Ranking
- uwzględniając wszystkie działy
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
1 Październik 2007 - 14 Październik 2026
-
Rok
14 Październik 2025 - 14 Październik 2026
-
Miesiąc
14 Wrzesień 2026 - 14 Październik 2026
-
Tydzień
7 Październik 2026 - 14 Październik 2026
-
Dzisiaj
14 Październik 2026
-
Wprowadź datę
06.04.2017 - 06.04.2017
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 06.04.2017 uwzględniając wszystkie działy
-
Warunki śniegowe ok. Sztruks był cały dzień bo tak zabetonowalo stoki w nocy. Mamy kilka zdjęć z wczoraj i dzisiaj ale nie potrafię ich wstawić z telefonu . Dzisiaj mocny wiatr od szczytu do Lukovej no i przelotne opady śniegu. Na razie tyle. Może później uda się napisać coś wiecej.5 punktów
-
4 punkty
-
Pierwszy z lewej podobny do Andrzeja Bachledy to Bojan Križaj (ur. 03.01.1957) – słoweński narciarz alpejski a wtedy reprezentujący Jugosławię. Jego największym sukcesem jest srebrny medal wywalczony w slalomie podczas mistrzostw świata w Schladming 1982. Jego najlepszym sezonem w PŚ był sezon 1979/1980 kiedy to zajął 4 miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W sezonie 1986/1987 zdobył mała kryształową kulę w klasyfikacji slalomu. 9 razy pierwsze miejsce w PŚ w slalomie. W środku to najsłynniejszy jugosłowiański a później słoweński trener i działacz narciarski Tone Vogrinec (ur. 24.02.1942) w Mariborze. Karierę zawodniczą zakończyła poważna kontuzja w 1969 r. Papiery trenerskie zdobył we Francji w międzynarodowej szkole w Chamonix. Najpierw trenował młodzież w Baniku Maribor. W sezonie 1972/73 został trenerem reprezentacji kobiet . W sezonie 1973/74 zaczął prowadzić drużynę męską. Jako trener i dyrektor kadry ski słoweńskiej pracował aż do 2006 roku, kiedy postanowił przejść na emeryturę. Na zdjęciu z prawej Boris Strel (ur. 20.06.1959 r w Skofja Loka, zmarł. 28.03 2013 w Skofja Loka) –słoweński narciarz alpejski reprezentujący Jugosławię. Jego największym sukcesem jest brązowy medal wywalczony w slalomie gigancie podczas mistrzostw świata w Schladming w 1982 r. W Pucharze Świata wygrał w Cortina d'Ampezzo w 1981 r. Jego śmierć w wieku 53 lat była szokiem w Słowenii. Podejrzewa się prawdopodobnie samobójstwo. I trzej medaliści alpejscy Jugosławii od lewej Jure Franko (srebro IO w 1984), Bojan Kriżaj i Boris Strel. Boris Strel Bojan Kriżaj Pozdrawiam serdecznie.4 punkty
-
Dzięki! Właśnie Darka chciałem trochę więcej wrzucić, bo pewnie gdyby był w pełni sił, na pewno bawiłby się do końca! Dzięki! Jeszcze parę scen bym wymienił, ale chyba każdy tak ma... Dzięki! Długo szukałem, ale kluczem okazało się właściwe hasło w wyszukiwarce. Szkoda, że nie mogłeś zostać, bo zabawa była na 102! No niestety niczym z tym związanym, choć ostatnio złapałem ciekawą fuchę... Ale nie napiszę (niektórzy już wiedzą), bo złamałbym regulamin... Cóż, to tylko amatorskie filmiki. Wpadaj za rok, bo na prawdę warto! Ja na pewno będę i nie tylko na tej imprezie! Pozdrowienia dla wszystkich! PS. Zastanawiam się gdzie jeszcze można by pojeździć w letnim stroju...3 punkty
-
No i to się fachowo nazywa "dawkowanie napięcia" - czyli prosto - najlepsze na koniec Super "prodakszyn" no i muza dopasowana perfekcyjnie - prawdziwy "Słoneczny patrol". Jestem przekonany, że ten oryginalny się chowa. Pozdrawiam3 punkty
-
Super! Bardzo się cieszę! Zapewne tak samo jak Rafał - Szymonidius. Impreza mega! Aniu, sam byłem zaskoczony! Ale odważnie podeszła do tematu i oboje będziemy mieć wspomnienia... A Iza do tego katarek... Chyba ostatni filmik - miał być pierwszy, ale ściągnięcie tej muzy nie takie łatwe i do tego prawa autorskie... Ale nie zblokują go. Jedynie ja nie mogę na nim zarabiać, ale nie po to go montowałem.3 punkty
-
Dziekuje panowie za szczeg.odpowiedzi,nie bede juz wszystkich cytowal Pytalem poniewaz pierwszy raz narty na nogach mialem w 2006 na Kamiensku...a dopiero w 2008 pierszy raz jezdzilem gdzies w osrodku gorskim....choc ciezko tonazwac jazda:D:D Ale od 2011 juz cyklicznie odwiedzam SON,czy COS,Pilsko a Chopka dopiero od tamtego roku:D:D:D:D Pewno gdyby sie mieszkalo wczesniej gdzies blizej gor,albo wczesniej zaczelo przygode z nartami to nie byl bym tak opozniony w rozwoju narciarskim ;-)))2 punkty
-
Oczywiście na tym zdjęciu też mój kiedyś idol Bojan Kriżaj. Jazda marzenie!2 punkty
-
Przemek a kto piwiedzial że Maciek nie ma etatu reportera Tam trzymaj Johnny2 punkty
-
2 punkty
-
Dżonka mega gwiazda i do tego uśmiechnięty Darek (jak zawsze). Realizacja wiadomo, Maciek the best.2 punkty
-
Kolejny film z historii narciarstwa. Tym razem głównym bohaterem jest Franz Klammer. Jeśli ktoś w ogóle go nie kojarzy, to wymienię jego najważniejsze osiągnięcia: mistrz olimpijski, trzykrotny medalista mistrzostw świata (w tym dwukrotny mistrz - w kombinacji i w zjeździe) oraz pięciokrotny zdobywca Małej Kryształowej Kuli w klasyfikacji zjazdu Pucharu Świata. Więcej --> https://pl.wikipedia.org/wiki/Franz_Klammer Posłuchajcie też świetnego dopingu https://www.facebook.com/worldsnowday/videos/1493994457288782/1 punkt
-
Szlag wywala błąd-za mało pamięci aby ukończyć operację. Chyba prześlę mms- em zdjecia do Jaska ale to wieczrem bo już mnie i idziemy coś zjeść. Pozd. Torres1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Marionen, jesteś prawdziwą "kopalnią" wiedzy, szacunek! P.S. Swoją drogą, te elany powinny mi podpowiedzieć kierunek, choć uczciwie przyznaję, że o Vogrinecu nic nie wiedziałem, a Strela nie zapamiętałem...1 punkt
-
1 punkt
-
W pewny sensie tak, ale nie związany z narciarstwem... Ale kto wie co jeszcze się wydarzy...1 punkt
-
Maciek ok skoro nalegasz Możemy skoczyć w maju na dnióweczkę w jedynie słusznym Moltek1 punkt
-
Załamka... Chciałem tam w krótkich gaciach pośmigać w niedzielę lub poniedziałek... Może BSA jeszcze ruszy, bo coś tam przebąkują o takiej możliwości...1 punkt
-
1 punkt
-
Wszystkie filmiki zajefajne. Nie wiem Johnny czym się zajmujesz, ale jeżeli to nie ma nic wspólnego z filmowaniem, to minąłeś się z powołaniem. Zrobiłeś BSA reklamę...za rok, jak powtórzą imprezę, będą tłumy. Żałuję, że moje plany "bycia" nie wypaliły...może za rok...1 punkt
-
Super! najbardziej gratuluje tego ze jak jeździliśmy w niedziele to już mówiłeś jaki masz pomysł i wiedziałeś ze film będzie fajny. Po czym go zrobiłeś i jest dokładnie taki jak mówiłeś:) super ze udało Ci się odszukać ta muzykę:)1 punkt
-
Mario - jak zawsze pełna i wyczerpująca wypowiedź. Dzięki za tę garść informacji. Pozdrawiam1 punkt
-
1 punkt
-
Oczywiście Twój trop jest zawodniczy! To wielcy bohaterowie Jugosławii (Słowenii) i Elana .Od lewej Bojan Kriżaj, Tone Vogrinec i Boris Strel.1 punkt
-
1 punkt
-
Nie widziałem nigdy pracującego ratraku w latach 78-86, kiedy najintensywniej przeczesywałem trasy Szczyrkowskiego i Małego Rachowca. Ponoć COS posiadał jeden egzemplarz. Ja go nie widziałem, ale też tras na Skrzycznem nie odwiedzałem. Zresztą muldy wówczas dla nikogo nie miały żadnego znaczenia, były częścią urozmaiconego stoku i dodatkową atrakcją. Tylko po schodach w szkole w poniedziałek nie dało się chodzić.1 punkt
-
No nie, jeszcze filmik. Dzisiejszy wieczór to już kino domowe z BSA. Tylko czemu ja wszędzie taki naubierany?1 punkt
-
Druga część z Dżonką SUPER. Zwłaszcza jej epizody świetnie grają z muzyką. Dziękuję za moje 3 sekundy. @marboru uwaga, powoli oglądam filmiki @johnny_narciarz po kilka razy1 punkt
-
Hej. Krótko napiszę bo z telefonu. Jesteśmy jeszcze jutro a może i w piątek. Dzisiaj pogoda jeszcze ok. Trasy całkiem dobre. Ludzi mało, na południu pustki tam jazda rewelka. Na razie tyle. Czekamy na dostawę śniegu. Jak wrócimy od muzykantow to spróbuję wstawić foty. Pozdrawiam. Torres1 punkt
-
Ja w latach 70 i 80-tych na polskich (głównie dolnośląskich) stokach, ratraków nie pamiętam. Co nie znaczy, że ich nie było. Po prostu nie pamiętam, bo miałem to gdzieś. Interesowała mnie tylko jazda po śniegu. A muldy i odsypy były tak naturalne, że nie wyobrażałem sobie jazdy w innych warunkach. Czasami na początku sezonu po pierwszych opadach śniegu, zbierała się grupa narciarzy i ubijaliśmy wtedy stok podchodząc na nartach bokiem. To tak w pierwszym tygodniu sezonu, a dalej to już odsypy rosły i trzeba było się przystosować.1 punkt
-
Gustav i Roland Thoeni nie byli braćmi , tylko kuzynami. Urodzili się w małej alpejskiej dziurze Trafoi, między Solda, a Bormio koło Passo Dello Stelvio. Miałem tam okazję trenować w połowie lat 2000 przez 10 dni. Rewelacji nie ma , dwa krzesła i orczyk. W zawodach zająłem 6 miejsce. Mała wioska, ale 2 mistrzów wychowała (zwłaszcza Gustav). Niestety nie spotkałem Ich. Włosi piszą imiona Gustavo i Rolando. Rodzina Thoeni ma w Trafoi swój własny stok i wyciąg. Nie jeździłem jednak tam, to stok do nauki nie do treningów.1 punkt
-
1 punkt
-
Co Ty gadasz? Super!!! Pełna profeska!!! Co jak co, ale to ja przy Tobie jestem amatorem. Pozwolę sobie wrzucić drugi filmik. ? Tym razem jazda, jazda i jeszcze raz jazda... PS.Niestety nie znalazłem przez dwa dni muzy, która by mnie zadowoliła, więc coś tam takiego... Jak już mam pomysł, to nie idzie tego ściągnąć...1 punkt
-
Dystans dzisiaj żaden, bo jedynie 23 km po rubieżach Radomia ale udało się zrobić kilka ciekawych zdjęć hahaha oczywiście wg mojej opinii... Lewa noga słaba ale wzmacniać mięśnie trzeba. Powolutku, powolutku i do przodu. Fajny rowerek po pracy Wiosenny klimacik... Słońce dzisiaj zachodziło magicznie... Duża tarcza i ciekawy kolor... Klimat nieco industrialny. Z bliska: Rowerek Pozdro dla rowerzystów. marboru1 punkt
-
Staram się nie przekraczać 125. Skutkuje to koniecznością zatrzymania się i odczekania aż spadnie poniżej 90 uderzeń ale na razie nie chcę ryzykować. Skąd ta wartość? Ano przy mojej zmierzonej niewydolności NYHA-2 (30%-ostatnia wartość z Echo serca, pewnie teraz 35%) HRmax=96-105 uderzeń na minutę. Oczywiście przy zdrowym serduchu można i 200 ale to w przyszłym sezonie. Pozdrowienia1 punkt
-
BSA po raz pierwszy objeżdżone przeze mnie. Trasa dość mocno nachylona, przy tak pustym stoku jak dziś można śmiało poszaleć. Pewnie nieco gorzej przy pełnym obłożeniu. Na wiosenne nartowanie, gdy już nie ma ludzi będzie w sam raz. Warunki rano całkiem w porządku. Po 10,00 miękko ale szerokie nartki dawały radę, jak po 12,00 pewnie Johny z Izą opiszą, śmigali jeszcze i pewnie będą do zamknięcia, pozdrawiam. Ja musiałem kończyć bo za bardzo mnie ponosiło. Przerw na spadek pulsu już prawie nie robiłem bo cała szerokość trasy dla ridera, bezpieczniej więc było się zwinąć do domu. Pozdrowienia także dla pozostałych stale już spotykanych na stokach forumowiczów jak i nowo poznanego @Szymonidiusa.1 punkt
-
I mi jakoś żal się zrobiło, że wszyscy gdzieś śmigaj, a ja w pracy... Postanowiłem więc zacząć dzisiaj nieco później pracę i wybrałem się (po raz pierwszy!) na Beskid Sport Arenę. O samym ośrodku pisać nie będę, bo chyba wszystko już zostało napisane . Chwała im za to, że kiedy praktycznie wszyscy się "zamykają", oni nadal działają i do tego z całkiem fajnymi warunkami. Przyjechałem o 8 i pierwsze zjazdy jeździłem jeszcze po "twardym", nawet bardzo twardym, za czym szczerze mówiąc nie przepadam. Cała frajda zaczęła się (przynajmniej jak dla mnie), kiedy zaczęło "puszczać". Jazda po praktycznie pustym stoku. Oczywiście w takiej temperaturze, po 10 już było gorzej, śnieg zrobił się bardzo ciężki i mokry, ale bez tragedii. Były ze 2 miejsca, gdzie zaczęły pojawiać się minerały i przetopienia, ale w zasadzie bez większego trudu można było je wyminąć. Jedyny moim zdaniem minus to...ratrakowanie. Niestety "ratrakowy" nie jest mistrzem świata i - szczególnie z rana - trasa wyglądała jakby była podzielona miedzami i przejazd po takiej miedzy (szczególnie zmrożonej) dawał się mocno we znaki moim kolanom. Gdyby trasa była lepiej (równiej) wyratrakowana, to uznałbym że było idealnie. Ale nie ma co wybrzydzać, było fajnie .1 punkt
-
1 punkt
-
Hmm powiem tak na 2 miesiące już mam plany,ale koniec marca początek kwietnia będę tam plus Maso Corto,a co :smile:1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Szkoda że miesiąc wcześniej nie były perfekcyjne,a nie w sumie nie szkoda :stupid:1 punkt
-
Jak widać na załączonych zdjęciach pogoda dopisała.Warunki jak to w Sulden na tą porę-PERFEKCYJNE:)1 punkt
-
1 punkt
-
W....łeś mnie chyba se skikne tam :smile: Ps.Obiecuje że w tym sezonie moje narty tam będą1 punkt
-
1 punkt







