Sezon czas zacząć! Aklim dobrze przewidział... :wink:
Niestety nie mogłem być z samego rana,ale za to widok na kamerce utwierdził mnie w przekonaniu,że warto się wybrać.Moi sąsiedzi lubią "łypać",jak coś robię na zewnątrz,więc pewnie pukali się po głowie,widząc jak pakuję narty do auta.Tradycyjnie na fullwypasówkę i do Szczyrku,choć chodziły mi myśli,żeby przejść się na Pilsko.Ponoć przy szczycie ponad 30 cm śniegu.Ale uznałem,że tam potrzeba więcej,żeby było trochę jazdy. Drogi puste, bez przeszkód.Tylko przy przełęczy odrobina śniegu na jezdni.
Na miejsce docieram,jak wspomniał wcześniej Darek,tak po 10.30.Musiałem podwieźć żonę do pracy.Darek już się wspinał z nartami,ale musiał jechać po syna,bo by mu nie wybaczył... Zrobiliśmy sobie tylko szybko fotkę.
Dziś zabrałem narty tourowe,bo wyciąg jeszcze nie działa.Po za tym,chciałem przetestować nowe wiązania i się z nimi oswoić.Uznałem jedynie,że nie będę zakładał fok,bo to nieco bez sensu na 300 metrów podejścia.
Gramoliłem się dość długo,najwidoczniej wyszedłem z wprawy.Pierwsze spojrzenie i od razu uśmiech na twarzy.Śniegu powinno wystarczyć!
Niektórzy już szusują
No to czas na mnie.Kieruję się w stronę nierozjeżdżoną i od razu niezłe zaskoczenie!Tego śniegu,a właściwie puchu naprawdę sporo! Zwłaszcza na moje łopaty warun mega! Szkoda tylko,że tu tak krótko.
Tam gdzie więcej rozjeżdżone,wystają kępki trawy,ale to w niczym nie przeszkadza.Minerałów brak!
Zjechałem,więc czas się wspiąć.Nie zabrałem fok,więc będzie trudniej.Na początku narty ujeżdżają,ale szybko opanowuję technikę i idzie sprawnie.Żeglarze by powiedzieli,że halsowałem.Czasem opierałem się mocniej na kijach i bez problemu.Jeden gość się nawet dziwił,jak to tak narty mi nie ujeżdżają,jak jemu ujeżdżają.Specjalny smar? Jeśli już,to jego brak,bo śnieg łapał narty.czasem natura pomaga.
Kiedy wychodzi słońce,robi się pięknie.Widoki bajkowe,których dawno nie oglądałem.
Zjechałem i podchodziłem łącznie 10 razy.Zrobiłem 6 km - na początek wystarczy.Warunki do jazdy dość dobre,jak na początek.Chętnych nie brakowało i wszyscy byli zadowoleni.
Oczywiście była też telewizja i to nie jedna.Pierwszej ekipie udzieliłem wywiadu,ale zapomniałem spytać skąd są.Chyba z regionalnej.Później pojawiła się Ekipa Teleexpresu - dla nich wykonałem przejazd.Filmowali też moje gramolenie się z wiązaniami.Także dziś uważnie oglądamy programy informacyjne! :
Widziałem też JC,ale już z samochodu,kawałek poniżej Pośredniego.No cóż,najważniejsze media nie zdążyły... :wink: