchomili krzesła Otupne - Lukova, bo przez to zrezygnowałem z odwiedzenia gondolki na Brhliska.
    2 punkty
  26. Ale na tym grillu byliście ze mną i dzięki mnie - so.... ?
    2 punkty
  27. Podnieść się po kontuzji i dalej jeździć na nartach? Skręcone nogi, wybite barki, złamania...jest ciężko - wiadomo. Popatrzcie na poniższy filmik. Jego bohater, E.J. Poplawski - narciarz ekstremalny...uległ wypadkowi (uwaga trochę drastyczna scena z początku), w wyniku którego amputowano mu nogę powyżej kolana. Poniżej historia opowiadająca o wypadku, potem przykrym zabiegu, rehabilitacji...nauce chodzenia, aż wreszcie powrocie na stok... i? Telemark, narciarstwo zjazdowe...ponownie jazda w puchu poza trasą... Super historia o prawdziwym Twardzielu. [video=youtube;c7W3VI7hu5o]
    2 punkty
  28. andy-w napisał jak było dzisiaj w Szczyrku, ja dołączam filmik. [video=youtube;Kuy1a2yY8sg] Pozdrawiam JaroW
    2 punkty
  29. Szykują się nowe inwestycje w Wierchomli: Przed sezonem 2015/2016 - przeprofilowana zostanie trasa główna przy wyciągu krzesełkowym Wierchomla 1. W kwietniu 2016 rozpocznie się wymiana starej powolnej 4-os. kolei Wierchomla 1 na nową wyprzęganą (prawdopodobnie 6-osobową bublinę ).
    2 punkty
  30. To ja zgłaszam kolejnych kandydatów na przyszły rok: Nikogo nie faworyzuję... :wink: :biggrin: :tongue: Mariuszowi i Piotrowi życzę super zabawy,pięknej pogody,oby wyjazd przerósł Wasze oczekiwania!Jak najbardziej zasłużyliście na taką nagrodę! Bawcie się dobrze! :cheerful:
    2 punkty
  31. cz.2 i na szczęście ostatnia Oczywiście z upływem czasu trasa się degradowała coraz bardziej.Jednak jakoś mi to nie przeszkadzało.Pojawił się nawet narciarz na szerokich dechach,coś jak moje Armady.Na te warunki,tak ok. południa,dobry wybór.Mi jednak jeździ się na tyle dobrze,że nawet nie pomyślałem o swoich łopatach.Może moje parametry się na tyle zmieniły,że wyporność Progressorów była wystarczająca,a może coś się przez te lata nauczyłem? :wink: Najlepiej oczywiście trzyma się góra i na pełnej szerokości przetarć brak. Widoczki też niczego sobie. Dojrzałem na stoku dwóch kolorowych narciarzy,a właściwie narciarza i narciarkę.Oboje fajnie zasuwali i się prezentowali.Pierwsze zdjęcie spóźniłem,ale drugie... jeśli ta pani tu zagląda,niech da znać,to jej wyśle fotkę na maila.Oczywiście jeszcze trochę poprawioną. Nigdy nie wiadomo,czy makijaż się nie rozmazał itp... :wink: Jeszcze spojrzenie po południu na trasę - widać,że zmęczona,ale śniegu wciąż dość.Szkoda,że jutro pogoda ma być do du.. bo bym powtórkę zrobił.Tak mnie wciąż nosi... Na koniec moja fotka.Są tu dwie budki,gdzie robią nam zdjęcia.Jedna na dole - siedzi tu pewna pani z aparatem i jak się ją poprosi (tak mi się wydaję) to zrobi nam fotkę na krzesełku przy dolnej stacji.Tak sama od siebie chyba nie wyskakuję przed szereg. Koszt 5 zł,więc nie majątek. Ja skorzystałem z podobnej usługi na górze. Tutaj trza wyłożyć dychę,ale choć widoki lepsze. Ale najfajniejsze jest to,że gość bez problemu zgrał mi fotkę na kartę pamięci,oprócz wywołanego zdjęcia. Więc mogę sobie narobić odbitek,albo wrzucić na Forum: Gość ma automat i każdemu robi zdjęcia,chyba nawet pustym krzesełkom.Później to weryfikuję na górze w swoim kompie.Ja robiłem kilka podejść,jak jechałem sam na krzesełku i później mogłem wybierać.Czy dobrze,to nie wiem,ale jest! Acha! Uwaga! Śnieg topnieje w oczach i na trasie potrafią się pokazać spore minerały.Tak jakby ktoś się wybierał. :smile: Jeszcze ciekawostka: Według Endomondo dziś zrobiłem tyle samo kilometrów co na Nowej Osadzie.Tylko tu jeździłem 3 godziny,a tam ponad 4... :
    2 punkty
  32. W tym roku w dniach 25-26. marca WorldSkitest odbędzie się, po raz drugi, w austriackim regionie SkiWelt. Udało nam się od organizatora otrzymać dodatkowe dwa miejsca. Zaprosiłem już Mariusza (marboru) i jest jeszcze jedno wolne miejsce. W związku z tym, że czasu zostało już mało wstawiam otwarte zaproszenie dla osoby, która chciałaby dołączyć do nas i przetestować nowe modele nart 15/16 w towarzystwie gwiazd narciarstwa alpejskiego. Proszę o informację, czy ktoś jest chętny. Ja pozostawiam sobie prawo wyboru osoby. Z naszej strony zapewniamy: - udział w 2 dniach testów, - zakwaterowanie w pokoju 2-osobowym z Mariuszem, - wyżywienie, - wspaniała zabawę. Po stronie uczestnika zostaje: - dojazd, (pewnie wspólny z Mariuszem) - ubezpieczenie, - dobry humor! Przyjazd do Scheffau 24. marca po południu, wyjazd 27. marca rano po śniadaniu.
    1 punkt
  33. w tym roku na pewno odpadam, ale może za rok a co do noclegu, to czemu szukacie hotelu, a nie skorzystacie np. z Murowańca? Klimat bombowy no i z rana można od razu na stok.
    1 punkt
  34. No jak to tak bez Janusza, nie godzi się ?.
    1 punkt
  35. Pewnie tak, ale to twarde babki są :smile:A tu z facebooka, ze strony Anki: Zwróćcie uwagę na doskonałe tłumaczenie:applause:Pozdrawiam
    1 punkt
  36. Ojoj, znowu :biggrin: Rezerwuje bilety. Czy ktoś ewentualnie dał by rade odebrać mnie gdzieś po drodze? . Pokrywamy oczywiście koszty paliwa. No i jak z nartami, musze wypożyczyć w Zakopcu. Hotel macie coś? Bo jakby co to mam super miejscówkę.
    1 punkt
  37. W pewnym momencie walczysz o przeżycie tego slalomu :biggrin: Wydaje mi się ze jedziesz sztywno, z wymuszona pozycją i nie kontrolujesz za bardzo tego co dzieje się z nartami. Trenuj trenuj! Może ktoś bardziej fachowo podpowie Ci co zmienić i poprawić. Jest tu paru :wink:
    1 punkt
  38. olo...zdążyłem przed expertami forumowymi,ale ja daję Ci 25 lat intensywnej nauki żebyś doszedł do tej 6:biggrin:...a tak na poważnie to nie wrzucaj filmików z Alp bo już na starcie się pogrążasz:biggrin::biggrin::biggrin: Daj sobie spokój z poradami z komputera,jeśli chcesz podnieść swoje umiejętności to wal do dobrego instruktora i w realu ćwicz...jesteś młody to te 25 lat zleci jak z bicza strzelił:smile:
    1 punkt
  39. Mi też pasuję! W robocie też zarezerwuję ten weekend jako wolny... :eek: Jedno pytanie: chcecie nartować 2 dni,czy jeden konkretny?
    1 punkt
  40. Skoro tak, to ja Ciebie pozdrawiam z niskich Sudetów :smile: Ale po powrocie ze Szpindla nic pisał nie będę bo po co :wink:
    1 punkt
  41. Udaliśmy się na ten 4,5 km gigant w celu treningowym(przed Gardenissimą),integracyjnym(poznanie kolegi z forum) i wreszcie sportowo-rywalizacyjnym,choć nas amatorów z Gór Szczęśliwickich dzieli od alpejczyków alpejskich taki dystans,jak i naszego najlepszego alpejczyka na B. od ichniego na H.Nasz najlepszy amator Michał K.pewnie by im stawił czoła,ale pan Dalmazzo,który zaraz kończy 50 lat,na pewno byłby na pudle w MP w Szczyrku... Pewnie pod wpływem prognozy z deszczem organizatorzy ustawili coś między GS i SG,by nie robiły się dziury,deszcz nie spadł,za to przymarzło,więc jechało szybko. Na szczęście miałem w zapasie narty 193/27m. Nasza ekipa,w skład której wchodził wielokrotny mistrz Polski amatorów,trener narciarstwa 1 klasy,jego syn oraz niżej podpisany zajęła miejsca odpowiednio 7,36,DSQ i 11 a więc nie jest łatwo... Jak zawsze nienaganną organizacja,extra atmosfera i tyle... Jeszcze gratulacje dla kolegi Artura (Buenos Aires) z forum za udany debiut w gigancie XXL...
    1 punkt
  42. Kilka strzałów z dzisiejszego Rusińskiego. Ostatnie dwa zjazdy w krótkim rękawku ?
    1 punkt
  43. Po skończonej wycieczce zostało jeszcze trochę czasu, więc szybkie poszukiwanie ski busa i przerzut na drugą stronę Chamonix, do ośrodka narciarskiego Brevent - Flegere. Tu kilka zjazdów i widoki z drugiej strony na Vallee Blanche: Dojazdówkę (niżej) i linię tramwajową (wyżej): jak również cały masyw górujący nad miasteczkiem: Dzień niesamowitych wrażeń. Vallee Blanche oszałamia pięknem krajobrazu i całą otoczką, klimatem czterotysięczników. Nie należy tego traktować jako jakieś wielkie narciarstwo, ani freeride. Technicznie to będzie łatwa niebiesko-czerwona trasa, zwykle rozjeżdżona. Po drodze mija się przysłowiowe kobiety z dziećmi (serio!). Ci "freeriderzy z przypadku" (żeby nie było - to nic złośliwego, fajnie jak ludzie w bezpiecznych warunkach realizują takie przygody) oczywiście zjeżdżają w asyście przewodników - respekt przed białą doliną jest jednak powszechny. Przy dobrej widoczności jednak trzeba by być bardzo nieostrożnym, żeby wpaść do szczeliny, którymi tak straszą. Przy gorszej pogodzie, lub po świeżych opadach, gdy szczeliny są przysypane - sytuacja się jednak zmienia i chyba sam bym się nie odważył wtedy wybrać bez przewodnika znającego teren. Polecam każdemu kiedyś tam się wybrać THE END Ps. partnerem technicznym wycieczki były stare narty <60mm pod butem, narty FR byłyby tak naprawdę przerostem formy nad treścią... Pps. kilka dodatkowych zdjęć z Vallee Blanche, jak również z obszaru Evasion Mont-Blanc tu.
    1 punkt
  44. Ponownie kilka ujęć z Białki Braciszek na Kotelnicy bawi się dalej...dalej świetnie :applause: Rano mróz i super jazda, popołudniu leniwy odpoczynek w Słońcu - dzisiaj nawet zaćmione było :wink: Rano kilka osób jeździ... Później już coraz mniej... Artix - Harakiri? hahaha a to dobre :biggrin: W knajpce można spotkać ładną, samotną Panią... :wink: W Słońcu niestety śnieg szybko znika: I zamienia w cukier. ehhhh wiosna.
    1 punkt
  45. A ja już nie typuję Nie chcę, żeby moi faworyci czuli presję... Zauważyłem, że jak ściągam z nic to brzemię, to dużo lepiej im idzie No chba, że poczuję zew, to wted coś wytypuję
    1 punkt
  46. 18.03 Szczyrkowski SON. Nie odwiedzałem go od kliku lat a w tym sezonie jestem 4- ty raz. O 9 melduje się na hali pośredniej. O tej porze stoki są jeszcze zmrożone, ale równe jak stół. 2 godz na okrągło jazdy po tym „betonie” daje wycisk nogą i skutecznie tępi krawędzie ok 11 robi się miękko i można „odpocząć”. Można pobawić się jazdą na krawędziach mając stok na wyłączność. Tak chwilami miałem stok na szerokości i długości tylko dla siebie. Najlepsze warunki panują na” Julianach” tam najdłużej było twardo. Na golgocie w dolnym odcinku pojawiały się minerały luzem. Czyrna już stoi. Siódemka z hali Skrzczańskiej miejscami przetopy zwłaszcza w dolnym odcinku tak samo czwórka.Z małego Skrzycznego można było zobaczyć za Babią i Pilskiem łańcuch Tatr Jakoś tak polubiłem z powrotem SON .
    1 punkt
  47. Nowa Osada na podwieczorek Piękna pogoda skłoniła mnie,żeby powrócić na ziemie i w miarę bezboleśnie przypomnieć jak to się szusuję w naszych realiach.Jednym z najlepszych "przejściowych" miejsc tego typu to Nowa Osada - jest krzesełko,dość szeroka trasa,bramki bezdotykowe,parking bezpłatny i obok stoku,nawet słoneczko świeciło,niemal jak w Tyrolu... Na miejscu byłem tuż po 16,parkingi oczywiście puste i można sobie wybrać miejscówkę.Szybko zmieniłem obuwie i do kasy.Biorę opcję 16.00 - 21.00 za 40 zł.Raczej tyle nie pojeżdżę,ale to tylko 5 zł więcej od karnetu dwugodzinnego.Jest bardzo ciepło (powyżej +10 st),można by niemal w krótkich spodenkach pojeździć,ale dość silny wiatr odstrasza. Warunki na stoku? Pućtra,czyli fajnie. :wink: Fanie,bo wziąłem Armady. Odwykłem od takiej jazdy,ale szybko się przyzwyczajam i... zaczyna mnie denerwować wolne krzesło. Wiem,jestem nie normalny,ale lubię takie warunki. Pozostałe trasy,czy opcję jazdy,jeszcze dostępne,ale łatwo zniszczyć sprzęt. U góry też jakiś dodatkowy przejazd za drzewkami zrobili.Jest tam też jakaś tajemnicza kopka ziemi - czyżby jakaś nowa inwestycja? Jeszcze trochę z trasy Około 18 miła niespodzianka - ratrakowanie! Najfajniej było wjechać na taki miękki nie ruszony sztruks.Nie jeździło mi się źle,ale to jeszcze poprawiło zabawę.Tym bardziej,że ludzi może 10 - 15 szt. Tuż po zachodzie słońca,diametralna zmiana warunków.Natychmiast robi się zimno,a stok zaczyna zamarzać.Już ok. 19,mimo wcześniejszego ratrakowania,nawet niewielkie nierówności stają się męczące.Czuję się trochę,jak na początku sezonu,na turach na Soszowie,kiedy stok jak zamarzł,tak się jechało... Normalnie zamarzł na kość!Przejechałem raz bokiem po nie ruszonym sztruksie,to już prawdziwy beton był! Cóż,jechać się da,ale nogi obrywają.Kilka fotek z wieczora: Nawet się wyjeździłem.W nieco ponad 4 godziny,zrobiłem ponad 50 km.Całkiem nieźle i czuję to w nogach. Warto było!
    1 punkt
  48. No to się mogę legalnie po pastwić:wink::biggrin: Zawsze podobała mi się jazda kobiet. Zupełnie inaczej niż my. Paula jeździ podobnie jak moja córa - lekko, z taką kobiecą naturalną finezją. Ogólnie wygląda to bardzo fajnie. Jedyne do czego można się przyczepić to jakieś nienaturalne układanie rąk. Powoduje to również takie dziwne "wbijanie" kijków. Jak by to poprawić to optycznie było by świetnie. Co do pewności jazdy to ona przychodzi wraz z przejechanymi kilometrami. A przy tobie myślę, że będzie ich dużo:smile::wink: więc progres będzie szybki. Pozdrawiam
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...