Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      4 153


  2. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      2

    • Liczba zawartości

      4 615


  3. paolomario

    paolomario

    Użytkownik forum


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      452


  4. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      1

    • Liczba zawartości

      16 752


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.06.2015 uwzględniając wszystkie działy

  1. Kurcze,trzeba by znowu jakąś relację napisać... : Ale może w weekend gdzieś się wybiorę. Kręcę się codziennie po okolicy i robię od ok. 50 do ponad 100 km dziennie.Czerwiec zamknąłem liczbą 1500 km,według Endomondo.Przy czym w pierwsze dwa tygodnie zrobiłem tysiąc,a następne dwa ledwie 500 km. Cóż,nie zawsze jest pogoda czy czas na jazdę.
    1 punkt
  2. Kontrolowana lawina w Norwegii - czy jednak na pewno? [video=youtube;IS-KXIPd5xU] Pokazuje jednak jak niebezpieczne to zjawisko!
    1 punkt
  3. Nikt Ci tyle nie da, co polityk obieca.:biggrin: W ogłoszonym Programie dla Śląska nie ma żadnej informacji o tym, że S1, S69 i A1 mają być przeniesione na listę podstawową. Jest tylko ogólny, nic nie znaczący zapis: "Ze względu na kluczowe znaczenie i rekordowe w skali kraju natężenie ruchu drogowego w regionie, w perspektywie finansowej 2014-2020 realizowane będą następujące inwestycje drogowe ........." Kiełbasa wyborcza dla naiwnych i niezorientowanych.:laughing:
    1 punkt
  4. http://stooq.pl/n/?f=975330 Rząd przyjął program "Śląsk 2.0" - tzw. Program dla Śląska ...W pierwszej grupie zapisano m.in. budowę odcinków ekspresowej trasy S1 od Pyrzowic do Bielska-Białej (w tym część w nowym śladzie na południe od Mysłowic), dokończenie trasy S69 (obwodnica Węgierskiej Górki)....
    1 punkt
  5. Cześć Jedź chłopie byle dalej. Pozdro
    1 punkt
  6. W maju pojechaliśmy pozwiedzaç trochę Szkocję (Highlands z Ben Nevis, Loch Ness itp) i kwaterując pod Edynburgiem pojechałem na tamtejszy sztuczny stok, który (chyba) jest najdłuższym w Europie. Nawierznia z dendixu, czyli standardowe szczotki, ale nonstop zraszane więc jazda bardzo przyjemna. A widok na miasto i morze wprost niesamowity :shocked: :happy: Z zfilmowanych rzeczy to posklejałem do kupy taki filmik:[video=youtube;EpAejoZi14Y] Szkoda, że tylko dwa razy mogłem podjechać na ten stok.Przy okazji pojechaliśmy zobaczyć szkockie góry, które są naprawdę przepiękne a zaraz przy najwyższym szczycie Ben Nevis, na górze Aonach Mor znajduje się stacja narciarska Nevis Range: W kwestii sztucznych stoków to z kronikarskiego obowiązku odnotuję jeszcze wypad na stok w Aldershot, miejscowości, która jest jednymi wielkimi koszarami a sam stok służy(ł???) armii i udostępniany jest cywilom. Obsługuje go ta sama firma gdzie na codzień jeżdżę, wejściówka obojmuje i ten stok więc pojechałem zobaczyć jak tam się jeździ. Wygląda to tak: Na koniec dla porządku, filmik, który wrzucałem już w innym wątku, ale oczywiście tyczący sztucznego stoku, czyli miejscówka, gdzie zazwyczaj zjeżdżam :happy:[video=youtube;xKf7EJ7767I] :happy:
    1 punkt
  7. http://www.bip.cos.pl/bip/strony,0,723-szczyrk COS oficjalnie już ogłosił przetarg na budowe nowego wyciągu w dolinach II. Piszą także o tym na facebook-u na profilu solisko arena
    1 punkt
  8. Dzisiaj zmotywowany dynstasami kolegów wsiadłem na rower i postanowiłem złożyć osobiście życzenia urodzinowe SB. A droga do niego daleka. Jak dojechałem na liczniku było 76km ?. Życzenia, herbatka i w drogę. Jak dojechałem do domu stuknęło ponad 100 km. Mój tyłek nie jest zbyt zadowolony z tak długotrwałego kontaktu z siodełkiem o czym mi co chwilę przypomina ?
    1 punkt
  9. Dzisiaj pokręciłem się trochę po Starym Mieście. Pomnik Mikołaja Kopernika przy Krakowskim Przedmieściu:Plac Zamkowy:Panorama na wschód:[ATTACH]23147[/ATTACH]Wąskie uliczki między kolorowymi kamieniczkami:Barbakan:I widok na Wisły:
    1 punkt
  10. Dzisiaj kolejna rowerowa "eskapada". 19 km w niecałe 1,5 h. Na Pragę przejeżdżam Mostem Siekierkowskim, potem skręcam na Wał Miedzeszyński.[ATTACH]23141[/ATTACH]Potem jadę ul. Kadetów[ATTACH]23142[/ATTACH]Zielona wawerska Warszawa:Dojeżdżam do Płowieckiej i do węzła Marsa. Nigdy się tego skrzyżowania nie nauczę :wink:Niestety musiałem już wracać, bo się ochłodziło. Na Moście Siekierkowskim zatrzymałem się by popatrzeć na Wisłę.[ATTACH]23143[/ATTACH] [ATTACH]23144[/ATTACH]Tuż koło domu:[ATTACH]23145[/ATTACH]Niestety czasu na dłuższą wyprawę nie mam czasu, 1,5 - 2 h max. Na dłużej to po 4 lipca
    1 punkt
  11. Dzisiaj przejechałem się 17,75 km po Warszawie. Myślałem, że uda mi się wyskoczyć gdzieś na zielone, ale niestety pozostała miejska dżungla z nutką zieleni ;)Najpierw jadę Czerniakowską, potem wzdłuż Wisły i wjeżdżam na Most Świętokrzyski.Widok na południe:Na północ:[ATTACH]23118[/ATTACH]I na wschód:[ATTACH]23119[/ATTACH]Nie ma czemu robić zdjęcia [ATTACH]23120[/ATTACH]Jadę na południe, mijając Koszyk NarodowyCoś mi się z siodełkiem stało, więc robię 5min przerwy na siłowanie się z siodełkiem Jadąc, obniżało się, ale jednocześnie tak było dokręcone, że ciężko było odkręcić. Po kilku minutach ruszam wzdłuż al. Zielenieckiej:[ATTACH]23138[/ATTACH]Dojeżdżam do Wału Miedzeszyńskiego i jadę na południe. Po drodze mijam baseny:[ATTACH]23121[/ATTACH]Po pewnym czasie dojeżdżam do zjazdu nad Wisłę. Oto praska plaża:[ATTACH]23139[/ATTACH] [ATTACH]23140[/ATTACH] [ATTACH]23136[/ATTACH][ATTACH]23136[/ATTACH]Zielona Warszawa:[ATTACH]23137[/ATTACH]Na lewą stronę Wisły wracam Mostem Siekierkowskim. Na dole zdjęcia widać taki warszawski "górski" potok :stupid:Zbliża się deszcz, więc czas wracać do domu.Niestety nie zdążyłem przed deszczem, ale narzekać nie będę, bo oczekiwałem go od 2 tygodni :wink:I na koniec mapka trasy
    1 punkt
  12. Paolomario, twój dowcipny komentarz, wzbudził u mnie nawrót pamięci. W dawnych latach minionego wieku (pierwsza połowa lat 70). uczęszczałem do szkoły podstawowej we Wrocławiu (4-5 klasa). I jakimś nieszczęśliwym przypadkiem do naszej szkoły i co gorsza naszej klasy i co najgorsze wśród wybranych i ja się znalazłem - zawitał do nas jakiś dom odzieżowy, czy jakiś producent odzieży "młodzieżowej". Na drugi dzień wytypowani i po uzyskaniu zgody rodziców mieliśmy się stawić w rynku na pokazie "mody" i my w roli modeli, a że ja wtedy byłem jeszcze usluszny i karny, to po namowie mamy stawiłem się o czasie przy wybiegu. Stres był nieziemski. Przebieralnie mieliśmy w jakimś sklepie odzieżowym. Wszyscy dostali jakieś fajne ciuchy i na wybieg. Na mnie jakoś nic nie mogli dopasować ( byłem wtedy mikrego wzrostu - mieściłem się w ostatniej 5 pod względem wysokości i do tego mocno chudy) Wreszcie, któraś z pań wygrzebała dla mnie jakiś beznadziejny, okropny i do tego wielki dres. Wydawał mi się wielkości jakiegoś gigantycznego koca. Ja malutki, chudziutki wyszedłem w tym giga dresie na wybieg. Czas na wybiegu dłużył mi się w nieskończoność. Po zejściu ze sceny szybko przebrałem się w swoje ciuchy i czym prędzej w długą do domu. Zasuwałem z buta z rynku na Oporów, bo bałem się rozpoznania w tramwaju. I tak moja błyskawiczna kariera modela zanim się zaczęła, jeszcze błyskawiczniej się zakończyła. Co za szczęście! Pozdrawiam serdecznie! PS W tygodniu musiałem w szkole stoczyć jeszcze ze 2 bójki w obronie swojej czci i po miesiącu miałem już spokój. Z tymi dresami to ja mam coś na pieńku chyba.
    1 punkt
  13. Góra Żar rowerowa mekka downhillu Góra Żar rowerowa mekka downhillu Dzisiaj postanowiłem na leniucha. Samochodem dojechaliśmy z rodzinką do Międzybrodzia. W myśl zasady "dzień bez roweru to dzień stracony" zabrałem ze sobą swojego rumaka. Postanowiłem zaliczyć alina-a z góry Żar. Wyjazd kolejką , jak nie ja no ale... Na górze napotkałem gościa, którym widzieliśmy się w minioną środę na Szyndzielni, kilka zdań o trasie i niebezpiecznych momentach na niej. Dalej zbrojenie i jazda w dół. Na trasie mokro i ślisko, daję rady choć poziom adrenaliny znacząco wzrasta. Dość szybko i sprawnie pokonuję trasę, aż do ostatniej hopy już na dojeździe pod kolejkę. Nieprawidłowy balans przy najeździe i gleba przez kierownicę .... podczas lądowania. Na szczęście ochraniacze zrobiły swoje i skończyło się bez większych obrażeń. Nadchodząca ulewa skutecznie wybiła mi z głowy kolejne nawroty. Kilka fotek: Pozdrawiam JaroW
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...