Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 02.04.2015 w Odpowiedzi
-
Poranna tura "Kruca bomba,mało casu",wiec dziś nieco inna forma zabawy.Szkoda mi wydawać kasę na dwugodzinny karnet,który kosztuje na Soszowie 45 zł i tak nie zostanę nasycony,więc czas przypomnieć sobie toury! Po za tym,gdyby siadla pogoda,zawsze mogę zjechać na dół i nie ma za czym płakać. Dziś trochę wolnego z rana,więc już przed ósma melduje się po Soszowem.Parking pusty,stoją dwa samochody,nikt też nie pobiera opłaty parkingowej.No,może powyżej stoją jakieś samochody.Zatrzymuje się tak,żeby mieć jak najłatwiej ruszyć i wrócić z każdego możliwego kierunku.Inne kryterium,jakie stosuję, to stanąć tak,żeby łatwo było się wypakować i przebrać.Jest to dość istotne,kiedy drzwi trzeba otworzyć na oścież,bo narty mają bardzo słuszny wymiar.Najwidoczniej liczyłem na zbyt wiele luksusu - moje to białe, a chodziło mi oczywiście o drzwi pasażera... Montuje sprzęt - nieco wyszedłem z wprawy - i ruszam niebieską trasą do góry. Trasa pięknie przygotowana i rowniutenka,aż nieco żal... Przynajmniej wspina się bardzo przyjemnie.Niestety szybko zorientowanej się, że zapomnialem karty pamięci, wiec fotki ze smarkfona. Wspinaczka poszła sprawnie i szybko melduje się przy górnej stacji krzesełka.Poszedłbym wyżej, ale świeży śnieg przykryl to co już wytopilo i można sobie zrobić "kuku".Ściągam foki i czas ruszać. Na pierwszy ogień czerwona.Warunki super,ale coś krawędzie słabo trzymają, choć Armady były niedawno w serwisie.No ale one na takie warunki totalnie się nie nadają. Może kupie foki do Progressorow? Po drodze na górę,spenetrowalem jeszcze czarną trasę, ale ta umarła dawno temu i nie ma szans... Drugie podejście robię opcją zielono-czerwoną,tak dla urozmaicenia.To też fajna opcja dla tourowcow.Gramoling i ruszam na niebieską. I tu nagle: "FLOF!" * .Nie wiem co się stało, ale jeszcze dobrze nie ruszyłem,a już leże na ziemi.Wyglądało to podobnie,jak gleba Krzycha w Hoch Zillertal,ale nie skręciłem nogi w kostce... :wink: Za to krew się leje,bo skancerowałem nieco memeję.Dokładnie to rozcięta warga i bródka. Nikt nie mówił,że będzie łatwo. Foki Gecko pozostawiają na nartach ślad, który na poczatku potrafi przyhamować i to chyba podstawowa przyczyna.Na poczatku myślałem, że to nos (też bolał) ,ale na szczęście nie. W związku ze "stratami" i uciekającym czasem,wracam do auta i czas wracać do rzeczywistości. Dziś warunki do jazdy znakomite!Jak w środku sezonu! Do tego ludzi niewiele.Jak ktoś się nie wyszalał,to teraz jest okazja. :cheerful: legenda * - FLOF - odgłos upadku zapożyczony z komiksów "Kajko i Kokosz"16 punktów
-
Burza na Soszowie Soszów ruszył ponownie,więc trzeba było to docenić. Po robocie cegła na gaz i kierunek Wisła.Pogoda straszyła,ale z drugiej strony opad śniegu mi nie przeszkadza. Na kamerkach trudno było dostrzec oznaki ruchu... Droga bez korków i nieprzewidzianych przygód.Na miejsce docieram ok 15.30 i ponownie udaję się tam,gdzie optymalnie można się włączyć do ruchu narciarskiego.O dziwo,albo nie dziwo,dziś nikt mnie nie kasuję za parking.Za to mniej miła niespodzianka w kasie.Jeszcze niedawno reklamowali promocyjne popołudniowe karnety,a teraz cicho sza! Nie znajdziecie wzmianki na stronie Soszowa,czy na ich profilu na fejsie!Choćby historii... Natychmiast to wykasowali! A wystarczy napisać,że promocja się skończyła,zamiast rżnąć głupa... Mało fajne takie podejście,jakby ludzie mieli ultra krótką pamięć... Ode mnie żółta kartka! Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem,tylko korzystać z tego co jest.Chciałem karnet 3 godzinny,ale miła Pani informuję mnie,że lepiej mi wziąć opcję od 14.00 do końca działania ośrodka,bo to te same pieniądze.Tak też robię. Jeszcze nie ruszyłem na wyciąg,a już widzę,że będę się przepychał między ludźmi.Jeśli na narty w PL,to najlepiej na przełomie marca i kwietnia!Teraz mam ośrodek niemal na wyłączność i super warunki narciarskie.No to jadymy do góry i patrzymy - raz jest tak: Chwilę później tak: Pogoda niesamowicie zmienna!Raz słońce,raz nawałnica,do tego z błyskawicami i grzmotami.Jakoś tak niepewnie się człek czuję,jadąc krzesełkiem,kiedy widzi i słyszy błyski i grzmoty... Tak więc raz słoneczko i widoki: A później tak: Idzie nawałnica... Efekt nawałnic: No i te kolejki... Podsumowując. Warunki pogodowe dość ekstremalne,ale opady śniegu nie przeszkadzały.Mgły brak.Na stoku śniegu dość,ale po tych opadach śnieg hamujący.Najfajniejszy początek niebieskiej trasy,gdzie chyba nikt nie jeździł,więc po opadach miałem niemal freeride! Ale w sumie jak się ma całą stację do dyspozycji,to trudno narzekać. Pod koniec jeździłem ja i chyba jedna osoba. Niby fajnie,ale jak nie będzie frekwencji,to zamkną,bo dla 5 osób utrzymywać ośrodek pewnie się nie opłaca. A teraz zdecydowanie lepiej można się wyjeździć,niż w styczniu czy lutym. No ale kto kwiecień kojarzy z super warunkami narciarskimi?Pewnie tylko ja...12 punktów
-
Idąc za przykładem Jacka postanowiłem sobie podarować odrobinę luksusu i wyspać się do... :wink: do 7 rano pomału spakować i o 10 ruszyć w jedynie słusznym kierunku, a konkretnie uściślając do Wagrain w Ski Amade.Jako drogę wybieram wariant przez Wiedeń dalej w kierunku Graz i na S6....Normalnie nie opisywał bym drogi a już na pewno nie obfotografowywał, czy prawił o tym że z niej widać ośnieżone szczyty Alp, bo nie jesteście z ciemnogrodu, każdy tą trasę zna i ślepy nie jest:stupid:.Jednak pozwolę sobie na odrobinę arogancji i odstąpię do tej zasady, bo to niespotykany widok jechać 2 kwietnia ponad połowę drogi w warunkach zimowych, a sytuacja przypomina nasze rodzinne krajobrazy, czyli drogowcy zostali zaskoczenie zimą, a w zasadzie to chyba nie zauważyli że ta zaatakowała:eek:. Ja się jednak nie martwię ani trochę mam nową furmankę i jeszcze wczoraj martwiłem się ze z przetestowaniem jej będę musiał czekać długie miesiące do następnej zimy, a tu taka niespodzianka:applause:Nawet fotoradary nie straszne:tongue: Na miejscu też to wygląda jak by sezon zimowy się zakończył i kasztany pochowały już sprzęt do odśnieżania do piwnic i garaży, nie nie jest odgarnięte, ale ja się cieszę i niech tak zostanie:biggrin:Mieszamy kilkaset metrów od gondoli Rote 8ER Wagrain, a to można powiedzieć najlepsza brama do terenów narciarskich górujących nad Flachau Wagrain i ciągnących się aż do Alpendorfu, tak że jutro na pierwszy ogień to:smile:9 punktów
-
Gardenissima 2015 - Val Gardena Gardenissima 2015 z pozycji zawodnika! [video=youtube;AGh7MwkXkUI]6 punktów
-
A nawet dwa filmy... Pierwszy - cóż? Oceńcie sami: [video=youtube;UYmcm5bKvxk] Drugi - to światowy rekord prędkości na rowerze, na śniegu - w Vars. [video=youtube;WpAKB75c0xU] Ottt troszę kontrowersji w ten leniwy, wiosenny wieczór :wink:5 punktów
-
Tym razem opisujemy region Seceda w dolinie Val Gardena. To już ostatni tekst o Sella Rondzie w tym sezonie. Mam nadzieję, że w nowym uda nam się odkryć zakątki Trentino (Val di Fassa i okolice) i Veneto (Arabba i Marmolada). Wstawiłem też dwie galerie zdjęć: Seceda kraina długich zjazdów La Longia licząca 10,5km jedna z najładniejszych tras w Val Gardena Seceda kraina długich zjazdów Seceda kraina długich zjazdów La Longia licząca 10,5km jedna z najładniejszych tras w Val Gardena La Longia licząca 10,5km jedna z najładniejszych tras w Val Gardena5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
rozpoczęcie sezonu 2015 :eek:Rozpoczęcie sezonu 2015 przyszło szybciej niż planowałem:biggrin:W związku z okolicznościami przyrody udałem się dziś z córą do Białki ( obawiając się, że na Rohacach będzie ciut chłodniej i przewiewniej :eek:)Decyzja trafiona w 100%. Rano zastałem na Podhalu piękne słoneczko i skutki świeżej dostawy białego. Kupujemy skipassy na 6 godzin i dajemy na górę. Jest "lampa" i w okolicy 0°C. Kolejka do głównego krzesła Tłumy na trasach Muldy, przetarcia i odsypy ( nie wiem co to tak naprawdę znaczy ale to chyba słowo sezonu) na trasach. Było ratrakowane wieczorem i rano więc na zmrożonym jest warstwa wolnego śniegu – ten problem zanika w miarę rozjechania stoków i działania słoneczka + na górze oczywiście jest lepiej bo zimniej. „Zwiedzam” wszystkie trasy. Trasa 9 na której jeszcze nie jeździłem. Cóż, krótka ale nachylenie OK. W afekcie postanawiam też wyjechać co nieco za siatki – „prawie” jak jazda offpiste Udaje mi się też zjechać po nie ratrakowanej części 6a też. Najfajniej oczywiście jest na obu trasach FIS przy orczyku ( który jest szybszy od krzesełka). Pogoda jest OK – lampa i chwilka śnieżycy i potem znów ok. Dopiero koło 15 zaczynają chmurki gęstnieć ale – jak to powiedział pewien klasyk – nie ma złych warunków …niebieska 8-ka Dajemy do 15:30 i do domku. Powrót – to oddzielna historia jeśli chodzi o pogodę.:eek:Debiut udany – 6 godzin w 1 dniu od 3 miesięcy wystarczyło :stupid:3 punkty
-
ja też w sumie wylądowałem dzisiaj na CzG na wieczornym nartowaniu dzisiaj to w ogóle miałem ciekawy dzień "narcaiarski" :stupid: Ale po kolei. W planach miałem od rana Rohacze i zgodnie z harmonogramem dnia:wink: punkt dziewiąta zameldowałem się tam na parkingu .Słoneczko świeci , kupa świeżego śniegu , trasy wyratrakowane , mało luda , myślę sobie BAJKA . Szybka przebiórka , zapieprzam do kasy , a tu ZONK , na okienkach wiszą kłódki , a ja razem z kilkunastoma osobami czytam taki oto komunikat : z powodu nocnej wichury , została uszkodzona linia elektryczna i stacja narciarska zostanie uruchomiona prawdopodobnie dopiero ok. 14-tej:eek: : . Dopytujemy gościa z obsługi , czy jest jakaś szansa , że wyciągi odpalą wcześniej , a on na to , że szansa zawsze jest , ale on nic nie może obiecać: . Wytrzymałem do 11,30 , w międzyczasie wyszedłem z buta na tą ściankę , na której zawsze robią się muldy , zjechałem raz i stwierdziłem , że dalsze czekanie nie ma sensu . Wracając do domu stwierdziłem , że mój głód narciarstwa nie został zaspokojony , więc nie pozostało mi nic innego jak wieczorne narty na Czarnym Groniu . Okazało się , że był to strzał w dychę . Świeży opad śniegu ( tak ok. 20-30 cm ) pustki na stoku ( jeździło w sumie ok. 10 osób :angel: ) pozwoliło wyjeździć się do bólu po trasie i poza nią . Tak więc dzień narciarsko uratowany:smile: . Ps na Czarnym Groniu zrobił się znowu mega warun , więc z pewnością przez święta tam jeszcze zaglądnę2 punkty
-
2 punkty
-
Cześć Nie wiem jak na Gardenissimie ale w przepisach jest to ujęte nieco inaczej - to nie rajdy samochodowe. :wink: Określony jest czas startu i zawodnik musi się zmieścić w 10 sek w okolicy czasu komendy "Go" (do 5 sek przed i 5 sek po). jeżeli się nie zmieści następuje dyskwalifikacja chyba, że udowodni, że nastąpiło to z winy organizatora. Czyli może wystartować trochę wcześniej lub trochę później - piknięcia są tylko orientacyjne. W slalomie jest trochę inaczej - sprawdziłem. Po komendzie "Go" zawodnik ma 10 sek na start. Pozdrowienia Cześć Wydaje mi się, że nie można w żaden sposób odnosić paru bramek postawionych ku uciesze gawiedzi do profesjonalnie przeprowadzonych zawodów. Pozdrowienia2 punkty
-
Tu mam jeszcze kilka fotek krzesła jednoosobowego które postawiono w miejscu J-bar'a w roku 1962: Pracowało do 1968r. Potem przebudowano je na dwuosobowe ale modernizacja polegała tylko na wymianie krzesełek: Słupy i napędy pozostały bez zmian.2 punkty
-
Coś dalej nie chciało zaskoczyć, ale udało się zamieścić w innej formie. Dodam, że niedzielne wyjście na Kozi Wierch i zjazd z niego nie był w programie szkolenia akurat miałem z kolegą szkolenie z Marcinem Witkiem o godz. 15 dlatego wcześniej udało się zrobić krótką turę, na dość łatwy cel, przez Kozie Perci. Pozdrawiam Tomek2 punkty
-
Cześć Cześć Troszkę inaczej rozumiemy pozycje frontalną. Pozycja frontalna nie jest związana z kierunkiem, który wskazują narty ale kierunkiem jazdy. Może nieco światła rzuci na to krótki tekścik Michała Rażniewskiego: " Demonstruję z upodobaniem śmig. Jest to moja ulubiona ewolucja. Przez całe lata doskonalę ten styl jazdy. A wzorce czerpałem (jak większość polskich instruktorów) od austriackich narciarzy. Wprowadzili oni technikę bazującą na kontr-rotacji i "grze nóg" - czyli po prostu wykonanie śmigu. Długie lata ten sposób jazdy nie ulegał zmianie. Podobnie jak kristiania równoległa nisko-wysoko-nisko. Zapatrzony w tych alpejczyków starałem się jeździć pięknie, elegancko. Całe życie uczyłem się, doskonaliłem - cyzelowałem ruchy. Jak trzeba było zmieniałem ułożenie tułowia. W efekcie jeżdżę tę ewolucję nieco inaczej jak przed laty. Teraz "stoimy" na deskach frontalnie. Nie ma mowy o kontr-rotacji. Ale elegancja została. Tego "nalotu" nie sposób się pozbyć (zresztą, wcale nie chcę się go pozbywać). Nawet w erze nart taliowanych. Te nowoczesne narty pozwalają na wszystko. Nie tylko na jazdę na krawędzi. No i w Programie Nauczania PZN mamy nadal skręt równoległy NW, skręt równoległy ślizgowy. Po krótkiej fascynacji "skrętem ciętym" (niezbędnym w pokonywaniu torów slalomowych) do łask wróciło płaskie prowadzenie nart, przydatne w wielu sytuacjach w terenie, w żlebach, i na dobrze przygotowanych stokach." Myślę, że teraz jaśniejsza będzie różnica. Pozdrowienia serdeczne2 punkty
-
Śmig. Nie będę powtarzał za Mitkiem. Więc dodatkowo - wisisz na górnej narcie, nogi w X, kontrujesz barkami do przeciwskrętu, łokcie za blisko żeber, mniej biodra więcej kolan w skręcie. NW Bez powtarzania. Bardzo, bardzo sztywna góra. Niewielka, ale niepotrzebna kontrrotacja barków w skręcie. Trzeba frontalnej sylwetki i prostopadłego ułożenia. Nadal X-y - górna narta. Ruch nw wymuszony, a nie wynikający z techniki i charakterystyki jazdy. Na "przestrzeni forum" widać, że pracujesz. Powodzenia i pozdrowienia. p.s. podkład muzyczny tez bym zmienił, ughhhh toż to na jakąś potańcówkę country - rodeo :biggrin::wink:2 punkty
-
Jednak będę drążyć temat bo przed 39r nie powstał w Polsce żaden inny wyciąg narciarski oprócz saniowego oraz Kolei Linowej na Kasprowy (Krynicy i Gubałówki nie liczę bo to jest forma tramwaju a nie wyciąg narciarski). W zasadzie to co wkleiłeś właśnie wyjaśnia sprawę, Ten J-bar lift to właśnie ten prymitywny wyciąg krzesełkowy - coś co trochę unosiło trochę wlokło narciarza pod górę. Istotnie było coś takiego zainstalowane w miejscu wyciągu saniowego w latach 50, jeszcze na długo przed sprowadzeniem do Polski Mullera GMD. To potwierdza także p. Marek Baran na Histmagu. Oto ten wyciąg z bliska: Żywe lata 50..! Wygląda na to, że pomijając wyrwirączki i wyciągi zaczepowe bezpodporowe z tzw kluczem i pasem (wtedy nazywane orczykowymi) to właśnie ten J-bar jest pierwszym wyciągiem holującym wysokiego prowadzenia liny z podporami. To jeszcze nie orczyk z bębnami i linką ale taki przedsmak dzisiejszych teleskopówek. Nie jest to jednak wyciąg orczykowy bębnowy o zmiennej długości zawiesia holującego. Ponadto w miejscach obniżenia terenu (śniegu) potrafił nieco unosić narciarza. Jazda na takim wyciągu musiała być mało komfortowa, choć z pewnością szeroka decha pod tyłkiem to nie wąska kotwica. Amortyzacja zerowa. Szarpało to przy starcie choć pewnie zależało to od wysokości. Zapewne podczas startu narciarz nieco przysiadał na "ławeczce" czego nie można robić na kotwicy z linką. Typ J-bar w Europie się nie przyjął. W USA tego było bardzo dużo a wiele działa do dziś. Z J-ami kombinował Constam i z czasem powstała wersja J-bar z linką - taki wczesny orczyk bębnowy:2 punkty
-
Cześć Chciałbym przedstawić parę przydatnych aplikacji na smartfon,który chyba każdy w tej chwili posiada. Pewno większość z was już je ma,ale może się komuś przydać. WebCamera.pl - kamery na żywo-REWELACJA https://play.google.com/store/apps/details?id=com.webcamera.playerv3 iSki Tracker-pomiar tras,szybkość... https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskitracker Endomondo - Bieganie & Rower https://play.google.com/store/apps/details?id=com.endomondo.android iSKI-kompedium wiedzy o stacjach narciarskich...i nie tylko. https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiaustria https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiitalia https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskiswiss https://play.google.com/store/apps/details?id=intermaps.iskislovakia https://play.google.com/store/apps/details?id=com.intermaps.iskipolska itd.... HERE-darmowa nawigacja od Nokii na cały świat.Mapy offline. https://play.google.com/store/apps/details?id=com.here.app.maps MAPS.ME — offline mapy-jak nie ma internetu i się zgubicie w terenie https://play.google.com/store/apps/details?id=com.mapswithme.maps.pro Picasa tool-Narzędzie do programu Picasa-najprostsza i najszybsza metoda udostępniania zdjęć. https://play.google.com/store/apps/details?id=larry.zou.colorfullife WeatherBug-jedna z lepszych prognoz pogody https://play.google.com/store/apps/details?id=com.aws.android Pierwsza Pomoc-nie życzę nikomu,ale warto mieć. https://play.google.com/store/apps/details?id=pl.looksoft.orange.pierwszapomoc Aqua Mail - klient poczty,moim zdaniem najlepszy. https://play.google.com/store/apps/details?id=org.kman.AquaMail A najfajniejsze w tym jest to że wszystko jest DARMOWE.:biggrin: Pozdrawiam i miłej zabawy.1 punkt
-
Wszyscy gdzieś jeżdżą to i mi nie pozostawiają wyboru :tongue: Furka spakowana,no prawie dziewczyny coś tam jeszcze montują : Kawka i pomału grzejemy w jedynie słusznym :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
miejscówka w pierwszym filmie jest czadowa, zreszta jazda tego gościa i ten lot tak samo1 punkt
-
Pierwszy super, a co do drugiego to ciekawi mnie jak dziadek wyhamował... :eek:1 punkt
-
No i Maciuś masz 45tkę, tak jak ja - super masz wiosenny finisz :applause: Brawo! Dobry sezon.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Pozwól, że przywołam w takim razie tekst Piotra Górnickiego, który jest analizą zmian w technice jazdy na przykładzie kanonu niemieckiego i jest zgodny ze współczesnymi tendencjami pomimo, że powstał na interski 2011. "Niemcy przedstawili swoją wizję i dojście do idealnej jazdy na nartach. Ich zdaniem powinniśmy: 1. Od początku skrętu prowadzić narty na krawędziach przez całą długość skrętu. 2. Unikać nacisku na przednią część narty/dzioby nart. Nacisk na narty powinien być rozłożony na całą długość nart, poprzez centralną pozycje w płaszczyźnie strzałkowej. Analogicznie powinniśmy unikać nacisku tylko na tylną część nart. 3. Pozycja narciarska powinna być wolna od rotacji oraz kontrotacji. Powinniśmy prowadzić tułów frontalnie nad nartami, pozwala to na pracę naszych stawów i mięśni pod najmniejszymi naprężeniami z możliwych w jeździe na nartach. 4. Bardzo ważnym aspektem w jeździe jest podstawowy rytm jazdy, który pomaga nam w wykonaniu podstawy skrętu. Rytm powinien być płynnie połączony ze schematem: ZMIANA – KRAWĘDŹ - JAZDA 5. Płynność ruchu powinna nam towarzyszyć w każdej fazie skrętu. 6. Jazda na krawędziach przez całą długość skrętu wymusza od nas łączenia skrętów, wiązania ich jeden po drugim, aby uniknąć w minimalnym stopniu jazdy ślizgowej. 7. Pozycja jazdy na nartach charakteryzuje się szerszym staniem na nartach (pozycja pośrednia pomiędzy poszerzoną a szeroką), a co za tym idzie obniżeniem środka ciężkości. Wymaga to od nas większej siły mięśni nóg, ale z kolei pozwala nam na większe panowanie nad sylwetką w płaszczyźnie strzałkowej, aby nacisk na narty rozkładał się centralnie. 8. W warsztacie przykładamy uwagę na ruch z nóg jako głównej cechy charakterystycznej jazdy na krawędziach. Na tej płaszczyźnie możemy sobie zadać pytania : - jak możemy osiągnąć możliwie wczesny (nie maksymalny) nacisk na narty w trakcie zmiany skrętu. - jak powinien następować krawędziowanie i z nim związana regulacja nacisku nart na podłoże w drugiej fazie skrętu. Prowadzący demonstrując przejazdy, zwracali uwagę na większą agresywność sylwetki, oraz na zastosowanie ich sposobu jazdy w każdym skręcie. Myślę, że jest to może nie rewolucja, ale na pewno ewolucja jazdy na nartach odnosząca się do poziomu najwyższego opanowania jazdy. Odejście od ruchów kontrotacyjnych, frontalne prowadzenie tułowia nad nartami, oraz dążenie do stałego krawędziowania nart w skręcie to główne dowody na ewolucję techniki. Piotr Górnicki" Zwracam uwagę na punkt 3 powyższego oraz podsumowanie co w dość oczywisty sposób tłumaczy dlaczego takiego filmu nie mogę zamieścić. Serdecznie pozdrawiam Cześć Różnicę widzi gołym okiem nawet absolutny laik ale powiedzieć na czym ona polega, które elementy za jakie mankamenty w jeździe są odpowiedzialne i jak jazdę poprawić to już trzeba i doświadczenia i - przede wszystkim - szkolenia. Pozdro1 punkt
-
Ja lubie po ogladać różne filmy nie tylko austryjackich śmigaczy ,choćby z czystej ciekawości , ogladając po sobie zjeżdzających o różnym poziomie widać bez jakiś wielkich latami zdobytych wiadomości jak kto jeżdzi , porównać ze swoją jazda , troche po analizować , a nie tylko czytać elaboraty. Śnieg pada1 punkt
-
Mitku, czy mozesz podac jakis film z poprawna kontrrotacja, podaj czas w ktorym sytuacja ma mjejsce. Bede wdzieczny.1 punkt
-
1 punkt
-
A nie wiecie, czy Pilsko będzie fungało po poniedziału, bo nie wiem, czy urlop mam wypisywać:tongue: - na stronie tyklo info, że od sb. do pn. - takie warunki się zrobiły i później schluss??? - jakby tak jeszcze w kolejny weekend pochodziło - przecież na Miziowej znowu sypie - i tak od 4 dni:smile: P.S. Zadzwoniłem do Jontka - zbyt mała frekwencja na dalsze prowadzenie ośrodka - czyli jednak do poniedziału a później schluss - w takim razie: jeno skitury i jaaaaaazdaaaada na wierch1 punkt
-
Ale wcale mi tego nie musisz tłumaczyć. To jest oczywiste i to chyba wyraziłem. Pozdrawiam.1 punkt
-
1 punkt
-
znajomi organizują w tym terminie wyjazd, jakbyś nie znalazł chętnych, to możesz do nich dołączyć: http://ski-world.pl/index.php/ct-menu-item-9/index.php?option=com_content&view=article&id=145&Itemid=474 byłem w tym roku 2 razy z nimi i polecam, jak co, to kontaktuj się z Rafałem, na stronie znajdziesz namiary.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Cześć Na Planete leci teraz nowy serial: Świat z góry.The World From Above. http://www.planeteplus.pl/dokument-swiat-z-gory_43413 [video=youtube;Sfidg3430dc] Polecam :biggrin:1 punkt
-
1 punkt
-
Kilka informacji o Kolegach z wyjazdu... Paweł dochodzi do siebie, po skręceniu nogi - powinien wrócić po rehabilitacji w połowie kwietnia do pracy... ...a Michał, po powikłaniach pogrypowych jeszcze kuruje się w domu i niestety jest słabiutki - na WZF na Kasprowym się niestety z Młodym nie pojawi :frown:: Johnny, Bumer, KP, Artix - macie od Chłopaków pozdrowienia :happy:1 punkt
-
Powiem Ci tak, tu nie ma co drążyć bo wyciąg jest na 100% z 1938 roku. . Akurat oni wiedzą to najlepiej .1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt







