Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. JC

    JC

    Administrator


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      16 752


  2. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      7

    • Liczba zawartości

      4 153


  3. johnny_narciarz

    • Punkty

      6

    • Liczba zawartości

      8 428


  4. Andi

    Andi

    Użytkownik forum


    • Punkty

      3

    • Liczba zawartości

      638


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 18.12.2015 w Odpowiedzi

  1. Natrafiłem na historię narciarstwa pokazaną w 11 minut. Oprócz starych nart są też pokazane stare wyciągi :cheerful::angel: [video=youtube;kkkNshaIKA8] PS Marboru, mam nadzieję, że nie wrzucałeś tego :tongue:
    6 punktów
  2. Ostatni dzień w stacji Baqueira-Beret w Hiszpanii. Po załamaniu pogody dzisiaj trasy wyglądają tak.
    3 punkty
  3. Moja Żonka na Chopoku była tylko raz i niestety nie miała pozytywnych wrażeń.Niewiele wtedy działało,a tam,gdzie dało się jeździć,warunki były kiepskie - muldy,kopny śnieg i mnóstwo minerałów.Do tego doszedł huraganowy wiatr.Nic dziwnego,że go dobrze nie wspomina i kiedy tylko chciałem jej kupić karnet całosezonowy,broniła się rękami i nogami.Postanowiłem więc,że zrobię jej niespodziankę i zabiorę ją na... Chopok! Do zajęć trzeba było się odpowiednio przygotować,bo chciałem,żeby zobaczyła tą górkę z tej dobrej strony.Najpierw jednak sprawdziłem,czy karnety na gruponie są jeszcze dostępne,bo ktoś pisał,że nie.Jak najbardziej,promocja ciągle aktywna!Wcześniej tak niby bez powodu założyłem jej konto na Gopassie. No to jeden problem rozwiązany. Ponieważ ostatnio miała sporo wolnego w tygodniu,sprawdziłem prognozy,kiedy możliwe będzie jakieś okienko pogodowe i jest!Padło na dzień wczorajszy.Sprawdziłem nie tylko czy będzie słonecznie,ale też możliwie bez wiatru. Pozostało poinformować moją lepszą połówkę i przygotować sprzęt. Zaplanowaliśmy wyjazd przed 7 rano,bez żadnej napinki.Wstawanie zawsze ciężko idzie,ale wszystko poszło zgodnie z planem.Podróż przebiegła bez żadnych niemiłych przygód.Nie było korków,czy innych niemiłych niespodzianek.Tradycyjnie,za Zubercem,na przełęczy,droga w standardzie białym.Za to już tam było widać,że pogoda faktycznie będzie bardzo przyjemna. Na miejsce dotarliśmy o 9.30.Ten najwygodniejszy parking na Biela Put już zamknięty,ale na pozostałych pusto.Gramoling przebiegł sprawnie,choć moja Żonka dawno nie jeździła na nartach.To miał być początek sezonu.Pierwszy spojrzenie bardzo przyjemne. Szybko do kasy po tymczasowy gopass i ruszamy.Na rozruch bierzemy tą mega łatwą trasę 13.Dla Żony jest super.Warunki?Bardzo twardo i lodowo,ale tu to nie problem.Dla mnie nawet zaleta,bo się jedzie.Za to na jednym boczku twardo,ale bez lodu.Żonka się rozruszała,więc mała konsumpcja napojów i ruszamy na zwiedzanie.Wszystko podporządkowałem mojej wybrance,więc jeździliśmy tylko łatwymi trasami,bez żadnego pospieszania.Ruszyliśmy z Biela Put krzesełkiem do góry,następnie łącznikiem 5a i do niebieskiej piątki.Warunki dobre,ale najbardziej zwracały uwagę ogromne zwały śniegu na trasie pod gondolą.Jestem pewien,że uruchomią ją na weekend. Po drodze na "5" były włączone lance,pod którymi łapały narty i Żonka się nieco zdziwiła.Nie dość,że miała prysznic,to jeszcze tak złapało jej narty,że ich wyrwać nie mogła.W sumie zabawnie... Dalej na "5",która była fajnie zrobiona i nawet lodu niewiele.Do tego dziś umiarkowana frekwencja.Żonie się spodobała.Ale nie tylko trasa,same widoki już stąd są całkiem przyjemne. Przy okazji dostrzegłem,że już ratrakują nieczynny dotychczas odcinek 11 FIS.Więc pewnie na weeken też go uruchomią.Tak po za tym,to śnieżą ostro! Jeszcze nie wszystkie trasy,ale i tak serce się raduję. Po zaliczeniu "5" ruszamy pod Funitela i ciśniemy na szczyt.Żonka czymś takim nie jechała,więc to dla niej też atrakcja.Tam podziwianie widoków i sesja zdjęciowa.Widoki jak zwykle boskie! Strona północna niemal bezchmurna,za to południe przykryte kłębiastą pierzynką.Niby jedna góra,ale jakże inny klimat po obu stronach! Dodam jeszcze,że na szczycie wiatr bardzo słaby,co nie często się zdarza.
    2 punkty
  4. Niż baryczny ze swojej natury nie jest stabilny ,w przeciwieństwie do mocnego wyżu np. syberyjskiego i dosyć szybko przemieszcza się.. Od dobrych kilku dni z Atlantyku przez północną Europę wedrują coraz to nowe niże a na południu Europy stoi ciepły wyż rozbudowany aż nad północna Afrykę . Fatalny dla Nas układ baryczny, ale to sie wkońcu zmieni.Czasami niż zostaje zablokowany od wschodu i zachodu nad środkową Europą przez wyże i jak to jest niż Genueński to mamy ulewy i nawet powódź.Zimą czekały by nas rekordowe śnieżyce. Taka sytuacja niewykluczona nawet tej zimy.Niż musiałby przywędrować z rejony Morza śródziemnego i utknąć nad Łotwą np. i tam się stopniowo wypełnić (zaniknąć). Po jego zachodniej stronie spływało by powietrze arktyczne a od południa na nie wślizgywało sie powietrze ciepłe. Wtedy na południu Polski temperatury około -2do -5 i na dobę 30-50 cm sniegu przez 3-5 dni . Tylko wtedy znowu byłby paraliż śnieżny to może lepiej jak zimy nie ma i juz nie będzie:biggrin::eek:
    2 punkty
  5. Mówisz o tym? [video=youtube;AoBtmzNiI6Q] Pozdrawiam
    2 punkty
  6. A propos jedzenia na stoku, przypomniała mi się taka historia. Był to mój pierwszy wyjazd w Alpy, -Austria. Oczywiście zupełnie inne były wówczas relacje cenowe, znaczy się taki wyjazd kosztował 2 średnie krajowe. Siłą rzeczy oszczędzało się! Skoro oszczędzało się, na stok zabierałem kanapki i polskie soczki. Mój kompan był jakoś przewrażliwiony na tle zachowań rodaków. Krytykował ich, np. za zbyt głośne zachowanie, no i oczywiście za jedzenie swojego jedzenia przy stołach knajp na stokach. Mówił, że to tylko Polacy tak się zachowują. W związku z tym jedliśmy te kanapki gdzieś z dala od restauracji. Pewnego razu pijąc piwo na tarasie restauracji dosiadł się do nas Niemiec z plecakiem, z którego wyciągnął różne mięsiwa, kiełbasy, brot, termosy a nawet ogórki i paprykę. Porozkładał toto na stole, powykładał tacki i zaczął rżnąć plasterki. Za pewien czas dosiadło się do niego jeszcze 3 narciarzy i wspólnie biesiadowali na stole restauracyjnym spożywając swoje jedzenie. Wtedy upadł mit, że swoje żarcie to jedzą w knajpach jedynie Polacy! :smile: MB, powiedz, czemu na stokach sprzedają taką podłą kiełbasę z biedronki po 7 zł za kg? Z chęcią zjadłbym coś lepszego akceptując wyższą cenę. A tak,to boję się abym po zjedzeniu takiego wyrobu kiełbaso podobnego nie merdał ogonem :smile: lub co gorsza, kogoś w nerwach nie ugryzł!
    2 punkty
  7. Pozwoliłem sobie zbadać sytuację w Zakopanem. Prezentuje się to w sposób następujący:KASPROWY WIERCH NOSAL MORSKIE OKO GUBAŁÓWKA GIGANT (??) - chyba tak się nazywają wyciągi pod skocznią WIELKA KROKIEW
    2 punkty
  8. Siedzę w samolocie w drodze do Hiszpanii. Lecę z Krakowa do Monachium, a następnie do Barcelony. Moim celem jest stacja narciarska Baqueira -Beret w Pirenejach. Cieszę się na ten wyjazd ponieważ będzie to moja pierwsza wizyta w tej stacji. Więcej informacji wkrótce
    1 punkt
  9. To znacznie zmodyfikowany i rozbudowany tekst napisany przez mnie parę lat temu. Widząc ciągle na forum te same zapytania, nadzieje i mity pojawiające się w kolejnych postach pomyślałem, że może trochę pomoże on nabywcom zagubionym w marketingowym bełkocie. Co kupić? Zadajesz to pytanie w nadziei, że Forumowi eksperci podejmą za Ciebie wysiłek wyboru i sklecą odpowiedź. Najlepiej konkretny typ narty z linkiem do jakiegoś sklepu albo aukcji. W końcu przecież się nie znasz a do tego nie masz czasu aby się nad tym zastanowić. Ale mam kiepską wiadomość - niekoniecznie jest to dobra taktyka. I dlatego proponuję weź sprawy w swoje ręce! 1. Nie licz, że znajdziesz tu ekspertów, którzy mają objeżdżone szersze spektrum nart. Aby uzmysłowić Ci jak wygląda obecny rynek podam, że w interesującej mnie kategorii szerszych (od 80 mm pod butem) nart tylko firma Voelkl ma kilkanaście "męskich" aktualnych modeli. Mimo szczerego wysiłku udało mi się pojeździć tylko na części z nich. A dużych producentów jest jeszcze kilkunastu a małych dziesiątki. Sadzę, że nie ma już od dawna nikogo na świecie kto by to ogarnął. A dowodem na to nich będzie procedura testów nart - statystyczna z udziałem dużych grup testerów ale... jednorazowa w warunkach jakie się akurat trafiły i tak naprawdę obejmuje może 5-10% głównej oferty. 2. Na szczęście narta jest znacznie mniej ważna niż Ci się wydaje. Już but jest zdecydowanie ważniejszy. Ale najważniejsze są umiejętności. Na każdej narcie można wszędzie zjechać choć w określonych warunkach zdecydowanie lepiej jeździ się na jednych jak drugich. A ponieważ to wątek o doborze nart to skoncentruje się na doborze nart do warunków i predyspozycji narciarza. 3. Producenci namnożyli wiele bytów niepotrzebnych. Kategorie, podkategorie, narty męskie i kobiece. Uprośćmy tę nadmiernie rozbudowaną taksonomię. Pomijając narty "specjalistyczne" możemy podzielić je na: - slalomowe (czyli krótkie i mocno taliowane) - gigantowe (dłuższe i mniej taliowane) - freeridowe (jeszcze dłuższe, zdecydowanie szersze i mniej taliowane, już oblgatoryjnie z rockerami) Do pierwszych zaliczylibyśmy więc narty SL z grupy race oraz całą grupę allround i pewnie cross, do drugiej GS z grupy race i całą grupę all mountain. Dla trzeciej jako wyznacznik proponowałbym przyjąć szerokość >90 mm pod butem. Narty pierwszej kategorii powstały z myślą pokonywania skomplikowanego "wymuszonego" toru z częstymi zmianami kierunku, drugie przeznaczone są do jazdy z wielkimi prędkościami po łagodniejszym torze, domeną trzecich jest poruszanie się w nieprzygotowanym terenie. Są oczywiście jakieś mieszańce "międzygatunkowe" - czasem to są ciekawe pomysły, czasem marketing. W ramach danego gatunku produkowane są narty o bardzo różnej sztywności i z różnych materiałów. zapamiętaj więc, że geometria i sztywność to najważniejsze parametry wpływające na wybór nart. 4. Geometria jest podstawowa - z tych trzech gatunków musisz wybrać ten preferowany. Gdybym był złośliwy napisałbym wybierz slalomki i basta! Bo koniec końców (w Polsce) wszyscy je kupują. Wskazania na poszczególne typy są następujące: - jeśli lubisz poranny sztruks a po pierwszych muldach stwierdzasz, że trzeba pójść do restauracji - wybierz narty wąskie z pierwszej lub częściowo drugiej grupy. - jeśli masz ADHD i jazda dłużej niż przez sekundę bez zmiany kierunku jest nieznośna to zdecydowanie wybierz slalomki, wskazaniem też byłyby strome trasy gdzie trzeba kontrolować prędkość, uprawianie slalomu specjalnego i mały boks dachowy - jeśli jesteś demonem szybkości, lubisz ostrą i długą jazdę, realizujesz się za granicą - to gigantki. A jeśli lubisz popołudniową ciapę i zmuldzony stok to te o większej szerokości. - gdy na boisku jeździsz z konieczności bo obok nie ma śniegu to trzecia grupa będzie najodpowiedniejsza. 5. Magiczne R - wszystkie współczesne narty nie mają prostych krawędzi (w rzucie z góry) - ograniczone są łukami o podanym przez producenta promieniu R. Należy to rozumieć następująco na narcie o promieniu R można wyciąć czyste łuki w zakresie ca 0.5 R do R. Czyli slalomka o taliowaniu 12 m umożliwia wykonanie czystych ciętych łuków w zakresie 6-12 m a gigantka taliowana 30 m w zakresie 18- 30 m. Nie oznacza to jednak, że nie można wykonać skrętów o innym promieniu - wystarczy nartę wprowadzić w ześlizg i można obrócić się nawet w miejscu - na każdej narcie. Magiczny promień traktuj jako daną pomocniczą i się nim nie przejmuj. 6. Związek geometrii z warunkami i stylem jazdy. Jazda na krawędzi (cięta) zmieniła bardzo sposób budowy nart. dawniej narty były sztywne i było to korzystne, teraz podczas skrętu ciętego z definicji narta jest silnie wyginana (o czym de facto pisałem powyżej) więc musi być elastyczna (stąd konstrukcja sandwiczowa). Z drugiej strony elastyczna narta ma dużo wad - podatność na nierówne podłoże, wchodzenie w drgania przy dużych prędkościach, nieprzyjemną właściwością nart mocno taliowanych (wąskich w środku i z szerokimi przodami) jest wrażliwość na momenty skręcające czyli sytuacja gdy środek jest zakrawędziowany, a przód leży płasko. Podsumowując to chciałbym podkreślić więc, że sztywność narty jest kompromisem powinna być taka, że potrafimy ją wygiąć gdy chcemy a nie powinna sama być zbyt podatna. Hmmm, czy nie jest to coś podejrzanego - raz elastyczna a raz sztywna. Sam to odczułem jak przesiadłem się przy mojej niewielkiej wadze na sportową SL - mogłem zjechać z każdą prędkością nawet ze stromych stoków ale "straciłem" całkowicie wigor jaki miałem na poprzednim "sklepowym" modelu. Ale jazda na krawędzi to nie jest jedyna technika narciarska a jadąc ześlizgiem są wyraźne korzyści z narty mało podatnej. Proponują założyć sobie na próbę starą prostą dobrą dechę o konkretnej długości i zobaczyć jak pięknie te narty się sprawują w takiej jeździe. A jeśli uważasz, że dotyczy Cię tylko jazda cięta to albo jesteś zawodnikiem albo jeszcze nie jeździsz. Podsumowując - krótkie, mocno taliowane narty to mocno wyspecjalizowany sprzęt i warto go kupić mając pełną świadomość tego z pełną odpowiedzialnością napiszę, że dla przeciętnego narciarza promień >16 m jest wystarczający a umożliwia wykonanie zgrabnych lekkich i wystarczająco sztywnych nart 7. Co to znaczy krótka, długa narta? Teraz to proste - krótka to poniżej wzrostu, długa powyżej. 8. Dobór długości nart. Zamiast zmuszać nas wszystkich do ciężkiego wysiłku intelektualnego proponuję skorzystać z kalkulatorów. Najlepiej z dwóch, trzech opartych na różnych parametrach (waga, wzrost). Część kalkulatorów podawanych przez producentów skierowuje nas czasem do zbyt krótkich modeli dla "dużych" narciarzy bo firma nie ma odpowiednich modeli (tak było np. w przypadku Kaestle). Najogólniej nart krótkich należy unikać niezależnie od propagandy uprawianej przez sprzedawców (chyba, że jest to absolutnie świadoma decyzja fana SL). zawsze zaś polecę narty +5-10 cm 9. Szerokość nart. W jeździe na krawędzi na twardym podłożu lepsza będzie narta wąska (bo mniejszy mimośród i szybsze przerzucenie krawędzi). za to w warunkach miękkich ta szersza. Ponieważ jednak na twardym i tak każda narta spokojnie da sobie radę to zysk z wyboru szerszej narty może być duży. Pod jednym wszak warunkiem, że masz zamiar śmigać po odsypach czy na topniejącym stoku. A jeśli tak jest to 80 mm jest dla Ciebie! 10. Sposób montażu wiązań - rzadko poruszany a bardzo interesujący temat. Różne typy nart mają bardzo różne punkty montażu wiązań - w nartach SL zdecydowanie najbardziej do tyłu. Taki montaż zakłada nisko pochyloną maksymalnie do przodu sylwetkę i jazdę na krawędzi. Taki montaż jest bardzo niekorzystny we wszystkich innych zastosowaniach narciarskich dając niezrównoważony moment obrotowy, kiepskie są w śmigu, skokach, obrocie przez piętę. dla odmiany montaż z TT (fun park) daje narty nadskrętne, ale zdecydowanie wolę go od tego pierwszego w zastosowaniach "uniwersalnych". Uff geometria za nami. 11. Dobór sztywności nart. Tutaj występują dwie szkoły. Część forumowych kolegów i koleżanek wychodzi z założenia, że sztywna narta jest zawsze lepsza od bardziej podatnej i lepiej mieć tą lepszą. Ale inni uważają, że nie należy przesadzać i początkujący powinien wybrać modele umiarkowane. Skłaniałbym się do tej opinii - jeśli nie masz zbyt wielu kilogramów i dynamiki. W sztywności nart łatwo się zorientować po cenie. Czym droższa tym sztywniejsza. A na poważnie to w slalomkach grupa race jest sztywniejsza od allround. W pierwszej idą po kolei komórka, pierwsza sklepówka, druga sklepówka. W nartach gigantowych jest podobnie ale w grupie szerszych all mountain można trafić też narty bardzo sztywne. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że twarde narty są odpowiednie na twarde warunki a miękkie na miękkie (pod warunkiem spokojnej jazdy). Jeśli jesteś wysportowany, ambitny i ciężki wybierz narty sztywniejsze. A jeśli nie lubisz się przemęczać a ewentualny lód przeczekasz w knajpie to miększe. Ale w każdym wypadku unikaj nart "dla początkujących", "wybaczających błędy", "łatwych" - to propaganda producentów, którzy raz chcą Ci sprzedać badziewie aby za rok sprzedać narty dla "średniozaawansowanych" a na końcu normalne. 12. O czym nie napisałem? Lista bardzo długa o roli płyt pod wiązaniami, szerokości piętek i ich właściwościach, bardziej nietypowych taliowaniach, wygięciu nart (camber, rodzaje rockerów), kształcie dziobów. Oddzielnym tematem jest pojęcie narty "uniwersalnej" pod którym to próbuje się sprzedawać zupełnie różne koncepcje (np. narty SC albo AM lub nowoczesne freeridówki z "podwójnym" taliowaniem). Ogólnie wolałbym pojęcie narciarza uniwersalnego a nie narty uniwersalnej... 13. Jak już dokonałeś wyboru gatunku nart, obliczyłeś długość, dobrałeś szerokość i pomyślałeś o jej twardości to najgorszą robotę masz za sobą. Z czystym sumieniem powiem, że niezależnie jakiego producenta wybierzesz to będziesz zadowolony. Przy wyborze konkretnej firmy możesz kierować się następującymi przesłankami: - wszyscy mają Progressory to ja też je kupię - wszyscy mają Progressory to ja ich nie kupię - kolor i rysunek danego typu będzie mi pasował do kurtki - na nartach tej firmy wygrywają w PŚ - ich narty są robione ręcznie (WOW - pewnie strugane siekierką) - nie mam zamiaru kierować się ww przesłankami i poszukam okazji A ponieważ się nie znamy to naprawdę, choćbyśmy chcieli, to nie wybierzemy dobrze za Ciebie - chyba, że wypełnisz 100 stronicową ankietę psychologiczną. Pozdro Wiesiek
    1 punkt
  10. Cześć, Natrafiłem na promocję w biedronce na kamerkę sportową GoPro Hero , którą sam użytkuję i jestem z niej zadowolony. Kamera posiada podstawowe funkcje, do filmowania na dworze nadaje się wyśmienicie, taką kamere teraz możecie kupić w cenie 399 ! uważam że jest to spora obniżka i warto kupić http://www.biedronka.pl/pl/product,id,15247,name,kamera-sportowa-gopro-hero-chdha-301
    1 punkt
  11. DAWNE stare schronisko drewniane na PILSKU - HALA MIZIOWA i żurek na swojskim zakwasie z jajkiem i kielbasa ......... teraz zburzyli i zdudowali jadłodalnie bez klimatu ...plytki itp ..
    1 punkt
  12. Mało który samiec by się do tego przyznał. Szacun. Pozdrawiam.
    1 punkt
  13. Ale nie myśl,że ja taki mądry jestem.:smile: Gdyby nie Kasia,która przysłała mi tę fotkę z podpisem,że to Sarka,to tyle bym wiedział co i Ty.:stupid:
    1 punkt
  14. A za co mam się gniewać. Warunki mam świetne, jak na pogodę, którą mamy. Ponad 130 km tras. Piękna pogoda. Super jedzenie. Mam marudzić? Jeżeli na Chopoku jeździsz po naturalnym śniegu, to szacun.
    1 punkt
  15. bylo, bylo, z mojej reki :tongue:
    1 punkt
  16. Bez blokady Atlantyku jest to niemożliwe.Na Atlantyku musi rozbudować się południkowo silny stacjonarny wyż z centrum w okolicy Irlandii co zablokuje napływ ciepłych, atlantyckich mas powietrza na wschód.Według ,,rozdania'' GFS z godz.00:00 taka sytuacja baryczna zacznie się tworzyć 2-3.01.16. Mroźna zima od 05-06.01.16? Przynajmniej 7-10 dni ??? Na razie to ,,wróżenie z fusów''
    1 punkt
  17. Lata 50. Chyba tego filmiku jeszcze nie było. Nie chciałem zakładać nowego wątku, więc wstawiam tutaj. Popatrzcie, jak niektórzy trzymają kijki - z przodu, żeby rozganiać narciarzy, którzy stoją na drodze :wink: [video=youtube;WtR_k4mYsXc]
    1 punkt
  18. Nasza sąsiadka Sarka Zahrobska.:laughing:
    1 punkt
  19. To pozwól ,że ja ci przypomnę.:laughing: Koniaków-Ochodzita,gulasz z baraniny.:applause: Mlaskałeś aż cały ekran był wilgotny.:wink: :tongue: Jeśli zaś chodzi o mnie to mam takie pokłady zapasów na sobie,że nie rozpasam się w poszukiwaniach dobrego jadła w czasie nartowania. I jak chodzi o nasze rodzime stoki to mam tak jak kolega MOSTOSTAL.Wystarczy mi kiełbaska na tekturce czy też ten oscypek z grilla. Tylko gdzie ten MOSTOSTAL kupuje porcje kiełbaski za 5 zł.??? : :crazy:Może nam zdradzi. Chyba "za starej Polski" na Dolinach jak jeszcze Muller funkcjonował.:biggrin:
    1 punkt
  20. Takie fotki mnie za Schladminga docierają :smile:
    1 punkt
  21. Czas na południe Po sesji była konsumpcja w Rotundzie,ale ograniczyliśmy się do oszukiwanych węglowodanów,czyli frytek.Popatrzyłem w menu i nieco zbladłem.Gulasz: 10,80 ojro! Jak wcześniej gdzieś wspominałem,w Alpach płaciłem zazwyczaj 6,5 ojro.Chyba trochę przesadzają z tymi cenami. Wcześniej,na dole,za cole i małe pifko zapłaciłem 5,20. Jednak na naszych stokach jest zdecydowanie taniej. Mniejsza o to,ruszamy na południową stronę. Żona czarną nie zjedzie,a niestety "Panorama" jest jeszcze nieczynna,więc w dół jedziemy gondolką. Chyba po raz pierwszy tak jadę,ale dziś wszystko ustawione pod Żonkę! Taką gondolką też nie jechała,więc musiałem poinstruować,gdzie wkładamy narty itp. Wyjście z peronu trochę niewygodne,bo sporo schodów do pokonania.Nie jest to dla mnie problem,ale Żonka już bardziej się męczyła.Przypinamy narty i ruszamy najpierw czerwoną 31 i dalej 34a,żeby ominąć najtrudniejszą ściankę.Warunki bardzo dobre,mimo,że jest już blisko 15.Trasa poniżej krzesełka zamknięta i tu się zastanawiam: jak oni transportowali narciarzy z parkingu i z powrotem? A może tam jest wyżej jeszcze jakiś parkplatz? Ponieważ już późno,wsiadamy na krzesło i wciągamy się do góry.Dalej na gondolkę i na szczyt.Jeszcze krótkie spojrzenie,na Funitela i w dół.Nie chciałem,żeby Żonka męczyła się po nieprzygotowanej jeszcze trasie. Spod Funitela na Biedronkę,bo też chciała się nią przejechać i na Biela Put.Kiedy dotarliśmy na sam dół,wybiła już 15.30,czyli koniec jazdy. W sumie już byliśmy nasyceni,choć jakiś wielkich hektarów dziś nie zrobiliśmy.Planowałem tak ze 4 godzinki,a wyszło 6! Mimo to,Żona dziwiła się kiedy to zleciało? Co najważniejsze,podobało się! Tylko mi nie zabardzo spodobało się jej pytanie po dzisiejszych wrażeniach: jak tu masz tak fajnie,to po co jeździsz w Alpy? :eek: No i jak to jej wytłumaczyć... :wink:
    1 punkt
  22. PANIE MITEK - narty do wysokości wzrostu to zawodnik w klubie.. tu mówimy o dziecku do nauki. mówimy o narcie optymalnej czyli minus 10 do 15 cm ... W DIMBO szkolimy najpierw na krotszej a w miare postepu dluższa, ale nigdy do wysokości wzrostu do nauki.
    1 punkt
  23. Cześć Sezon pożyczamy a jak zacznie ogarniać to do wzrostu i nie są to narty na 3 lata tylko umożliwiające konkretny postęp. Na nartach za krótkich trudniej jest zachować równowagę, większość ewolucji wymaga znacznie więcej siły i jest mniej skuteczna. jazda po nierównym jest znacznie trudniejsza itd.itp. Pozdrowienia
    1 punkt
  24. Z tego co pamiętam, to kolor auta chyba taki sam?... Na nartach, to też Ty? :biggrin:
    1 punkt
  25. brakuje jeszcze ważnej informacji -czy jest szczupły czy ma nadwagę ....czy jest bardzo sprawny ,czy zwinny. Nie znamy jeszcze płci dziecka .nie wiemy czy jest bardzo odwazne.Do pierwszych kroków stosuje sie krótsze narty ,wtedy dziecko latwiej ustawic naty w pozycji pługu.. TATA chce kupic narty 110 cm aby słuzyły na - 3 lata. Czy kupujemy buty wieksze o 2 numery. NArty powinny siegąc do brody wiec moze to byc nawet 90 do 100 cm a po roku w komisie wymieniamy na dłuzesze.Najlepsza rada - mieszkasz w TYchach wiec podjedz na BIAŁY KRZYZ w Szczyrku i wez mu na godzine 90 cm a potem zobaczysz i dasz 110 cm...a wyjdzie na to że idealny to moze byc 100 cm ...wynajem nart cena 25 zł za cały dzien. wiec nie stracisz za wiele a po stylu jazdy dziecka dokonasz dobrego wyboru.
    1 punkt
  26. Taka ciekawostka - w stacji Baqueira - Beret naśnieżanie jest tylko na kilku głównych trasach. Pomimo tego jeździmy. Naturalny śnieg! Można powiedzieć rarytas
    1 punkt
  27. 1 punkt
  28. Dzisiaj w Pirenejach jest załamanie pogody. To my lubimy takie załamania
    1 punkt
  29. Pierwszy dzień udany. Otwartych jest ponad 130km tras z 155. Warunki dobre. Śniegu, jak na pogodę jak panuje w Europie, sporo. Ośrodek bardzo fajny, bardzo rozległy. Przypadnie do gustu lubiącym "wycieczki" narciarskie. Teren bardzo urozmaicony.
    1 punkt
  30. Dzień dobry. Dużym plusem jeżdżenia na nartach w Pirenejach jest to, że rano można się wyspać, a po południu dłużej pojeździć na nartach. Jest 7:30 a tutaj, w stacji Baqueira - Beret jeszcze można podziwiać gwiazdy. Mimo kiepskiego początku zimy w Europie tutaj udało się przygotować 130 km tras.
    1 punkt
  31. 1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...