Narty - skionline.pl
Skocz do zawartości

Ranking

  1. kmarcin

    kmarcin

    VIP


    • Punkty

      10

    • Liczba zawartości

      1 110


  2. johnny_narciarz

    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      8 428


  3. marionen

    marionen

    Użytkownik forum


    • Punkty

      9

    • Liczba zawartości

      4 615


  4. leitner

    leitner

    Użytkownik forum


    • Punkty

      5

    • Liczba zawartości

      4 153


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.05.2016 uwzględniając wszystkie działy

  1. Poniekąd zmuszony (psychicznie) tajnymi kanałami przez kolegę z forum, nie do końca planowany, ale jakże udany weekend narciarski chciałbym jeszcze opisać. Znalazłem prawie w ostatniej chwili karnet na dwa dni do wykorzystania do dnia 08.05.2016 na którymś z 5 tyrolskich lodowców. Wybór był oczywisty - Hintertux. Wyjazd był budżetowy, bo to dla mnie najgorsza pora na wyjazdy, ale z drugiej strony karnet darmowy, grzech nie skorzystać. Jadę sam, noc w samochodzie (w Czechach kilkakrotnie gubię trasę - navi mi się roztopiła, a może rozpuściła, koło Trutnowa, na szczęście miałem ze sobą tradycyjne mapy). Za 15 ósma melduję się na parkingu pod kasami. Pełne słońce i lekki mrozik. Zapowiada się nieźle. Ostatni raz jak byłem na Tuxie (chyba w 2010r), początek marca i poniedziałek. W kolejce po karnety staliśmy 2 (słownie- dwie) godziny, a tym razem żadnej kolejki. Po ósmej kolejka na dwie gondole i po chwili jestem już na szczycie. Chwila podziwiania widoków i już nie wytrzymuję, rzucam się w dół póki mało ludzi (zapewne będzie zaraz tłok). Niestety pakowałem się sam, a to już wróży problemy. Prawie wszystko mam, planowałem jedne spodnie i dwie kurtki (cieńszą i cieplejszą). Wyszło troszkę inaczej, zostałem bez spodni i z trzema kurtkami. Pozostała mi jazda w jeansach. Jednak trochę przeszarżowałem. Rano było bardzo twardo, a do tego narty też sztywne i po paru ostrych zjazdach kolano przypomniało o sobie. Decyduję się na małe śniadanko (oczywiście własne) i przemyślenia co dalej. Do śniadanka ketonal i postanawiam zjechać na parking i wymienić narty i buty na wersje łagodniejsze. Jest zdecydowanie lepiej i znowu gaz i w dół... Do 11.30 nikt nie jeździ poza trasami, ale może jeszcze jest zbyt twardo. Spotykam za to skiturystów, a niektórzy to raczej ski alpiniści, bo korzystają z czekanów, lin i raków jeszcze się odezwę, bo teraz Ania ciągnie mnie na jakąś górę (czyżby czarną?)
    9 punktów
  2. A u mnie w końcu Młody odpalił sezon na rowerze, bo póki co to albo chory, albo pogody brak i jakoś nie układało się, żeby gdzieś się przejechać. Ja jeździłem regularnie przeważnie na szosie i kajam się, bo relacji nie dawałem, ale jutro uzupełnię archiwum i wstawię parę słów i trochę więcej zdjęć. No ale wczoraj po 1,5 tygodniowej przerwie, bo jajka sobie odparzyłem, z Młodym wsiedliśmy na rowery i pojechałem z nim na stare boisko piłkarskie na Tarczownię w Kielcach, żeby pokopać piłkę. 15 km na rowerze zrobione, w piłkę trochę pokopaliśmy, a najważniejsze, że było super :happy: A jak wróciliśmy, to żona wcisnęła mi Małego, żebym go wziął na spacer. No to wsadziłem go w siodełko i dokręciłem z nim i Młodym jeszcze kilka km po osiedlowych uliczkach. A tak to wyglądało:
    4 punkty
  3. cz.2Wisła przejechana,czas na konkretną wspinaczkę! Zaczyna się mniej więcej przy jakiejś pętli autobusowej.Kiedy tu zjeżdżałem,myślałem,że od tej strony musi być baaardzo ciężko,ale jest zupełnie odwrotnie - od strony Szczyrku jest ciężej. Po drodze jeszcze zwracam uwagę na kolejne wyciągi narciarskie - ciekawe ile z nich jeszcze działa? Podjazd nie jest jakiś mega trudny,ale dał w kość,bo wczoraj stówka,dziś już w nogach prawie stówka,zanim dojechałem,ale bidy nie było.W końcu jestem na Białym Krzyżu. Teraz czas na spijanie śmietanki,tzn. zjazd w dół! Niestety jakieś zawalidrogi mi przeszkadzały do połowy zjazdu... Ciągle na hamulcu! Długo się nie zastanawiałem,trza było wyprzedzić! Jak ja lubię rowerem wyprzedzać samochody,zwłaszcza w sytuacji kiedy kierowca nie wlecze się bo czegoś szuka,tylko po prostu robi co może,ale to za mało... :biggrin:Tak więc przymiarka,choć przełożenia właściwego brak i depa! Poszło gładko i dalej żadne AUTO już mi nie przeszkadzało. Tu muszę przeprosić,bo na "czterdziestce" jechałem blisko 70 km/h... Ale byłby mandat! I to na rowerze... Gdzieś przy dole zatrzymałem się żeby zdjęcie zrobić.samochód,który wyprzedziłem pojawił się za ok. minutę.Jak ja lubię jazdę w dół!Pozostał przejazd przez Szczyrk i po drodze skocznie,a dalej już główną drogą oraz szlakiem do Bielska-Białej.Sam light! Po drodze miłe zaskoczenie na wysokości Mesznej,gdzie zrobili piękną ścieżkę rowerową - oby więcej takich akcentów! Później trochę szutrów,aż dotarłem do cywilizacji rowerowej w B-B.Od tego momentu już rekreacyjna jazda do samego domu. Estakady,równiutki asfalcik - to lubimy. Po drodzę Ratusz w B-B Dalej to już tylko utarte ścieżki i do domciu.Dziś łącznie 143 km,z czego przed pracą 21,a po pracy 122km i przewyższenie nieco ponad 1000 m - mało! Trzeba trenować dale,bo ta Śnieżka mnie zmiażdży... :biggrin:
    4 punkty
  4. Dziś miałem ochotę na szosę, no ale Młodym musiałem się zająć trochę, bo żona z Małym wyszła na spacer. No ok. Ale na dzień dobry Bartek do mnie "tata chodź na rower, tylko po mieście dzisiaj" :eek: :happy: Kochany jest, więc na szosę pójdę jutro, a dziś przejechaliśmy się 25km po ścieżkach rowerowych po Kielcach. Miałem ochotę go styrać do 40-50km :crazy: no ale chmury na niebie jakieś takie mało przyjazne były no i potem co innego w planach jeszcze było. Nie obyło się bez przygód, bo na szerokiej, pięknej, z równiutkim asfaltem ścieżce rowerowej przez nieuwagę w słupa wjechał gamoń jeden no i i kilka szlifów jest. Dobrze, że tylko tyle, bo mogło być gorzej.A chwilę potem jadąc lekko z górki pobił swój rekord prędkości, 45 km/h :applause: :crazy: Tak, że 2 godziny bardzo przyjemnie nam upłynęły, a fotograficznie dzisiejszy dzień wyglądał tak:
    3 punkty
  5. Miałem jechać dzisiaj na testy rowerowe, ale zmienili datę na jutro. Być może dlatego, że mają pokazać rower ważący 4kg! :eek: Mam nadzieję, że nie tylko pokażą, ale dadzą przejechać się trochę... Jako, że rower wprowadzony, to szkoda było wracać do domu. Pokręciłem się trochę po terenach zalewowych - 4 i 6 lat temu wszędzie było 1,5 - 2m wody. Okoliczne działki były zalane. Kocham takie widoki!
    3 punkty
  6. Dziś kolejna dłuższa trasa,tym razem z nutką MTB. Wcześniej wyszedłem z pracy,pogoda piękna,więc nad czym się zastanawiać? Była opcja Paprocany,bo tam się dzieję (jutro dokładniej opiszę),ale ostatecznie postanowiłem zrealizować pierwotny plan. Wyjazd ok. 12 i kierunek tradycyjnie J.Goczałkowickie.Dalej przez pola do główniej drogi,bo innej "szybkiej" opcji nie ma i do Wiślanej Trasy Rowerowej. Poszło szybko i już byłem w drodze do Skoczowa.Na tym odcinku trasa jest miodzio. Dalej wzdłuż Wisły do Wisły,choć węglowodany wchłonąłem w Ustroniu,bo tu fajna knajpka była... Od jakiegoś czasu,w kilku miejscach w Beskidach,można wypożyczyć Fat Bikea - również w Ustroniu.Cena: 99 zł/dzień Wisła w Ustroniu i te kłódki... ludziom już odwala... Po wchłonięciu frytek w Ustroniu,postanowiłem wskoczyć na lody do Wisły.Mam tu swój ulubiony punkt.Idzie lato i w każdej miejscowości coś się dzieję.Nie inaczej w Wiśle - dziś siatkówka plażowa. Dalej od centrum i w stronę Salmopolu,bardziej znanego tu jako Biały Krzyż...Najpierw jednak jakiś stawek,Gessler... Przy okazji zajrzałem pod skocznię im. Adama Małysza.
    3 punkty
  7. Johnny w SPD i sztywnych butach praktycznie całe Waty, które kręcisz idą w korby, a w zwykłych butach i platformach mnóstwo twojej siły po prostu ucieka i nie jest przenoszona na napęd. O ile w rekreacyjnej jeździe po płaskim nie ma to większego znaczenia, ale już na podjazdach ma kolosalne. Bo każdą nogą zarówno naciskach pedał jak i ciągniesz go w górę. Po pierwsze jest szybciej, po drugie lżej i nie masz sytuacji, że but ześlizguje ci się z pedała i w najlepszym wypadku tracisz tylko rytm i prędkość. Różnica jest naprawdę ogromna, a jak nauczysz się jeszcze właściwie pedałować, wykonywać obroty, co wbrew pozorom nie jest łatwe, to wtedy i na płaskim zobaczysz różnicę. Jest szybciej, łatwiej i efektywniej. Drugą rzeczą, to jak masz możliwość, to pożycz jod kogoś jak najlżejsze koła, a swoją drogą odchudź rower ze wszystkiego co jest zbędne, tj. lampki, odblaski, dzwonki, podnóżki, itp. No i trenuj konkretne interwały siłowe na jakimś podjeździe, ale nie zapominaj też o bazie tlenowej no i regenracji. No i nawżeraj się ze dwa dni przed zawodami mnóstwo węglowodanów, przed zawodami to samo, tylko lekkostrawnie już, z dżemem, bananami, no i miej ze sobą jakieś kolarskie żele energetyczne, żeby Ci prądu nie brakło i żebyś mógł jechać.
    2 punkty
  8. Ze względu na inne plany nie zapisałem się na testy w Bielsku-Białej,za to spontanicznie zapisaliśmy się z Żonką na testy w Tychach... To był strzał w dziesiątkę! Dostępność rowerów spora,mimo zapisywania na dzień przed. Oczywiście priorytet to ustawić nasz udział w imprezie pod moją lepszą połówkę,ale ja też dostałem co chciałem.Tak więc na pierwszą turę Dżonka dostała Scotta Genius 730,a ja Genius LT 700 Tuned Plus,czyli na szerokich kołach.Dokładnie na 2,8 cala. Uuuu,jest maszyna!!! A właściwie dwie... o łącznej wartości 64 000 zł!!! Załapaliśmy się do wolniejszej grupy,ale nie wiem co to znaczy,bo tempo jazdy od początku miażdżyło nawet testerów na "elektrykach"! Ja tam dawałem rady... Testy czas zacząć! A zaczyna się na parkingu,przed startem. No właśnie,gdzie pojechaliśmy... Tutaj jest sporo bardzo fajnych miejsc,których jeszcze nie przetestowałem.Na początek jednak test po plaży - było super,oponki dały redę.Te 2,8 cala wystarczą do piachu.Dalej to leśne ścieżki,bardzo fajne! Ale najpierw sesja... Niestety,chyba był jakiś problem z moim rowerem,ale na szczęście udało się go przygotować. No i jazda w teren!
    1 punkt
  9. Johnny time-lapse co 1s. robi mi zdjęcia w kamerce, więc ja ją trzymam albo ustawiam nie widząc kadru, a ona robi :laughing: a co wyjdzie, to dopiero w domu patrzę, bo na ekranie smartfona nie chce mi się oglądać :smile:
    1 punkt
  10. Ale trafiłeś!!! Brawo!!! :applause: Pozostałe foty również super! :applause: Pozdrawiam.
    1 punkt
  11. Bo tam prawie zawsze fuka, więc często musieliby wyłączać.
    1 punkt
  12. Marzenia ściętej głowy...Ale wiosna jest, to można się trochę pobawić :Na Lukovą postawiłbym szybką czwórkę (raczej bez bublin) 2400 os/godz z Kolieska i dodałbym krzeseł na drugim krześle (można zwiększyć tam przepustowość z 1200 do 1800 os/godz). Nie narysowałem gondolki na Kosodrevinę, ale ona i tak jest pewna.Przerywane trasy są wg mnie niekonieczne. Co do trasy na Lucky, to nie wiem jak tam jest z ukształtowaniem terenu - nie wiem czy nie wyszła bokiem :stupid:
    1 punkt
  13. Maciek , Ty musisz mieć dwa nicki : zimą johnny narciarz a latem johnny kolarz :biggrin:
    1 punkt
  14. Tak na wszelki wypadek podpowiem, w Jakuszycach jak i w innych miejscach można wypożyczyć rowery. W tamtym roku za zestaw ( rower+kask) chciano jakieś 45zł. Mapki gratis:) Weekend zleci jak nic
    1 punkt
  15. Na stronie piszą, że budowa już się rozpoczęła, czekam na jakieś zdjęcia
    1 punkt
  16. Pkl inwestujeW Zawoji na Mosornym zakupiono nowoczesne urządzenia do utrzymania stoku latem?
    1 punkt
  17. Kanapa pomiędzy trasami E i F na Żmijowiec przydałaby się nawet bardziej niż nowa kanapa pomiędzy A i B na Czarną Górę. I przede wszystkim naśnieżanie na E i F. A ze starą kanapą na Czarną Górę da się żyć.
    1 punkt
  18. Ja 4 lata temu zakupiłem dla siebie rower, wątek był założony z powodu pytań kolegi, który przymierzał się do zakupu. Nie znam się na osprzęcie w kwestii ich opisów, ale potrafię dostrzec zalety w przypadku fizycznego zetknięcia z nim...np. hamulce XT. Mam takie u siebie i podzielam twoje zdanie- rewelacja:) Mam też podobne zdanie o systemie 1x10 czy 1x11. Nie pasuje mi, dla mnie gorsze zestopniowanie kasety i niższa precyzja działania napędu...ALE to co najgorsze, nie wiem czy zwróciłeś na to uwagę. Jak zakręcisz korbą do tyłu na najlżejszym przełożeniu łańcuch spada i wędruje po kasecie jak pozwijany grzechotnik!!! Beznadzieja:/ Takie przypadłości mają nawet systemy Sram XXO coś tam za kosmiczne pieniądze. Za pierwszym razem, gdy to mi się przytrafiło aż się spociłem myśląc że coś zepsułem i teraz będę musiał wyskoczyć z kasy :D PS. Nie powrócisz do koła 26 bo praktycznie nie uświadczysz Właśnie w niedzielę jeździłem na Specialized z kołami 29 ...szybciej, dynamiczniej jeździło mi się na moim kole 26. Skłaniałbym się ku wnioskowi że większe znaczenie ma napęd niż samo koło. Pomijam dobre dobranie ramy bo to oczywista oczywistość
    1 punkt
  19. Wjeżdżałem autem na Fonne i powiem że dla wielu jest to wystarczające przeżycie. Myślałem że moje auto przestanie pobierać olej z miski. Nachylenie robi wrażenie, a waskość drogi i przepaści nie pomagają :biggrin:
    1 punkt
  20. To narciarstwo wykańcza ludzi... [video=youtube;CjSf95b1fRA]
    1 punkt
  21. W skrzynce zobaczyłem dzisiaj takie cudo:
    1 punkt
www.trentino.pl skionline.tv
partnerzy
ispo.com WorldSkiTest Stowarzyszenie Instruktorów i Trenerów Narciarstwa PZN Wypożyczalnie i Centra testowe WinterGroup Steinacher und Maier Public Relation
Copyright © 1997-2026
×
×
  • Dodaj nową pozycję...