Ranking
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 22.01.2016 w Odpowiedzi
-
15 punktów
-
11 punktów
-
Dzisiaj Pilsko x3 Poza trasami fajnie dużo śniegu momentami po kolano, fajny puch... tylko dalej bez podkładu zjazd jest do poziomu ok 1300m, ale i tak sporo drzew nie przykrytych trzeba uważać. fot. Szymon Rochowiak Pozdrawiam Tomek9 punktów
-
Białka Tatrzańska KotelnicaMiałem możliwośc pojeżdzić cały dzień na Atomikach 3.0 XT krótko ...wiem że chce kupić te narty :biggrin: więc w środę zawitałem na jednodniowy wypad na Kotelnicę do Białki. Podhale przywitało mnie temperaturą minus 19 stopni w Zakopanem o godzinie 7 rano , nie spodziewałem się takich temperatur , w Białce o 8 rano było minus 11 stopni w ciągu dnia temperatura maksymalna minus 6 stopni.Wiele osób na tym forum szydzi z Białki ja tam bywam przynajmniej raz w roku i zawsze wracam zadowolony, zaczynając od bardzo dobrego śniadania w Hotelu Bania , przez dobrze przygotowane stoki z duża ilością śniegu , postawienie nowych krzesełek zdecydowanie rozkorkowało Białkę , mimo olbrzymiej masy ludzi da się tutaj konkretnie pojeżdzić , wiadomo że główna kolejka i pasieka to kolejki w szczycie po 10-20 minut a główny stok to jak tor z tyczkami ale już boczne krzesła to praktycznie brak kolejek a czasami to i stok na wyłaczność :eek: nie robiłem zdjęć nie było jakoś czasu cały czas jeżdziliśmy ( pierwsza przerwa po 3,5 godzine) poniżej dwa oblicza białki :tongue:8 punktów
-
Dzień szósty - zabawa. Cz. 2 Nie tylko ja się dzisiaj dobrze bawiłem :applause: Paula w doskonałej formie, pełna sił i chęci do ujeżdżania swoich nowych Rosołów. Mimo sporych opadów - produkcja śniegu na niektórych trasach trwa na całego. Błękit, białe...drzewa... Raj? Trasy pod krzesłami - szerokie, równe, fantastyczne. Niezła miejscówka na zakwaterowanie: W drodze na jedyny, krótki fragment czarnej trasy w Leogangu. Cóż? Jutro z samego rana pakowanie, wykwaterowanie i ostatni dzień na stoku. Po jeździe na nartach bezpośrednio jazda do Polski. Z siódmego dnia na Skicircus relację napiszę już z domu. pozdrawiam marboru7 punktów
-
Dzisiaj udało się po raz kolejny w tym sezonie uderzyć na Słotwiny Arenę. - warun - 5 - równo, twardo ale nie za twardo (naturalny śnieg). - do 10:00 ludzi bardzo mało. Po 10:00 zjechało się kilka szkółek i trzeba było uważać na dzieciaczki. - śnieżą ostro drugą część trasy. Jest szansa, że za niedługo otworzą całą szerokość. - WIELKI PLUS - nad Chatą na Stoku i ostatnią wypożyczalnią został otworzony nowy parking (foto 1). Koniec z ryzykiem mandatu jeśli chce się parkować pod Areną. Polecam! PS. Jutro miał być nasz ulubiony Jurgów, ale patrzę na ich stronie i jest "Zjazd na krechę" jutro...Pewnie znowu padnie na Krynicę, może Wierchomla...7 punktów
-
Dzień szósty - zabawa. Cz. 1 W dniu szóstym dominowała piękna pogoda i zabawa gadżetami. Jazda od 8:30 do 16:30 z kilkoma wymuszonymi w sumie przerwami... Wspaniały dzień, w którym w sumie nie ma się co rozpisywać, poza tym, że jeździliśmy w Leogangu. Takie dni jak ten - to życzenie i marzenie każdego narciarza. Cudownie!!! Tutaj jedzonko, kawka z prądem i przerwy... Większość zdjęć i filmów dzisiaj na trasie pod "starą gondolą" w Leogangu. Zmrożony, równy...ehhh ten sztruksik. No to szuuu... ... Mógłbym tak wiecznie... Fantastyczna zabawa!6 punktów
-
Kielce TelegrafDziś kielecki Telegraf z synem. Młody prawie wyzdrowiał to zabrałem go, żeby też coś z zimy i ferii miał. A warunki dzisiaj w Kielcach były całkiem fajne. Temp. ok. -1,5'c, wieczorem i w nocy spadło ok 10 cm świeżego śniegu, tak że twardo nie było, po jakimś czasie zaczęły się robić małe odsypy i na najbardziej stromej części trasy zaczął wychodzić lód. Jednak nie przeszkadzało to w ogóle w jeździe. Narciarzy na stoku może było w sumie ok 100, tak że były fale, że było dość gęsto, a po chwili pusto. Do wyciągu nie było kolejek i wszystko szło bez problemu na bieżąco. Minerałów, grudek lodu na trasie nie było. W 2,5 godziny zrobiliśmy 18 zjazdów. Dla młodego był to nawet niezły trening. I na koniec kilka zdjęć, dziś tym razem z nowego nabytku kamerki Xiaomi Yi.6 punktów
-
Przed nami ostatni dzień :sorrow:, a za nami:1 Flachauwinkl z Zauchensee + Kleinarl2 Hochkönig (Muhlbach, Dienten, Hintermoos i Maria Alm) czyli Königstour3 Alpendorf, Wagrain i Flachau4 Grossartal (Grossarl + Dorfgastein)oraz dzisiaj:5 Tereny Schladming (Reiteralm, Hochwurzen i Planai)Co do dnia dzisiejszego to pogoda znów genialna czyli lampa, zimno i zero wiatru Ośrodek topowy zasługujący na swoją renomę w tym Reiteralm ze swoimi 3 złotymi medalami. Ludziów nie za dużo a po 12 luzik.Jutro dzieci żądają powtórki z dnia pierwszego a w szczególności Absolut Park i inne rozrywki na Kleinarl. Nie będę protestował bo lubię puste stoki :biggrin: w Sobotnie poranki :angel:5 punktów
-
4 punkty
-
Witam, kilka fotek z ostatniego dnia nartowania w Czarnej G.:smile:, dzisiaj udało się pojeździć trasą A od łącznika :tongue: była mega zabawa:tongue: :wink:Jutro pora wracać ale wiem że jeszcze tu zawitam ale kiedy to nie wiem, może jak będą mieć więcej wody:stupid:, pojeździłem razem z rodzinką dosyć mocno jak na nasze potrzeby, ośrodek fajny każdy znajdzie coś dla siebie:applause:, polecam jak będą warunki bo można fajnie pośmigać:biggrin:, napisałem że pora wracać ale nie do domku tylko w inne miejsce które dla mnie będzie nowością czy fajną to się okaże:wink: ,pozdrawiam4 punkty
-
4 punkty
-
3 punkty
-
3 punkty
-
Nie wiem dlaczego do mnie to pytanie. Ja pomagałem Maćkowi wpłacając na jego treningi. Nie było w moim poście żadnej ironii, cieszę się z każdych punktów Polaków i Polek w PŚ. Czekam z niecierpliwością aż przyjdzie moment kiedy, któryś z naszych zawodników lub zawodniczek zdobędzie je w SL/GS .3 punkty
-
Z moich obserwacji wynika, że najczęściej bez kijków zaczynają jeździć osoby, które uczą się od podstaw już jako dorosłe biorąc przykładowo 1 godzinkę jazdy u instruktora, a potem próbują już samodzielnie sobie radzić. Często jest tak na polskich stokach, że Instruktorzy nie chcą żeby nowi narciarze skupiali swoją uwagę na tym, co zrobić z kijami i przy pierwszym kontakcie z wyciągiem i stokiem po prostu proszą o nie stosowanie kijków. Osoba taka opanowuje jazdę pługiem i skręt po czym uważa że dalej będzie już sobie sama radzić. Kijki nie były jej potrzebne, więc dalej jeździ bez kijków. I tak się to niekiedy utrzymuje latami. Mam zresztą taki przykład w rodzinie.3 punkty
-
Dzisiaj Szczyrk. Na początek trochę ponarzekam. Spadło trochę śniegu i nici z darmowego parkowania w pobliżu kolejki na Skrzyczne, na chodnikach, których nikt nie odśnieża. Zakup karnetu w kasie na osobistego Gopasa również odpada, gdyż nie da się uniknąć nabicia kaucji. Za to na Skrzycznem bajka. Rano jazda w puszku po równiutkiej czerwono-czarnej. Nowa kanapka, również bez zarzutu. Kolejek brak. Koło 11 przenosimy się górą na Szczyrkowski. Trasa łącznikowa nie była ratrakowana więc więcej dreptania, niż zjazdu. Po drodze, na trasie z Małego S. obserwujemy jak ratrak walczy z górą śniegu armatkowego. W Szczyrkowskim w godzinach popołudniowych w bardzo dobrym stanie 7-ka od H.Skrzyczeńskiej do Suchego. Natomiast reszta otwartych tras zamuldzona, szczególnie Golgota. Za to trasa wyciągu pod Golgotą w idealnym stanie. Nie wiem dlaczego zastała otwarta 13-tka na Julianach, skora zjeżdża się po trawie i kamieniach. Powrót z Soliska pod kolejkę na Skrzyczne autobusem: 3 przystanki, koszt 3 zł. Podsumowując dla osób z okolic Śląska, jak ktoś nie chce zjeżdżać cały dzień na okrągło po jednej trasie, to obecnie warto wybrać kompleks COS + SON ze względu na urozmaicenie i ilość otwartych tras. Na krótsze wypady 3-4 godzinne lepiej postawić na Skrzyczne, Szczyrkowski w obecnym stanie śmiało można sobie odpuścić.3 punkty
-
Dzień piąty - kółeczko. Cz. 2 Błękit nieba, przejrzystość powietrza, kontrast na trasach narciarskich - widoczność konturów, muld, odsypów, górek, dołków itd. zdecydowanie poprawia jakość jazdy. Człowiek widzący zachowuje się pewniej, na więcej może sobie pozwolić, jeździ szybciej, kawingowo zamiast dla mnie nudnym śmigiem hamującym. Błękit nieba, promienie słońca w Alpach jednak przede wszystkim to przepiękne widoki... W tle - Hinterglemm: Docieramy na Schattberg West i zajefajnej trasy czerwonej numer 6. Nim jednak nią zjedziemy, mniej więcej w okolice stacji pośredniej, i do knajpki na lunch, robimy małą sesję zdjęciową. O samej trasie oraz o bardzo smacznej i niedrogiej restauracji pisałem wczoraj. A wygląda to tak: Ludzi tłumy :biggrin: Po przerwie powoli kierujemy się do auta, po drodze mijamy równie kameralne miejsca... ..."jadłodajnia" na szczycie Schattberg West - gdyby nie wiało z pewnością byśmy ją odwiedzili (raczej nie przepadamy za tłokiem i harmidrem wewnątrz takich miejsc - preferujemy nasłonecznione miejsca na zewnątrz)... ..."karczma" przy końcu trasy numer 4. Kończymy kółeczko i kolejny dzień nartowania po "cyrku". Kolejny dobry dzień. Pozdrawiam marboru3 punkty
-
Dzień piąty - kółeczko. Cz. 1 Kolejny dzień - piąty. Warunki pogodowe w ciągu całego dnia - zmienne. Temperatura od -5 do -1. Pomysł na ten dzień - kółko po Skicircus począwszy od gondoli w Vorderglemm, Wildenkarkogel, Prundlkopf, Kohlmalskopf, Bernkogel, Reiterkogel, Hasenauer Kopfl, Reichkendlkopf, Spieleckkogel, Zwolferkogel, Schattberg West, Schattberg Ost na parking do samochodu. Wjeżdżamy pierwszym wagonikiem na szczyt, a tu niestety chmura i bardzo słaba widoczność. Pada drobny śnieg, wieje wiatr, kontrast widzenia praktycznie na zero. Z samego rana narciarzy jak na lekarstwo - a my jeździmy po niebieskich trasach - tych, których wcześniej nie zaliczyliśmy. W sumie po drodze z Leogangu do Saalbach wszystkie one wyglądają podobnie. Dzisiaj pod 2, 3 centymetrową warstwą lekkiego puchu zmrożony sztruksik. Każdy przejazd po dziewiczej trasie zostawia za sobą krętą linię zjazdu. Czyż nie piękne są te leśne fragmenty? Przesuwamy się powoli w stronę Saalbach. W nocy wiatr musiał być naprawdę spory skoro jedna z tras, którą jechaliśmy wczoraj została na tyle przewiana, że gospodarze ośrodka postanowili ją zamknąć w części - mowa o niebieskiej 52. W Saalbach przechodzimy przez ulicę, wjeżdżamy gondolą do góry i przemieszczamy po trasach z dnia pierwszego. Docieramy do trasy numer 28, która jest przejazdówką do najdalej położnej części Skicircus za miejscowością Hinterglemm. Docieramy pod czarno, niebieski zjazd oznaczony cyferkami 26, 25. Początek czarnej, w sumie łagodnej jak na oznaczenie tym kolorem - widok z góry: Równo, prosto, szeroko...jakoś tu nudno... Spadamy dalej, pod drugie krzesło w tym rejonie ośrodka - zaliczamy bardzo przyjemną, niebieską 22, 22a i wyciągamy się do góry gondolą. Zmiana pogody. Chmury ustępują, pojawia się słoneczko i to nam się bardzo podoba.3 punkty
-
to jest najgorsze co może być, rok temu boleśnie się o tym przekonałem, a że ja powoli jeździć nie umiem... to dzwon był konkretny. Dzisiaj z rana jak wstałem i zobaczyłem tą lampę to miałem dylemat poważny, czy się na góre nie wybrać, czy zostać na dole Telefon z pracy jednak szybko rozwiązał ten problem Z tego co mi kolega mówił, jazda ze szczytu do Miziowej jest całkiem ok.2 punkty
-
Hej 2 zjazdy na strone slowacka kierunek SW . Do auta przez Buczynke. Od gornej stacji kolejki na Buczynce troche kamieni trzeba uwazac, potem wjazd na Hale spoko, ale 50m ponizej Hali coraz gorzej. Tydzien temu odpinalem tam narty i schodzilem 200m, ale dzisiaj powolutku i ostroznie zjechalismy najpierw po prawej stronie przy 2 armatkach, a ostatnia scianke juz na kreche do Soliska Fotki nie moje , tylko kolegi Pozdrawiam Tomek2 punkty
-
Tymczasem dwóch Polaków zdobyło dziś punkty w kombinacji, M. Bydliński 25 miejsce, J. Kłusak 30 lokata. Nie patrzmy na stratę, ważne są punkty .2 punkty
-
Marcel kłamczuszek, był kiedyś spory wątek o tym jak to konfliktował się z Kostelicem, ale dajmy spokój bo dostaniemy zjebki od fanatyków...2 punkty
-
A ja sobie chciałem poczytać na eurosporcie-onecie o dzisiejszych zawodach i tak to u nich wygląda:\Pierwsza strona: Po rozwinięciu strony: W zasadzie po pierwszej stronie nie chciałem już więcej czytać bo nasi nie startowali, ale coś mnie tknęło.Z drugiej dowiadujemy się, że Maciek Bydliński jest 59, a Jakub Kłusak 63.Doskonała robota "dziennikarska":wink:Pozdrawiam2 punkty
-
2 punkty
-
Kijki przydają się również do odpinania wiązań - nie trzeba się schylać! :biggrin: Trzymając zaś kijki podczas jazdy i na wyciągu, narciarz/narciarka unika dylematu - co zrobić z rękami? Nie dłubie w nosie, nie ogryza paznokci/rękawiczki itp.:tongue:2 punkty
-
W kolejkach do wyciągów, przede wszystkim w niektórych polskich ośrodkach, świetnie się sprawdzają jako broń długa kłująca, natomiast na stoku mogą się przydać w pojedynku lub też w ćwiczeniu techniki szermierki. Należy jednak pamiętać, że nie jest to broń sieczna a jedynie kłująca, więc nie wolno dążyć do skracania dystansu i walki w zwarciu. :laughing:2 punkty
-
A tego to nie wiemy na jakim poziomie leitner porusza się bez kijów.: Czasem można by się zdziwić.:stupid: Nie wiem jak jeździ leitner,ale widuję czasem gości bez kijów którzy wiedzą co robią z nartami czy raczej na nartach. Mimo to jestem za używaniem kijów narciarskich do jazdy na nartach.2 punkty
-
Dzień zaczyna się pięknie. Niebo bezchmurne usiane gwiazdami, dosyć spory mróz... ...dzisiaj będzie zabawa z kamerą w Leogangu2 punkty
-
Cześć Jazda bez kijków - jeżeli nie jest to zaawansowany fun albo jakieś specjalne ćwiczenie - nie jest jazdą na nartach - to niesmaczna karykatura. Kijków się nie używa. Są po prostu naturalnym elementem stabilizującym sylwetkę, pomagającym w utrzymaniu prawidłowego balansu, ułatwiającym czucie podłoża, synchronizującym rytm ruchów itd. Przy wzroście 180 cm optymalne będą kijki 125 cm ale niektórzy będą woleli wyższe lub niższe o 5 cm. Inne długości będą już źle dobrane. Firma nie ma znaczenia na początku. Wystarczy kupić cokolwiek. Na giełdzie jak trafisz kijki używane to zapłacisz pewnie z 50 albo i tyle nie. Sam chętnie bym podarował ale nie mam takich akurat. No i trzeba zacząć się uczyć jeździć na nartach w końcu. Pozdrowienia2 punkty
-
Znajomy był w Kitz po zawodach i próbował... a po próbie poszedł do sklepu po nowe gacie bo się przepaliły :sorrow:2 punkty
-
Na orczyku to jest nic ale,że z własnej woli nie przymuszonej przez nikogo czy też nieoczekiwany zbieg okoliczności.:stupid: Jam ci to uczynił,"nie chwaląc się".:wink: (jak mawiał Pan Zagłoba) Wszędzie był dzisiaj "mega warun",a koło tego orczyka było mega,mega - jak mawia młodzież. W nocy sypnęło kilka centymetrów na urobione przez ratraki trasy.To było coś!!! Około 10:30 zniknęło pełne zachmurzenie i powróciła tradycyjna pogoda z ostatnich czterech dni.:biggrin: Wszędzie chciałem zjechać.Tam gdzie byłem i tam gdzie nie byłem,czyli na te orczyki. Na jutrzejszy poranek AccuWeather przewiduje -22 o 7:00,ale jak dla mnie bardziej miarodajna i ,która sprawdzała się to prognoza z bergfex.at. I tam podają -13,czyli byłoby wszystko w normie.W ramach rekompensaty "dają pełną lampę" już od godzin porannych.:laughing:2 punkty
-
702.2. Bieg zjazdowy charakteryzuje sześć elementów: technika, odwaga, prędkość, ryzyko, kondycja fizyczna i rozwaga (...) 702.3 Trasa powinna normalnie mieć szerokość około 30 metrów. Inspektor dokonujący homologacji decyduje, czy szerokość jest wystarczająca. Inspektor może nakazać poszerzenie trasy. Inspektor może również pozwolić na szerokość mniejszą niż 30 metrów w zależności od linii i ukształtowania terenu o ile obszar przed i za zwężeniem na to pozwala (...) [Tłumaczenie nieudolne własne , źródło : ICR 2015] .. dlaczego Wengen bądź Kitz miałyby nie dostać homologacji? M.2 punkty
-
Wisła-StożekTak sobie wczoraj wieczorkiem ubzdurałem że zacznę dzień od wizyty z samego ranka na StożkuNa miejscu melduję się punkt 8 i co i wszyscy z obsługi jeszcze śpią :No nic dobrze że choć bufet czynny w którym to zaczynam nartowanie przy kominku z herbatąPo kwadransie widzę przez okno pierwszych narciarzy,więc i ja udaję się do kasyKarnecik dwugodzinny i jedziemyPo dzisiejszych opadach przybyło z 10 cm świeżego śnieguA jak się jeżdzi po naturalnym nikomu nie muszę mówić :smile:Oczywiście po dwóch godzinkach warunki się pogorszyły ale jak ratraki wjadą to jutro powinno być b.dobrzeOprócz głównej trasy czynna nartostrada leśna,przyzwoicie niezrobiona :tongue: ale o dziwo moje nartki nie ucierpiały Gdy kończę ok 10.30 jeżdzi może z 6 osób2 punkty
-
1 punkt
-
Bywa że w godzinach szczytu tworzą się małe zatory, ale ogólnie wjazd do miasta bez problemu. Zaś sama droga z Bielska do Żywca, po oddaniu S69, zajmuje góra kilkanaście minut :happy:1 punkt
-
Jasiek ...( nie wiem co za sklep pozwolił chodzić 30 min. ?).... odpowiadam sklep znajduje się na ul. Wał Miedzeszyński w Warszawie, znam też drugi gdzie kumpel kupował buty a mianowicie również w Warszawie po drugiej stronie toru STEGNY tam również z kumplem przy zakupie butów spędziłem ponad godzinę kolega wybierał buty dla siebie nadmienię że 2 modele tylko rozpatrywał. Tu właśnie informacja dla Magdy wybrał buty z fleksem 90 a nie 70 pomimo że zaczynał przygodę z nartami i tego że sprzedawca namawiał go silnie na te mniej twarde rozsądek wygrał.1 punkt
-
Puchar Świata 15/16 Czy to aby nadal jest narciarstwo alpejskie ??? Na takiej trasie holenderscy panczeniści mogą trenować Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk1 punkt
-
Od jutra ruszają wyciągi w górnych partiach Pilska. Powrót na dół koleją szczawiny. Jak informuje nielubiany tutaj portal warunki mogą być trudne.1 punkt
-
Puchar Świata 15/16 Miałem możliwość jeździć po trasie w Wengen i Kitz, z tym że w Wengen jeździłem dzień po zawodach i wygladała mniej więcej jak Streif na tym zdjęciu. Słowo jeździłem jest tu dużym nadużyciem. Raczej ślizgałam się poboczem zgodnie z kierunkiem linii spadku stoku!1 punkt
-
Korbielów - Solisko - Kamienna (trochę BABA) Środa – 21.01.2016 – Korbielów - Solisko - Kamienna (trochę BABA) Wyjazd – Żywiec – 16:00 Korbielów – 16:40 Jazda - 16:45 - 19:30 (odczuwam coraz bardziej bolące kolano ) Kolejka zarówno do kasy jak i do wyciągu - brak. W sumie to opiszę 3 trasy. 1. Prawa strona stoku - patrząc z góry Jak wszędzie w Polsce, gdzie dotychczas jeździłem - twardo, po całym dniu na środku stoku pokazało się twarde podłoże - nie był to może lód, ale jeździło się jak po lodzie, ale moje narty trzymały jeszcze więc nie było najgorzej. Bokami odłożony śnieg, na którym można było się fajnie pobawić Warunki śniegowe bardzo dobre. Brak minerałów. 2. Lewa strona stoku - patrząc z góry Bardzo twardo, dodatkowo grudki lodu - ogólnie warunki dość wymagające, stok dziwnie jakoś przygotowany. Bez lodu. Warunki śniegowe bardzo dobre. Miejscami - pojedyncze, ale dość duże minerały. 3. BABA - tylko górna cześć stoku, aby dało się jeszcze zjechać do Soliska - wieczorem nie ma wspólnego karnetu Warunki dużo lepsze niż na Solisku, śniegowe bardzo dobre, brak minerałów i jakby podłoże mniej twarde, a to przecież kilkanaście -kilkadziesiąt metrów różnicy w poziomie I jeszcze jedna sprawa - Snow Park - wg mnie trochę przegięcie - zagrodzona część stoku, można to było zrobić wyżej, tam gdzie szersza polanka. Podsumowując : Ocena warunków – ogólnie dla mnie – dobre (cały czas chyba liczę na jazdę na naturalnym śniegu i warunki bardzo dobre), na BABIE (górna część) - bardzo dobre Kolejki - brak jakichkolwiek. Armatki – wyłączone, z dołu widać było, że śnieżą Buczynkę. Opad - przez cały czas sypało, co mam nadzieję pozwoli na otwarcie w weekend Pilska Oświetlenie - fatalne, prawa strona stoku ledwie coś tam się świeciło, lewa wyłączona, BABA - tylko górny odcinek - przydałaby się czołówka. Muzyka - musiałem o tym napisać - cieszyłem się, że nie ma kolejki na dole, muzyka jaka było puszczana przez restauracje nie nadawała się do niczego - porażka Kolejny wyjazd - z córką - Świniorka lub Istebna Zagroń1 punkt
-
Tak właściwie w Alpach to jest jeszcze przed "wysokim" sezonem. Swego czasu byliśmy kilka razy właśnie w styczniu, bo większość cen korzystniejsza, a i ludzi sporo mniej :biggrin:1 punkt
-
Ludzi mało, bo to ostatni tydzień przed feriami zagramanicznymi. W ośrodku jak na razie najliczniejsza nacja, to Anglicy. Od zeszłego roku wybieram połowę stycznia na wyjazd i jest ok... ...poza tym Skicircus to 270km tras - narciarze się rozpraszają po ośrodku. Ścianka na opisanej czarnej wg mojej opinii jest porównywalna do tej z Harakiri, a ona ma 75% pochylenia. Fotka w skręcie zrobiona przez Gopro - time laps 0,5 sekundy...i szkoda, że kamera szybciej zdjęć nie robi. Optymalnie byłoby 0,15s ujęcie pełnego skrętu byłoby wówczas dużo lepsze.1 punkt
-
Dzień czwarty - Hinterglemm. Cz. 2 Widok czarnulki z miasteczkiem w tle: Wciągamy się na Schatteberg West i znajdujemy się na wysokości ponad 2096 m npm. Widok jeszcze delikatnie zmącony pozostałościami chmury: Tutaj jedziemy piękną, mega szeroką trasą numer 6. Czerwona, doskonale przygotowana, równa - czego chcieć więcej? Znajdujemy się już na terenie miejscowości docelowej - Hinterglemm. Zachwycające miejsce! Tutaj robimy sobie pośrodku trasy przerwę obiadową w bardzo nasłonecznionej, taniej, z doskonałym jedzonkiem knajpce. Po pauzie ciśniemy w dół, do miasteczka... ...na drugą stronę ulicy do kolejnej gondoli. Ze szczytu, w dół jedziemy... ...czarną 14stką. Warunki na niej - podsumowując jednym słowem: lodowisko. Ścianka w końcowej części zjazdu - tak na oko ok 70% nachylenia. Pokonujemy jeszcze jedną ulicę... ...i wciągamy się na Zwolferkogel. Trasy po tej stronie Hinterglemm? Takie jak widać poniżej: Tu robimy zawrotkę i wracamy na kwaterę - czas nas determinuje do pośpiechu, nogi zaczynają odczuwać przejechane kilometry. A na kwaterze? Chłodne piwo i wspaniałe towarzystwo - szkoda, że Artur wyjechał. Dzięki Kolego za inspirujące towarzystwo, za żarty, spory, a przede wszystkim za mile spędzony czas, wspólną jazdę oraz niezapomniane chwile. Do zobaczenia niebawem! Dzień Czwarty - The End. Słońce zachodzi...a widok z naszego balkonu przedstawia się następująco... pozdrawiam marboru1 punkt
-
1 punkt
-
Dzień trzeci - Leogang. Cz.2 W Leogangu jest do samego miasteczka dwie gondolki - stara i nowa. Do samego dołu również prowadzą dwie trasy - są długie, doskonale się trzymają przez cały dzień. To zasługa przede wszystkim ich nachylenia, ale również mniejszej ilości narciarzy w tej części Skicircus. Po przedostaniu się do ich górnych stacji - można zjechać pod krzesło z pomarańczową bublinką, wciągnąć się na sam szczyt... i zaliczyć naprawdę solidnej długości zjazd. A na górze takie oto widoki: Nowa gondola - full wypas. Widoczek z jej wnętrza na końcówkę niebieskiej trasy. Leogang w całej okazałości: Marboru and Artix na pokładzie komfortowego środka transportu: Jak to Mitek, w którymś z wątków napisał... :tongue: Alpy są przereklamowane :biggrin: Do końca dnia katujemy ww trasy i jeździmy obydwoma wyciągami. Warunki do końca są wyśmienite - jazda super wypasiona. Drzewa, zima i narciarstwo - cóż chcieć więcej? Paula w akcji: Kończymy kolejny fantastyczny dzień - jak to dobrze, że przed nami jeszcze cztery... pozdrawiam marboru PS. Jak widać - przy ograniczonej widoczności zrezygnowałem z szyby w kasku na rzecz tradycyjnych gogli.1 punkt
-
Dzień trzeci - Leogang. Cz.1 Dzień dzisiejszy nie zapowiadał się, że będzie słoneczny. Rano chmury przykrywały niebo i tyko gdzieniegdzie prześwitywały promienie słońca. Temperatura od -10, do -5 popołudniu. Widoczność - kontrast był ok. Plan na dzień trzeci - Leogang. Nim jednak zaczęliśmy jechać w jego stronę trochę pokręciliśmy się na stoku nam najbliższym - było trochę filmowania i przepięknych zdjęć. Przed pierwszym zjazdem: Pierwszych pięć zjazdów było w perfekcyjnych warunkach. Nic dodać, nic ująć: I jeszcze jedno... Pokręciliśmy, pobawiliśmy się kilka chwil i trzeba było wykonać kilka zjazdów by przedostać się na stronę Leogangu. Po drodze do niego: Artix ciśnie... Leogang - najwyższy punkt, zdjęcie z górnej stacji krzesła. Na początek trasa pod starą gondolą... Jak dla mnie - rewelacyjna! Długa, szeroka, ani nie za łagodna, ani nie za stroma - idealna. Cud, miód, malina. Dolna część nieco oblodzona i niestety na trasie małe kamyczki - trzeba było uważać. Towarzystwo: Do godziny 14stej zjazd idealny - dużo lepsze warunki, bez lodu i kamyczków na wariancie z lewą odnogą i fragmentem czarnej. Przy górnej stacji gondol - świetna knajpka z pięknym drewnianym kołem napędzanym wodą. Jedzonko - pierwsza klasa.1 punkt
-
19-01-2016 Wtorek Wagrain vs FlachauZdecydowanie Flachau. Wagrain ratuje tylko to co pod Grafenbergami. Reszta w stronę Alpendorf to popierdułki nie trasy. Najeździlim się wyciągami aż do samego Alpendorf a na nartach to nawet zadyszki nie złapałem. Ponadto dużo krzyżujących się tras i kierunków jazdy narciarzy. Momentami niebezpiecznie. No i śnieg na Flachau lepszy, więcej naturalnego. Może słabiej trzymają te trasy, ale jak dla mnie dużo przyjemniejsze podłoże. Z resztą na Wagrain non stop sypią- czułem się jak w Szpindlerowym. Także końcówka dnia pod Rote8 i Mozartem. Dużo przyjemniej. No i infrastruktura lepsza na Flachau. Przede wszystkim dużo więcej długich wyciągów. A trasy jak się krzyżują to wszyscy narciarze zjeżdżają się w jednym kierunku.Kilka fotek: Wagrain z G-linka Nasze mieszkanko z G-linka Poglądowe zdjęcie obrazujące pogodę Pozdrawiam.1 punkt
-
18-01-2016 poniedziałekWczoraj padło wifi więc relacja dopiero dziś@mifilim Jechać do Flachau. Wagrain dopiero dziś objedziemyTaki mam widok z tarasu: Kwatera super 20 Eu od łebka i jeszcze skipasy ze zniżką pani nam załatwiłaTak było wczoraj: A jakby komu śniegu było mało to na Grafenbergu wciąż sypią. Po stronie Flachau najbardziej przypasiła mi trasa pod Mocartem.Trasa pod Rote8 Fajna, ale trochę stromy początek i w cholerę długa. Dla Jasia zbyt męcząca tak ja uważam. Choć synek był innego zdania. Jak zjechaliśmy tą pierwszą ściankę i spojrzeliśmy w tył to trochę oczy zrobiliśmy.Tera na narty idę. Pozdrawiam.1 punkt
-
Dzień drugi - Fieberbrunn, część 1. Niestety wczoraj - niegroźny upadek jedynego z nas, deskarza Andrzeja skończył się niezbyt pomyślnie. Spuchnięta kostka, ból... ...a w trakcie dnia odwiedziny w szpitalu - diagnoza: pęknięte dwie kości w kostce?! :frown:: Pechowo. Od rana dzisiaj mieliśmy piękne słoneczko i mróz ok -14, później -10. Niebo błękitne bez żadnej chmurki. Początek dnia w okolicach "naszej" gondoli. Warunki na trasach? ...teraz się poznęcam troszkę... ...wyglądały tak: Sztruksik z widoczkiem... Pięknie: Raj? Coś wspaniałego... Plan na dzień dzisiejszy - jazda do Fieberbrunn. Pod nową gondolą, która została postawiona by połączyć Saalbach z ww miejscowością, ok godziny 10 - taka sytuacja: A na górze? Pinezka... Wciągamy się krzesełkiem... A później chłopaki, Artix i Jarek bawią się nieco w puchu.1 punkt







